malgogo
17.04.08, 17:11
Wygrały ewidentnie dzieci samotnych matek. W dwóch z wybranych przez nas
przedszkoli na Ursynowie 80 proc to właśnie dzieci tzw. samotnych matek a
reszta to rodziny wielodzietne. W pozostałych nie byłam w stanie sprawdzić. Te
samotne matki nazwałam tzw. samotnymi, bo większość z nich żyje w
konkubinacie - ma pieniądze większe niż ja i mąż (oboje pracujemy - ja po
nocy, bo kto w dzień dzieckiem się zajmie - już nie daję fizycznie rady). W
przedszkolach mówią, że już od dawna tak jest ale nic nie mogą zrobić, bo
kobiety ślubu nie mają a nie ma możliwości sprawdzić, z kim mieszkają.
Tak więc jesteśmy bez przedszkola,z kredytem i moim brakiem perspektyw na
pracę w dzień.
System promuje nieuczciwość. Znam wiele "małżeństw", które sie nie pobrały
tylko dlatego, żeby od państwa ściągać zwrot podatków lub korzystać z zasiłku.
Za komuny trzeba było kombinować i teraz też. Mam ochotę wyjechać niż żyć w
kraju krętaczy i oszustów. Tu uczciwość nie popłaca!!!!