Dodaj do ulubionych

lezakowanie

13.07.08, 12:31
W ktoryms watku przeczytalam o odbieraniu dzieci przed lezakowaniem.
Istnieje cos takiego jeszcze?! Powiedzcie mi jak sie to odbywa - mam swoje
wspomnienia z dziecinstwa - koszmar. Moja corka [podobnie jak ja] od
skonczenia roczku po prostu nie sypia w dzien i co ktos ja bedzie pakowal do
lozka?!
Obserwuj wątek
    • stopjedzeniustokrotek Re: lezakowanie 13.07.08, 12:40
      Z tego co wiem,lezakowanie w panstwowych przedszkolach jest juz
      tylko w najmlodszych grupach.A z drugiej strony musze Ci napisac ,ze
      moje dziecko tez nie spalo w dzien od skonczenia roczku ale po
      pojsciu do przedszkola,w przedszkolu mialo przed obiadem tyle
      atrakcji ,zabawy z kolegami,zabawy na podworku,teatrzyki,spotkania z
      ciekawymi ludzmi,zajecia plastyczne,inne organizowane przez
      pania ,ze juz przed 12 byla tak padnieta,ze zasypiala nad talerzem
      zupy tak wiec mysle,ze na razie nie musisz odnosic warunkow domowych
      do przedszkolnych.Dopiero po kilku tygodniach w przedszkolu okaze
      sie ,jak dziecko reaguje na taką duza dawke emocji przedszkolnych.
      Pozdrawiam
      • faq Re: lezakowanie 13.07.08, 12:43
        dzieki, oby! smile
    • ewa_mama_jasia Re: lezakowanie 13.07.08, 13:24
      A co widzisz złego w fakcie, że trzylatki po paru godzinach intensywnych zajęć i
      obiedzie kładą się, żeby posłuchać bajek? Czytanych "w naturze" lub puszczanych
      z płyty? Spać nie muszą, ale odpoczynek się przyda, żeby zregenerować siły przed
      następnymi godzinami zabawy. Zresztą zawsze możesz zapisać dziecko do
      przedszkola bez leżakowania lub odbierać przed.
      • faq Re: lezakowanie 13.07.08, 19:18
        odpoczynek, oczywiscie smile po prostu nie wiem jak to teraz wyglada..
        za moich czasow obsluga wyciagala koszmarne lezaki, my wtlaczalismy sie w
        pizamki i nastepowala godzina? poltorej? meki..

        Zresztą zawsze możesz zapisać dziecko do
        > przedszkola bez leżakowania lub odbierać przed

        jasne.. smile zwlaszcza przed..
        • agulka04 Re: lezakowanie 13.07.08, 19:24
          u nas dużo dzieci jest zapisanych na 5 godzin i odbieranych po
          obiedzie - przed leżakowaniem,
          • kocianna Re: lezakowanie 13.07.08, 19:42
            U nas dzieci są przebierane w piżamki i kładą się spać - moja córka śpi tylko w
            przedszkolu, w weekendy w dzień nie chce. Jeżeli dłużej pośpi rano albo był
            lżejszy dzień, mówi paniom, że posiedzi sobie przy stoliku i poukłada puzzle
            albo pójdzie do starszej grupy (średniaki i starszaki mają o tej porze czytanie
            bajek) i nie ma problemu.
        • ewa_mama_jasia Re: lezakowanie 13.07.08, 19:52
          Mówię z teorii, bo dopiero teraz mój syn idzie do przedszkola. Tak to
          przedstawiła dyrektorka na spotkaniu wstępnym - że dzieci się kładą (fakt, że na
          leżaczkach, pod kocem i w piżamkach) i słuchają bajek czytanych przez
          nauczycielkę bądź puszczanych z płyty. Bardzo prawdopodobne, że przy tym
          niektóre usną, ale mnie to nie martwi. Mój syn śpi w żłobku dwie godziny, w domu
          potrafi nawet trzy i pół smile
          • pikum Re: lezakowanie 13.07.08, 20:05
            Oj u nas leżakowanie było prawdziwym koszmarem.Córka nie chciała
            leżakować a przy tym rozbawiała inne dzieci i panie strasznie się
            wkurzały.Doszło nawet do ostrej utarczki słownej i wizyty u
            dyrektora.Przez to zakichane leżakowanie byłam skłonna wypisać córke
            z przedszkola,bo codziennie wysłuchiwałam pogadanki,żebym 3 letniemu
            dziecku wytłumaczyła,że ma spać albo chociaż cicho leżeć przez
            1.5godz.Koszmarrrrrrrrrrrrrr
            • faq Re: lezakowanie 13.07.08, 20:13
              wlasnie takiej sytuacji chce uniknac smile wole wariant: czytanie ksiazek z inna
              grupa. Musze sie wybrac na rozmowe w przedszkolu. Dla mnie bylo tak oczywiste,
              ze jak dziecko chce spac ma taka mozliwosc a jesli nie to odpoczynek bez snu, ze
              nawet mi nie przyszlo do glowy pytac.
              • trojakowamama Re: lezakowanie 13.07.08, 20:39
                Ja sobie nie wyobrażam swoich trzylatków leżących grzecznie na
                leżaczku (o spaniu nie wspomnę)...ciekawa jestem czy w naszym
                przedszkolu istnieje możliwość przejścia do starszej grupy.
                • opcja_do_wyboru Re: lezakowanie 13.07.08, 21:39
                  Troche glupie takie gdybanie,co by bylo gdyby bylo....a moze to
                  szukanie problemu na siłe?Moze twe dziecko od razu zasnie zmeczone
                  atrakcajmi a moze bedzie czytanie bajek?Nie lepiej zadac to pytanie
                  jak naprawde bedzie problem?
                  • faq Re: lezakowanie 13.07.08, 21:44
                    ja tam wole miec opracowany wariant B, moze zasnie, ale doswiadczenie
                    podpowiada, ze nie zasnie. A lamanie kolem przez przedszkole w imie: bo takie sa
                    panujace zasady, jakos mi nie pasuje. Wole wczesniej opracowac wariant
                    zapasowy, niz potem zostac na lodzie - czyli bez mozliwosci ruchu. Nie bede w
                    wrzesniu nerwowo szukac innej opcji.
                    • joxanna Re: lezakowanie 13.07.08, 22:08
                      A po co cyrk z przebieraniem w piżamki? Moja sporadycznie śpi w dzień, ale jeśli
                      jest zmęczona, to kładzie się na pościelonym łóżku, na kapie i przykrywa
                      kocykiem. Tak samo, jak mnie by się zdarzyło, czy mężowi (gdyby to było możliwesmile.

                      Nie bardzo rozumiem po co piżamki w przedszkolu - spocone, trochę brudne dziecko
                      przebiera się w piżamkę i potem znów w znoszone ubrania. Dla mnie to trochę
                      obrzydliwe. Przecież nie biorą prysznica przed przebraniem się. Czy może
                      codziennie trzeba te piżamy zmieniać?
                      • hakdil Re: lezakowanie 14.07.08, 10:10
                        Przebierają się w piżamki,by nie spac w ubrudzonych zabawą
                        ubrankach.Nie wyobrazam sobie spania w
                        rajstopkach,spódniczkach..itp.Pracowałam w przedszkolu z 3 i 4-
                        latkami.W grupach było po 26 zapisanych dzieci.Spały prawie
                        wszystkie.Dajcie szansę dzieciom,by przystosowały się do nowego
                        trybu funkcjonowania w grupie przedszkolnej.Ja tez posyłam teraz
                        moje dziecko do 3-latków.Zapisałam je do przedszkola,w którym dzieci
                        spią również w 4-latkach.Wiem,że to sie sprawdza.A jeśli nie
                        śpią,nikt im głowy nie urwie,panie na pewno zajmą się nim tak,by nie
                        przeszkadzac tym śpiącym.Czytałam na forum też taki tekst,że drzemka
                        dzieci to czas na kawkę dla pańsmileWierzcie,że czas w pracy to praca
                        (robienie pomocy dydaktycznych,kart pracy,dekoracji,wypełnianie
                        dziennika,planowanie indywidualnej pracy z dzieckiem itd.).Wy też
                        pewnie w pracy nie spijacie kawek,nie słuchacie radyjka i nie
                        czytacie zaległej prasy.Nadeszły czasy,że siedzenie za biurkiem,a
                        nie aktywne bycie z dziecmi -nie przedłuzy nikomu umowy o
                        pracę.Wracając do leżakowania-są przepisy sanepidowskie regulujące
                        również i tę sprawę.
                        Pozdrawiam.
                        • hanna26 Re: lezakowanie 14.07.08, 14:26
                          Cieszę się, że w przedszkolu mojej córki nie ma leżakowania. Spróbujcie wytłumaczyć dorosłemu czowiekowi, żeby nie będąc zmęczonym leżał z zamkniętymi oczami (tak, tak, u nas wymagano, żebyśmy wszyscy mieli zamknięte oczy!) przez ok. 2 godziny... Wrrrr.

                          Moja najstarsza córka ma 5 lat. Uczęszcza do przedszkola od 3. roku życia. W przedszkolu (prywatne, katolickie) są leżaczki "na wszelki wypadek", ale dzieci od dawna z nich nie korzystają. Owszem, jest po obiedzie półgodzinny odpoczynek - na kocykach słuchają jakiejś bajeczki. Ale przebieranie w piżamy, układanie w pościeli do snu w środku jasnego dnia? No, sorry, dla mnie to jakiś absurd. Pomieszanie dziecku pojęć. Nie wiem jak u was, ale u nas w domu piżama i pościel są w użytku wyłącznie w nocy. Gdy starsze dziewczynki spały w dzień - po prostu kładły się w zwykłym, dziennym ubraniu na swoich łóżkach nakrytych narzutami. Przykrywały się kocykami - i wszystko.

                          Teraz żadna z nich nie śpi (tylko najmłodsze, niemowlęsmile)- i szczęście, bo dzięki temu kładą sie spać o 20.
                          • hanna26 Re: lezakowanie 14.07.08, 15:22
                            Oczywiście miało być "nie śpi w dzień"!
                          • pikum Re: lezakowanie 14.07.08, 20:14
                            Ano właśnie,wytłumacz 3 latkowi,że ma cichutko leżeć.U nas w
                            przedszkolu panie kazały tłumaczyć.Przemordowaliśmy ten okres
                            maluchów a w średniakach już nie ma leżakowania.Opcje z przejściem
                            do starszej grupy też poruszyłam,ale niestety jeżeli chodzi o
                            chwilowe przejście dziecka do innej grupy główne zdanie na ten temat
                            mają panie z tejże grupy. A po co im jedno małe dziecko więcej?
                            Jeszcze trzeba by było się zająć.......
                            • piano00 Re: pikum 14.07.08, 21:47
                              pikum napisała:


                              > mają panie z tejże grupy. A po co im jedno małe dziecko więcej?
                              > Jeszcze trzeba by było się zająć.......

                              A Ty masz pojecie o pracy przedszkolanek ze sarkazmu uzywasz?Maluch
                              na zajeciach ze starszakami?Moze i by pani sie zajela ale nie
                              musi,bo odpowiada za bezpieczenstwo swoich dzieci i musi realizowac
                              zajecia ze starszakami a nie patrzec na malucha a chyba nie
                              przyjemnosc maluchowi samemu siedziec w kaciku i samemu sie
                              bawic?.Sorry ale naszej pani "podrzucali" takiego malucha i wiesz co?
                              Rodzice sie zbuntowali,dlaczego ma rozpraszac panią?Starszaki w tym
                              czasie uczyly sie czytac i pisac i dlaczego pani mialaby dzielic swa
                              uwage i bawic sie z maluchem skoro on ma swoja panią?Troche wiecej
                              obiektywizmu a mniej sarkazmu....
                              • pikum Re: pian00 16.07.08, 23:59
                                Nie używam sarkazmu,ani nie mam pojęcia o pracy
                                przedszkolanek.Chodziło mi raczej o grupe średniaków,ale skoro
                                lepiej mordować dziecko przez 1,5 godziny to o,k.Zresztą jak dobrze
                                kojarze,to zajęcia edukacyjne odbywają się raczej przed obiadem,a po
                                obiedzie grupę średniaków widywałam w ogródku,bądź dzieci bawiły się
                                samodzielnie.Więc w czym problem?A z drugiej strony,to pani podczas
                                leżakowania ma czas na przygotowanie pomocy dydaktycznych,bądź
                                wypełnianie dokumentów i to jej problem,czy będzie miała na to
                                czas,czy będzie się zajmowała moim dzieckiem które nie śpi,bo nie
                                chce.Dlatego nie rozumiem wyrzutów kierowanych do mnie,że dziecko
                                nie chce spać i rozprasza grupe.A na temat pracy przedszkolanek,to
                                bardzo chętnie dowiedziałabym się paru rzeczysmile
    • peresia Re: lezakowanie 14.07.08, 01:23
      W przedszkolu mojej córki są dwie grupy 'maluchów' i po obiedzie z
      jednej grupy robi się sypialnię, tzn. z rozkładane są leżaki i te
      dzieci, które chcą leżakować idą spać. Z drugiej sali robi się
      bawialnię. Nie ma żadnego przymusu, przedszkole jest publiczne.
      • nauczycielka_przedszkola_maja Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 14.07.08, 16:09
        Witam. Pracuję z grupami trzylatków, ja prowadziłam grupę dzieci leżakujących, a
        koleżanka 3 latki nie leżakujące. Różnica była już na wstępie. U mnie adaptacja
        przeszła dużą szybciej. Dzieci po tygodniu przestały płakać, i mimo że były
        młodszymi trzylatkami, to po pół roku robiły większe postępy w zakresie swoich
        umiejętności i wiadomości niż dzieci koleżanki.(mimo że była między nimi średnio
        pół roku różnicy). Często to dla rodziców jest większy problem z leżakowaniem
        niż u dziećmi. Proszę państwa , proszę się nie gniewać, ale czasami miałam
        wrażenie że rodzice wolą żeby ich dziecko się wyszumiało w przedszkolu i w
        momencie odbioru z przedszkola, po godzinie szło spać w domu(to mało czasu na
        wspólne chwilę).Rodzice z grupy koleżanki, mieli nawet pretensje że ich pociecha
        czasami sama z siebie usypiała z zabawką na dywanie( "trafiały się komentarze,
        no to teraz on nigdy nie zaśnie, trzeba było mu nie dać zasnąć"itp) Układ
        nerwowy dziecka jest skonstruowany w ten sposób iż ma niesamowitą chłonność ale
        jednoczesne potrzebuję więcej odpoczynku. To dzięki temu mogłam po południu
        utrwalić jeszcze lepiej rzeczy przekazywane dzieciom ranną porą. W mojej grupie
        odpoczywały wszystkie dzieci (miały super warunki do odpoczynku). Dzieci po
        południu były pogodne, chętne do zabaw. Na sali była super atmosfera .
        Leżakowanie jest potrzebne. nie ma przymusu spania, ale jest wyciszenia się. to
        moment kiedy maluszek ma możliwość regenerowania sił. Czasem lepiej kazać się
        położyć rozmazanemu zmęczonemu trzylatkowi, niż nie kłaść go i po dwóch
        godzinach oddelegować z gorączkom( co zdarza się i ze męczenia).
        • aurita Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 15.07.08, 23:51
          jakims ewenementem jestem bo spalam w dzien moze 3 razy w zyciu (poza okresem
          niemowlecym ktorego nie pamietam), nigdy w przedszkolu i jakos specjalnie uklad
          nerwowy mi nie szwankuje...

          Nikt nie kwestionuje pozytywnych efektow spania ale jezeli dziecko nie chce spac
          to jak je do tego zmusic?
          Mnie straszono wywozka do innego przedszkola zeby mama mnie nie znalazla... mam
          nadzieje ze obecnie takich praktyk nie ma.

          PS z gorączką
          • stypkaa Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 17.07.08, 13:40
            > Mnie straszono wywozka do innego przedszkola zeby mama mnie nie
            znalazla... mam
            > nadzieje ze obecnie takich praktyk nie ma.

            Rany, straszne, ale czasy się chyba jednak trochę zmieniły. Do
            przedszkola chodziłaś, podejrzewam, conajmniej 20, 25, może 30 lat
            temu. Od tamtego czasu jednak wiele zmieniło się i w podejściu do
            wychowywania dzieci, i w przedszkolach zapewne też.
            • aurita Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 18.07.08, 21:23
              30 lat temu chodzilam juz do podstawowki (o Boze jaka ja stara jestem!!!!).
              Niestety lezakowanie to trauma ktora przezylam w PRLowskim przedszkolu, na
              szczescie JEDYNA traumasmile
        • peresia Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 16.07.08, 12:36
          Moja córka (3,5 r.) chodzi do przedszkola od lutego, adaptacja
          trwała kilka dni. Od drugiego roku życia nie sypia w dzień, nie jest
          nadpobudliwa, po prostu taki organizm. Chodzi spać regularnie - o
          godz. 20-tej. Jeżeli zdaży jej się zdrzemnąć w ciągu dnia choćby 20
          minut - ma później kłopot z zaśnięciem o zwykłej porze, zwykle
          przeciąga się to do dwóch godzin.
          Nie każde dziecko potrzebuje godziny, czy dwóch na zregenerowanie
          sił.
          • barakudaa Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 17.07.08, 14:58
            peresia napisała:

            Tak tak i mamusia chce zeby dziecko szlo spac wczesniutko bo ejsli
            nie to nie bedzie miala czasu dla siebie,czysty egozim,po co miec
            dziecko?
            • joxanna Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 17.07.08, 16:57
              Barakudaa

              niekoniecznie chodzi o wygodę rodziców wieczorem.

              Dzieci są mniej elastyczne, niż dorośli, jeśli chodzi o sen. Powiedzmy, że
              dziecko potrzebuje tych 11 godzin snu. Jedno dziecko śpi 10 godzin w nocy i
              godzinę w dzień. A inne musi mieć ten czas ciurkiem. I jeżeli odpocznie w dzień,
              to może być tak, że wieczorem później położy się spać. Rano nie może spać tyle,
              ile potrzebuje, bo zajęcia w przedszkolu zaczynają się już o 9. Więc wstaje
              niewyspane. Dziecko też nie odeśpi w weekend, jak dorosły, bo potrzebuje trochę
              regularności.

              Poza tym, mówię tylko ze swojego doświadczenia, jeśli pozwolę córce zbyt długo
              spać (tzn dłużej niż godzinę), to wieczorem zaśnie wreszcie o 11, ale przez 2
              godziny się męczy i marudzi. Ani to nie jest fajne dla niej, ani dla mnie. Wolę,
              kiedy śpi krótko, albo odpoczywa sobie dłużej (np ogląda film, albo bardzo długo
              czytamy, albo coś), a wieczorem jest spokojna, zadowolona i łatwiej zasypia o 9.

              Ja liczę na tę drzemkę w przedszkolu właśnie po to, żeby mieć trochę czasu z
              córką wieczorem. A jeśli nie drzemka, to wspólne czytanie, słuchanie bajek - z
              tego, co wiem, to właśnie tak wygląda. Nie rozumiem tylko konieczności
              przebierania się w piżamy, ale to już pisałam wcześniej.

              BTW Odpowiedź, jaką uzyskałam nie satysfakcjonuje mnie - ja bym drugi raz nie
              założyła piżamy, którą ubrałam wcześniej będąc brudna. Potem taką piżamę,
              brudną, przepoconą składa się na drugi dzień - przecież ona śmierdzi już
              drugiego dnia! Wygląda na to, że będę musiała codziennie dostarczać piżamęsmile
            • peresia Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 17.07.08, 20:05
              barakudaa napisała:

              > Tak tak i mamusia chce zeby dziecko szlo spac wczesniutko bo ejsli
              > nie to nie bedzie miala czasu dla siebie,czysty egozim,po co miec
              > dziecko?


              Nie!
              Jeżeli pójdzie później spać, np o godz 22 lub 23 i będzie musiała
              wstać o 7 rano do przedszkola - bedzie niewyspana i będzie się
              pokładać.

              Uważasz, że egoizmem jest jeżeli matka ma czas tylko dla siebie?
              Wobec tego podobnie jak Ty ja wyciągnę wobec Ciebie zbyt pochopny
              wniosek twierdząc, że nie masz żadnego pojęcia o dzieciach, jeżeli w
              ogóle je masz - w co bardzo wątpię.
              • pikum Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 17.07.08, 21:44
                peresia napisała:

                > barakudaa napisała:
                >
                > > Tak tak i mamusia chce zeby dziecko szlo spac wczesniutko bo
                ejsli
                > > nie to nie bedzie miala czasu dla siebie,czysty egozim,po co
                miec
                > > dziecko?
                >
                No właśnie!To samo można powiedzieć o paniach przedszkolankach
                usypiających dzieci na siłe.Czyste wygodnictwo.Przecież prace,którą
                wykonuje się podczas leżakowania,można zabrać do domu.Ale nie,lepiej
                biadolić,narzekać jakie to dziecko nieposłuszne,nieusłuchane i
                wogóle.To po co takie przedszkolanki pracują w przedszkolach?
                • przedszkolanka_anka Re: Układ nerwowy przedzskolaka, a odpoczynek. 18.07.08, 08:10
                  pikum napisała:
                  prace,którą
                  > wykonuje się podczas leżakowania,można zabrać do domu.Ale
                  nie,lepiej
                  > biadolić,narzekać jakie to dziecko nieposłuszne,nieusłuchane i
                  > wogóle.To po co takie przedszkolanki pracują w przedszkolach?

                  Po pierwsze-dokumentacji nie mozna wynosci z przedszkola ale to
                  teoretycznie ,bo po drugie ja w swej grupie dwie godziny spedzalam
                  na glaskaniu dzieci po glowkach i czytaniu bajek i śpiewaniu
                  ulubionych kołysanek i nie puszczaniu na CD ale wlasnie
                  spiewaniu....)wiec niz nie zrobilam dodatkowo przez dobre pol roku i
                  oczywiscie wszystkie dekoracje robilam w domu,po trzecie-tak-kazesz
                  wynosic prace do domu a potem narzekasz ze przedszkolanki pracują
                  tylko kilka godzin dziennie i to tylko w placowce wiec masło
                  maslane,po trzecie-znowu uogolnienia,uogólnienia,uogólnienia-moze
                  podaj przyklad przedszkolanki ktora oddaje cale swoje serce
                  maluchom,bo takich jest duzo a na tym forum opisywane sa przyklady
                  wyjątkowych wredot a wyjątkowa wredota znajdzie sie w kazdym
                  zawodzie.
                  Pozdrawiam
                  anka
    • przeciwcialo Re: lezakowanie 14.07.08, 07:30
      W przedszkolu syna 2 najmłodsze grupy śpia po obiedzie. Śpią
      wszystkie dzieci. Ja tam sobie chwale leżakowanie.
      • schiraz Re: lezakowanie 14.07.08, 16:00
        Mój synek w najmłodszej grupie spał w przedszkolu. Nie było z tym problemu,
        dzieci były przebierane w piżamki i kładzione pod kocem obleczonym w "swoją"
        pościel i na swojej poduszce. Nie wiem jak inaczej miałoby to wyglądać. Piżamki
        są po to, żeby dzieci nie pociły się w ubrankach, czymś przykryć je trzeba, stąd
        koc. Pościel i piżamki mamy zabierały do prania co dwa-trzy tygodnie. A że na
        leżaczku, to chyba lepiej niż na podłodze? Dzieciaki zawsze kładły się i
        słuchały bajki, te co usnęły, spały, gdy jakieś nie chciało spać leżało i pani
        czytała dalej, żeby miało zajęcie. W czterolatkach już nie ma leżakowania w
        naszym przedszkolu.
        • grzalka Re: lezakowanie 15.07.08, 21:37
          u nas leżakowanie jest w 3 i 4 latkach- od 5-latków nie ma i przez
          pierwsze pół roku to był dla mojego dziecka dramat, bo wracała z
          przedszkola wykończona (no, ale ona z końca roku, może dlatego
          jeszcze potrzebowała tego odpoczynku)
          • grzalka Re: lezakowanie 15.07.08, 21:39
            aha, była opcja dla nieleżakujących- układali puzzle i rysowali przy
            stoliku, nikt ich nie kładł na siłę
            • 2katarina Re: lezakowanie 15.07.08, 21:56
              Mój syn ma 3,5 roku w domu nie sypia po obiedzie w ogóle ale w przedszkolu owszem, zajęcia przedpołudniowe dają mu tyle radości i wyczerpują fizycznie i psychicznie, że chłopak nie ma problemu z usypianiem. W każdej placówce wychowawczej są pewne normy i zasady do których należy się dostosować, z początku sam pomysł leżakowania nie odpowiadał mi, ale panie tłumaczyły, że taki jest rozkład dnia w przedszkolu. Myślałam sobie w jakim ja świecie żyję, w dzisiejszych czasach takie obowiązkowe jakieś leżakowanie? ale panie mają rację i wiedzą co mówią z perspektywy czasu mały przyzwyczaił się do leżakowania i odpoczynku, do przebierania się pod czas snu po obiedzie, złapał pewien rytm dnia codziennego a to dobrze. Panie opowiadają, że sam się rozbiera i nie wiadomo kiedy nawet zasypia. Jeśli potrzebuje drzemki po wyczerpującym dniu w przedszkolu to dobrze, wraca do domu wyspany, uśmiechnięty i wybawiony. Jestem naprawdę zadowolona, że moje dziecko sypia w przedszkolu ma unormowany tryb dnia codziennego,a wypoczynek widocznie maluchom jest potrzebny aby mogły się regenerować i nabierać sił do dalszej zabawy, więc chyba nie ma co się obrażać na leżakowanie.
              • stopjedzeniustokrotek Re: lezakowanie 01.08.08, 22:01
                smile)))
                • barakudaa Re: lezakowanie 19.09.08, 16:49
                  up
              • stopjedzeniustokrotek Re: lezakowanie 19.09.08, 18:29
                Trafilas w sedno smile
                • miedzymorze Re: lezakowanie 19.09.08, 19:19
                  To jaką propozycje przedszkole ma dla dzieci, które nie są zrywane o 6.30, tylko wstają o 8.00 i w porze leżakowania są pełne energii i chęci do zabawy ?
                  Bo jak na razie słyszę tylko ze jest problem z moim czterolatkiem. mam go zerwać o 6.30 żeby byl zmęczony ? Położyc po północy ?
                  pozdr,
                  mi
                  • dzwoneczek21 Re: lezakowanie 19.09.08, 19:30
                    Zapisz swoje dziecko do prywatnej placówki gdzie są odpowiednie warunki lokalowe
                    (większa ilość sal żeby dzieci sobie nie przeszkadzały) więcej opiekunek które
                    będą mogły zająć się dziećmi które nie śpią itp.
                    A tak na marginesie, to rodzice stwarzają problemy bo dzieci z czasem świetnie
                    się przystosowują.
                    • hanna26 Re: lezakowanie 19.09.08, 19:57
                      Jasne, że dziecko, a także i człowiek dorosły jest w stanie przystosować się do wszystkiego - nawet największych głupot i absurdów. Tylko pytanie: po co?
                      Jeżeli jakieś dziecko potrzebuje więcej snu - ok., nie widze problemu. Ale zmuszanie na siłę dziecka do leżenia przez dwie godziny "żeby się przystosowało"... Cóz, cieszę się, że moje córki chodzą do normalnych przedszkoli, gdzie opiekuje się nimi normalny personel.
                      • hanna26 Re: lezakowanie 19.09.08, 19:58
                        Oczywiście miało być "normalnego przedszkola"! Sorry za pomyłkę.
                      • dzwoneczek21 Re: lezakowanie 19.09.08, 20:07
                        A no po to że w ten sposób uczy się dziecko życia w grupie i umiejętności
                        przystosowania się czy przestrzegania zasad. Będzie mniej bolało w przyszłości.
                        I...moje dziecko również chodzi do normalnego przedszkola z normalnym personelem
                        i dodam jeszcze jedno...i rodzice z grupy mojej Małej są na szczęście ludźmi
                        rozsądnymi a nie zgrają rozhisteryzowanych rodziców którym nic się nie podoba.
                        • joxanna Re: lezakowanie 19.09.08, 21:01
                          A ja nie chcę uczyć mojego dziecka, że musi się zawsze przystosować, albo że
                          inni będą się do niego przystosowywać. Chcę je nauczyć po pierwsze, że ludzie są
                          różni i mają różne potrzeby i w związku z tym, zawsze trzeba szukać rozwiązania
                          (albo wielu rozwiązań), które najlepiej zaspokoi te różne potrzeby. W większości
                          przedszkoli pewnie nie ma żadnych problemów z tym, żeby dzieci, które chcą
                          spały, a te, które nie chcą, żeby odpoczywały słuchając bajek, czy coś tam, sama
                          nie wiem jak przedszkolanki wyciszają dzieci, ale jakoś to potrafią.
                          • dzwoneczek21 Re: lezakowanie 19.09.08, 21:26
                            > A ja nie chcę uczyć mojego dziecka, że musi się zawsze przystosować, albo że
                            > inni będą się do niego przystosowywać. Chcę je nauczyć po pierwsze, że ludzie s
                            > ą
                            > różni i mają różne potrzeby i w związku z tym, zawsze trzeba szukać rozwiązania
                            > (albo wielu rozwiązań), które najlepiej zaspokoi te różne potrzeby.

                            No to uczysz dziecko życia w świecie nierealnym. Bo w dzisiejszych czasach albo
                            się przystosujesz lub odnajdziesz (jak kto woli) i znajdziesz swoje miejsce w
                            grupie albo wypadasz z gry.
                            'wiele rozwiązań które najlepiej zaspokoi różne potrzeby' hmm....no to może
                            Twój szef dostosuje godziny Twojej pracy żebyś mogła spędzać więcej czasu z
                            dzieckiem???

                            W większośc
                            > i
                            > przedszkoli pewnie nie ma żadnych problemów z tym, żeby dzieci, które chcą
                            > spały, a te, które nie chcą, żeby odpoczywały słuchając bajek, czy coś tam, sam
                            > a
                            > nie wiem jak przedszkolanki wyciszają dzieci, ale jakoś to potrafią.

                            No to szukajcie zadowalających rozwiązań ale nie kosztem dzieci które chętnie
                            leżakują (żądanie zlikwidowania leżakowania).
                    • miedzymorze Re: lezakowanie 19.09.08, 23:21
                      Oczywiście dzwoneczku, jak tylko otworzysz w mojej okolicy prywatne przedszkole i zagwarantujesz cenę nie wyższą od tej jaką płacę za państwowe to przybiegnę przepisać dziecko. Daj znać.
                      Nie wymyślam problemów - problem zgłaszają przedszkolanki. Na moje propozycje rozwiązania (inna grupa, wyjście na dwór, połączenie dzieci śpiących ze śpiącymi a nieśpiących z nieśpiącymi) słyszę, że nie da się. Skoro w przedszkolu się nic nie da, to po prostu przyjmę ten sam kierunek myślenia. Dziecko to nie automat, nie da się włączyć pstryczka, że od tej godziny do tej ma leżeć jak kłoda.

                      pozdr,
                      mi
                      • barakudaa Re: lezakowanie 20.09.08, 09:13
                        Jesli dziecko nie jest padnięte w porze obiadowej to znaczy ze ma
                        malo atrakcji w przedszkolu,malo roznosci organizowanych przez panie
                        malo zabaw ruchowych itp.Radze przyjrzec paniom przedszkolankom sie
                        od tej strony,maluchy potrafią"paść" po jednym swietnym malowaniu np
                        rączkami na papierze a jesli to przedszkole jest tylko
                        przechowalnią......to .....
                        • hanna26 Re: lezakowanie 20.09.08, 09:20
                          barakudaa napisała:

                          > Jesli dziecko nie jest padnięte w porze obiadowej to znaczy ze ma
                          > malo atrakcji w przedszkolu

                          Zgłaszam to zdanie do nagrody za Bzdurę Roku. Aż mi się nie chce komentować.
                          • barakudaa Re: lezakowanie 20.09.08, 10:36
                            hanna26 napisała:

                            > Aż mi się nie chce komentować.

                            Raczej nie masz kontrargumentow.To zdanie padlo w związku z wlasnymi
                            przedszkolnymi obserwacjami oraz wypowiedziami innych mam w tym i
                            innych wątkach .


                            • hanna26 Re: lezakowanie 20.09.08, 21:57
                              barakudaa napisała:

                              > Raczej nie masz kontrargumentow.

                              Rzeczywiście, nie mam argumentów. I nawet sobie nie wyobrażam, jakie argumenty można przeciwstawić takiemu dziwacznemu uogólnieniu. Że dzieci są różne, jedne szybciej się męcza, inne wolniej, jedne potrzebują wiecej snu, inne mniej? Przecież to oczywiste, wydawało mi sie, że każdy to wie. Okazuje się, że jednak nie każdy. Że moje córki, obojętnie czy mają moc atrakcji i zabaw czy wręcz przeciwnie - po prostu nie potrzebuja snu w ciągu dnia bo senne zaczynaja być dopiero ok. 20? Naprawdę trudno udawadniać oczywistości.
                      • dzwoneczek21 Re: lezakowanie 20.09.08, 21:13
                        > Oczywiście dzwoneczku, jak tylko otworzysz w mojej okolicy prywatne przedszkole
                        > i zagwarantujesz cenę nie wyższą od tej jaką płacę za państwowe to przybiegnę
                        > przepisać dziecko. Daj znać.

                        No właśnie i tu jest różnica między państwowym przedszkolem a prywatnymsmile W tym
                        drugim przypadku-płacisz i wymagasz, w tym pierwszym dostosowujesz się do
                        panujących zasad. A dostępność prywatnych przedszkoli to...już inna bajka, nawet
                        tych za wyższą cenę.

                        > Nie wymyślam problemów - problem zgłaszają przedszkolanki. Na moje propozycje r
                        > ozwiązania (inna grupa, wyjście na dwór, połączenie dzieci śpiących ze śpiącymi
                        > a nieśpiących z nieśpiącymi) słyszę, że nie da się. Skoro w przedszkolu się ni
                        > c nie da, to po prostu przyjmę ten sam kierunek myślenia. Dziecko to nie automa
                        > t, nie da się włączyć pstryczka, że od tej godziny do tej ma leżeć jak kłoda.

                        Oczywiście że problem zgłaszają przedszkolanki. Zaproponowane rozwiązania nie
                        zawsze są możliwe ze względów lokalowych czy choćby formalnych np. kto ponosi
                        odpowiedzialność za dzieci odprowadzone do innej grupy?. A poza tym ja np. nie
                        chce żeby dziecko biegało po korytarzu w piżamie, kładło się spać z nieznajomymi
                        dziećmi i było pilnowane przez panią której nie zna bo to burzy jego poczucie
                        bezpieczeństwa.
                        pozdrsmile
                        • miedzymorze Re: lezakowanie 21.09.08, 02:10
                          Za państwowe tez płacę i tez wymagam. A zasady mam wrażenie, że miejscami odzwierciedlaja wygodnictwo pań, ale dopóki nie ma problemu, to się nie czepiam. Dzieci i panie z innych grup nie sa obce i nieznajome, bo często gęsto kiedy pod koniec dnia zostaje mało dzieci, to grupy są łączone, i jakoś wtedy temat bezpieczeństwa i odpowiedzialności nie jest przeszkodą, więc sorry, ale to tylko wymówka.
                          W każdym razie, decyzję juz podjęłam, dzięki za dyskusję wink

                          pozdr,
                          mi
                          • dzwoneczek21 Re: lezakowanie 21.09.08, 09:22
                            Taak, i niech każdy rodzic z 26-cio osobowej grupy dzieciaków wymaga czego
                            innego-sajgon, zaczynam współczuć przedszkolankom.

                            >Dzieci i panie z innych grup nie sa obce i nieznajome, bo często gęsto kiedy
                            pod koniec dnia zostaje mało dzieci, to grupy są łączone, i jakoś wtedy temat
                            bezpieczeństwa i odpowiedzialności nie jest przeszkodą, więc sorry, ale to tylko
                            wymówka.

                            Jasne, wszyscy się znają zwłaszcza na początku w okresie adaptacyjnym. A na tzw.
                            popołudniowym dyżurze zostaje garstka dzieci (wiem to z własnego doświadczenia i
                            lektury tego forum), co do odpowiedzialności -przejmuje ją oficjalnie
                            nauczycielka dyżurująca. Poczytaj regulamin przedszkola.

                            Również dzięki za dyskusjęsmile
    • kara13 Re: lezakowanie 21.09.08, 08:05
      Moja leżakuje chociaż w domu juz nie sypia. I sama się domagala w
      pzredszkolu i jest zadowolona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka