Dodaj do ulubionych

klapsy w przedszkolu

23.09.08, 23:12
Wiem, że już było na ten temat, trochę szukałam wyszukiwarką.
Szczerze mówiąc, zmartwiłam się, że nasz przypadek nie jest
odosobniony ;-(

Synek nam dziś powiedział, że pani daje klapsy jak ktoś jest
niegrzeczny. Mówił też, że pani wrzeszczy głośniej niż my wink,
a to znaczy, że naprawdę głośno, bo ja tam się drę, jak mnie coś
wkurzy. Mąż też czasem się wydrze (rzadziej). Nie bijemy, nie
klapsujemy Antka nigdy, ale reprymendy dostaje, jak jest niegrzeczny.

Wiadomo, 3-latek nie jest do końca wiarygodny, no ale zignorować nie
powinniśmy, prawda? To od czego zacząć?
Zapytać nauczycielki - to pewnie dobry początek? Ale na spotkaniu z
rodzicami ktoś pytał, jak dzieci są karane, i pani coś o karnym
krzesełku mówiła, o klapsach nie. Czyli co - ukrywa? Czy to za
daleko posunięta insynuacja?
Do dyrektorki? Kiedy? Z pominięciem pani?
Ech, najchętniej to bym pluskwę porzuciła do sali...

Poradźcie coś...
Obserwuj wątek
    • niki129 Re: klapsy w przedszkolu 23.09.08, 23:26
      U nas byl ten problem w zeszlym roku Tylko u nas maly slabo mowil ,
      rozumeilismy go tylko my i powiedzial mi ze nei przyjdzie tu wiecej
      bo pani dala mu klapsa w dupe bo ugryzl chlopca Uwierzylam dziecku
      bo podal powod nie byl w stanei wymyslec sobie tego Pani
      pwoiedziala "alez prosze pani dzieci maja wybujala wyobraznie
      jeszcze sie pani tyle naslucha" Po 2 miesiacach jak zabieralam Toska
      z przedszkola wyszlo ze dostal klapsa ...Nie wiem co powinnas
      zrobic, moze porozmawiaj z pania najpierw
    • fogito Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 06:35
      Rozmowa z nauczycielem... a jak nie poskutkuje to skarga na piśmie
      do dyrekcji lub też osobiście. My właśnie wysmarowalismy mail do
      przedszkola, bo asystentka wrzeszczała na dzieci.
      I dlaczego niby trzylatek jest niewiarygodny?
      • mama-ola Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 08:12
        Obie proponujecie najpierw rozmowę z nauczycielem, mnie też to się
        wydaje uczciwe. Bo tak od razu do dyrektorki to by było jakoś nie
        halo. Poza tym - dyrektorka nie wie, jakie obyczaje ma jej
        pracownica? Chyba wie? Skoro jej nie zwalnia, tzn. że zwolni.

        A powiedzenie nauczycielce, że sobie kategorycznie nie życzymy, może
        ją powstrzyma?
        Aha, Antoś mówi, że on klapsa nie dostał, tylko inne dzieci dostają.
        Uczuliliśmy go, by się nie dał, by w razie, gdy go zechce uderzyć,
        powiedział, że nie wolno nikogo bić. Chyba sobie poradzi wink

        > I dlaczego niby trzylatek jest niewiarygodny?

        Dzieci trochę bajdurzą, wiadomo... Antek nam kiedyś bardzo
        nazmyślał. Czasem nie wiem, czy zmyśla, czy nie pamięta. Np.
        konsekwentnie twierdzi, że nie myją w przedszkolu zębów. Każdy miał
        przynieść pastę i szczoteczkę - Antoś też ma. I co, 3 tydzień, i nie
        myją? To nie tak, że nie wierzę swojemu dziecku, wierzę, inaczej bym
        się nie przejmowała. Nie zakładam, że kłamie czy wymyśla intrygi,
        tylko... no... - jak to ująć - właśnie jest nie do końca wiarygodny,
        bo nie wszystko dobrze pamięta.
        • mama-ola Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 08:13
          > Skoro jej nie zwalnia, tzn. że zwolni.

          "Skoro jej nie zwalnia, tzn. że NIE zwolni" - tak miało być.
          • grzalka Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 08:41
            Zapytać. Wprost i z pominięciem dyrekcji. W większości przedszkoli funkcjonuje time-out, czyli karne krzesełko/ławka/poduszka w zależności od inwencji. Moje dzieci opowiadały niestworzone historie o karach w przedszkolu- pani nie daje obiadu, pani zamyka dzieci w schowku na leżaki jak płaczą, pani każe zimą wychodzić na dwór bez ubrania. Te bardziej prawdopodobne konfrontowałam. Raz nawet na zebraniu (to o tym schowku na leżaki). Zawsze było wyjaśnione. Syn (młodszy) za to opowiada jeszcze bardziej "pikantne" historie o tym co robi pani, nie wiem skąd mu się biorą takie pomysły bo NIC z tego nie jest prawdą.

            Co do krzyków- niestety, niektórzy krzyczą, lub tez mówią mocno podniesionym głosem (nie jest łatwo sie przebić przez 29 kilkulatków). Kwestia czy krzyczy, bo chce być dobrze usłyszana, czy krzyczy na dziecko w klasycznym stylu. Też do wyjaśnienia i tez najpierw z panią i najlepiej bez świadków
        • sushi_1 Re: klapsy w przedszkolu 09.10.08, 11:02
          Mamo-Olu, udalo Ci sie cos zdzialac w sprawie klapsow?

          Dzis czeka mnie rozmowa z pania opiekunka w przeszkolu i zamierzam
          poruszyc temat klapsow - syn mi mowil ze niegrzecznym chlopcom panie
          daja klapsy.

          Ciekawi mnie czy taka rozmowa z pania przynosi jakis skutek. Jaka
          byla jej reakcja i czy klapsow w przrdszkolu juz nie ma?

          s.
      • aurita Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 10:51
        > I dlaczego niby trzylatek jest niewiarygodny?

        Moja twierdzi ze bije ja babcia, pasem do krwi.
        Babcia gdyby to uslyszala to by zawalu dostala bo rozpuszcza malego gada ile
        wlezie i nawet nie krzyknie na nia.

        Twierdzi takze ze byla chlopcem i ze karmila mnie cycusiem jak byla mala (czy ja
        bylam mala?). I ze urodzila kota i leciala rakieta, tak wysoko.
        • joanna_poz Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 11:03
          moj 4-latek podobnie: urodził dziecko, karmił je mleczkiem, a
          następnie oddał do reklamysmile (historia opowiedziana przy okazji
          ogladania reklamy Pampers i niemowlaka w niej występującego)

          gdybym wierzyła w jego opowiesci przedszkolne to powinnam już
          osiwieć, bo codziennie: nic tam nie je, nie śpi, nie bawi się, nie
          ma żadnych zajęć i nie ma dzieci. a pani też dała komuś tam klapsa.

          dobrze, że przedszkolu sa kamery, mogę podejrzeć przedszkole przez
          internet i zweryfikować te bajdysmile
        • przeciwcialo Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 11:12
          Mojej siostry kolezanki córka ogladała jakis stary film z rodzicami
          i potem biegała po podwórku- O Jezusie, Maryjo,zabije mnie!!! Dodam
          że małej nikt nie bił.
          A może te klapsy to klasniecie dłońmi?
          • mama-ola Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 11:52
            > A może te klapsy to klasniecie dłońmi?

            U nas? Nie, synek wyraźnie mówi o klapnięciach w pupę. Pokazywał
            ręką, jak pani kogoś w pupę klepała (jego nie). Rozmawialiśmy mniej
            więcej tak:
            Ja: to pani w przedszkolu was bije?!
            Antek: nie bije, tylko daje klapsy w pupę.
            Ja: a to jest na śmiesznie, dla żartu, czy na ostro?
            Antek: na ostro, za karę.
            • przeciwcialo Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 12:13
              Nie bardzo wierzę że nauczyciele ryzykowaliby dyscyplinarne
              zwolnienie bijac dzieci. Tego nie było nawet jak ja chodziłam do
              przedszkola.
    • beatar9 Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 12:27
      hmm gdyby to powiedziało moje dziecko byłabym mocno zniepokojona,bo
      syn ani razu nie dostał klapsa nawet "przez pieluchę,bo to nie
      boli"...ciekawe czy ta pani wie ile kodeks karny przewiduje
      za "klapsy" wymierzone cudzemu dziecku,gdy rodzice się pofatygują
      gdzie potrzeba...jakiś czas temu koleś wymierzył po klapsie
      chłopcom,którzy weszli na jego posesję po piłkę-pół roczku kiblował
      ..ale chyba najważniejsze jest to aby takie osoby nie mogły
      opiekować się naszymi dziećmi
      chyba nie ma żadnych wątpliwości,że nawet jeśli coś takiego było to
      wyprze się jak żaba błota,p.dyrektor...jeśli jest odpowiedzialna to
      przyjrzy się tej sprawie i nie zamiecie pod dywan
      całe szczęście,że w przedszkolu syna jest monitoring nawet na
      stołówce
      • anqa_77 Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 14:32
        u nas taki incydent miał też miejsce, nawet się nie zastanawiałam, czy syn
        kłamie, nigdy nie wymyslał...pani się przyznała, przeprosiła, bardziej się
        starała udobruchać syna, który dłuuuugi czas był na nią obrażony, choć wczesniej
        mówił że ją kochacrying A pozniej juz było ok, jednak nigdy już nie pokochał jej na
        nowo...
    • ewaamam Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 14:40
      Klapsy w przedszkolu...to niedopuszczalne!!! ja bym zapytała
      nauczycielkę o co chodzi. Dzieci w przedszkolu mają do czynienia z
      różnymi osobami, może to nauczycielka a może też osoba z obsługi w
      ten sposób karze dzieci. Nikt nie ma prawa bić dzieci i stosować
      wobec nich agresji. Mądrzy rodzice tego nie robią i powinni chronić
      przed tym swoje dziecko. Jest sygnał od malucha - zareaguj. Jeżeli
      mi jako nauczycielce dziecko zgłaszałoby, że ma podobny problem w
      domu, poprosiłabym rodziców na rozmowę. Czy maluch fantazjuje?
      Myślę, że taka rozmowa wiele by wyjaśniła.
      A przy okazji...drogie mamy doradźcie jak reagować.

      Czasami ciśnienie podnosi mi się gdy widzę jak niektórzy rodzice
      traktują swoje dzieci w szatni. Szarpią, wyzywają, klapsy
      oczywiście, wychodzą w furii zostawiając rozhisteryzowanego
      dzieciaka bo ociąga się z ubieraniem itp....Wtrącać się? Jakoś tak
      głupio. Ignorować? Na razie to tylko PATRZĘ wymownie, w końcu to ich
      dziecko. Prawda, ale jednak...
      • anqa_77 Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 14:49
        Ehhhhhh no właśnie, jak tu zareagować, też nie mam pojęcia jako
        obserwator-nie-matka takiego brzdąca, nauczycielce chyba najbezpieczniej usiąść
        koło tego dziecka i słowami otuchy zachęcić do ubierania. Samo wymowne
        patrzenie, chyba matkę jeszcze bardziej wkurzy;/
      • mama-ola Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 15:50
        ewaamam napisała:

        > Klapsy w przedszkolu...to niedopuszczalne!!! ja bym zapytała
        > nauczycielkę o co chodzi. Dzieci w przedszkolu mają do czynienia z
        > różnymi osobami, może to nauczycielka a może też osoba z obsługi w
        > ten sposób karze dzieci. Nikt nie ma prawa bić dzieci i stosować
        > wobec nich agresji. Mądrzy rodzice tego nie robią i powinni
        > chronić
        > przed tym swoje dziecko. Jest sygnał od malucha - zareaguj.

        Mój syn mówi, że to przedszkolanka sad Nazywa ją po imieniu, a że
        rezolutny jest, to raczej nie myli. Rozmawiamy o tym z mężem od
        wczoraj. Nie mogłam zasnąć, tak mnie ten problem męczy. Coś zrobimy,
        na pewno, muszę tylko to przemyśleć, żeby czegoś nie palnąć, zawsze
        byłam kłótliwa i oczywiście źle na tym wychodziłam...

        > A przy okazji...drogie mamy doradźcie jak reagować.
        >
        > Czasami ciśnienie podnosi mi się gdy widzę jak niektórzy rodzice
        > traktują swoje dzieci w szatni. Szarpią, wyzywają, klapsy
        > oczywiście, wychodzą w furii zostawiając rozhisteryzowanego
        > dzieciaka bo ociąga się z ubieraniem itp....Wtrącać się? Jakoś tak
        > głupio. Ignorować? Na razie to tylko PATRZĘ wymownie, w końcu to
        > ich dziecko. Prawda, ale jednak...

        Ja nie wiem, jak reagować crying Takie historie wytrącają mnie z
        równowagi. Krew napływa mi do twarzy, gryzę się tym potem przez pół
        dnia, łapię się na tym, że wymyślam coraz to celniejsze i
        zgryźliwsze uwagi, którymi wbijam tamtego rodzica w ziemię...
        Ale w myślach. W praktyce - nie śmiem zwrócić uwagi ;-(
    • miszkolc1 Re: klapsy w przedszkolu 24.09.08, 23:16
      Nie wiem dlaczego trzylatek mialby byc niewiarygodny.Ty najlepiej
      znasz swoje dziecko i wiesz czy klamie,czy nie.Jesli
      przedszkolanka,ktora zna dziecko kilka dni,twierdzi ze klamie,to cos
      jest nie tak.Ja w takiej sytuacji poszlabym do przedszkolanki,potem
      do dyrektora przedszkola.Stanowczosc rodzicow i bezposredni
      kontakt,to najlepsza droga do sukcesu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka