Dodaj do ulubionych

nauka czytania w przedszkolu

23.01.09, 15:41
Czy w przedszkolu uczy się czytać?
Albo będzie się uczyło?
Jeśli mają zlikwidować zerówki, to chyba powinno być naturalne.. Ale
w kilku przedszkolach, w których zapytałam o naukę czytania, pani
dyrektor dziwnie na mnie patrzyła (jak na "nadambitną mamę) i
tłumaczyła, że zerówki jeszcze będą do 2013 i tyle (czyli jeszcze
nie pomyślała, jak zmienić program w swoim przedszkolu)..
A ja po prostu chcę wybrać dobre przedszkole dla swojego synka, żeby
później nie miał braków idąc do szkoły.
Czy znacie w Warszawie przedszkole, gdzie uczą czytać (i jaką
metodą)?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madzia.b2 Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 15:53
      Nowa podstawa programowa przewiduje, ze dziecko po zakończeniu
      edukacji przedszkolej ma być gotowe do nauki czytania i pisania a w
      I klasie jako 6-cio latek bedzie sie dopiero uczyć czytac i pisać.
      Więc jak widzisz przedszkole ma dziecko bawić i przygotowywac do
      nauki, uspołeczniać.
      • aga.as1 Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 16:19
        piękna teoria... "nowa podstawa programowa przewiduje....." ale to
        tylko teoria... natomiast podczas rozmów kwalifikacyjnych w wielu
        dobrych szkołach sprawdzana jest umiejętność czytania dziecka...
        dyrektorzy i nauczyciele w szkołach, gdzie już teraz są 3-4 (często
        i więcej) osoby na jedno miejsce z uśmiechem informują
        rodziców "proszę się nie martwić, jeżeli dziecko ładnie przeczyta
        krótki tekst to zostanie przyjęte"... Na przedszkole bym tak za
        bardzo nie liczyła, bo nawet jeżeli nauka czytania jest w ofercie to
        nauczycielki są często nieprzygotowane do pracy z dziećmi takimi
        metodami. Ja bawię się z maluchem metodą Domana, może niezbyt
        systematycznie, ale efekty są już dosyć sympatycznesmile Zanim
        zapiszemy go do szkoły to chyba nie będzie miał problemów z czytaniem
    • grazynarosa Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 18:49
      No nie wiem,ale jak do tej pory 6 latki umialy czytac na koniec roku....a tu fragment programu:– zna drukowane i pisane,
      ma³e i wielkie litery,
      – uk³ada wyrazy z liter alfabetu
      ruchomego,
      – uk³ada z rozsypanki wyrazowej
      zdania,
      – czyta tekst ze zrozumieniem,
      Jest to:: Moje przedszkole. Program wychowania przedszkolnego.

      Czesław Cyrański, Małgorzata Kwaśniewska
      Numer dopuszczenia: DKW-4013-3/001
      nie napisalas o jakie wiekowo dziecko ci chodzi-wiec podalam 6 latki.
      Dodam jeszcze ze do tej pory w kazdym programie bylo zapoznanie,rozpoznawanie....itd...liter i czytanie.
      Zadalas pytanie-> Czy w przedszkolu uczy się czytać?-i na to odpowiedzialam.
      Zas na to-> Albo będzie się uczyło?-odp.-nie wiem....ta cala pseudoreforma to jak czeski film(dawniej)...czyli-nikt nic nie wie...nawet jej autorzy!!!
      pozdrowionka
      • przedszkolanka_anka Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 19:10
        Nie bedzie czytania i pisania w przedszkolu,wiec nie wiem czy
        znajdziesz takie przedszkole w koncu nauczycielki muszą sie trzymac
        wytycznych .
        Podstawa programowa nie bedzie różnicowała pięcio i sześciolatkow.
        Mozna wiec stwierdzic,ze te szesciolatki,ktore zostana w przedszkolu
        stracą i władza ma o tym informowac rodzicow.Tak mowila pani
        minister Hall i kurator oświaty mego miasta na spotkaniu z
        dziennikarzami i nauczycielami.
        • przedszkolanka_anka Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 19:14
          Częśc "gazetowa" wypowiedzi jest tutaj:
          www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090122/OBSERWATOR/806215957
          • dusia_dusia Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 19:41
            Martwi mnie to wszystko, bo właściwie w zaistniałej sytuacji dla mojej córki nie
            ma dobrej opcjisad Jest z listopada 2003 r. Do pierwszej klasy od września nie
            chciałabym jej posyłać, bo nie wydaje mi się do tego gotowa, zwłaszcza w
            sytuacji, kiedy miałaby się znaleźć w klasie z siedmiolatkami po zerówce,
            znającymi literki itp. Jula też zna sporo literek, ale nie potrafi zrozumieć, że
            M-A-M-A to MAMA (tzn. słowo MAMA akurat kojarzy całościowo, ale składać słów z
            literek nie potrafi). Obawiam się, że w takiej sytuacji byłaby w trudnej
            sytuacji, z dziećmi o prawie 2 lata starszymi. Nie mówiąc już o przyjaciółkach z
            przedszkola.
            A jeśli zostanie w przedszkolu - to, jak piszesz, sporo straci, nie będzie się
            uczyła literek i właściwie będzie powtarzać obecny program. A co będzie w
            sytuacji, gdy prawie cała grupa zostanie w przedszkolu? Czy naprawdę panie
            przedszkolanki będą zmuszone powtarzać program? Przecież to jakiś absurd!
            • vienx Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 21:25
              Znowu wszystko będzie zależało tak naprawdę od przedszkola i nauczycielki.
              Pewnie są takie, które ściśle trzymają się podstawy i nic ponad to, ale na pewno
              są takie, które robią trochę więcej. Ja z moimi 4-5 latkami poznaję litery,
              cyfry, czytamy globalnie, powoli wchodzi analiza i synteza prostych wyrazów, a
              także zapis krótkich słów. Moje dzieciaki dużo wiedzą, dzięki temu, co robią w
              domu i zwyczajnie rozmawianie tylko o kolorkach jest nudne- więc np. zapisujemy
              nazwę koloru, czytamy ją itp. Fakt, że jest ich tylko 14, a i to sporadycznie,
              więc automatycznie można zrobić więcej.
              Poza tym, jeśli prawie cała grupa zostanie w przedszkolu, to nauczycielka raczej
              nie będzie powtarzała tego samego, bo jej samej będzie zbyt monotonnie.
              Niestety dzieci z tego rocznika muszą robić trochę więcej w domu, jeśli mają
              pójść do szkoły.
              Więc spokojnie, dacie radę smile Po prostu trochę jej pomóż, a wszystkiego się
              nauczy. Zarówno w starej, jak i nowej zerówce.
              • dusia_dusia Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 22:16
                Serdecznie dziękuję za napawającą pewną nadzieją odpowiedź smile My też mamy bardzo
                sensowne i przedszkole i znakomite panie nauczycielki i w sumie też mi się
                wydaje, że podejdą rozsądnie do tej nieszczęsnej reformy i nowej podstawy
                programowej. Pewnie zresztą będzie u nas jakieś zebranie informacyjne (jak już
                sytuacja będzie jaśniejsza niż w tej chwili) i będzie można o wszystko się dopytać.
                Jeśli chodzi o "pracę" w domu (bardziej zabawę), to właśnie składanie nowych
                słów ze znanych już literek jest dla mnie, dyletantki, barierą nie do
                przeskoczenia. Czasem piszę córce słowa (bo się tym interesuje), ale umie
                przeczytać tylko globalnie - zna swoje i siostry imię, mama, tata i kilka
                innych, ale już MATA albo TAMA nie przeczyta. Nie stresuję się tym zbytnio, bo
                niby ma jeszcze czas, poza tym naprawdę nie mam pojęcia, jak jej to wytłumaczyć
                czy pokazać.
                Co najciekawsze, "w drugą stronę" jest jej łatwiej, tzn. np. zaskoczyła mnie,
                literując na głos SER, S-E-R i zapisując to słowo... I bądź tu człowieku mądry
                (nie wątpię, że osoba z odpowiednim wykształceniem będzie wiedzieć, o co chodzi).
                jeszcze raz dziękuję serdecznie
              • przedszkolanka_anka Re: zapoznaj sie z nowa podstawa programową 24.01.09, 10:20
                vienx napisała:
                vienx napisała:

                Widze,ze kolezanka nie zapoznala sie z nową podstawą programową i
                podchodzi z byt optymistycznie do tego.Owszem,ja tez to robie ale
                jak bedzie to mozna robic skoro będą zakazane wszelkiego rodzaju
                książki,karty pracy (!)i inne pomoce a dzieci obowiązkowo będą
                musialy spedzac kilka godzin na luznej zabawie na
                podworku.Cala "nauka"ma odbywac sie juz w szkole.To wlasnie stąd
                protesty nauczycieli i rodzicow....
                anka
                • vienx Re: zapoznaj sie z nowa podstawa programową 24.01.09, 17:39
                  Zapoznałam się z podstawą. Nigdzie nie znalazłam zapisu, że nie wolno nam
                  korzystać z książek, czy kart pracy (jeśli to gdzieś jest,to proszę o link). Ale
                  jest tam, cyt:"potrafi określić kierunki oraz miejsca na kartce papieru, rozumie
                  polecenia typu: narysuj kółko w lewym górnym rogu kartki, narysuj szlaczek,
                  zaczynając od lewej strony kartki;
                  układa krótkie zdania, dzieli zdania na wyrazy, dzieli wyrazy na sylaby;
                  wyodrębnia głoski w słowach o prostej budowie fonetycznej".
                  Na kartce, czyli jednak ćwiczymy także na papierze.
                  Kilka godzin- bez przesady, w praktyce okaże się, że będą to jakieś 2 godz, a i
                  ten czas nie musi być przeznaczony tylko na swobodną zabawę, cyt: "organizowane
                  są tam gry i zabawy ruchowe, zajęcia sportowe, obserwacje przyrodnicze, prace
                  gospodarcze, porządkowe i ogrodnicze itd.)"- czyli można wykorzystać ten czas
                  choćby na rozmowy o zjawiskach zachodzących w przyrodzie, nazywać je, a te
                  wyrazy dzielić na sylaby, głoski..
                  Ponadto, pozostały czas (2/5 czasu) nauczyciel może wykorzystać jak chce- a więc
                  także na pracę indywidualną z dzieckiem lub pracę z grupką dzieci.
                  Naprawdę nie mamy nową podstawą aż tak związanych rąk. W moim przedszkolu
                  zresztą wszystko mniej więcej tak funkcjonuje. No, może mamy trochę za dużo
                  zajęć, ale dzięki nowej podstawie te dzieci, które będą zbyt zmęczone mają
                  więcej luzu, a zawsze uzbiera się grupka takich dzieci, które chętnie coś z
                  panią porobią, które chcą napisać coś dla mamy, coś poczytać. Myślę, że dobro
                  dziecka i indywidualne podejście do niego wymagać będzie, żebyśmy wykorzystywały
                  ich zainteresowania. Nauka to nie tylko siedzenie w ławce, to także zabawa, np.z
                  markerem i białą tablicą :] a to dzieciaki uwielbiają.
                  Pewnie, że podchodzę do tego optymistycznie. Bo dla mnie nie ma nic gorszego,
                  jak z góry skazywać na niepowodzenie coś, co tak naprawdę może się udać. Poza
                  tym- jestem optymistką, czego i innym życzę.
                  Pozdrawiam!

                  • przedszkolaczkowy_swiat Re: zapoznaj sie z nowa podstawa programową 24.01.09, 18:08
                    vienx napisała:

                    > Zapoznałam się z podstawą. Nigdzie nie znalazłam zapisu, że nie
                    wolno nam
                    > korzystać z książek, czy kart pracy (jeśli to gdzieś jest,to
                    proszę o link).

                    Moze ja zacytuję:
                    "W wychowaniu przedszkolnym nie stosuje się szkolnych metod i
                    środków dydaktycznych,np. zeszytów ćwiczeń dla dzieci. Nie dotyczy
                    to ksiązeczek do czytania, wycinanek i składa-nek papierowych. Ze
                    względu na potrzebę kształtowania gotowości do nauki pisania, pięcio-
                    latki rozwijają umiejętności graficzne korzystając z papierowych
                    środków dydaktycz-nych (np. kart pracy), ALE nie dłuzej jednak niz
                    10 minut dziennie."

                    Nauczysz pisania mając do dyspozycji 10 minut dziennie?Sądzę,ze
                    wątpie.Jasne,ze znajda sie nauczycielki "siłaczki" ale wiesz co
                    kobietko-Cofają przedszkola do funkcji żlobka i my mamy sie z tym
                    pogodzic a pozatym przy pierwszej lepszej kontroli "dostaniesz" po
                    glowie i siłaczka z Ciebie ujdzie....zebys nie wiem jak uwielbiala
                    prace z dziecmi...
                    Pozdrawiam
                    Iv.
                    • vienx Re: 24.01.09, 18:38
                      Dzięki, faktycznie przeoczyłam. Ale! My nie musimy nauczyć dzieci pisania, czy
                      perfekcyjnego czytania. Mamy je zachęcić do pisania. Ćwicząc szlaczki, znaki
                      literopodobne, czy litery w kartach pracy nawet 10 minut dziennie codziennie to
                      zawsze coś. Poza tym jest jeszcze ten pozostały czas, z dowolnym przeznaczeniem.
                      Tablica to nie karta pracy. Piasek, czy kasza manna to nie karta pracy. Obecnie
                      w pięciolatkach dzieci też nie uczą się przecież pisania, robią to dopiero w
                      zerówce. A zerówka ma być w I klasie, wiec tam to będą robić. I chyba problemem
                      jest to, czy panie w szkole poradzą sobie z przestawieniem się na inny tryb
                      nauczania. A książeczki do czytania są dozwolone, więc nic nie stoi na
                      przeszkodzie, żeby je wykorzystywać. I czytać razem z dziećmi.
                      Wydaje mi się, że jak ktoś nie chce zmian, to zawsze będzie narzekał. Ja, mimo,
                      że nie wszystko mi się podoba, to jednak chcę przez to przejść, dla swojego
                      zdrowia psychicznego, dobra dzieci i rodziców.
                      Poza tym- to ile Wasze pięciolatki siedzą obecnie przy stolikach, skoro to 10
                      minut napawa taką niechęcią..
                      Ja, jak już pisałam, mam co prawda tylko 14 dzieci w grupie, więc może być mi
                      trochę łatwiej zmieścić się w tych 10-15 min, ale nie mam nikogo do pomocy, wiec
                      można to porównać do grupy liczniejszej, z pomocą.
                      P.S. A to określenie "kobietka" to nie wiem po co, może jestem przewrażliwiona,
                      ale ma wydźwięk lekko ironiczny..
                    • vienx pytanie 24.01.09, 18:53
                      Mam jeszcze pytanie - jak najbardziej poważne, może znacie odpowiedź. Skoro
                      zajęcia mają być "realizowane według obranego programu wychowania
                      przedszkolnego", to co w takim razie z zeszytami ćwiczeń, które do tych
                      programów dołączone, np. Wesołe przedszkole czterolatka" itp - czy w związku z
                      tym, że w podstawie zapisane jest, że nie stosuje się zeszytów ćwiczeń, te
                      programy będą zmieniane...? Tego ugryźć nie mogę.
                    • mariwu Re: zapoznaj sie z nowa podstawa programową 25.01.09, 00:06

                      Przedszkolaczkowy_swiecie.

                      Gdzie znalazłeś te cytowane przez siebie informacje? O ile wiem, one
                      były zawarte w projekcie nowej podstawy, ale ostatecznie nie zostały
                      w niej zapisane.
                      bip.men.gov.pl/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_1.pdf
                      Dla mnie istotny jest zapis:
                      "Zapewnienie dzieciom lepszych szans edukacyjnych poprzez wspieranie
                      ich ciekawości, aktywności i samodzielności, a także kształtowanie
                      tych wiadomości i umiejętności, które są ważne w edukacji szkolnej".

                      Jeśli dziecko samodzielnie, zaciekawione tematem, wykaże aktywność i
                      poprosi mnie o napisanie mu na kartce literki, a potem samo będzie
                      te literki powtarzać to będzie właśnie WSPIERANIE. Jeśli takie
                      zainteresowanie wykaże wielokrotnie, a ja dam mu kartkę z GOTOWYM
                      wzorem litery, to nikt mi nie może zarzucic przestępstwa. Jeśli taka
                      będzie praktyka wizytacyjna - będę prowadzić tajne komplety smile
                      Mamy przestać dzieci ZMUSZAĆ, bo często zamiast rozwoju powoduje to
                      u nich zniechęcenie.

                      Nowa podstawa podaje kierunek i minimum, które przedszkole powinno
                      dać dziecku. Wszelkie wcześniejsze dyskusje o odejściu od
                      obowiązkowego wypełniania "zeszytów" miały rodzicom i nauczycielom
                      uświadomić, że nie powinno się tego wymagać/zmuszać do tego dzieci,
                      które nie są na to jeszcze gotowe.

                      Zapis o wyznaczeniu czasu koniecznego na zabawy dowolne i pobyt na
                      świeżym powietrzu też wziął się stąd, że bardzo często czas
                      przeznaczony na zabawę (tak ważną dla rozwoju dzieci) zaczęły zjadać
                      zajęcia dodatkowe, próby przed imprezami przedszkolnymi, konieczność
                      nadrabiania zaległości w zeszytach ćwiczeń/kartach pracy (powstałych
                      zwykle z powodów dezorganizacji normalnej pracy przedszkola przez
                      dwa powyższe).

                      Podstawa mówi o równowadze w oddziaływaniach przedszkola. Nie
                      zakazuje rozwijania ich potencjału.
                      • mariwu Re: zapoznaj sie z nowa podstawa programową 25.01.09, 00:15
                        Napisałam:
                        >Podstawa mówi o równowadze w oddziaływaniach przedszkola. Nie
                        >zakazuje rozwijania ich potencjału.

                        Miałam na myśli brak zakazu rozwijania potencjału dzieci, nie
                        przedszkoli. Choć i tego podstawa nie zakazuje smile
            • korniszon76 Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 21:31
              To co zamiast zerówki dwa razy grupa pięciolatków, a jak
              chcesz "zerówkę" to marsz do szkoły ale już jako pierwszoklasista.
              Jeżeli program zerówki ma być w pierwszej klasie to gdzie będzie
              program tej starej pierwszej klasy, w drugiej? To zawsze rok gdzieś
              się zgubi albo czegoś nie nauczy. Tak czy inaczej p. Hall powinna
              raczej barany paść a nie za reformy się brać i na dzieciach
              eksperymentować.
              • vienx Re: nauka czytania w przedszkolu 23.01.09, 21:40
                Ja to rozumiem w ten sposób (i mam nadzieję, że tak będzie), że I klasa ma
                wyglądać jak zerówka przedszkolna, być bardziej przyjazna dzieciom, mniej
                siedzenia w ławkach, więcej zabawy. Jednocześnie to wszystko ma być tak
                przeorganizowane, żeby nauczyć tego samego, co obecnie (licząc na to, że dzieci
                coraz szybciej dorastają psychicznie i fizycznie) w ciągu 3 lat nauczania
                zintegrowanego.
                Jeśli chodzi o pięciolatki, cóż, myślę, że rozsądny nauczyciel tak wykorzysta
                swoje możliwości, żeby to nie było de facto to samo co rok wcześniej (czyli też
                w pięciolatkach). Przecież jest tyle ciekawych tematów do omówienia z dziećmi,
                na które brakuje czasu... ja bym nie panikowała. Zmieniają- trudno (myślę, że to
                niezbyt dobre rozwiązanie), ale trzeba nauczyć się z tym żyć i być dobrej myśli.
    • 71gosik Re: nauka czytania w przedszkolu 24.01.09, 19:08
      Moje dziecko chodzi do przedszkola w Łodzi, gdzie stosuje sie metodę dr
      Cieszynskiej, począwszy juz od 3 latków i teraz w 5 latkach potrafi przeczytac
      słowa, napisac drukowanymi literami. Sądzę zatem, że idac do szkoły bedzie juz
      czytał teksty.
      Nie jest to metoda głoskowa, czyli skladanie slow z pojedynczych liter, tylko
      sylabowa. Podobno mniej dyslektykow dzieki niej.
    • kanna Re: nauka czytania w przedszkolu 24.01.09, 19:15
      Przedszkole moich dzieci pracuje glottodydaktyką. Mój synek skończył
      własnie 6 lat, czyta całościowo (bez sylabizowania) juz od jakiegoś
      roku. Pojedyńcze wyrazy czytał juz bardzo dawno. Do niedawna używał
      czytania "technicznie" tj. czytał sobie polecenia w książeczkach,
      ostatnio zaczyna czytac "dla przyjemności". Praktycznie cała jego
      grupa zerówkowa czyta. Córeczka skonczy za chwile 4 lataka, potrafi
      dzielic na sylaby , czasem wysłuchuje głoski na początku wyrazu.

      pozd smile Ania
      • barakudaa Re: nauka czytania w przedszkolu 25.01.09, 09:03
        No i co z tego ,ze czyta??Skoro w pierwszej klasie bedzie siedzial i
        czekal az pani "wyciagnie za uszy " i bedzie uczyc czytac inne
        szescioletnie dzieci ktore tego nie umieją?
        • przeciwcialo Re: nauka czytania w przedszkolu 25.01.09, 11:11
          W mojej rejonówce byłam pierwszą osoba która zapisała sześciolatka
          do szkoły- młody jest w zerówce. Bedzie też kilkoro szesciolatków w
          pierwszej klasie ale po szkolnej zerówce ( tak przekazały mi panie w
          sekretariace) bo były miejsca i rodzice posłali do zerówki w szkole
          we wrzesniu. Sześciolatki bez zerówki to bedą jednostki, poza tym sa
          zajecia wyrównawcze na które będa mogły chodzic aby uzupełnic braki.
        • kanna Re: nauka czytania w przedszkolu 25.01.09, 12:24
          Na szczęście synek graficznie jest kiepski wink

          Ta metoda glottodydaktyki jest niezłą profilaktyką dysleksji, nieco
          się tego obawiałam, bo mąż ma straszliwą dysleksję, a dodatkwo nie
          mówił do 4 roku życia.. a te zaburzenia lubia iśc po linii męskiej.

          pozd smile Ania
      • lolinka2 Re: nauka czytania w przedszkolu 26.01.09, 13:09
        które to przedszkole? bo ja właśnie namyślam się nad znalezieniem czegoś
        sensownego mojej obecnie 2,5-latce. Przewiduję (o ile pójdzie po siostrze)
        rozwój szybki i burzliwy - zaczęła "edukację" w klubie malucha we wrześniu, po 2
        miesiącach "ciocie" zdecydowały, że w najmłodszej grupie nie ma już nic do
        roboty (jest zbyt samodzielna, za dużo umie itp.) i przerzuciły ją do starszych
        dzieciaków (3-latków, tu faktycznie jakieś wyzwania napotkała i pokonuje je z
        niezmiennym optymizmem i radością). Od września chcemy wyjść poza klubik do
        jakiejś regularnej oświaty...
        • kanna Re: nauka czytania w przedszkolu 26.01.09, 15:56
          Niezapominajka, W-wa, kąty Grodziskie
    • jade_adas2 Zapytanie do Pań przedszkolanek 26.01.09, 12:34
      Mam pytanie do Pań pracujących w przedszkolu. Czy 4-letnie dziecko
      może (powinno) rysować codziennie szlaczki (takie jak w pierwszej
      klasie) ? Moja teżciowa namęczyła się i odbiła na xero całą masę
      takich szlaczków (karta wielkości A-4 a na niej 6-7 linijek
      szlaczków). No i otrzymaliśmy przykaz wink) robienia 3 stron dziennie.
      Natomiast moja mama twierdzi, że dzieci w tym wieku nie powinny
      szlaczków rysować - no chyba, że na dużym formacie, że powinny
      wogóle rysowac na dużych kartkach - tak aby pracować całym
      ramieniem. I bądź tu człowieku mądry.
      Bardzo proszę o odpowiedź.

      Pozdrawiam,
      Jade
      • barakudaa Re: Zapytanie do Pań przedszkolanek 26.01.09, 12:57
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47465
        • jade_adas2 Re: Zapytanie do Pań przedszkolanek 26.01.09, 13:16
          Dziękuję smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka