Dodaj do ulubionych

Smutny bilans:(

15.11.03, 14:51
Witam,
i nie ukrywam, że szukam pocieszenia chociaż nikomu nie życzę tego samego.
Moja Helenka która po pierwszych ciężkich dniach jest juz w przedszkolu
zakochana, pięknie wszystko zjada, uwielbia swoje Panie, uczestniczy we
wszystkich zajęciach, ma koleżanki a nawet jedna przyjaciółkę i w ogóle nie
może doczekać sie kolejnego dnia w przedszkolu w sumie była tam obecna
- we wrześniu 10 dni,
- w pażdzierniku 4 dni
- w listopadzie do tej pory tylko 5 dni
, a cały następny tydzień też nie pójdzie bo od wczoraj leży powalona jakąś
grypą. Jestem załamana bo mamy za sobą 3 lata chodzenia na basen, hartowania
na wszystkie sposoby, łącznie z zimnymi prysznicami a moje dziecię które
rzadko chorowało po prostu nie może przechodzić nawet pełnego tygodnia. Dieta
zdrowa, pełna warzyw i owoców itp...Na szczęście jak na razie obyło się bez
antybiotyków. Tylko raz jak w pażdzierniku miała salmonellę. Jak pech to pech.
Czy ktoś tak ma?
Pocieszcie mnie jakoś. Kiedy to się skończy?
W oczekiwaniu na dołączenie do grona chorych młodszej siostry - Dominika
Obserwuj wątek
    • joasiae Re: Smutny bilans:( 16.11.03, 21:23
      U nas to samo niestety sad( Teraz Emilka nie chodzi do przedszkola miesiąc bo
      wciąż kaszle a ja chcę ją wzmocnić...... Aśka
    • patyk.od.zosi Re: Smutny bilans:( 16.11.03, 21:47

      Zycze zdrowka!!!

      Teraz to juz bedzie tylko lepiej smile
      ---
      pozdrawiam,
      Patyk, mama 2.5 rocznej Zosi
    • redorek Re: Smutny bilans:( 17.11.03, 09:26
      U nas to samo, przez wrzesień i październik była łącznie 18 dni w żłobku, w
      listopadzie nie poszła i nie pójdzie jeszcze jeszcze przez kilka m-cy bo leży
      powalona kolejnym zapaleniem oskrzeli a ja juz mam tego serdecznie dość!
      Własnie stosujemy 4 antybiotyk w ciągu dwóch ostatnich miesięcy.
      Też jest mi bardzo przykro bo mała złobek polubiła (jedzenie nie bardzo, ale
      zabawki owszem)ale myslę że dla jej dobra przezimowac będzie musiała w domu.

      Pozdrawiam i zyczę zdrowia
      Redorek
      • mami2 Re: Smutny bilans:( 17.11.03, 13:39
        Dopiero teraz zauważyłam twój post. Jezeli chcesz poczytać o naszym przypadku
        odsyłam do postu: Co się dzieje z moim dzieckiem? Jak wyniki badań u Was?
        pozdr i życze zdrowia całej rodzinie
        mami
    • moniaser Re: Smutny bilans:( 17.11.03, 13:38
      przechodziłam przez to samo w pierwszym roku uczęszczania do przedszkola mojego
      synka, musisz przeczekać poprostu - rok minie i choroby miną, pomyśl moze o
      środkach uodparniajacych dla dziecka - skonsultuj sie ze swoim pediatrą, wiesz
      na atak wirusów w przedszkolu nawet basen nie pomoże .
    • pimpelka Re: Smutny bilans:( 18.11.03, 21:17
      Witam
      U nas jest tak samo:
      - wrzesień 10 dni
      - październik 5 dni
      - listopad 2 dni - jutro idzie trzeci raz.
      Ale jestem dobrej myśli. Ważne, że początek został zrobiony.
      • sylwia02 Re: Smutny bilans:( 19.11.03, 08:32
        A nie myślałaś nad zaszczepieniem córki. Ja zaszczepiłam synka i mam spokój
        (tydzień nieobecności).Przedszkole bardzo lubi więc szkoda gdyby ciągle
        opuszczał.
    • sylviakia Re: Smutny bilans:( 19.11.03, 14:10
      czasu ci potrzeba i cierpliowści moje dzieci zaczynały przedskozle w 2001 roku
      i wtedy w pierszym roku chodzenia chorowały od listopada do końca marca prawie
      cały czas. przy okazji okazało iśe ża mają nadpobudliwe oskrzela które na
      najmnijeszy katar reagowały ostrym stanem zaplanym. w ub. roku w przerwach
      miedzy chorobami je zaszczepiłam p/grypie i było lepiej ( poza tym dostawały
      leki wziewne na osłonę oskrzeli by nie nadreagowały). obecnie hcodz atrzeci
      rok do przedszkola (córka zadebiutowała mając 2l. i 8 mies.) Bardzo lubia
      chodzic do przedskzola ( nie wspominam juz o reakcjach pracodawcy na
      zwolnienia). W tym roku również je zaszczepiłam ponadto miały na wiosnę leki
      typu rybomunyl. powoli odstawiamy wziewy stosując tylko w przypadeku infekcji.
      przy zwykłym katarze chodza od przedskzola (a raczej chodzili bo teraz nawet
      kataru niet). jesli bys chiała pogadać albo poznać szczegóły- pisz na priva
      sylwia@megapolis.pl . pozdrawiam... życze zdrówka Sylwia z Krzysiem i Asią
    • judytak Re: Smutny bilans:( 20.11.03, 10:26
      Dla pocieszenia: młodsza wychoruje się przy starszej, w przedszkolu już nie
      będzie musiała.
      A kiedy się skończy? to bardzo indywidualna sprawa, ale najtrudniejszy jest ten
      pierwszy sezon. Na wiosnę powinno być już dobrze, a przyszła jesień-zima będzie
      dużo łatwiejsza.
      Pozdrawiam
      Judyta
      • zosia888 Re: Smutny bilans:( 20.11.03, 11:09
        Mowicie o szczepieniu przeciwko grypie?
        Bo mja Pani pediatra powiedziala, ze jest jeszcze za mala na takie szczepienia.
        I oczywiscie tez choruje, tak samo jak u Was sad. Na dodatek zaraza Mlodszego, wiec mamy niezly kolowrotek.
    • hedom1 Re: Smutny bilans:( 21.11.03, 21:35
      Witam ponownie i dziekuje za wszystkie słowa otuchy!
      Mała do końca listopada już nie pójdzie bo chcę żeby sie trochę wzmocniła a
      poza tym młodsza sie zaraziła i dość ciężko przechodzi (na szczęście bez
      antybiotyków). W grudniu będzie w przedszkolu wiele atrakcji to może Helenkę
      pośle tylko na te najważniejsze dni? Jeszcze zobaczę ale każda choroba to u nas
      tak w sumie co najmniej dwa tygodnie (licząc obie dziewczyny) a wiadomo każdy
      chciałby aby na święta dziecko było zdrowe,
      Czego i Wam życzę
      Pozdrowienia
    • dorti Re: Smutny bilans:( 28.11.03, 00:28
      Te choróbska to makabra.Mój starszy drugi rok w przedszkolu i znowu to samo.
      Katar a później kaszel,w nocy ,rano ,po spacerze itd.Oczywiście wszystko
      przeskakuje na młodszego,a na końcu na mnie i czasem na męża.Te bakterie
      przedszkole są tak zmutowane jak szpitalne.Przeskakują z dzieciaków i są
      wielokrotnie traktowane antybiotykami przez co ich zjadliwość wzrasta.
      Tymek chodził we wrześniu dwa tygodnie,ale kaszlał coraz bardziej.
      W pazdzierniku poszedł trzy dni i zrobiłam mu przerwę.Wykończyło mnie to
      siedzenie z chorymi dziećmi(czyt, marudnymi) w domu.Zadnych spacerów,tylko
      czyszczenie zasmarkanych nosków.Zważyłam za i przeciw i ma urlop od
      przedszkola.Mały nudzi się trochę w domu i tęśkni do kolegów.Teraz dostanie
      ribomunyl,a od lutego spróbujemy jeszcze raz.Robimy jeszcze badania w kierunku
      alergii.Mam nadzieje na poprawę.Tymczasem zimujemy i pozdrawiamy.dorota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka