hedom1
15.11.03, 14:51
Witam,
i nie ukrywam, że szukam pocieszenia chociaż nikomu nie życzę tego samego.
Moja Helenka która po pierwszych ciężkich dniach jest juz w przedszkolu
zakochana, pięknie wszystko zjada, uwielbia swoje Panie, uczestniczy we
wszystkich zajęciach, ma koleżanki a nawet jedna przyjaciółkę i w ogóle nie
może doczekać sie kolejnego dnia w przedszkolu w sumie była tam obecna
- we wrześniu 10 dni,
- w pażdzierniku 4 dni
- w listopadzie do tej pory tylko 5 dni
, a cały następny tydzień też nie pójdzie bo od wczoraj leży powalona jakąś
grypą. Jestem załamana bo mamy za sobą 3 lata chodzenia na basen, hartowania
na wszystkie sposoby, łącznie z zimnymi prysznicami a moje dziecię które
rzadko chorowało po prostu nie może przechodzić nawet pełnego tygodnia. Dieta
zdrowa, pełna warzyw i owoców itp...Na szczęście jak na razie obyło się bez
antybiotyków. Tylko raz jak w pażdzierniku miała salmonellę. Jak pech to pech.
Czy ktoś tak ma?
Pocieszcie mnie jakoś. Kiedy to się skończy?
W oczekiwaniu na dołączenie do grona chorych młodszej siostry - Dominika