Mam pewne wątpliwości co do prywatnych przedszkoli, narobiło się ich teraz jak
grzybów po deszczu i pytanie czy w tym biznesie dziecko nie schodzi gdzies na
drugi plan??? Poza tym nie sądzicie, że przedszkola przescigając się w ofercie
dydaktycznej i zajęciach dodatkowych wpychają nas, rodziców w wyścig czyje
dziecko będzie bardziej perfekcyjne? Jak tak dalej pójdzie to lektor
angielskiego będzie już poród odbierał a w inkubatorze będą pierwsze zajęcia
karate dla chłopców i tańca dla dziewczynek