Dodaj do ulubionych

Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dzieci?

17.04.09, 17:26
Mam pewne wątpliwości co do prywatnych przedszkoli, narobiło się ich teraz jak
grzybów po deszczu i pytanie czy w tym biznesie dziecko nie schodzi gdzies na
drugi plan??? Poza tym nie sądzicie, że przedszkola przescigając się w ofercie
dydaktycznej i zajęciach dodatkowych wpychają nas, rodziców w wyścig czyje
dziecko będzie bardziej perfekcyjne? Jak tak dalej pójdzie to lektor
angielskiego będzie już poród odbierał a w inkubatorze będą pierwsze zajęcia
karate dla chłopców i tańca dla dziewczyneksmile
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 17.04.09, 18:45
      popyt czyni podaż
    • 7marchefka7 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 17.04.09, 21:17
      Mysle, ze wszystko zalezy od tego, kto to przedszkole zaklada. Sa tacy, ktorzy
      widza w tym szanse na wycisniecie sporych pieniedzy, i sa tacy, ktorzy robia to
      dla idei, niekoniecznie kierujac sie wskaznikami ekonomicznymi. Oba przypadki
      znam z autopsji.
      Duzty wybor zajec dodatkowych jak dla mnie nie jest wpychaniem mnie do wyscigu,
      czyje dziecko bardziej perfekcyjne. To raczej szansa na pokazanie dziecku, ze
      mozna robic rozne ciekawe rzeczy, i ze to dziecko ma mozliwosc wyboru. Zle,
      jesli rodzic wybiera dla dziecka wszystko i zle, jesli wybiera rzeczy, ktore
      dziecka nie interesuja, ale wypada je (wg rodzica) znac/umiec.

      Co do angielskiego - on w przedszkolu jest jedna z wielu zabaw. I ja sie ciesze,
      ze moj syn spiewa cos nie tylko po polsku, ale w jaskoengliszu tez smile
      A co do jezykow obcych na porodowce - ehhh, nie pomyslalam, syn mogl troche
      mongolskiego liznac tongue_out
      • mychaer Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 17.04.09, 22:09
        Sądzę, że jednak sposób na biznes..sad
        • magdalas Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 23:44
          biznes, ale też troska o dzieci - jak właściciel jest mądry to jedno
          drugiego nie wyklucza.
    • kitka20061 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 18.04.09, 09:33
      Gdyby to nie był sposób na biznes, to nie powstawałoby tyle prywatnych przedszkoli, bo zazwyczaj nikt nie lubi pracować charytatywnie. A to czy przedszkole spełnia nasze oczekiwania czy nie, to już zależy od właścicieli i kadry w nim zatrudnionej. A niestety wyścig szczurów zaczyna sie już często od kołyski, tylko boję się że dla wielu dzieci skończy sie to nieumiejętnością radzenia sobie w różnych sytuacjach a co za tym idzie depresją w życiu dorosłym. Chyba jednak nasi rodzice i my mieliśmy przyjemniejsze dzieciństwo, a mimo to wielu z nas skończyło studia i robią w zyciu to co chcą i nauka czytania w wieku 7 a nie 2 lat w niczym nam nie zaszkodziła.
      • hanna26 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 18.04.09, 10:02
        Ja nie uważam, żeby moje przedszkolne dzieciństwo było szczęśliwsze,
        niż lata przedszkolne moich córek. Do dziś pamiętam koszmar
        przymusowego leżakowania (spróbujcie leżeć niemal bez ruchu z
        zamkniętymi oczami przez dwie godziny, kiedy akurat nie jesteście
        śpiące!), wpychane siłą do buzi jakieś ochydztwa, zaklejanie ust
        plastrem dzieciom, które zbyt głośno się zachowywały, zamykanie za
        karę w schowku na leżaki - i wiele jeszcze innych ciekawostek. Jedno
        z publicznych przedszkoli na Bilanach, do usług. Możecie mi wierzyć,
        że w porównaniu z tymi przeżyciami, agnielski czy karate dla
        trzylatka to kraina szczęśliwości.
        • jaktosik Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 18.04.09, 11:02
          Wiele się w przeszkolach, szpitalach, żłobkach i in. zmieniło, nie
          ulega wątpliwości. Podejście do dziecka i rodzica jest bardziej
          indywidualne, humanitarne, zauważa się różnice między dziećmi
          (przykładem jest choćby leżakowanie - kiedyś nie dostrzegalo się
          tego, ze jedno dziecko może potrzebować, a inne nie). Kto by kiedyś
          choćby pomyślał, że może być z dzieckiem w okresie adaptacyjnym w
          żlobku albo że może być z dzieckiem w szpitalu. Zmieniło się i
          zmienia, choć jeszcze długa droga przed nami.

          No i zmieniło się też to, że powstają prywatne placówki. Biznesem
          moim zdaniem są na pewno i trudno sobie wyobrazić, żeby nie było.
          Nie po to w końcu ktoś zakłada firmę i pracuje, by nie mieć z tego
          finansowych korzyści. A czy dzieci sa na pierwszym planie razem z
          pieniędzmi czy na drugim (albo jeszcze dalej...) to już zależy od
          podejścia, zależy od człowieka, który się nimi zajmuje (bezpośredio
          lub pośrednio). No i tutaj - jak wszędzie - bywa różnie, bardzo
          różnie... Dlatego trzeba sprawdzać, pytać, obserwować, być czujnym.

          W państwowych placówkach oczywiście też jest różnie, ale tam jest
          kontrola zewnętrzna, są regulaminy i zasady, są schematy
          postępowania, jasne wygagania co do kwalifikacji pracowników itp.
          Tak więc w przypadku takich placówek jest nieco mniejsze pole do
          nadużyć i złych praktyk, ale... dla chcącego nic trudnego - są
          nauczyciele lenie, którzy idą po najmniejszej linii oporu (jak w
          każdym zawodzie smile)
    • lilka69 Re: przesadzasz autorko i wmawiasz sobie bo 18.04.09, 11:17
      chyba po prostu nie spelniasz finansowych wymagan.

      wcale nie naroslo prywatnych przedzszkoli jak grzybow po deszczu bo wiekszosc z
      tych miejsc , o ktorych piszesz to miejsca NIE UPRAWNIONE DO UZYWANIA nazwy
      przedszkole. i w tych przypadkach zgodze sie z toba- biznes. ale placowki
      uprawnione to przyjazne miejsce a i biznes bo w biznesie z etyka,
      predyspozycjami i wlasciwa postawa nie ma nic zlego. po
      za tym jest NADZOR nad takim miejscem.

      moje dziecko chodzi do prywatnego w wawie. kosztuje 1100 zl miesiecznie.
      wspaniala pani dyr i nauczycielki. nie ma wyscigu szczurow poniewaz sama pani
      dyr zniecheca do tego.

      ale oczywiscie to jeden moj przypadek, ktory nie swiadczy o innych. jednak
      pierwsza najwazniejsza rzecz- to kwestia UPRAWNIEN.


      • ciekawski2006 Re: przesadzasz autorko i wmawiasz sobie bo 18.04.09, 12:29
        lilka69 napisała:

        > moje dziecko chodzi do prywatnego w wawie. kosztuje 1100 zl
        miesiecznie.
        > wspaniala pani dyr i nauczycielki. nie ma wyscigu szczurow
        poniewaz sama pani
        > dyr zniecheca do tego.

        Juz samo chodzenie do przedszkola za 1100zl jest wyscigiem
        szczurow.Ilu rodzicow stać na takie czesne?A propos,chyba zauwazylas
        posty mam ,ktorych dzieci przeszły z prywatnych przedszkoli do szkół
        państwowych i prywatnych i muszą brac teraz chodzić na dodatkowe
        zajęcia wyrównawcze z pisania liter i czytania bo dzieci po
        panstwowych placowkach juz to świetnie opanowały w ich zerówkach i
        nikt tam nie uskuteczniał liżydupstwa i wmawiania rodzicom w
        prywatnych przedszkolu,ze dziecko jest cacy cacy aby kaska leciała...
        • marta19.11 ciekawski2006 18.04.09, 21:28
          z twoich słów zieje zawiścią i zazdrością. Masz za złe to, że kogoś
          stać na prywatne przedszkole? Naprawdę uważasz, że po wszystkich
          państwowych placówkach dzieci są super przygotowane ? Do czego ? Bo
          ja znam wielu rodziców, którzy przeklinają państwowe placówki i to z
          różnych powodów. A na zajęcia wyrównawcze chodzą przede wszystkim
          dzieci z państwowych przedszkoli, gdzie panie nie mają czasu
          poświęcić swoim podopiecznym, bo mają za dużo na głowach. Przestań
          obrażać innych pisząć o lizostwie itp, bo to jest niesmaczne. Moja
          córka chodzi do prywatnego, jestem bardzo zadowolona, nie ma cacy
          cacy itp, i nie przeniosłabym jej nigdzie. I nie posłałam jej tam bo
          jestem snobką, tylko z troski o jej przyszłość i dobre samopoczucie.
          Wszystko zależy od ludzi, którzy tam pracują, od ich powołania,
          uczciwości, chęci.
          Pomyśl zanim coś napiszesz, bo piszesz głupoty.
          • ciekawski2006 Re: marta 19.04.09, 11:04
            marta19.11 napisała:

            Ależeś walnela z grubej rury tylko ze pudłooo,ja akurat mialem
            dzieci w prywatnych placowkach i zabrałem je stamtąd po wielu
            nieprzyjemnych sytuacjach dla nich i dla mnie a tak te przedszkola
            tu byly zachwalane uhhhh (teraz wiem,ze same wlascicielki bawią sie
            tu w reklamowanie na maksa pod roznymi nikami) .Wiecej opisywalem
            rok temu,dzisiaj mi sie już nie chce...
            • lilka69 Re: ciekawski2006 19.04.09, 11:18
              a ja myslalam, ze jestes gejem. facet-tutaj????no ale gej tez moze miec dzieci
              zatem WITAMY
              • ciekawski2006 Re: ciekawski2006 19.04.09, 12:51
                lilka69 napisała:

                > a ja myslalam, ze jestes gejem. facet-tutaj????no ale gej tez moze
                miec dzieci
                > zatem WITAMY

                Mniej zlosliwa nie potrafisz juz byc?Wdowiec też moze miec
                dzieci,nieprawdaż i o ile sobie przypominam dawno temu to ja Cie
                witalem na tym forum ale co tam,kupa facetow jest tutaj a Ty tego
                nie dostrzegasz,emancypacja czy co....
          • nikki30 Re: ciekawski2006 09.07.09, 10:39
            marta19.11 napisała:

            >Naprawdę uważasz, że po wszystkich
            > państwowych placówkach dzieci są super przygotowane ? Do czego ?

            Do życia w większej grupie, gdzie nikt się nad dzieckiem nie
            użala.Przedszkole prywatne to niestety życie w złotej klatce.Wiem o
            czym mówie bo syn skończył jedno z lepszych przedszkoli prywatnych w
            Warszawie.Teraz chodzi do zerówki szkolnej i przestawić się nie
            może, a bo grupa większa niż 10 osób, a bo koledzy nie za bardzo
            akceptują że stać nas na lepsze życie, płazem nie uchodzą niektóre
            zachowania(co w przedszkolu prywatnym było normą).Przy drugim
            dziecku tego błedu już nie popełniłam i zapisałam do państwowej
            placówki.
      • triada10 Re: przesadzasz autorko i wmawiasz sobie bo 18.04.09, 12:42
        A ty lilka znowu strzelasz w ulubiony temat: klubiki dziecięce są
        bee. Tylko, że znowu pudło! Bo to prywatne przedszkola są prawdziwym
        biznesem, bo oprócz czesnego dostają po kilkaset zł na dziecko od
        gminy. Klubiki mają tylko czesne, a jak się dobrze przyjżysz, to się
        dowiesz, że bardzo często w klubikach jest niższe czesne niż w tych
        przedszkolach z uprawnieniami! Więc gdzie ten biznes? No a jak to
        Twoje super przedszkole ma się do pobierania co roku wpisowego, na
        co się chwilę temu skarżyłaś? Mój wnuczek chodzi do super klubiku i
        córka płaci 900 zł za wszystko (nigdy nie było czegoś takiego jak
        wpisowe, bo właścicielki mówią, że nie sprzedają "kota w worku".
        • lilka69 Re: triada 10 18.04.09, 12:49
          kwestia wpisowego wyniknela z mojego czytania bez zrozumienia umowy. wyjasnilam
          z pania dyr. i ZADNEGO powtornego wpisowego nie masmile polecam pani "moje"
          przedzszkole.

          "super klubik"-podziwiam- jest pani babcia ale slownictwo ma pani jak mlodziez.
          na pewno swietnie porozumie sie pani w przyszlosci z wnuczka.

        • lilka69 Re: pani krystyno czyli triada 10 18.04.09, 13:05
          w dobrze prowadzonym biznesie nie ma niczego zlego...chyba pani korzysta z
          opieki prywatnych lekarzy, sklepow, serwisow samochodowych. tych DOBRYCH. nie ma
          niczego zlego w tym, ze ktos chce zarobic dobrze prowadzac swoj biznes, prawda?

          a co do klubiku pani wnuczka- pani dyrektor tez nie prowadzi go charytatywnie,
          prawda?

          a tak na marginesie- dlaczego jest pani zwolenniczka klubiku a przedzszkoli
          prywatnych z uprawnieniami do uzywania tej nazwy juz nie? kwestia pieniedzy czy
          jeszcze czegos?

          • ciekawski2006 Re: pani krystyno czyli triada 10 19.04.09, 11:06
            lilka69 napisała:

            > w dobrze prowadzonym biznesie nie ma niczego zlego...chyba pani
            korzysta z
            > opieki prywatnych lekarzy, sklepow, serwisow samochodowych.

            No "swietne" prownanie,szczegolnie serwisow samochodwych do
            dzieci...slonce wali dzis niektorym na dekielek?
            • lilka69 Re: ciekawski2006 19.04.09, 11:17
              masz zle doswiadzcenie z serwisow? przykro mi, ze nie stac cie na dobry. ale to
              juz nie moja wina. nie zarobie na dobre auto dla ciebie.musisz sam wziac sie do
              pracy a nie tylko narzekac.
              • ciekawski2006 Re: ciekawski2006 19.04.09, 12:52
                Noooo,ja tez zycze milego dnia skoro gadal dziad do obrazu a obraz
                ani razu...
                • agamamajana Re: ciekawski2006 19.04.09, 13:09
                  Wg mnie prywatne placówki to jednak głównie biznes. Syn chodził jakiś czas do
                  prywatnej placówki i być może trafiłam na kiepską, lub może mam za duże
                  wymagania, jednak z ulgą przeniosłam go do państwowego przedszkola, gdy tylko
                  zwolniło się miejsce. Dla mnie - osoby mającej "porównanie" - na plus wychodzi
                  państwowe przedszkole. Naprawdę różnica począwszy od wielkości sal, poprzez
                  kuchnię kontra catering, wielkość podwórka, staż przedszkolanek i ich
                  zaangażowanie no po prostu nie do przecenienia i nie do porównania. I żeby nie
                  było - stać mnie na prywatne przedszkole, więc u mnie absolutnie nie chodziło o
                  względy ekonomiczne przy wyborze placówki. Być może są dobre prywatne
                  przedszkola, ja nie miałam okazji ich poznać,a w mojej bliskiej okolicy są trzy
                  i wszystkie odwiedziłam swego czasu, szukając przedszkola dla syna.
                  • hanna26 Re: ciekawski2006 19.04.09, 19:52
                    I znowu ta śmieszna dyskusja na temat wyższości państwowych
                    przedszkoli nad prywatnymi lub odwrotnie. Naprawdę, czy nie można
                    zgodzić się, że i wśród państwowych, i wśród prywatnych przedszkoli
                    są perły i g....?
                    Moja córka chodzi akurat do prywatnego przedszkola. Mieliśmy
                    szczęście, że do państwowego się nie dostała, bo nasze przedszkole
                    to wspaniała placówka i każdemu dziecku życzyłabym takiej - a przede
                    wszystkim życzyłabym sobie samej, tyle że u mnie ciut ciut za
                    późno...wink.
                    Niestety, państwowe przedszkola w naszej okolicy to krótko mówiąc
                    chłam. W jednych dzieciaki przez całą zime nie wyściubiają nosa z
                    sali, chyba we wszystkich zupę roznosi sie w zwykłych, blaszanych
                    wiadrach - takich samych, jak na wsiach często służą do pojenia
                    bydła. Ale nie mam złudzeń, że równie ciekawe "kwiatki" można często
                    spotkać także w prywatnych przedszkolach. Jedyna rada, to po prostu
                    bardzo długo i namiętnie wypytywać rodziców dzieci już chodzących. I
                    to nie na anonimowych forach, ale twarzą w twarz. Bo np. akurat na
                    tym forum niektóre przedszkola państwowe z mojej okolicy są często
                    wychwalane pod niebiosa. Tymczasem, gdy sie pójdzie tam osobiście,
                    żeby pogadać, wtedy dopiero, okazuje sie, co to za "raj" dla
                    dzieciaków.

                    Więc może zgodzimy się, że przedszkola nie dzielą się na dobre i złe
                    według tego, czy są państwowe czy prywatne? No, chyba że ktos lubi
                    kłótnie dla samej radości kłócenia się - wtedy oczywiście wolna
                    wola, niech kłóci sie ile dusza zapragnie.
                    • lilka69 Re: hanna26 19.04.09, 20:38
                      to wcale nie jest smiesza dyskusja. to jest dyskusja zapierajacych sie rekami i
                      nogami przed prywatnymi przedzskolami z elementarnego powodu jakim jest brak
                      mozliwosci finansowych a tymi co te mozliwosci maja. dla mnie co panstwowe jest
                      zle( WYKLUCZAM WYZSZE STUDIA PANSTWOWE).

                      najrozsadniejsi wydaja sie byc ci, ktorzy pieniadze maja ale rozwazaja i czasem
                      nawet do panstwowego dziecko posla. po prostu maja wybor. ale ci, co nie maja
                      pieniedzy ale walcza przeciw prywatnym mnie dziwia bo...oni przeciez wyboru nie
                      maja.
                      • kitka20061 Re: hanna26 19.04.09, 21:28
                        Dyskusja jest bardzo śmieszna, bo rozmowa o przedszkolach przeradza sie w kuracje dla lilki na jej kompleksy, jaką przeprowadza za pomocą internetu. Nie wiem z jakiego pcimia dolnego ona przyjechała, ale tak ją ta Warszawa i jej 8.000,00zł, które zarabia wraz z męzem zachłysnęły, że wypowiada się niejednokrotnie jakby była w pierwszej dziesiątce najbogatszych, publikowanych co roku na liście Forbesa.
                        Dla niej wszystko co państwowe jest złe: lekarz, przedszkole, warsztat samochodowy. Tylko Ci ludzie którzy pracują w tych PRYWATNYCH firmach kończyli w wiekszosci państwowe przedszkola i szkoły. Ja nie rozgraniczam państwowe - złe, prywatne - dobre i na odwrót. Często wybieram prywatną wizyte u lekarza, tylko dlatego ze odbędzie sie ona za kilka dni a nie za miesiąc, ale nie dlatego że lekarz jest lepszy, bo akurat to często niestety jest nieprawdą, ale są też oczywiscie wybitni specjaliści, tak samo jak w placówkach państwowych. Nie będę tu przytaczać innych przykładów bo kazdy wie o co mi chodzi i ma własne doswiadczenia i przemyslenia.
                        Sama rozpatrywałam prywatne przedszkole dla mojego dziecka, ale po dokładnym zapoznaniu się z placówkami, którymi byłam zainteresowana zdecydowanie na plus wyszło przedszkole państwowe. Jednak gdyby nie dostało się do państwowego, posłałabym do prywatnego, bo uważam że i tak to lepsze wyjscie niż siedzenie dziecka w domu.
                        Natomiast wracając do lilki, to mieszkam akurat w okolicy gdzie żyją ludzie baaaardzo bogaci oraz z pierwszych stron gazet, ale sie tym w ogóle nie chwalą, gdyż taka jest zasada u ludzi posiadających naprawdę dużą ilośc pieniędzy. Gdybym nie znała ich bliżej, nie wiedziała w jakich "pałacach" czy apartamentach po kilka milionów złotych mieszkają i na jakich stanowiskach pracują (a co za tym idzie domyślam sie ile zarabiają), to niejednokrotnie nie uwierzyłabym na co ich stać, są tak skromnymi osobami. Posyłają swoje dzieci do państwowych przedszkoli i szkół i nie widzą w tym nic złego. Natomiast w każdym poście lilki wypływa jej pseudo bogactwo, ceny za przedszkole, "super" ciuszki z firmowych sklepów i inne extra gadżety. Ale mądre przysłowie mówi: dżentelmeni o pieniadzach nie rozmawiają - to samo tyczy się dam!!!
                        Ja tylko czekam, żeby ktos ją kiedyś namierzył i przetrzepał jej porządnie mieszkanie. Bo to, ze ktos siedzi tu pod nikiem nie oznacza, ze jest anonimowy i nie do znalezienia.
                        • lilka69 Re: kitka20061 19.04.09, 23:39
                          detektywie dzialaj! z nakazem prokuratorskim oczywisciesmile


                          a przy okazji- piszesz, ze w "stolycy" mieszkaja bardzo bogaci ludzie. chyba sie
                          mylisz. w warszawie ludzie glownie robia interesy, mieszkaja poza nia.
                          i rowniez pewnie( bo nie sprawdzalam) w INNYCH miastach polski tez. no ale ty
                          uwazasz, ze tylko w stolicy...jak tysmile
                          • kitka20061 Re: lilka69 20.04.09, 00:36
                            Naucz sie czytać ze zrozumieniem, albo kup sobie okulary.
                            Ludzie bogaci mieszkają na całym świecie. Ja napisałam, że mieszkam w BOGATEJ OKOLICY, a to znaczna różnica. Ale za krótko jesteś "Warszawianką" żeby orientować się w tym.
                            Detektywem nie jestem, a Twoja osoba interesuje mnie tyle co zeszłoroczny śnieg, śmieszą mnie tylko Twoje wątki, z których wylewa sie Twoje ośmiotysięczne pseudo bogactwo. Oj, współczuję.
                            A mieszkać mogłabym wszędzie, nie mam z tym takiego problemu jak Ty. Szczęśliwi ludzie wszędzie uwiją sobie cudowne gniazdko.
                            • kamilius76 Re: lilka69 30.07.09, 21:22
                              jak czytam to wzajemne okłądanie się pan na tym forum to przestaję
                              popierać parytet w układaniu list wyborczych. Ta sama agresja co u
                              facetow, a podobno kobiety mająbyć lekiem na nadmierny testosteron
                              okazywany publicznie przez męską częśc.

                              Bardzo fajnie zabrzmiały również Wasze zdziwienia, że na tym forum
                              udziela się facet. To fajnie! dziwicie się że tata może interesować
                              się przedzszkolem dla wlasnych dzieci! z jednej strony mówicie
                              ciagle że jesteście dyskryminowane przez mężów, a z drugiej szokuej
                              was że facet jest na tym forum ! pomyślcie nad tym ciotki klotki
    • kolorowekorale Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 20.04.09, 09:50
      Oczywiście, że biznes; dlaczego myślisz, że obcy ludzie będą i chcą
      sie troszyć o Twoje dzieci?? I to pewnie jeszcze za darmo smile
      • agnieszka_gk Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 20.04.09, 10:26
        Taki sam biznes jak kazda działalnośc prywatna. Lekarz pediatra
        twojego dziecka albo logopeda albo rehabilitant z prywatna praktyką
        to biznes czy pomoc/wspieranie dziecka ?
        Moja córka chodzi do prywatnego. Chodzą tam dzieci, których rodzice
        świadomie wybrali własnie to przedszkole, które nie dostały się do
        państwowego lub które przyszły z innych prywatnych, czasem z dość
        przykrymi doświadczeniami.
        Śmieszy mnie wiara w to, że "regulator" przedszkoli państwowych
        czuwa nad nimi znacznie lepiej niz nad prywatnymi. Bzdura.
        Kuratorium kontroluje państwowe i prywatne tak samo, a to jak
        przedszkole funkcjonuje najbardziej zależy od dyrekcji i personelu.
        W przedszkolu mojego dziecka niestety nauczycielki z przedszkoli
        państwowych się nie sprawdziły, albo im dziękowano, albo odchodziły
        same oburzone wymaganiami i np. tym, że dyrektorka w ciagu mca była
        więcej razy na hospitacji w grupie niż w ciągu jej 2 lat pracy w
        przedszkolu państwowym. A wymagania dyrekcji są dość duże, ale -
        powiedziałabym - takie normalne i oczekiwane przez rodziców, aby
        dziecko dobrze się tam czuło i harmonijnie rozwijało.
    • mim288 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 20.04.09, 18:54
      Charytatywna to jest Armia Zbawienia, przedszkole prywatne jest
      działanościa dochodową (bo po to jest prowadzone), dokładnie tak
      jak prywatna przychodnia, pediatra z prywatna praktyką, prywatna
      szkoła językowa. I tak się składa, że często działają bardzo
      dobrze, a że nie zawsze - cóż nie ma idealnego świata, publiczne
      placówki też są złe albo dobre. To że jakaś działalność jest
      dochodowa nie oznacza, że z założenia jest zła, zresztą personel
      prywatnego przedszkola też nie pracuje dla idei, a dla pensji.
      W prywatnych przedszkola (i w publicznych też) nie ma przymusu
      zapisywania dzieci na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe jakie są
      oferowane, to kwestia wyboru rodziców.
      • piano00 [...] 25.04.09, 08:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hanna26 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 25.04.09, 15:14
          To chwalebne, że w przedszkolach państwowych, w przeciwieństwie do
          tych prywatnych, cały personel pracuje jedynie dla idei.
          • piano00 [...] 25.04.09, 15:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pinokio.1 do piano00 25.04.09, 17:00
              Proszę Cię ,nie wrzucaj wszystkich przedszkoli niepublicznych do
              jednego worka. Są przedszkola gdzie personel otrzymuje na czas
              systematycznie wynagrodzenie ( czasami rezygnując z inwestycji ) i
              zatrudnia w pierwszej kolejności nauczycieli ze stażem . Dobrych
              pracowników bardzo ciężko jest znależć.
            • hanna26 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 25.04.09, 20:37
              piano00 napisała:

              > W przedszkolach panstwowych personel dostaje wyplate kazdego
              > miesiąca a nie kiedy chce wlasciciel prywatnego,ktory przeprowadza
              > łapanke na studentki bez doświadczenia,zatrudnia je a potem
              > reklamuje na stronie netowej jako "doswiadczony personel".

              big_grin big_grin big_grin big_grin

              Ech, te biedne dzieci w prywatnych przedszkolach. Patrzące z
              zazdrością na szczęśliwe, zadbane przez doświadczony, zadowolony z
              comiesięcznej sutej wypłaty personel dzieci w przedszkolach
              publicznych!

              Nie ma to jak ideologia. Wszystkie przedszkola prywatne - be.
              Wszystkie przedszkola państwowe - cacy.
              • triada10 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 25.04.09, 20:45
                To ideologia z czasów socjalizmu. Tylko skąd taka wiara w to, że
                państwowe lepsze od prywatnego u pokolenia, które już nie powinno
                pamiętać tamtych czasów... A prawda jest taka, że państwowe są
                tańsze i "się należą"...
                • ciekawski2006 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 08:02
                  triada10 napisała:

                  > . Tylko skąd taka wiara w to, że
                  > państwowe lepsze od prywatnego u pokolenia, które już nie powinno
                  > pamiętać tamtych czasów...

                  Z doświadczenia praktycznego....
              • ciekawski2006 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 08:00
                >>>hanna26 napisała:

                Może sarkazm zostaw sobie,bo z tego sarkazmu wynka,ze cos nie poszlo
                po twej mysli.W sumie wiele osob tutaj pisze na podstawie wlasnych
                doswiadczen,jesli ktos zaliczyl powiedzmy,dwa przedszkola
                prywatne,gdzie kadre stanowily mlodziutkie osoby moze pelne pomyslow
                ale nie umiejące sobie radzic z dziecmi w podstawowych,codziennych
                chwilach ,jesli przedszkole bylo wychwalane pod niebiosana tym forum
                a "w praniu" okazywalo sie diametralnie cos calkiem innego i jeszcze
                120 innych powodow o ktorych tu pisano,to jasne,ze niektorzy maja
                prawo tak pisac.
                • hanna26 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 10:05
                  ciekawski2006 napisał:

                  > Może sarkazm zostaw sobie,bo z tego sarkazmu wynka,ze cos nie
                  poszlo
                  > po twej mysli

                  No, Kurcze, ja chyba jestem masochistką. Albo może raczej sadystką,
                  która lubi gnębić własne dzieci? Mam troje pociech, najstarsza
                  kończy przedszkole w tym roku (prywatne o zgrozo), od września, do
                  tego samego okrrrropnego, prywatnego posyłam młodszą córkę, a
                  jeszcze za dwa lata pójdzie tam najmłodsze dziecię. Nic tylko
                  potrójny sadomasochizm.

                  PS. To była ironia, nie sarkazm. Zabrakło ci wyczucia.
                  • miska48 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 11:54
                    Nie rozumiem w czym macie problem, jak się nie podoba w prywatnym to
                    nie posyłajcie i nie narzekajcie. Jak się chciało dziecko to teraz
                    trzeba z nim w domu posiedzieć a nie za wszystko obwiniać
                    przedszkola. Jak nie będziecie posyłać do prywatnych to nie będą
                    powstawać a wtedy będą powstawały państwowe, bo gmina musi zapewnić
                    każdemu dziecku miejsce w przedszkolu i problem z głowy. Tylko
                    problemem u większości jest chyba to że w domu nie chce z dzieckiem
                    siedzieć a za prywatne nie chce płacić!!
    • 7marchefka7 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 20.04.09, 19:42
      Mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie stworzyc niepubliczne przedszkole -
      prowadzone przez jakas fundacje czy stowarzyszenie, zarabiajace tylko tyle, aby
      pokryc koszty dzialania i ew. naklady inwestycyjne, z personelem, ktory bedzie
      zarabial przyzwoicie, ale przede wszystkim bedzie nastawiony na dziecko i jego
      potrzeby.
      Bo obserwuje swoje dzieciaki i wiem, ze to wszystko, co teraz dobrego w nich
      zaszczepie, pozniej zaowocuje. I mysle, ze szkoda, zeby od poczatku niektore
      dzieci mialy gorszy start tylko dlatego, ze ich rodzicow nie stac na oplacenie
      przedszkola, nie mowiac juz o przedszkolu prywatnym (nie wiem, jak gdzie
      indziej, ale w mojej okolicy przedszkole panstwowe jest okolo 500-600 zl tansze
      od prywatnego).
      Mysle, ze takie przedszkola juz istnieja, ale jest ich stosunkowo niewiele.
    • sabrilla Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 26.04.09, 23:18
      Ale dlaczego "robienie biznesu" ma wykluczać troskliwą opiekę nad dziećmi? To
      mija się z celem i na dłuższą metę jest działaniem na własną (właściciela
      przedszkola) szkodę. Moje dwa smyki chodzą do prywatnego przedszkola, bo
      publiczne w pobliżu domu po prostu mi się nie podobały. Nie chcę się tu
      rozpisywać dlaczego.
      W prywatnym jest bardzo fajnie. Przynajmniej w tym,do którego chodzą moje
      dzieci. Panie "ciocie" są fantastyczne, bardzo ciepłe, dzieciaki za nimi
      przepadają. Angażują też nas rodziców- np. dzieci "wystawiają" dla nas
      przedstawienia. A na Dzień Dziecka to my rodzice, mamy grać w sztuce dla dzieci
      smileTam się ciągle coś dzieje, zapraszanie weterynarzy, policjantów, strażaków itp.
      Co do zajęć dodatkowych. W "naszym" przedszkolu to francuski, angielski, balet,
      jakieś matematyki dziecięce, metody dobrego startu i takie tam. Ja to traktuję
      jako urozmaicenie zabawy. Są te zajęcia- OK, gdyby ich nie było spokojnie
      przeżyję smile Moim zdaniem problemem bywają rodzice, którzy chcą, żeby kilkulatek
      biegle mówił w obcym języku albo pięknie technicznie grał w tenisa. Ja wolę,
      żeby mieli dobrą zabawę.

      elzunia80 napisała:

      > Mam pewne wątpliwości co do prywatnych przedszkoli, narobiło się ich teraz jak
      > grzybów po deszczu i pytanie czy w tym biznesie dziecko nie schodzi gdzies na
      > drugi plan??? Poza tym nie sądzicie, że przedszkola przescigając się w ofercie
      > dydaktycznej i zajęciach dodatkowych wpychają nas, rodziców w wyścig czyje
      > dziecko będzie bardziej perfekcyjne? Jak tak dalej pójdzie to lektor
      > angielskiego będzie już poród odbierał a w inkubatorze będą pierwsze zajęcia
      > karate dla chłopców i tańca dla dziewczyneksmile
      • aurita Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 27.04.09, 08:58
        co to za przedszkole prywatne za 1100 zl? w mojej okolicy to by bylo najtansze przedszkole i nie mowie tego zlosliwie

        Oczywiscie ze prywatne przedszkola to biznes, nie wiem czemu mamy z prywatnych tak sie rzucaja. co nie oznacza ze sa to zawsze zle przedszkola.
        Wiem ze zielone ciuchcie maja bardzo dobre opinie (no ale kosztuja chyba ok 1800 zl), na Woli jest swietne przedszkole cioci Gosi (z filia na Bialolece) i w dodatku tanie (chyba ok 750 zl). Na Chomiczowce ktos wybudowal budynek na potrzeby przedszkola (tzn ze owszem robi biznes ale w ten biznes inwestuje)

        Niestety w mojej okolicy przedszkola zaczely dzialac 1-2 lata temu ale ceny maja za to wygorowane. Na renome trzeba zapracowac, ja sie nie zdecydowalam na niewiadomo co.
        • doki77 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 27.04.09, 09:51
          biznes , czasami poprzedzony miłościa do dzieci ale wlasnych... a
          gdy one koncza zalozone przedszkole to juz pozostaje czysty biznes i
          ciecie kosztow na tym na czym sie da tzw " productivity". Obcina sie
          koszty na tym co jest niezauwazalne dla rodzicow: jedzeniu (ilosci-
          jakości)jakosci pomocy biurowych itp plus zwiekszeniu ilosci
          dzieci, zmniejszeniu ilosci pan ich kwalifikacji czy tez jakosci
          umow zawieranych z personelem tak ze powstaje efekt rotacji
          personelu...
          CZYSTY BIZNES jak kazdy inny nie ma co sie ludzic. TWOJE DZIECKO TO
          JEDNOSTKA dzieko ktorej generuje się ZYSK,bo bez zysku nie byłoby
          przedszkola.
        • greendobrusia [...] 08.05.09, 18:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • stopjedzeniustokrotek [...] 14.05.09, 09:47
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • triada10 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 14.05.09, 17:18
              Biznes, bo "troską o dzieci" nie da się nakarmić swoich dzieci,
              zapłacić czynszu,wyjechać na urlop,itp. I czy biznes przekreśla
              troskę i dbanie o powierzone dzieci? Przecież jeśli prywatne
              przedszkole nie dba o dzieci to nikt mu dziecka nie powierzy, bo
              zwykle rodzice pytają o opinię. Więc jak zrobić ten biznes bez
              troski?
              • doki77 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 14.05.09, 19:43
                Więc jak zrobić ten biznes bez
                > troski?
                ODP: "productivity" czyli obniżenie kosztów w sposób niezauwazalny
                dla klienta finalnego. Praktyka stosowana powszechnie w biznesie.
                Przykład kupowanie np marki typu TIP i podawanie bez opakowania. A
                troska bardzo czesto to ochrona zeby dzieci "sie nie pozabijaly" a
                czas szybko zlecial,naglasniamy kilka wydarzen zeby bylo czym sie
                chwalic tworzac pozor takich nieprzerwanych wydarzen non stop.
                Productivity to takie puste acz sliczne papierki po cukierkach
                pozostawione za szybka : czyli bez mozliwosci sprawdznia co jest
                wewnatrz ale z zewnatrz przepieknie to wyglada....ten niby CUKIEREK
                • zara125 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 14.05.09, 21:16
                  Zapewniam Was, że są dobre przedszkola prywatne i są dobre państwowe.
                  Miałam styczność i z jednym i z drugim. Wszystko zależy od NAUCZYCIELI!!! To oni
                  tworzą atmosferę i zajmują się dziećmi. Jeśli dyrektor, albo właściciel (bo
                  różnie to bywa) jest nastawiony tylko na zysk to niekoniecznie musi oznaczać od
                  razu, że przedszkole jest beeee.
                  Najważniejszy jest NAUCZYCIEL, który ma z dziećmi kontakt.
                  Zawsze zwracajcie uwagę, kto będzie zajmował się Waszym Dzieckiem.

                  I jeszcze jedno a propos finansowania klubików czy przedszkoli. Owszem
                  przedszkola otrzymują dotację, klubiki nie. Natomiast, żeby otrzymać dotację
                  trzeba mieć pozwolenia z szeregu instytucji. A klubik wystarczy zarejestrować w
                  Urzędzie Dzielnicy i... przyjmować dzieci.
                  • ona-09 [...] 12.06.09, 13:12
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • ona-09 [...] 09.07.09, 08:29
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • kasik.mala Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 08:52
                        Tak, a w państwowych pracują sami ludzie z powołania, gotowi do
                        poświęceń i uwielbiajacy dzieci z indywidualnym podejściem do
                        każdego z nichsmile)) Podobnie jak w państwowej służbie zdrowia już od
                        progu biją uśmiech i życzliwoścsmile)) Moim zdaniem jakiekolwiek
                        generalizowanie w tej sprawie jest nie na miejscu. Nie ma reguły. Z
                        pewnością każdy ma swoje własne odczucia i doświadczenia. Jakiś czas
                        temu córka mojej sąsiadki poskarżyła się, że w przedszkolu
                        (państwowym) Pani daje im kary w postaci klapsów za niespanie
                        podczas leżakowania, niezjedzenie posiłku itp. Wynikła afera bo
                        okazało się to w dużej mierze prawdą. Ale czy na tej podstawie mam
                        sądzić że wszystkie przedszkola państwowe są do banismile Naprawdę
                        czasami takie kategoryczne wypowiedzi "mrożą krew w żyłach".

                        Pozdrawiam i więcej dystansu życzęsmile
                        • ona-09 [...] 09.07.09, 10:59
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • kasik.mala Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 11:06
                            Jak najbardziej wierzę w to, co piszesz, bo w końcu tam pracujesz i
                            nie chciałam rozpętać jakiejś awanturysmile Po prostu uważam, że nie ma
                            tylko dobrych przedszkoli państwowych i złych prywatnych. Świat
                            byłby zbyt prosty, gdyby wszystko było czarno- białe.

                            Pozdrawiam

                            Kasia
                          • nikki30 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 11:23
                            Zapewniam cię że w państwowych przedszkolach też dzieci nie jedzą
                            jedzenia z najwyższej półkiwink
                            Największe oszczedności w przedszkolach prywatnych są na
                            personelu.Mało znam przedszkoli prywatnych, w którym przedszkolanki
                            byłyby zatrudnione w ramach umowy o pracę na czas nieokreslony, o
                            karcie nauczyciela nie wspomnę.Normą jest zatrudnienie w ramach umów
                            cywilnoprawnych, a tu oszczędności na pracowniku
                            niesamowite...Personel często musi podpisać weksle in blanco w
                            ramach zabezpieczenia właściciela przedszkola
                            Zauważcie że przedszkola prywatne sa w zasadzie całoroczne.Myślicie
                            że dla wygody rodziców?Napewno nie.Kilka tygodni przerwy to ogromne
                            straty, a podatki płacić trzeba...Biznes jak każdy inny.Podobnie
                            jest z prywatnymi domami opieki dla osób starszych.
                            • freepolyanna Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 11:56
                              > Mało znam przedszkoli prywatnych, w którym przedszkolanki
                              > byłyby zatrudnione w ramach umowy o pracę na czas nieokreslony

                              Wynika z tego, że jednak kilka znasz. Czyli jest jednak kilka
                              przyzwoitych.

                              > o karcie nauczyciela nie wspomnę

                              Tę sprawę jasno regulują przepisy. Karta Nauczyciela obowiązuje w
                              przedszkolach niepublicznych w ograniczonym zakresie (awans
                              zawodowy, odpowiedzialność dyscyplinarna nauczyciela itp.). Zasady
                              zatrudniania i uprawnienia pracownicze - kodeks pracy.

                              >...Personel często musi podpisać weksle in blanco w
                              > ramach zabezpieczenia właściciela przedszkola

                              Co to znaczy "często"? Od lat "siedzę w branży". Nigdy nie spotkałam
                              się z takim rozwiązaniem. Przed czym taki weksel miałby zabezpieczać
                              właściciela przedszkola?

                              > Zauważcie że przedszkola prywatne sa w zasadzie całoroczne.

                              Pierwsze słyszę. Od pewnego czasu NIEKTÓRE/pojedyncze przedszkola
                              (częściej tzw. kluby czy punkty opieki) zaczynają pracować bez
                              przerw wakacyjnych.

                              >Myślicie że dla wygody rodziców?

                              A z jakiej innej przyczyny? Zakładasz, że to wygodne dla
                              włascicieli? Co powiesz o konieczności całorocznego zapewnienia
                              opieki dzieciom przy jednoczesnej konieczności udzielenia
                              pracownikom należnych urlopów? O przyjemności wysłuchiwania
                              potencjalnych uwag, że grupy są w czasie wakacji łączone, mają
                              mniejszą obsadę nauczycielek albo pojawiają się w nich
                              przypadkowe "wakacyjne" opiekunki? Chyba, że masz na myśli wygodę
                              prowadzenia koniecznych remontów w czasie normalnej pracy
                              przedszkola...

                              >Kilka tygodni przerwy to ogromne straty
                              Jakie ogromne straty? Opłaty miesięczne w przedszkolach
                              niepublicznych kalkulowane są zwykle w ten sposób, że albo są one
                              niższe i wnoszone przez 12 miesięcy (bez względu na czas trwania
                              przerwy wakacyjnej), albo wyższe, ale wnoszone wyłącznie w okresie
                              pracy z dziećmi. Koszty pracy/przerwy przedszkola są podobne czy
                              dzieci w nim przebywają czy nie (wynagrodzenie za pracę/urlop, koszt
                              wynajmu budynku jest stały. W czasie przerw zmniejszają się koszty
                              mediów i bieżących artykułów papierniczych).

                              >a podatki płacić trzeba..

                              Niższy dochód - niższe podatki.


                              >Biznes jak każdy inny.Podobnie
                              > jest z prywatnymi domami opieki dla osób starszych.

                              Widzę, że masz szerokie doświadczenia w prywatnym biznesie...




                              • nikki30 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 13:27
                                freepolyanna napisała:

                                > Wynika z tego, że jednak kilka znasz. Czyli jest jednak kilka
                                > przyzwoitych.

                                Tak znam kilka.I sposób zatrudnienia na czas nieokreślony
                                wprowadzony dopiero po czasie kiedy rotacja personelu stawała się
                                nie do wytrzymania i dla właściciela i dla rodziców...

                                >Zasady
                                > zatrudniania i uprawnienia pracownicze - kodeks pracy.

                                Pod warunkiem że pracownik jest rzeczywiście pracownikiem (w
                                rozumieniu przepisów KP)Jestem radcą prawnym.Kilka spraw dot.
                                prywatnych przedszkoli i spraw ich dotyczących przewinęło się już
                                przez naszą kancelarię.

                                > Co to znaczy "często"? Od lat "siedzę w branży". Nigdy nie
                                spotkałam
                                > się z takim rozwiązaniem. Przed czym taki weksel miałby
                                zabezpieczać
                                > właściciela przedszkola?

                                No widzisz a ja się spotkałam w swojej pracy już kilkukrotnie.A do
                                czego służy?Jest dość powszechnym narzędziem zabezpieczania
                                interesów pracodawców, bo "nieźle" dyscyplinuje pracownika,
                                zabezpiecza mienie,realizuje umowę o zakazie prowadzenia
                                działalności konkurencyjnej przez zatrudnionego, zabezpiecza
                                roszczenia mogące powstać w związku ze stosunkiem
                                zatrudnienia.Miałam sprawę przedszkolanki której własciciel
                                przedszkola wystawił weksel in blanco dokładnie na kwotę
                                odszkodowania które musiał wypłacić rodzicom poszkodowanego w
                                wypadku dziecka...

                                > Pierwsze słyszę. Od pewnego czasu NIEKTÓRE/pojedyncze przedszkola
                                > (częściej tzw. kluby czy punkty opieki) zaczynają pracować bez
                                > przerw wakacyjnych.

                                W naszej okolicy już kilka przedszkoli rozważa pracę bez przerw
                                wakacyjnych.Widać kryzys zaczyna dawać się we znaki.Przedszkola w
                                których 90% personelu zatrudnionego jest w ramach umowy
                                cywilnoprawnej.

                                > >Myślicie że dla wygody rodziców?
                                >
                                > A z jakiej innej przyczyny? Zakładasz, że to wygodne dla
                                > włascicieli? Co powiesz o konieczności całorocznego zapewnienia
                                > opieki dzieciom przy jednoczesnej konieczności udzielenia
                                > pracownikom należnych urlopów?

                                Po warunkiem że jest to pracownik zatrudniony w ramach umowy o
                                pracęwink

                                > Jakie ogromne straty? Opłaty miesięczne w przedszkolach
                                > niepublicznych kalkulowane są zwykle w ten sposób, że albo są one
                                > niższe i wnoszone przez 12 miesięcy (bez względu na czas trwania
                                > przerwy wakacyjnej), albo wyższe, ale wnoszone wyłącznie w okresie
                                > pracy z dziećmi.
                                A czynsz za wynajem np.domu w którym mieści się przedszkole też jest
                                wyłaczony w okresie wakacji? Nie znam takiego filantropasmileŚwiątek
                                piatek czy niedziela właściciel przedszkola (tego do którego
                                uczęszczał nas syn)musiał co miesiąc wnosić 30 tys złotych!W okresie
                                wakacyjnym część tej straty pokrywało mu tylko wpisowe od każdego
                                nowo przyjętego do przedszkola dziecka.I otwarcie się przyznawał do
                                czego to wpisowe.Jak dziecko nie uczęśzczało do przedszkola to
                                opłata za przedszkole nie była wnoszona.

                                >
                                > Widzę, że masz szerokie doświadczenia w prywatnym biznesie...

                                W innym biznesie.Jestem partnerem w kancelarii.Kilka przedszkoli
                                prywatnych korzysta z naszej "opieki".Dziecko moje chodziło kilka
                                lat do przedszkola prywatnego.
                                • freepolyanna Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 14:36
                                  >Jestem partnerem w kancelarii.Kilka przedszkoli
                                  > prywatnych korzysta z naszej "opieki".

                                  Widzisz nikki30 to wiele wyjaśnia.

                                  Piszesz o patologiach/niedobrych sytuacjach dziejących się w
                                  przedszkolach niepublicznych. Bo takie znasz z racji pracy, którą
                                  wykonujesz. Czy zastanawiasz się czasem dlaczego akurat TYCH kilka
                                  przedszkoli niepublicznych korzysta z "opieki", jak sama napisałaś,
                                  kancelarii prawnej? Pomocy radcy prawnego?

                                  Może to jest właśnie tak, że jednak większość przedszkoli takiej
                                  opieki/pomocy nie potrzebuje. Bo swoje sprawy reguluje w sposób
                                  prosty. Bez konieczności uciekania się do pomocy prawników. A z tymi
                                  przedszkolami po prostu zawodowo się nie stykasz.

                                  Przedszkola są bardzo różne. Część z nich być może rzeczywiście
                                  zakładana jest wyłącznie dla samego "biznesu". Ale sama piszesz o
                                  tym, że "wyzyskiwanie" pracowników biznesowi nie służy. Może część
                                  właścicieli wiedziała o tym od początku, bez konieczności
                                  doświadczenia konsekwencji w rodzaju rotacji kadry?

                                  > (weksel) Jest dość powszechnym narzędziem zabezpieczania
                                  > interesów pracodawców, bo "nieźle" dyscyplinuje pracownika,
                                  > zabezpiecza mienie,realizuje umowę o zakazie prowadzenia
                                  > działalności konkurencyjnej przez zatrudnionego, zabezpiecza
                                  > roszczenia mogące powstać w związku ze stosunkiem
                                  > zatrudnienia.

                                  Zapewniam Cię, że w przypadku przedszkoli niepublicznym wcale nie
                                  jest powszechnym narzędziem. To akurat "biznes", w którym atmosfera
                                  pracy jest bardzo ważna. I przekłada się bezpośrednio na powodzenie
                                  tego "biznesu" smile Jest mnóstwo innych sposób dyscyplinowania kadry.
                                  Podstawowym zaś dobór odpowiednich pracowników. Takich, którzy CHCĄ
                                  pracować i wcale nie trzeba ich specjalnie dyscyplinować. Ale ja
                                  znów piszę o innych przedszkolach niż te, z którymi sie stykasz...
                                  Bo wiesz, nie bardzo sobie wyobrażam, żebym miała np. moralne prawo
                                  zabronić nauczycielce, która przepracuje u mnie kilka lat, otwarcia
                                  własnego przedszkola (choć oczywiście wolałabym, żeby nie było to w
                                  najbliższym sąsiedztwie smile, ale to już tylko kwestia trafności
                                  mojego wyboru pracownika o takiej moralności, który nie założy mi
                                  przedszkola pod bokiem...). Pewnie się zdziwisz. Wypuściłam w świat
                                  kilka nauczycielek, które otworzyły własne przedszkola. Sama
                                  pomagałam/wspierałam Je przy ich organizacji. I mam ogromną
                                  satysfakcję z tego, że prowadzą je w sposób, jakiego nauczyły się u
                                  mnie.

                                  >Miałam sprawę przedszkolanki której własciciel
                                  > przedszkola wystawił weksel in blanco dokładnie na kwotę
                                  > odszkodowania które musiał wypłacić rodzicom poszkodowanego w
                                  > wypadku dziecka...

                                  Na pewno zdajesz sobie sprawę, że porządne przedszkola ubezpieczają
                                  pracowników od odpowiedzialności cywilnej na wypadek roszczeń
                                  finansowych osób poszkodowanych?


                                  > W naszej okolicy już kilka przedszkoli rozważa pracę bez przerw
                                  > wakacyjnych.Widać kryzys zaczyna dawać się we znaki.Przedszkola w
                                  > których 90% personelu zatrudnionego jest w ramach umowy
                                  > cywilnoprawnej.

                                  Czyli wciąż piszesz o tych placówkach, które z misją oświatową
                                  niewiele mają wspólnego... Mam podobne odczucia. Ja też zauważam, że
                                  te placówki, które pracują na okrągło robią to, jeśli nie wyłącznie,
                                  to w znacznej mierze, dla pieniędzy. Ale wciąż jeszcze jest bardzo
                                  wiele przedszkoli, które przerwy mają. Bo dbają o pracowników. Bo w
                                  czasie wakacji prowadzą remonty, żeby dzieciom było lepiej smile I
                                  rodzice powinni to zrozumieć: przerwa w pracy przedszkola jest po
                                  prostu konieczna.


                                  > A czynsz za wynajem np.domu w którym mieści się przedszkole też
                                  >jest wyłaczony w okresie wakacji?

                                  Napisałam w swoim poście, że czynsz/opłata za wynajem to koszt
                                  stały. Ale właściciel wie o tym PRZED wakacjami smile i zwykle tak
                                  kalkuluje ceny, aby był w stanie go pokryć.


                                  >Świątek
                                  > piatek czy niedziela właściciel przedszkola (tego do którego
                                  > uczęszczał nas syn)musiał co miesiąc wnosić 30 tys złotych!

                                  No to teraz wiesz skąd brała się wysokość czesnego w przedszkolu
                                  Twojego dziecka. Większość znanych mi przedszkoli prowadzona jest w
                                  lokalach właścicieli. Koszt wynajęcia lokalu wynosi wtedy.... 0 zł.
                                  Ale lokalu za 30 tys. miesięcznie to trzeba było chyba bardzo długo
                                  szukać? wink


                                  Nikki30
                                  Nie twierdzę, że wszystkie przedszkola są idealne. Ale proszę, żebyś
                                  wzięła pod uwagę, że zawodowo stykasz się z tymi, które albo same
                                  muszą "podeprzeć się" prawnikiem, albo trafiają do Ciebie ofiary ich
                                  działań. Siłą rzeczy masz dosyć jednostronne rozpoznanie sytuacji.

                                  Spróbuj bardziej optymistycznie spojrzeć na sprawę: naprawdę są
                                  przedszkola, w których dzieci są bardzo ważne. Pracownicy
                                  zadowoleni. A zarobki zoptymalizowane. I w pracy takich przedszkoli
                                  najczęściej przewidziana jest przerwa wakacyjna smile





                                  • nikki30 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 14.07.09, 13:01
                                    freepolyanna napisała:

                                    > Piszesz o patologiach/niedobrych sytuacjach dziejących się w
                                    > przedszkolach niepublicznych. Bo takie znasz z racji pracy, którą
                                    > wykonujesz. Czy zastanawiasz się czasem dlaczego akurat TYCH kilka
                                    > przedszkoli niepublicznych korzysta z "opieki", jak sama napisałaś,
                                    > kancelarii prawnej? Pomocy radcy prawnego?

                                    Korzystają bo zawód radcy prawnego to nie tylko procesy sądowe,sprawy
                                    sporne.Prowadzimy całość obsługi prawnej takiego przedszkola (np. umowa,
                                    windykacja).Wiem że wiele osób myśli ze jak wkracza radca prawny to jest źlesmile

                                    > Może to jest właśnie tak, że jednak większość przedszkoli takiej
                                    > opieki/pomocy nie potrzebuje. Bo swoje sprawy reguluje w sposób
                                    > prosty. Bez konieczności uciekania się do pomocy prawników. A z tymi
                                    > przedszkolami po prostu zawodowo się nie stykasz.

                                    Są to placówki które akurat w tej kwestii podchodzą do sprawy profesjonalnietongue_out

                                    > Na pewno zdajesz sobie sprawę, że porządne przedszkola ubezpieczają
                                    > pracowników od odpowiedzialności cywilnej na wypadek roszczeń
                                    > finansowych osób poszkodowanych?

                                    Pod warunkiem, że ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie.Tu nie wypłacił...

                                    > No to teraz wiesz skąd brała się wysokość czesnego w przedszkolu
                                    > Twojego dziecka. Większość znanych mi przedszkoli prowadzona jest w
                                    > lokalach właścicieli.
                                    Czyli najczęściej w mieszkaniachsmileTakich przedszkoli starałam się unikać, bo dla
                                    mnie przedszkole w mieszkaniu to nonsens.Tutaj właścicielowi udało się stworzyć
                                    przedszkole ze zbliżoną infrastruktura do tej jaką mają przedszkola
                                    publiczne.Zgadzam się, że to musi kosztować, bo wynajem takiego budynku kosztuje.

                                    > Ale lokalu za 30 tys. miesięcznie to trzeba było chyba bardzo długo
                                    > szukać? wink

                                    Duży dom w dobrej dzielnicy z dużym ogrodem gdzie właściciel godzi się na taka
                                    działalność (wtedy koszt jest wyższy).W Warszawie na żoliborzu, saskiej kępie
                                    czy mokotowie nie jest to problememsmile
                                    >
                                    > Spróbuj bardziej optymistycznie spojrzeć na sprawę: naprawdę są
                                    > przedszkola, w których dzieci są bardzo ważne. Pracownicy
                                    > zadowoleni. A zarobki zoptymalizowane. I w pracy takich przedszkoli
                                    > najczęściej przewidziana jest przerwa wakacyjna smile

                                    Ja wcale nie napisałam ze wszystkie przedszkola prywatne są złe.Tak samo duzo
                                    jest nieprawidłowości w przedszkolach państwowychsmileZnam przedszkola wspaniale
                                    prowadzone i takie do których mam zastrzeżenia.
                                    Jednak zawsze prowadzenie prywatnej działalności nie zależnie od intencji będzie
                                    się ocierało o biznes.
                                    • freepolyanna Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 14.07.09, 14:45
                                      >Prowadzimy całość obsługi prawnej takiego przedszkola (np. umowa,
                                      > windykacja).Wiem że wiele osób myśli ze jak wkracza radca prawny
                                      >to jest źlesmile
                                      Niekoniecznie. Ale nie każde przedszkole wymaga stałej obsługi
                                      prawnej specjalisty. Innymi słowy: nie każde musi płacić
                                      specjaliście za stałą obsługę smile

                                      > Są to placówki które akurat w tej kwestii podchodzą do sprawy
                                      >profesjonalnietongue_out
                                      Do kwestii sposobu wydatkowania pieniędzy pobieranych od rodziców
                                      lub uzyskiwanych z dotacji? Jest kilka innych pożytecznych dla
                                      przedszkola rzeczy, na które można je wydać smile

                                      > Czyli najczęściej w mieszkaniachsmile
                                      Skąd taki pomysł? Myślisz, że na domy jednorodzinne, duże domy
                                      jednorodzinne, stać tylko prawników? wink

                                      >Znam przedszkola wspaniale prowadzone i takie do których mam
                                      >zastrzeżenia. Jednak zawsze prowadzenie prywatnej działalności nie
                                      >zależnie od intencji będzie się ocierało o biznes.
                                      Dlaczego "ocierało"? Przecież nie ma chyba nic złego w uczciwym
                                      zarabianiu pieniędzy? W przedszkolach publicznych nauczycielki także
                                      pobierają wynagrodzenie za swoją pracę. Dla mnie jest istotne,
                                      żeby zarabianie nie górowało nad powinnością. Szczególnie przy tego
                                      rodzaju "biznesach" jakimi jest prowadzenie placówek oświatowych.





                          • mamik2no Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 09.07.09, 23:46
                            kolezanki w panstwowych maja za darmo
                            ksero i farbe do ksera oraz papier kupowany z wyprawkowych

                            nie nie mają. jest budżet i niestety zaczyna na takie rzeczy brakuje
                            pieniędzy. na wszytsko brakuje pieniedzy. przygotowuje się pomoce w
                            domu itp. moja siostra pracuje w przedszkolu państwowym i opowiada
                            co się dzieje.

                            więc zgadzam się z osobami, które uważają, że dużo zależy i od Pań i
                            od Dyrekcji - jakość nauczania, chęci, atmosfera.
                            To czy przedszkole jest publiczne czy nie, nie jest aż tak istotne.

                            Wszędzie pracują ludzie różni, jednym się chce, a innym nie i nie
                            jest to kwestia gdzie pracują. Popatrzcie na Waszych
                            współpracowników, w Waszych miejscach pracy.

                            Idealnie byłoby żeby Panie z przedszkoli były tylko z powołania, ale
                            świat taki nie jest. I nie będzie....
                            • laura2009 kto zrobił biznes na przedszkolu? 13.07.09, 13:56
                              niech się odezwie.
                              • stopjedzeniustokrotek [...] 13.07.09, 16:00
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • ciekawski2006 Re: kto zrobił biznes na przedszkolu? 02.08.09, 13:22
                                laura2009 napisała:

                                > niech się odezwie.
                                Tak,koniecznie i niech poda swoje zeznanie podatkowe i napisze ile
                                daje oficjalnie pensji przedszkolankom i ile pod stołem i jak
                                oszczędza na jedzeniu i jakie inne kity wciska rodzicom...i w
                                zwiazku z tym jaką nieoficjalna kaśe kosi...
                                • ciekawski2006 Re: kto zrobił biznes na przedszkolu? 05.09.09, 11:16
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,587,99835622,99835622,to_bylo_za_piekne_przedszkole.html
                                  • ciekawski2006 Re: kto zrobił biznes na przedszkolu? 26.09.09, 12:51
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,587,100595955,100595955,Happy_Kids_Targowek_UWAGA.html
                                    • ciekawski2006 Re: kto zrobił biznes na przedszkolu? 09.08.10, 16:18
                                      www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/201002.xml&p=1
    • milka8619 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 10.08.10, 11:48
      Ja powiem tak- jest wiele przedszkoli, na których robi się tylko biznes... Ale
      jak się pochodzi i poogląda to można wybrać odpowiednie. Moje dziecko chodzi do
      Bluszczykowego, jak już gdześ pisałam i owszem może nie jest tam tanio, ale
      wiem, że dziecko jest w dobrych rękach i na pewno są to ludzie, którzy idą na
      jakość nie na ilość. Przedszkole jest dość małe i ludzie, którzy są zatrudnieni
      są na prawdę odpowiedzialni.
      • ciekawski2006 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 12.08.10, 21:26
        A po czym wnioskujesz o tej odpowiedzialności?
        • mummy80 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 13.08.10, 11:50
          prawda jest taka,że jak ktoś założy przedszkole tylko z nastawieniem na biznes
          to nigdy nie będzie to miejsce, gdzie dzieci będa miałay najwyższej klay opiekę,
          dostęp do fajnych rzeczy i co najważniejsze - możliwości rozwoju
          dlatego uważam,że najlepsze są male przedszkola, które liczą po kilkanaście dzieci
          tam Panie dokłądnie znają dzieci
          dzieci znają siebie i szybciej się adaptuje w nowym środowisku
          pociecha mojego kolegi chodzi do małego przedszkola na Mokotowie
          i woerzcie mi,że od razu jak tam sie wchodzi czuc miła atmmosfere
          a dziecko mam mnóstwo zajęc i jest naprawde zadowolone
    • only-tolok Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 15.08.10, 23:31
      Prywatne przedszkole to tak naprawdę żadny biznes. W kazdym razie nikt jeszcze
      na czymś takim się nie wzbogacił. A to,że niektóre mają bogatszą ofertę
      edukacyjną( na przykąłd w Akademii Małych Tygrysków są zajęci z angielskiego i
      francuskiego) niż państwowe świadczy tylko o tym,że zaczyna się dbać bardziej o
      rozwój intelektualny dzieci. Takie czasy...
      • ciekawski2006 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 08.01.11, 16:12
        Na Gazecie śmiga artykuł o tym ,że na 10 założonych małych przedszkoli,9 pada bardzo prędko ,a więc czysty biznes zysk i strat.
        • bebe2010 Re: Prywatne przedszkola - biznes czy troska o dz 05.02.11, 16:45
          www.emetro.pl/emetro/1,85648,8936187,Posluchala_rzadowej_propagandy_i_zalozyla_przedszkole_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka