Dodaj do ulubionych

Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jeszcze?

22.04.09, 13:03
Witam,

nasza córa od (3 lata) 2-3 tygodni jest prowadzana do prywatnego przedszkola,
na 3-godzinny abonament. Jest oczywiście w grupie maluchów. Dziś
przyprowadziłem ją w porze obiadu i byłem świadkiem, widzianej kątem oka, nie
za ciekawej sceny. Jedna z przedszkolanek straciła cierpliwość gdy dziecko
zdaje się wylało zupę na stół i na siebie i wydarła się na nie. Skutkiem tego
oczywiście był ryk tej dziewczynki. Do tej pory podejście przedszkolanek do
dzieci w tym przedszkolu uważałem za co najmniej dobre, jeśli nie bardzo
dobre. Teraz wiem, że należy być czujnym, bo to że przedszkole jest prywatne,
a panie prawdopodobnie lepiej wynagradzane i zmotywowane niekoniecznie
oznacza, że są idealne. Oczywiście nie sugeruję, że my jako rodzice z żoną
jesteśmy świętsi od papieża; mi także wiele razy puszczają nerwy, czasem się
wydrę na młodą albo ubieram na siłę gdy stawia opór, albo wyprowadzę siłą z
miejsca gdzie nie powinna być. Dodam, że stanowczo jestem przeciwny przemocy,
nawet w postaci klapsa. Jednak sam nie wiem jak teraz do zastanej sytuacji się
odnieść. Czy przedszkolanki nie powinny być wzorem cierpliwości? Czy zastana
scena to był tylko "wypadek przy pracy" (wątpię)? Czy takie wypadki często się
zdarzają w przedszkolach, gdzie chodzą Wasze pociechy?

Pozdrawiam
M
Obserwuj wątek
    • lis-a Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 22.04.09, 13:28
      hiszpanskainkwizycja napisał:

      > Witam,
      >
      > nasza córa od (3 lata) 2-3 tygodni jest prowadzana do prywatnego
      przedszkola,
      > na 3-godzinny abonament. Jest oczywiście w grupie maluchów. Dziś
      > przyprowadziłem ją w porze obiadu i byłem świadkiem, widzianej
      kątem oka, nie
      > za ciekawej sceny. Jedna z przedszkolanek straciła cierpliwość gdy
      dziecko
      > zdaje się wylało zupę na stół i na siebie i wydarła się na nie.
      Skutkiem tego
      > oczywiście był ryk tej dziewczynki. Do tej pory podejście
      przedszkolanek do
      > dzieci w tym przedszkolu uważałem za co najmniej dobre, jeśli nie
      bardzo
      > dobre. Teraz wiem, że należy być czujnym, bo to że przedszkole
      jest prywatne,
      > a panie prawdopodobnie lepiej wynagradzane i zmotywowane
      niekoniecznie
      > oznacza, że są idealne. Oczywiście nie sugeruję, że my jako
      rodzice z żoną
      > jesteśmy świętsi od papieża; mi także wiele razy puszczają nerwy,
      czasem się
      > wydrę na młodą albo ubieram na siłę gdy stawia opór, albo
      wyprowadzę siłą z
      > miejsca gdzie nie powinna być. Dodam, że stanowczo jestem
      przeciwny przemocy,
      > nawet w postaci klapsa. Jednak sam nie wiem jak teraz do zastanej
      sytuacji się
      > odnieść. Czy przedszkolanki nie powinny być wzorem cierpliwości?
      Czy zastana
      > scena to był tylko "wypadek przy pracy" (wątpię)? Czy takie
      wypadki często się
      > zdarzają w przedszkolach, gdzie chodzą Wasze pociechy?
      >
      > Pozdrawiam
      > M




      no cóz - ja też byłam świadkiem takiej sytuacji w naszym
      przedszkolu - zaluje, ze nie złożyłam pisma do dyrekotrki, ze nie
      akceptuje tego typu zachowań kadry wobec dzieci i oczekuje, ze
      podjete zostana dzialania dyrekotrki, aby przeciwdzialać; ja -
      rozmawialam, tłumaczyłam, jakie są moje standardy w wychowaniu, ze
      od prywatnego przedszkola oczekuje itp; skutek - slodkie usmiechy,
      gdy wchodze, a gdy znikam - wiem, z relacji dziecka, ze pani sie
      czesto zlosci - cóz, na sczescie stadtad odchodzimy, uff, przestane
      placic za fundowanie mojemu dziecku takich przezyc
      • siajaj Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 22.04.09, 19:39
        Sorry, ale chyba Wam się coś poprzestawiało z tymi standardami wychowania. Tak
        samo jak Wy musicie się czasami "wydrzeć" na Wasze dzieci tak i one
        (przedszkolanki) muszą, a nawet bardziej muszą bo jak sobie łatwo wyliczyć, w
        normalnych warunkach dzieciaki spędzają z nimi więcej czasu niż Wy (średnio 8
        godzin dziennie - pomijam jakieś próby naciągania rodziców pod tytułem 1, 2 czy
        3 godzinny dziennie i to jeszcze pod opieką rodziców smile i to w
        kilkunastoosobowej grupie rówieśników (lub jak to w tych niepublicznych
        pseudo-placówkach-wychowawczych bywa grupie różnowiekowej)

        Szczerze, to powinniście być przedszkolankom wdzięczni, że potrafią i CHCĄ
        wychować Wam dzieci, bo z takim nastawieniem jak Wasze ewidentnie Wam się to
        przyda - nie widać raczej zdrowego nastawienia do życia i ludzkiego wychowania.

        • hiszpanskainkwizycja Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 23.04.09, 11:46
          > (przedszkolanki) muszą, a nawet bardziej muszą bo jak sobie łatwo
          wyliczyć, w
          > normalnych warunkach dzieciaki spędzają z nimi więcej czasu niż Wy

          Uściślę tylko: IMO "wydarcie się" nie było uzasadnione, reakcja była
          przesadna w stosunku do sytuacji. Dodam, że krzyk przedszkolanki
          wywołał płacz u dziecka, które rozlało zupę, oraz płacz mojej córy,
          która to tez widziała, i "przylepienie się" jej do nogi w momencie
          wprowadzania do sali. To zachowanie nie było moim zdaniem
          wychowawcze. Pani nie próbowała krzykiem np. uciszyć grupy dzieci
          czy przywołać je do jakiegoś porządku, a jedynie wyładowała swoje
          emocje.
          Ocena tego nawet dla mnie, który przy tym był, jest trudna, myślę że
          tym bardziej dla Was. Wiem, na pewno że muszę zachować czujność; nie
          będę na razie na tej podstawie "robił dymu". Jeśli sprawę poruszę to
          na pewno z panią przedszkolanką najpierw.
          Interesuje mnie tylko czy Wy też macie zastrzeżenia do metod
          wychowawczych stosowanych w przedszkolach?
    • aronowka Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 22.04.09, 20:00
      jestem nauczycielką/wychowawczynią pracującą w przedszkolu i według mnie jesli
      to naprawdę było "wydarcie się" to wychowawczyni nie powinna była tak się
      zachować szczególnie w sytuacji rozlania czegoś przez dziecko. Dzieciom nie
      wystarcza powiedzieć raz niestety na tym polega wychowanie na ciągłym
      przypominaniu i tłumaczeniu, oczywiście wszyscy jesteśmy ludźmi ale pedagog w
      szczególności w wypadku utraty cierpliwości powinien najpierw trzy razy
      odetchnąć zanim cos powie czy zareaguje. POdnosimy głos i jest to wpisane w nasz
      zawód chociażby w momencie kiedy dzieje się coś co zagraża bezpieczeństwu dzieci
      ale "wydzieranie się" z powodu rozlanej zupy nie powinno się wydarzyć proponuję
      jednak najpierw osobiście porozmawiać z wychowawczynią a nie obchodzić ją i iść
      od razu do dyrekcji jeśli państwa dziecko nadal będzie chodzić do tego
      przedszkola trzeba starać się porozumieć z całym personelem
      • piano00 Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 25.04.09, 08:37
        Prywatne przedszkole nie gwarantuje zmiany zachowania
        przedszkolanek,ktore są tam niejednokrotnie gorzej oplacane niz w
        panstwowym gdzie obowiązuja ustalone standarty.
        • anita2006 Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 25.04.09, 14:36
          Nie wiem skąd to iluzoryczne przekonanie rodziców że prywatne
          przedszkola zapewniają wyższe standarty. Takie złudzenie daje pewnie
          fakt, że płaci się za nie dużo większe pieniądze niż za miejskie,
          gminne, czy jak je tam nazwać (zależy od regionu kraju).
          Wracając do poruszanego tu problemu - porozmawiałabym z
          wychowawczynią, a przede wszystkim bacznie bym obserwowała. Być może
          to była pojedyńcza wpadka, ale co jeżeli nie.....?
        • lilka69 piano00 12.08.09, 16:18
          na te OBOWIAZUJACE STANDARDY oplacania w przedszkolach
          panstwowych , o ktorych piszesz jest sporo narzekania na forum.
          • czar_bajry Re: piano00 12.08.09, 22:28
            na te OBOWIAZUJACE STANDARDY oplacania w przedszkolach
            > panstwowych , o ktorych piszesz jest sporo narzekania na forum

            Tak a na standardy w prywatnych które tak wychwalasz nie ma narzekania ?
            lilka to nie zależy od tego czy państwowe czy prywatne tylko od tego na jaką
            nauczycielkę trafimy a te krzyczące zdarzają się wszędzie- niestety.
            • lilka69 Rczar bajry 13.08.09, 11:21
              wszystko w rekach rodzicow
              • czar_bajry Re: Rczar bajry 13.08.09, 12:05
                I dla tego nie należy przymykać oka jak nauczycielka krzyczy na dziecko, a
                reagować wtedy gdy chodzi o nasze pociechy.
                Każdy taki przypadek trzeba zgłosić dyrekcji.
                • lilka69 Re: Rczar bajry 13.08.09, 20:15
                  zgadzamy sie zatem! milo mi.
    • beatazet Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 25.04.09, 21:39
      U nas w przedszkolu państwowym...hm...nie słyszałam , nie widziałam, dziecko nie
      doniosło.
      • fogito Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 10:33
        W naszym przedzszkolu 'wydarcie się' skończyło się zwolnieniem.
        Według mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne i nie
        zaakceptowałabym żadnego usprawiedliwienia.
    • grazynarosa Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 14:57
      No to w takim razie wnioskuję o odebranie praw rodzicom "wydzierającym sie na dzieci"
      • barakudaa Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 15:03
        grazynarosa napisała:

        > No to w takim razie wnioskuję o odebranie praw
        rodzicom "wydzierającym sie na dzieci"

        Dobreeeeeeeeeeeee
      • grzalka Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 16:17
        grazynarosa napisała:

        > No to w takim razie wnioskuję o odebranie praw rodzicom "wydzierającym sie na d
        > zieci"

        dobre, sugerujesz że wydzieranie się na dzieci to norma i nie wymaga żadnej
        reakcji, gratuluję poglądów- zwłaszcza w kontekście Twojego zawodu
      • fogito Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 19:25
        To byłoby jakieś rozwiązanie. Do tego dodam zwolnienie z pracy
        wszystkich nauczycieli i pedagogów, którzy nie potrafią pracować z
        dziećmi bez darcia mordy i chamskich tekstów.
        • pokolenie48 Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. 12.08.09, 12:47
          fogito napisała:
          > To byłoby jakieś rozwiązanie. Do tego dodam zwolnienie z pracy
          > wszystkich nauczycieli i pedagogów, którzy nie potrafią pracować z
          > dziećmi bez darcia mordy i chamskich tekstów.

          Pójdźmy dalej....
          Wyrzucić ze szkół uczniów,którzy bez darcia mordy i chamskich tekstów nie
          potrafią uczestniczyć w pobieraniu nauki.

          Wyrzucić z przedszkoli i szkół wszystkie dzieci,których rodzice nie potrafią
          współpracować z pedagogami i wychowawcami bez darcia mordy i chamskich tekstów.

          Odebrać prawa rodzicielskie tym rodzicom,którzy nie potrafią wychowywać swoich
          dzieci bez darcia mordy i chamskich tekstów.

          Karać dotkliwie (grzywna,więzienie,przymusowa praca ?)wszystkich dorosłych i
          młodocianych za darcie mordy i używanie chamskich.

          Taaaaa...Zanim oskarżymy nauczycieli,pedagogów,wychowawców o darcie mordy i
          używanie chamskich tekstów,my rodzice, przyjrzyjmy się sobie.

          To my odpowiadamy pośrednio za wszechobecne chamstwo i darcie mordy.
          • fogito Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. 12.08.09, 21:44
            pokolenie48 napisał:


            > To my odpowiadamy pośrednio za wszechobecne chamstwo i darcie
            mordy.
            >

            W duzej mierze tak, i dlatego, zeby weliminowac powszechne 'darcie
            mordy' w wychowaniu dzieci postuluje szkolenia dla przyszlych
            rodzicow i egzaminy podobne do tych na prawo jazdy. Teraz kazdy
            glupi moze zostac rodzicem i efekty mamy takie jakie mamy - czyli
            oplakane.
            Ja na dziecko mordy nie dre i nie rzucam chamskimi tekstami, wiec
            nie pozwole nikomu z doroslych tak sie do dziecka odzywac. Tym
            bardziej nauczycielowi, ktory z zalozenia jakies tam szkolenia
            przeszedl w temacie wychowania mlodego pokolenia. A przynajmniej mam
            taka nadzieje, ze przeszedl.
    • bamboo Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 15:48
      W naszym /prywatnym/ przedszkolu pani NIGDY nie podnosi glosu, ani na dzieci,
      ani na kogokolwiek. Rowniez znajoma przedszkolanka z przedszkola panstwowego
      jest uosobieniem spokoju i cierpliwosci anielskiej. Ja bym poobserwowala te
      przedwszkolanke, czy to bylo jednorazowe, czy rzeczywiscie latwo jej przychodzi
      "wydzieranie sie". A powodu rzeczywiscie nie bylo, trzylatki maja prawo rozlac
      zupe i picie, i ubrudzic sie, i obsikac... Ale slyszalam tez o tekstach do
      dzieci od przedszkolanek "nie rycz, bo mnie glowa boli" - to w przedskolu syna
      mojej kolezanki.
      • barakudaa Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 16:54
        bamboo napisała:

        > W naszym /prywatnym/ przedszkolu pani NIGDY nie podnosi glosu, ani
        na dzieci,
        > ani na kogokolwiek.

        A co siedzisz w waszym prywatnym przedszkolu 10 godzin codziennie i
        obserwujesz panie przedszkolanki???
        • bamboo Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 26.04.09, 17:58
          czesto zostaje w naszym prywatnym przedszkolu po 2-3 godz. to wystarczajaco, by
          poznac kogos, jego zachowanie i reakcje na rozne sytuacje, ale jak pisalam znam
          przedszkolanke /i taka jest z pewnoscia nie jedna/ z panstwowego przeszkola,
          ktora ma predyspozycje do zawodu.
    • ttkm Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 12.08.09, 19:22
      A możesz podać co to za przedszkole, ku przestrodze. Chcę od
      września dać córcię do przedszkola i nie chciałabym, żeby w
      przedszkolu mojej córki działy się takie rzeczy.
      • kasiaczek181987 Re: Przedszkolanka się drze na 3-latka. I co jesz 13.08.09, 18:09
        mam praktyki w przedszkolu i takie zachowanie nie powinno mieć miejsca. W sumie
        tylko nie wiem czy autorka wątku nie przesadza... dla kogoś podniesienie głosu
        to jest od razu wydarcie...

        Często zdarza się że dzieci w przedszkolu specjalnie wylewają zupę i możliwe,że
        ta mała dziewczynka chciała zrobić na złość komuś i wylała.Nieraz naprawdę byłam
        świadkiem rozdmuchiwania przez rodziców różnych afrer np. pani w przedszkolu
        złapała dziecko za ramię jak chciało z widelcem w buzi skakać z krzesła to matka
        oskarżyła ją o znecanie sie nad dzieckiem. żeby rzucać na kogoś oskarżenia
        trzeba by było wgłębić sie bardziej w sytuacje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka