magdulichaa
14.05.09, 12:29
urodził się w listopadzie 2006 roku, wniosek składałam tylko do jednego
przedszkola, do którego od zeszłego roku chodzi starsza córka, w domu mam
jeszcze 1,5 roczną córkę - w tej chwili nie pracuję
na moje pytanie "dlaczego nie został przyjęty" usłyszałam krótką odpowiedź
"bo pani nie pracuje"
wiem, że są przyjęte dzieci, których matka jest na urlopie wychowawczym, wiem,
że tego nie wpisuje się we wnioski, więc Dr nie wie o takich sytuacjach, wiem,
że przyjęte są dzieci, z poza naszego "rejonu"
prosze mi powiedzieć, czy słusznie mój syn nie został przyjęty do tego
przedszkola? przecież podobno "nie rozdziela się rodzeństw"
Pani Dyr kazała mi czekać do czerwcowego zebrania, aby rodzice potwierdzili
wolę, ze dziecko do przedszkola będzie chodzić, ale ja chcę napisać odwołanie,
tylko nie wiem, czy warto, czy to coś pomoże i czy słusznie myślę, że moje
dziecko powinno zostać przyjęte, czy mogło w "selekcji" odpaść z tego powodu,
że ja nie pracuję, zaznaczam, że wniosku napisałam, ze jestem w trakcie
poszukiwania pracy, a jej podjęcie uzależniam od przyjęcia dziecka do przedszkola
może, któraś z was bardziej się na tym zna i da mi jakąś odpowiedź, zwłaszcza
co do tego czy to odwołanie pisać juz teraz, czy czekać do tego czerwcowego
zebrania (syn jest podobno 2 na liście rezerwoej)
co mam robić?