marlenag
10.12.03, 09:06
Czesc tu Marlena mama 2-letniego Mikołaja
Mam dylemat. Moj synek z powodzeniem chodzi do przedszkola w Warszawie
(prywatne przedszkole dla maluszkow), dobrze się zaklimatyzował. Jest lubiany.
Ale pojawił się problem. W przedszkolu jest dziewczynka - 2,5 roczku, która
odstaje od innych dzieci. nie umie sie za bardzo bawic i generalnie gdzie ją
posadzą tam siedzi. Dyrektorka przedszkola wczoraj powiedziała przy mnie do
tej dziewczynki, że jest straszną gapą, nic nie umie i niech odda komputer
innemu dziecku. Dziewczynka usiadła wiec gdzie jej kazano. na to pani dyrektor
zwraca sie do mni, że mają okropny problem z tą dziewczynką i dzieci jej nie
lubią. nawet ponoc mojeg mikołaja wkurza tak, że co koło niej przechodzi to ją
musi popchnąc!!!!! O zgrozo!!! moje dzieckjo!!! Po pierwsze nie podoba mi sie
traktowanie tej dziewczynki w przedszkolu przez panie, po drugie przez mojego
syna. W ogole martwię się nią. Mikoałajowi tłumaczyłam długo w domu, ale nie
wiem ile może zrozumiec 2-letni chlopczyk Poradzcie co robic, bo szkoda tej
małekj. Z moich doswiadczen i obserwacji wynika, że gdy dziecko tak sie
zachowuje to cos zlego dzieje sie w domu.
Pozdrawiam i czekam na rady
Marlena