Dodaj do ulubionych

który szpital przyjazny dla roniącej?

23.02.06, 11:41
Jestem w 8tygodniu ciąży . Niestety dwa usg potwierdziły obumarcie płodu.
Diagnoza: poronienie zatrzymane, puste jajo płodowe. Mam czekać jeszcze do
poniedziałku. Jezeli do tego czasu nic się nie wydarzy to mam iść do szpitala
na zabieg. Zastanawiam się który szpital wybrać.Nie chcę trafić na
beznadziejnych lekrzy, dla których roniąca to tylko kolejny przypadek i nie
liczą się z jej uczuciami. Czy macie jakieś opinie dotyczące szpitali w
Warszawie, Pruszkowie? Będę wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • cerezanita Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 11:52
      Przede wszystkim zadaj to pytanie na forum Poronienie, tam znajdziesz więcej
      dziewczyn w takiej sytuacji.
      Od siebie mogę powiedzieć, że byłam na Wołoskiej dwa razy i nie mam zastrzeżeń.
      Jeśli chcesz poznać jakieś szczegóły napisz na priv.
      Pozdrawiam.
    • jukka5 Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 12:11
      Słyszałam że trzeba mieć skierowanie zeby przyjeli. Czy to prawda?
      • aga_sama Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 12:22
        Moja przyjaciółka miała zabieg na Żelaznej. Po wszystkim chwaliła troskę,
        wyczucie sytuacji i empatię personelu szpitala.
        Trzymaj się ciepło

      • cerezanita Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 14:02
        Nikt nie pytał mnie o skierowanie.
    • lenka_style Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 14:48
      cześć, pozdrawiam pruszkowiankę smile)
      ja miałam poronienie rok temu w św. Zofii, opieka bardzo serdeczna, jak
      potrzebujesz psychologa, to będzie i psycholog, wszyscy profesjonalni i przemili
      o ile w takiej sytuacji można mówić o polecaniu, to polecam ten szpital
      dodam, że teraz jestem mamą dwutygodniowego Kotka, w ciążę zaszłam bez problemu
      2 miesiące po poronieniu
      więc wszystko dobre przed Tobą
      cieplutko pozdrawiam smile)
      • stephany Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 15:27
        ja miałam zabieg w szpitalu bródnowskim. Przyszłam rano zrobili mi badania i o
        15 byłam już w domku. Lekarze ok, pielęgniarki też i co najważniejsze nie masz
        kontaktu z cięzarnymi. Partner może być z tobą przed i po zabiegu na sali.
        • majka995 Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 24.02.06, 13:24
          Radze ci udac sie na Karowa. Ja jestem po terminacji ciazy na Karowej własnie.
          Atmosrera rewelacyjna. Połozne przemiłe. Naprawde w tym trudnym okresie dla
          mnie w szpitalu wszyscy byli pomocni. Miałam równiez zapewniona opieke
          psychologa. Porobili mi bardzo dokładne badania, pełny profesjonalizm. W
          Sz.Zofii moja znajoma miała usuwana martwa ciaze a w zasadzie porzywiezli ja z
          krwotokiem do szpitala i tam ja tylko czyscili.Była bardzo niezadowolona. I
          moja kolezanka z forum mówiła ze jej ginekolog, która zasiadała w sadzie
          lekarskim kazała jej omojac Zelazna poniewaz najwiecej było skarg pod adresem
          tego szpitala odnosnie błedów lekarskich. Takze uwazaj na Zelazna. Jak chcesz
          pogadac to masz mój numer gg 6027741
          Pozdrawiam
      • jukka5 Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 24.02.06, 09:44
        lenka style gratuluję maluszka.
        mieszkam w Pruszkowie i szpital mam koło nosa ale słyszałam o nim różne
        niedobre opinie.
        chyba mnie przekonałaś do św. Zofii. Psychiczne nastawienie do szpitala też
        jest ważne.
      • jukka5 Re: do lenka style 25.02.06, 16:06
        Czy zawsze po zabiegu pobyt w szpitalu to 3 dni? Myślałam że tego samego dnia
        jestem juz w domu. Pewnie zależy to od wyników badań.

        Szczerze mówiąc prawie 4 lata temu miałam juz styczność ze św. Zofią tyle że
        wtedy było weselej, bo urodziłam Olcię. Pomimo tego że miałam cc, pobyt
        wspominam bardzo miło.

        Buziaczki smile) Oszczędzaj siły.
    • kraplakowa Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 23.02.06, 16:04
      Sporo dobrego słyszałam o szpitalu Św. Zofii. A z własnego dośwadczenia dodam -
      napewno szerokim łukiem omijaj szpital bielański.
      Trzymaj się.
      Magda
    • mela_a1 Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 24.02.06, 15:04
      Ja przechodziłam to w szpitalu orłowskiego na czerniakowskiej.
      Wszyscy bardzo mili i pomocni.
      Wyjatkiem była jedna z odwiedzających babć (patologia jest niedaleko porodówki,
      jak prawie wszędzie), która robiła codzień obchód po salach i pytała kiedy poród
      sad(( Pewnie chciała byc miła, ale na naszej sali (poronienia) takie pytanie
      było nie na miejscu sad(( Ale to już nie wina szpitala... Lekarze profesjonalni
      (i zawsze dają zwolnienia tyle ile potrzebuje pacjentka - na uporanie się ze
      swoim smutkiem), pielęgniarki też...
      • jukka5 Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 24.02.06, 16:12
        Czy po zabiegu na Żelaznej zostaje się w szpitalu? Gdzie wtedy kładą?
    • malwus Re: który szpital przyjazny dla roniącej? 24.02.06, 22:00
      potwierdzam dobrą opinię o bródnowskim. Sama tam byłam z
      pozycji "przeterminowanej rodzącej" i przez ten cały okres nie mialam kontaktu
      z roniącymi. Dziewczyny umieszczane są w osobnych salach (to samo tyczy się
      dziewczyn mających ciąże zagrożone w I trymestrze). Dzięki temu nie musiałm
      paradować im przed oczami z wielkim brzuchem i nie musiały słuchać 3 razy
      dziennie mojego ktg...
    • lenka_style Re: do jukka 25.02.06, 13:34
      po zabiegu leżałam 3 dni w sali na ginekologii z paniami po poronieniach i z
      jedną panią po porodzie martwego dziecka w 6 miesiącu ciąży sad((
      sale są 3-osobowe, odwiedziny mogą być od 8.00 do 20.00
      ginekologia jest koło bloku operacyjnego, więc niestety co jakiś czas widzisz
      wózeczki z dziećmi wyjeżdżające po cc - i to jest przykre sad
      ale naprawdę wszyscy bardzo się starają żeby się nie widziało kobiet w ciąży i
      ogólnie żeby się jak najlżej psychicznie zniosło ten trudny czas - na mnie duże
      wrażenie zrobiło że nawet pani sprzątaczka, która przychodziła do nas, była b.
      serdeczna i starała się nam wszystko ułatwiać
      nie miałam łyżeczkowania macicy tylko Cytotec, co bardzo ułatwiło późniejsze
      zajście w ciążę, mam nadzieję, że Ty też tak będziesz miała (to zależy od
      organizmu, lekarze na żelaznej starają się jak najmniej "napsuć")
      trzymaj się cieplutko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka