Szpitale w Poznaniu co polecacie?

06.07.06, 13:40
Witajcie. Starałam się znaleźć taki temat w poprzednich wątkach, ale nie
udało mi się :o( Jestem na poczatku, oby szczęśliwej, drogi do tupotu małych
stópek. Chciałabym jednak już teraz wybrać miejsce, w którym spotkamy się
razem z bobo po tej stronie. Zależy mi na nieleżeniu i nienacinaniu podczas
porodu. Wolałabym mieć możliwość urodzenia w pozycji anatomicznej, ew. w
wodzie. Czy któraś z inkubatorków dla fasolek może mi podpowiedzieć, który
szpital w Poznaniu lub okolicach spełnia takie proste standardy? Może umiecie
też polecić jakąś zachwycająco-fantastyczno-w pełni profesjonalną połozną?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
    • amneris Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 13:53
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36824;
      nie jestem pewna, czy dobrze wkleiłam; jeśli nie, to zaraz podam dłuższą drogę
      do tych wiadomości;
      • amneris Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 13:57
        No, i coś mi nie wyszło... Hm, cienka jestem w te klocki... No, to "dłuższa
        droga": wejdź na forum ZDROWIE, potem (w PRYWATNYCH) na ZDROWIE KOBIETY; tam
        jest wątek "Rodzić po ludzku w Poznaniu"; może tam znajdziesz potrzebne informacje;
        • rufique Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 14:13
          Wielkie dzięki za pomoc
          • amneris Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 14:18
            rufique napisała:

            > Wielkie dzięki za pomoc
            Proszę bardzo smile. Ja ze swej strony mogę służyć jeszcze informacjami nt.
            Kliniki Św. Rodziny, ewentualnie namiarami na położną.

            Hm, spróbuję ponownego "wklejenia"... Może teraz się
            uda?forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36824
            • rufique do: Amneris 06.07.06, 15:07
              Będę wdzięczna za kilka informacji. Już przewertowałam większość "poznanskich"
              linków, ale mimo wszystko brak mi tam info o możliwości np. kucania czy
              klęczenia w ostatniej fazie. Nie będę się strasznie upierała przy tej wodzie,
              ale na pewno nie zamierzam leżeć plackiem. No i powiedz jak to jest z tą
              położną. Czy ją się "zabiera ze sobą" obojetnie skąd? Czy jest przypisana do
              konkretnego szpitala i koniec? No i kiedy się z nią kontaktować? Ja tej ;o)
              tyle stresów już na samym początku...
              • amneris Re: do: Amneris 06.07.06, 16:09
                Rodziłam 1-sze dziecko w Klinice Św. Rodziny, na dniach będę rodzić tam drugie.
                Moją położną była wtedy i będzie teraz Ewa Piechota (możesz dowiedzieć się o nią
                w szpitalu, albo wyślę Ci nr tel. na priva), która była bardzo pomocna i
                kompetentna. Nie wiem, czy można "mieć" położną z innego szpitala, niż z tego, w
                którym się rodzi... Niby Karta Praw Pacjenta mówi o prawie do opieki przez
                wskazaną przez pacjenta osobę, ale chyba bardziej przychylnie będą patrzeć na
                męża, niż na "obcą" położną... Chodzić (czy nawet fikać koziołki) mogłam do
                momentu założenia znieczulenia zewnątrzoponowego (samo zzo nie jest
                przeciwskazaniem do poruszania się, ale ja kolejne dawki miałam dozowane nie
                przez anestezjologa lecz przez jakiś "aparacik", co ograniczało ruch; inna
                sprawa, że zzo u mnie zaszwankowało i miałam bezwład jednej strony ciała- więc i
                tak nici z ruszania się); podczas parcia leżałam na plecach, ale położna
                wcześniej pomogła mi przybrać pozycję (klęk podparty), w której synek prawidłowo
                wstawił się w kanał rodny- więc potem nawet leżenie nie było dla mnie
                dyskomfortem; poza tym bardzo pomagał mi doping położnej, która chwaliła mnie za
                każdy wysiłek- to naprawdę motywowało. Byłam nacinana- i raczej nie znajdziesz w
                Poznaniu szpitala, gdzie nie jest to rutyna (szczególnie u pierworódek). Nie był
                to żaden koszmar (jedynie "zaszczypało"). Co do wody- chyba pozostaje Raszeja,
                ale z tego, co wiem, i tak na parcie wychodzisz z wanny i kładziesz się na łóżko
                porodowe... A, jeszcze co do tego, kiedy kontaktować się z położną- ja zrobiłam
                to ok. 7-go miesiąca, zostałam zaproszona na oddział, i tam mogłam pooglądać
                wszystko i pozadawać pytania...
                Jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze, pisz.
    • iwkabieniek Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 14:14
      Ja rodziłam w klinice św. Rodziny i BARDZOOO sobie chwale poród i całą opiekę.
      Ostatnio poleciłam jednej forumowiczce i 25 maja przyszła na świat jej córeczka
      i tak samo jak ja jest zadowolona.
      Niestey z tego co sie orientuje to ni ma tam wanny. Jest worek, prysznic do
      własnej dyspozycji. Nacinania krocza sie nie bałam i nawet nie czułam(mąż mi
      pozniej powiedział, ze nacięli) a rodziłam bez z oo. Mogłam sobie spacerowac,
      kucać,kłasc sie itd. Pozniej polłozna sama zaleciła mi najlepsza pozycje -
      lezenie na boku.
      Poród wspominam jako najwspanialsze przezycie w moim zyciu i moj maz tak samo!!!
    • nesting_sheep Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 14:58
      Tu są linki do forow poznanskich, ale raczej nie znajdziesz szpitala gdzie
      "nienacinajarutynowo"

      Mamy z Poznania 2006
      Rodzić po ludzku wPoznaniu
    • rubra Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 06.07.06, 22:54
      Wanna jest w Raszei, tam tez jest najwięsza "dowolność" jesli chodzi o
      pozycję.Polna to kombinat:najlepszy sprzet, wiec w razie potzreby najlepsza
      opieka dla dziecka, ala na dowolność raczej nie masz co liczyć.
      Tak ogólnie to żaden szpital w Poznaniu nie posiada certyfikatu Przyjazdny
      Dziecku-nieststy przykre i aż wstyd, ale prawdziwe.
      Pozdrawaim
      • earl.grey Re: Szpitale w Poznaniu co polecacie? 07.07.06, 10:46
        sprawdzałam dwukrotnie, dwa lata temu i teraz ponownie - w Poznaniu nie ma
        możliwości rodzenia bez nacięcia (mówię o pierworódce) ani wyboru pozycji
        podczas parcia. Co prawda dwie dziewczyny tutaj na Forum twierdziły, że
        pozwolono im na to w Raszei na wybór pozycji, jednak po podrążeniu tematu
        okazało się, że owszem, ale nie było to w fazie parcia. Raszei dysponuje jedyną
        wanną w Poznaniu i nawet specjalnym stołeczkiem porodowym, który słuzy
        ewidentnie do parcia, ale mimo to połozne nie pozwalają z niego korzystać w
        drugiej fazie. Sama rodziłam w Raszei (cc) i bardzo, bardzo chwalę tamtejsze
        położne (miłe, troskliwe, pomocne, nawet pocieszyć umieją), chociaz warunki
        sanitarne pozostawiają wiele do życzenia.
        Nie sprawdziłam osobiście Wrześni, ale dzwoniłam tam i jest to jedyny szpital w
        okolicach Poznania, gdzie usłyszałam tak daleko idącą deklarację: "tniemy krocze
        w ostatniej chwili, kiedy naprawdę nie ma innej możliwości" - na pytanie, jak
        często statystycznie u pierworódek "w znacznej większości". Położna, z która
        rozmawiałam (dzwoniłam na oddział) była bardzo sympatyczna. Jednoczesnie jest to
        jedyny szpital w okolicy, który ma tytuł "przyjaznego dziecku". Może, skoro masz
        tyle czasu, przejedź się do nich pogadać i zobaczyć. Zależy, gdzie w Poznaniu
        mieszkasz, ale jesto to ok. 40 minut drogi, ryzyko niewielkie, a może warto.
        Ja tym razem zdecydowałam się na Feminę aż w... Lubinie, ok. 2 godzinki drogi z
        południa Poznania.
Pełna wersja