iza333333 02.12.06, 19:00 Jaka jest opieka medyczna od poczatku porodu do konca? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmadzik1 Re: wejherowo 05.12.06, 19:47 zapytajcie konkretnie bo niewiem co pisac. Ogolnie bardzo polecam patologie w tym szpitalu - doslownie czulam sie jak w sanatorium ( polozne przemile chetne do niesienia pomocy i doradzaniu) Porodowka w tym szpitalu na wysokim poziomie sale wyremontowane bardzo przyjemne. ( polozne z regoly mile i godne polecenia ale nie wszystkie) a na poloznictwie minusem sa niektroe polozne poprostu nie za bardzo przejmuja sie pacjentkami - ale to tylko niektore zaznaczam nie zrażajac nikogo do nich. POza tym polecam szczegolnie lekarzy z tego szpitala. Personel dobierany jest naprawde starannie. Minusem sa slabe obiady - mialam wrażenie ze ciagle to samo jemy ( mialam diete cukrzycowa wiec chyba dlatego) Jak macie jakies szczegolne pytania to pytajcie , ja niestety nie mialam sie kogo dopytac i np zdziwilam sie ze w tym szpitalu nie ma mozliwosci wykupienia sobie znieczulenia zzo ale przezylam jakos porod bez znieczulenia. wszystkim polecam ten szpital!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lewan24 Re: wejherowo 06.12.06, 12:11 Mnie też ciekawią wszystkie informacje na temat szpitala w Wejherowie, jeszcze nie podjęłam ostatecznie decyzji ale chodzę do dr Maciejewskiego więc chyba tam pojadę rodzić. Bardzo się boję, bo poprzednio rodziłam w Miejskim w Gdyni i to był koszmar!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mmadzik1 Re: wejherowo 06.12.06, 21:06 jak rodzilas kiedys w miejskim to pewnie poznasz niektore osoby z miejskiego. razem z maciejewskim do wejherowa przeszlo kilku lekarzy i kilkanascie poloznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lewan24 Re: wejherowo 07.12.06, 09:24 mmadzik to mnie pocieszyłaś, zastanawiam się skąd takie cudowne opinie na temat tego szpitala.Może to zależy od ordynatora jaką dyscyplinę wprowadził? Ale i tak chyba zostanę przy tym szpitalu,, bo Redłowo odpada zupełnie. Proszę o opinie na temat Wejherowa, która z Was już tam rodziła????? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: wejherowo 08.12.06, 11:55 ja rodzilam w listopadzie zaczelo sie tak o 2 w nocy na izbe przyjec, skurcze, bardzo nie miła położna mnie tam przyjmowała, potem po dlugich wywiadach itp skierowanie na patologię bo nic się jeszzce nie dzialo (bylam juz 11 dni po terminie), mąż nie mógł iśc ze mna bo juz noc. rano przyszedl, siedzial caly czas ze mna, opiek aok, przychodziły na każde zawołanie, miłe, pomagały jak mogły ale co można zrobic jak skurcze bolały w nocy ból juz był tak przerazliwy ze został mi tylko krzyk, mąż cały czas przy mnie cały dzień i noc, nikt nawet nie zwrócił uwagi zeby go wypraszac, to sie bardzo chwali bo sama nie dalabym rady co chwile badanie ale rozwarcie tylko 2cm, w koncu tak wrzeszczalam ze postanowili mnie zabrac na porodowke, mąż szybko polecial zaplacic i sie przebrac i za minutke byl z powrotem na sali okazalo sie ze rozwarcie juz 8cm, co za ulga na sali bardzo miła położna i dr Chlebek, świetna kobieta najpierw KTG, potem "kazały" chodzic, krzesełko, kucac, i pół godziny pod prysznicem, szczerze powiem nie wiem czy mi to pomagało, ale rozwarcie było juz pełne panie nie były cały czas bo miały inny porod, ale w razie czego przychodzily, zreszta mąz czuwał w koncu zaczelo sie parcie, ale slabo szlo, wiec kazaly kucac i siedziec an krzeselku, mi to nie za bardzo odpowiadalo wolalam lezec, ale podobno tak mialo byc szybciej, wiec sie staralam potem zaproponowaly oksytocyne, w zadnym wypadku nei chcialam, ale w koncu wzielam ze cos sie posunelo bo slabo szlo, ból byl po tym ogromny, i nic to jednak nie dalo pozwolily dotknac glowki, ale okazalo sie ze i tak nei wyjdzie i porod zakonczyl sie cc ciecie ok, zneiczulenie miejscowe, fajna sprawa caly czas swiadoma, i widzisz dziecko od razu, mąż tu nei mógł byc dziecko odśluzowano niestety i zabrano, ja do sali, po 2 godzinkach już wszystko czułam, wieczorem kazali juz wstawac i isć pod prysznic, przyszla położna i poszla ze mna i mezem pomogla , na prawde mila i ok dziecko dostalam dopiero po 7 godzinach i do tej pory mam problemy ze ssaniem i jedzeniem przez małą opieka na położnictwie moim zdaneim średnia, zero ropzmowy i zero jakiegos wytłumaczenia problemów, całe szczescie ze chodzilismy do szkoly rodzenia bo nic bym nei wiedziala panei skupily sie tylko na karmieniu ale mi to nei szlo wiec niby pomagaly ael jak juz za dlugo je prosilam to dokarmily kuebczkiem i mialy spokoj kapiel dziecka pod kranem w prawie zimnej wodzie, nei pokazaly jak pielegnowac, ubierac, przebierac itp wiem ze ja jestem mama ale pomocy przy dziecku nei bylo, jedne położne bardziej miłe inne wręcz przeciwnie cale szczescie ze mielismy z mezem swoj pokoik i maz caly czas noc dzien byl przy mnie i mi pomagal co do opieki nade mna to ok, zawsze posprzataly, przebraly posciel, dawaly przeciwbolowe, LEKARZE OK, obchod ok, al etakie krociutkie i pediatryczny i ginekologiczny, wiec nei wiem co oni tam mogli stwierdzic ale ok pewnei sie znaja ale sam oddzial do sterylnie czystych nie nalezy, wiadomo nei ma papieru itp, wszystko trzeba miec swoje, no i jedzonko kiepsciutkie, choc ja glodna w ogole nie bylam po 3 dobach do domu SORRY ZE TAK DUZO Odpowiedz Link Zgłoś
lewan24 Re: wejherowo 08.12.06, 13:51 monikaa, bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedż.Można się chociaż teoretycznie zorientować jak to wszystko wygląda, dzięki serdeczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ola410 Re: wejherowo 11.12.06, 12:07 Ja też poczytałam, dzięki. Też myslę o Wejherowie, jestem z gdyni, ale o Redłowie słuszałam dużo złego. Juz sama nie wiem.. Twój opis Wejherowa do bardzo optymistycznych też nie należał... To czemu tak się babki zachwycają? Piszcie więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
malgod1 Re: wejherowo 11.12.06, 14:44 Cześć Dziewczyny. Ja rodziłam synka w kwietniu 2004 roku w Wejherowie. Mimo "drobnych" komplikacji z narodzinami (brak rozwarcia, niewydolność łożyska, grożąca zamartwica płodu) wspominam poród i to co się działo później pozytywnie. Poród skończył sie cc i Sebcio był zimny, przez 30 sekund nie oddychał ale zajęto się nim fachowo i dostałam go do piersi jeszcze będąc od połowy w dół "nieczynna". Położna, która miała właśnie dyżur (urodziłam o 22.25) można powiedzieć, że była na każde zawołanie a i bez zawołania. Pomagała w karmieniu, próbie wstania po zanieczuleniu. Inne położne też bardzo miłe i chętne do pomocy chociaż jak wszędzie i we wszystkim są wyjątki. Lekarze również uważam fachowi chociaż fakt, że obchody któtkie i tak naprawde jak się nic nie działo to lekarzy nie było bo właściwe po co. Mąż mój był przy mnie praktycznie cały czas, tylko na noc jechał wyspać się we własnym łózku. Jak się potem okazało ostatni raz przez dwa lata (mój synek 4 miesiące miał kolki praktycznie bez przerwy a potem przez kolejne rok i 8 m-cy płakał w nocy. Ale przepraszam to już zupełnie nie na temat). Teraz oddział położniczy jest wyremontowany, nie byłam co prawda, ale wiem , że są osobne sale dla rodzących z prysznicami, można używać różnego sprzętu do pomagania sobie w bólu,o których uczą w szkołach rodzenia. W tej chwili jestem w 27 tygodniu ciąży z moim drugim dzieckiem i na pewno będę rodzić w Wejherowie. Może się spotkamy na sali porodowej? Cześć Odpowiedz Link Zgłoś
mmadzik1 Re: wejherowo 14.12.06, 14:56 laski pytajcie o szczegoly naprawde mozemy wam duzp powiedziec. jak ja sie chcialam dowiedziec to akurat nikogo na formum nie zanlazlam. Co do ordynatora w wejherowie to mam na niego chyba uczulenie brrrr. Niemily jest szorstki jak ma byc na obchodzie to wszyscy na bacznosc stoja biegaja jak opentani, polozne szybko poprawiaja lozka. on nawet sie czepia nieposprzatanych stolikow. no coz taki jest. ale specjalista z niego naprawde bardzo dobry, szczegolnie od ciaz zagrozonych i z komplikacjami. jest tam doslownie kilku lekarzy ktorzy sa poprostu zwyklymi lekarzami ale w wiekszosci to naprawde bardzo fajni i dobrze specjalisci. jak tu opisywala jedna z kolezanek to nie ma niegdzie papieru toaletowego w kibelkach, kibelki tez porazka bo nie maja zamkniec i praktycznie masz stresa ze ktos wejdzie to jest wielki minus. ale ponoc bylo kilka przypadkow ze laski zemdlaly pod prysznicem albo sie poslizgnely i nie mogli sie do nich dostac. rozumiem to wszystko. Poza tym na poloznictwie jest lodowka z ktorej mozna korzystac to tez jest plus. co do minusow ale to juz na poporodowym to nie podobalo mi sie to ze o 5 nad ranem kiedy uspalam wlasnie mojego synka przychodzila polozna zakrapiac oczka lub przemywac pempek!!!! o zgrozo!!! w koncu powiedzialam ze sama przemyje w innym czasie a oczka ma przyjsc przemyc rano! i na szczescie sluchaly. laski pytajcie bo szczegolow dosc istotnych jest naprawde duzo. a jeszcze mi sie przypomnialo w szpitalu sa za darmo podpaski w ilosciach nieograniczonych to tez jako plus. obchody faktycznie krotkie ale ktora chiala by sie dlugo wystawiac do ogladania na obchodzie? Lekarze neonatolodzy troche malo mili szczegolnie jedna ktora u wszystkich widzi zoltaczke , nawet nieraz jak jej nie ma. niewiem jak sie nazywa ale taka blondyna ok 46 lat Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: wejherowo 15.12.06, 16:56 wlasnei slusznei zauwazyłaś bo ja zapomniałam , denerwowało mnie to okropnie gdy akurat po karmieniu sobie przysypiam a tu nagle o 4.00 rano przychodzili mierzyc temp albo cisnienie albo zmieniac posciel, bo jak sadze ordynator mial byc na obchodzie koszmar, Odpowiedz Link Zgłoś
aniulekq Re: wejherowo 15.12.06, 22:41 Urodziłam tydzien temu syna przez cc w szpitalu w Wejherowie i jestem bardzo zadowolona! Wszystko na 6! Mam porównanie do opieki w szpitalu w Redłowie gdzie spędziłam 2 tygodnie na patologii. To był horror. Natomiast w Wejherowie poprostu rewelacja - super opieka, duża pomoc połoznych we wszystkim, bardzo dobry przepływ informacji na temat maluszka i mojego stanu zdrowia. Do tego rewelacyjne warunki - położnictwo po remoncie. Nie wyobrażam sobie rodzic gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia1103 Re: wejherowo 17.12.06, 19:32 witam ja 3 tygodnie temu rodziłam ale w REDŁOWIE, szczerze wam powiem ze rowniez sie zastanawialam nad szpitalem w weherowie albo w gdyni. czytalam i slyszalam rozne opinie na temat obu tych szpitale i dobre i zle, jednak wybralam redlowo ze wzgledu na to ze mam ten szpital pod nosem i myslalam sobie ze jakos to bedzie.Na wlasnej skorze sie przekonalam jaka to bledna opinia kąży o tym szpilalu. ja jestem bardzo zadowolona z opieki pielęgniarskiej oraz z wygladu ogolnego szpitala. ' do szpitala zostalam przyjeta 20 list. wieczorem ze wzgledu na wysokie cisnienie. Na izbie przyjec mila obsluga, podłaczyli mnie do ktg, potem przyszedl lekarz zbadal , podjal decyzje i zostalam przyjeta na oddzial patologii ciazy, wszystko trwalo moze z 40 min. Dostalam łózko , ktore zreszta bylo bardzo wygodne...a co do wygladu sal i toalet to zadna rewelacja ale czysto i schludnie to najwazniejsze lezalam tam 3 dni opieka mila, siostry rewelacja, opieka lekarska rowniez niczego sobie, w czwartek tj 23 list zabrali mnie na porodowke,mialam cc ze wzgledu na polozenie miednicowe, po godzinie wrocilam spowrotem na patologie ale juz z sunkiem gdzie lezelismy dobe, na noc dziecko zabrali na oddzial noworotkowy bo ja jeszcze nie m oglam sie zbytnio ruszac cc mialam o 11 a w nocy o 23 polozne pomogly nam wstac i wziac prysznic, nastepnego dnia rano po sniadaniu juz na wlasnych nogach zostalysmy przeniesione na oddzial noworotkowy a tu szok... wszystko pieknie wyremontowane, sale 3 os z łazienkami i prysznicami super jednym slowem... reasumujac to wszysto polecam redlowo, ja jestem bardzo zadowolona i wiem ze kobiety ktore mialy ciezki porod albo jakies nieprzyjemnosci to beda zle mowily o tym szpitalu, wiadomo co porod to inna opinia o szpitalu, ale ja osobiscie polecam.. Odpowiedz Link Zgłoś
mmadzik1 Re: wejherowo zdjecia 17.12.06, 21:51 mam pytanie ma ktos moze zdjecia z porodowki ze szpitala? chcialam miec pamiatke i zapomnialam zrobic . Bardzo bym prosila o przeslanie bede wdzieczna m511@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś