ndacho 03.01.07, 14:17 zgadzam się !!! personel nie miły i zarozumiały , myśli że wszystkie rozumy pozjadał , a ja przez ich arogancję i olewczy stosunek do pacjęta prawie urodziłam w ubikacji!!! nigdy więcej!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hanti Sochaczew 11.02.07, 18:10 ja jestem odmiennego zdania. miałam cc mąż był ze mną na sali operacyjnej, potem był cały czas z córeczką. Personel był bardzo życzliwy, pielęgniarki pomagały mi we wszystkim. Ja byłam zachwycona. Moja córeczka urodziła się przed terminem i musiała dogrzewać się w inkubatorze, który stał koło mojego łóżka. Sale są dwu osobowe (nie trzy !!!) Uciekłam tam rodzić z Warszawy, gdzie pierwsze porody to była tragedia, czułam się jak przedmiot, jechałam tam prawie 100 km z Warszawy i nie żałuję. Odpowiedz Link Zgłoś
al_ta_ja Sochaczew 12.02.07, 10:46 Owszem poród rodzinny to fikcja, jednak podejście położnych rekompensuje część niedociągnięć. W szpitalu rodziłam dwa razy czeka mnie trzeci raz zaczyna mnie przerażać wyznawana tam zasada wśród lekarzy "ty kobieto się nie oddzywaj my wszystko wiemy lepiej". Życze wszystkim pezproblemowych porodów i powrotu do domu po trzech dniach, to pozwala zachować dobre wrażenie z sali porodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bacha8 Re: Sochaczew 12.02.07, 11:26 Rodziłam tam niedawno , nie wiem sama czemu, chyba za malo jest opinii na forach o Sochaczewie i nie zdązylam dowiedziec sie calej prawdy. Ja bardzo żle wspominam poród, po pierwsze mial byc poród rodzinny, okazalo sie , ze sala do porodów rodzinnych to ta sama co dla wszystkich rodzących , trzy łożka , drzwi otwarte (zawsze ), ciagle smignie jakas salowa , kucharka, albo niewiadomo kto. Ok, mialam oplaconą położna i jakos poród wytrzymalam (moja polozna sprawdzila sie super). Mialam cholernego farta bo trafilam na pusta sale (a sa generalnie trzy łozka na sali, wiec cichaczem moj maz przy mnie przesiedzial do poznej godziny. Od nastepnego dnia (kazdy kolejny był gorszy) było gorzej personel niegrzeczny , niemily , traktuja kobiety po porodzie jak smieci, krzycza (slyszalam jak darla sie na dziewczyne z drugiej sali , ze ma szybko wsatc bo ona nie bedzie tu stala i czekala na nia az jej sie zachce wyjsc do łazienki , zero wrazliwosci - kobieta po porodzie jest przeciez wykonczona. To bylo zenujace. Co jeszcze "dobrego" nikt Ci nic nie powie (nawet lekarz pediatra, z wyjatkiem dr Przybylskiego - super lekarz) co robią z Twoim dzieckiem ,gdzie zabieraja ...zerooooooo informacji co robia z Toba i z Twoim dzieckim. PORAZKA !!!! Odpowiedz Link Zgłoś