kasiakh
17.04.03, 16:39
Rozmawiałam z nią przez telefon w sprawie wspólnego porodu i wydała mi się
mało sympatyczna.Wcześniej czytałam o niej dużo dobrego i nie wiem, dlaczego
mój kontakt z nią był taki... zniechęcający. Czy trzeba być "osobą medialną",
żeby była miła, czy też może za szybko się zraziłam. Dodam, że moja znajoma,
z którą rozmawiałam już po owej niefortunnej rozmowie tel. z panią Kalytą,
powiedziała mi , że też zrezygnowała z porodu z Jeanette, z tych samych
powodów, które mnie do niej nastawiły negatywnie. Prosze osoby, które miały
kontakt z tą położną, aby zechciały opowiedzieć o swoich wrażeniach. Ja
potrzebuję naprawdę miłej położnej, cierpliwej, ciepłej i oczywiście FACHOWEJ.