narutowicz

29.03.07, 10:45
Postanowiłam podzielic sie opinia na tamat narutowicza w ktorym mialam
planowaną cc u dr Sedzimir- wspaniały lekarz sympatyczna i fachowa.
Za chiny ludowe nie chialam rodzic w narutowiczu ale jako że musialam miec cc
zdecydowalam sie na ten szpital bo pracuje tam moj lekarz prowadzacy i
wlasnie ona zrobila cc. Pierwsze dziecko rodzilam w Siemieradzkim.
W Narutowiczu w porownaniu z Siemieradzkim gorzej wyglada obchow- w zasadzie
obchod jest smiechu warty- np zaglada mlody lekarz do pokoju i pyta wszystko
ok? polozne srednio miłe, niektore sympatyczne a niektore wredne. Ze
znieczuleniem do porodu naturalnego jest duzy problem ja mialam cc wiec bylam
pod narkozą. w nocy zagladaly do mnie caly czas i dziecko bylo ze mna od
drugiej doby. Po cc trzymaja tam 6-7 doób w siemieradzkim 5. a po naturalnym
5 dob a w siemieradzkim 3.
Na starym oddziale warunki koszmarne a na nowym oddziale rewelacyjne- szpital
21 wieku. wygodne łóżka z automatycznie podnoszonymi oparciami, lazienka w
pokoju, pokoiki 2-3 osobowe śliczne. Stary oddzial duszny lozka przedpotopowe
na ktore ciezko sie wdrapac lazienki na korytarzu. W nocy nie da sie spac tak
duszno i panie chodzą z wózkami roznosza posilki i tluką sie przy tym na calą
okolice.
Slyszalam juz kilka przypadkow że uszkodzono rączke przy pn w narutowiczu nie
wiem z czego to wynika...?

jak na cc to polecam ale tylko ten nowy oddizal -tam można polezecsmile
    • mikaa25 Re: narutowicz 29.03.07, 10:48
      acha i w narutowiczutrzeba miec wszystko swoje podklady ubranka kocyk, w
      siemieradzkim jak bylam dawali podkladow ile sie chcialo- a tu mowy nie bylo
      wsyztskos swoje od samego poczatku. matka obecna jest przy kąpieli i przezywa
      lekki szok jak widzi kąpane dziecko pod bierzącą wodąsmile) ale pewnie tak jest
      wszędzie tylko nie wszędzie matka jest obecna

      to tyle

      pozdrawiam
      • renowa Re: narutowicz 29.04.07, 23:26
        Ja urodziłam synka w Narutowiczu w maju 2006, więc doświadczenie mam świeże i
        sądze, że aż tak bardzo się nie zmieniło od tamtej pory i to na takie gorsze.
        Jeśli idzie o obchód ginekologów to i owszem, jak trafisz na weekend to zdarza
        się i tak, ze tylko kuknie i zapyta czy jest ok. W szczególności jeśli jest to
        Twoja 3 lub więcej doba. Najbardziej zwracają uwagę na te zaraz po porodzie, je
        zawsze bardzo szczególnie oglądają. Ja niestety ze względu na żółtaczkę synka
        spędziłąm tam 13 dób, więc doświadczenie raczej mam smile). Potem już nawet nie
        chcieli mnie zbytnio oglądać, skoro wszystko już jest ok. Ale jak się skarżyłam
        na coś to kazali zlecić badanie moczu, więc opiekę lekarska oceniam dobrze.
        Pielęgniarki ginekologiczne co wieczór pukały i pytały czy nie trzeba leków
        przeciwbólowych, raczej sympatyczne.
        Dzieciaczki zawsze były oglądane od stóp do głów, dokładnie. Super jest to, że
        nie wypuszczą jeśli żółtaczka nie będzie poniżej jakiejś tam normy. Po SN leży
        się do 3 doby, a po CC w 5 dobie wypuszczają, jeśli dzidzia nie ma żółtaczki i
        jesli z mamą jest ok.
        Nowe skrzydło jest full wypas, pokoiki z łazienkami. "Stare" skrzydło nie jest
        może tak wypasione, ale czyściutko, pokoiki w tamtym roku odświeżane. Jedynie
        na co mogę narzekać to toalety i prysznice, powinni coś z nimi zrobić, bo
        zostawiają dużo do życzenia.
        Co do kąpieli to ja szczerze powiem, ze bardziej podziwiałam te babki niż byłam
        zszokowana. Ciuszków nie trzeba mnieć swoich, ale te szpitalne nie są jakieś
        rewelacyjne więc i tak mamusie przynoszą swoje. Ja miałam kocyk, i rożek
        szpitalny, co prawda mocno zużyty smile). Podkłady poporodowe dają jedynie 1
        opakowanie ( no chyba że teraz nie dają wcale ze względu na oszczędności)
        resztę musiałam dokupić.
        Generalnie odczucia mam pozytywne i gdy będę w ciąży z kolejnym maluchem to też
        wybiorę ten szpital.
        Renia i Rafałek (25.05.2006)
    • palka_zapalka Re: narutowicz 26.04.07, 18:14
      Ja miałam cc w Narutowiczu 4,5 roku temu i co napisałaś jest dla mnie lekkim szokiem.
      Podkładów było ile dusza zapragła, własciwie trzeba było mieć jedynie pampersy.
      Owszem sale moze nie jakieś pierwsza klasa, ale to nie hotelsmile
      Wiadomo chce się przebywać w miłym wnętrzu, ale było czysciutko.
      Obchód zawsze dokładny - dlatego zdziwiona jestem tym czy az tak się zmieniło??
      Za 4,5 miesiąca kolejna cc w Narutowiczu przekonam się samsmile
      • maja4021 Re: narutowicz 30.04.07, 21:56
        rodzilam 6,5 roku temu jedyne co bylo dobre to fakt ze podkladow ile dusza
        zapragnie.ALE TYLKO TO!Lezalam tydzien wypisana na wlasne zadanie inaczej bym
        sie chyba przekrecila.
        • domi313 Re: narutowicz 29.05.07, 21:00
          Witam
          Ja rodziłam w Narutowiczu pod koniec sierpnia i nie mam tak fatalnych
          wspomnień. Szpital czysty, opieka nad noworodkiem rewelacyjna ( byliśmy 10 dni
          więc wiem coś o tym smile ). Położne naprawdę w porządku ( i te od dzieci i te od
          mam ) a to , że czasami któraś z położnych miała zły humor to raczej normalne u
          każdego człowieka , ale nigdy żadna nie odezwała się do mnie czy do innych mam w
          sposób, który mógłby nas urazić . W nocy było cichutko , za wyjatkiem płaczu
          dzieciaczków które czasami dawały nie złe koncerty ( mój Młody niestety w tym
          przodował ). I jeszcze Po cesarce leży się do 7 dni, a po porodzie siłami
          natury 3 dni. A więc po podsumowaniu tego wszystkiego myślę że nie jest to
          najgorszy szpital smile
          Pozdrawiam Domi
Pełna wersja