line.zludzilodu 26.02.08, 20:51 Czy ktos tu rodził? Jak opinie itd.? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anooo Re: szpital w wołominie 26.02.08, 22:25 Ja rodziłam w Wołominie dwa lata temu i całkiem nie narzekam, teraz w marcu też planuję jechać się rozsypać do Wołomina, mam nadzieję, że nie zacznie się w czasie popołudniowych korków Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 26.02.08, 22:52 Powiedz cos więcej, prosze 1.Jak wyglada sala porodowa, tzn. ile osób rodzi w niej jednoczesnie? Czy są sale jednoosobowe? 2. Czy jest możliwy poród rodzinny? 3. Czy robią znieczulenie zewnątrzoponowe i w jakiej cenie? 4. Czy po porodzie istnieje możliwość pobytu w sali jednoosobowej? Czy jeśli takie sale są, to czy trzeba je wcześniej rezerwować? 5. Czy często zdarzają się sytuacje, że odsyłają rodząca z powodu braku miejsc? 6. Co z wyprawką i opieką nad niemowlakiem już po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
greengarden Re: szpital w wołominie 26.02.08, 23:50 Ja rodziłam w 2005 roku. Jest jedna sala bezpłatna, chyba z trzema boksami (niezbyt intymnie) i dwie sale płatne (wtedy po ok. 400zł) w tym jedna z wanną zamiast fotela porodowego. Miałam rodzić do wody (mimo braku szkoły rodzenia, która była wymagana), ale okazało się, że mam zielone wody płodowe i skaczące tętno dziecka, więc mi nie pozwolili (nie załowałam zbytnio, bo woda w ogóle mi nie pomagała). Rodziłam więc w kucki na stołku porodowym razem z mężem, ale musiałam trochę o to "powalczyć", bo co chwila słyszałam, że zaraz przejdziemy na fotel do drugiej sali, zeby mi było łatwiej (co mi kompletnie nie odpowiadało). Z plusów to jeszcze trafiła mi się naprawdę ciepła i sympatyczna położna z dyżuru (przy lekarzu, który mi tylko przeszkadzał, zaczęła popadać w rutynę, ale gdy go nie było starała się wszystko ze mną ustalać). Z minusów - dość oschłe potraktowanie na izbie przyjęć i presja (taka miłym tonem - "wszystko dla mojego dobra") na oksytocynę mimo mojego sprzeciwu. W końcu sie zgodziłam, bo już nie miałam sił dyskutować, ale żałuję, bo zaburzyło mi to rytm porodu. ZZO było dostepne (chyba ok. 500 zl. - teraz słyszałam, ze nie ma), ale u mnie było już za duże rozwarcie, więc nie dostałam. Po porodzie były dwie sale pojedyńcze płatne (wtedy 200zł doba - razem z mężem, który mógł nocowac). Co do opieki poporodowej to zalezy jak sie trafi. Ja sie wkurzyłam na kilka spraw, ale może nie byłam obiektywna. Gneralnie ocena +/-. Przy drugim porodzie biorę ten szpital pod uwagę, ale juz nie na pierwszym miejscu, tak jak wtedy. Mam nadzieję, że pomogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
nika19811 Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:02 ja tam mam zamiar rodzic w maju,wlasnie do wody. moje kolezanki byly bardzo zadowolone z tego szpitala. i raczej nie slyszalam zeby odsylali, a tego boje sie w wrszawskich szpitalach(mieszkam w wawie).takie konkrety, typu ilosc sal, ceny itd. znajdziesz na stronie fundacji Rodzic po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś
ranoma Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:18 ja rodziłam w Wołominie do wody 7,5 miesiąca temu...jestem zachwycona zarówno podejściem do pacjentki jak i fachową opieką... Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:25 Dzięki za info. A myslicie, że mozna tam sobie podjechac i obejrzeć oddział? Tylko do kogo sie tam zgłosić - na izbie przyjęć, że się chce zerknąć, czy do jakiejś przełożonej połoznych? Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:31 Zadzwoń na izbę przyjęć położniczych i spytaj czy nie mają przesadnego obłożenia i czy możesz przyjechać obejrzeć, nie powinno być problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:28 Bardzo chętnie, choć już dziewczyny napisały dużo na ten temat, ale dodam jeszcze od siebie: 1. Są dwie sale jednoosobowe i "trakt porodowy" z 3 boksami. Jedna sala jednoosobowa jest z wanna do porodu, wersalką i łazienką - ja rodziłam w tej, chciałam do wody, ale Młoda była za duża, więc przeć poszłam już na fotel, koszt 400 zł. Druga sala jednoosobowa - to dwa pokoje z łazienką, w jednym jest fotel porodowy i cała porodowa infrastruktura,w drugim wersalki, fotel itp, ta sala kosztuje chyba ok 300-400 zł. A w boksach jak to w boksach. Zdjęcia sal można zobaczyć na stronie szpitala w Wołominie. 2. Tak, poród rodzinny jest możliwy we wszystkich salach, w płatnych jest już w cenie, w boksach nie trzeba dopłacać. 3. Z tego co wiem to nie robią znieczulenia bez wskazań, ale mogę się mylić. Można chyba zażyczyć sobie Dolargan. Nie wiem dokładnie, poniewaz z powodu małopłytkowości tak nie mogę mieć zzo, poza tym mi woda tak pomagała, że nie potrzebowałam już znieczulenia. 4. Tak, są chyba 2 sale jednoosobowe o różnych standardach (różnią się wielkością i chyba niczym więcej), płatne są w zależności od tego czy ktoś z Tobą w nich mieszka - 100 - 150 mniejsza i 150 -200 większa. Ja nie rezerwowałam, miałam jak przyjechałam rodzić, to powiedziałam, że jeśli jest wolna to chcę w niej pomieszkac. Ciężko jest zarezerwować, bo tak do konca nie wiesz czy urodzisz od razu. Ja przyjechałam ze skurczami we wtorek, ale jak zobaczyłam szpital, to mi przeszły jak ręką odjął i pierwszą noc spędziłam na patologii, urodziłam dnia następnego. 5. Z tego co wiem to nie odsyłają. Wtedy kiedy ja rodziłam było ok. 15 porodów, mimo, że szpital normalnie przyjmuje ok 3-5 porodów dziennie, ale z takim wysypem też sobie poradzili. 6. Zaraz po urodzeniu ubierają Młode w jego ubranko, następnego dnia przebierają w szpitalne i swoje zakłada dopiero przy wyjściu. Apelują o zostawienie jednego kompletu ubranek w szpitalu, jeśli ktoś ma taką możliwość. Jeśli chodzi o opiekę, to mogą ją w dużej części rzjąc jak również mogą Ci zostawić dziecie do opieki. Kąpali co prawda bez mojej(męża) obecności, ale nie przeszkadzało mi to jakoś straszliwie, mogłam chwilę odpocząć jak już mi adrenalina spadła i zachciało się spać. I muszę powiedzieć, że bardzo sobie chwalę położne z tego szpitala... Za to na lekarza trafiłam niefajnego, ale to dobrze miałam się chociaż na kim wyżywać Jeśli chciałabyś jeszcze coś wiedzieć chętnie odpowiem... a na kiedy masz termin? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:41 Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi Termin mam na 12 kwietnia. I też jestem z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 27.02.08, 10:46 To jakby co będę miała świeższe wrażenia (ja mam termin. ok. 26.03) więc jakby co chętnie Ci je przekażę... Odpowiedz Link Zgłoś
nika19811 Re: szpital w wołominie 27.02.08, 13:21 piszcie prosze na forum jak wrazenia z Wolomina, ja mam termin na polowe maja i tez chce dowiedziec sie jak najwiecej co sie dzieje obecnie w szpitalu. no i oby szybko i dobrze wszystko poszlo! )) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia-76 Re: szpital w wołominie 21.03.08, 12:40 anooo napisała: > 3. Z tego co wiem to nie robią znieczulenia bez wskazań, ale mogę się mylić. Jest znieczulenie na życzenie, ale pod warunkiem, że anestezjolog jest dostepny, a z tym bywa róznie... > 6. Zaraz po urodzeniu ubierają Młode w jego ubranko, następnego dnia przebierają > w szpitalne i swoje zakłada dopiero przy wyjściu. Apelują o zostawienie jednego > kompletu ubranek w szpitalu, jeśli ktoś ma taką możliwość. - Nikt nam ani slowa nie powiedzial o zostawieniu ubranek, o tym dowiedzialam sie na forum, ale w szpitalu nikt o tym nie mowi. Wiec ja bym polemizowala z tym apelowaniem... > I muszę powiedzieć, że bardzo sobie chwalę położne z tego szpitala... - no z tym to bylo zupelnie przecietnie... Nie najgorzsze, ale tez bez rewelacji. Dosc rutynowe, ale z niepotrzebnym podejsciem , ze niby wszystko milutko i glaskanie po główce, a to bywa irytujące. Niestety szpital niezbyt czysto prowadzony: notoryczny brak papieru toaletowego (!), mydel w dozownikach, co z tego, ze czesto myte podlogi, jak sedesy rzadko (tu bez szczegolow...), tak samo z oproznianiem koszy (ponownie szczegoly sobie odpuszcze...) Odpowiedz Link Zgłoś
e-anette Re: szpital w wołominie 27.03.08, 20:27 Mam wielką prośbę, czy mogłabyś polecić mi jakąś dobrą położną z Wołomina i może słyszałaś coś o doktorze Zdunie? Za wszelkie informacje będę bardzo wdzięczna, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 28.03.08, 15:24 Witam, właśnie niedawno (18.03) urodziłam drugie dziecię w wołomińskim szpitalu, tym razem z położną panią Krystyną Przybyłą i szczerze mogę ją polecić - profesjonalizm, kultura, serdeczność nie narzucająca się, do szkoły rodzenia chodziłam do Małgosi Olszewskiej - też superlatywy, ale muszę powiedzieć, że na porodówce spotkałam akurat same fajne, profesjonalne położne (przy obu porodach). Jeśli chodzi o dr Zduna to znam go tylko z widzenia i opinii paru osób, ale też słyszałam o nim tylko dobre opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 30.03.08, 18:45 I faktycznie trzeba tam zostawiać ubranka dla dziecka? Czy do porodu trzeba miec swoją koszulę, czy dają szpitalną? Jakie kosmetyki trzeba zabrać dla malucha? Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 31.03.08, 11:14 Ja zostawiałam, ale chyba nikt się nie upominał. Do porodu miałam własną koszulę, ale nikt mi nie oferował szpitalnej, więc chyba trzeba mieć własną. Dla Młodzieży trzeba zabrać pieluchy i chusteczki nawilżane. I tak... Jakbyś jeszcze miała jakieś pytania chętnie odpowiem... Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 31.03.08, 12:49 Pewnie położną to trzeba sobie było wcześniej zamówić i teraz to już nie ma sensu pytać? Czy nie są tam one tak oblegane, jak np. w św. Zofii? Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 31.03.08, 13:00 Ja nie umawiałam sie z położną ani za pierwszym ani za drugim razem... Kiedy przed pierwszym porodem byłam na szkole rodzenia u sympatycznej położnej z Wołomina i spytałam się jej, czy można się z nią umówić, albo czy ewentualnie może polecić jakąs koleżankę to odpowiedziała mi, że a i owszem można się umówić, ale że jej zdaniem wszystkie położne są tam okej, i nie trzeba wydawać finansów na prywatną opiekę... I ja ze swoim doświadczeniem z tego szpitala zgodzę się z nią... warto wydać na osobną salę porodową, na indywidualny pokój na położnictwie... Ale myślę, że jeśli będziesz chciała mimo wszystko umówić się z jakąś położną to nie powinno być problemu.. Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 31.03.08, 13:13 Właśnie też mi się tak wydaje, tyle że zaczynam powoli panikować Dla mnie najważniejsze są te indywidualne sale i mam nadzieję, że uda mi się je dostać. Oby W ogóle to dzięki za odpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 31.03.08, 13:19 Ależ z przyjemnością odpowiadałam I niezmiennie się polecam jakby Cię jeszcze jakiś przedporodowy niepokój dopadł... Ale nie życzę żadnych niepokoi "przedrozsypaniowych". Jeśli chodzi o indywidualne poporodowe to jak teraz się rozsypałam to niestety wszystkie były zajęte, ale była jedna dwójka ze starymi łóżkami, gdzie nikogo nie kładli, bo w reszcie sal są nowoczesne łóżka i wkręciłam się tam (sala nr 11 jakby co), a po trzech dniach zwolniła się jedynka... W każdym razie powodzenia! I daj znać jak było! Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: szpital w wołominie 05.04.08, 16:58 Ja rodziłam w Wołominie w czerwcu Trochę dawno. Ale jestem bardzo zadowolona. Trzecie też bym tam rodziła, ale nie planuję Moją ciążę prowadził dr Zdun, którego również bardzo gorąco polecam. Zaznaczył, że jak zacznę rodzić, mam dzwonić do niego i spotkamy się w szpitalu. Jednak już wcześniej mnie położył na oddział ze względu na gestozę. Na patologii ciąży były wtedy bardzo fajne położne. Pnieważ miałam poród indukowany, Zdun zapisał mnie na swój dyżur. Położne świetne. I ta, która mi się trafiła i te, które asystowały po sąsiedzku. Zresztą trzy razy miałam kroplówkę, więc zdążyłam je tam wszystkie poznać Rodziłam na trakcie. W nosie miałam intymność. Zresztą nie jest tam najgorzej. (Mój pierwszy poród odbył się w sali jednoosobowej w innym szpitalu i jak dla mnie to żadna rewelacja). Położna się nie narzucała. Pytała od czasu do czasu czy czegoś mi nie trzeba, jak widziała kryzysy, to sugerowała, jak mogę złagodzić ból i jak wykorzystać do tego męża Lekarz był cały czas na zawołanie, w razie alarmu przybiegał i był cały czas podczas II i III fazy porodu. Nie wiem, jak jest z zzo, bo nie potrzebowałam. Ale słyszałam pocztą pantoflową, że jest tylko ze wskazań. Duży nacisk tam kładą na ochronę krocza. Nie cieli mnie, mimo że rodziłam dzieciaczka ważącego 3800 i miałam tylko lekkie otarcia, żadnych pęknięć. Nie wiem, jak z wyborem pozycji, bo ja nie miałam chęci na inne niż półsiedząca. Jeśli poród się przedłuża, jest bardzo bolesny, czy są inne wskazania, to udostępniają wannę nieodpłatnie. Na noworodkach jest średnio, przynajmniej wtedy było. Częściej widywałam swojego gina, który zaglądał od czasu do czasu, niż pediatrę czy pielęgniarki... No ale nie można mieć wszystkiego Reasumując, polecam i szpital i dr Zduna. Nie słyszałam o nim złych opinii. Polecam go koleżankom i jakoś wszystkie są bardzo zadowolone. Odpowiedz Link Zgłoś
betty-226 Re: szpital w wołominie 05.04.08, 17:28 A, jeśli chodzi o lekarzy, to w zasadzie wszyscy tam są dobrymi specjalistami. Gołąbek bywa chamski, ale to dobry fachowiec. Jednak jest i jedna czarna owca Nie polecam dra Morawskiego. Może miły i opalony, ale myślę, że gin to z niego średni. Sam głośno powiedział, że na patologii ciąży się nie zna. Więc w razie W to nie ma z niego porzytku. Nie raz się ośmieszył w okresie, kiedy się wczasowałam na patologii (te wczasy to komentarz Gołąbka ). A ordynator - dr Stańczak - super Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: szpital w wołominie 27.02.08, 17:26 Zobacz ten wątek i mój post z dalszymi linkami: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=71557719&a=71557719 Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 18.03.08, 15:22 Czy ma ktoś może jakieś świeże wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
essski Re: szpital w wołominie 18.03.08, 18:40 o jak dobrze, ze ten watek powstal . ja tez sie tam zamierzam wybrac do porodu... mysle tylko o swoim lekarzu. pierwsza bylo cc, teraz zapewne tez bedzie, wiec bym chciala miec dobrego lekarza, ktory mnie tam rozetnie. moze ktoras z Was moze kogos polecic? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia-76 Re: szpital w wołominie 21.03.08, 12:30 Mam wrazenia z pazdziernika. Czy wystarczająco "swieze" ? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia-76 Re: szpital w wołominie 21.03.08, 14:27 Sam porod mialam wywolywany oksytocyna, na wlasne zyczenie. Wybrałam ten szpital, bo tam mnie nie zwodzono kolejnymi dniami oczekiwania mimo przenoszenia ciąży o ponad 10 dni, tylko zgodzono sie na wywolanie porodu. I od razu z rana dowiedzialam sie, ze jesli chce, zeby mnie nie meczono kolejnymi probami jesli pierwsza nie wyjdzie to moge sobie zazyczyc przebicie pecherza plodowego, a wtedy albo urodze, a jak sie nie uda to cc zrobia. Jasna sytuacja. Zrezygnowałam, nie namawiano. Rodzilismy w pokoju z wanna, kanapa i mala lazienka. Jest tam odtwarzacz muzyki i plyty, ale warto zabrac swoje. Polecam tą salę, bo lezy troszke z boku od pozostalych, nie jest przechodnia, a drzwi ma tylko na korytarz i nie sa otwierane non stop jak w innych salach. Malo kto nas nachodzil, co bylo pozytywne. Mielismy polozna z domu narodzin, ale nie jestesmy z niej zadowoleni. Porod trwal raczej krotko, 4 godziny. Rozwazalam rodzić w wannie, ale pobyt w wodzie bardzo mnie draznil, bo w wannie nie moglam wlasnych, instynktownych pozycji przybierac, glownie wisialam na d brzegiem wanny uczepiona w meża Z ulgą wannę opuściłam. Niestety, mimo zapewnień w tej sali mozna urodzić zarówno w wodzie, jak i na "lądzie", to tak nie jest: jak sie w wannie nie rodzi to człowieka wywlekają na finał do innej sali na fotel. I w tym miejscu całkowita dyskwalifikacja dla poloznej z domu narodzin, bo to ona nas tam zabrala... Położna ta nas niestety bardzo zawiodla, wiem z róznych forów, ze nie tylko nas, ale to temat na osobna opowieść... Dziecko zabierają praktycznie od razu, mi bylo to wtedy obojetne, bo jeszcze mi nie "zaskoczyly" uczucia macierzynskie, ale jak ktorejs z was zalezy na tym, to nie decydujcie sie na ten szpital. Dostałam oksytocyne dodatkową na poród łozyska, w moim przypadku moze i bylo to uzasadnione (bez oksytocyny moj porod sie zatrzymywal), ale dowiedzialam sie pozniej, ze to standart w tym szpitalu. Nikt nie probuje łozysku urodzic sie bez wspomagaczy sztucznych, nie daja mozliwosci przystawic dzieka do piersi, by tym stymulowac rodzenie sie lozyska. Po porodze wrocilismy do sali z wanną na dojscie do siebie, tam w ciszy spokoju i z półmroku malą lampeczką dokonaliśmy wzajemnego zapoznania z naszym synem, bylo pierwsze karmienia i nasza kolacja. Tu uwaga: zabierzcie z soba kanapki, albo cos, bo tylko mama jest przewidziana do wyzywienia, a dodatkowo, jak jestescie osobami, ktore nie jedzą wszytkiego to bedziecie mialy problem: ja dostalam dwie bulki z szynką, a miesa w ogole nie jem i gdyby nie domowe kanapki mialabym problem. Do picia w tym szpitalu oferuja tylko slodzoną herbate, nie ma innych opcji, nawet wody, chyba, ze napijecie się z kranu. Jako, ze nie bylo sal indywidualnych wolnych a ja sie uparłam, ze moj mąż musi ze mną byc to dostalismy sale na patologii ciąży na wylacznosc za opłatą 100 zl/doba. Wiele do zyczenia pozostawia higiena: ani razu nie bylo papieru toaletowego, ani mydla w dozownikach, kosze z nieopróznioną zawartością (!), co z tego, ze czesto myte podłogi, jak sedesy już nie (tu sie powstrzymam od opisu...). Personel bardzo różny: czesc kulturalna, taktowna, ale byly tez osoby wlażące bez pukania do sali i to od razu glosno i z pretensjami, trzeba bylo zwracac uwage. Jesli sie jednak bylo kulturalnym i upominało te osoby cierpliwie to i te osoby zmienialy podejscie, wiec warto w ten sposob działać. Warto miec wlasne jedzenie, w szpitalu jest sklepik i jakiś barek. Równo 24 godz po porodzie jest pobierana krew na badania przesiewowe i natychmiast po tym mozna isc do domu. Mozna i wczesniej, ale wtedy trzeba samemu sie zatroszczyc o to pobranie krwi, bo nie mozna go zrobic przed koncem drugiej doby zycia dziecka (mozna to zrobic pozniej). Gdyby nie te badania zdecydowanie wczesniej poszlibysmy do domu, bo było koszmarnie nudno! Na koniec mila rzecz: internet bezprzewodowy jest dostępny Podsumowująć: w tym szpitalu jak dla mnie jest zdecydowanie za duzo rutyny, jesli sie czegos nie chce to trzeba o to sie wykłócac, a poród nie jest dobrym momentem na to. Na pewno nie zdecyduje się na ten szpital ponownie. Mimo, ze nie było źle, to nie było tez dobrze, tylko przeciętnie. Jesli jednak czujecie sie bezpiecznie mająć w perspektywie poród medyczny to ok., ale jesli wolicie poród we wlasnym rytmie, spokoju i bez rutyny to odradzam stanowczo. Ja wystawię ocenę nie wyższą niż 3, dostatecznie... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia-76 Re: szpital w wołominie 21.03.08, 15:10 Z ciekawostek: w pierwszą noc po naszym porodzie do szpitala wdarł się jakiś człowiek, wywiązala sie ostra szamotanina z ochroną. Przeraziło mnie, ze wszedł nocą do szpitala i zainteresowano sie nim dopiero jak był na oddziale... Byla jakas 3 w nocy a tu krzyki i wyzwiska na korytarzu, jakies przewracane przedmioty, awantura na calego. Bylam przerazona mimo, ze obok mąż... Odpowiedz Link Zgłoś
987ania Re: szpital w wołominie 21.03.08, 15:48 Możesz powiedzieć jak się nazywała ta położna z domu narodzin? Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 02.04.08, 14:47 anooo, mam jeszcze takie przyziemne pytanie Czy za te "usługi ponadstandardowe" to można płacić kartą czy tylko gotówką? Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 02.04.08, 15:12 Gotówką.. ale z tego co pamiętam na parterze w szpitalu jest bankomat, ale jakiego banku???... Nie zarejestrowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: szpital w wołominie 27.04.08, 14:50 No to urodziłam. W Wołominie. Niestety ze względu na wagę dziecka wg usg przed porodem nie mogłam rodzić w wodzie, ale za to załapałam się na salę z wanną - choć do porodów wodnych sala też była wolna. Obsługa w trakcie porodu była bardzo miła i profesjonalna. Położne często przychodziły, podłączały ktg itd. Gdy weszłam w II faze mogłam przyjmować dowolną pozycję (w I też), nawet sama położna mi różne sugerowała. Niestety zakończyło się na łóżku porodowym, bo mała nie chciała wyjść. Nacięto mnie też z tego samego powodu, chociaż położna chroniła moje krocze, ile tylko mogła. Po porodzie pierwszy dzień na ogólnej, ale od 2 udało mi się załapać do sali pojedynczej. Na obsługę na oddziale też nie narzekam. Miałam duży problem, bo mała w ogóle nie chciała ssac, ale kilka razy przychodziła połozna i pomagała mi ją dostawiać, az załapała o co chodzi z tym cycem. Ogólnie jestem zadowolona i przy nastepnym porodzie, jeśli tylko zrobią tam mozliwość zzo na żądanie, tez tam będe rodzić. Aha, toalety i łazienki bardzo czyste, aczkolwiek bez papietu toaletowego Odpowiedz Link Zgłoś
nika19811 do line.zludzilodu 27.04.08, 15:45 mam kilka pytan do Ciebie w sprawie porodu w Wołominie, napisze na Twój mail gazetowy Odpowiedz Link Zgłoś
line.zludzilodu Re: do line.zludzilodu 29.04.08, 14:00 Napisz lepiej na ewelina.sz@wp.pl, częściej na niego zaglądam Odpowiedz Link Zgłoś
anooo Re: szpital w wołominie 29.04.08, 14:09 Gratulacje serdeczne!!! Bardzo się cieszę, że szpital spełnił Twoje oczekiwania w dużej mierze, życzę pogodnego i spokojnego dziecięcia i samych sukcesów wychowawczych!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoncia11 Re: szpital w wołominie 29.04.08, 14:35 czy możecie polecić jakiegoś lekarza ze szpitala w Wołominie? Odpowiedz Link Zgłoś
magda_bemowwo_park Re: szpital w wołominie 02.05.08, 11:43 czy dobrze rozumiem, ze w wolominie nie dostane znieczulenia na zadania? Odpowiedz Link Zgłoś
nika19811 Re: szpital w wołominie 02.05.08, 21:04 nie ma tam zoo na zadanie, byłam i pytałam Odpowiedz Link Zgłoś
paulosek1 Re: szpital w wołominie 04.06.08, 12:28 Witam, ja mam termin porodu dopiero na październik, ale chciałabym się dowiedzieć czy do porodów w wodzie trzeba przechodzić jakieś specjalne kursy? Lekarza prowadzącego mam właśnie z tego szpitala więc mam nadzieję, ze będzie ok, tylko martwi mnie to, że nie ma zzo na ządanie. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś