wpisuję info na temat pobytu w szpitalu, bo może się komuś przyda:
- trzeba mieć swoje sztućce, kubek, talerz na zupę

- dla dziecka pampersy i chusteczki, dobrze mieć swoje ubranka, bo moje
dzieciątko dostało uczulenia na szpitalny proszek,
- sale trzyosobowe z toaletą, niektóre z prysznicem
- jest kuchnia z czajnikiem, gdzie można sobie zrobić herbatkę
- opieka ok, położne i pielęgniarki miłe i pomocne, pomagały przy
przystawianiu do piersi, ale bez oszołomstwa, jak ja nie miałam pokarmu przez
2 doby, to przystawiałam dziecko co 3 godziny, a oprócz tego było dokarmiane,
żeby nie spadło na wadze
- można asystować przy kąpieli dziecka, panie cierpliwie odpowiadają na
pytania o pielęgnację, namawiają mamy, żeby się przyjrzały - np. pielęgnacji pępka
- jest pokój, gdzie są wystawione mieszanki, można samej sobie przynieść i
dokarmić dziecko
- dziecko po porodzie cały czas z mamą, ale na naszej sali była dziewczyna,
która miała ciężki poród (kleszcze itd), poprosiła o zaopiekowanie się
dzieciątkiem i mogła spokojnie odpoczywać przez noc.
Jak mi się coś przypomni, to napiszę jeszcze.