polsz
17.09.09, 15:35
mój synek właśnie zaczął przedszkole. Po jakimś tygodniu zaczął kasłać i
dostał katar. Byłem z nim u lekarza a ten oświadczył, że to tylko
przeziębienie. Dostał witaminki, wapno i syrop. Do przedszkola chodził cały
czas i nikogo nie zaraził. Trzeba pamiętać, że nie każdy kaszel czy katar jest
objawem zakaźnej choroby. Rozsądny lekarz na przeziębienie L4 nie da. Ale
można trafić na konowała, który zaraz nafaszeruje dzieciaka antybiotykami i w
ogólnym rozrachunku zniszczy mu zdrowie. Nauczyciel nie może decydować, czy
dziecko swoim stanem zdrowia zagraża innym dzieciom. Lekarz nie napisze
zaświadczenia, że dzieciak jest zdrowy skoro ma objawy przeziębienia. Tylko
zdrowy rozsądek rodziców jest wyjściem w tej sytuacji.
Dodam, że gdy w zeszłym roku syn był chory pomimo tego, że zatrudnialiśmy
opiekunkę i pozostawał w domu oboje wzięliśmy urlop i byliśmy z nim w czasie
choroby