Dodaj do ulubionych

Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły

17.09.09, 15:35
mój synek właśnie zaczął przedszkole. Po jakimś tygodniu zaczął kasłać i
dostał katar. Byłem z nim u lekarza a ten oświadczył, że to tylko
przeziębienie. Dostał witaminki, wapno i syrop. Do przedszkola chodził cały
czas i nikogo nie zaraził. Trzeba pamiętać, że nie każdy kaszel czy katar jest
objawem zakaźnej choroby. Rozsądny lekarz na przeziębienie L4 nie da. Ale
można trafić na konowała, który zaraz nafaszeruje dzieciaka antybiotykami i w
ogólnym rozrachunku zniszczy mu zdrowie. Nauczyciel nie może decydować, czy
dziecko swoim stanem zdrowia zagraża innym dzieciom. Lekarz nie napisze
zaświadczenia, że dzieciak jest zdrowy skoro ma objawy przeziębienia. Tylko
zdrowy rozsądek rodziców jest wyjściem w tej sytuacji.
Dodam, że gdy w zeszłym roku syn był chory pomimo tego, że zatrudnialiśmy
opiekunkę i pozostawał w domu oboje wzięliśmy urlop i byliśmy z nim w czasie
choroby
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Jedno ale jak to wykonać IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.09, 17:46
      zgodnie z przepisami. Jak można wyprowadzić dziecko do osobnego pomieszczenia.
      To nauczyciel(ka) będzie zmuszone do pozostawienia kogoś bez opieki. Całą
      klase w trakcie zaprowadzania do osobnego pomieszczenia i potem będzie musiał
      zdecydować czy wrócić do klasy i zostawić dziecko bez opieki i
      odwrotnie...Przepisy tworzone przez ministerstwo są coraz mniej spójne i robi
      więcej zamieszania...
    • Gość: eMKa Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły IP: *.microchip.net.pl 17.09.09, 19:18
      Obecnie częstym zjawiskiem jest posyłanie chorych dzieci do szkoły czy
      przedszkola. Moim zdaniem te wytyczne powinny obowiązywać stale. Jeśli dziecko
      jest faktycznie chore nie powinno chodzić do szkoły i przedszkola -
      zarówno dla dobra tego dziecka jak i pozostałych. Jeśli maluch jest chory to
      rodzic otrzymuje L-4, więc tłumaczenie, że nie ma z kim zostawić dzieciaka
      jest bzdurne.
      • Gość: Nauczyciel Re: Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szko IP: *.static.akk.net.pl 17.09.09, 21:30
        Ha, ha. Jak zadzwonię do rodzica (zresztą żeby to zrobić muszę opuścić pole bitwy, ew. dzwonić na własny koszt z komórki), to mi powie: spadaj na drzewo. I powie : jestem w pracy, do tej i do tej godziny dziecko ma być w szkole. Pogotowia zaś nie wezwę, bo sytuacja tego nie będzie wymagać.
        Kolejny zajebisty pomysł "speców" od oświaty. Mam teraz kilku praktykantów u siebie - każdy taki powalony urzędas z za przeproszeniem Ministerstwa winien jest odbyć praktykę w szkole.
    • aeromonas Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły 18.09.09, 07:31
      Słuszna decyzja. Podobnie powinno być w szkole i w pracy. Moich
      pracowników sama wysyłam do domu, kiedy są ewidentnie chorzy - wolę,
      żeby jednej osoby przez kilka dni nie było niż mieć za 2 dni 100%
      chorych. Wszystkie choroby z bólem gardła, kaszlem i kichaniem (poza
      alergią) są zaraźliwe - tzw. "przeziębienia" to też choroby
      wirusowe. Poza tym, kto potrafi odróżnić "na oko" "zwykłe
      przeziębienie" od grypy? A już najbardziej mnie wkurza, jak ktoś
      bierze "na grypę" resztki antybiotyków pozostałe po poprzedniej
      kuracji, łazi i zaraża. Poza tym trzeba pamiętać, że "przechodzona"
      grypa grozi bardzo groźnymi powikłaniami, z powodu których co rok
      umierają tysiące ludzi. Choroby wirusowe mają to do siebie, że nie
      ma na nie skutecznych leków - po prostu trzeba zmobilizować własną
      odporność - a na to najlepszy jest sen i ciepło.
      • polsz Re: Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szko 18.09.09, 09:34
        odezwała się medyczna ekspertka
        • Gość: alka Re: Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szko IP: 91.150.162.* 18.09.09, 20:07
          A co, zle sie odezwała?
    • Gość: . Same skrajności postaw IP: *.cable.smsnet.pl 18.09.09, 07:50
      Albo rodzice nie dbają o zdrowie pociech tłumacząc się pracą i brakiem czasu,
      albo chuchają i dmuchają szprycując małolata antybiotykami i zwolnieniami od
      byle podejrzenia, że jest chore.

      Jak ktoś zna się na medycynie, albo wie jak się kurują sami lekarze, to uzna,
      że nie ma takiej choroby jak przeziębienie. Dwa lub trzy dni można przeleżeć w
      wyrze i nie trzeba do tego żadnych leków, tym bardziej roznosić zarazków w
      kolejce w przychodni. Ale skoro wizyta w przychodni jest "darmowa" to chodzą i
      gitarę zawracają. Tylko dzieci bardzo małe i staruszkowie winni z
      przeziębieniem chodzić do lekarzy, wiadomo: powikłania. Dorośli nie powinni w
      ogóle, dawniej chodziło się raz na trzy lata z wieloma objawami i dobry lekarz
      był w stanie po gruntownej analizie stwierdzić nawet pierwsze stadia nowotworu
      pomimo braku technologii, dzisiaj na odwal się hurtowo przepisują te same
      medykamenty od grypki i anginki. A weź pójdź po jakieś skierowanie to jak nic
      chwycisz katar od kolejkowiczów:)
      • Gość: LuriTuri Re: Same skrajności postaw IP: *.ap.siedlce.pl 18.09.09, 08:35
        Oczywiście, że nie trzeba z przeziębieniem iść do lekarza. Ludzie
        chodzą głównie po to, żeby dostać zwolnienie, to bez sensu. A
        lekarze przepisują jakieś idiotyczne leki (wystarczy aspiryna bez
        recepty). Dobrze byłoby, jak w USA, dać ludziom 5-6
        dni "chorobowych" rocznie do wykorzystania na żądanie
        (niewykorzystane, nawet przez wiele lat, kumulują się i można np. po
        10 latach odebrać je jako dodatkowy urlop). Moim zdaniem to bardzo
        dobre i nowoczesne rozwiązanie.
    • Gość: Baba Jaga Jakie papierowe ręczniki w szkole? IP: *.chello.pl 18.09.09, 08:04
      W podstawówce, do której chodzi moja córka, papierowe ręczniki i
      papier toaletowy są tylko dla nauczycieli. Dzieciom kazano przynieść
      ręczniki bawełniane z domu, a papier łaskawie wydziela
      wychowawczyni, ale lepiej "nie sr..." w szkole, dałabym córce papier
      toaletowy do tornistra, ale zaraz dostanę ochrzan od nauczycielki,
      że wychodzę przed orkiestrę.
    • Gość: obserwer Chorzy uczniowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 08:24
      A od kiedy to nauczyciel martwi się, że więcej dzieci rozchoruje się, a tym
      samym będzie ich w klasie mniej??
    • Gość: Beata Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.09, 09:02
      troche bicie piany - wszystkie te choroby sa najbardziej zakazne w
      fazie przedobjawowej - zanim dziecko dostanie katar juz zaraza, o
      grypie nie mowiac. A co z dzieckiem, ktore ma katary alergiczne?
      Pani w szkole uwierzy? Gdybym miala lezec w lozku z katarami, ktore
      mialam non-stop przez cale dziecinstwo, nie skonczylabym nigdy
      podstawowki. Co innego oczywiscie dziecko z goraczka, mocnym
      kaszlem, bolacym gardlem - ale z katarami bedzie tak, ze beda
      rekordy absencji. Dzieci katar maja nieomal zawsze, potem wyrastaja.
    • Gość: ET Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły IP: *.aster.pl 18.09.09, 09:17
      Wszyscy wiemy, że porządny katar=brak koncentracji. Świat by się nie zawalił,
      gdyby posiedzieć te 2-3 dni w domu.

      Ale to prawda. Sama znam sytuacje, kiedy wizyta u lekarza z katarem, kaszlem i
      stanem podgorączkowych owocuje pękiem recept oraz kategoryczną odmową
      wypisania zwolnienia L-4.
    • Gość: Mecenas Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły IP: *.chello.pl 18.09.09, 09:17
      Ok, tylko co z tymi uczniami, którzy przychodzą na bezpłatny
      posiłek?
    • Gość: mama A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania dom? IP: 85.11.105.* 18.09.09, 09:35
      Jak syn jest chory przez 3 dni, to przez kilka następnych lata za
      nauczycielami, żeby ponadrabiać WSZYSTKIE np. KARTKÓWKI - bo ilość
      ocen musi sie zgadzać! Trwają 5 min ale nie może ich napisać na
      lekcji, musi przyjść specjalnie przed lekcjami lub po lekcjach jak
      nauczyciel ma okienko! Nie dziwcię się, że woli z katarem
      przesiedzieć te pare godzin, niż prosic sie o spotkania i nadrabiać
      tyły. Co innego grypa! Przecież KAŻDA GRYPA jest z wysoką gorączką,
      nie wyobrażam sobie posyłać dziecka z temperaturą do szkoły.
      • e-welina1 Re: A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania 18.09.09, 10:05
        Patrzysz tylko z punktu widzenia własnego dziecka. Popatrz też na
        takie dzieci, które przewlekle chorują np. na nerki. One zazwyczaj
        mają obniżoną odporność na zakażenia. Dla nich zwykły katar może
        okazać się śmiartelnym zagrożeniem. Dlatego powimmo się ograniczać
        posyłanie dzieci z infekcją do szkoły, mając na uwadze ich własne
        dobro, oraz dobro innych. Może nie wiecie, ale przechodzenie
        zwykłego kataru (i to właśnie bez gorączki) u wielu dzieci daje
        powikłania w postaci chorób nerek i serca!!
        • Gość: Linda Re: A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania IP: *.chello.pl 18.09.09, 11:53
          Dla takich dzieci są sanatoria i indywidualny tok nauczania, albo
          (dla bogatych) szkoły prywatne. Polskie szkolnictwo to "bida z
          nyndzom", więc posyłanie przewlekle chorego dziecka do takiej
          placówki jest wielkim ryzykiem i brakiem rozsądku oraz praktycznego
          podejścia.
          PS. Moje dziecko ma kaszel uczuleniowy. W związku z tym, że źle
          reaguje na kurz i dostaje czasem dłuższego ataku, ma siedzieć w
          domu, bo "a nóż-widelec" to może być infekcja?
          Niech szkoła zadba o podstawową rzecz, jaką jest higiena i dostęp do
          mydła, papieru toaletowego i ręczników, które teraz są tylko
          dostępne dla świętych krów czyli grona nauczycielskiego, ale
          pieniądze od rodziców na komitet rodzicielski i byle duperele typu
          papier do drukarki, kreda to się ciągnie bez umiaru i wstydu, mimo
          że mamy podobno bezpłatne szkolnictwo.
          • e-welina1 Re: A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania 18.09.09, 13:05
            Jak nie jestes w temacie, to lepiej nie zabieraj głosu. Co ma szkoła
            do sanatorium? Indywidualny tok nauczania jest w ostrej fazie
            choroby, gdzie bierzesz leki, np. immunosupresyjne lub chemię- a
            tego całe życie się nie bierze. Póżniej uczysz się normalnie w
            szkole, ale każda infekcja może doprowadzić do zaostrzenia choroby,
            która tkwi w tobie, ale jest w fazie remisji. I wtedy nie dostajesz
            domowego nauczania. Podszkol się w tej wiedzy, a nie mądrzyj się na
            temat, któredo nie znasz.
        • Gość: ottima Re: A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania IP: *.12e.piotrkow.pilicka.pl 18.09.09, 15:30
          Popieram!!!!!!!!!!!! Moja córka od kiedy zachorowała na cukrzycę łapie byle katar czy kaszel, który przechodzi w zapalenie oskrzeli. Przy jej obniżonej odporności kończy się to skokami cukrów do 300 - jakby ktoś nie wiedział, 2 tygodniowym leżeniem w domu, po to aby znów wrócić do szkoły w to siedlisko chorób.
      • Gość: Ann Re: A "chore" zaległe kartkówki, obrazki, zadania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 14:13
        Jako nauczyciel stwierdzam, że to dziwna szkoła jest. Bardzo bardzo. O te kartkówki mi chodzi.
    • Gość: matka Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły IP: 85.14.109.* 18.09.09, 09:56
      do liceum uczniowie przychodzą nawet z gorączką, bo szkoda lekcji,
      klasówek(tak,tak).
      Zaległości i "nadrabiania " jest co niemiara i nie ma zmiłuj się nauczycieli.
      Horror.
      Moje dziecko po tygodniu choroby nie może się pozbierać w szkole.
      • Gość: Ann Re: Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 14:18
        Chyba rzeczywiście tak jest. w czerwcu moja uczennica (liceum) przyszła do mnie umówić się na test i zszokowana rzekła: Pani jest jedyną nauczycielką, która rozumie, że można mieć zaległości.

        Byłą po 2 tygodniach choroby i mówiła to ze łzami w oczach.

        Nauczyciele mają ciężko, bo przepisy nakładają na nas coś, co też można nazważ Horrorem, ale nie należy przestać być człowiekiem.
    • Gość: Lurapak Czas wywieźć panią minister na taczkach IP: *.chello.pl 18.09.09, 11:59
      Pytanie: co ta baba zrobiła dla oświaty? Rewolucję w szkolnictwie
      polegającą na tym, że nie przygotowanym do zmian szkołom wcisnęła na
      siłę sześciolatki do ławek. Jej obietnica zwrotu kosztów za
      podręczniki to zwykłe kłamstwo, populistyczna bzdura. Do tego
      jeszcze śmie wtrącać się w system opieki zdrowotnej. Skoro jest taka
      cwana, niech utworzy mini-szpitale przy szkołach, jeśli katar czy
      kaszel to ciężka choroba, która nakazuje izolować dotkniętych tym
      uczniów. Banda rudego trolla w ramach "liberalnych rządów" wyżywa
      się na najsłabszych: emerytach, rencistach, niepełnosprawnych,
      wdowach i nieletnich, byle dokopać już leżącemu.
    • nowak11 Większość uczniów już kaszle, psika.. 18.09.09, 13:36
      ...smarka! Tak więc na jakąkolwiek akcję jest już za późno! Trzeba mieć tylko
      nadzieję, że to nie świńska grypa...
      • Gość: mama ucznia Re: Większość uczniów już kaszle, psika.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 14:43
        to fakt, moja pociecha też po 2 tygodniach szkoły pokasłuje. Przeziębiła się
        będąc na świetlicy. Może szkoła dofinansuje mi leki bo nie dopilnowała i nie
        zadbała o zdrowie mojego dziecka?
        • Gość: Ann Re: Większość uczniów już kaszle, psika.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 18:05
          A może jesteś złą matką, bo kiepsko dziecko ubrałaś, źle odżywiasz, etc.
          Najlepiej wszystko zwalić na szkołę.
          Żal - jak to mówi dzisiejsza młodzież.
    • Gość: ... A alergia?!?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 17:19
      Mój syn ma alergię i czasem miesiącami ma katar i/lub kaszel! Ma więc porzucić
      szkołę?!?!? Rozumiem że nauczyciel jest bardziej kompetentny niż lekarz który
      nie widzi przeciwwskazań dla uczestnictwa w lekcjach.
      Chore pomysły...
      • nowak11 Re: A alergia?!?!? 18.09.09, 17:36
        No właśnie - w każdej szkole powinien być lekarz, albo chociaż pielęgniarka.
    • Gość: bulba "Zorganizowanie opieki graniczy z cudem" Że co? IP: *.ghnet.pl 18.09.09, 18:12
      To się trzeba było zastanowic, czy dzieciaka płodzic. Jeśli tylko ma katar, to
      pół biedy, ale potem będzie gó...arz latał samopas po ulicy i co - i też tak
      powiecie?
    • ulaorfin Uczeń z kaszlem i katarem nie wejdzie do szkoły 18.09.09, 19:04
      Bardzo słusznie.Chore dzieci zostają w domu,dla dobra ich samych i
      pozostałych dzieci
    • zigzaur "...od kataru się nie umiera..." ??? 18.09.09, 21:45
      Powiedz to stoczniowcom z Gdańska i Gdyni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka