peterp
07.06.04, 10:44
W zeszły piątek w jednym z Urzędów Pocztowych miało miejsce następujące
zdarzenie; jedno okienko kasowe, długa kolejka, a w niej obcokrajowiec, który
cierpliwie stał czekając na moment kiedy będzi mógł wysłać pieniądze do kogoś
w Polsce. Jakież było jego zdziwienie, kiedy dowiedział się, że nie może tego
zrobić ponieważ nie posiada polskiego adresu zamieszkania. Na pytanie
dlaczego "panienka z okienka" odparła, że takie są przepisy, a z resztą gdzie
oni będą Go szukać w Europie jeśli przekaz nie dojdzie ?
Komnetarz niedoszłego Klienta Poczty Polskiej był następujący: To Wy nie
jesteście już w Unii Europejskiej ? Zdenerwowany, wybiegł z rekliku PRL-u.
Mam pytanie, kiedy ta "szacowna" instytucja będzie normalna ?