Dodaj do ulubionych

Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza

24.07.12, 19:12
Co za sfrustrowany człowiek. Jest sens zajmować się Rynkiem, jest szansa że dzięki Galerii Katowickiej, ludzie zamiast jeździć do SCC zakupy będą robić w centrum miasta i później wyjdą na sąsiednie ulice o ile przestrzeń miejska będzie na dobrym poziomie. Niech ten człowiek przestanie snuć swoje teorie, tylko weźmie się do roboty!
Obserwuj wątek
    • chronoxs Miejmy nadzieję że kiedyś doprowadzimy... 24.07.12, 19:42
      do zburzenia sklepu przy dworcu w Katowicach i rynku w Bytomiu. A urzędników odpowiedzialnych za ten stan stan rzeczy przykładnie ukarzemy.
      • jazmig Panu Mercikowi już dziękujemy 25.07.12, 11:43
        Niech się facet odwali od Katowic, bo to nie jest jego miasto, a jego pomysły i rady to szczyt kretynizmu.
        • rico-chorzow Re: Panu Mercikowi już dziękujemy 25.07.12, 14:07
          jazmig napisał:

          > Niech się facet odwali od Katowic, bo to nie jest jego miasto, a jego pomysły i
          > rady to szczyt kretynizmu.

          Wy Polacy,kretyni przywaliliście się do Sląska,też Bytom jest waszym polskim tworem.
        • Gość: katowiczanka Re: Panu Mercikowi już dziękujemy IP: *.centertel.pl 26.07.12, 05:11
          od Katowic to niech się wreszcie odwali uszok
        • Gość: miki Re: Panu Mercikowi już dziękujemy IP: *.static.3s.pl 10.09.12, 09:16
          jazmig, kretynem to co najwyżej siebie możesz nazwać, bo p. Mercikowi do pięt nie dorastasz. Jest dokładnie tak jak napisał, a ty zwyczajnie nie masz pojęcia o przestrzeniach miejskich. Gdzie pobierałeś nauki, pochwal się.
        • Gość: On tutaj widać jak ten dworzec mógł wyglądać IP: *.welnowiec.pl 10.09.12, 11:29
          poniżej zdjęcia, niestety tylko małej części kielichów jakie będą widoczne. Nie jestem architektem, ale gdyby całą przestrzeń starego dworca zagospodarować w ten sposób, mielibyśmy jeden z najładniejszych dworców w Polsce, a tak mamy tylko namiastkę ukrytą za galerią handlową. A przecież hala starego dworca to była tak naprawdę wolna przestrzeń, którą można było dowolnie kształtować również pod handel. No cóż. mleko rozlane. Należy się cieszyć, że po latach bezczynności zrobią cokolwiek.
          img684.imageshack.us/img684/8513/img0037xw.jpg
          img840.imageshack.us/img840/5876/img0034wh.jpg
          img692.imageshack.us/img692/5597/img0042ch.jpg
          img338.imageshack.us/img338/5336/img0025xm.jpg
    • tanebo Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 24.07.12, 20:06
      Niestety, muszę Panu Mercikowi przyznać rację. Katowice to w zasadzie perełka architektury. Na północ od torów to modernizm z którego możemy być dumni nawet w skali europejskiej. Na południe od torów nie jest gorzej. Neogotyckie i neorenesansowe kamienice. Co z tego jeśli miasto przypomina scenografię do "Ucieczki z Nowego Jorku"? W centrum straszą wymarłe kamienice. A jeśli jakieś są zamieszkane to mieszkańcy nie przypominają stonowanych mieszczan. Wystarczy zajrzeć na podwórka kamienic. A miasto powinno mieć właściciela który pańskim okiem dba o miasto. Kiedy zaczął się upadek? Myślę że zaczęło się od Sielesian City. Kiedyś jeśli przyjeżdżało się do Katowic to sklepy były na 3 Maja, Stawowej, Warszawskiej... Dziś to wymarłe ulice. Nie chodzi tylko o sklepy. Małe firmy nie potrzebują wielkich biur open space. A małe biura lokowane są właśnie w kamienicach. Tylko kto chce mieć biuro w ruderze? Nie lepiej jest w gastronomi. I co z tego że są ogródki letnie jeśli nawet w którym usiądziesz od razu obskoczą cię żebracy. Nie mam nic przeciwko tym ludziom, ale to męczące. Sam temat rynku to temat zastępczy. Rynku w Katowicach nie ma. Jest tylko duże skrzyżowanie które ktoś uparł się nazywać rynkiem.
      • Gość: fsd Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.eurosytem.com.pl 06.08.12, 14:32
        Akurat żebracy to mnie ostatnio obsiedli we Wrocku, w okolicach rynku.
        • tanebo Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 06.08.12, 14:52
          Powiedzmy sobie szczerze - taka jest specyfika tych miejsc. Tyle że obszary konsumpcji w Katowicach się kurczą. W sumie to została ta wawelska. Teraz doszła Mariacka. Ale nie wiem jak to wygląda w praktyce.
    • Gość: tuKATO dobry tekst IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.12, 20:08
      dobre, dobre, dawno tutaj nie było takiego dobrego tekstu. w końcu jakieś ciekawe spojrzenie a nie beznadziejne teksty red. Jedleckiego ;)

      Podoba mi się porównanie do odkurzacza, jamochłon który wciąga ludzi do środka.

      tuKATO.pl
    • moim_skromnym_zdaniem Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza 24.07.12, 20:12
      "Tam gdzie do niedawna stał dworzec kolejowy poprzedzony otwartą przestrzenią, powstaje centrum handlowe."
      Że co tam było? Otwarta przestrzeń? Ten rozjechany autobusami i zapchany tandetnymi budami i zaśmiecony plac to była ta otwarta przestrzeń?
      "Dworzec będący wybitnym przykładem brutalizmu był otwarty na miejską przestrzeń poprzez swoje przeszklenia."
      Szczerze - będąc w środku nie zauważyłam. Dla mnie - i jak sądzę - dla większości osób, które tam kiedyś były dworzec był przygnębiającym, szarym, dusznym i brudnym miejscem. Dopóki stał, nikt się nim nie interesował ani nie zachwycał.
      "Zapraszał podróżnych nie tylko do wejścia, ale przede wszystkim do wyjścia na miasto" - oj,tak, zachęcał do jak najszybszego wyjścia ;)
      Moim zdaniem wypisywanie takich farmazonów, jak w tym artykule, prowadzi do zakłamania rzeczywistości. Ostatnio jest to zakłamanie i zaklinanie rzeczywistości najczęstszym zjawiskiem w Katowicach.
      • marcotto Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 24.07.12, 21:31
        "Jego rozmiary sprawiają, że zdaje się on wciskać w sąsiednie ulice, pomiędzy secesyjne kamienice, które na naszych oczach skarlały i stały się mało istotnym sąsiedztwem totalnej dominanty."
        Podobnie jak ten szklany trójkącik przez znanym pałacem i zardzewiała wieża zniszczyła stolicę Francji...
        "Jedynie od strony wlotu ulicy Stawowej powstaje gigantyczna architektoniczna "jama ssąca", zapewniająca jednostronny kontakt z otoczeniem."
        Oj, oby mnie wessała, tak jak zalała mnie wodą kamienica akwarium w Barcelonie :)
        "Na naszych oczach powstaje zamknięty świat - "nowe centrum Katowic". Niczym bohaterowie filmu "Seksmisja" nie będziemy musieli się kontaktować z niewidocznym otoczeniem."
        - złota myśl, mam nadzieję, że właściciele dworca stworzą "Sexmisją" przy otwarciu obiektu (niech Pan się zgłosi po pieniądze, bo pomysł jest błyskotliwy)
        "Pałac Ślubów. Taki listek figowy dla tych, którzy protestowali. Co ciekawe, stan techniczny budynku był wyśmienity, a funkcjonalność na najwyższym poziomie"
        Czy jest ktoś oprócz Pana kto zauważył jego brak??
        "Pałac Ślubów ustąpił miejsca mirażowi "Wielkich Katowic", wizji drapacza chmur, którą karmieni są mieszkańcy"
        Zgadzam się, "okręt" ing, podobnie jak te dwa potworki szpecące Madryt należy bezwzględnie wyburzyć!!!!
        "Czy zatem warto się zajmować katowickim Rynkiem? Myślę, że nie. To strata czasu i pieniędzy. Chyba że zajmiemy się kompleksowo i konkretnie całym, historycznym centrum miasta"
        Zgadzam się, należy też kompleksowo, idąc tym samym tokiem myślenia, zastanowić się czy nie należy usunąć Pekinu w Warszawie, przywracając przedwojenną siatkę ulic, czy nie należy uczynić z trasy W-Z w Łodzi deptaka. Oraz czy w Krakowie aby nie jest konieczna likwidacja Nowej Huty psującej tkankę miejską Krakowa, lub czy nie zlikwidować Stargo Miasta w Krakowie by nie psuć Nowej Huty.



        • Gość: tomek Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.dynamic.chello.pl 24.07.12, 23:21
          marcotto napisał:
          "Pałac Ślubów. Taki listek figowy dla tych, którzy protestowali. Co ciekawe, st
          > an techniczny budynku był wyśmienity, a funkcjonalność na najwyższym poziomie"
          > Czy jest ktoś oprócz Pana kto zauważył jego brak??
          Ja też zauważyłem, jak, podejrzewam, dziesiątki tysięcy innych, którzy brali tam ślub. I zauważam codziennie, szpetny żwirowy parking, w miejscu najzgrabniejszego z pawilonów przy Korfantego. I doznaję podobnych skojarzeń jak p.Mercik. Centrum miasta jak szczerbaty pysk menela. Sołtys w roli burmistrza, jak kowal w roli dentysty, wyrywa zdrowe zęby, obiecujac w ich miejsce złote koronki, a próchnicę zostawia bez leczenia.

          Pozostałe, dośc mętne porównania i analogie, słabo do mnie docierają.
          A juz zwłaszcza, ta szydercza konkluzja na końcu. Czy architekturą i urbanistyką historycznego centrum miasta włącznie z rynkiem, nie należy zajmować się kompleksowo?

          > Zgadzam się, należy też kompleksowo, idąc tym samym tokiem myślenia, zastanowić
          > się czy nie należy usunąć Pekinu w Warszawie, przywracając przedwojenną siatkę
          > ulic, czy nie należy uczynić z trasy W-Z w Łodzi deptaka. Oraz czy w Krakowie
          > aby nie jest konieczna likwidacja Nowej Huty psującej tkankę miejską Krakowa, l
          > ub czy nie zlikwidować Stargo Miasta w Krakowie by nie psuć Nowej Huty.>

          Cokolwiek by nie robić, to zawsze warto się zastanowić. Bez zastanowienia to można co 35 lat, burzyć potrzebne budynki mieszkalne i publiczne tylko dlatego ,że nie mają handlowego przeznaczenia. I to w mieście , które ma najwięcej miejsca ze wszystkich miast wojewódzkich. Można w miejce tych obiektów wyburzonych, stawiać ich nieudolne kopie przerobione na hipermarkety i zasłaniać ich pokraczność kolejnymi hipermarketami. Albo urządzać żuzlowe parkingi dla klientów tych hipermarketów.
          Trudno się zorientować, czy pan marcotto jest za wyburzeniami i za jakimi, czy przeciw. Które obiekty, jego zdaniem, wpisały w tkankę centrów miast, a które się z niej wypisały i zasługują na wyburzenie. I jak to zależy od kompleksowej analizy estetycznej i funkcjonalnej całego centrum. Nie wiem , czy wypisujac te swoje analogie, męczył swój mózg chronologią. Wyburzone obiekty Katowic np dworzec kielichowy czy Pałac Ślubów, były przecież dwa razy młodsze od PKiN w W-wie KTÓRY STOI czy od zabudowy Nowej Huty, KTÓRA STOI . I jakieś 4 razy młodsze od wieży Eiffla, która stoi.
          Każdy zabytek, jest najpierw wartościowym i najczęściej funkcjonalnym obiektem.
          Albo Katowice są cztery razy bogatsze od Warszawy, Krakowa, czy Paryża i mogą co 35 lat wymieniac swoją zabudowę na nową, albo banda złodzieji ma interes w ich wyburzaniu. Trzeciego wytłumaczenia dla dewastacji centrum nie widzę.
          • marcotto Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 25.07.12, 00:33
            Fuj, obrzydliwy handel wszędzie się skrada. Ze św. pamięci brutalnych brutali dworca, zrobiono pośmiewisko kupczenia, fe! Sklepy (etymologia tego słowa od sklepień w kamienicach w rynku, pod którymi kupcy układli towar, bo handel i usługi rzemieślnicze i wiele innych nadawał sens istnienia miastu), nie powinny się pojawiać w Katowicach! Hipermarketom, supermarketom mówimy NIE! Proponuję spotkać się w Silesii i zaprotestować! Oj, to też centrum handlowe, więc odpada... A poważnie, to kiedy przechadzam się centrum Liverpoolu, idąc w kierunku Albert Dock, kiedy przeszłość łączy się z przyszłością, kiedy uliczni sprzedawcy kupczą, tak jak robiono to w tym miejscu setki lat, a obok za szklaną fasadą, w open spacach korporacyjne śrubki przykręcają kolejne pokolenia głodnych i nasyconych, żywych i wypalonych... Co najbardziej przeraża to fakt, że człowiek wtapia się takie miejsca i czuje, że tak powinno właśnie być. Kiedy z dworca głównego w Mediolanie idę w kierunku Doumo, na własne oczy widzę jak cofam się w czasie, szkaradne biurowce zamieniają sie mniejsze hotele, a te w kamienice, a te w zmieniają co krok bryłę starszą czasem o setki lat. Kiedy wysiadłem teraz w Katowicach na dworcu, po wielu latach, to mam wrażenie, że znów obudził się tam człowiek, który burzy i płacze, że burzy. Króry buduje i sam odczuwa strach przed przestrzenią, którą tworzy. To mnie najbardziej cieszy, bo to jest kwintesencją tego dziwnego miejsca, gdzie prusacy, Niemcy, Żydzi, a późnej komuniści budowali, burzyli i cieszy okres zamrażarki się skończył, wróciły wraz z młotami pneumatycznymi emocje. Niech mnie wessa odkurzacz i zachwycą secesją kamienicę, niech się poślizgnę na skórce od banana bananowych wnuków Uszoka. Niech zapłaczę za socrealistycznymi pałacami na, które tyle razy w nocy sikałem. Byle byśmy nigdy już nie wrócili do odrętwienia i marazmu, które męczy ludzi Sląska, choć może już nie męczą?...
            • Gość: tomek Re: Poruszający esej IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.12, 07:48
              Aż szkoda, że mogę go skonfrontować tylko z widokami z google eartha. Nie miałem szczęścia zwiedzać Liverpoolu i Mediolanu a warto by sprawdzić, czy przeszłość łączy się tam z terażniejszością, tymczasowością i przyszłością w sposób równie chaotyczny i destrukcyjny jak w Katowicach. Czy rzeczywiście wszędzie dominuje kupczenie? Czy rzeczywiście masowo burzy się tam dworce i pałace ślubów po 30 latach użytkowania? Czy rynki i inne główne place miejskie sąsiadują tam z autostradami w odległości 400m jak w Katowicach ? I co najważniejsze: Czy Liverpool i Mediolan też straciły 20% mieszkańców w 20 lat, a ich centra 50% ?. Jak mówia słowa piosenki: Byłem w Rio byłem w Bayo, wszysko h..!
              Najlepsza jest wycieczka po rozum do głowy. Młoty pneumatyczne i kopary pracują w Katowicach przez całe 18 lat rządów Uszoka, bez żadnego odrętwienia. Nie ma marazmu, jest zwykły maras. Tylko ,że nikt nie wyburzył SWOJEGO za SWOJE PIENIĄDZE. Decydenci zlecają wyburzenie NASZEGO, za NASZE pieniądze, żeby robić z nich SWOJE pieniądze dla swoich bananowych wnuków. A na skórce z tego banana, może się poślignąć się całe miasto.
        • polsz Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 25.07.12, 07:54
          centrum Pompidou wciąż jest znienawidzone przez paryżan
          także reszta Twojej wypowiedzi przypomina bełkot pisany pod dyktando Uszoka
          • rico-chorzow Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 25.07.12, 14:03
            polsz napisał:

            > centrum Pompidou wciąż jest znienawidzone przez paryżan
            > także reszta Twojej wypowiedzi przypomina bełkot pisany pod dyktando Uszoka

            Francuzi to tacy złodzieje,jak liżący im dupę Polacy.
      • Gość: matodo Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.vw.shawcable.net 25.07.12, 04:18
        ...twoje skromne zdanie jest po prostu glupie.......byl plac przad dworcem i wyjscie na miasto tylko ze bylo to zle zrobione !!!!dworzec byl ladny tylko zle utrzymany i uzytkowany...itd itp...ten pan ma 100 % racje !!!!!!!!!!
      • Gość: miki Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.static.3s.pl 10.09.12, 09:21
        Za młoda jesteś, nieszczęsna istoto, zeby pamiętać dworzec w czasach świetności, w latach 70. XX wieku, kiedy nie był jeszcze zaszczany, oszpecony i zaśmiecony. Był to normalny, żywy dworzec. Podupadanie przyszło po 80. roku, a po 90. zaczęła się agonia.
    • burz.sz Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza 24.07.12, 20:35
      Pan Mercik lepiej by zrobił, gdyby pilnował burzonych właśnie zabytków np w jego Chorzowie. Wyburzają stary budynek na ul. św Piotra. Niszczeje zabytkowa rzeźnia. Zamiast kompleksowo rewitalizować tę okolicę, zrobią tam składnicę śmieci i parking. Tylko chodniki położyli. To jest dopiero oszczędność. Nie wierzę temu panu.
      • Gość: katowiczanka Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.centertel.pl 24.07.12, 23:38
        Dziękuję Panu Mercikowi za ten artykuł. Większość prawdziwych katowiczan myśli tak samo i wierzy,że oszuk i radni poniosą karę.
      • Gość: miki Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.static.3s.pl 10.09.12, 09:27
        Co prawda to prawda. Żałosny Chorzów, który zlikwidował najpiękniejszą linię tramwajową 12 wiodącą do parku i Siemianowic i zbudował sobie w miejscu torów parkingi dla samochodów. Ślązoki są jak zwykle nie na czasie, takie zabawy to były w modzie 50 lat temu, jak ropa płynęła z każdej dziurki, a dzis jak przykręcają kurki to tylko idota może się tak bawić.
    • acid.jazz Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza 24.07.12, 23:53
      Świetny artykuł, sama, niestety smutna prawda.
      • Gość: Ringo44 Re: pan Mercik ma niestety rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 00:36
        Artykuł pana Mercika to samo sedno sprawy, a ataki na jego osobę są sygnałem słabości atakujących. Historia Rynku i jego otoczenia w Katowicach to klęska miasta jako społeczności zorganizowanej i zarazem przykład klęski ustawy o samorządach dającej jednoosobową władzę absolutną w mieście. Absolutna władza plus wizja to już niezła kombinacja. W Katowicach mamy jednak przez 22 lata pecha - miasto stoczyło się do podrzędnej, brzydkiej i niefunkcjonalnej dziury. To także efekt kapitulacji i bierności społeczeństwa tego miasta. Odwrócenie tego stanu rzeczy jest już niemożliwe po zepsuciu starej substancji miasta i zastąpieniu jej 'centrami handlowymi' i innymi konstrukcjami ad hoc - o czym świetnie pisze pan Mercik. Dworcowe centrum handlowe nie ożywi miasta - to wiadomo od dawna. Może jednak wrócić do pomysłu schowania torów kolejowych pod ziemię i zbudowania centrum na odzyskanym terenie ? Przy okazji apel do Katowiczan: nie pozwólcie aby stary dworzec został rozebrany ! Jak na razie wszystko wskazuje na to że tak będzie. I na koniec dobrze znany test: gdzie w Katowicach można napić się kawy w centrum, rynku - po 22 latach samorządności ?
    • Gość: psychoterapeuta Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.12, 00:15
      Mercik znajdź sobie kobietę, nie pisz już więcej.
      • Gość: porkis Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.de 25.07.12, 01:09
        Nie żaden "sfrustrowany" tylko kompetentny, inteligentny, posiadający wyobraźnię przestrzenną i społeczną odpowiedzialność czyli wszystko czego niema i nigdy nie posiądzie Piotr Uszok wraz z całym swoim zapleczem doradców i dworzan. Dobrze jest przeczytać mądrą opinię Kogoś kto nie boi się wyrazić tego co wielu z nas obserwuje od dawna w milczeniu, z poczuciem zażenowania, a nawet wstydu tzn. jak w nonszalancki sposób bezpowrotnie niszczy się śródmiejską substancję, a także niweczy wiele dobrych obywatelskich inicjatyw w imię jakiegoś "ogólnospołecznego dobra" mierzonego poziomem głupoty samorządowych karierowiczów, którzy po latach korupcyjnej prosperity uznali, że bezkarnie mogą manipulować opinią społeczną pomimo coraz niższej frekwencji podczas wyborów i coraz gorszych efektów pracy swoich podwładnych.
    • Gość: sceptyk Ludzie z Galerii Katowickiej będą wychodzić jak ci IP: *.183.132.189.dsl.dynamic.t-mobile.pl 25.07.12, 00:32
      z SCC - czyli do samochodu i do domu ;-)
    • Gość: sqro Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.dynamic.chello.pl 25.07.12, 01:44
      Halo panie Mercik. Jak tam ratusz hajuk? Jak tam rzeźnia? Zawaliły sie już ?
    • rico-chorzow Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 25.07.12, 07:53
      Czy przypadkiem pan Henryk Mercik nie opisuje rzeczywistości?
    • wilhelm4 Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza 26.07.12, 17:15
      Swietny tekst, swietna analiza, brawo.

      Swietna demaskacja uszokanczego systemu bylejakosci.

      • Gość: hmmm Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 13:53
        oj Mercik Mercik. Zajmij się nierobie zabytkami które się w większości walą.
        Paradoksalnie Galeria powstaje w miejscu gdzie było widać tyły podwórek.
        Widać temu gościowi pasują ruiny
        • tanebo Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza 06.08.12, 14:38
          A jak myślisz, dlaczego kamienice się walą? Bo ich mieszkańcy nie płacą za remonty. Nie płacą bo nie mają. Dlaczego nie mają? Bo klienci idą do konkurencji. Czyli do silesia center. A teraz konkurencja będzie jeszcze większa. Mogłoby się zdawać że supermarket przyciągnie dodatkowych klientów którzy wyjdą na miasto. Ale z doświadczenia powiem że tak nie jest. Silesia właściwie zmiotła centrum Katowic. To już nie jest to samo miasto. Ze sklepów zostały społem. Nawet kawiarnie na stawowej to cień tego co było. Supermarket nie wypuszcza klientów. Bo klient wychodzący to klient stracony. Zauważ że supermarket sam w sobie to świat zamknięty. Można tam zrobić zakupy (sklepy), zjeść (restauracje), załatwić potrzeby fizjologiczne (toalety), rozerwać się (kina).
          • Gość: hmmm Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 20:26
            tanebo napisał:

            > A jak myślisz, dlaczego kamienice się walą? Bo ich mieszkańcy nie płacą za remo
            > nty. Nie płacą bo nie mają. Dlaczego nie mają? Bo klienci idą do konkurencji. C
            > zyli do silesia center. A teraz konkurencja będzie jeszcze większa. Mogłoby się
            > zdawać że supermarket przyciągnie dodatkowych klientów którzy wyjdą na miasto.
            > Ale z doświadczenia powiem że tak nie jest. Silesia właściwie zmiotła centrum
            > Katowic. To już nie jest to samo miasto. Ze sklepów zostały społem. Nawet kawia
            > rnie na stawowej to cień tego co było. Supermarket nie wypuszcza klientów. Bo k
            > lient wychodzący to klient stracony. Zauważ że supermarket sam w sobie to świat
            > zamknięty. Można tam zrobić zakupy (sklepy), zjeść (restauracje), załatwić pot
            > rzeby fizjologiczne (toalety), rozerwać się (kina).

            chłopie. Galeria wypełnia pustkę po dawnej zabudowie wyburzonej pod budowę dworca.
            Galeria będzie trzymać pierzeję sąsiednich kamienic. Jak jesteś taki mądry to mogłeś wykupić teren lub wydzierżawić i coś zbudować.
            Gdzie był Mercik jak budowano supermarkety w regionie. Teraz jak próbuje się to przenieść do centrum to ten facet wyskakuje. Ten facet jest albo chory albo uprawia lobbing supermarketów. Prawdopodobnie to drugie bo widząc stan zabytków nie tylko w Katowicach to jakbym był na takim stanowisku to bym się skrył ze wstydu
            • Gość: tomek Więcej bredni niz zdań IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 19:28
              Gość portalu: hmmm napisał(a):

              > chłopie. Galeria wypełnia pustkę...<
              No oczywiście. Wypełnia pustkę po wyburzonym dworcu kielichowym. I tą po placu Szewczyka. Pustkę użyteczną, bo wypełniały ją przystanki autobusów KZK i dalekobieżnych.
              Można iść za ciosem i wypełnic kolejnymi hipermarketami bezuzyteczne pustki placów Wolności, Miarki, Andrzeja, Gwarków, Grunwaldzkiego i paru innych.

              >po dawnej zabudowie wyburzonej pod budowę dworca.<
              Ta dawna zabudowa w miejscu dworca kielichowego, to była bocznica na tyły starej poczty przy ul Pocztowej i druga równoległa bocznica z rampą i barakiem magazynowym.
              Kaiserhof i druga ładna kamienica zostały wyburzone pod plac autobusowy z estakadą.
              Budowa hipermarketu z parkingiem na 1500 aut nie wskrzesiła tych kamienic. Owrotnie, rujnuje kolejne
              > Galeria będzie trzymać pierzeję sąsiednich kamienic.<
              Co to wgóle znaczy "trzymac pierzeję"? Galeria nie kontynuuje linii zabudowy ani 3maja , ani Stawowej, ani Słowackiego . Galeria ani nie pasuje do pięknych elewacji frontowych okolicznych kamienic, ani nie zasłania ich brzydszych ścian szczytowych. Wyburzane kamienice na Młynskiej odsłaniają kolejne szpetne ściany wewnętrzne. Wspaniała kiedyś "kamienica gotycka" przy Słowckiego to juz prawie wyludniona ruina.
              > Jak jesteś taki mądry to m
              > ogłeś wykupić teren lub wydzierżawić i coś zbudować.<
              Dlaczego miejski plac autobusowy przed dworcem miał być zabudowany, jeśli sąsiaduje z gęstą historyczną zabudową, a Katowice są w sumie najrzadziej zabudowanym miastem wojewódzkim w Polsce.
              > Gdzie był Mercik jak budowano supermarkety w regionie. <
              Prawdopodobnie w przedszkolu. Supermarkety w centrum Katowic budowano od czasów przedwojennych ( Supersam), a masowo w latach 60- 70 (Zenit, Skarbek, Ślązak, Junior, Centrum)
              < Teraz jak próbuje się to przenieść do centrum to ten facet wyskakuje. Ten facet jest albo chory albo uprawia lobbing supermarketów<
              Dobre. Przenieść do centrum to czego w centrum było od cholery. Co za dużo to ani świnia nie zeżre.
              < Prawdopodobnie to drugie bo widząc stan zabytków n
              > ie tylko w Katowicach to jakbym był na takim stanowisku to bym się skrył ze wstydu<
              Czy nie jest on przypadkiem konserwatorem wojewódzkim a nie miejskim? Żeby zabytek był zabytkiem, to przede wszystkim właściciel musi mu pozwolić się zestarzeć w dobrej kondycji.
              Byliśmy właścicielami wielu wartościowych obiektów. I kogo wybraliśmy na zarządcę. Pana Mercika czy pana Uszoka? Czy to p. Mercik czy pan Uszok sprawuje zwierzchność nad wydziałem budownictwa UM, gdzie każdy projekt wyburzenia mozna zablokować niezależnie od właściciela?
        • Gość: zdrowy rozsądek Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 14:44
          Wreszcie fachowiec zabrał głos, dzięki za ten tekst. Fakt, że olbrzymia kubatura zdominuje i przytłoczy otoczenie, utrudni życie mieszkańcom okolicznych kamienic, raczej nic dobrego nie przyniesie. Znam takie rozwiązanie w mieście Doncaster w północnej Anglii, zarówno dworzec autobusowy, jak i kolejowy, połączone z centrum handlowym jakoś funkcjonują, ale to miasto liczy ok. 40tysięcy mieszkańców, a w godzinach szczytu tłok jest nie do opisania! Dodajmy, że autobusy spóźniają się "aż" do 3 minut /więcej niż dwa na jednym stanowisku zablokowałyby całość/, wszystko jest niskopodłogowe, drzwi automatycznie rozsuwane, otwierają się synchronicznie z drzwiami autobusu, ściany dworca całkowicie przeszklone, ani śladu progu lub schodka, sprzątane i pilnowane od świtu do północy /sklepy czynne tylko do 17/. Każde z 20 stanowisk ma tablicę, wyświetlającą aktualne przyjazdy i odjazdy, miejsca siedzące dla oczekujących, itp, itd. Jeżeli u nas powstanie taki ideał komunikacji autobusowej /a o tych inwestycjach jakoś dziwnie cicho/, to tę brzydotę /French Gate/ jestem gotowa strawić. Ale aby coś takiego działało, potrzebna jest niepolska organizacja...
    • Gość: juj Re: Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurza IP: *.opera-mini.net 11.09.12, 01:26
      Kto ma się zająć kompleksowo reanimacją trupa ? Katowiccy architekci ? Przecież już dawno nie żyją albo są na głębokiej emeryturze. Innych ni słychu ni widu, najwyżej puszczą przez sen spóźnionego bąka, kiedy znów jakiś działkowiec zburzył kawałek miasta i postawił se według swojego pomysłu laubę z papendekla. Miasto ogrodów ? Kaj tam. Normalny hasiok.
    • mszkokoz Henryk Mercik: Boję się monstrualnego odkurzacza 19.11.12, 11:49
      Boze-CO AZ STARY STETRYCZALY DZIAD! :-/

      43 lata-najwyzszy czas o emerytrurze pomyslec Henius--A NIE WPIERDALAC SIE Z GLUPIMI OPINIAMI...

      PS. a trzeba bylo na skrzypeczkach rznac, jak trza-jak radzila ci twoja mamuska-a nie w polityke i gospodarke sie na chama WPIERDALAC ... :-((((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka