Gość: Ablokers
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.02, 19:20
Szczyt azbestowej szpetoty. Jedna z najprostszych form architektonicznych. Zero
inwencji twórczej. Molochy z wkładką wyalienowanych pseudoludzi, których świat
kończy się na drzwiach swoich mieszkań. Na klatce schodowej za drzwiami
postkomunistycznych klitek zaczyna się ziemia niczyja. Można nasrać, narzygać,
wypuścić nadmiar uryny, wypić alkohol a nawet przespać się. Są domofony nie
stanowiące jakiejkolwiek przeszkody dal domokrążców i innej maści
złodziejaszków. Wystarczy zadzwonić i otworzy każdy. Śmieci na schodach,
śmierdzące zsypy, zachowania lokatorów określane przez psychologię debilizmem.
Dzieci bawiące się na brudnych schodach, będące po powrocie do domu większym
zagrożeniem dla zdrowia domowników niż salmonella. A po tym wszystkim łażące
robale, prusaki (na Śląsku zwane rusami ciekawe dlaczego ) karaluchy....
Bandy zdziczałej młodzieży, wrzeszczącej po nocach, bachorów drących się na
skwerkach między blokami - jasne po co słuchać gówniarzy w domu niech wrzeszczą
innym...
Oto obraz nie tylko naszego regionu ale całej Polski.
I co dalej Homoblokersus????