Dodaj do ulubionych

Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna domowa?

IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 19.08.05, 16:49
Panie redaktorze Krzyk!
No to krok do przodu - niech pan ogłosi światu, że nie było żadnego powstania
śląskiego!
A co sie pan będziesz obcyngalał, nie?
Komuniści je sobie wymyślili, żeby zniewolic Ślonzoków.
A było tak, że Ujek Paulek z Erwinem Ketą pobili sie na łące pod hałdą!
I to nie o Polska, ino o Hajdla od Frymarków! A ona i tak poszła z
Masztalskim...
Dorzuć pan jeszcze argument, że Ślązacy dali się omamić gorolowi
Piłsudskiemu, bo ten za powstanie obiecał im autonomię!
I ten Kutz to cygani w swoich filmach, aż mu sie kurzy z nosa! Ziętek-
komunista i renegat go do tego namówił:
-Zrób synek film o powstańcach, to ci postawia flaszka!
Dobry jest też ten doktorek Linek z Opola, ma na pewno 30 lat i już wie
wszystko!
A jak mądrze ściemnia, jakie ma słownictwo "naukowe" !
Fajnie sie chopcy bawicie, tylko czemu w gazecie, a nie na piwie
"U Alojza"...
Obserwuj wątek
    • eichendorff Brakuje kropki nad "i" 19.08.05, 18:18
      Artykuł ciekawy, nie przeczę. Wreszcie ktoś postanowił powiedzieć prawdę. Tylko
      dlaczego nie powiedział jej do końca?
      Niby dr Linek mówi, że "Górnoślązak to nie zawsze Polak", ale z drugiej strony
      gdy wypowiada się o złożoności problemu powstań śląskich, wspomina o Radach
      Robotniczych i Żołnierskich, partii Zentrum, Polskiej Organizacji Wojskowej
      (zależnej od Piłsudskiego i piłsudczyków), strażach przemysłowych,
      freikorpsach, a przemilacza to, żę ogromna większość Górnoślązaków nie chciała
      należeć zarówno do Niemiec jak i Polski.
      Kiedy wreszcie ktoś się odważy powiedzieć CAŁĄ prawdę?
      • Gość: Pieron Te pofstania to robota tych goroli ze Sosnowca!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 18:35
      • Gość: mysl414 Re: Brakuje kropki nad "i" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 02:32
        eichendorff napisał:

        > a przemilacza to, żę ogromna większość Górnoślązaków nie chciała
        > należeć zarówno do Niemiec jak i Polski.
        > Kiedy wreszcie ktoś się odważy powiedzieć CAŁĄ prawdę?

        Zyles w tamtych czasach? Jestes historykiem? Jakie masz przeslanki zeby
        podwazac to co zostalo powiedziane w tym wywiadzie?
        • anita58 Re: Brakuje kropki nad "i" 20.08.05, 19:43
          Gość portalu: mysl414 napisał(a):

          > eichendorff napisał:
          >
          > > a przemilacza to, żę ogromna większość Górnoślązaków nie chciała
          > > należeć zarówno do Niemiec jak i Polski.
          > > Kiedy wreszcie ktoś się odważy powiedzieć CAŁĄ prawdę?
          >
          > Zyles w tamtych czasach? Jestes historykiem? Jakie masz przeslanki zeby
          > podwazac to co zostalo powiedziane w tym wywiadzie?
          wyjatkowy argument. Sadzac po ilosci komentarzy jakie piszesz na forum, sam
          zyjesz co najmniej 1500 lat.
          A do pytania o przeslanki: sadzisz, ze ludzie zyjacy w tamtych czasach nie
          mieli dzieci? Nie przekazywali tamtych wydarzen? Nie zbierali ksiazek, wycinkow
          prasowych, zdjec itd?
      • Gość: i galert w kolana Re: Brakuje kropki nad "i" IP: 83.17.148.* 17.06.08, 13:35
        Skiż ty skrywany przed polskyma Uobywatelóma prowdy, do dźiśoj
        przelatujóm ńykjerym ćarki po grzbjyće?!
    • werter11 Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schlesien ? 19.08.05, 19:10
      I przeproszenia Niemców za polską administrację
      • Gość: George Hedgehog Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.thk.co.uk 19.08.05, 19:17
        A myslisz, ze Niemcy by chcieli Slask?
        • werter11 Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles 19.08.05, 19:22
          Zależy jacy Niemcy, ci Szredera nie, ci Stoibera tak
          • Gość: George Hedgehog Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.thk.co.uk 19.08.05, 19:26
            > Zależy jacy Niemcy, ci Szredera nie, ci Stoibera tak
            A po co Niemcow NRD do kwadratu?
            Kim zreszta mieliby zasiedlic Slask, przy ich katastrofalnym zalamaniu demograficznym? Przeciez nawet dawne NRD sie wyludnia i ludzie wyjezdzaja na zachod Niemiec.
            • Gość: 0 Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:19
              Przeca Slonzoki majoom wiela bajtli:-) Anszlus Schlesien poprowil bo sytuacjo
              demograficzno Reichu:-)
              • Gość: George Hedgehog Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.thk.co.uk 19.08.05, 20:24
                > Przeca Slonzoki majoom wiela bajtli:-) Anszlus Schlesien poprowil bo sytuacjo
                > demograficzno Reichu:-)
                Po co Niemcom byliby ludzie, ktorzy w ogromnej wiekszosci nie znaja niemieckiego?
                Poza tym, z tego co sie orientuje, poziom urodzen na Slasku nie jest wysoki.
                • werter11 Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles 19.08.05, 20:27
                  Do roboty fizycznej zamiast Turków
                  • Gość: George Hedgehog Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.thk.co.uk 19.08.05, 20:30
                    > Do roboty fizycznej zamiast Turków
                    Niemcy i tak maja duze bezrobocie, wiec sily roboczej maja pod dostatkiem.
                • Gość: 0 Bo gorole mieszkajacy na Slasku maja mniej dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 20:33
                  Przeciez wsrod hanysow zawsze dominowaly rodziny wielodzietne:-)
                  • Gość: George Hedgehog Re: Bo gorole mieszkajacy na Slasku maja mniej dz IP: *.thk.co.uk 19.08.05, 20:35
                    > Przeciez wsrod hanysow zawsze dominowaly rodziny wielodzietne:-)
                    Juz nie dominuja. Jak zreszta prawie w calej Europie.
                    • Gość: 416 Re: Bo gorole mieszkajacy na Slasku maja mniej dz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 02:35
                      Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                      > > Przeciez wsrod hanysow zawsze dominowaly rodziny wielodzietne:-)
                      > Juz nie dominuja. Jak zreszta prawie w calej Europie.

                      Ale w skali kraju to chyba wlasnie na Slasku spotyka sie najwiecej rodzin
                      wielodzietnych?
            • werter11 Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles 19.08.05, 20:26
              Ja o tym wiem, Szreder o tym wie, nie wiem, czy Stoiber o tym wie
              Stoiber chce od Czechów unieważnienia dekretów Benesza, co oznacza przywrócenie
              obywatelstwa czeskiego Niemcom Sudeckim
              • Gość: George Hedgehog Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.thk.co.uk 20.08.05, 08:21
                > Stoiber chce od Czechów unieważnienia dekretów Benesza, co oznacza przywrócenie
                > obywatelstwa czeskiego Niemcom Sudeckim
                Zalozmy, ze Niemcy sudeccy odzyskaja czeskie obywatelstwo. I co z tego?
          • Gość: mysl415 Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.05, 02:33
            werter11 napisał:

            > Zależy jacy Niemcy, ci Szredera nie, ci Stoibera tak

            Tjaaa... Bialorus tez? :))))
      • Gość: wypyndzóny Re: Kiedy redaktor zgłosi postulat oddania Schles IP: 83.17.148.* 17.06.08, 13:29
        Na to juz je za ńyskoro.
        Bo uóne wźyny, uobróćóuy śe na pjyńće
        i se poszuy juz douwno za przegóńónyma!
    • francuz2 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 20:22
      Tylko dlaczego w GW jest zdjęcie z filmu Kazimierza Kutza "Perła w koronie"
      jeśli nie był to film o powstaniach, a o strajku w kopalni, natomiast o
      powstaniu był film "Sól ziemi czarnej". Przeoczenie czy nieznajomość
      filmografii najwybitniejszego reżysera ze Śląska?! Pozdrawiam wszystkich goroli.
    • Gość: ciekawski To tylko taka sobie pisaninka konfabulacyjna IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 19.08.05, 20:50
      Redaktorek musi codziennie jakis temacik przynosić, żeby gazeta się
      sprzedawała. To i wymadza takie sobie historyjki. Raz o wieży spadochronowej,
      raz o powstaniach, ciekawe z czym odpali za parę numerów. Może o Klewkach i o
      tym jak Ben Laden mieszkał kiedyś w familoku na Nikiszu?
      Jak sie nazywa tak pisze - ale ma jakiegos szefa, może by go klupnął w głowę,
      zaczynając od swojej.
      Na szczęście Śląsk to nie Strefa Gazy, a Ślonzoki to nie osadnicy
      żydowscy...Nikt juz nikogo nie wyrzuci z domu.
      A w 1990 Kohl oficjalnie zrzekł sie wszelkich roszczeń Niemiec, w zamian za
      przejęcie NRD. To była taka nasza śląska Jałta.
      Co najwyżej kolejny "ujek" będzie chciał co by mu oddać dom, albo pole.
      I kilku ludzi pogada na forum.
      Polska żurnalistyka spsiała - każdy może paplać i bleblać, co mu tam do łba
      strzeli..
      • stefan_ems Re: To tylko taka sobie pisaninka konfabulacyjna 19.08.05, 21:19
        Gość portalu: ciekawski napisał(a):

        > Polska żurnalistyka spsiała - każdy może paplać i bleblać, co mu tam do łba
        > strzeli..

        Pewnie! Nie było to jak za komuny co?
    • Gość: black Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:46
      "polskojęzyczni mieszkańcy Górnego Śląska", to jakaś nowa nazawa Ślązaków?

      a może stara, hehe, ten doktor Linek chyba też jest polskojęzyczny, ale z
      Niemiec.
      • anita58 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.05, 19:46
        Gość portalu: black napisał(a):

        > "polskojęzyczni mieszkańcy Górnego Śląska", to jakaś nowa nazawa Ślązaków?
        >
        > a może stara, hehe, ten doktor Linek chyba też jest polskojęzyczny, ale z
        > Niemiec.

        nie wstydzisz sie wypisywac takie bzdury?
    • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 21:49
      Początek 1921 roku na Górnym Śląsku upływał pod znakiem ostrej walki
      propagandowej, związanej ze zbliżającym się terminem Plebiscytu (20.III.1921r),
      który miał zadecydować o przynależności państwowej tego terenu.

      Właśnie w tym czasie gmina Bielszowice wydała serię banknotów zastępczych o
      szczególnie ciekawych rewersach. Wyróżnia je przedstawienie mapki obszaru
      plebiscytowego od wschodu graniczącego z Polską, a od zachodu ze Śląskiem.
      Pomimo wydrukowania obok typowego dla tego okresu wierszyka o proniemieckiej
      wymowie, nie zdecydowano się na mapce umieścić nazwy Niemiec, co byłoby czymś
      oczywistym. Przecież głosować można było tylko za Polską lub Niemcami.
      Pominięcie nazwy państwa było jednak zamierzone, choć aby to zrozumieć trzeba
      cofnąć się nieco w czasie.

      Po przegranej I wojnie światowej Niemcy, w myśl początkowych ustaleń traktatu
      pokojowego, miały stracić cały Górny Śląsk na rzecz Polski. Szybko jednak od
      tego odstąpiono, decydując się na przeprowadzenie plebiscytu na tym terenie.
      Niepewny los państwowości tego obszaru wymuszał niejako na Polsce i Niemczech
      kroki które miały skłaniać miejscową ludność do opowiedzenia się za jedną z
      tych opcji państwowych.

      Trzecia droga też początkowo wydawała się dość prawdopodobna, a było nią
      powstanie niezależnego państwa Górny Śląsk w postaci republiki której
      suwerenność gwarantowałyby państwa sąsiednie. Hasło „Górny Śląsk dla
      Górnoślązaków” było wtedy bardzo nośne i przyczyniło się do szybkiego wzrostu
      znaczenia Związku Górnoślązaków jako organizacji wręcz masowej. Ideę
      niezależnej państwowości poparła też najważniejsza siła polityczna na tym
      terenie, czyli katolicka partia Centrum. Podobnie część potentatów
      przemysłowych w takim rozwiązaniu widziało sposobność uniknięcia kosztów
      ogromnych reparacji wojennych, które Niemcy miały ponieść

      Aby zneutralizować wpływy propolskie i tendencje separatystyczne pierwszy
      znaczący ruch zrobiły Niemcy powołując do życia, ustawą sejmu pruskiego z
      14.X.1919 r, prowincję Górny Śląsk w miejsce dotychczasowej rejencji opolskiej.

      Dało to znaczący impuls do opracowania polskiej ustawy o autonomii przyszłego
      województwa śląskiego. Ostatecznie uchwalono to dopiero 14.VII.1920r niejako
      pod wrażeniem niekorzystnych dla strony polskiej wyników plebiscytowych na
      Mazurach.

      Ostatnie posunięcie prawodawcze o dużym oddźwięku propagandowym jednak również
      należało do Niemiec. Była to ustawa o Górnym Śląsku, uchwalona przez Reichstag
      27.XI.1920 roku i wpisana do konstytucji weimarskiej. Ustawa ta zobowiązywała
      władze Niemiec, po przejęciu terenu plebiscytowego, do zorganizowania w
      prowincji górnośląskiej referendum w sprawie podniesienia jej rangi do statusu
      kraju związkowego.

      Szansa na pełne uniezależnienie się od Prus jako odrębnego kraju, przyciągnęła
      tym razem partię Centrum i wielu działaczy związanych z ruchami ślązakowskimi,
      z których najzagorzalsi widzieli w tym kolejny krok na drodze do ustanowienia
      odrębnej państwowości.

      Tak więc mapka na bielszowickim notgeldzie miała pewien podtekst. Służyć miała
      nakłonieniu ludności o „opcji śląskiej” do głosowania za Niemcami. Poczynania
      tego typu były dość skuteczne, gdyż zaowocowały korzystnym dla strony
      niemieckiej rozstrzygnięciem plebiscytowym. Dopiero III powstanie śląskie
      okazało się zwycięskie dla strony polskiej, a późniejsze rozgraniczenie
      spornych terenów ogromnie osłabiło prowincję Górny Śląsk. I choć referendum w
      sprawie podniesienia prowincji do rangi kraju ostatecznie przeprowadzono
      3.XI.1922 r, to jednak w zmienionej już sytuacji nie mogło przynieść
      zakładanego wcześniej efektu.

      Górny Śląsk został więc przedzielony granicą państwową. Z jednej strony było
      polskie autonomiczne województwo śląskie, którego dzieje są dzisiaj szeroko
      popularyzowane i doceniane, a z drugiej mamy prowincję pruską o nazwie tożsamej
      z całym regionem, której historii w obecnej dobie też nie należy pomijać, choć
      związana jest ściśle z międzywojennymi dziejami państwowości niemieckiej.
      Przykładem pewnej nieznajomości losów tej prowincji może być sprawa jej
      stolicy. Dzisiejsi regionaliści wskazują tu prawie wyłącznie na Opole, które
      było siedzibą nadprezydenta i jego urzędu, czyli reprezentanta władzy krajowej
      (Prus) w terenie. Tymczasem sejmik prowincjonalny, jego wydział i starosta
      krajowy urzędowali w Raciborzu, a z kolei władze skarbowe umiejscowiono w
      Nysie. Również sam Wrocław, będący przed 1919 rokiem stolicą całej prowincji
      śląskiej, z dużymi oporami i bardzo wolno wyzbywał się swych uprawnień na
      terenie, który w myśl ustawy miał mu już nie podlegać.

      Historia naszej ziemi jest więc dość skomplikowana, ale przecież niezwykle
      ciekawa i warto ją zgłębiać, zwłaszcza że można już to robić bez
      narodowościowych uprzedzeń.
      • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 21:53
        Hmm, cosik mi sie zdo, że lepi se uczyć historyji Ślonska ze notgeldow, niż za
        pośrednictwym takego "historyka".
        • Gość: black Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 22:01
          Bronek, ty też przedstawiłeś wybióczo historię tego okresu.
          • arnold7 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 22:33
            A polakowcy zas maja popsute humory:))

            • rico-chorzow Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 22:40
              arnold7 napisał:

              > A polakowcy zas maja popsute humory:))


              Arni,w całej konsekwencji mojego myślenia(niy wia cy to robia)jestem za
              uczczeniem tego dnia,Tichauer 1......eli...36.
              • arnold7 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 19.08.05, 22:44
                rico-chorzow napisał:

                > arnold7 napisał:
                >
                > > A polakowcy zas maja popsute humory:))
                >
                >
                > Arni,w całej konsekwencji mojego myślenia(niy wia cy to robia)jestem za
                > uczczeniem tego dnia,Tichauer 1......eli...36.

                Ala ino zimny Rico:))

          • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.05, 00:08
            "Wybiórczość"

            No przeca we krotkim tekście kery mioł sie tyczyć jednego ciekawego notgeldu,
            niy mog żech łopisać cołki historyji poru lot.
            Jak historyk pisze, że Prowincjo Gornoślonsko powstała we 1922 roku to jest to
            niyprowda i niy może sie tłumaczyć niywiedzom abo niyświadomościom. Jest to
            świadomo niyprowda, czyli ZŁO.
            Pokoż mi take ZŁO w mojim tekście.
            • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.05, 00:30
              No dobra, niy ma se ło co spiyrać, możno to yno błond, a karlus niy mioł nawet
              okazji tego sprawdzić. W końcu som żech kedyś mioł wywiad z dziynnikarkom GW
              przi moji wystawie notgeldow i choć z godki zdało sie, że znała moje imie i
              nazwisko, choć doł żech jyj folder i ulotka tyż z wydrukowanym mojim mianym, to
              we tekście było, że nazywom sie Bolesław Broda. Potym znajomi dzwoniyli do mnie
              i pytali sie ło miyszkanie państwa Brodow (wolołbych już być Bolkym Łysym, bo to
              by do mojego zdjyńcia bardzi pasowało). Coż tako już z tom GW bywo.
              Dyć po prowdzie mogliby ta felerno data sprostować. Błond we druku, to niy to
              samo co na forum.
              Weź na przikład take cygaństwo, że głosy hajmatreuterow przeważyły w plebiscycie.
              Przeca nawet jak sie te wszyske głosy łodyjmie łod tych za Niymcami (trocha
              jednak z nich tyż przijechało zagłosować za Polskom) to i tak wyłazi, że
              plebiscyt Niymcy wygrali. Styknie zoglondnońć do Encyklopedii Powstań Ślonskich
              kaj jest to czorno na biołym.
              • Gość: pasikoonik Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 01:00
                Kej sie TU przeca is'cie niy uo Prowda mo rozuazic',
                yno coby se "mity polske" dali w uocy kadzic'!
                • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 07:58
                  Hehe - pora lot tymu, tak kajsik wele powstaniowy rocznicy, w dodatku GW
                  druknyli meldunek powstańca w łoryginalny pisowni i rozwodziyli sie przi tymu
                  nad tom naszom ślonskom godkom.
                  Ciekawe, że niy było tam ani słowa komyntarzo co do treści.
                  Toć łona była tyż ważno.
                  Tyn insurgynt meldowoł, że ciyngym niy som wypełniane rozkazy zwiyrzchności, że
                  ciyngym zdorzajom sie przipadki rozstrzeliwanio na miejscu Niymcow pojmanych ze
                  broniom we rynkach.
                  Hmm - to tyż prowda.
                  • fyrlok Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 08:44
                    A slyszeliscie o porwaniu kilkuset osób
                    przez "powstanco´w-dywersantów" przez granica
                    do Zaglymbia i internowaniu ich tam ?

                    Zbrojny napad, kidnapping, porwanie za granica.....
                    - takich przykladów niy znom nawet z wojny balkanskiej,
                    ino w Iraku tak bolo/je (no, o II.WSw., to nie chcymy
                    sam godac, bo jesze bardziyj szreklich, jak wiymy).
                    • broneknotgeld Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 09:52
                      Po prowdzie toch ło tym niy słyszoł anityż niy czytoł.
                      A co do tych spisow powstańcow ło kere tu padło pytanie, to drapko niy bydom
                      ujawnione, choć możno by już richtig trza.
                      Nojbardzi potrza tego historykom - możno wtedy niy godaliby co 90% procynt
                      walczoncych to byli miejscowe echt-Ślonzoki.
                      Jak sie na tyn przikłod weźmie Wielkopolan, przeca przijyżdżali na Ślonsk se
                      dorobić jeszcze za Niymca (to było jedne państwo), a po demobilizacji możno i
                      wiyncy ich tu naszło.
                      Jo bych był ciekawy wiela richtig we powstaniu było Wielkopolan - cuzamyn tych
                      co już tu byli i robiyli i tych co przijechali na powstanie, no i jak sie to mo
                      procyntowo do całości.
                      • Gość: pasikoonik Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 18:23
                        Zas' cos' skrywajoom "stare" Polouki?
                        Niy wjoom jak wylyz'c' z tego ... borouki?
                      • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 16:44
                        Z Zabrza i z Bytomia zostalo, grupowo, porwanych kilkaset osob.
                        Np. z Zabrza, z hali gimnastycznej ok.150 przebywajacych tam
                        uciekinierow ze wschodnich miast gornoslaskich. Porwani za Brynice.
                        Bylo tez duzo mniejszych, ze tak powiem indywidualnych,
                        napadow, porwan i szantarzow w celu uzyskania. Byla wielotygodniowa,
                        kilkumiesieczna anarchia. Np. napady na tramwaje w bialy dzien,
                        czasami w srodku miasta, ale przewaznie poza. Ludzie musieli nie
                        tylko oddawac pniondze i zegarki. Ale byli tez bici i musieli sie
                        rozbierac do naga, a ubrania kradli bandziory - czesciowo: =powstancy
                        (tj. biedne chlopcy z malych slonskich wioch i gorole).
                        • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 16:48
                          w celu uzyskania OKUPU (pardon)
                          • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 16:49
                            i pewnie tyz w celu zastraszenia,
                            w koncu bomby na marktplacach w Sarajewie
                            i w Bagdadzie (tam nawet przeciwko swoim)
                            tyz majom na celu TERROR.
    • Gość: Pytek Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 23:31
      A co sie dzieje ze tymi listooma powstan'coow "szloonskyh", kjere zloondowauy
      ze Ameryki?

      Cy je terouzki ftosik "Naukowo" uobrobjo na swooj urzytek?
    • palec1 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 21.08.05, 01:59
      Nie wiem, czy genialny i bezbledny,

      ale napewno bardzo dobry,

      najlepszy artykul na ten temat,

      dla mnie - od kilkudziesieciu lat !!!


      BRAWO !!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Pytek Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 22:53
        Widzicie, we Polsce tak to jurz je, irze jak to same goudali Goornoszloonzouki,
        to Jyh rzoudyn niy suhou, dziepjyro kej to sie uodpoworzoou naszkryflac' Gorol,
        to to je tero super?

        Przeca we Polsce we wodze je yno polsko Prowda?
        • rico-chorzow Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 21.08.05, 23:48
          Gość portalu: Pytek napisał(a):

          > Widzicie, we Polsce tak to jurz je, irze jak to same goudali Goornoszloonzouki,
          >
          > to Jyh rzoudyn niy suhou, dziepjyro kej to sie uodpoworzoou naszkryflac' Gorol,
          >
          > to to je tero super?
          >
          > Przeca we Polsce we wodze je yno polsko Prowda?


          Ja Pytek,rubym astym pisano,he,he.
    • amoremio Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 01:48
      Profesor: wielki respekt !
      Autor: wielkie brawa !

      Zaczynom wierzyc w poczontek "nowych czasów",
      choc mojo familja jusz niyros wierzyla......
    • Gość: pompka Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: 217.153.80.* 22.08.05, 05:24
      Kaj jest ankieta?
    • fyrlok Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 08:39
      BRAWO AUTOR BRAWO !
      I jeszcze raz BRAWO !

      ----------------------------------------------------------
      • Gość: bravo Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 15:05
        ja pierdzielę, szloonzakowcy wypierają się swoich dziadów i pradziadów,
        dezawuują ich dokonania.
        • eichendorff Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 17:25
          Gość portalu: bravo napisał(a):

          > ja pierdzielę, szloonzakowcy wypierają się swoich dziadów i pradziadów,
          > dezawuują ich dokonania.

          Mógłbyś wyjaśnić tok swego rozumowania? W jaki sposób wypierają i w jaki sposób
          dezawuują?
          • hermann5 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 18:50
            Do nich, Eichi, nigdy nie dotrze cała złożoność obrazu Śląska z lat 1919-21.
            Można to wyczytać w co drugim poście. Wmówili im, że tu byli sami Polacy, którzy
            chcieli do Macierzy i dlatego powstali przeciw niedobrym Niemcom. O tym, że
            mogło tu być aż tak wiele opcji i poglądów, mowy być nie może, bo jak to
            wpasować do tego kiczowatego obrazka z dobrymi Polakami i złymi Niemcami, jaki
            sobie od lat malują.
            • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 18:53
              Przy okazji wymazali pamiec
              o Czechach, Zydach, .....
              no i "slonskich Slonzokach"
              (Kupka,Kozdon,....).
            • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 16:51
              Dla nich to miasta Vilnius i Lviv tez byly "czysto polskie".
              No i Chicago, sorry: Czikago. :)
    • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 18:51
      PRAWDA - z ust Naukowca
      no i dobra robota Redaktora


      BARDZO OK, bo koniec
      antyslonskiej mitologii/propagandy !



    • Gość: harc mistrz Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna domowa? IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 18:56
      Oczywiste, że te TRZY POWSTANIA (1919 - 1920 - 1921) były zrywami narodowymi
      mieszkańców Śląska i miały na celu połączenie Górnego Śląska z - ODRODZONĄ PO
      LATACH ZABORÓW I NIEWOLI - Polską(!!!).
      Tego nie da się podważyć!
      Choćbyście nawet mieli pęknąć z wysiłku i starań...

      I nic tu nie pomogą koniunkturalno-zaciemniające obraz mędrkowania, spekulacje
      i relatywizmy tzw. "obalaczy mitów". - Ha, ha, ha!!!***
      Mogą sobie, te pseudohistoryki i autentohisteryki, co najwyżej o b a l i ć
      jakie "pół eLa, krzinke piwa, abo kwaśnego jabola" - dla pokrzepienia serc, dla
      trawienia i... dla pełnej satysfakcji. - Ha, ha, ha!!!***
      (HKP)
      ...
      SZNAPSA NA ZDROWIE!!!
      - Brdiang! - Bęc go w migdał, żeby KRZYK dał! - Chluśniem , bo uśniem!? -
      - No, to siup w ten (Wasz!) GŁUPI DZIÓB!!!...
      CZUWAJTA!!!
      - Ha, ha, ha!!!***

      • arnold7 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 19:04
        Czlowieku, obudz sie z tego nacjonalistyczno-komunistycznego snu.

      • hermann5 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 22.08.05, 19:12
        Pogratulować inwencji! Ty tak zawsze, czy tylko od święta?

        A tak przy okazji, to kto ci powiedział, że chodzi tu o podważanie czegokolwiek?
        Jaki sens miałoby podważanie czegokolwiek po tylu latach? Zbyt wiele ich
        upłynęło i zbyt wiele się wydarzyło. W tym wszystkim chodzi przede wszystkim o
        oczyszczenie obrazu tamtych lat ze wszystkich tych propagandowych bzdur, jakimi
        obrósł i jakie były swego czasu produkowane przez etatowych "historyków". Prawda
        jest z reguły znacznie bardziej złożona od propagandowej "prawdy". Historyk może
        cenić tylko tę pierwszą.
        • Gość: black Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 00:33
          Prawda jest z reguły znacznie bardziej złożona od propagandowej "prawdy".

          to jest niezłe, robisz postępy w głoszeniu swojej propagandowej "prawdy",
          zapewne również "fakty" są propagandowe, że trzeba je "prostować".
          • hermann5 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 23.08.05, 14:17
            Fakty nigdy nie są "faktami", co nie oznacza, rzecz jasna, że nie można nimi
            manipulować aż po przemilczanie tych najbardziej niewygodnych.
      • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 16:52
        > Tego nie da się podważyć!

        Inaczej uwazam (i jestem w licznym i dobrym towarzystwie)
        i dlatego: PODWAZAM! :)
    • Gość: swoj A bezstronność ? IP: 83.136.224.* 22.08.05, 19:30
      Brakuje mi w artykule obiektywizmu - co z tak zwaną kwestią powstania państwa
      śląskiego poruszaną w owym czasie ?
      • eichendorff Re: A bezstronność ? 22.08.05, 20:12
        Aby o tym usłyszec musimy poczekać kolejne 15 lat...
        W tym tempie Polacy uznają Ślązaków za osobny naród ok. 2436 r., a autonomię
        odzyska Śląsk w przyszłym tysiącleciu.
        • Gość: pasikoonik Re: A bezstronność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 23:35
          Niy stroszcie Poloukym
          prawje jak beboukym!

          Bo sto godoow styknie,
          a Norood zakwitnie!

          To podle Ustawy -
          fynfcyjn lout "zabawy".

          Tela potrza zeckac'
          by Hajmata dockac'!
        • Gość: black Re: A bezstronność ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 00:06
          No w końcu coś sensownego powiedziałeś:)

          eichendorff napisał:

          > W tym tempie Polacy uznają Ślązaków za osobny naród ok. 2436 r., a autonomię
          > odzyska Śląsk w przyszłym tysiącleciu.

          Tylko myślę, że to będzie odwrotnie, nie bądź takim pesymistą.
          • eichendorff Re: A bezstronność ? 23.08.05, 13:33
            Gość portalu: black napisał(a):

            > eichendorff napisał:
            >
            > > W tym tempie Polacy uznają Ślązaków za osobny naród ok. 2436 r., a
            > > autonomię odzyska Śląsk w przyszłym tysiącleciu.
            >
            > Tylko myślę, że to będzie odwrotnie, nie bądź takim pesymistą.

            Odwrotnie? Ślązacy uznają Polaków? Przecież JUŻ ich uznają!!!
            • Gość: black Re: A bezstronność ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:56
              Ślązacy są Polakami, musieliby się sami uznać.
              • eichendorff Re: A bezstronność ? 24.08.05, 14:41
                Gość portalu: black napisał(a):

                > Ślązacy są Polakami, musieliby się sami uznać.

                Jest wielu spolonizowanych Ślązaków, którzy tak myślą, to prawda. Prawdą jest
                też, że coraz więcej z nich zaczyna dochodzić do wniosku, jak bardzo się
                mylili, myśląc tak wcześniej...
              • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 20.08.08, 16:56
                > Ślązacy są Polakami
                Bardzo polska "prawda".
                Bardzo krotka. I bardzo plytka.
                I bardzo wygodny tzw.wunschdenken. Ale iluzja.
                Nawet ci propolscy Slazacy czuja wyraznie, ze Poloki som ine.
      • bartoszcze Re: A bezstronność ? 23.08.05, 00:15
        Gość portalu: swoj napisał(a):

        > co z tak zwaną kwestią powstania państwa
        > śląskiego poruszaną w owym czasie

        Widocznie na tyle mocno była poruszana, że nie jest to warte nawet wzmianki..
        Swoją drogą trochę logiki brakuje w twierdzeniu (eichendorff, do Ciebie piję!),
        że zdecydowana większość Ślązaków byłą zwolennikami "trzeciej drogi". Bo skoro
        ta zdecydowana mniejszość tak licznie poszła do powstań, to dlaczego większości
        zabrakło podobnej determinacji? Czapkami by ich nakryli:) Łemków znacznie mniej
        było, a stworzyli sobie efemeryczne Państwo Łemkowskie.
        • kutz.kazimierz Re: A bezstronność ? 23.08.05, 13:02
          Bartoszcze - fajny jestes, ale tu bzdury piszesz:

          > że nie jest to WARTE nawet wzmianki
          >>>>> A zamordowanie Theofila Kupki na zlecenie Korfantego ?
          >>>>> A setki tysiecy czlonków Zwiazku / Bundu ??


          O Lemków nie bilo sie kilka panstw i nie zaangazowalo
          tyle srodków, broni, propagandy, ludzi, dyplomacji.....


          Podobienstwa: jednych i drugich traktowano jak obcych (u siebie),
          niszczono, dyskryminowano, a jak sie nie dalo, to osmieszano.
          Po próbie "zdobycia".
          Jeszcze jedno: w obu przypadkach nie chodzilo o ludzi/narody,
          tylko o ich ziemie i jej skarby - o tak zwana geostrategie.
          • Gość: chorzowiok Re: A bezstronność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:46
            Pomszczymy Teofila Kupki zabietego przez polkich okupantów jak jego
            zona była w ciazy
            Nawet kler czsym jest przeciw nom!!!
            Mszo mo być po slosnku!!!!!!
        • eichendorff Re: A bezstronność ? 23.08.05, 13:55
          bartoszcze napisał(a):

          > Bo skoro ta zdecydowana mniejszość tak licznie poszła do powstań,
          > to dlaczego większości zabrakło podobnej determinacji?

          Masz jakieś dane dotyczące tego jak "licznie" ta mniejszość poszła do powstań?
          Wydaje mi się, Bart, że robisz podstawowy błąd. Wydaje Ci się, że na Śląsku w
          czasie wojny domowej istniała polaryzacja na zasadzie Polak-Niemiec taka jak w
          Warszawie w 1944. Oczywiście zarówno jedni jak i drudzy chcieliby tę
          polaryzację wprowadzić. Ale większość pewnie nie była zainteresowana zarówno
          jedną jak i drugą agitacją. W czasie plebiscytu wybierano tzw. mniejsze zło
          (podobnie jak za miesiąc w czasie wyborów). Czy wyobrażasz sobie jednak, by
          powstały zbrojne oddziały walczące zarówno z Niemcami jak i z Polakami? A skąd
          broń???
          I jeszcze jedno! Pamiętam taką scenę z jakiegoś filmu o wojnie secesyjnej:
          Jeden z głównych bohaterów został pojmany przez oddział unionistów. Chcieli go
          wcielić do oddziału, on bronił się przed tym. Dowódca zapytał:
          - Jesteś za czy przeciw niewolnictu?
          - Przeciw - padła odpowiedź bo każda inna oznaczała kulkę w łeb (albo nabicie
          na bagnet). - Ale jestem też przeciw wojnie.
          - To całkiem tak jak ja - odpowiedział dowódca i wręczył mu karabin.

          Podejrzewam, że z "powstaniami" było całkiem podobnie:
          - Jesteś za czy przeciwko Niemcom?
          - Przeciwko!
          - Więc jesteś z nami!
          • bartoszcze Re: A bezstronność ? 24.08.05, 00:28
            eichendorff napisał:

            > bartoszcze napisał(a):
            >
            > > Bo skoro ta zdecydowana mniejszość tak licznie poszła do powstań,
            > > to dlaczego większości zabrakło podobnej determinacji?
            >
            > Masz jakieś dane dotyczące tego jak "licznie" ta mniejszość poszła do powstań?

            Opieram się na komentowanym w tym wątku tekście:)

            > Wydaje mi się, Bart, że robisz podstawowy błąd. Wydaje Ci się, że na Śląsku w
            > czasie wojny domowej istniała polaryzacja na zasadzie Polak-Niemiec

            Nie, to Tobie się wydaje, co mnie się wydaje:)
            Ja jak najbardziej widzę możliwość postulowaną i przez Ciebie, i przez
            Hermanna, że "cicha większość" chciała po prostu świętego spokoju (całkiem to
            zresztą zrozumiałe). Ale też punktem wyjścia mojej wypowiedzi było założenie,
            że ta "cicha większość" chciała swojego odrębnego państwa, nic ku temu nie
            czyniąc.
            Możemy rozważać, dlaczego Ślązacy zachowali się tak, a nie inaczej, ale
            doprawdy trudno obronić tezę przeze mnie skrytykowaną.
            • eichendorff Re: A bezstronność ? 24.08.05, 14:27
              bartoszcze napisał(a):

              > Ale też punktem wyjścia mojej wypowiedzi było założenie,
              > że ta "cicha większość" chciała swojego odrębnego państwa, nic ku temu nie
              > czyniąc.
              > Możemy rozważać, dlaczego Ślązacy zachowali się tak, a nie inaczej, ale
              > doprawdy trudno obronić tezę przeze mnie skrytykowaną.

              Bracia Reginkowie nie robili nic? Związek/Bund też zajmował sie grą w skata?
              A Kożdoń? Tylko mi nie mów, że oddzielamy te 2 tematy (śląsk puski od
              austiackiego)!

              Znasz skutek: brak wojskowych działań zaczepnych (bądź obronnych) względem
              Niemców i Polaków.
              Wydaje Ci się, że przyczyną była niechęć Ślązaków do zakładania własnego
              państwa. Ale może przyczyna była inna: nieprzezwyciężenie trudności
              technicznych w zdobyciu odpowiedniej ilości broni? Pomyśl nad tym :-)
              • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 24.08.05, 19:17
                A Kupka ? Zapomniales Kupke.
              • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 20.08.08, 17:01
                No i Kustos. Abo bracia Adamek(abo Adamkus abo tak jakos).
            • hermann5 Re: A bezstronność ? 24.08.05, 15:08
              > Ja jak najbardziej widzę możliwość postulowaną i przez Ciebie, i przez
              > Hermanna, że "cicha większość" chciała po prostu świętego spokoju (całkiem to
              > zresztą zrozumiałe). Ale też punktem wyjścia mojej wypowiedzi było założenie,
              > że ta "cicha większość" chciała swojego odrębnego państwa, nic ku temu nie
              > czyniąc.
              > Możemy rozważać, dlaczego Ślązacy zachowali się tak, a nie inaczej, ale
              > doprawdy trudno obronić tezę przeze mnie skrytykowaną.

              Żeby dowiedzieć się, czego w tamtych gorących latach chciała większość, należało
              dać do wyboru podczas plebiscytu trzy odpowiedzi zamiast dwóch. Trzecia
              odpowiedź nie dawałaby jednak nikomu, poza samymi Ślązakami, żadnych korzyści,
              toteż nie było o niej mowy.

              Jeśli zaś pytasz o to, dlaczego zwolennicy Freistaat Oberschlesien nie chwycili
              za broń, by spacyfikować oddziały propolskich i proniemieckich ekstremistów, to
              zadaj też sobie pytanie za czyją broń? Za polską? Za niemiecką? Losy
              mikronarodów pomiędzy ścierającymi się makronacjonalizmami z reguły toczą się
              tak, a nie inaczej.
            • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 24.08.05, 19:19
              No to czamu kilkaset tysiecy
              weszlo do Bundu/Zwiazku ?

              Ino coby zloscic Korfantego ?

              Albo obiecali im tam DWIE kozy ??
            • Gość: langsam, aber ... Re: A bezstronność ? IP: 83.17.148.* 17.06.08, 14:01
              "Cicho" wjynkszoś żóła juz w Ojropje i wjejdźaua, co kejśik zaśe we
              ńji bydźe i bez to ku Ńji śe garua jak yno poradźóła.
              I śe doczkaua, kej polske uograńiczyńa ustauy!
          • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 20.08.08, 16:59
            Ujek mojej matki, okolice Wodzislawia(Loslau):

            Wrocil z I.WS, pjeronsko zmynczony i letko ranny.
            Nagle w nocy jakies okoliczne hopy walom mu do drzwi
            i ryczom: "Tys byl na wojnie, to wjysz, jak ta biksa obslugiwac."
            I dawej, niy miol szans. Kto niy z nami - tyn przeciwko nom.

            Przy czecim "powstaniu" juz sie dobrze skryl. Mondry Hop.
        • hermann5 Re: A bezstronność ? 23.08.05, 15:07
          > Bo skoro ta zdecydowana mniejszość tak licznie poszła do powstań, to dlaczego
          > większości zabrakło podobnej determinacji?

          Dobrze się zadaje takie pytania z perspektywy ponad 80 lat i wszystkich
          przeczytanych lektur. Spróbuj postawić się jednak w sytuacji przeciętnego
          Ślązaka z tamtych czasów - był przede wszystkim zdezorientowany: z jednej strony
          zamieszanie w Niemczech (przegrana wojna, upadek cesarstwa, rewolucja), z
          drugiej młoda i agresywna Polska zaangażowana w konflikty ze wszystkimi
          sąsiadami, na miejscu agitatorzy propolscy i proniemieccy, komuniści postulujący
          utworzenie Śląskiej Republiki Rad, wspierany przez przemysłowych magnatów Bund i
          jego Freistaat Oberschlesien, manifestacje, wiece, strzelaniny na ulicach,
          morderstwa, rabunki, gwałty. Większość była bezbronna i zderientowana, zaś na
          bieg wydarzeń wpływ miała garstka wymachujących pukawkami propolskich i
          proniemieckich ekstremistów (takie sytuacje znamy z całego niemal świata). A ta
          większość mówiła sobie tylko po cichu: a idźcie sobie z całym tym bajzlem w cholerę!
          • Gość: pasikoonik. Re: A bezstronność ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:24
            Przestoon'cie fulac', droz'nic' gupotoom,
            bo Szloonzouk niy boou rzoudnoom siyrotoom!

            Uoparcie Duha, niykej i w ciele,
            mjou Uoon Ci przeca u Sia, w Kos'ciele!

            Trzimali wszyskih razym, dokupy,
            Jego Ksioonrzynta - Nasze Biskupy!

            I dali we Nih uoparcie mooma.
            Wynarodowic', Woom sie niy dooma!
            • palec1 Re: A bezstronność ? 23.08.05, 23:45
              Niy zgadzo sie: polskie (glównie przyjezdne: nawet z USA-polonii)
              ksiyndze, mimo zakazów, agitowali, tak ze Papiysz grozil ekskomunikacjom.
      • wilhelm4 Re: A bezstronność ? 20.08.08, 16:54
        No, musieliby sie np. przyznac do polskich bojowek
        i napadow na np. Kozdonia. Lust but not least: smierc Kupki.

    • kutz.kazimierz Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 23.08.05, 12:53
      P O P I E R A M .

      (co profda,
      to profda)
    • silesius_funkulo Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 23.08.05, 14:37
      "Pomijając kwestię, że dla tych, którzy wówczas chcieli, BY REGION ZOSTAŁ W
      NIEMCZECH, powstania to była przede wszystkim ukryta AGRESJA POLSKA, na dodatek
      przedsięwzięta w sposób wiarołomny, po podpisaniu ustaleń traktatowych i umów
      dwustronnych, które regulowały sposób jego rozwiązania, a nie konflikt
      wewnętrzny."

      Otóż to i jak długo będą znajdywać się autonomiści, którzy twierdzą, iż
      powstania były li tylko wynikiem podłej prowokacji Lachów, tak długo trzeba ich
      będzie nazywać niemieckimi agencinami.
      • Gość: pasikoonik Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:02
        Cy sie rojmuje co zaros'ciaue,
        do cna przegniooue, sypje sie caue?

        A tako booua spoueczno Prowda,
        co katrupjooua Nous TU uod douwna!

        Te co prawjoouy ciyngjym uo Zgodzie,
        stouwjac' zas' kciauy "zoomki" na wodzie?

        A przed Nous bjyda i poniywjyrka?
        Uostatnio dano booua za Gjyrka.

        Bez to sie koon'cy Poloukoom zwola,
        co ciyngjym suajoom tukej Gorola.

        Niy jyny z Kresoow i Ukrajiny,
        ale z kazahski nawet Dziedziny.

        TU do rewolty doon'dzie niyhybnie,
        kej Szloonzouk dali rzoou bandzie bjydnie.

        Noom jedne w Wercie, co mnorzy Wjoono.
        To AUTOONOOMIJO! Tak upragnioono!

        Tym sie wykupic' Polouki mogoom
        przed zuos'cioom Naszoom, uogroomnie srogoom!
      • palec1 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 24.08.05, 02:22
        PROSTAK (pustak?) jestes, bo sympatycznie prosto myslisz.
        Lubie prostolinijnie myslacych, bo mnie tak jakos....- przekonuja :)

        -------------------

        Zreszta ziemia tez jest prostokatna......
      • Gość: uoszkliwce! Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:41
        Szczytem wiarołomstwa były "polskie" dekrety znoszące przedwojenną AUTONOMIĘ
        województwa śląskiego!
    • Gość: chorzowiok Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:35
      Niech żyje Wolne tzn.automiczne Miasto Krolewsko Huta kere niy che byc ani
      polske ani niyemeicke a do tego Siymianowice swiyntchlwce mikolow radzinkow
      tarnwoskie gory lubliniec czesc katowic orzeszer myslwoice czerwionka
      lesczyny az do granicy czeski polwoa wengla i hut tyska i gliwicka
      strfa przemyslowa cześć gór lotnsikow pyrzowicahc zbiornikw pszzynie
      • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 24.08.05, 19:28
        A moje Krewne-Slonzoki po czeskiej stronie
        (od Rudyszwoldu w dól az do Ostrawy),
        to co ? Niy-Slonzoki ?

        Notabene godajom po: czesku, niemiecku, polsku i po slonsku !

        (choc skuli zbohemizowanio dlo mje trocha ciynszko szysko pokapowac,
        ale moje Rodzice niy majom problyma, moze potymu, ze som glymbiyj
        w djalekcie i wczesniyj bolo wiyncyj kontaktu, pra.)
    • Gość: chorzowiok Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:00
      Ale wystrczy nom wielko autonimia w ramach Polski
      • Gość: Edward Brożek Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.citynet.pl 24.08.05, 22:25
        W Krakowie mieszka p.Teresa Stanek, córka płk Jana Stanka. Na podstawie Jej
        relacji oraz naukowych opracowań napisałem w krakowskim wydaniu poniższy tekst.
        Może się przyda w tej dyskusji?
        Jan Stanek - śląski bohater


        Edward Brożek 18-04-2005 , ostatnia aktualizacja 18-04-2005 09:25

        Przed 110 laty w rodzinie Agnieszki i Franciszka Stanków na Śląsku przyszedł na
        świat syn Jan. Zadziwia droga, jaką z małej przemysłowej osady pod
        Siemianowicami Jan Stanek przeszedł na karty narodowej historii. Mieliśmy w
        przeszłości dużo wybitnych postaci. Bez wątpienia Jan Stanek jest jedną z nich.
        Doceniamy jego osobisty wkład w odzyskanie przez Polskę Górnego Śląska po
        pierwszej wojnie światowej oraz heroiczną walkę z wrogiem w czasie II wojny
        światowej.

        Decydujący wpływ na życiową postawę chłopca miała narodowa i katolicka atmosfera
        rodzinnego domu. Obok nich mieszkał Wojciech Korfanty, długoletni poseł do
        pruskiego parlamentu, Polski Komisarz Plebiscytowy, dyktator III powstania
        śląskiego, duży autorytet na Śląsku w okresie międzywojennym. Dorastający Janek
        często był świadkiem sąsiedzkich rozmów rodziców z Korfantym o przyszłej Polsce.
        Słuchał sporów, co trzeba robić, aby ją odzyskać niepodległą, a później uczynić
        bezpieczną i sprawiedliwą. Kilkunastoletni chłopak już wtedy wiedział, że o taką
        Polskę trzeba będzie z determinacją walczyć. Stąd jego zaangażowanie w
        Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół" oraz uczestnictwo w tajnych zebraniach, gdzie
        oprócz zajęć wojskowych młodzi ludzie poznawali ojczyste dzieje, uczyli się
        patriotyzmu. Szybko poznawał trud dorosłego życia, bo w wieku 14 lat podjął
        pracę: najpierw w kopalni, a później w hucie.

        W lipcu 1915 r. został przymusowo wcielony do niemieckiego wojska. Aż do
        października 1918 r. przebywał na francuskim froncie, walcząc w kilku ciężkich
        bitwach, między innymi nad Sommą. W stopniu sierżanta dowodził plutonem
        łączności. Poznawał metody walki, zasady szkolenia i bojowe zwyczaje swoich
        przyszłych przeciwników. Poznał języki. Po zakończeniu wojny zdawał sobie
        sprawę, że sprawy Górnego Śląska wymagają szybkich i zdecydowanych działań. Brak
        ustalonych granic, ogólny powojenny chaos wzmagał dalsze panoszenie się
        niemieckiej policji i niemieckich bojówek.

        Jan Stanek, Alfons Zgrzebniok, Jan Wilim i inni rozpoczęli rozbudowę placówek
        Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska, które zaczęły nadawać
        organizacyjne ramy przyszłym oddziałom powstańczym. Często były to działania
        wbrew stanowisku Wojciecha Korfantego, który jako legalista był zwolennikiem
        działań politycznych. Jan Stanek szanował Korfantego jako polityka, ale nie we
        wszystkim się z nim zgadzał. Przebieg późniejszych wydarzeń zdecydowanie
        potwierdził, że to on często miał rację, stawiając społeczność międzynarodową
        przed faktami dokonanymi, aniżeli ostrożny Korfanty, liczący na pomyślny wynik
        plebiscytu.

        Przekonany jestem, że Jan Stanek łatwiej nawiązał kontakt ze Sztabem Generalnym
        Wojska Polskiego w Warszawie, który udzielał powstańcom pomocy, i to pomocy w
        oddelegowaniu na Śląsk oficerów (płk Michał Żymierski, mjr Rostworowski) czy w
        uzbrojeniu i zaopatrzeniu. Polska takiej pomocy bezpośrednio udzielać nie mogła,
        więc była on przekazywana poprzez powstałe w 1918 r. Towarzystwo Obrony
        Zachodnich Kresów Polskich.

        Pierwsze powstanie, zorganizowane w sierpniu 1919, pokazało, że na Śląsku są
        ludzie, którzy nie godzą się z propozycjami padającymi na konferencji w Wersalu
        i potrafią chwycić za broń. Śląska prasa z 18 sierpnia 1920 r. w ten sposób
        relacjonowała wybuch II powstania: "POW Górnego Śląska chce walczyć. Rankiem
        komendant rejonowy placówki POW Górnego Śląska w Szopienicach Jan Stanek
        zmobilizował swoich podkomendnych. Rozbroił policję i opanował miasto. Zachęciło
        to do działania komendanta katowickiego okręgu POW por. Walentego Fojkisa. Na
        czele kilkusetosobowego oddziału przybył on po południu do Sosnowca. Od
        znajdującego się tu Dowództwa Głównego zażądał broni i zgody na orężne
        przeciwstawienie się Niemcom. Zdezorientowany Komendant Główny POW Górnego
        Śląska Alfons Zgrzebniok, po bezskutecznych próbach porozumienia się z
        Wojciechem Korfantym, przystał na to żądanie".

        Jan Stanek też wiedział, że na tym nie można skończyć. Wykazał ogromne
        zaangażowanie w przygotowanie następnego powstańczego zrywu. Wraz z innymi
        dowódcami układał plany operacyjne, tworzył oddziały, zaopatrując je w broń i
        środki techniczne. Trzecie, kolejne już powstanie wybuchło w maju 1921 r.
        Dyktatorem powstania był Wojciech Korfanty. Decyzję o jego wybuchu konsultował z
        Naczelnikiem Państwa Józefem Piłsudskim, premierem Wincentym Witosem i gen.
        Kazimierzem Sosnkowskim. Zacięte walki trwały na całym Górnym Śląsku.

        Powstanie to przyniosło najwięcej korzyści głównie dzięki dzielności wojskowych
        dowódców. Prym wśród nich wiódł Jan Stanek, który zakończył powstanie na
        stanowisku dowódcy l Dywizji Górnośląskiej, gdzie dowodził dywizją w walkach
        frontowych. W ostatnim etapie walk, kiedy rzeczą najważniejszą było utrzymanie w
        rękach powstańców opanowanych terenów, otrzymał nominację na funkcję dowódcy
        nowo utworzonej Grupy Wojsk Powstańczych "Środek". Po wkroczeniu na Śląsk wojsk
        polskich pod dowództwem gen. Stanisława Szeptyckiego w czerwcu 1922 r.
        awansowany Jan Stanek został powołany do służby czynnej w wojsku polskim.

        Po zakończeniu III powstania zastanawiają dwie decyzje Józefa Piłsudskiego:

        Krzyżem Virtuti Militari udekorował Jana Stanka... i zdecydowanie odmówił
        powołania Wojciecha Korfantego na stanowisko premiera.

        Jan Stanek w 1925 r. wziął tradycyjny oficerski ślub z towarzyszką broni -
        legionistką Marianną Duryńską. W 1929 r. z urodziła się im córka Teresa.

        W 1926 r. zdecydowanie opowiedział się po stronie Józefa Piłsudskiego. W Szkole
        Podchorążych w Zambrowie, gdzie w latach 1930-1931 pełnił obowiązki komendanta,
        kształcił młodą kadrę oficerską. W1934 r. dosyć niespodziewanie, w stopniu
        kapitana, został przeniesiony do rezerwy. Dla młodego, już doświadczonego i
        dynamicznego oficera była to niezrozumiała decyzja. Dodatkowo był przecież
        zagorzałym zwolennikiem marszałka Piłsudskiego. Czyżby zadziałał tu niemiecki
        wywiad? Już w tym czasie Stanek widział, czym grozi przejęcie władzy w Niemczech
        przez Hitlera. Przestrzegał o tym głośno na spotkaniach Związku Weteranów
        Powstań Śląskich. Może za głośno lub za krytycznie? Może ktoś z władz wojskowych
        nie zrozumiał jego intencji. Rozgoryczony, podjął starania o zatrudnienie w
        administracji samorządowej, później w przemyśle. Po przejściowych kłopotach
        ostatecznie znalazł pracę w Centralnym Zarządzie Wspólnoty Interesów
        Górniczo-Hutniczych w Katowicach.

        W marcu 1939 r., w obliczu wyraźnie narastającego niemieckiego zagrożenia, Jan
        Stanek został ponownie powołany do wojska. Ukończył kurs oficerów sztabowych i
        otrzymał awans na stopień majora. We wrześniu 1939 r. przeżył ogromne
        rozczarowanie szybką klęską. Walczył na Śląsku, później na wschodzie przeciwko
        Armii Czerwonej. Szczęśliwie uciekł z rosyjskiej niewoli. Ranny, trafił w
        okolice Warszawy. Ale nie na długo.

        W przeddzień wybuchu wojny byli powstańcy reaktywowali Polską Organizację
        Wojskową Górnego Śląska. Tworzyła ona Bataliony Obrony Narodowej walczące
        przeciw hitlerowcom po napaści na Polskę. Do tych struktur odkomenderowany
        został Jan Stanek w październiku 1939 r. W trakcie akcji scaleniowych tworzonych
        przez jego byłych towarzyszy broni część ich znalazła się w strukturach ZWZ-AK,
        a część w Polskiej Armii Ludowej. Zadaniem Stanka, będącego w stałej łączności z
        Komendą Główną AK i Delegaturą Rządu RP dla Śląska, było odtworzenie 17. Dywizji
        Piechoty, zwanej Legionem Śląskim AK. Stanek, po awansie do stopnia pułkownika,
        został jego dowódcą.

        W sylwestrową noc 1943 r. został aresztowany przez gestapo w Krakowie. Przeżył
        straszne tortury w słynnej katowni gestapo przy ul. Pomorskiej na terenie Domu
        Śląskiego. Wydawało się, że zostanie zamordowany.
        • Gość: Edward Brożek Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.citynet.pl 25.08.05, 09:13
          Coś nam "zjadło" zakończenie tekstu o płk Janie Stanku. Dzwoniło do mnie kilka
          osób z pretencjami. Przepraszam, ale nie wiem co się stało. Oto zakończenie:
          W sylwestrową noc 1943 r. został aresztowany przez gestapo w Krakowie. Przeżył
          straszne tortury w słynnej katowni gestapo przy ul. Pomorskiej na terenie Domu
          Śląskiego. Wydawało się, że zostanie zamordowany. Uratował go list gończy za nim
          rozpisany natychmiast po wkroczeniu Niemców na Śląsk. Został przewieziony do
          Katowic i tam skazany... za burzenie pruskich pomników po I wojnie światowej na
          karę śmierci. Trafił do obozów koncentracyjnych: Mysłowice I, Gross-Rosen, gdzie
          pracował w kamieniołomach, oraz Oranienburg-Sachsenhausen. Wyzwolony został
          przez wojska amerykańskie w maju 1945 r. w trakcie marszu śmierci na barki,
          które miały zatopić więźniów na pełnym morzu.

          Po powrocie na Śląsk w listopadzie 1945 r. zamieszkał wraz z rodziną w
          Katowicach, w swoim przedwojennym wielopokojowym mieszkaniu. Do mieszkania
          dokwaterowano dwóch oficerów NKWD o nazwiskach Sagankow i Makarow. Podczas
          jednej z libacji z zatrzymanymi Niemkami pijany Sagankow groził im, że rozprawi
          się z nimi podobnie jak z polskimi oficerami w Katyniu. Później został
          zatrzymany przez swoich i zlikwidowany. Niemniej złowieszcze słowa o Katyniu
          padły. Sądzę, że w kontekście rozpoczętego przez IPN śledztwa w sprawie Katynia
          należałoby poprosić o szczegółową relację zamieszkałą w Krakowie córkę Jana
          Stanka - Teresę.

          Jan Stanek włączył się w działalność Polskiego Stronnictwa Ludowego Stanisława
          Mikołajczyka. W czasie zlotu weteranów powstań śląskich 2 maja 1946 r. został
          aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Podczas jego nieobecności żona i i córka
          zostały usunięte z zajmowanego mieszkania do nieprzyjemnej nory bez okien. Jakby
          tego było mało, również z tej nory zostali eksmitowani na ulicę. Z końcem
          października 1947 r. katowiccy urzędnicy miejscy i pracownicy Huty Baildon
          wystawili na dwór łóżko z ciężko chorą żoną Marianną, w efekcie czego zmarła.
          Jan Stanek wraz z córką przeniósł się do Siemianowic, gdzie próbował działać w
          kręgu byłych powstańców śląskich. Jednak buntował się przeciwko decyzjom
          ówczesnych władz partyjnych o ich prześladowaniu, odsuwania od stanowisk,
          szykanowania, do których należało między innymi usuwanie z mieszkań. Upokarzano
          ich niskimi emeryturami, często trafiali do więzień pod zmyślonymi zarzutami.

          Bezsilny Jan Stanek nie mógł się z tym pogodzić. W trakcie opracowywania
          wojskowej historii śląskich powstań zmarł 14 czerwca 1961 r. w wieku 66 lat.
          Jego pogrzeb był manifestacją sił patriotycznych całego Śląska. Przyjechały
          delegacje powstańców śląskich ze sztandarami powstańczymi i kombatanckimi.
          Ominęły go późniejsze honory, jakimi zaczęli cieszyć się na Śląsku powstańcy. Po
          śmierci stał się bohaterem kilku filmów i książek, ale to w najmniejszym stopniu
          nie wynagradza naszych moralnych zobowiązań wobec niego. Sądzę, że jedynym
          rozwiązaniem jest doprowadzenie do zwrotu Domu Śląskiego przy ul. Pomorskiej w
          Krakowie prawowitemu właścicielowi, czyli Towarzystwu Obrony Zachodnich Kresów
          Polskich. Sekretarzem Generalnym tego towarzystwa jest córka Jana Stanka -
          Teresa, która mówi:

          - Ojciec byłby zadowolony. Dom, do którego budowy się przyczynił, w którym był
          torturowany przez gestapo, powinien wrócić do prawowitych właścicieli i służyć
          celom, dla których był wybudowany. A gdyby tak jeszcze nazwać go imieniem ojca?

          Chciałbym jeszcze przypomnieć, że Zarząd Główny Kombatantów Polskich wystąpił z
          wnioskiem do Prezydenta RP o pośmiertne mianowanie płk. Jana Stanka do stopnia
          generała brygady. Wniosek, napisany jeszcze w 1998 r., nie został do dziś
          rozpatrzony. Kolejny wstyd i - tym razem pośmiertne - upokorzenie tego
          wspaniałego człowieka. Apeluję do ministra obrony narodowej i do Prezydenta RP:

          Pośpieszcie się, Panowie! Na Boga, pośpieszcie się!
          • Gość: do roboty, do ... Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:42
            Uodkej to Goornoszloonzouki robjoouy co dlo cudzego "hoonora"?

            Niyh sie Ryjska hyci uczciwy Roboty, a niy judzi i wysuguje Poloukoom!

            Przeca uodegrzywac' tesnoty za powstaniooma "szloonzkymi" niy ma przed kogo?


            • hierowski Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 25.08.05, 15:16
              Czy "wojna domowa" i "zryw narodowy" to pojęcia się wykluczające? Dlaczego
              redaktorzy chcą żeby kategorycznie wybrać jedno z tych określeń?

              • Gość: Oberschlesier !! Atak polski na suwerenny Slask-tak powinno byc ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.05, 20:32
                3razy polska prubowala 3 razy sie nieudalo dopiero przy pomocy braciszkow z
                moskwy nam kraj odebrano-Oberschlesien.!!
                • bartoszcze Re: Atak polski na suwerenny Slask-tak powinno by 25.08.05, 20:43
                  Suwerenny Śląsk? To chyba gdzieś w XIII wieku..
                  • Gość: to boouy nyndzniki Re: Atak polski na suwerenny Slask-tak powinno by IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:56
                    Niy przepoominejcie, co taky boouy plana partyje Zyntroom!

                    Suwerynny wzglyndym Prus - Land.
                  • Gość: Oberschlesier !! bartoszcze cos ty za gorolszcze durne chadziajszcz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.08.05, 20:24
          • palec1 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 28.08.05, 03:15
            > poznawali ojczyste dzieje
            ---> "Ojczyste2 sie zna, a jak sie nie zna, to nie ojczyste....

            > uczyli się patriotyzmu
            ---> Nonsens - jak mozna sie "uczyc" patryjotyzmu ??

            > panoszenie się niemieckiej policji
            ---> akurat byli u siebie, we wlasnym kraju

            > Przekonany jestem, że Jan Stanek łatwiej nawiązał kontakt ze Sztabem
            ---> albo nawiazal albo nie nawiazal
            ---> licza sie fakty, a nie "przekonanie"("poezja")

            > w Warszawie, który udzielał powstańcom pomocy
            ---> o, a jednak :)

            > Polska takiej pomocy bezpośrednio udzielać nie mogła, więc była on
            > przekazywana poprzez powstałe w 1918 r. Towarzystwo Obrony Zachodnich
            > Kresów Polskich.
            ---> lanie-po-scianie: gra slów
            ---> stworzono "V.kolumne" w celach dywersyjnych,sabotazowych
            ---> podpierano teroryzm na terenie innego kraju


            > Na czele kilkusetosobowego oddziału przybył on po południu do Sosnowca. Od
            > znajdującego się tu Dowództwa Głównego zażądał broni i zgody na orężne
            > przeciwstawienie się Niemcom.
            ---> Wlasnie: decydenci siedzieli w Zaglymbiu......

            > w przygotowanie następnego powstańczego zrywu
            ---> Brednie: albo przygotowanie albo "zryw" - chyba logiczne.


            > Dyktatorem powstania był Wojciech Korfanty.
            > Decyzję o jego wybuchu konsultował z Naczelnikiem Państwa Józefem Piłsudskim,
            ---> Jak mój 10latek wie, "wódz" sie nie zgodzil, kategoryczne "nie"
            ---> ale poeta Brozek twierdzi, ze "konsultowal".... hihi.


            > Krzyżem Virtuti Militari udekorował Jana Stanka... i zdecydowanie odmówił
            > powołania Wojciecha Korfantego na stanowisko premiera
            ---> Pierwsze nic nie kosztowalo, nieduzo znaczylo.
            ---> Drugie oznaczalo: zwalczyc niebezpieczna konkurencje, no nie.

            > Jan Stanek w 1925 r. wziął tradycyjny oficerski ślub z towarzyszką broni -
            > legionistką Marianną Duryńską.
            ---> Ojej, Brozek: legionistka towarzyszka broni ???!!

            > W1934 r. dosyć niespodziewanie, w stopniu kapitana, został przeniesiony do
            > rezerwy. Dla młodego, już doświadczonego i dynamicznego oficera była to
            > niezrozumiała decyzja. Dodatkowo był przecież zagorzałym zwolennikiem
            > marszałka Piłsudskiego.
            > Czyżby zadziałał tu niemiecki wywiad?
            ---> Paranoia ?
            ---> A moze poprostu byl.....powiedzmy: niewygodny ?

            > Do tych struktur odkomenderowany został Jan Stanek w październiku 1939 r. W
            > trakcie akcji scaleniowych tworzonych przez jego byłych towarzyszy broni
            > część ich znalazła się w strukturach ZWZ-AK,
            > a część w Polskiej Armii Ludowej.
            ---> Sorry, ale AL powstala przeciez pózniej (?!)

            > Po powrocie na Śląsk w listopadzie 1945 r. zamieszkał wraz z rodziną w
            > Katowicach, w swoim przedwojennym wielopokojowym mieszkaniu.
            ---> O, dorobil sie, ten nasz "powstaniec":
            ---> Biedny chlopak-robotnik >>> wielopokojowe mieszkanie w Katowicach, hohoho!
            ---> Bylo sie po wlasciwej stronie......

            > W czasie zlotu weteranów powstań śląskich 2 maja 1946 r. został
            > aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Podczas jego nieobecności żona i i
            > córka zostały usunięte z zajmowanego mieszkania do nieprzyjemnej nory bez
            > okien
            ---> No, niestety. Nie bylo sie po wlasciwej stronie........

            > naszych moralnych zobowiązań wobec niego.
            ---> ??????????????????

            > Sądzę, że jedynym rozwiązaniem jest doprowadzenie do zwrotu Domu Śląskiego
            > przy ul. Pomorskiej w Krakowie prawowitemu właścicielowi, czyli Towarzystwu
            > Obrony Zachodnich Kresów Polskich.
            ---> Co to za prywatna, pseudo-slonska ferajna ?
            ---> "Towarzystwo Obrony Zachodnich Kresów Polskich" - dobre!
            ---> I co oni tam niby robia ???

            ---> Takie "biuro" widzialem w Warszawie, na Nowym Swiecie:
            ---> "Towarzystwo Milosników Górnego Slaska" albojakostak
            ---> glówne zajecie: handlowali prywatnie antykami, sk.....!
            ---> bardzo byli zaskoczeni, ze ktos do nich zapukal
            ---> i sie pytal o zakres aktywnosci >>> b.podejrzane :)


            > Sekretarzem Generalnym tego towarzystwa jest córka Jana Stanka - Teresa....
            ---> Wogóle mam wrazenie, ze tu ktos pisze "na zamówienie".
            ---> Brozek, pozdrów znajoma ! Jak tam przy zlobie ? Fajny ten Kraków ?
            ---> "profesjonalne pierdzistolki para-mafijne"





          • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 17:10
            > w swoim przedwojennym wielopokojowym mieszkaniu
            Naprawde w swoim ? A kogo przedtem wyciepnol ? Jak je dostal ?
            Maly chlopak z osady pod Laurom ? A potem mafia grazynskiego.....
          • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 17:14
            Widzialem taka "placowke" w Warszawie (ok.1990)
            i mi sie do dzisiej zle robi na samo mysl.
            Melina pseudoslonskich cwaniakow, handlowali sztuka (obrazy).
            Malo pojecia o Slasku (strach w oczach przy pytaniach)
            i ogolny smrod polakosko-czwaniaczkowski,
            czerwone noski, starsi panowie, no ale "elokwentni" :))
        • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 17:06
          ogólny powojenny chaos wzmagał dalsze
          panoszenie się niemieckiej policji
          -----
          Ale narodowcowy szajs ! ech Poloki niyuleczalne chyba :(
          zaslepione i zaprogramowane na szlajfa bractwo
        • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 17:07
          Przebieg późniejszych wydarzeń zdecydowanie
          potwierdził, że to on często miał rację, stawiając społeczność
          międzynarodową przed faktami dokonanymi, aniżeli ostrożny Korfanty,
          liczący na pomyślny wynik plebiscytu.
          --------
          Tak - zdecydowanie potwierdzil, ze teroryzm sie oplaca.
          Bo wyniki plebiscytu racji nie daly.....
    • Gość: bjydne nyndzniki Powstania śląskie - burdy polskih napasztliwcoow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 23:24
      Pewnikym niy boouo!

      To boouy, uorganizowane bez Polsko Uorganizacyjo Wojskowo, burdy
      z wykorzystaniym nyndznikoow i bezrobotny bjydoty dlo uograbjanio porzoondnyh
      Uobywateloow i Pan'stwa pruskigo!
    • Gość: Pytek Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 12:25
      Zryw?
      Bo serwali sie z kristbauma?
    • Gość: Winne Polůki Polska rebelia na terenie Prus! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:45
      A jak powstania "szloonzky" mjauy by byc', kej przeca Szloonzůkoow niy ma!

      We polski Ustawje do terůzka!

      Dlo soonda, kjery mo Jyh zaregistrjyrůwac' we Kattowitz, tyrz niy!
    • Gość: Historyk Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do IP: *.a.pppool.de 28.08.05, 23:33
      P co tu sie klocicie. Trzeba bylo przeczytac dwie ksiazki Ewalda Pollok,
      Legendy, manipulacje, klöamstwa... i Slaskie tragedie, ram bardzo doklADNIE
      zgodnie z wymaganiami historycznymi napisano o tzw powstaniach slaskich. Autor
      wyjasnia ile Polakow bralo w powstaniu,ktp je wywolal, ile Polska placila; DALA
      POCIAGI PNCERNE ITD: jAK MOZNA ZATEM MOWIC O POWSTANIACH SLASKICH: rACZEJ
      POWINNO SIE MOWIC O POLSKIM POWSTANIU NA SLASKU
      • Gość: Eber Nie powstania tylko prowokacje Polskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:35
        jak w temacie
        • Gość: Eber Re: Nie powstania tylko prowokacje Polskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:39
          Dzis w okresie pomaranczowych rewolucji powinnismy i my Slazacy zrobic podobna
          tu i teraz

          Nie rzucim ziemi skad nasz rod tak nam dopomoz Bog...
          My Slazacy
      • wilhelm4 Re: Powstania śląskie: zryw narodowy czy wojna do 20.08.08, 23:11
        albo o tragicznej, bolesnej traumie slaskiej,
        o Gornoslaskiej Wojnie Domowej :(((((((((
    • adam81w Dziękuję powstańcom 20.08.08, 13:32
      Ofiara nie poszła na marne. Dzięki wam Śląsk już zawsze będzie polski.
      • arnold7 Re: Dziękuję powstańcom 20.08.08, 17:12
        adam81w napisał:

        > Ofiara nie poszła na marne. Dzięki wam Śląsk już zawsze będzie polski.

        Podobno wystawiliscie domene waszej smiesznej organizacji na sprzedaz, za ile
        poszla? A cieply piotrus kiedy wystawi na aukcji swoj tylek?
        • adam81w Re: Dziękuję powstańcom 25.08.08, 15:12
          Nie należę do tej organizacji. Jestem jej zagorzałym sympatykiem. Szkoda, że
          strona nie działa ale idea ma się bardzo dobrze. Jak to kiedyś ktoś napisał.
          Mniejsza aktywność organizacji propolskich na Śląsku wynika z obecnej sytuacji,
          z tego że żyjemy w swoim kraju, w swoim państwie i nie musimy o nie walczyć więc
          spokojnie sobie żyjemy bo trzeba zająć się pracą, rodziną (i takimi tam wiecie
          łatwo nie jest). Ludzi podobnych do was jest naprawdę mało w stosunku do
          polskiej większości (ilu jest widać świetnie po wyborach i wynikach ras - w obu
          wojewodztwach ok 60 tys glosow i kolejna ach porazka w dostaniu sie do sejmiku,
          no i po wynikach mniejszosci niemieckiej - oj ciagly spadek od roku 91 z 74 tys
          do 32 tys obecnie -> kazde takie wybory to male referendum czy ludzie was
          popieraja czy nie i czy chca tego co wy czy nie. z wynikow widac ze nie chca,
          dajcie se spokoj). Ponadto gdyby było trzeba zobaczylibyście na co nas stać a na
          razie spokojnie utwardzamy polską obecność na Śląsku. Powinniście to już uznać
          skoro uznajecie, że obecnie część Sląska leży w Niemczech (nie leży, w Niemczech
          leży część Łużyc,) ta część została przyłączona do Śląska w jeśli dobrze
          pamiętam 1816 leżała więc w prowincji śląsk ok 100 lat i to wam wystarcza do
          mówienia, że to jest Śląsk i że obecnie część Śląska leży w Niemczech. Śląsk
          powrócił do macierzy ostatecznie 63 lata temu a pierwsza część już 86 lat temu.
          (Poza tym na tym terenie zawsze pewna liczba Polaków mieszkała). A więc czy tego
          chcecie czy nie musicie uznać że to już jest Polska. Te wasze Śmieszne Śrny nie
          mają szans, rozmyjecie się jak każda mniejszośc w morzu Polaków. Pozdrawiam.
          • amoremio Re: Dziękuję powstańcom 25.08.08, 17:46
            zagorzałym sympatykiem = fanatykiem (sic)
          • amoremio Re: Dziękuję powstańcom 25.08.08, 17:48
            > Ponadto gdyby było trzeba zobaczylibyście na co nas stać
            Slazakom tego nie trzeba tlumaczyc. My swietnie wiemy. :(

            > na razie spokojnie utwardzamy polską obecność na Śląsku
            No wlasnie - bo wasze zakotwiczenie tukej takie slabe.


            Moze nom wytuplikujesz, czamu w twojej "macierzy"
            jest krotko przed granicom Polska-Slonsk
            miejscowosc o dzwiecznej polskiej nazwie KONIECPOL ?

            Czy to wymysl jakichs okupantow, zaborcow, alkaidy itp. ? :)))
      • wilhelm4 Re: Dziękuję powstańcom 20.08.08, 17:15
        Nie ma co odpowiedac, to spam, robiom to na wszyskich forach.
        Tako ich agonia, bo nawet ich webzajta majom juz inni.:)
        Spyrka i kilka ogryzkow ledwo dyszom. Niech dyszom i sie wstydzom.:)
        • Gość: Collonna Re: Dziękuję powstańcom IP: *.pool.einsundeins.de 26.08.08, 20:58
          Nie mam wprawdzie za co-ale w mojej rodzinie zle sie o nich nie mowilo.
          Wg. mojej omy to naszych chlopcow Poloki do "kosynierow werbowali i oni
          juz nie przyszli".W domie drugiej omy ukrywali sie zarowno Poloki
          jak i Selbstschutz-bo stal akurat pod lasem na koncu wsi.
          Jedno trzeba powiedziec-1921 to byla polska agresja na zdemiliteryzowane Niemcy
          za cichym poparciem i przyzwoleniem Francji.
          Poniewaz Prusy zostaly prawnie pogrzebane w Pocztamie wiec sprawa
          przynaleznosci panstwowej GS jest bezdyskusyjna. Autonomia jest raczej
          nierealna, zbyt wielka jest biernosc Slazakow i stopien wymieszania.Zreszta
          prawdziwie demokratyczna Polska w Europie to
          nie jest wcale takie zle panstwo , wystarczy sie tylko postawic
          Warsiawce.
          Polska ma najnizszy przyrost nat w Europie i najwieksza ucieczke mlodych ludzi-a
          USA jeszcze nie otworzyly granic.
          Niech nikt nie mysli , ze historia stoi w miejscu.
          To panstwo ma problemy nie z OS, tylko z soba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka