Dodaj do ulubionych

PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu

IP: 195.94.208.* 06.12.07, 12:32
to fakt , PKP ma w nosie ludzi dojezdzających jak i wracajacych z
pracy, nawet w godzinach szczytu pociagi maja dziury w rozkładzie po
ok 40-50 min! dodatkowo spoznienia pociagów jadacych z Czestochowy i
Zawiercia do Gliwic sa normą, a w rozkladzie nie ma juz praktycznie
pociagow do Gliwic podstawianych w Katwicach - te byly w miare
punktualne (z 2 lata temu jeszce takie byly). Dodam ze na godzine 8
rano do Katowic dojezdza jeden krotki pociag!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: assassinator Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.cable.ubr07.edin.blueyonder.co.uk 06.12.07, 12:46
      A drugą sprawa, jak zauważył autor artykułu, jest rażący wręcz anty-
      profesjonalizm (bo nawet nie nazwałbym tego brakiem profesjonalizmu)
      dużej części personelu PKP. Ja nie wiem czy tych ludzi ktoś
      kiedykolwiek szkolił z obsługi klienta, itp. ale maniera z jaką
      klient jest obsługiwany zdaje się pamiętać jeszcze czasy PRL... Więc
      do PR, jak zauważa autor, dochodzi jeszcze HR;-)
      Jedno jest w tym pocieszające, gorzej już być nie może, a skoro nie
      może być gorzej to może być tylko lepiej;-)

      Pozdrawiam
    • Gość: Też student PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 12:52
      Szanowny autorze, wstyd jest mi, że tak hańbisz studencką brać ! Masz kartę to
      ciężko wypłacić z bankomatu i kupić bilet ? Sam sobie przeczysz w tych
      wypocianach. Pociągi opóźnione bo remontują tory - to też źle ? Oczywiście nic o
      tym nie napisano bo po co. Eh artykuł subiektywny i głupi. Pociągi osobowe i
      pospieszne obsługuje ten sam przewoźnik - czyli PKP PR. Inna spółka to InterCity
      - obsługuje pociągi IC, EC i Ex. Zatem jakim chciałeś jechać w końcu ? Bo w IC
      teraz mają terminale do kart nawet... Szukasz dziury w całym, a w końcu jedziesz
      autobusem, człowieku współczuję Ci braku rozumu...
      • Gość: yourij Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 13:25
        to tobie kretynie brak rozumu... jak sie chcesz godzic na
        traktowanie z buta to Twoja sprawa... a koles poruszyl temat z
        dobrej strony - brak konkurencji powoduje olewactwo tych co siedzią
        na wyższych stołkach w PeKaPe a ci na niższych schowani w kanciapie
        dalej pracują wg. zasady "czy sie stoi czy sie leży..."
        zawsze masz przy sobie 50 zloty w kapsie ? nigdy nie miales sytuacji
        ze nie miales gotowki ?? koles mial przy sobie bilet, umowil sie
        przewoznikiem, przewoznik go zrobil w ch** a Ty jeszcze kolesia od
        głupków wyzywasz... pajac !
        • Gość: Damian Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:13
          po pierwsze nie nazywaj nikogo kretynem bo to świadczy o tobie a po drugie jak
          nie masz pojęcia o pracy o całej kolei to sie nie odzywaj. Jestem młodym
          człowiekiem i pracuję na kolei, zajmujemy sie projektami i zapewniam Cię że do
          pięt tu nie dorastasz niektórym wiedzą, poświęceniu i chęci do pracy. Plujesz na
          ludzi na kolei a wiedza gorzej niż zerowa. Na podstawie incydentów walicie ludzi
          równo po łbach. Brak kultury da się wyczuć. nie chce mi sie już pisać, szkoda słów.
          • Gość: bartek Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.elektron.ds.polsl.pl 06.12.07, 19:20
            Damian , Problem w tym że to nie są incydenty. Nie raz przesiadam się w
            Katowicach. Podróż pod wieczór to istna kombinacja której celem jest
            nieutknięcie na dworcu. Kiedyś miałem tak że zawiadowca zapowiedział że mój
            pociąg odjedzie za 30 min. Więc przesiadłem się do innego. Zgadnij co sie
            okazało , odjechał ten z którego się przesiadłem a sam siedziałem potem jak
            palant 30min.
            Pójdź kiedyś do okienka i zapytaj się o opóźnienie jakiegoś pociągu. Pani Ci
            powie ze ona nie wie. Z tego co wiem to kolej ma jakąś sieć teleinformatyczną.
            Po co ona skoro tak podstawowej informacji nie dostarcza ?
          • Gość: yourij Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 19:40
            > a wiedza gorzej niz zerowa
            wiem jedno - kobieta w informacji ma udzielac informacji

            >nie dorastam do piet wiedzą, poświęceniem i chęcią do pracy
            po czym wnosisz ? gdzies pisałem o jakichkolwiek
            rozwiązaniach "usprawniających" ? chęc do pracy może i masz ale nie
            o Tobie pisałem tylko o tych reliktach co siedzą i kawę piją...
            zamiast pracowac

            za kretyna przepraszam, ale mi się cisnienie podniosło jak
            przeczytałem co ten pacjent napisał o "studenkiej braci"
            • Gość: yourij Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 19:45
              byłbym zapomniał.. ciekawy incydent.
              moja Mama jechała osobowym do Gliwic, do pracy.
              Ja tą samą trasą jakąś godzinę póżniej.. też "koleją"
              i w Gliwicach byłem... godzinę przed nią !
              to było rok czy dwa lata temu... zatrzymali pociąg (zepsuł się
              podobno) tuż przed jedną z Rud Śląskich i trzymali ludzi ponad
              godzine w pociągu ! Innym torem przez ten czas zdążyły przejechac
              dwa kolejne osobowe... obsluga w pociągu nie zrobiła NIC żeby tych
              ludzi wypuścic czy poinformowac o problemie... z okien mogli ludzie
              sobie jedynie oglądac pobliską stacje !
              • Gość: wowo Kolejarze zadbali o pasażetów właściwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 21:07
                Gdy pod Brzegiem zepsuł się pociąg i obsługa pozwoliła pasażerom iść do stacji,
                którą było widać, dziennikarze nie zostawili suchej nitki na kolejarzach.
                1. ludzie musieli skakać na tory
                2. szli, a pociągi jechały po sąsiednich torach
                itd. itp,
                Oczywiście wszelkie przepisy złamali. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
                Twoja mama była pod czujną opieką drużyny konduktorskiej, w bezpiecznym miejscu,
                a że usuwanie awarii trochę trwało, to już inna sprawa. Nie oczekujmy, że
                konduktor każdą mamę na plecach przeniesie na peron. Zresztą on też nie może
                pałętać się po torach.
            • Gość: poprzednik Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 20:05
              jest OK, wszystko gra, tylko nie unośmy sie, jedziemy na tym samym wózku :)
              Pozdrawiam.
          • Gość: miki Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl 07.12.07, 09:31
            Niestety, opisane problemy to nie incydenty. Mam wielu przyjaciół
            pracujących w PKP i bardzo cenię ich - fachowców o wielkiej wiedzy.
            Niestety, nie oni budują wizerunek firmy, ale matołki wszelkiego
            rodzaju stykające się z klientem - w szczególności nieuprzejme
            kasjerki i konduktorzy. Inne zaś matołki układają nieudolnie
            rozkłady jazdy i obiegi pociągów, jeszcze inne - prowadzą nawet od
            czasu do czasu politykę firmy - wiadomo, że obsada państwowej firmy
            jest sterowana politycznie i raz trafiają się fachowcy, drugi raz
            głąby. I gazety zawsze będą pisać o matołach, a nie o tych
            normalnych, których bądź co bądź jest więcej - ale nie rzucają się
            tak w oczy.
      • studentka_arch Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu 06.12.07, 14:30
        Gość portalu: Też student napisał(a):

        > Szanowny autorze, wstyd jest mi, że tak hańbisz studencką brać ! Masz kartę to
        > ciężko wypłacić z bankomatu i kupić bilet ? Sam sobie przeczysz w tych
        > wypocianach. Pociągi opóźnione bo remontują tory - to też źle ? Oczywiście nic
        > o
        > tym nie napisano bo po co. Eh artykuł subiektywny i głupi. Pociągi osobowe i
        > pospieszne obsługuje ten sam przewoźnik - czyli PKP PR. Inna spółka to InterCit
        > y
        > - obsługuje pociągi IC, EC i Ex. Zatem jakim chciałeś jechać w końcu ? Bo w IC
        > teraz mają terminale do kart nawet... Szukasz dziury w całym, a w końcu jedzies
        > z
        > autobusem, człowieku współczuję Ci braku rozumu...

        Problem w tym, że na peronie bankomatów nie ma, a konduktor nie przetrzyma
        pociągu zanim Ty skoczysz do bankomatu, żeby mieć na bilet na pośpiecha.
        Fajnie że remontują tory, ale oni o opóźnieniach wiedzą wcześniej niż pociąg
        wjedzie na peron, no ale po co mówić, że ktoś może iść się gdzieś zagrzać, kupić
        kawę/gazetę/cokolwiek niech ludzie stoją jak głupi przez pół godziny
        A poza tym mimo iż ten sam przewoźnik, to mając bilet miesięczny osobowy -
        jednorazowej dopłaty na pociąg pośpieszny kupić nie można, trzeba cały bilet
        (zamiast niecałych 4zł, płacisz 10zł mimo że się już za miesięczny wcześnie
        zapłaciło) chociaż jak pisałam kiedyś maila do PKP, to pan mi odpisał, że można,
        ale w każdej kasie, gdzie się o to pytałam, różnych pań, bo pytam się za każdym
        razem jak mogę jechać pośpiesznym, to panie kasjerki mówią, że nie!
        Szanowny też studencie, albo nie jeździsz pociągami codziennie, albo PKP Ci
        zapłaciło za ten komentarz :]
        • Gość: Bażant Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 18:48
          Ja zdążyłem się juz przyzwyczaić do opóźnionych pociągów,dojeżdżam z
          Dąbrowy Górniczej.Z powodu ostatnich prac remontowych na odcinku
          Sosnowiec - K-ce Zawodzie część pociągów była opóźniona (znacznie)
          lub zupełnie odwołana...Miażdzył mnie widok krótkiego EZT 8:10 z
          Katowic do Gliwic - to chyba przesada?
          Nie wspomne już o pociągach EX,IC, które notorycznie się
          spóźniają,tym samym opóźniają mój powrót do domu - to tez nikogo nie
          obchodzi,bo po co - przecież to pociąg dalekobieżny.Wydaje mi się,że
          kolega tylko liznął ten problem...nic się z tym nie zrobi!pozdrawiam
          studentów,którzy czują klimat :)
      • Gość: Damian Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:09
        popieram Cię. Szukają byle opluć, a co sie robi, po co, jakie będą korzyści to
        już nie powiedzą. Ręce opadają. Niewiedza jest porażająca.
        • Gość: tom Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:17
          gosciu...niewiedza niewiedza...ale moze poszukaj jej u siebie? moze gydbys codziennie zamiast podroz itak dlugo trwajaca przedluzal o kolejny (w sumie podwojony interwal) to by Cie szlag trafil wczesniej lub pozniej. Ja wiem jedno, od stycznia zegnam sie z PKP i nie mam zamiaru lozyc na studnie ktora jelsi idzie o jakosc wszystkiego od obslugi po infrastrukture to zenada z jaka trudno sie spotkac w jakmikolwiek innym zakresie gospodarki. Zyczac jak najszybszego upadku tym dupkom z PKP zachecam wszytskich do wiekszych poswiecen i dojazdu kombinowanego chocby z nieznajomym na spole w jakim kolwiek pojezdzie. Im szybciej padna tym lepiej. Pozdrawiam
          • Gość: ktoś Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.domainunused.net 06.12.07, 19:47
            To chyba bedziesz dojazdzal autem, bo jesli przerzucisz sie na kzkgop to
            wpadniesz z deszczu pod rynne:)
      • Gość: pasażer PKP Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.07, 07:45
        Ty sam jesteś kretynem. PKP nawet nie raczyła poinformować o
        opóźnienu a pracownicy PKP traktują ludzi z góry z wielką łaską.
    • usarmy PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu 06.12.07, 13:05
      SPRYWATYZOWAC PKP!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Kamil Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 19:17
        a co Ci da prywatyzacją? Co? To sprawa kultury narodu a nie pociągu czy
        autobusu. Większość Polaków to chamstwo i swołocz, kulturę ma tylko wtedy jak po
        ryju dostanie. Dlatego prywatne obiekty są czyste a publiczne brudne. W
        prywatnym się nie śmieci bo dostanie sie od ochrony w zęby i wyleci się na zbity
        pysk a na dworcu owszem, można, bo ochrona zerowa, to samo z komunikacja
        prywatną i publiczną. Polacy mają kulturę tylko wtedy jak pięść nad nosem im
        wisi. Do większości naszego społeczeństwa trzeba z batem, inaczej nie trafia.
        Kup części swołoczy nowe pociągi to po miesiącu będą wyglądały jak chlewy.
    • Gość: pasażer pkp PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 06.12.07, 13:26
      mam ten sam problem z PKP.... pozdrawiam wszystkich spóźnionych do pracy ,
      szkoły.....
    • Gość: warez Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 13:39
      Mam nadzieję, że Unia wymusi liberalizację rynku kolejowego. I nie obchodzi mnie czy będę podróżował koleją niemiecką, francuską czy katalońską, chcę podróżować jak człowiek w czasie takim jak na zachodzie. A tą całą hołotę z PKP sprywatyzować jak najszybciej. Jak nad głową będzie stał szef z batem i groźbą wywalenia z roboty, to może zmieni się podejście do KLIENTA.
      • Gość: lisek chytrusek Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.2-0.pl 06.12.07, 14:12
        Nie bój nic, wymusi. Właściwie już wymusiła. Liberalizacja rynku pasażerskich przewozów kolejowych ma nastąpić (zgodnie z unijnymi wymaganiami) 1 stycznia 2010.
      • Gość: wowo Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 21:21
        Nie ważne jaką koleją będziesz podróżował, jeśli pracodawca nie podniesie
        zarobków, to nic się nie zmieni. Chyba nie łudzisz się, że bilety będzie ci
        sprzedawał uprzejmy Niemiec czy Francuz za pensję 1000zł. Taką posadką nie są
        już zainteresowani nawet Polacy. Pracują do pierwszej wypłaty, a niektórzy po
        tygodniu porzucają pracę. Znajomy mówi, że cieszy się jak pracownik zadzwoni i
        powie, że jutro nie przyjdzie, bo często nie przychodzi bez uprzedzenia.
    • Gość: dudus PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 14:32
      ja powiem może swoją anegdotę, z wyższej półki;
      postanowiłem dojechać z wawy do katowic pociągiem klasy IC;
      w związku z remontem torów, pociągi te mają planowe opóźnienie ok.
      1,5godziny, ale mój pociąg zaliczył dodatkową godzinę opóźnienia;
      napisałem reklamację i zgdnijcie jaką dostałem odpowiedz?????
      po pierwsze to nie ich wina, że są remonty, to wina PLK;
      po drugie, mam się cieszyć, że są remonty;
      a po trzecie, mam im udowodnić, że poniosłem stratę finansową,
      siedząc o godzinę dłużej w pociągu;
      ogólnie PKP ma wszystkich głęboko w d...e, bo jest monopolistą, tak
      samo jak poczta polska;
      rozwiązania są dwa: prywatyzacja albo wpuszczenie zagranicznych
      spółek na polskie tory, czyli konkurencja;
      • Gość: miki Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl 07.12.07, 09:42
        Poczytaj sobie najpierw, jak Margaret Thatcher sprywatyzowała kolej
        w Wielkiej Brytanii i co z tego wyszło. Zobacz jak wygladają (albo
        raczej nie wyglądają) prywatne koleje w USA. Wreszcie sprawdź, ile
        kapitał prywatny zbudował autostrad :-))))))))))))
        Naiwna wiara w prywatny kapitał po prostu rozbraja. Człowieku, ten
        kraj przez ostatnie 20 lat wydawał na infrastrukturę kolejową mniej
        niż 6-krotnie mniejsze Czechy, więc czego oczekujesz? Że jakiś Bill
        Gates będzie wymieniał rozjazdy za własną kapuchę?
    • Gość: kiki PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: 195.94.208.* 06.12.07, 15:22
      jeszce jedna sparawa swiadcząca o braku profesjonalizmu w PKP i
      pojścia z duchem czasu: tylko na wybranych stacjach i w wybranych
      okienkachj mozna zaplacic karta!!! w glwicach np w ogole nie mozna
      zrobic platnosci karta! a w katowicach mozna, ale oczywiscie idzie
      na podpis - starodawna metoda.
      • Gość: pasażer Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.2-0.pl 06.12.07, 16:47
        Można w Gliwicach płacić kartą - w kasie IC (tej pomarańczowej, na lewo od pozostałych kas).
        • Gość: kiki Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.gwardii.osi.pl 06.12.07, 19:17
          ale czy tylko bilety IC ...czy np kwartalny normalny tez?
          • Gość: pasażer Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.2-0.pl 06.12.07, 19:44
            Kasy IC wydają wszystkie rodzaje biletów. I okresowe, i jednorazowe, i na pociągi PKP PR i na pociągi PKP IC.
          • Gość: kaka Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.chello.pl 06.12.07, 19:47
            kazdy bilet kolejowy tam kupisz
        • Gość: yourij Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 19:47
          a ta kasa to raczej 24 na dobe nie jest czynna.. bo o ile pamiętam,
          to wieczorami jest problem
    • Gość: 777 Pytanie IP: *.piast.ds.polsl.pl 06.12.07, 16:29
      Jak dlugo jedzie wspomniany autobus i ile kosztuje bilet do Gliwic???
      • Gość: yourij Re: Pytanie IP: *.fdnet.com 06.12.07, 16:40
        pociąg osobowy : 35 minut
        pospieszne i IC : 30 minut
        autobus "mega-pospieszny" linii 870 (ostatni 18.34 pn-pt) : 48 minut
        autobus "pospieszny" linii 840 : 57 minut
        autobus "wycieczkowy" linii 6 : 1h 15 minut
        ---
        www.kzkgop.com.pl/rozklady/ (Gliwice Plac Piastów <-> Katowice
        Stawowa)
      • Gość: bartek Re: Pytanie IP: *.elektron.ds.polsl.pl 06.12.07, 19:14
        Dla mnie pkp i kzkgop to tacy sami monopoliści. To że kzkgop jeździ w miarę
        punktualnie nie zamaże chamstwa jego konduktorów i kierowców. W wielu autobusach
        kzkgop panuje syf rodem z pkp. Płacisz bo wyboru nie masz :/ Osobiście wolałbym
        już zapłacić za przejazd minibusem. Nie miałbym przynajmniej poczucia że moje
        pieniądze opłacą czyjąś prawdziwą i sumienną pracę.
    • Gość: emlok1 PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 16:38
      Od ładnych paru lat jestem skazany jako pasażer na komunikację PKP na odcinku
      Wodzisław Śląski-Katowice i z powrotem. Nie zdarzyło się jeszcze nigdy, aby
      pociągi na tej trasie były punktualne. Rozkład jazdy PKP to czysta fikcja. To
      jest nieprawdopodobne, aby trasę o długości 58 km pokonywać w 2 godziny i
      więcej. Łącznie jestem w plecy prawie 5 godzin dziennie. Oczywiście prezesów PKP
      to nic nie obchodzi. To jest nie tylko skandal, ale i niezła afera.
    • Gość: yourij PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 16:43
      tak sie zastanawiam, może by tak urządzic strajk pasazerow PKP :)
      • Gość: magda Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.mikemi.net 06.12.07, 17:30
        Świetny pomysł. Tylko co zrobić, jeśli się nie ma alternatywy? Ja
        się totalnie zdenerwowałam we wtorek. Otóż jestem studentką dwóch
        kierunków. Z tym że jeden studiuję w Katowicach, a jeden w
        Rybniku.Cudem udało mi się ułożyć plan. Runął niestety, kiedy
        zaczęły się objazy przez Tychy - czyli pociąg jadący zwykle około
        godziny zaczął jeździć dwie. Ale jakoś przebolałam - w końcu
        chodziło o remont torów, który powinien poprwić standard podróży.
        Remonty się skończyły, we wtorek wsiadam sobie spokojnie w pocąg o
        11:23 z Rybnika pewna,że tym razem się nie spóźnię. A tu co?
        Wyremontowane szyny gdzieś pękły i pociąg postoi pewnie z godzinę
        albo dłużej!!!! Na szczęście mam alterneatywę, oststnią deskę
        ratunku przed spóźnieniem większym niż kwadrans, czyli autobus. W
        efekcie straciłam przeszło 5 zł i mocno się zdenerwowałam. Ale co
        tam. PKP nic to nie obchodzi. I nic się nie zmieni,dopóki będzie
        miało monopol...:(
        • Gość: wowo Magda, pomyśl trochę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.07, 21:34
          Jeśli pękła szyna w wyremontowanym torze, to wina hutników, a nie kolejarzy.
          Słyszałaś o wadach ukrytych?
          I zupełnie pomijam tu fakt, że takie remonty wykonują firmy, które wygrały
          przetarg, a PKP, w tym przypadku Polskie Linie Kolejowe, są inwestorem, a nie
          wykonawcą tych robót. Chyba dobrze, że kolejarz wykrył usterkę, a nie pociąg,
          którym jechałaś? Straciłaś 5 zł i trochę nerwów, ale jesteś zdrowa i inni
          pasażerowie też.
      • Gość: kiki Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.gwardii.osi.pl 06.12.07, 19:22
        sluchajcie, o tym samym pomyslalam przed chwila! musimy sie
        zjednoczyc - my pasazerowie!
        • Gość: yourij Re: PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.fdnet.com 06.12.07, 19:50
          IMO to by na polibudzie to rozpropagowac... jakby nie liczyc, to
          znaczna czesc dochodow z miesiecznych placą właśnie studenci :)
          a że to gorące łby to i łatwiej będzie :))
          jak już komuś broda i dziecko rosnie, to sie nie chce manifestowac :)
    • Gość: LondOner PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.ipt.aol.com 06.12.07, 19:26
      Kilka lat temu dojezdzalem z Sosnowca do Gliwic na uczelnie i juz wtedy to byl
      totalny syf. Od tego czasu nie mialem tej watpliwej przyjemnosci korzystac z
      pkp, ale nawet sobie nie moge wyobrazic ze moze byc jeszcze gorzej :o
    • Gość: autochton wywalić ten polski s.f - na lewo od Wisły Niemcy IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.07, 19:32
      na prawo Rosja a stolyce zabetonowac 5 metrowa skorupa.
      Wraz z wszystkimi (p)Oslami
    • Gość: adi PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 22:19
      Zgadzam sięm tak to jest z tymi kujami
    • Gość: A dramatyczne..ale tragedia... IP: 195.94.207.* 07.12.07, 08:53
      zajmij się czyms,bo szukasz bzdurnych problemów
    • Gość: do_katowic_z_pkp PKP nie obchodzi pasażer jadący do domu IP: *.archidiecezja.katowice.pl 07.12.07, 09:19
      Szanowni pracownicy pkp, którzy tu płaczecie, że wam źli internauci
      robią zły piar - może sami zaczniecie korzystać bardziej z własnych
      usług? Bo jak się na własnej skorze poczuje ich fantastyczną jakość,
      to niestety, ale nawet anioła może trafić szlag.
      Dojeżdzam jakieś 9 lat do Katowic, najpierw uczelnia, teraz praca i
      w zasadzie ani kzkgop ani pkp nie są poważnym przewoźnikiem na miarę
      aglomeracji śląskiej. W przypadku pkp jest dokładnie tak, jak
      piszecie powyżej: notoryczne opóźnienia, niezależne zupełnie od prac
      torowych, brak informacji, brak manier obsługi, brudne pociągi plus
      puszczanie krotkich składów w godzinach szczytu - oto usługi na
      miarę XXI wieku.
      Jechałam niedawno do Pragi pociągiem EC z Katowic, nie dość, że
      kursuje "w zmienionym rozkładzie jazdy" czyli formalnie 20 minut
      później, to spóźnił się dodatkowo jeszcze godzinę i 10 minut. Pociąg
      ten kosztuje niestety niemało. Reklamacji mi nie uznano, bo zdaje
      się moim czasem i pieniędzmi (spóźnienie zaskutkowało dodatkowymi
      kosztami, niezbyt kolosalnymi co prawda, ale jednak - a z nieba mi
      nie spada)pkp postanowiło zadysponować dowolnie.
      Apropos pociągów miedzynarodowych to jest jeszcze jedna sprawa:
      pracownicy tychże często nie sa kumaci w jakimkolwiek cywilizowanym
      języku oprócz ojczystego. To samo dotyczy niestety pracowników
      dworców, co sprawia, ze np. zwykłe kupienie biletu przez
      cudzoziemca jest drogą przez mękę. Podróżowałam pociągami
      praktycznie w całej Europie i taka sytuacja to swoiste kuriozum, a
      jakby nie było, nie gadam wszystkimi europejskimi narzeczami:)
      I na koniec: wracając w tym roku z wakacji w Holandii, zmuszona
      byłam przesiąść się w Warszawie na pociąg i miałam pewne problemy z
      dostaniem biletu (bo na upragniony pociąg podobno się skończyły
      zupełnie). Był wieczór, uroczy doprawdy moment na Dworcu Centralnym
      (kto był, ten wie) i na moją prośbę o sprawdzenie dalszego rozkładu
      jazdy pkp(także z przesiadkami), ewentualnie gdzie bym mogla uzyskać
      informację na temat hoteli (informacja turystyczna na centralnym
      jest czynna do 20.00, po tej godzinie zapewnie turystów w Warszawie
      już nie ma...), pani w okienku odparła mi tak: "A co pani myśli,
      czy ja jestem od tego, żeby pani pomagać?"

      Fajna, myślę, puenta, z gorącą dedykacją dla orędownikow pkp:)

      I jeszcze gorąca prośba (głownie)do studentów, ale nie tylko -
      kochani! Podwojne miejsce w osobówce nie jest po to, by sobie usiąść
      a obok, na drugim siedzeniu, położyć kurteczkę, ksera,książki
      torebki i inne pilniczki czy komóreczki. Na kurtki są wieszaki, na
      torby i bagaż półki u góry, książki da się trzymać na kolanach
      (wiem, bo praktykuję). Do przemyślenia zwłaszcza w tych
      krótkich,zawalonymi ludźmi składach, którzy przecież płacą za
      bilety. I nie piszcie proszę, że można zwrocić uwagę - jasne, że
      można, choć rekacje bywają...różne, wydaje mi się jednak, że to, że
      podwojne siedzenie jest dla dwoch osób jest oczywistością. Ale moge
      się oczywiście mylić...
    • radoslawdobry Rozkłady jazdy PKP można wyrzucić do kosza 07.12.07, 09:30
      to makulatura lub spam.
    • Gość: wowo Na prywaciarzy też psioczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 20:59
      Prywatni przewoźnicy również mają swoje problemy.
      miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,4750086.html
      pierwsze koty za płoty? Zobaczymy.
      • Gość: wowo Re: Na prywaciarzy też psioczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.07, 22:24
        Najbardziej podobają mi się komentarze do artykułu:
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,4762700.html
        Prywatny przewoźnik ma zawiódł oczekiwania pasażerów, ale większość czytelników
        wiesza psy na PKP. Z przyzwyczajenia, oczywiście.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka