Gość: Lmbnwice
IP: *.mobiel.utwente.nl
05.09.03, 13:06
Drogi Joszka
Składam Ci wyrazy szacunku i solidarności w związku z twoim jasnym,
jednoznacznym stanowiskiem w sprawie tak zwanego Centrum Wypędzonych w
kształcie proponowanym przez panią Erikę Steinbach, przewodniczącą Związku
Wypędzonych.
Propozycja pani Steinbach wywołała zrozumiały niepokój w całej Europie, a
mnie wprawiła w osłupienie. Widzę w niej - i tak to widzi przytłaczająca
większość Polaków - zafałszowanie prawdy o sensie II wojny światowej
rozpętanej przez niemiecki nazizm. Przecież jest oczywiste, że wszystkie
ofiary II wojny światowej - żydowskie i polskie, niemieckie i serbskie,
rosyjskie i francuskie były ofiarami nazizmu, który wywołał tę straszną
wojnę. Kto mówi inaczej, ten obraża mogiły zagazowanych i rozstrzelanych,
zakatowanych, zaginionych, wygnanych. Byłoby pośmiertnym triumfem
propagandzistów Hitlera gdyby dzisiaj zwyciężyło kłamstwo, zbrojne w
arogancję i butę, a prawda została zakneblowana i podeptana. Byłoby to
niebezpieczne dla demokratycznej Europy.
Dlatego z ulgą przyjąłem twoje twarde stwierdzenie, iż projekt pani Steinbach
rodzi "uzasadnione podejrzenie, że jego celem jest napisanie historii na
nowo, to znaczy odrzucenie stosunku ofiar i sprawców".
Tego nie wolno czynić nam, Europejczykom z pokolenia, które zmagało się i
zmaga z totalitarnym dziedzictwem dwudziestego wieku. Twoje słowa przywracają
wiarę w sens antytotalitarnej, europejskiej wspólnoty. Widzę w nich
kontynuację refleksji wspaniałych twórców niemieckiego humanizmu: Karla
Jaspersa i Tomasza Manna, Dietricha Bonhoeffera, Hermana Rauschninga. Od tych
ludzi - wielkich Niemców - uczyliśmy się ducha oporu przeciw totalitarnemu
zniewoleniu i z ich pism czerpaliśmy odwagę by walczyć o demokratyczne
wartości.
Tym wartościom chcemy pozostać wierni.