Dodaj do ulubionych

Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami

IP: *.silesiamultimedia.com.pl 01.09.08, 22:24
"Jakim cudem 286 osób (...) trafiło w maju do byłego hotelu robotniczego bez
podwórka w jednej z najgorszych dzielnic Katowic?"
A co, mieli zamieszkać w luksusowej dzielnicy, w super willach i może im
jeszcze każdemu limuzyny pod domem postawić z BORowikami?
Obywatele Polski też w takich warunkach, w tej samej dzielnicy, mieszkają i
nikt się nimi nie przejmuje!
Komuś z dziennikarzy już się pod kopułą popieprzyło totalnie - niech sam
zaprosi do swojej willi Czeczenów i niech nie każe mi płacić na utrzymanie
tych darmozjadów.
Poza tym, jak to już na forum parę osób stwierdziło, dlaczego przywieziono
Czeczenów na Śląsk, gdzie mają najmniejsze szanse na asymilację. Niech ich
zawiozą do Warszawy, tam większość gada po rusku i samych ruskich tam mnóstwo.
Obserwuj wątek
    • Gość: bolszewik Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogiem są IP: *.chello.pl 01.09.08, 22:54
      MOSKALE!!!
      • Gość: rg Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 23:04
        Typowo Śląska nietolerancja. Może nazwę to po imieniu-RASIZM!
        • Gość: Menschenfresser Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.08, 02:05
          Tak, ale na Mazowszu postanowiono, ze pojda na Slask.
          I to do takiej dzielnicy. Czy ten Szymanski i jego banda sa chorzy ?!
          Te kilka tysiecy "uchodzcow", ale az kilkaset do Zaleza.
          Kto to kapuje ? Kto wytlumaczy ?
          • Gość: Autor Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: *.vs.shawcable.net 02.09.08, 04:29
            a co za znaczenie gdzie ich osiedla jak jest napisane, ze nie mowia po rosyjsku
            ? A na Zalezu same buraki i mega prymitywy - im wszystko przeskadza. Polowa
            ludzi bezrobotna, z nich polowa to alkoholicy.. Echh szkoda slow ;-(
            • Gość: Thorez Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: 82.160.108.* 02.09.08, 08:33
              niestety musze się z tobą zgodzić Autorze. Podwójnie nietrafna
              decyzja: upchać ludzi w takiej dzielnicy i w takim budynku. Patrząc
              na sytuację Załęża gdzie jak wiemy mamy spore bezrobocie (raczej z
              lenistwa) i spore zużycie gorzały - wsadzenie tam Czeczenów to
              dolewanie przysłowiowej oliwy do ognia lub też jak kto woli -
              sprezentowanie rozrywki miejscowym.
              Tylko dlaczego musi się to odbywać kosztem najmłodszych? Z jednej
              strony polskie dziecko uczone jest rasizmu i nietolerancji, z
              drugiej czeczeńskie dziecko, które poznało smak wojny nie bedzie
              mogło o tym zapomnieć.
              Niestety Załęże nie jest dobrym gruntem do asymilacji.
              • Gość: fred Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 13:33
                Załęże stacza się coraz bardziej, coraz bardziej przypomina Lipiny czy
                Szombierki. A to taka rdzennie śląska dzielnica. Mieszkają w niej sami pracowici
                ślązacy

                Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
                Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
                • 12345on Re: Badziewie z Gazety Wyborczej znowu judzi 02.09.08, 22:16
                  Nawet nie zamierzam sie wypowiadać na temat podsunięty
                  przez Gazetę Wyborczą. Cel artykułu jest aż nadto widoczny.
                  Judzenie i podpuszczanie, bez troski o prawdę, najwazniejsza
                  jest manipulacja.
                  • ks.janusz15 Re: Badziewie z Gazety Wyborczej znowu judzi 03.09.08, 10:37
                    czekamy na równie oburzony artykuł o sytuacji palestyńskich
                    uchodźców i stosunku do nich tych którzy odebrali im domy.
                    • 12345on Re: Badziewie z Gazety Wyborczej znowu judzi 03.09.08, 21:14
                      GW usiłuje wzniecać waśnie w społeczeństwie.
                      Zgodne społeczeństwo to zagrożenie dla osobników z GW.
            • Gość: wakacjownik Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: 213.172.178.* 02.09.08, 09:38
              Dokładnie, spora część Załęża to sama nizina społeczna. W dużej części w tej
              dzielnicy jest mega patologia. Nie ma szans, żeby w tym getcie zaakceptowali
              tych biednych Czeczenów, skoro tam nie tolerują nikogo, wylewając swoje
              frustracje. Ech, autor umieszczenia uchodźców wojennych w tej megażulerni na
              scenę...
        • Gość: jareo Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie IP: *.gl.digi.pl 02.09.08, 09:34
          masz racje, podjalem decyzje o wyjezdzie ze Slaska.. pare miejsc w zyciu
          widzialem i powiem - Slazacy, z calym szacunkiem, ale jestescie najwiekszymi
          rasistami jakich widzialem w Polsce...
          przykro jesli kogos obrazam, ale po 20 latach spedzanych tutaj swoje wiem.
          Potraficie narzekac i zwalac wine za swoje niepowodzenia na warszafke i goroli...
      • feurig59 Re: Odczepcie się od Czeczenów, prawdziwym wrogie 02.09.08, 07:40
        Nie ma wrogów, imbecylu, przynajmniej nie są nimi ludzie!
        Zachowanie w stosunku do Czeczenów jest skandaliczne, ale coż się
        dziwić, jeżeli zakwaterowano ich w najbiedniejszej dzielnicy miasta,
        gdzie dzałają na ludzi jak płachta na byka. Tolerancja widać zaczyna
        się dopiero wtedy, kiedy jesteśmy w miarę zamożni. Kiedyś chyba było
        trochę inaczej i uchodźców traktowano przyjaźniej, szczególnie na
        Sląsku.
    • Gość: lars Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 139.1.128.* 02.09.08, 08:28
      Niestety Załęże to dzielnica biedy, prostactwa, debilizmu i bandytów!
      Przeszkadza tym prymitywom nawet to, że ci ludzie nic złego nie robią. Po prostu
      chcą żyć, a nie ginąć na wojnie z Ruskimi. Jak by kradli, pili wino przed
      sklepem i napadali innych to by się szybko zasymilowali z tubylcami. To by
      nikomu z Załęża nie przeszkadzało. Byli by tacy sami, a tak się różnią i
      przeszkadzają.
      • Gość: Jane Doe Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 13:29
        A byłeś na Załężu czy powtarzasz opinię innych? Tak, tak o nas mówią. Są u nas
        "prymitywne" jednostki, które przyćmiewają swoją opinią innych... Ale to tylko
        część mieszkańców tej dzielnicy. Wielu z nas kończy szkoły, studia. Wielu z nas
        pracuje (lub szuka pracy). Nie wszyscy jesteśmy tak przyziemni - jak o nas mówią.

        Staraliśmy się zaakceptować Czeczenów, ale oni nas prowokują. Mniej więcej 10
        lat temu mieszkali wśród nas Ormianie, z tego co wiem, nie mają o mieszkańcach
        Załęża tak złej opinii.
        Tymczasem niektórzy mieszkańcy osiedla po porostu się boją. Kilkakrotnie to my
        zostaliśmy zaatakowani, a gdy zwracaliśmy uwagę Czeczenom słyszeliśmy, że mamy
        pozamykać okna, nie patrzeć na nich i nie wtrącać się. Spojrzysz na nich a oni
        wywalą Ci język. Czy to jest normalne zachowanie? Oni nie chcą się dostosować.
        • Gość: była studentka Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 18:38
          Kilka lat temu na Załężu w tym budynku był akademik mojej szkoły. Nie osądzam
          wszystkich mieszkających tam ludzi, ale studenci z większością mieli ciężko.
          Dziewczyny nie mogły przejść ulicą bez narażenia na zaczepki - dość chamskie -
          przysklepikowych zuli. A od tramwaju do budynku przejśc trzeba, rano kupić bułki
          też.
          Kolegę z akademika napadli przy jednym ze sklepów dla samej przyjemności chyba,
          bo miał przy sobie kasę tylko na bułki, coś ok. 5 zł, a i tego nie wzięli.
          Pobili, zlamali nos, zostawili na chodniku. Nudziło im się chyba.
          Dzielnica jest fatalna, to fakt.
          Ale pamiętam, że jak byl akademik, to co chwila była w nim policja, bo jakies
          zaangazowane społecznie paniusie z nim walczyły i donosiły co drugi dzień o
          większej bzdurze. Raz nawet doniosły, że ktos popelnil samobójstwo. Policja
          przyjechać musiała, ale dobrze wiedziała, czym się te donosy je.
          No cóż, paniusie postawiły na swoim, akademika juz nie ma.
          • Gość: swoboda_t Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:14
            Teraz na Załeżu już jest raczje spokojnie. Istotnie, procent
            menelstwa jest tam znacząco wyższy niż w innych dzielnicach (no,
            może Szopki jesze się mogą równać), ale zarówno wyglad dzielinicy
            jak i jej klimat się poprawiają. Obecnie mieszka tam sporo młodych
            ludzi, z dziećmi itp., inaczej niż kilka lat temu nie boję się tam
            chodzić (mieszkam na Tauzenie, ale mam na Załężu rodzinę), nawet
            liczba podsklepowych meneli jakby spadła :)
          • Gość: swoboda_t Sprawa jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:20
            Po pierwsze - Załęże to dzielnica biedna, z dużą nadreprezentacją
            menelstwa. To taki odpowiednik stereotypowej warszawskiej Pragi. W
            takim środowisku znacnzie trudniej o tolerancyjne postawy,
            lokalizacja jest nietrafiona.

            Po drugie - w Katowicach jest duża ilość Cyganów. To z nimi
            przeciętnemu meiszkańcowi kojarzą się "śniadzi", ze złodziejstwem,
            żebractwem i syfem, bo do tego głównie - nie czarujmy się
            poprawnością polityczną - sprowadza się ich egzystencja. Nie
            dziwota, że ludzie patrzą niehcętnie. Ostatnio widuję sporo ciemnych
            dzieciaków - po artykule będe więdział, że to może mali Czeczeni.
            Ale pierwsza myśl była "zaś te jerońskie cygany, bezczelne
            złodzieje".
        • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 03.09.08, 13:51
          Załęże nie po raz pierwszy przyjmuje uchodzców. Byli nimi moi
          dziadkowie w 20-tym. Przyszli z Gliwic, które zostło w Reichu.
          Później Załęże przyjęło wielu ludzi wygnanych z kresów...
          Rozumiem problem dzisiejszy, na pewno ostrzejszy, bo chodzi
          rzeczywiście o "obcych". Nie walczmy z nimi. To na ogół naznaczeni
          wojną ludzie. Stracili wszystko. Jedynym wyjściem jest
          zorganizowanie się WSPóLNE, komitety obywatelskie, pracownicy
          społeczni, organizacje NG, specjaliści, psycholodzy, etc.
          Niejeden tu na forum wyśmieje idealizm, ale można współżyć, tylko w
          to trzeba uwierzyć! Jeżeli się zorganizujemy SAMI, miasto i
          zaśniedziałe urzędy nie będzie miało wyjścia, a przy okazji
          powstanie parę nowych miejsc pracy. Działajmy!
      • Gość: mieszkaniec załęża Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 17:33
        W jakiej dzielnicy mieszkasz, dlaczego wypowiadasz się na temat, o którym nie
        masz zielonego pojęcia. Obraz Załęża przedstawiony przez Ciebie,to moim zdaniem
        obraz środowiska w którym sam mieszkasz.
        • Gość: arti Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 19:10
          Załęże to bardzo cywilizowane miejsce, oprócz tych czeczenów powinni
          tam jeszcze małpy sprowadzić i będzie komplet.
          • 12345on Re: Brednie na forum adekwatne do bredni GazetyWyb 02.09.08, 22:25
            Gazeta Wyborcza i jej urojenia, po prostu.
      • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 03.09.08, 12:47
        Gość portalu: lars napisał(a):

        > Niestety Załęże to dzielnica biedy, prostactwa, debilizmu i
        bandytów!
        > Przeszkadza tym prymitywom nawet to, że ci ludzie nic złego nie
        robią. Po prost
        > u
        > chcą żyć, a nie ginąć na wojnie z Ruskimi. Jak by kradli, pili
        wino przed
        > sklepem i napadali innych to by się szybko zasymilowali z
        tubylcami. To by
        > nikomu z Załęża nie przeszkadzało. Byli by tacy sami, a tak się
        różnią i
        > przeszkadzają.

        Podsumowanie niestety nieadekwatne, choć typowe w swoim
        radykaliźmie. Na Załężu mieszkają ludzie, tacy, czy inni, jeżeli
        biedni i wpędzeni w alkoholizm i nędzę, to przez neoliberalne
        reformy, za które państwo do dzisiaj nie chce wziąć nawet części
        odpowiedzialności. Gettoizacja postępuje w taki właśnie sposób:
        rodzin Czeczeńskich nie wprowadza się w "normalne" dzielnice, bo to
        kosztowałoby głosy wyborców, a merowie miast myślą perspektywą 4, 5-
        letnią - załatwia im się lokum tam gdzie i tak są punkty zapalne -
        byle dalej od "reprezentacyjnego" centrum i dalej od "wpływowych"
        obywateli. Efekt: haja nonstop, ale nie tam gdzie trzebaby się zająć
        sprawą z miejsca, tylko tam gdzie i tak jest źle. Rachunek zapłacimy
        wszyscy - na dłuższą metę choćby wzrostem kryminalności, dlatego
        ludkowie - organizujmy się! Sami! RAZEM z Czeczenami! Twórzmy nacisk
        na merów miasta! W UE jest wystarczająco kasy na programy
        integracyjne z których będzie można kupić od sznurków na bielizne (;-
        ), po
        etaty streetworkerów w konfliktowych dzielnicach. Potrzebujecie
        pomocy? W październiku wracam do Katowic po wielu latach doświadczeń
        zagranicą i - stanę do dyspozycji jako wolontariusz. Organizujmy
        się!
        • Gość: Jane Doe Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:20
          Jeśli dojdziesz z nimi do porozumienia... będę podziwiać. I liczę na to, że to
          nie są puste słowa bo wojen też tu nie chcemy. Tylko spokój... o odzyskanie
          dobrego imienia.. bo puki co ludzie potrafią tylko nas obrażać.
          • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 04.09.08, 02:52
            Gość portalu: Jane Doe napisał(a):

            > Jeśli dojdziesz z nimi do porozumienia... będę podziwiać. I liczę
            na to, że to
            > nie są puste słowa bo wojen też tu nie chcemy. Tylko spokój... o
            odzyskanie
            > dobrego imienia.. bo puki co ludzie potrafią tylko nas obrażać.

            Ale to nie JA mam dojść do porozumienia, to mieszkańcy i Czeczeni
            mają dojść. Nie przyjmujmy, że nasze problemy zawsze załatwią za nas
            inni.
            Zakasać rękawy i do roboty! Ciasta piec, grille czyścić(pamiętając,
            że sąsiedzi nie jedzą wieprzowiny), piwo chłodzić, Czeczenom
            zapowiedzieć, niech przygotują własne potrawy na ruszt wymusić na tę
            imprezę tłumacza z miasta, poznać się pogadać popić i będzie
            pierwszy krok do wspólnoty...
            • Gość: Jane Doe Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 04.09.08, 12:44
              1. - nie ma gdzie
              2. - nie ma kiedy, uwierz, że w tym bloku ludzie pracują
              3. - kpisz sobie z nas? jasne, zrobimy - ale rachunek za taka imprezę wyślemy
              tobie. Bo dla 300 osób imprezy nie zrobie
              • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 04.09.08, 20:56
                Nie wiem czemu się denerwujesz. To jedynie propozycja. coś
                kostruktywnego, a nie samo biadolenie.
                Jeżeli tylko będzie inicjatywa, to pieniądze są najmniejszym
                problemem, wierz mi. Ma je miasto/państwo - dokładnie na takie cele,
                ma UE, są różne pule, znajdą sią sponsorzy i jeszcze jak to mądrze
                rozegrać, to zrobicie dobrą reklamę miastu.
                Ale akcja zależy od Was. Jeżeli nikt się nie ruszy, to będzie trzeba
                pogodzić się z tym jak jest. Jeżeli Wam z tym dobrze, to wszystko
                o.k.
    • lupus76 Mnie zastanawia 02.09.08, 08:31
      co innego.
      Padło w tym artykule zdanie, że "nie jest to ich kraj docelowy".
      W takim razie pytanie pierwsze: "Czy to nie jest tak, że chcą wyjechać, bo z
      jednej wojny przyjechali na drugą - z sąsiadami?"
      A jeśli Polska nie jest ich docelowym krajem - to cóż to za uchodźcy?
      Czy tu jest wojna? Zarazy? Jeśli nie pasuje im takie miejsce jako azyl wojenny -
      niech wracają z powrotem do swojej ojczyzny. Moim zdaniem powinni mieć jasno
      powiedziane, że nie dostaną obywatelstwa unijnego - wtedy asymilacja byłaby
      ułatwiona.
      • Gość: titta Re: Mnie zastanawia IP: *.botany.gu.se 02.09.08, 13:21
        Co w tym zlego, ze chca mieszkac w lepszych warunkach na
        Zachodzielaczego maja nie dostac obywatelstwa unijnego?
        To tacy sami ludzie i kazdy chce sobie i swoim dziecia zapewnic jak
        najlepsze przyszlosc. Tak samo jak Polacy, ktorzy wyjerzdzaja. Czy
        inni maja nas tez tak traktowac jak my traktujemu obcych?
        • Gość: skrzat waldemar Re: Mnie zastanawia IP: 65.219.223.* 02.09.08, 18:35
          >Czy inni maja nas tez tak traktowac jak my traktujemu obcych?

          A jak sa polacy traktowani na zachodzie, przez tych "innych"? zapewne sielanka
    • Gość: poziomka Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 195.5.182.* 02.09.08, 08:54
      a ja nie moge zrozumiec skad w ludziach tyle nienawisci?
      nie pamieta wol, jak cieleciem byl
      przez cale lata jezdzilismy do Niemiec szukac swoje szansy, teraz inne rynki sie
      otwarly i nastapila fala emigracji

      czemu nie damy zyc innym, ktorym jest gorzej? ktorzy uciekaja przed wojna,
      agresja, smiercia?

      czemu probujemy odreagowac wlasne frustracje na kims, kto stoi troche nizej na
      drabinie spolecznej
      a czemu winne sa male dzieci?

      no coz, co w sumie sie dziwic ludziom, ktorzy cale zycie ustawiaja sie w kolejce
      do MOPS-u lub pod budka z piwem?
      najlepiej znalezc sobie kozla ofiarnego...
    • Gość: Znam ich trochę... Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 195.42.249.* 02.09.08, 09:23
      Znam ich trochę z widzenia. Opinię mam negatywną. Nie robią nic, by
      do siebie przekonać ludzi. Nie pracują. Pracujący stanowią wśród
      nich ułamek, a jak już są to prawie wyłącznie kobiety. Są hałaśliwi
      i niestety mają postawę roszczeniową. Ludzie nie chcą wyjamować im
      mieszkań, bo potrafią mieszkanie zdemolować i sprzedać sprzęty.
      Mimo kilkuletniego pobytu w Polsce nie znają polskiego i nie chcą
      się go nauczyć, bo uważają, że jest im niepotrzebny. Często nie
      znają też rosyjskiego, chociaż są obywatelami Federacji Rosyjskiej.
      • Gość: jareo Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.gl.digi.pl 02.09.08, 10:08
        no to jak Polacy na wyspach :)
      • Gość: kroppa Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.171.149.130.crowley.pl 02.09.08, 10:43
        Nie znam więc do końca nie bronię, jakkolwiek jestem w stanie podwarzyć przynajmniej dwie teorie w twojej wypowiedzi "nie pracują" - Wyraźnie jest napisane, że nie mają pozwolenia na pracę, tym samym ich szansa na zarobek drastycznie maleje, nie mając kasy nie nauczą się także języka bo za kursy kto im zapłaci? Kontaktu z polakami jak wynika z artukułu też nie mają więc jak, gdzie? No i co do rosyjskiego, Czeczeni mówią u siebie swoim językiem nie ruskim.. dlatego też nie widzę podstaw aby rządać od nich jego znajomości,.
        • Gość: Znam ich trochę... Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 195.42.249.* 02.09.08, 11:17
          Za kursy płaci urząd/ ośrodek. I tak nie uczą się, bo się im nie
          chce.
          Jeśli mają zgodę na pobyt tolerowany, mogą normalnie pracować. Nie
          muszą mieć statusu uchodźcy.
          A rosyjski, skoro formalnie są obywatelami Rosji, dla własnego dobra
          powinni znać.
          • Gość: kroppa Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.171.149.130.crowley.pl 02.09.08, 14:32
            Czytałeś artykuł?
            wyraźnie zostało napisane, że kurs w ośrodku dopiero się zaczął z powodów finansowych, zaś czeczeni legalnie pracować NIE MOGĄ bo nie mają statusu uchodźcy... kto sie myli Ty czy gazeta. Zaś co do znajomości rozyjskiego... być może masz rację ale z drugiej strony gdzie mieli się go uczyć skoro wszyscy dookoła mówią po czeczeńsku? A poza tym może przydałoby się nam troszkę współczucia i przynajmniej próba zrozumienia tego w jakiej ci ludzie są sytuacji?
            • Gość: Znam ich trochę... Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 195.42.249.* 02.09.08, 15:03
              Obawiam się, że rację mam ja. Oprócz Katowic w kraju jest jeszcze 21
              ośrodków, najwięcej w Warszawie i okolicach, województwach:
              mazowieckim, podlaskim i lubelskim. Na Śląsku w Bytomiu.
              Ja mam sprawdzone informacje z pierwszej ręki, od osoby która jest
              pracownikiem administracyjnym w ośrodku. Poza tym ja tych Czeczenów
              widzę codziennie.
              GW jak zwykle tę sprawę ocenia jednostronnie, bo taki reprezentuje
              światopogląd.
              Dowiedz się też, że 95% tych ludzi nie dostanie statusu uchodźcy, bo
              nie ma ku temu podstaw prawnych. Wojna w Czeczenii dawno się
              skończyła, a oni nie walczyli tam z Rosjanami i nie grożą im żadne
              przesladowania.
              • mattias_mateusz Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 02.09.08, 18:10
                > Obawiam się, że rację mam ja. Oprócz Katowic w kraju jest jeszcze
                21
                > ośrodków, najwięcej w Warszawie i okolicach, województwach:
                > mazowieckim, podlaskim i lubelskim. Na Śląsku w Bytomiu.
                > Ja mam sprawdzone informacje z pierwszej ręki, od osoby która jest
                > pracownikiem administracyjnym w ośrodku. Poza tym ja tych
                Czeczenów
                > widzę codziennie.
                > GW jak zwykle tę sprawę ocenia jednostronnie, bo taki reprezentuje
                > światopogląd.
                > Dowiedz się też, że 95% tych ludzi nie dostanie statusu uchodźcy,
                bo
                > nie ma ku temu podstaw prawnych. Wojna w Czeczenii dawno się
                > skończyła, a oni nie walczyli tam z Rosjanami i nie grożą im żadne
                > przesladowania.

                Ale to nadal nie jest odpowiedz na pytanie (kto ma racje?), Pytanie
                bylo o tym, czy maja prawo tu pracowac. I fakt ze nie moga miec
                statusu uchodzcy nie znaczy automatycznie ze moga pracowac.
                Przeciwnie. Jezeli sa w Polsce w innych warunkach niz ze statusem
                uchodzcow, kazdy ktory nie jest obywatelem innego panstwa unii (i
                oni tego nie sa) potrzebuje pozwolenie do pracy. Byc moze, ze nie
                chca, ale z prawnego punktu widzenia nie robia pod tym wzgleden nic
                zlego.
                • 12345on Re: Środowisko skupione wokół Gazety Wyborczej 02.09.08, 22:29
                  ...jest dobrze scharakteryzowane przez posty aktywistów
                  tego środowiska na tym forum.
      • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 02.09.08, 16:26
        "Nie chcą pracować" - bo prawo zabrania pracować
        azylantom/uchodźcom.
        "Ludzie nie chcą im wynajmować mieszkań" - o to nikt nie prosi, bo
        państwo już udostępniło lokal. Potrafią go zdemolować ani lepiej ani
        gorzej niż my sami - Polacy, więc argument ten jest czysto
        rasistowski i aż trzeszczy od uprzedzeń, podobnie jak "nie uczenie
        się Polskiego." Człowieku! Te wszystkie bzdury padały już kiedyś w w
        Niemczech i ich adresatem byli polscy azylanci plityczni - notabene,
        wśród nich pojawili się rzeczywiście kryminalni, recydywa, której
        PRL pozbywało się w ten sposób. Ale tu są rodziny - z dziećmi i
        ludzie naznaczeni wojną i prawdziwymi represaliami, przy których
        pałowanie i internaty to pryszcz, a Ty każesz im uczyć się po
        rosyjsku? Nie pojmujesz, że oni mogą niechcieć rozmawiać w tym
        języku?
        Kiedy wreszcie zaczniemy widzieć nie tylko ciągle własne krzywdy, a
        pochylimy się nad innymi - jak prawdziwi katolicy, których w tym
        kraju jest podobno 96%?! Przecież to wszystko, cała ta zakichana
        religia to tylko na pokaz, śmieszny cyrk, a treści i podążania drogą
        chrystusową nie podejmuje się nikt, nawet względem ewidentnie
        poszkodowanych. Wystarczy wrzucić od czasu do czasu jakiś grosz na
        tacę, albo orkiestrze Swiątecznej Pomocy - i już człowiek może czuć
        się lepszy, a w środku emocjonalna czarna dziura i kompletny brak
        empatii...
        • Gość: Znam ich trochę... Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 18:50
          Ciekawe, czy chciałbyś mieszkać w ich sąsiedztwie? Nie znasz ich wcale, ale się wypowiadasz. Ja wiem, że z założenia każdy człowiek jest porządny, ale w tym wypadku ja znam nie teorię a praktykę.
          Co do religii chrześcijańskiej, to nie nakazuje ona wszystkiego bezwarunkowo akceptować, w tym zaczepek, hałasów i demolowania mienia. Zapytaj teologa. Pomoc bliźniemu też ma swoje granice. Nawet Kościół nie pomaga bezkrytycznie. Dobra wola musi być z obu stron.

          PS. Oni nie mają w większości statusu uchodźców.
          Każdy cudzoziemiec może wykonywać na terenie RP pracę po uzyskaniu zezwolenia. Zapytaj w ośrodku, ilu z nich o to wystąpiło. Uchodźcy też mogą pracować, nawet bez zezwolenia.
          • Gość: skrzat waldemar Tolerancja musi byc wzajemna! IP: 65.219.223.* 02.09.08, 19:20
            dlaczego zarzut o braku tolerancji jest stawiany wylacznie Polakom? aby artykul
            posiadal chociaz grosz wiarygodnosci, moze odrobine obiektywizmu? moze poruszyc
            kwestie rzeczywistej (nie rzekomej) agresji, braku tolerancji, uszanowania
            otoczenia ze strony uchodzcow? ubieranie tak zlozonej sytuacji w czarno biale
            szaty smierdzi dziennikarskim prostactwem.
          • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 03.09.08, 12:24
            Gość portalu: Znam ich trochę... napisał(a):

            > Ciekawe, czy chciałbyś mieszkać w ich sąsiedztwie? Nie znasz ich
            wcale, ale się
            > wypowiadasz. Ja wiem, że z założenia każdy człowiek jest
            porządny, ale w tym w
            > ypadku ja znam nie teorię a praktykę.
            > Co do religii chrześcijańskiej, to nie nakazuje ona wszystkiego
            bezwarunkowo ak
            > ceptować, w tym zaczepek, hałasów i demolowania mienia. Zapytaj
            teologa. Pomoc
            > bliźniemu też ma swoje granice. Nawet Kościół nie pomaga
            bezkrytycznie. Dobra w
            > ola musi być z obu stron.
            >
            > PS. Oni nie mają w większości statusu uchodźców.
            > Każdy cudzoziemiec może wykonywać na terenie RP pracę po uzyskaniu
            zezwolenia.
            > Zapytaj w ośrodku, ilu z nich o to wystąpiło. Uchodźcy też mogą
            pracować, nawet
            > bez zezwolenia.

            Nie twierdzę, że sąsiedztwo nie jest "problematyczne", tylko wyjście
            z tego problemu nie polega na zaostrzaniu konfliktu i piętrzeniu
            alienacji. Pewni ludzie (chyba większość) dopiero czują się lepiej
            kiedy mogą pomiatać kimś kto na drabinie społecznej stoi jeszcze
            niżej niż oni sami. To najprostsze wyjście i przypuszczam, że tak
            jest również w tym przypadku, a znam ich wiele bo od lat jestem
            pracownikiem społecznym w jednym z największych europejskich miast z
            wielką "migracją".
            Co do Drogi Chrystusowej, to nie jest potrzebny, nigdy nie był,
            żaden "ucony", bo Kazanie na Górze, (a nie obrzędy "świętego
            kościoła") zawiera wszystkie najważniejsze wskazówki Chrześciaństwa,
            na dodatek napisane dla naj-,najprostszych umysłów. Polecam lekturę!
            pozdrawiam
    • Gość: pedro polokow nom to nawiezli teraz jeszcze czeczenow IP: *.brhm.cable.ntl.com 02.09.08, 10:59
      polokow nom to nawiezli teraz jeszcze czeczenow. Dziekuje narodzie polski, ze tak sie o nas troszczysz.
      • feurig59 Re: polokow nom to nawiezli teraz jeszcze czeczen 02.09.08, 16:43
        Gość portalu: pedro napisał(a):

        > polokow nom to nawiezli teraz jeszcze czeczenow. Dziekuje narodzie
        polski, ze t
        > ak sie o nas troszczysz.

        Trza nie beło iść do Powstań, to by my ostali w Reichu. Uropowi sie
        skarguj synku - nie Polokom. Nie łoni nos chcieli, to my...
        Co do tego ma naród, że z sąsiadami nie można dojść do ładu?
        Oczywiście, że miasto/państwo powinno się zatroszczyć o to by
        Czeczeni łatwiej mogli się integrować, ale sądząc po Twoim postcie
        wolałbyć wysłać ich spowrotem do Czeczenii, bo są obcy, bo mają inne
        przyzwyczajenia, bo inaczej wyglądają, bo "nie potrafią się
        zachować". Od tego jest państwo obywatelskie, żeby działać -
        stwórzcie komitet i wymuście na mieście program integracyjny, który
        pomoże Czeczenom, ale też Waszym dzieciom i dorosłym się na wzajem
        zrozumieć, zamiast się kłócić i szermować rasistowskimi
        uprzedzeniami. Chyba, że w tej dzielnicy rzeczywiście wolicie pić
        jabole. No to pyrsk! ;-)
        • 12345on Re: Ten Judajczyk usiłuje udawać Ślązaka ! 02.09.08, 22:32
          Aż przykro patrzeć jak nieudolnie się podszywa pod Ślązaka.
          No cóż, gazetowi starają się zapewnić "szeroką dyskusję",
          jeśli brak jakiegoś głosu, to się go wyprodukuje.
          • feurig59 Drogi badaczu napletków, 03.09.08, 12:12
            co Ty biedny człowieku możesz wiedzieć.
            Tak sobie Swiat narychtowałeś, że każdy z którym Ci nie po drodze,
            jest "judajczykiem", albo innym "obcym". Spójż w lustro a zauważysz,
            że jesteśmy tam wszyscy: Zydzi, Niemcy, Rosjanie, Francuzi, Romowie,
            Ormianie i - Czeczeni. A jeżeli tego nie kumasz, to z łaski swojej
            oszczędź nam swoich dennych wywodów .
            • ks.janusz15 feurig59 czyli drogi etatowy pracowniku gazu 03.09.08, 14:14
              łatwo wyczuć że pracujesz dla obrzezanych bo żaden Polak nie używa
              słowa rom tylko mówi jak człowiek: cygan.
              pojęcie rom to przejaw poprawnie politycznej dyktatury która w
              coraz większym stopni atakuje Nasz język.
              całe szczęście że jesteś pracownikiem socjalnym (czytaj:
              rozdawaczem cudzych pieniędzy bo przecież jesteś zbyt tolerancyjny
              żeby uszczęśliwiać za swoje) w jednym z miast europejskich bo mnie
              by krew zalała że ktoś taki jak ty żeruje na moich podatkach.
              Dla czeczeńców jest jedno miejsce: obóz filtracyjny gdzieś w Rosji.
              • feurig59 Re: feurig59 czyli drogi etatowy pracowniku gazu 03.09.08, 17:13
                Nie rozumiem po co ten atak? Przez wiele lat byłem w Berlinie
                streetworkerem - wolontariuszem i starałem się przez parę godzin
                dziennie trzymać pieczę nad tym, by w moim "rewirze" młodzi
                Albańczycy, Polacy, Turcy, Kurdowie, Libańczycy Palestyńczycy i
                Niemcy etc. - nie skakali sobie do gardeł; by nauczyli się ze sobą
                rozmawiać.
                Masz fałszywe pojęcie o tym czym jest tzw."poprawność polityczna" i
                powtarzasz argumenty ultraprawicy o jakimś żekomym "dyktacie" i
                ataku na "Nasz" język. Gwoli prawdy: pc jest po to by nie obrażać
                czyichś uczuć ze względu na jego kolor skóry, inną orientację
                seksualną, czy religię etc. Sankcje, które grożą za używanie
                inwektyw sprzecznych z pc nie mają charakteru dyktatorskiego, ale
                potrafią skutecznie wykluczyć używających ich z życia publicznego,
                ot, to maksymalna "kara".
                Ludzie są wszędzie tylko ludźmi, najcząściej jednak "impregnowanymi"
                przez własną kulturę - inny system obyczajowości. To na ogół jest
                głównym powodem awantur - niewiedza i wynikający z niej brak
                respektu (obydwu stron).
                Im większa niewiedza - tym większy radykalizm. Twój post niestety
                nie świadczy na Twoją korzyść, ale nie przejmuj się. :-)
                Przeżyłem sytuacje w których chłopcy czy dorastający mężczyźni,
                którzy parę dni wcześniej wyskakiwali do siebie z nożami, po
                tygodniu zakładali wspólny klub piłkarski, więc nie pie..mi o
                obozach "filtracyjnych" i o żerowaniu na Twoich podatkach, bo nawet
                jeżeli są wydawane na programy integracyjne to zawsze lepiej niż na
                tarcze antyrakietowe i inne bzdety. Praca społeczna jest tańsza i
                w efekcie skuteczniejsza od budowania murów i zabezpieczeń przed
                ludźmi.

    • Gość: Jane Doe Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 11:16
      Chcecie pomagać? To przygarnijcie ich do siebie. Jestem z Katowice, z tego
      samego osiedla na którym powstał ów ośrodek. Czeczeni czują się tu bezkarnie.
      Niszczą, dzieci miały pójść do szkoły - siedzą na podwórku, biegaj.ą po dachach
      garaży. Może komuś zdaje się że to nic złego... ale nie właścicielom. Dach
      wygina się i zapada - a oni nie reagują na upomnienia. Za mali? Zwracaliśmy się
      również do ich rodziców - i nic. A to jeszcze nic. Musimy się przyzwyczaić do
      zaczepek, prowokacji. Wiadra wody wylane na głowę siedzących pod blokiem
      nastolatek - naszych rodaczek. Głupie zaczepki. Bójki. Do tego nie szanowane
      ciszy nocnej. Co noc, około 23 i 2 nad ranem wyją. Może to ich modlitwa, nie
      wiem - ale do prawa powinni się dostosować. Przyjechali tu z Warszawy - bo tam
      ich nie chcieli - więc my mamy się z nimi użerać?

      Dzieci nie powtarzają tego co słyszą tylko to co widzą. One same tego
      doświadczyły. Nie widziałam żeby ktoś szczuł ich psami. Sznurki zwijamy? To
      niech sobie sami powieszą. Tylko niech mi nikt nie mówi że ich nie stać, bo ich
      dzieci z telefonami komórkowymi latają.
      img84.imageshack.us/my.php?image=zdjcia0074vq5.jpg
      img215.imageshack.us/my.php?image=zdjcia0075hz3.jpg
      Mało dowodów? Można zrobić więcej. Oni czują się poniżani? A jak czujemy się my?
      Nikt nas o zdanie nie pytał. Jest rok szkolny ale dzieciaki od rana krzyczą na
      placu. Nikt się nimi nie opiekuje, nie interesuje. Wypuszczone z domu robią co
      chcą. Oni ich tu trzymają a my marzymy by się wyprowadzić - bo sytuacja jest nie
      do zniesienia. Policja nie reaguje. Czyżby się bała. Chcemy się wyprowadzić -
      tyle, że dla nas mieszkań nie ma... albo nas nie stać. A oni? Mają wszystko.
      Sprzątać nie muszą - robią to za nich Polacy. Telewizja satelitarna, telefony,
      rowery - niektórzy z nas mogą o tym tylko pomarzyć. Może zastanówcie się zanim
      napiszecie kolejny tak bzdurny artykuł.
      • Gość: er zgadzam się w pełni z Tobą IP: *.toya.net.pl 02.09.08, 18:37
        oni się nie integrują - oni zachowuja się skandalicznie i wie to
        każdy kto kiedykolwiek mieszkał obok nich. Nawiasem mówiąc ma na to
        wpływ także to że jesteśmy chrześcijanami (dla nich tak samo jak
        prawosławni)a oni muzułmaninami! Może to inna kultura, może nie
        chcemy tego zrozumieć - ale DLACZEGO mamy tolerować czyjeś
        niewłaściwe zachowanie!? Tolarancja to piękne słowo ale tolerowanie
        wchodzenia nam na głowy to zupełnie coś innego!
      • Gość: Ma-ryja Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.08, 21:31
        "Chcemy się wyprowadzić - tyle, że dla nas mieszkań nie ma... albo nas nie stać.
        A oni? Mają wszystko. Sprzątać nie muszą - robią to za nich Polacy. Telewizja
        satelitarna, telefony,rowery - niektórzy z nas mogą o tym tylko pomarzyć. Może
        zastanówcie się zanim napiszecie kolejny tak bzdurny artykuł."

        Dokladnie to samo czuli Niemcy widzac kilkanascie lat temu azylantów z Polski
        (wtedy nie bylo komórek, ale np. tanie auta, zameldowane na kumpli w Polsce,
        tani alkohol, papierosy, burdy i muzyczka do bialego rana)i czuja dzis, widzac
        np. nowe rowery, byle gdzie i byle jak porzucone przez dzieci uchodzców, dla
        których sa ksiazki i wyprawki szkolne sa za darmo. Placacy podatki obywatel musi
        sam za nie zaplacic i rower czesto uzywany swojemu dziecku kupic, bo musi
        oszczedzac. Wtedy Polacy dziwili sie, ze Niemcy nie sa wdzieczni, majac takich
        "gosci", teraz sami maja okazje doswiadczyc tego samego. Miejmy nadzieje, ze nie
        dojdzie do rozlewu krwi czeczenskiej w Polsce, bo Polacy sa bardziej zadziorni i
        zawistni.
        • Gość: Jane Doe Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:48
          Ale za tobą ikt nie chodzi robiąc ci zdjęcia! co mam powiedzieć gdy idą za mną i
          pytają czy przypadkiem nie jestem zamężna etc. to jest irytujące, nie toleruję
          tego ani u polaków ani u czeczenów. a wracając do sznurków na pranie które
          pojawiły się w którymś artykule. ktoś napisał że nie dajemy im suszyć pranie...
          gdyby sami tych sznurków nie rozcinali to by wisiały...
    • Gość: hoho Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.wnoz.us.edu.pl 02.09.08, 14:20
      Katolicy w akcji, wyrozumiali, miłujący drugiego człowieka niepijący...długo by
      wymieniać
      • Gość: Jane Doe Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 16:57
        Jak mamy być tolerancyjni? Powtarzacie wciąż to samo, że jesteśmy egoistami. Oni
        nie znają niczego poza przemocą - dlatego nasze dzieci się ich boją. Czeczeńscy
        chłopcy kopią nasze dziewczynki, zastraszają je. Wyganiają z naszych placów
        zabaw. To nie są wyssane z palca słowa - to nasza rzeczywistość. Oni nie chcą
        się dostosować do polskiego prawa. Mieszkają tu już kilka miesięcy, mówią w
        języku zbliżonym do rosyjskiego - ale ani po polsku ani po rusku nie możemy się
        z nimi dogadać, Nie chcą - bo w tylko tym mogą się usprawiedliwiać - będą biegać
        po garażach "bo nie rozumieją".
        Nie mieszkasz wśród nich i nie wiesz jak to jest. Chcesz się wypowiadać to
        poznaj naszą rzeczywistość.
        • Gość: ollo Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 17:17
          Ładną hodowlę islamskich terrorystów warszawka zafundowała Ślązakom!
          • tw.zenek Tylko patrzeć jak ich "kuzyni" z kałachami wpadną. 02.09.08, 18:00
            Może niekoniecznie hodowla terrorystów, ale przyczółek dla lewych interesów, to
            to jest na pewno świetny.
          • feurig59 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 03.09.08, 12:57
            Gość portalu: ollo napisał(a):

            > Ładną hodowlę islamskich terrorystów warszawka zafundowała
            Ślązakom!

            Jak się chce być "nacją współczującą" prześladowanym politycznie,
            religijnie etc i oddać światu to choćby, że "nasi" uchodźcy
            polityczni byli przyjmowani na całym świecie, to trzeba płacić cenę.
            Same hasła o solidarności z ciemiężonymi nie wystarczają, mordeńko...
        • niezapowiedziany czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora 02.09.08, 23:37
          zorganizowalaby jakies WSPOLNE zajecia? Cokolwiek. Chocby wspolne wyjscie na jakies boisko, konkursy rysunku, wspolne gry chocby na tym podworku (gumy juz nie ma bo teraz tylko kto ma lepszy komputer ten sie moze integrowac w sieci??), zorganizjcie sobie chocby wspolny wieczor z jakims deserem. Jesli kazdy przyniesie choc paczke paluszkow, kilo jablek, jakies ciastka, to bedziecie mieli mega spotkanie przy ktorym nawiaza sie znajomosci. Jesli zobacza empatie to nie beda przeciez bic. Pamietajcie, ze oni sie boja chocby z tego powodu, ze niczego nie znaja. Sprobujcie potraktowac ich jak gosci a nie wrogow. Ktos z Was probowal sie z nimi zaznajomic poza zaczynaniem od zwracania uwagi? Niech im polskie dzieci pokaza lepszy przyklad na zabawe niz skakanie po dachach. Dzieci potrafia sie porozumiewac!!
          I nie piszczcie, ze sie nie da, bo sie da. Tylko to gospodarze musza chcciec i od nich musi wyjsc inicjatywa. Znam to z autopsji.
          • Gość: Jane Doe Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora IP: *.chello.pl 03.09.08, 07:44
            Czy ty nie czytasz uważnie? My chcieliśmy być dla nich mili. Jestem z pokolenia,
            które wychowało się wśród Romów i Ormian, ich też chciałam zaakceptować (ba,
            nawet na początku śmiałam się, że wróciły dawne czasy), ale oni sami tego nie
            chcieli. Jest ich za dużo - a w grupie czują się pewnie i bezkarnie. Dlatego
            nasze dzieci uciekły. Wystarczy, że spoliczkowali moją koleżankę, skopali
            13-nastoletnią dziewczynkę - za co? Za to, że jest Polką.
            To my jesteśmy tu zastraszani - nie oni. Wychowałam się na Załężu a teraz boję
            się wieczorem wyjść sama na osiedle. Czy to jest normale?
            • niezapowiedziany co to znaczy "chcielismy byc mili"? 03.09.08, 11:29
              to byliscie czy nie? i czy to w ogole bylo jakos uzewnetrznione? czy po prostu bycie milym oznacza brak agresji i niecheci? to za malo...

              Co ma pokolenie do wychowywania sie wsrod Romow cz Ormian? Przeciez oni zyja z nami bez wzgledu na pokolenia... Myslisz, ze obecne nie maja kontaktu z mniejszosciami?? :o

              Ja mialem studentow z Czeczenii na roku. I byli bardzo wyizolowani na poczatku, no bo jak mieli nawiazywac kontakty?
              1. "Ruscy", ze wschodu
              2. Muzulmanie (a cholera wie, po 11 wrzesnia)
              3. "Zacofany kraj"
              4. Brak plynnosci w poslugiwaniu sie polskim (choc chodzili na kursy polskiego - warunek rozpoczecia studiow i po polsku juz mowili w stopniu komunikatywnym), powodowal, ze czuli sie skrepowani i zawstydzeni mowieniem po polsku wsrod Polakow (pewnie tez nei zawsze wszystko rozumieli). Polacy tez sie krepuja mowic w obcym jezyku jesli znaja go tylko troche. Jak wiekszosc, to kwestia przelamania oporow i obawy przed "osmieszeniem sie". Wielu ludzi ja ma.
              5. W zupelnie obcym kraju, w ktorym przy braku znajomosci polskiego trudno cokolwiek zalatwic w jakimkolwiek urzedzie czy na uczelni (nie mowiac juz o takim wydarzeniu jak zakup biletu kolejowego w kasie miedzynarodowej!)
              To wszystko powoduje poczucie niepewnosci i zagubienia, wiec izolacje. Gdy znajdzie sie wiecej osob w takiej samej sytuacji tworza grupe - to jest naturalne. Nie brakuje wtedy kontaktow towarzyskich. I w ten sposob powstaja wyizolowane trwale enklawy. Znam to z autopsji.

              Do tego byli szykanowani i wysmiewani przez jednego z wykladowcow, na pierwszym roku studiow. I na 260 osob na wykladzie tylko ja zaprotesowalem. A wymagalo to jedynie wstania i odpowiedzeniu "doktorowi", wziecie ich w slowna obrone. I skoczyly sie uwagi i docinki na zajeciach (mniej wiecej dotyczace tego, czy oni w ogole wiedza co to jest np samochod, bo to taka dzicz...). To niczego nie wymagalo, jedynie zaprotestowania wobec ponizania osob, z ktorymi siedzielismy w lawkach, obok... Wtedy powinno wstac 260 osob. Ci Czeczeni mowili, ze nie ma po co, ze nie potrzebnie mu sie narazam. Wiadomo bylo, ze sami odzywka ryzykowali niezdanie egzaminu. Ale reszta? Byla mila, bo cholernie obojetna.

              Ze trzy lata pozniej, z innym Czeczenem (nie bylo go wsrod nas na pierwszym roku) ostro sie pospieralismy, doszlo do przepychanek, ale na zupelnie osobnym tle (tzn nie zwiazanym ani bezposrednio nimi ani bezposrednio ze mna, o jego poglady i moja reakcje poszlo). Ale co do reszty, zaluje ze urwal sie kontakt.

              Gospodarze, miejscowi musza wyjsc z inicjatywa. Stanie z boku i nie robienie krzywdy to za malo! Tak zawsze beda sie izolowac i zachowywac nie tak. Im pozniej tym bedzie gorzej. Do tego przezyli wojne...
              • Gość: Jane Doe Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? IP: *.chello.pl 03.09.08, 12:43
                To znaczy, że daliśmy im szansę. To znaczy, że nie atakowaliśmy ich. To znaczy,
                że widząc ich na ulicy mówiliśmy "Dzień dobry". Można wymieniać długo...
                Co znaczy, że wychowywałam się wśród Romów i Ormian? To znaczy, że spędzałam z
                nimi czas. To znaczy, że słuchałam jak dziewczyny siedząc na huśtawkach
                śpiewały. To znaczy, że rozmawiałam z nimi. Bawiłam się z nim. Z tą tylko
                różnicą, że Romowie i Ormianie potrafili dostosować się do naszego (znaczy
                Polskiego) prawa. Do zasad współżycia sąsiedzkiego. Byli kulturalni (nie były im
                obce podstawowe zasady "savoir vivre"). Do dziś z częścią utrzymujemy kontakty.
                A Czeczeni nie wiedzą co to są dobre obyczaje. Znają tylko agresję.
                • feurig59 Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? 03.09.08, 17:36
                  Gość portalu: Jane Doe napisał(a):

                  > To znaczy, że daliśmy im szansę. To znaczy, że nie atakowaliśmy
                  ich. To znaczy,
                  > że widząc ich na ulicy mówiliśmy "Dzień dobry". Można wymieniać
                  długo...
                  > Co znaczy, że wychowywałam się wśród Romów i Ormian? To znaczy, że
                  spędzałam z
                  > nimi czas. To znaczy, że słuchałam jak dziewczyny siedząc na
                  huśtawkach
                  > śpiewały. To znaczy, że rozmawiałam z nimi. Bawiłam się z nim. Z
                  tą tylko
                  > różnicą, że Romowie i Ormianie potrafili dostosować się do naszego
                  (znaczy
                  > Polskiego) prawa. Do zasad współżycia sąsiedzkiego. Byli
                  kulturalni (nie były i
                  > m
                  > obce podstawowe zasady "savoir vivre"). Do dziś z częścią
                  utrzymujemy kontakty.
                  > A Czeczeni nie wiedzą co to są dobre obyczaje. Znają tylko
                  agresję.

                  W dużym stopniu rozumiem Twoje rozczarowanie, ale weź pod uwagę, że
                  dogadać i dostosować muszą się zawsze OBIE strony i traktować się z
                  respektem. Nie potępiam ani Załężan, ani Czeczenów, tylko ktoś musi
                  się zająć tym problemem, którym nie są ani jedni, ani drudzy.
                  Problem leży po środku, na placu i pozostawiony sobie będzie rósł
                  nie malał. Skoro jesteśmy gospodarzami, bo u siebie - inicjatywa
                  powinna wyjść od nas, i powinna być inicjatywą przyjazną. Jeżeli
                  miasto/państwo nie jest do tego zdolne, trzeba brać sprawę we własne
                  ręce. Agresja tylko wbudzi agresję. Niemcy mają fajne
                  powiedzenie: "wie du in den Wald hineinschreist - so hallt es
                  heraus" , czyli - "jak zakrzyczysz do lasu tak las ci odpowie".
                  Prosty przykład: jeżeli zaczniemy wrzeszczeć do policjanta
                  wlepiającego nam mandat za źle zaparkowany samochód, sprawa skończy
                  się w kolegium; jak z nim pogadamy, wytłumaczymy - to go podrze.
                  Wiemy wszyscy jak to robić. Dlaczego takie schizy?
                  • Gość: Jane Doe Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? IP: *.chello.pl 03.09.08, 20:10
                    Bo gdy tylko próbowaliśmy porozmawiać oni tłumaczyli się, że nie rozumieją. A w
                    to nie wierzę. Zbili się w jedną grupę i nie chcą utrzymywać z nami kontaktu.
                    • niezapowiedziany to uwierz, ze naprawde moga nie rozumiec 03.09.08, 20:47
                      przeciez jak nie mowia w zadnym jezyku innym niz czecznski to skad maja rozumiec? jakby Ci ktos wolno po chinsku zaczal mowic, tez byc nie rozumiala o Chinczyk mowilby, ze nie wierzy...

                      Wczesniej napisalas, ze byliscie mili, bo nie okazywaliscie agresji. No sorry, ale bycie milym to wiecej niz nie bycie wrogim.
                      Piknik nie wymaga pieniedzy. Nie wierze, ze piwa tam sie nie pija. To moze zamiast jednego piwa kupic paczke ciastek? Jesli kazdy przyniesie paczke ciastek, bedzie maly piknik. Chyba tez od czasu do czasu ktos cos piecze. Dlaczego nie razem?
                      • Gość: Jane Doe Re: to uwierz, ze naprawde moga nie rozumiec IP: *.chello.pl 04.09.08, 12:48
                        Poproszę o zezwolenie na masową imprezę - bo 300 osób już tego wymaga. a... i
                        adres twojego rachunku, skoro dla ciebie 300 paczek ciasteczek tak mało kosztuje
                        I za przeproszeniem, jeśli ich niewielki procent potrafi podejść i pogadać
                        (zapytać o rower, drogę... albo stękać, że chcą zrobić zdjęcie) to nie wmawiaj
                        mi, że nie rozumieją.
                  • Gość: Jane Doe Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? IP: *.chello.pl 03.09.08, 20:18
                    Z resztą... Co my możemy zrobić? Ktoś tu o pikniku na pożegnanie lata pisał.
                    Sami mówicie, że Załęże to dzielnica biedy. Skąd na to pieniądze wziąć? Mówicie
                    o integracji. Czeczenów po prostu tu przywieziono. Na samym początku wszyscy
                    byli niepewni. Skoro miasto tu ich przywiozło - dlaczego nikt niczego nie
                    zorganizował? Czeczeni żyją we własnym świecie. Według własnych zasad - w tym
                    samym chaosie co w ich kraju... Chcą, żebyśmy my się do nich dostosowali - bo to
                    w końcu oni mają przewagę liczebną (ponad 50 rodzin [i co najmniej 4 dzieci - w
                    moim bloku jest ok. 40 rodzin)
              • feurig59 Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? 03.09.08, 13:06
                i to jest postawa, dzięki :-)
              • ks.janusz15 Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? 03.09.08, 14:26
                To niczego nie wymagalo, jedynie zaprotestowania wobec ponizania
                osob, z ktorymi siedzielismy w lawkach, obok...

                jak by było getto ławkowe nie było by tego problemu
                kochasz czeczeńców to siedź z nimi w jednej ławce
                a ja mam prawo się bać czeczeńskiego/muzułmańskiego teroryzmu.
                • feurig59 Re: co to znaczy "chcielismy byc mili"? 04.09.08, 02:40
                  masz prawo do każdego lęku i wszystkich lęków do kupy zusammen! Nikt
                  Ci nie odbiera prawa do lęku przed terroryzmem, złodziejstwem,
                  bandytyzmem i teściową ;-)
                  Napisałeś/łaś to co jest oczywiste: niechęć do obcych jest dyktowana
                  lękiem, na ogół niczym innym. Lęk ten wypływa z niewiedzy. Jaki z
                  tego wniosek?
                  Mali islamscy terroryści biegają po dachach garaży?
                  Teściowa jeszcze nie biega? Jestem pewien, że połączą siły...
          • feurig59 Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora 03.09.08, 13:02
            niezapowiedziany napisał:

            > zorganizowalaby jakies WSPOLNE zajecia? Cokolwiek. Chocby wspolne
            wyjscie na ja
            > kies boisko, konkursy rysunku, wspolne gry chocby na tym podworku
            (gumy juz nie
            > ma bo teraz tylko kto ma lepszy komputer ten sie moze integrowac
            w sieci??), z
            > organizjcie sobie chocby wspolny wieczor z jakims deserem. Jesli
            kazdy przynies
            > ie choc paczke paluszkow, kilo jablek, jakies ciastka, to
            bedziecie mieli mega
            > spotkanie przy ktorym nawiaza sie znajomosci. Jesli zobacza
            empatie to nie beda
            > przeciez bic. Pamietajcie, ze oni sie boja chocby z tego powodu,
            ze niczego ni
            > e znaja. Sprobujcie potraktowac ich jak gosci a nie wrogow. Ktos z
            Was probowal
            > sie z nimi zaznajomic poza zaczynaniem od zwracania uwagi? Niech
            im polskie dz
            > ieci pokaza lepszy przyklad na zabawe niz skakanie po dachach.
            Dzieci potrafia
            > sie porozumiewac!!
            > I nie piszczcie, ze sie nie da, bo sie da. Tylko to gospodarze
            musza chcciec i
            > od nich musi wyjsc inicjatywa. Znam to z autopsji.

            nareszcie jakaś konstruktywna odpowiedź. Duże :-)))))))))))))))
            • Gość: Jane Doe Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora IP: *.chello.pl 03.09.08, 13:30
              I tu powtarzam. Próbowaliśmy być dla nich uprzejmi. Gdy o coś pytali,
              odpowiadaliśmy. Było "Dzień dobry", był uśmiech i przyjazny gest. Słynne
              szczucie psami to incydent - gdy jeden z sąsiadów wyprowadził psa i zwrócił się
              do tamtych dzieci by się nie bały i go pogłaskały.

              Dziś nie sądzę by udało się coś takiego zorganizować. Obie strony są wrogo
              nastawione... Z tym, że po naszej stronie pojawił się strach. Powtarzam to już
              setny raz: MY SIĘ ICH BOIMY.
              • niezapowiedziany wszystkich sie boicie? kazdy z osobna jest agresyw 03.09.08, 21:10
                kazdy jeden jest agresywny?
                a co z dziewczynami? Sprobuj wypatrzec jedna, z ktora moglabys sie dogadac (Jane - zakladam, ze jestes dziewczyna), zrobic cos wspolnie. Wtedy ona to pewnie powtorzy. A moze wspolne lekcje np angielskiego? Wez jakis slodki drobiazg i odwiedz ich w domu. Sprobuj zaznajomic sie z jedna osoba. Ona to na pewno powtorzy dalej. Sprobuj do tego samego namowic kolezanki z sasiedztwa. Przeciez nie trzeba zaczynac od imprezy na 100 osob. Zacznijcie od 5!

                Z czego wynika ten strach?
                • Gość: Jane Doe Re: wszystkich sie boicie? kazdy z osobna jest ag IP: *.chello.pl 04.09.08, 12:51
                  Z kilku sytuacji. Koleżanka siedziała z chłopakiem na ławce. Podeszła do nich
                  grupa Czeczenów i próbowali wysłać jej chłopaka do domu. Stawiali się. Nie jest
                  to jednoznaczna sytuacja? A gdy koleżankę zaatakowali - nie dali powodu do
                  strachu? Jeśli pobili się z kilkoma chłopakami, którzy po jakimś meczu szli
                  ulicą i trochę głośniej wypowiedzieli słowo Polska?
              • feurig59 Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora 04.09.08, 03:05
                Gość portalu: Jane Doe napisał(a):

                > I tu powtarzam. Próbowaliśmy być dla nich uprzejmi. Gdy o coś
                pytali,
                > odpowiadaliśmy. Było "Dzień dobry", był uśmiech i przyjazny gest.
                Słynne
                > szczucie psami to incydent - gdy jeden z sąsiadów wyprowadził psa
                i zwrócił się
                > do tamtych dzieci by się nie bały i go pogłaskały.
                >
                > Dziś nie sądzę by udało się coś takiego zorganizować. Obie strony
                są wrogo
                > nastawione... Z tym, że po naszej stronie pojawił się strach.
                Powtarzam to już
                > setny raz: MY SIĘ ICH BOIMY.

                Strach minie, kiedy z pomocą miasta poznacie się na jakimś raucie.
                Dużo nie trzeba. Przygotować tr jadła (pamiętając, że nie jedzą
                wieprzowiny), zaprosić ich do przygotowania potraw na grill (są w
                tym mistrzami, jak wszyscy z Kaukazu, mniam!) parę piw i jeden ,
                albo drugi tłumacz, do czego można zobligować miasto. Ludzie! To
                naprawdę niedużo: nie macie własnej kasy to na tego grilla zaproście
                jakiegoś mera miasta: oni są od tego. Miasto ma fudusze, a jeszcze
                jeden i drugi polityk będzie mógł błysnąć w mediach jako mistrz
                tolerancji :-). Wykorzystajcie to i załatwiajcie sprawy tak swoje,
                Czeczenów, miasta...

                Rany
                • Gość: Jane Doe Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora IP: *.chello.pl 04.09.08, 12:55
                  HAHAHA!! Śmieszne! miasto da pieniądze... Z choinki się urwałeś? Oni od lat nie
                  interesują się nami. Ile razy prosiliśmy by np.wyremontowali plac dla dzieci
                  (ok. 20 dzieciaków w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym [sytuacja sprzed
                  kilku lat, teraz młodzież trochę podrosła]). Dzieci same pomalowały huśtawki,
                  drabinki - bo miast miało nas gdzieś. Teraz też nic nie zrobią.
            • niezapowiedziany trzeba pobyc na obczyznie troche i takie pomysly 03.09.08, 21:04
              same do glowy przychodza ;)

              Niestety do miejscowych w moim przypadku nie przyszly, ale oni pewnie nigdzie nie byli wczesniej wyobcowani :))
          • ks.janusz15 Re: czy u was nie ma ani jednej osoby, ktora 03.09.08, 14:21
            Jest taka przypowieść:

            Kiedy przybyli do nas pierwsi misjonarze
            to my mieliśmy ziemię a oni tylko biblię
            poprosili nas abyśmy z nimi uklękni, zamkneli oczy i pomodlili się
            do ich boga.
            Kiedy skończyliśmy się modlic i otworzyliśmy oczy
            to oni mieli naszą ziemię a nam została w ręku tylko ich biblia.

            o tak jak będzie wyglądała twoja empatyczna integracja
        • ks.janusz15 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 03.09.08, 14:17
          Czeczeńscy
          chłopcy kopią nasze dziewczynki, zastraszają je.

          a nie możecie się zebrac i takiemu gnojowi przejechać po tych
          nogach samochodem tam i z powrotem.
          Jedna taka akcja a te czeczeńskie bękarty się 100 razy zastanowią
          zanim podniosą rękę czy noge na Polaka.
          To Nasz kraj a nie jakś wszawa czeczenia.
      • artie40 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 02.09.08, 22:36
        Gość portalu: hoho napisał(a):

        > Katolicy w akcji, wyrozumiali, miłujący drugiego człowieka
        niepijący...długo by wymieniać


        BTW - czemu katolicy mają być niepijący? Jest jakiś oficjalny zakaz?
        Mimo długiego stażu wiernego w KK nie zauważyłem...

        Czeczeni, muzułmanie wyrozumiali, miłujący drugiego człowieka
        niepijący...długo by wymieniać

        Taaaa, jasne, islam religią pokoju, pytanie którego?
    • baby1 Ależ to nie możliwe. Polacy kochają 02.09.08, 17:37
      Czeczenów, Gruzinów, Czukczów... Oddaliby im wszystko. Tylko te
      Ruskie trochę nas wkurzają, ale tak naprawdę jesteśmy wzorem
      tolerancji.
      • Gość: pingu oczywiscie masz racje, polacy to narod IP: 199.243.65.* 02.09.08, 17:45
        milosierny. kobietom i dzieciom, ktore uciekly przed butem moskala
        pomoze. tymbardziej, ze my sami, polacy tak wiele wycierpielismy w
        historii. jestesmy w stanie pomoc 7 tysiacom uchodzcow.
        kiedy pisze "pomoc", nie mam na mysli dac darmowe jedzenie i kat w
        brudnym hotelu. mam na mysli pomoc w znalezieniu nowego miejsca do
        zycia na ziemi (niekoniecznie w polsce)
        my polacy jestesmy wielcy.
        • Gość: er taaa, uciekli, biedni... BZDURA! IP: *.toya.net.pl 02.09.08, 18:44
          ci co przyjeżdzaja to nie sa biedacy, najczęściej maja rodziny na
          zachodzie i jadą do nich żeby zyć na socjalu! Rosjanie ich nie
          gnębią - tylko wolą siedzieć w Niemczech lub Francji a nas mają za
          nic! Traktuja nas gorzej niż Rosjan bo tamtych troche sie boją!
        • artie40 Re: oczywiscie masz racje, polacy to narod 02.09.08, 22:47
          Gość portalu: pingu napisał(a):

          > milosierny. kobietom i dzieciom, ktore uciekly przed butem moskala
          > pomoze. tymbardziej, ze my sami, polacy tak wiele wycierpielismy w
          > historii. jestesmy w stanie pomoc 7 tysiacom uchodzcow.
          > kiedy pisze "pomoc", nie mam na mysli dac darmowe jedzenie i kat w
          > brudnym hotelu. mam na mysli pomoc w znalezieniu nowego miejsca do
          > zycia na ziemi (niekoniecznie w polsce)
          > my polacy jestesmy wielcy.

          Tak się chłopie nieszczęśliwie składa, że akurat za czeczenami nikt
          nie przepada, a zwłaszcza ich sąsiedzi. Mimo że porządnie
          dostali/dostają po uszach od Kremla, od ponad 200 lat, nikt z
          sąsiadów się za nimi nie ujmuje. Ingusze, i inne sąsiednie narody
          kaukaskie nie pałają bezinteresowną miłością do Moskwy, ale i
          czeczenów nie lubią. Wiesz czemu? Bo wsławili się niezłym
          umiłowaniem bandyterki. Ta ich pożal się Boże niepodległość za
          Dudajewa kwitła przemytem, kidnapingiem, handlem narkotykami i
          już nie handlem żywym towarem, ale zwyczajnie, niewolnictwem! w
          XX/XXI wieku. To samo przynoszą do nas. Zupełnie przypadkiem,
          parę lat temu, miałem okazję zapoznać 2 przedstawicieli tego narodu.
          Przyjechali do PL po brata. Niefart, brat zginął w PL z rąk
          nieznanych sprawców. Ot, takie tam sąsiedzkie niesnaski :-), pewnie
          poszło o miedzę, wiadomo, przecież nie o żadne narkotyki. Jest w
          Europie inny naród, o podobnych ciągotach - albańczycy. Wpuśćmy
          wszystkich, za 20 lat będziemy w PL gośćmi. Powodzenia!!!
          • feurig59 Re: oczywiscie masz racje, polacy to narod 03.09.08, 13:16
            artie40 napisał:

            > Gość portalu: pingu napisał(a):
            >
            > > milosierny. kobietom i dzieciom, ktore uciekly przed butem
            moskala
            > > pomoze. tymbardziej, ze my sami, polacy tak wiele wycierpielismy
            w
            > > historii. jestesmy w stanie pomoc 7 tysiacom uchodzcow.
            > > kiedy pisze "pomoc", nie mam na mysli dac darmowe jedzenie i kat
            w
            > > brudnym hotelu. mam na mysli pomoc w znalezieniu nowego miejsca
            do
            > > zycia na ziemi (niekoniecznie w polsce)
            > > my polacy jestesmy wielcy.
            >
            > Tak się chłopie nieszczęśliwie składa, że akurat za czeczenami
            nikt
            > nie przepada, a zwłaszcza ich sąsiedzi. Mimo że porządnie
            > dostali/dostają po uszach od Kremla, od ponad 200 lat, nikt z
            > sąsiadów się za nimi nie ujmuje. Ingusze, i inne sąsiednie narody
            > kaukaskie nie pałają bezinteresowną miłością do Moskwy, ale i
            > czeczenów nie lubią. Wiesz czemu? Bo wsławili się niezłym
            > umiłowaniem bandyterki. Ta ich pożal się Boże niepodległość za
            > Dudajewa kwitła przemytem, kidnapingiem, handlem narkotykami i
            > już nie handlem żywym towarem, ale zwyczajnie, niewolnictwem! w
            > XX/XXI wieku. To samo przynoszą do nas. Zupełnie przypadkiem,
            > parę lat temu, miałem okazję zapoznać 2 przedstawicieli tego
            narodu.
            > Przyjechali do PL po brata. Niefart, brat zginął w PL z rąk
            > nieznanych sprawców. Ot, takie tam sąsiedzkie niesnaski :-),
            pewnie
            > poszło o miedzę, wiadomo, przecież nie o żadne narkotyki. Jest w
            > Europie inny naród, o podobnych ciągotach - albańczycy. Wpuśćmy
            > wszystkich, za 20 lat będziemy w PL gośćmi. Powodzenia!!!

            a Ty już zapomniałeś za z "bandyterki" przygranicznej, ze szmuglu
            etc, żyli nasi dziadkowie, pradziadkowie, ile się "trzepało"
            zaborców etc. Z czym Ty tu wyjeżdżasz, człowieku - przecie to
            śmiech, taką samą gadkę słyszałem jeszcze parę lat temu w
            Dojczlandzie o Polakach. Ludzie są ludźmi i wszyscy chcą być wolni.
            A my tylko walczyliśmy za komuny o naszą wolność? Acha, sorry,
            zapomniałem. Zygać mi się chce przy takich postach.
      • aneczka-to-ja Re: Ależ to nie możliwe. Polacy kochają 02.09.08, 23:08
        Polacy - wzor tolerancji???? Przyjechalam do Polski z kresow i
        chociaz juz wtedy dobrze mowilam po Polsku odczulam ten wzor
        tolerancji na wlasnej skurze. I to katolicy!!!! Wstyd!!!!!
    • tw.zenek Skoro Polska, to nie jest ich "kraj docelowy", 02.09.08, 17:53
      to każdemu kasę na bilet i w drogę. Taniej wyjdzie. Niedługo każą sobie meczet
      wybudować. Jeszcze ze dwa takie ośrodki i zaczniemy kibicować Rosjanom.
      • feurig59 Re: Skoro Polska, to nie jest ich "kraj docelowy" 03.09.08, 13:21
        tw.zenek napisał:

        > to każdemu kasę na bilet i w drogę. Taniej wyjdzie. Niedługo każą
        sobie meczet
        > wybudować. Jeszcze ze dwa takie ośrodki i zaczniemy kibicować
        Rosjanom.

        Jasne byle taniej. Najtaniej to by było do gazu, nie?
        • ks.janusz15 Re: Skoro Polska, to nie jest ich "kraj docelowy" 03.09.08, 14:34
          Najtaniej to by było do gazu,

          no nie koniecznie
          ostatnio gaz bardzo podrożał a po nowym roku znów ma iść o 15 % w
          górę.
          • feurig59 Re: Skoro Polska, to nie jest ich "kraj docelowy" 03.09.08, 17:43
            ks.janusz15 napisał:

            > Najtaniej to by było do gazu,
            >
            > no nie koniecznie
            > ostatnio gaz bardzo podrożał a po nowym roku znów ma iść o 15 % w
            > górę.

            Swoim cynizmem chcesz się tu popisywać? Co z Ciebie za człowiek?
    • Gość: tom Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.rwd.prospect.pl 02.09.08, 19:49
      Fajnie się wam wszystkim kocha kolorowych, bo jedyni jakich znacie to
      syneczkowie i córeczki nadzianych ludzi, którzy sobie przyjechali do Polski
      postudiować, popukać w bębenki w sobotę na wieczór i podyskutować o polityce i
      biedzie w Afryce przy drogich drinkach w modnym klubie. A ja się wychowałem w
      sąsiedztwie Cyganów, takich prawdziwych - nie tych ślicznych z telewizji. Oni
      nie umieją czytać, ledwo mówią po Polsku, za krzywe spojrzenie wyciągają nóż,
      nie pracują - kobiety i dzieci żebrają, młodzi mężczyźni kradną, ewentualnie
      próbują rozbojów. 'To jest wojna z Cyganami' - tak u nas mówią dzieci. Ja
      rozumiem w pełni mieszkańców tamtej dzielnicy - nie da się żyć w zgodzie z
      ludźmi którzy gardzą pracą, porządkiem i traktują przemoc jak normalny argument,
      i to nie jest ślepa nietolerancja. U nas często wspomina się Żydów i zawsze są
      to pozytywne wspomnienia, babcia mi opowiadała o zdolnych rzemieślnikach, znanym
      restauratorze i swoich koleżankach ze szkoły które się znakomicie uczyły,
      natomiast wspomnienia dotyczące Cyganów zawsze sprowadzały się do stwierdzenia -
      'leniwa, brudna hołota'.
    • Gość: Iurii Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.prosperity.volia.net 02.09.08, 19:50
      Z czeczenami treba oberezhnisze. Albo odrazu ih vidpravyty, abo
      budz` gotoviy, szo za rokiv 10 v tiy miscevosci gospodarzamy budut`
      oni. Ce takiy narod
    • Gość: iurii Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.prosperity.volia.net 02.09.08, 19:52
      Z czeczenami treba oberezhnisze. Albo odrazu ih vidpravyty, abo
      budz` gotoviy, szo za rokiv 10 v tiy miscevosci gospodarzamy budut`
      oni. Ce takiy narod
    • mokradlo5 Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami 02.09.08, 20:01
      szkoda ludzi, ale powinni zamieszkac razem z tymi, ktorzy wydali
      decyzje pozwalajace na osiedlenie sie w naszym kraju.To kolejne
      obciazenie dla generalnie biednego kraju, jakim jest Polska.Mamy
      swoich bezdomnych,.czy im nie nalezy sie jakas pomoc?
      • Gość: raf00 Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:17
        To sprzedaj komputer kup spirytus salicylowy i pomagaj polskim
        bezdomnym!
    • Gość: nie zapomniałem Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: 212.76.37.* 02.09.08, 20:10
      Nie zapomniałem jak nasi POLACY wyjeżdżali z kochanego kraju. Zatrzymywali
      się w obozach dla uchodżców w Wiedniu. To nie był ich kraj docelowy.A jednak
      nas tolerowali,utrzymywali. Myślicie że Nas tam chcieli? NAS POLAKÓW
      DARMOZJADÓW. Krótką macie pamięć.
      • pierot6 T dzięki "naukom,Rydzyka,Kaczynskich,Nowak a... 02.09.08, 20:21
        • 12345on Re: To dzięki artykułom w Gazecie Wy. mamy wojnę 02.09.08, 22:37
          Cel Gazety jest jasny: zilustrować nietolerancję Polaków.
          Gazeta chętnie podrzuca pedałów, Cyganów, których uparcie
          nazywa Romami, a czasem samych cyklistów.
      • Gość: Znam ich trochę... Re: Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 20:26
        Sorry, ale dla mnie to nie argument. Ani ja ani nikt z mojej rodziny i znajomych
        nie siedział w takim obozie. I nie mam akurat w związku z tym żadnych zobowiązań.
    • Gość: Krzysiek Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:28
      Identyczna sytuacja jest w, zapewne nikomu nic nie mówiącej miejscowości
      Lubycza Królewska (dawne zamojskie). Niemal 300 czeczenów mieszka w internacie
      tutejszego zespołu szkół. Dzieci w tym tygodniu przejdą odpowiednie testy,
      które mają zakwalifikować ich do szkól na odpowiednim poziomie.

      A wojny. Niemal codziennie widzę z okna jak dzieciaki toczą ze sobą wojnę. Na
      Lubyczy słychać podobne opinie do tych, które wypowiadają mieszkańcy Załęża.
    • Gość: Krzysiek I w Lubyczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:28
      Identyczna sytuacja jest w, zapewne nikomu nic nie mówiącej miejscowości
      Lubycza Królewska (dawne zamojskie). Niemal 300 czeczenów mieszka w internacie
      tutejszego zespołu szkół. Dzieci w tym tygodniu przejdą odpowiednie testy,
      które mają zakwalifikować ich do szkól na odpowiednim poziomie..

      A wojny. Niemal codziennie widzę z okna jak dzieciaki toczą ze sobą wojnę. Na
      Lubyczy słychać podobne opinie do tych, które wypowiadają mieszkańcy Załęża.
    • Gość: poldi ciekawe kiedy zaczna jihad z niwiernymi IP: *.westend.de 02.09.08, 20:29
      wtedy to doobiero bedzie sie dzialo.
      pozatym powinni mieszkac najlepiej gdzies przy rondzie dudajewa:)
      • Gość: Znam ich trochę... Re: ciekawe kiedy zaczna jihad z niwiernymi IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.08, 20:34
        tam też mieszkają. Całkiem blisko.
        • Gość: poldi Re: ciekawe kiedy zaczna jihad z niwiernymi IP: *.westend.de 02.09.08, 20:43
          ciekawe kiedy powstanie pirwszy bazar do handlu niewolnikami.
          zanim rosjanie w czeczeni posprzatali taki bazarow bylo tam kilka
          • 12345on Re: Prymitywna prowokacja GW głupim artykułem. 02.09.08, 22:41
            Gdyby żył Geremek, zaraz wskazałby na "fakt prasowy"
            nietolerancji w Polsce. Zapytany gdzie widział nietolerancję
            odparłby: "No jak to, Gazeta przecież napisała."
    • Gość: marek Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 20:36
      dobry temat, pokazuje brak tolerancji Polaków, głupotę i nieuctwo
      nauczycieli (dyrektorka szkoły wita Czeczeńców po rosyjsku w języku
      ich największych wrogów , którzy od kilkuset lat próbują zniszczyśc
      ten naród, to tak jakby alianci po wyzwoleniu obozu koncentracyjnego
      witali żydów po niemiecku). Gorzej traktujemy uchodźców wojennych
      niż niemcy Naszych w latach 80 - tych gdy uciekali przed komuną
    • Gość: Wlodzia Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.pools.arcor-ip.net 02.09.08, 20:44
      Dejcie pozor lone sie walom jak hasoki-....
      • jozub do wlodzia 02.09.08, 20:50
        Poszukaj sobie innego forum odpwiedniego dla twojego śiwatopoglądu.
    • hohlik3 Polska wladza to bydlo i rasisci 02.09.08, 21:52
      Druga sprawa ze wsrod Czeczenow sa i blondyni i rudzi, o niebieskich czy zielonych oczach;)
      • 12345on Re: Bicie piany o braku tolerancji przez GW 02.09.08, 22:22
        O pianobijców nie jest trudno, czatują tu na forum GW
        i momentalnie rzucają się na każdy ochłap rzucony
        w postaci stosownego artykułu Gazety Wyborczej.
    • Gość: klekot gó.. prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 22:44
      www.xlrp.net/irlandia/
    • niezapowiedziany drodzy mieszkancy, sasiedzi 02.09.08, 23:39
      a moze znalazalby sie wsrod Was jedna osoba, ktora zorganizowalaby jakies WSPOLNE zajecia (chocby dorywcze na poczatku)? Cokolwiek. Chocby wspolne wyjscie na jakies boisko, konkursy rysunku, wspolne gry chocby na tym podworku (gumy juz nie ma bo teraz tylko kto ma lepszy komputer ten sie moze integrowac w sieci??), zorganizjcie sobie chocby wspolny wieczor z jakims deserem. Jesli kazdy przyniesie choc paczke paluszkow, kilo jablek, jakies ciastka, to bedziecie mieli mega spotkanie przy ktorym nawiaza sie znajomosci. Jesli zobacza empatie to nie beda przeciez bic. Pamietajcie, ze oni sie boja chocby z tego powodu, ze niczego nie znaja. Sprobujcie potraktowac ich jak gosci a nie wrogow. Ktos z Was probowal sie z nimi zaznajomic poza zaczynaniem od zwracania uwagi? Niech im polskie dzieci pokaza lepszy przyklad na zabawe niz skakanie po dachach. Dzieci potrafia sie porozumiewac!!
      I nie piszczcie, ze sie nie da, bo sie da. Tylko to gospodarze musza chcciec i od nich musi wyjsc inicjatywa. Znam to z autopsji.
      • niezapowiedziany problem z jezykiem: zrobcie pantomime 02.09.08, 23:48
        z reszta wlasnie nauka jezyka moglaby byc swietna plaszczyzna integracji. Czy ktos probowal np uczyc grupke chetnych jezyka przez zabawe? A niechby i przez kalambury.
        Czy ktores polskie dziecko probowalo nauczyc sie czegos po czeczensku? Zna ktores ich alfabet? Na pewno jest tam ktos kto mowi po rosyjsku. A moze zechcialby tlumaczyc podczas jakiegos spotkania cos o kulturze Inguszow? Ktos z Polakow na pewno zna rosyjski, moglby tlumaczyc na polski.
        Co wiecej, gdy ludzie kalecza jezyk a chca sie porozumiec to jest wiecej zabawy. TYLKO TRZEBA CHCIEC! Ktos z Was tym przybyszom to zaproponowal. Wykazal ciekawosc, zainteresowanie?
        Ludzie, macie mozliwosc poznania za darmo, zupelnie odmiennej kultury, zwyczajow, historii, a ktos w ogole z tego probuje skorzystac? Pomyslcie jak to rozszerzy spojrzenie Waszych dzieci. Co one wiedza o muzulmanach? Ze ganiaja po dachach? Moi polscy koledzy chodzili po dachu mojego domu i kradli orzechy, gdy nas nie bylo. To wszystko co mam myslec o Polakach i sobie jako Polaku??
    • Gość: kaja Dzieci z Załęża: Mamy wojnę z Czeczenami IP: *.chello.pl 02.09.08, 23:44
      takie podejście jest smutne, a moze gdyby tak w Irlandii Anglii potraktowano Polaków przyjemnie by było , a lata 80 te a myslałem że mamy 21 wiek po prostu przykro i wstyd,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka