tajemniczy.don-pedro
07.01.04, 09:08
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,1853735.html
Komentarz Piotra Stasińskiego
Amerykanie szanują prawo. Jak jest przepis, że Polacy muszą się o wizy do
USA ubiegać - to muszą. Ale prawny rygoryzm nie powinien się zmieniać w tępą
biurokrację.
Amerykańskie prawo imigracyjne to ciągłe konwulsje. Kraj, który stworzyli i
tworzą przybysze z całego świata, co jakiś czas imigrację utrudnia. Potem
musi legalizować rzesze nielegalnych imigrantów, by rozładować problem,
który sam wywołał, gdy imigrację blokował. Bo choć Ameryka upokarza
imigrantów, to rozumie, że stanowią jej wielką siłę witalną.
Na tę siłę witalną składają się od kilku pokoleń Polacy. To nie tylko
Kościuszko i Pułaski, bohaterowie wojny o niepodległość Ameryki. Polacy mają
udział w tworzeniu jej dobrobytu - także dlatego, że właśnie dobrobytu tam
szukają. Amerykę cenią za wolność, której im udziela. Przyjazne nastawienie
Polaków do Ameryki wyraża się w wielkiej polityce. Sprzymierzona z Ameryką
wolna Polska z powodu Iraku zadarła nawet z potęgami Europy.
Ameryka powinna znieść wizy dla Polaków. Stać ją, by znosić nasz
nazbyt "orientalny" stosunek do prawa, np. pracujących na czarno. Nie stać
jej natomiast - jeśli jej zależy na przyjaźni następnych pokoleń Polaków -
na arogancję. Bo dzisiaj Pułaski nie dostałby wizy do USA. Konsul by mu nie
uwierzył, że nie chce pracować na czarno w wojskowości.