Dodaj do ulubionych

Luiza?? !!!

10.12.09, 21:54
No to co z ta Luiza? Zyje?? Pisze??? Nick zmienila? Zostala administratorka?

Luiza,napis co sie dzieje! Jakos tak smutno bez Ciebie i Twego "down to earth"
dream world smile))

Kolezenski SP
Obserwuj wątek
    • al-kochol-8 Re: Luiza?? !!! 10.12.09, 23:34
      oj, dzieje sie dzieje u Luizy. Swieta spedzi z Kaganem, hehe

      forum.gazeta.pl/forum/w,86543,103638960,104163563,Wpadlam_na_chwile_i_zaraz_znikam.html

      • mlody774 Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 00:20
        Kan to jest Luizy kolezanka w AU. Jak to zlonczyles z Kaganem? Kagan
        oczywiscie profesor ekonomi itd, pracowal gdzies w AU ambasadzie.
        Obecnie w Polsce. Czy ja cos pokrecilem?
        • al-kochol-8 Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 00:28
          styl luizy przypomina mi niektore satyryczne teksty kagana, hehe, a
          kan to jeszcze inna bajka australijska
          • mlody774 Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 01:18
            Dzieki za wyjasnienie. Widze, ze ty tez jestes narazie na tropie,
            tej ciekawej zagatki australijskiej. Hahahaha. Ze luiza jest z
            Poznania, to jestem pewien, a Kagan z wschodnich czesci Polski,
            jestem prawie przekonany. Mysle, ze to dwie rozne osoby. Kan z
            przekonania do religi wschodnich czasami mi myli sie z Kaganem z
            wschodmi przekonaniami politycznymi. Ich myslenie moze (Kan i Kagan)
            prowadzi do dyktatury wschodniego pochodzienia. W tym przypadku tez
            mysle, ze to dwie rozne osoby.
          • kan_z_oz Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 01:23
            al-kochol-8 napisał:

            > kan to jeszcze inna bajka australijska

            ODP: Bajki dzisiaj w cenie w Oz - czytam wlasnie kolejna przerobke
            bajki zainicjowanej przez Westpac.
            A zaczelo sie tak;
            RBA podniosl 4-go grudnia oprocentowanie o 0.25%. Westpac dorzucil
            swoje 0.2%, czyli poniosl o 0.45%. Przycisniety przez opinie
            publiczna pytajaca o powod wyslal do wszystkich swoich klientow
            biznesowych bajke o bananach...hahaha

            Zalaczam do obejrzenia.

            media.smh.com.au/business/businessday/westpac-go-bananas-about-rates-955619.html

            Zawrzalo, gdy dyrektorzy finansowi duzych/malych firm
            obejrzeli...filmik do nich przeslany hihihi, okazujac zupelny brak
            dla kreatywnosci szefa dzialu detalicznego Westpac Peter
            Hanlon...haha


            Pozdrawiam
            Kan
            • al-kochol-8 Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 01:43
              gdy zobaczylem ryj naczelnej Westpacu to wszystko zrozumialem
            • portoogalczyk Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 01:43
              napisz co tam dobrego upitrasilas, to jest ciekawsze niz o bananch na wierzbie smile
              • kan_z_oz Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 01:55
                portoogalczyk napisał:

                > napisz co tam dobrego upitrasilas, to jest ciekawsze niz o bananch
                na wierzbie.

                ODP: Tez tak mysle...lato wsciekle mamy w Sydney.
                W srodku dnia dopieka niemozliwie - w nocy za to pizdzi - jak na
                sydneyjskie waruki.
                Gotuje wiec dosyc malo, bo nawet jesc sie nie chce...nie mowiac o
                staniu przy kuchni.

                Ostatnio soki robie z namietnoscia maniakalna; jablka, pomarancze,
                seler, czerwony burak lub cos w tym rodzaju...do tego ostrygi na
                zimo lub krewetki.

                Pozdrawiam
                Kan

                • mlody774 Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 03:27
                  Witaj Kan. Sorry, ze Ciebie tak myle z kaganem. Czesto jakos
                  zagoniony jestem a wtedy o pomylke nie trudno. No i niegniewaj sie,
                  ze tak o Tobie, jak "stare baby" gadamy tutaj.
                • rat_canals Re: Potrzebne wyjanienie! 11.12.09, 04:41
                  kan_z_oz napisała:
                  w nocy za to pizdzi
                  przepraszam ale musze zadac delikatne pytanie, miedzy czyimi nogami?
    • luiza-w-ogrodzie Spoko, spoko ;oP 11.12.09, 03:36
      SP, spoko, spoko:
      Zyje.
      Nie pisze na forum bo: a) mi sie nie chce b) jestem bardzo zajeta.
      Nie zmienilam nicka.
      Nie zostalam administratorka, choc jak wiesz od paru miesiecy moderuje wlasne
      forum Australia.
      Co sie u mnie dzieje? Ano w ten weekend wylatuje do Poznania, szczegoly juz
      usluznie ktos przylinkowal w tym watku.

      Tymczasem w Sydney piekne lato tej wiosny. Ciekawe jakie bedzie kalendarzowe
      lato - podobno suche i bardzo gorace. Mam nadzieje ze jak wroce ogrod bedzie
      jeszcze istnial...

      PS. Nie wierze ze forum jest smutne beze mnie - gdy przeczytalam kilka ostatnio
      zalozonych na FP watkow, usmialam sie jak norka...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • al-kochol-8 Re: Spoko, spoko ;oP 11.12.09, 03:50
        > usmialam sie jak norka...

        rozumiem ze juz minela zaloba po smierci kroliczki
        • harlista na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 03:56
          Nie wiekszej radosci jak przypomniec blizniemu zeby sie zbyt nie cieszyl.
          Typowa wredna, polacka qoorwa
          • luiza-w-ogrodzie Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 04:12
            harlista napisał:

            > Nie wiekszej radosci jak przypomniec blizniemu zeby sie zbyt nie cieszyl.

            Mozna sie tylko litowac nad kims, kto ma takie powody do radosci.
            Swoja droga facet nie ma chyba czym sie zajac w swoim zyciu, skoro tak uwaznie
            czyta i pamieta moje posty.

            Pozdrawiam, Harlisto. Coz za zbieg okolicznosci - wlasnie mam na sobie otrzymana
            w prezencie od irlandzkiego Harleyowca czarna koszulke z odpowiednim logo ;o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            Forum AUSTRALIA
            • al-kochol-8 Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 04:19
              rzecz w tym Luizo ze ja nie Krawczyk, tylko jeszcze jeden twoj
              wielbiciel. na swoim forum mnie zabanowalas Y razy, zamiast Krawczyka
              • harlista Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 04:45
                No widzisz, a ja myslalem ze mentalny qoorwiszon jak Krawczyk jest wyjatkowym
                unikatem.
                Jest was wiec dwoch.
              • kan_z_oz Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 04:53
                al-kochol-8 napisał:

                > rzecz w tym Luizo ze ja nie Krawczyk, tylko jeszcze jeden twoj
                > wielbiciel. na swoim forum mnie zabanowalas Y razy, zamiast
                Krawczyka

                ODP:'Rypcia' odejscie gwaltowne lub spodziewane
                rodzinnego 'peta'czyli zwierzatka jakiegos i wszystko jedno jakiej
                masci czy koloru jest przezyciem malo przyjemnym. Jesli nie mozesz
                wyorbrazic sobie jak; to kup sobie psa na ten przyklad, opiekuj sie,
                zyw, mieszkaj, kochaj z takowym i na koniec odpisz 'debilowi' jak
                sie czules jak go musiales uspic...

                Nazywa sie to empatia, czyli mozliwosc wyobrazenia sobie jak sie
                inny czuje w takiej sytuacji...bez nawet konecznosci wczuwania sie w
                bol drugiej osoby.
                Tlumaczenie wiec, ze Ci wolno, bo Luiza Cie 'banowala'...zalicza sie
                do piaskownicy.
                O ile nie wiedziales o tym do tej pory - teraz juz wiesz...

                Jesli to mial byc zart??? to chyba forma przeprosin sie nalezy...
                Dla mnie moze byc gdy zostawisz juz 'kroliczka'w spokoju.

                Pozdrawiam
                Kan
                • al-kochol-8 Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 07:15
                  kocham zwierzeta.
                  • kan_z_oz Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 12.12.09, 10:49
                    al-kochol-8 napisał:

                    > kocham zwierzeta.

                    ODP: Jak kochasz to zadawaj bzdetnych pytan. Mam wlasnie swojego psa
                    do uspienia oraz weekend na podjecie daty. Ryczalam dzisiaj jak
                    norka razem z wetem a staremu pocily sie oczy.

                    Pozdrawiam
                    Kan
                    • mlody774 Do Kan. 12.12.09, 16:18
                      To rzeczywiscie masz nie wesolo. Pewnie sie psina zestazala a ty z
                      nia tak dlugo bylas? Zawsze to zal przyjeciela tracic. My mieszkamy
                      troche za miastem i moja ma koty, ale nie wpuszczamy ich do srodka.
                      Tak sobie biegaja po okolicy(jest troche lasu), ale rano potem
                      wieczorem zawsze przychodza na jedzenie(moze ich byc az 12) no i na
                      pieszczoty. Ostatnio ktos nam podebral dwa i juz nie przychodza od 3
                      tygodni. Tez moja("mloda")troche wzruszylo(ja nie moge pokazywac
                      takich wzruszen), ale wkoncu stwierdzilismy, ze ktos musial wziasc
                      je do domu, bo nie mozliwe, zeby tak dwa odrazu sie daly
                      drapierznikowi.
                      • kan_z_oz Re: Do Kan. 15.12.09, 05:20
                        mlody774 napisał:

                        > To rzeczywiscie masz nie wesolo. Pewnie sie psina zestazala a ty z
                        > nia tak dlugo bylas? Zawsze to zal przyjeciela tracic. My
                        mieszkamy
                        > troche za miastem i moja ma koty, ale nie wpuszczamy ich do
                        srodka.
                        > Tak sobie biegaja po okolicy(jest troche lasu), ale rano potem
                        > wieczorem zawsze przychodza na jedzenie(moze ich byc az 12) no i
                        na
                        > pieszczoty. Ostatnio ktos nam podebral dwa i juz nie przychodza od
                        3
                        > tygodni. Tez moja("mloda")troche wzruszylo(ja nie moge pokazywac
                        > takich wzruszen), ale wkoncu stwierdzilismy, ze ktos musial wziasc
                        > je do domu, bo nie mozliwe, zeby tak dwa odrazu sie daly
                        > drapierznikowi.

                        ODP: Psia 'saga'zakonczona, pies jest juz w 'psim raju'. Dostala w
                        ciagu kilkunastu dni jakis rodzaj agresywnego raka krtani/gardla,
                        ktory zmusil Nas do uspienia jej w tempie
                        natychmiastowym...zaczynala sie juz dusic w nocy. Tak wiec, nie
                        mielismy nawet czasu aby myslec.

                        No coz - psina jest Ok, a my dochodzimy do siebie...

                        Zycie to taka paczuszka dobrego i zlego, na przemian chyba. Juz
                        zaplanowalismy kto kiedy wyjzdza w styczniu aby psem sie opiekowac.
                        Zakupilam nowy dywanik na swieta do tarmoszenia...a tutaj zycie
                        pokazalo, ze plynie swoim wlasnym nurtem i ma gleboko w
                        doopie 'planowania'...

                        Syn chyba najciezej przyjal...pies mial ponad 10 lat, syn 21 - wiec
                        sie razem wychowali. Siedzi wlasnie z 'dziewczyna' i sie pocieszaja.
                        Ja naruszylam urodzinowego Gordon Blue...hahaha

                        Mlody - z dzikimi kotami w domu to chyba nici?? Mialam kiedys
                        takiego dochodzacego dzikiego. W domu 'szczal' po wszystkim -
                        doslownie. Musialam wurzucic, bo nie dalo sie smrodu
                        zniesc...przynosil mi tez mocno nadgryzione kroliczki - sorry
                        Lu...na wycieraczke. Byl taki dran, ze jak prysnal w sina dal to
                        odetchelismy z ulga.

                        No i koniec stypy ; swieta ida...

                        Pa
                        Kan
                        • mlody774 Re: Do Kan. 15.12.09, 16:26
                          Kot siura wszedzie jak mu nie zostawisz skrzynki z piaskiem gdzies w
                          domu, no chyba, ze jakis zboczeniec. Hahaha.
                          My nie wpuszczamy do domu, glownie dlatego, ze nie maja wycientych
                          pazurek i beda wszytko drapac. Pozatym my wyjezdzamy sobie na kilka
                          dni od czasu do czasu i wtedy koty poprostu sobie ida do nastepnego
                          domu na jedzenie. Jest znimi mniej klopotu, tylko nie szczekaja jak
                          ktos obcy w okolicy, ale uwaznie patrza. Wiec trzeba je obserwowac.
                          Je zostawil sasiad jak sie wyprowadzil z jedniego tutaj domu(jest
                          jakies 35 domow na osiedlu), zaczelismy wyzucac resztki jedzenia,
                          ktore normalnie szly by do smieci, a one to kochaja.
              • portoogalczyk Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 04:58
                Zabanowalam cie nie za twojnick ale za to co pod tym nickiem pisales. Nie dziw
                sie wiec ze nie wpuszczam ludzi twojego pokroju na moje forum. Twoje miejsce
                jest wyraznie tutaj wiec przestan skomlec jak psiak zeby go wpuscic bo zlaniu
                sie na perski dywan.
                • al-kochol-8 Re: na Krawczyka zawsze mozna liczyc 11.12.09, 07:16
                  OK, Ok, jakos bede musial wytrzymac z czlowiekiem swojego pokroju.
    • starypierdola Dobrze zes sie odezwala, Luiza, bo sie martwilem:) 11.12.09, 22:12
      Ale musze Ci udzielic upmnienia za zaniedbywanie sie.

      Proponuje mniej krolikow a wiecej forumowiczow. Oba rodzaje to przeciez ta sama
      galaretka smile

      Upominajacy SP
    • luiza-w-ogrodzie Melduje, ze w Poznaniu pada snieg 14.12.09, 13:39
      Jestesmy juz w Poznaniu, zadekowane u mojej Mamy. Dzis corka
      wyleciala rano na bosaka na balkon, zeby sie nacieszyc padajacym
      sniegiem. Coz za egzotyka!

      Dzis rano zalozylysmy cieple kurtki, kozaki, welniane ineksprymable
      skarpety i welniane czapki i poszlysmy w miasto. Szlysmy piechota od
      Mostu Teatralnego kolo Okraglaka do Starego Rynku a stamtad na
      deptak i do Browaru na zakupy. Dotarlysmy do internetowej kafejki,
      skad nadaje.

      Jutro kolo 17 wylatujemy do Norwegii ogladac zorze polarna i wrocimy
      21-go. Bedziemy w Poznaniu do 30 grudnia a Wigilie spedzimy u Mamy.
      30-go lecimy do Pragi, potem Mama wraca a ja pojade z corka
      pociagiem do Berlina. Wrocimy pewnie 6-7 stycznia.

      Bede pracowac z filii firmy w Poznaniu miedzy 11-22 stycznia, potem
      (22 albo 23) chce wpasc do Londynu spotkac sie z siostra i pojechac
      do syna na pare dni. Wylatujemy z powrotem do domu 27 stycznia.

      Po powrocie chyba wezme urlop ;o)

      Pozdrawiam forum i pedze dalej
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • starypierdola W Pendelton, Oregon, tez pada. 14.12.09, 15:35
        W Portland chyba tez. MOzesz sie spytac Swiatly smile)

        Powodznia i nie jedz duzo pyrek bo tucza
        SP
      • mlody774 Re: Melduje, ze w Poznaniu pada snieg 14.12.09, 16:26
        Luizo, dzieki za relacje z Poznania. W sniegu takie chodzenie, to
        musialo byc meczace. Jest to kawalek dorogi przeciez, no chyba, ze
        bylas pod wrwazeniem ogladania miasta.
    • luiza-w-ogrodzie Pozdrowienia z Tromso 16.12.09, 14:49
      Hotelowy internet z widokiem na fiord nieco sie czolga i przerywa,
      ale nic to. Jedyny problem to ze nie moge zaladowac zdjec. Pewnie
      zrobie to dopiero po powrocie do Poznania za piec dni.

      Spedzilysmy z corka jedna noc w Oslo, krotki spacer po okolicach
      Nationaltheatret wsrod swiateczych dekoracji, starych budynkow, po
      swiezym sniegu wywolal w corce komentarz: "Ja sie tu przeprowadzam!"
      ;oP Bedziemy w Oslo przez dwa dni po powrocie z Tromso i wtedy
      pochodzimy po miescie i je pozwiedzamy. Lotnisko w Oslo tez bardzo mi
      sie podobalo, jest nowoczesne, jasne, wysokie a dach oparty jest na
      drewnianych belkach, co wyglada jak halla Wikingow. Piekny projekt
      architektoniczny.

      Tromso jest cudnie polozone wsrod osniezonych gor i fiordow.
      Norwegowie ze swoimi jasnymi twarzami i krzepka budowa niezmiernie mi
      sie podobaja. Chyba przyjade na dluzej do Norwegii jakiegos lata. A
      na razie za kilka godzin jedziemy poza miasto obejrzec zorze polarna
      siedzac w przy ognisku i wcinajac laponskie jedzenie ;o)

      Lece zaplacic rachunek za prad, sprawdzic poczte i poczytac co sie
      dzieje na innych forach.

      Pozdrawiam z Tromso, krainy zorzy i minusowych temperatur :o(
      • al-kochol-8 Re: Pozdrowienia z Tromso 16.12.09, 16:02
        To bardzo budujace co piszesz! Czy wylapalas juz roznice miedzy
        Wikingami norweskimi a szwedzkimi?
      • ontarian wspolczuje ci luska 16.12.09, 16:33
        nudzic sie cholernie musisz na tych wakacja
        skoro nie masz nic lepszego do roboty
        jak wchodzenie na forumy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka