Dodaj do ulubionych

czy podawalyscie jakies witaminy?

28.01.04, 17:13
Czesc mamy ze swiata.
Czytam wlasnie co maja do powiedzenia mamy z Polski,natknelam sie na watek o
witaminie D3 i o Cebionie ,czy Wy podawalyscie swoim maluchom takie witaminy?
Pytalam kiedys moja health visitor czy musze jakies dodatkowe witaminy mojej
corce podawac to powiedziala ze nie,czy oni sie tu nie znaja czy to w Polsce
przesadzaja?????
Magda
Obserwuj wątek
    • ewunia_uk Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 28.01.04, 17:18
      W UK w ogole maja bardzo sceptyczne podejscie do podawania "suplementow"
      witaminowych. Ani kobietom w ciazy, ani matkom karmiacym, ani dzieciom sie
      nie podaje witamin. Kladzie sie natomiast nacisk na zroznicowana, bogata
      diete (takze dla karmiacych matek).

      Ostatnio nawet cos bylo w mediach na temat szkodliwosci podawania preparatow
      witaminowych, ale nie pamietam dokladnie, o co chodzilo.
    • kingaolsz Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 28.01.04, 18:12
      Ja mam 9-miesiecznego synka i podaje mu witamine D3 przepisana przez pediatre
      ale z Polski. Tutaj ( Anglia ) niepraktykuje sie tego, ale czytalam niedawno
      wypowiedz lekarza ze po 50 latach przerwy zauwaza sie znaczny wrost liczby
      przypadkow krzywicy, czego w Polsce nie ma. Ogolnie to nie jestem za przesada
      w ilosci podawanych suplementow, ale w wypadku tej witaminy jestem za.
      A w ciazy akurat w moim szpitalu zwracali uwage ze nalezy brac dodatkowe
      witaminy zawierajace konkretna ilosc kwasu foliowego i bralam Pregnacare przez
      cala ciaze, na co zwracali uwage i sprawdzali przy kazdej wizycie czy nadal
      biore ( kazali brac).
      A co do znania sie lub nie to zalezy poprostu od "polityki" medycznej danego
      kraju.
      Pozdrawiam
      • magdapol75 Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 28.01.04, 18:23
        Do Kingi
        a ile kropelek wit D3 dajesz,moja corka ma 7 miesiecy chyba nie za pozno zaczac?
        dzieki Magda
        • kingaolsz Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 12:46
          Ja podaje jakos od 4 miesiaca, na poczatek 2 krople. A teraz 2 krople co
          drugi dzien, przeplatane 1 kropla. Dodam tez ze moj synek jest bardzo duzym
          dzieckiem , z waga powyzej 90 centyla a dlugoscia powyzej 99,6 centyla, wiec
          jest to zalecane ze wzgledu na szybki wzrost.
          A jeszcze a propos witamin w ciazy, to w szpitalu , w ktorym prowadzono moja
          ciaze zalecano brac zestawy witamin tych przeznaczonych dla ciezarnych z
          okreslona iloscia kwasu foliowego, przez cala ciaze ( a jest to bardzo dobry
          szpital polozniczy).
      • ewunia_uk Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 28.01.04, 21:22
        kingaolsz napisała:

        > czytalam niedawno
        > wypowiedz lekarza ze po 50 latach przerwy zauwaza sie znaczny wrost liczby
        > przypadkow krzywicy, czego w Polsce nie ma.

        Ja tez o tym slyszalam, ale podawano, ze wzrost przypadkow w UK jest zwiazany
        ze wzrostem populacji ciemnoskorej, bo tyko w tej populacji zanotowano
        przypadki krzywicy cytuje: "heavily pigmented skin may have reduced their
        ability to produce vitamin D".

        > zwracali uwage ze nalezy brac dodatkowe
        > witaminy zawierajace konkretna ilosc kwasu foliowego

        Fakt, zapomnialam napisac o kwasie foliowym, to jest wlasciwie jedyny wyjatek,
        bo kwas foliowy zaleca sie kobietom planujacym dziecko i w poczatkowych
        miesiacach ciazy. Ale inne dodatkowe witaminy i preparaty sa odradzane.
        • mama5plus Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 00:31
          Tak wlasnie o te ciemnoskora populacje chodzi.
          Nawet w przypadku Azjatow9rasy zoltej) te normy dotyczace
          ekspozycji sa wyzsze.
          Warto tez pamietac, ze slonce nie jest jedynym `zrodlem` wit D
          Jest ona zawarta w wielu pokarmach i np dziecko karmione piersia otrzymuje jej
          odpowiednia ilosc pod warunkiem, ze mama zdrowo sie odzywia a i calych dni w
          domu nie spedza
          Jesli natomiast istnieje obawa,ze matka ma deficyt wowczas to jej zaleca sie
          suplement wit D raczej niz dziecku(jest to o wiele lepsze rozwiazanie gdyz
          przetworzona przez nia witamina jest dla dziecka bezpieczniejsza i lepiej sie
          przyswaja)

          Dodatkowo wit D ma to do siebie, ze sie odklada i po lecie np jest jej calkiem
          spory zapas w naszym organizmie.
          Dzieci rowniez maja zapas tej witaminy z okresu plodowego.
          Ekspozycja(czyli wit D `od slonca`) do niejako awaryjne/dodatkowe zrodlo wit D.
          W momencie gdy dziecko nie otrzymuje dostatecznej jej ilosci z pokarmu i
          dodatkowo nie ma zapasu potrzebne sa ogolem 2 godziny tygodniowo spedzone na
          zewnatrz(nie mylic z`na sloncu`. Wystarczy odslonieta buzia i raczki po jakies
          20-40min dziennie (zaleznie od pogody -gdy pochmurno to te 30-40 min wlasnie)
          I tu dodatkowo dla przypomnienia: promienie sloneczne przenikaja rowniez przez
          chmury (i to 60-80%) wiec nie szkodzi, ze spacer jest w pochmurny dzien.
          Tak wiec przy jasnej karnacji, zdrowej diecie( dziecka lub mamy karmiacej)i
          wychodzeniu z dzieckiem z domu kilka razy w tygodniu organizm nie tylko dosc
          tej witaminy naprodukuje ale jeszcze sobie zapasu troche ma mozliwosc zrobic wink

          Niesprzyjajace czynniki to kremy z filtrem, mieszkanie w sferze o b
          zanieczyszczonym powietrzu i tam gdzie sa wysokie budynki blokujace dostep
          swiatla, ale w zimie kremow z filtrem sie raczej nie stosuje, na spacery to
          chyba do parku a zdrowa dieta i tak sama w sobie powinna dostateczna ilosc tej
          witaminy zapewnic.
          W powyzszych przypadkach trzeba po prostu trzymac dobra diete imozeod czasu do
          czasu wyjechac za miasto.

          W przypadku wegetarian czy wegan sama dieta jako podstawa moze nie wystarczyc.

          A od zalecania kwasu foliowego i witamin juz od ok 2 lat co najmniej powoli sie
          odchodzi. Bo np okazuje sie,ze na suplementach zbyt duze dzieci sie choduja a
          kwas foliowy robi roznice tylko w przypadku kobiet, ktore maja historie
          rodzinna nieprawidlowosci, ktorym on ma zapobiegac
          • talisko Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 01:32
            mieszkamy w niemczech i podajemy synkowi witamine d od poczatku, w lecie mamy
            przerwac
    • jagienka.harrison Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 28.01.04, 18:39
      Ja też dawałam wit D3 (o której notorycznie zapominaliśmy z mężem) do chyba
      września (miał 10 m-cy), ale też moja HV mi odradziła i przestałam. Mam nawet
      jeszcze jedno opakowanie nie otwarte.
      Z pozdrowieniami
      Jagienka & Dominik (29.11.02)styczniowe zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=10302262
      • aolka Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 08:41
        nie tylko w polsce, radza podawac, takze niemcy, holandia, francja.
        moj syn ma 5,5 miesiaca, podaje mu i lekarz powiedzil, ze najlepiej do
        pierwszego roku zycia, poniewaz organizm dziecka nie potrafi jeszcze dobrze
        przyswajac wit. zawartej w promieniach slonecznych, a pozniej w zaleznosci od
        tego jak sie dziecko rozwija. niektore dostaja do 2 roku zycia.
        mieszkamy w niemczech
    • jo_jo Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 10:00
      Witamina D3: podawalam i w Polsce i tu, w Norwegii. Ta witamina, to jedyne
      czego brak w mleku matki, stad tez zaleca sie ja profilaktycznie w ilosci
      400IE dziennie dzieciom karmionym piersia, od 4. tygodnia zycia. Zwlaszcza w
      okresie zimowym na polnocy Europy (tzn. rowniez w Polsce).
      Dzieciom karmionym sztucznie podawac tej witaminy nie nalezy, bo juz ja
      otrzymuja w pokarmie. W sytuacji zagrozenia krzywica itp. pediatra moze dawke
      zwiekszac, w zaleznosci od potrzeb.
      W Norwegii zaleca sie podawanie tej witaminy w postaci tranu, ze wzgledu na
      to, ze tran zawiera rowniez inne przydatne skladniki - nienasycone kwasy
      tluszczowe, Omega-3... Ja jednak nie bylam jakos w stanie sie przekonac do
      podawania tranu niemowleciu, czy dzieciom w ogole. Rozwiazaniem okazal sie
      tran w zelowych kapsulkach, przewidzianych dla dzieci od lat 3. Stosujemy, z
      dobrym rezultatem przez wiekszosc roku.
      Tran w Norwegii poleca sie zreszta kazdemu - rowniez kobietom w ciazy, obok
      kwasu foliowego (do konca 1. trymestru). Wszelkie inne preparaty witaminowe
      odradza sie.
      Ciekawostka, ktorej nie pamietam z Polski (byc moze nie zwrocilam uwagi):
      Witamina K, ktora w Norwegii wstrzykuje sie noworodkom w pierwszych godzinach
      po urodzeniu.

      Pozdrawiam
      • mama5plus Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 12:48
        jo_jo napisała:

        ) Witamina D3: podawalam i w Polsce i tu, w Norwegii. Ta witamina, to jedyne
        ) czego brak w mleku matki

        jo_jo,
        mozesz wyjasnic co rozumiesz pod pojeciem:
        `Ta witamina, to jedyne
        ) czego brak w mleku matki`

        Mleko matki jak najbardziej ZAWIERA wit D plus dziecko ma zapas z okresu
        plodowego (o ile matka trzymala i trzyma madra diete i rowniez nie stroni od
        spacerow. A wspolne spacery daja dodatkowa mozliwosc jej wyprodukowania
        (przez dziecko rowniez)

        Tu cytat:
        "During lactation: As long as mom is not vitamin D deficient, her breastmilk
        will have the right amount of vitamin D(!!!). However, babies were "designed"
        to get
        only part of their vitamin D from breastmilk and the remainder from sun
        exposure - what if baby does not get a minimum amount of sun? One Finnish study
        [Ala-Houhala 1986] showed that supplementing the mother with 50 µg (2000 IU)
        vitamin D per day was as effective(!!!) for maintaining baby's vitamin D
        levels as supplementing the baby with 10 µg (400 IU) per day."

        i dalej:

        "Breastfeeding babies need extra vitamin D - Not true! All babies need vitamin
        D. Formula has it added at the factory. But the baby is born with a liver full
        of vitamin D, and outside exposure allows the baby to get the vitamin D from
        ultraviolet light. The baby does not need a lot of outside exposure and does
        not need outside exposure every day. Vitamin D is a fat soluble vitamin and is
        stored in the body. In some circumstances (for example, if the mother herself
        was vitamin D deficient during the pregnancy) it may be prudent to supplement
        the baby with vitamin D."
        "The amount of vitamin D in human milk is small: 0.5-3.4 µg/liter (20-136
        IU/liter) [Hamosh 1991 (http://books.nap.edu/books/0309043913/html/125.html),
        Good Mojab 2002 (http://www.lalecheleague.org/ba/Nov02.html)] in mothers who
        are not vitamin D deficient. However, the vitamin D in human milk is in a form
        that is very easily used by the baby and therefore adequate for most infants,
        particularly when combined with a small amount of sun exposure."

        "Requirements: Vitamin D is best utilized with vitamin A. Most of our
        calciferol needs are met with some vitamin D in foods and regular sunlight
        exposure. If we live in smoggy cities or where tall buildings block the
        sunlight, we may need more vitamin D. Those who have darkly pigmented skin,
        work nights, or cover their bodies with lots of clothes, as do members of some
        religious orders, probably need more vitamin D"

        "The amount of sunlight exposure needed to prevent vitamin D deficiency depends
        on such factors as skin pigmentation, latitude, degree of skin exposure,
        season, time of day, amount of pollution, degree of use of sunscreen, altitude,
        weather, the vitamin D status of the lactating mother, and the current status
        of vitamin D stores in the infant's body. Recommendations do and should,
        therefore, vary around the world, taking into account local conditions and
        practices"

        "
        How much sunlight is needed to generate adequate vitamin D?
        The best way to get vitamin D, the way that our bodies were designed to get the
        vast majority of our vitamin D, is from modest(!!) sun exposure. Going outside
        regularly is generally all that is required for you or your baby to generate
        adequate amounts of vitamin D.
        Per "Infant feeding: the physiological basis" [WHO, 1991] by James Akre, " it
        is now understood that the optimal route for vitamin D ingestion in humans is
        not the gastrointestinal tract, which may permit toxic amounts to be absorbed.
        Rather, the skin is the human organ designed, in the presence of sunlight, both
        to manufacture vitamin D in potentially vast quantities and to prevent the
        absorption of more than the body can safely use and store."
        Per Cynthia Good Mojab, MS, IBCLC, RLC in Frequently Asked Questions About
        Vitamin D, Sunlight, and Breastfeeding "

        Podsumowujac:
        dziecko o jasnej karnacji karmione piersia przeznormalnie odzywiajaca sie matke
        uzyskuje wit D z:
        -zapasow (przechowana z okresu plodowego)
        -mleka- nie jakies szalone ilosciale za to b dobrze przyswajana
        Dodatkowo mozna to uzupelnic spacerami mamy i dziecka ew podaniem suplementu
        mamie.


        No dobra, to jeszcze jeden cytat. Swego czasu mnie ten temat interesowal wiec
        mam troche uzbieranych wink

        "Is your baby at risk for vitamin D deficiency?
        First of all, babies rarely need vitamin D supplements. The babies who do need
        these supplements need them due to a lack of sufficient sunlight. Factors that
        put your breastfed baby at risk for vitamin D deficiency (rickets) are:
        *Baby has very little exposure to sunlight. For example: if you live in a far
        northern latitude, if you live in an urban area where tall buildings and
        pollution block sunlight, if baby is always completely covered and kept out of
        the sun, if baby is always inside during the day, or if you always apply high-
        SPF sunscreen.
        ·Both mother and baby have darker skin and thus require more sun exposure to
        generate an adequate amount of vitamin D. Again, this is a "not enough
        sunlight" issue - the darker your skin pigmentation, the greater the amount of
        sun exposure needed. There is not much information available on how much more
        sunlight is needed if you have medium or darker toned skin. See the section
        below regarding amount of sunlight needed.
        ·Mother is deficient in vitamin D - this is rare in western countries(!!!). The
        amount of vitamin D in breastmilk depends upon mom's vitamin D status(!!!). If
        baby gets enough sunlight, mom's deficiency is unlikely to be a problem for
        baby. However, if baby is not producing enough vitamin D from sunlight
        exposure, then breastmilk will need to meet a larger percentage of baby's
        vitamin D needs. If mom has minimal exposure to sunlight (see above examples)
        and is not consuming enough foods or supplements containing vitamin D, then she
        may be vitamin D deficient. More below on supplementing mom with vitamin D.
        Vitamin D supplementation is often recommended in Canada and other northern
        latitudes, since these areas don't receive much sunlight during certain parts
        of the year. If you live in the far north and don't receive much sunlight, you
        might consider a vitamin D supplement. However, Dr. Jack Newman, a Canadian
        pediatrician and breastfeeding expert, indicates that Vitamin D supplements are
        rarely needed - even in Canada(!!!).

        (I teraz wazne moim zdaniem)
        In general, all three(!!!!!!) of the above factors must be present before baby
        becomes
        vitamin D deficient. Per [Hamosh 1991, p. 156], "In summary, exclusive
        breastfeeding results in normal infant bone mineral content when maternal
        vitamin D status is adequate and the infant is regularly exposed to sunlight.
        If the infant or mother is not exposed regularly to sunlight, or if the
        mother's intake of vitamin D is low, supplements for the infant may be
        indicated."
        World Health Organization information [Butte 2002] states, "although there is
        abundant evidence suggesting that breastfed infants often receive less vitamin
        D than is required, most studies fail to find rickets in breastfed infants less
        than 6 months of age.... infants who are exclusively or predominantly breastfed
        for 6 months or longer can be at an increased risk of rickets if their mothers
        are at risk of vitamin D deficiency, and the infants receive limited sun
        exposure and no vitamin D supplements."
        If you are in doubt as to whether vitamin D supplements are needed and prefer
        not to give supplements "just in case"
        • sugar_mama_danielcia Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 29.01.04, 18:04
          Ja kiedys zasiegalam rady na ten temat u mojej breastfeeding consultant. Dosc
          czesto kwestionuje zdanie tutejszych pediatrow (np. ze dziecko juz trzeba
          dokarmiac pokarmami stalymi w 4 miesiacu, bo inaczej bedzie mialo problemy z
          mowa)ale czesto z moimi problemami udaje sie wlasnie do tej kobiety od
          karmienia piersia. Interesuje sie ona od dawna najnowszymi badaniami w sprawach
          medycyny, a szczegolnie badaniami dotyczacymi zdrowia niemowlecego. Przyniosla
          mi ona ktoregos dnia arytykul z jakiegos medycznego pisma potwierdzajacy fakt,
          ze dziecko wiekszosc wit D przyswaja wlasnie przebywajac na sloncu. I
          otrzymanie odpowiedniej tygodniowej dawki wit D 'ze slonca' rowna sie z 20 min
          przebywaniem na sloncu bez odkrycia glowy tygodniowo (to naprawde malutko!). Z
          okryciem troszke dluzej. Byla adnotacja, ze owszem czasem dodaje sie witaminy
          do diety dzieci, ale wlasnie w krajach, gdzie tego slonca w ciagu roku jest
          malo. Np. w skandynawskich. No i Norwegia by tu podlegala. Ale Polska??

          My nie dajemy wit D i na razie zadnych problemow. Maly sie swietnie rozwija.
          Odpukac!

          POzdrawiam
          Sugar
        • jo_jo Korekta... 29.01.04, 23:31
          Tak to jest, gdy sie pisze z doskoku i w pospiechu... Balagan i tyle. wink

          Juz wyjasniam. Powinno byc: "brak w dostatecznej ilosci" (bo poza D-witamina
          mleko matki to idealnie dobrana kompozycja wszystkich skladnikow odzywczych,
          jakich dziecku trzeba). Co do dzieci karmionych sztucznie - oczywiscie, ze jak
          kazdy one rowniez potrzebuja wit.D, jednak wiekszosc mieszanek zawiera juz
          ten "suplement".
          Moglabym pewnie tez wkleic tu pare cytatow, czy cale broszurki z tutejszych
          przychodni i aptek. Ale po co? Wiadomo, ze prowadzi sie rozne badania, a ich
          rezultaty nie zawsze ze soba wspolbrzmia.
          Co do zapasow z okresu plodowego: wlasnie dlatego nie podaje sie D3 od razu, a
          dopiero po czterech tygodniach. Spacery i "naswietlanie" sa w tym rzecz jasna
          najwazniejsze rowniez dlatego, ze samo spozycie D3 to za malo... Itp. itd.
          W kazdym razie - podawanie wit. D zaleca sie i w Polsce i w Norwegii (i w
          kilku pewnie innych krajach polnocnej Europy). Roznica miedzy Polska, a
          Norwegia w moim odczuciu jest taka, ze w Polsce bardziej sie to kontroluje,
          dostosowujac dawke do ewentualnych potrzeb. Tu krople z wit. D mozna kupic w
          kazdej aptece, bez recepty (nie mozna za to kupic zwyklej aspiryny, ale to juz
          inna bajka), a dawka jest jedna i ta sama dla wszystkich niemowlat i dzieci,
          niezaleznie od koloru skory i czy mieszkaja na poludniu, czy polnocy tego
          dluuugiego kraju.
          Powinnam pewnie wyraznie oddzielic informacje o tym, ze podawalam swoim
          dzieciom wit.D od reszty, by caly ten post nie wygladal na moje "witaminowe"
          credo... Poza tym powinnam moze wyjasnic, ze owo podawanie w moim przypadku
          dotyczylo miesiecy ubogich w slonce.
          Domyslam sie, ze zaintrygowal Cie ten pomysl z podawaniem tranu ciezarnym.
          Mnie rowniez, dlatego wlasnie o nim wspomnialam. Sama, poza kwasem foliowym,
          nie stosowalam nic wiecej, a wyniki i tak byly fantastyczne.
          Musisz zrozumiec, ze w Norwegii tran to styl zycia, religia niemal. Tran i
          mleko, plus chleb typu Graham.

          Pozdrawiam
          • mama5plus Re: Korekta... 30.01.04, 00:02
            No wlasnie,sorry. Dopiero teraz zerknelami widze,zemi ucielo koncowke postu
            przez te powklejane cytaty.Jednak co za duzo.. he he

            No wlasnie intryguje mnie jak jest z tym tranem.
            Bo tu z kolei przestrzegaja przed nim.

            Jak wiadomo tran (cod liver oil) zawiera wit A w formie retionolu o ktorej sie
            teraz tyle sie mowi jako o czynniku,
            ktory moze powodowac znieksztalcenia i wady wrodzone plodu, szczegolnie jesli
            przyjmowany przed poczeciej i w pierwszym trimestrze ciazy. Dlatego m in zaleca
            sie unikanie spozywania watroby (zwierzat i ryb) i jej przetworow poniewaz sa
            one bardzo bogatym zrodlem wit A w tej postaci

            Tu znowu cytat wink
            www.babycentre.co.uk/expert/555571.html

            Expert: Fiona Ford, MSc

            Fiona Ford: Experts recommend that pregnant women — and those planning to
            become pregnant — should not eat liver or any liver products, such as liver
            sausage or pâté. Why? Liver contains very high levels of the retinol form of
            Vitamin A, which can be harmful to your developing baby.
            You need to take care over the content of any vitamin or mineral supplement you
            may be taking, too. Vitamin A comes in two forms — retinol and betacarotene. If
            you want to take a multi-vitamin supplement look for the kinds specially
            formulated for pregnancy, which contain no retinol(!!). Any supplement
            providing more than 3,300 micrograms (mcg) per day of retinol may harm your
            baby. The betacarotene form of the vitamin is safe, but check the labels
            carefully and ask your pharmacist for advice.
            Similarly, care should be taken with fish-oil supplements (as either capsules
            or oil). There are two types of fish oil supplement — those made from the body
            of the fish and those made from the liver of the fish. Supplements made from
            the liver of the fish, such as cod liver oil, contain the retinol form of
            vitamin A and need to be limited so that your daily intake does not exceed
            3,300 micrograms (mcg). On the other hand, fish oils not derived from fish
            livers contain lots of essential fatty acids (omega 3 fatty acids), which help
            your baby's developing eyes and brain. Good sources include mackerel, herrings
            and sardines or, if you're not a big fish eater, you could take a fish oil
            supplement(czyli ten z miesa ryb anie z watroby-nie tran) specially formulated
            for pregnant women.
            I jeszcze :

            www.foodstandards.gov.uk/healthiereating/asktheexpert/pregnancy/codliveroilpreg
            Q:
            Can I take cod liver oil supplements when I'm pregnant? I've read about the
            benefits of fish oils and I'm worried I'm not getting enough.

            A:
            When you're pregnant or trying to get pregnant, you shouldn't take cod liver
            oil supplements, unless your GP advises you to do so(!!!). This is because cod
            liver oil contains high levels of vitamin A, like liver and liver products such
            as liver pâté. If you have too much vitamin A, levels could build up in your
            body and may harm an unborn baby.


            W uzupelnieniu powyzszego (dla scislosci):
            fish oil- zawarty w miesie ryb- jest OK
            fish liver oil (tran)-pochodzacy z watroby ryb- zawiera wlasnie duze ilosci
            retinolu i nie jest wskazany w czasie ciazy.

            Ciekawa jestem jak to u Was wyjasniaja. Bo rozumiem, ze to taki `narodowy
            odpowiednik zenszenia` i podobnych wink
            A moze sa jakies ograniczenia ilosciowe w czasie ciazy, ktore sie zaleca?
            I dzieki za uscislenie z wit D.
            Czyli to po prostu tak jak WHO stwierdza, ze kazdy sobie... big_grin
            Pozdro z UK-jowa wink
            Bogusia


            • jo_jo Tran 02.02.04, 01:30
              Wlasnie glownie ze wzgledu na wit.A nie zdecydowalam sie na ten tran.
              Przyznam, ze nie jestem w stanie pojac tej tranowej mentalnosci; tu rowniez
              przestrzegaja przed retinolem w trakcie ciazy, a jednoczesnie zalecaja tran.
              Byc moze to regularne zasilanie tranem (od poczecia az do smierci) zmienilo im
              cos w organizmach wink)), tak ze maja normy inne niz reszta swiata.
              Nie jestem pewna, czy to tak jak z zenszeniem... ten kojarzy mi sie troche z
              tzw. medycyna alternatywna czy ludowa. Tu zazywanie tranu polecaja "nastepcy
              Hipokratesa".
              Sprawdze, czy sa jakies specjalne ograniczenia w dawkowaniu tranu podczas
              ciazy.
              Pozdrawiam
              • daisy123 Re: Tran 02.02.04, 23:08
                Przy ktòrejs z kontrolnych wizyt pediatra mojej còrki a zarazem profesor nauk o
                zywieniu na jednym z renomowanych uniwersytetòw w Mediolanie wypisal mi recepte
                na witamine D mòwiac: jesli pani zapomni dac to nic sie nie stanie. Zaznaczam,
                ze dziecko rozwijalo sie bardzo dobrze, bylo karmione dlugo piersia, no i mialo
                duzo slonca. To podawanie witaminy to zalezy i od tego gdzie sie mieszka, czy
                dziecko jest karmione piersia czy tez nie.
                Tran mozna zastapic dobra oliwa z oliwek...
          • esteel do jo-jo. 20.02.04, 16:29
            Haja,
            jezeli dobre zrozumialam to mieszkasz w Norwegii. Ja sie wlasnie dowiedzialam
            ze za pol roku wyjezdzamy do Oslo na 3 lata ( na razie mieszkamy od 1,5 roku w
            USA). Nie znam nikogo w Norwegii a bardzo bym chciala troche ten kraj przed
            moim przyjazdem poznac. Mam 8 mcznego synka Alexa, ja jestem Polka moj maz
            Amerykaninem. Bylabym wdzieczna gdybys zechciala podac mi jakies praktyczne
            informacje, ceny, sklepy, zlobki, opieka medyczna itp. pozdrawiam serdecznie.
            esteel
            • jo_jo do esteel 21.02.04, 01:08
              Przepraszam. Nie pojawiam sie tu zbyt czesto i nie zauwazylam wczesniej Twojego
              postu do mnie. Jak Ci juz napisalam w watku o Oslo, sprobuje odpowiedziec na
              Twoje pytania. Przeniesmy sie jednak raczej do tamtego watku. Pozdrawiam
    • zabuniek Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 04.02.04, 17:13
      Nawet w Hiszpanii pediatrzy zalecaja podawanie witaminy D3 ze wzgledu na
      krzywice. Uwazaja ze zima konieczne jest uzupelnianie witaminy D3, choc slonca
      tu co nie miara...Pozdrowienia
      • agozdzik Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 20.02.04, 16:39
        PODAWAC!!W Anglii sie nie podaje,co jest dziwne ze wzgledu na klimat,chodzi mi
        przede wszystkim na wit d3.Ja nie podawalam bo nie wiedzialam i moj Mati ma
        zmiany pokrzywiczne czego dowiedzialam sie w Polsce.W przychodni,na moje
        pytanidotyczace jego miekkiej i splaszczonej glowki mowili ze to normalne i ze
        wszystko sie samo "naprawi"..Dopiero od 2 miesiecy podaje d3 ale te zmiany
        niestety nie ulegaja duzej poprawiesad(((
        • magdapol75 do agozdzik 20.02.04, 17:11
          myslisz ze miekka i splaszczona glowka to przez niedobor wit D3?
          Magda
        • mama5plus Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 21.02.04, 01:22
          agozdzik napisała:

          > PODAWAC!!W Anglii sie nie podaje,co jest dziwne ze wzgledu na klimat

          Klimat jest wlasnie taki,ze z powodzeniem o kazdej porze roku mozna z dzieckiem
          wychodzic. Nie ma srogich mrozow i nie trzeba w zimie skory kremami
          zabezpieczac ani nawet czapki czy rekawiczek nosic, dziecka opatulac.
          Plus dla podkolanowek w styczniu wink))
          To, ze slonce nie swieci non stop to nie problem.
          Wit D i w pochmurna pogode sie wyzwala bo promienie przez chmury przenikaja.
          Byle w dzien spacerowac a nie noca wink
          Wszystko od rozsadnego trybu zycia i zdrowej diety zalezy.
          Wtedy syntetyki nie sa potrzebne.
          No i w pewnym stopniu od koloru skory / miejsca gdzie sie spaceruje.
          Moje dzieci nigdy wit D nie mialy podawanej i cala piatka jest zdrowa.
          Glowki tez OK (poza guzami od czasu do czasu wink )
    • aga_rn Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 20.02.04, 17:04
      W Kanadzie tez nie podaje sie rutynowo, jezeli juz to w miesiacach zimowych dla
      dzieci karmionych piersia - zalezy tez od lekarza. Mieszanki, kaszki dla
      dzieci, mleko, margaryny, sok pomaranczowy - sa wzbogacone Vit. D.
      Ja uwazam ze podawanie czegokolwiek powinno byc dostosowane indywidualnie do
      potrzeb dziecka, a nie dlatego ze "ktos tam gdzies tam podaje to ja tez musze".
      Kiedys na forum byl bardzo pouczajacy post dziewczyny ktorej dziecko ucierpialo
      przez przedawkowanie Vit. D.
      AgaRN
      • agozdzik Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 20.02.04, 17:43
        Wiesz,ja tam sie nie znam ale tak mi powiedziala pediatra w Polsce.
        Wiem tylko ze przy drugim dziecku bede podawala D3 zeby zapobiec krzywicy.
        • magdapol75 Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 20.02.04, 17:58
          Nie to chyba nie od tego,tutaj sie nie podaje tej witaminy i dzieci maja ladne
          zaokraglone glowki,to wlasnie polskie dzieci maja glowki plaskie.
          Magda
    • edytkus Re: czy podawalyscie jakies witaminy? 21.02.04, 03:36
      W USA podawanie wit D jest raczej rzadkoscia i dotyczy dzieci karmionych
      piersia. Za to np. w New Jersey jest wymog stanowy aby dzieci (chyba az do 11
      lat) dostawaly fluor. Tak wiec Alexandra dostaje regularnie preparat z fluorem
      dodatkowo wzbogacony o wit. A i D.
      Niedawno czytalam ze przeprowadzono jakies tam badania z ktorych wyniko ze
      dzieci ktorym podawano suplement wit. sa inteligentniejsze. Nie podano jednak o
      jaki konkretnie witaminy chodzi i zaznaczono ze nie wiadomo dlaczego tak sie
      dzieje.
      Alexandra miala przez wiekszosc czesc pierwszego roku bardzo splaszczona
      glowke, w zyciu nie posadzilabym o to brak witamin: spala tylko na plecach i
      stad splaszczenie po ktorym juz dawno sladu nie ma.
      W USA od jakichs 2-3 lat wrecz zabrania sie podawac dzieciom tran, i w ogole
      ryby morskie (kobietom w ciazy tez) poniewaz zawieraja zbyt duze ilosci rteci.
    • aga_rn Re: czy podawalyscie jakies witaminy?-VIT D 25.02.04, 15:22
      Dla wszystkich ktorzy wciaz nie wiedza jak to jest z ta Vit. D wink podaje link
      do watku na forum "Zdrowie" - spojrzenie z drugiej strony wink Ostatni post jest
      autorstwa dziewczyny o ktorej wspominalam - jej dziecko ucierpialo na wskutek
      przedawkowania.
      Warto przeczytac ...
      Pozdr.
      AgaRN

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=10963469&v=2&s=0
      • mama5plus Re: czy podawalyscie jakies witaminy?-VIT D 25.02.04, 15:50
        Tez znam taki przypadek. Na szczescie tam to zostalo w pore wychwycone
        na podstawie badania moczu (wapn)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka