Dodaj do ulubionych

The Economist o Australii

14.02.10, 22:30
Mysle,ze jest bardziej wiarygodny niz kagany,tow.kapoty i inne alkoholiki:

Listę, jak co roku, opublikował tygodnik ''The Economist''.



Stolica Polski znalazła się dopiero na 71. miejscu wśród 140 miast na całym
świecie, które uwzględniono w rankingu.



Eksperci wzięli pod uwagę 30 różnych czynników, takich jak: opieka zdrowotna,
kultura, środowisko naturalne, edukacja, bezpieczeństwo. Zasięgnęli opinii
mieszkańców i przeprowadzili własne analizy. I doszli do wniosku, że
najlepiej na świecie żyje się w... Vancouver!



Vancouver osiąga wysokie noty we wszystkich badanych dziedzinach, a zimowe
igrzyska olimpijskie umocniły pozycję miasta pod względem wydarzeń sportowych
i kulturalnych - mówi Jon Copestake, jeden z autorów raportu.


Czołówkę rankingu zdominowały miasta z Kanady i Australii, zajmując aż
siedem spośród dziesięciu pozycji. Na dalszych miejscach znalazły się m.in.
Nowy Jork (56. miejsce), Londyn (54. miejsce) i Los Angeles (47. miejsce).



Oto pierwsza dziesiątka wśród ''miast najlepszych do życia'':



1. Vancouver, Kanada

2. Wiedeń, Austria

3. Melbourne, Australia

4. Toronto, Kanada

5. Calgary, Kanada

6. Helsinki, Finlandia

7. Sydney, Australia
8. Perth, Australia
9. Adelaida, Australia
10. Auckland, Nowa Zelandia

Obserwuj wątek
    • japoxx Re: The Economist o Australii 14.02.10, 23:26
      hehehehehehehehe bluff

      lzesz jak bura suka
      niemozliwe zeby 2 z 3 najbardziej znienawidzonych przez phd you know who krajow
      wypadly tak dobrze

      znaczyloby to ze phd you know who jest nie tylko klamca ale i durniem

      zreszta spodziewaj sie wielonickowej riposty

      buahahahahahahaha
      • bluff Re: The Economist o Australii 15.02.10, 00:38
        japoxx,
        moze masz i racje,skad taki glupi The Economist moze wiedziec lepiej od The
        Best Economist
        ,prawie dr.zrehabilitowanego niejakiego kelnera oraz jego
        wielokrotnosci!
    • udupi Re: The Economist o Australii 15.02.10, 00:29
      pomineli tylko Edmonton, a to tak blisko do Calgarii. Co do torunto to wiadomo,
      perla Nocy Polarnej, hehehe
      • ratpole Re: The Economist o Australii 15.02.10, 00:31
        udupi napisał:

        > pomineli tylko Edmonton, a to tak blisko do Calgarii. Co do torunto to wiadomo,
        > perla Nocy Polarnej, hehehe

        Fakt. To nie Sopot, Perla Skandynawii hehe
        • rat_canals Re: The Economist o Australii 15.02.10, 01:34
          i ani slowa o misiaudzie ? nie moze byc!
    • starywiarus Re: The Economist o Australii 15.02.10, 10:08
      To kłamstwo. W dużo lepszym o poważniejszym tygodniku "The
      Lemologist"
      jest ranking najgorszych miast świata i tam
      zdecydowanie prowadza te wszystkie miasta, w których się na lemologu
      nie poznali:

      1. Melbourne
      2. Nikozja
      3. Warszawa
      4. Rzeszów
      5. Vila Real
      • bluff Re: The Economist o Australii 15.02.10, 10:21
        w najnowzym wydaniu dodano jeszcze
        6.Szczecin.
        • starywiarus Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 13:11
          Z ostatniej chwili:

          Pełna wersja rankingu tygodnika "The Lemologist"

          The Worst Places on Earth

          1. Melbourne
          2. Warszawa
          3. Auckland
          4. Johannesburg
          5. Kraków
          6. Rzeszów
          7. Nikozja
          8. Łódź
          9. Szczecin
          10. Vila Real
          • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 14:17
            I znow pudlo, Wiarus!
            O Szczecinie bylo powyzej. w Lodzi prowadze wyklady od roku 2007, a etatowym adiunktem jestem od roku 2008. W Vila Real pracuje obecnie, na tamtejszym uniwerytecie, jako stypendysta pewnej fundacji. Wiec o co ci chodzi?
            Pochwal sie wiarus swymi osiagnieciami: na ilu Polakow doniosles w Australii do wladz? Iluz z nich mialo przez to klopoty? Ile ci placa za te donosy?
          • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 14:20
            Chyba sie nie dziwisz, ze wyjechalem z Johannesburga, mimo iz mialem tam b.
            dobra posade w firmach Anglo American i Computer Sciences...
          • bluff Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 14:23
            podejrzewam,ze tak poczytny periodyk jak The Lemologist nie bedzie podawal
            takich drobnych przypadkow jak niewielka wpadka z podwojnym stypendium,a
            zwiazana z Wollongong,bo musialby do gazety dodac pare stron,a gdzie
            jest Canberra z rasistowskim Department of Foreign Affairs?

            Nie dziwie sie,ze trudno bylo takiemu naukowcowi,zapowiadajacemu sie Nobliscie
            wytrzymac w takich,ublizajacych godnosci czlowieczka warunkach.Wystarczy
            slusznie nalezaca sie renta i bezustanne poszukiwanie miejsca na "profesure po
            portugalsku".
            • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 14:29
              Jaka wpadka? Jakie podwojne stypendium? Uwazaj, bo za takie oszczerstwa, to
              bedzeiesz sie tlumaczyc przed prokuratorem!
              • bluff Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 20:26
                kagan,powtorz jeszcze raz ten zarzut oszczerstwa i juz podaje link do tych
                spraw,pamietaj tez,ze za kazdym razem jest link do wgladu na oficialnej
                stronie AustLII Databases,wiec nie prowokuj.
                • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 20:30
                  No to dawaj ten link! Tylko uwazaj, bo jesli tam nie ma nic o prawomocnym wyroku
                  w sprawie kryminalnej, to PROKURATURA!
                  • bluff [...] 15.02.10, 21:14
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • scholaruk Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 22:05
                      A wiec jesli cie sprawy cywilne nie interesuja, to czemu piszesz o
                      kaganie?
                      I i jakich prawomocnych wyrokach sadowych ty piszesz?
                      I co widzisz zlego w tym, ze obywatel australijski korzysta z
                      australijskich sadow, aby rozwiazac swe sprawy?
                      I czemu admini toleruja tu uzywanie wyzwisk typu idiota?

                      A na koniec - jak sobie wyobrazasz zmuszenie obywatela polskiego,
                      przebywajacego w UE, ale poza Polska, do podrozy do Australii? No i
                      kto mialby za nia placic?
                      I zjrzyj do swej skrzynki pocztowej. Moze tam byc juz pozew.
                      • japoxx Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 22:16
                        hehehehehehehehehehe
                        nowe wcielenie phd you know who?
                        sadzac po stylu TAK

                        buahahahahahahahahahahahahahaha
                      • bluff Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 22:47
                        napisalem,ze samo pieniactw kagana mnie nie interesuje ale zawartosc tych
                        arcyciekawych spraw jest bardzo interesujaca w swietle przedstawianych przez
                        ciebie faktow z Au.A co to za wyzwisko idiota?zona chyba ci to mowila co rano
                        dla poprawy humoru.
                        Tak samo sobie wyobrazam twoj przyjazd do Au jak ty sobie wyobrazasz moj do
                        Pl,z tym,ze ja chetnie na taka sprawe przyjade odzyskac pare $$$ dla socilau
                        jako platnik podaktow w Au.
                        Do skrzynki zagladam codziennie,prawdopodobnie jak polowa forumowiczow z
                        Doktora-Nauka-Uczelnia.
                        Nastepny ic zrob sobie jako Nieuk,bardziej pasuje do ciebie.I to bylby koniec
                        dyskusji w tym temacie,chyba,ze czekasz na linki do tych ciekawych momentow
                        twojej aktywnosci na terenie Au.
                        • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 17.02.10, 13:50
                          Zalosny jestes, bluff. W Australii bylem jeszcze w styczniu b.r.
                          I odkad ty placisz podatki? Dawno juz nie miales tzw. audit z Taxation Office...
                          I uwazaj, bo moja cieprliwosc ma swe granice!
                    • dr.hab Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 23:36
                      Ze tez tobie i pozostalym sie jeszcze chce polemizowac z tym...no wlasnie, kim w gruncie rzeczy?
                      • bluff Re: The Lemologist o Australii 15.02.10, 23:50
                        no wlasnie,masz racje,ale czasem tak mnie wqrwi,ze musze mu troche dokopac ale
                        czytajac inne Forum on to kopanie jednak lubi,tyle,ze szkoda na niego
                        klawiatury.
                        • kagan_pl Re: The Lemologist o Australii 17.02.10, 13:52
                          Dokopujesz tylko sam sobie, publikujac wciaz na roznych forach te klamliwe
                          donosy na mnie... I kompromitujesz sie tez tym, ze sie wstydzisz i boisz
                          podpisac pod swymi falszywymi oskarzeniami...
        • kagan_pl Re: The Economist o Australii 15.02.10, 14:12
          Ales ty glupi. W Szczecinie pracowalem przez 3 lata jako Visiting Professor na
          Uniwerytecie Szczecinskim, w ramach projektu LAMA:
          «realizacja wieloletniego projektu unijnego LAMA "Development of the
          competitiveness of the labour market and its entities" finansowanego ze środków
          6 Programu Ramowego UE w latach 2005-2009 we współpracy z kilkudziesięcioma
          ośrodkami zagranicznymi.»
          mikro.univ.szczecin.pl/?a=f0f0
          • udupi Re: The Economist o Australii 15.02.10, 16:55
            fajny link dales, a tu nieco wiecej o tym lamciu:
            mikro.univ.szczecin.pl/?a=f0f37
            W tej bardzo rozwodnionej oraz metnej wodzie domyslilem sie ze jest to szukanie
            moniakow po kieszeniach podczas gdy ani moniakow ani kieszeni nie bylo. Bojak
            taka konkurencyjnosc zwiekszyc? Chyba najlepiej stara wyprobowana metoda:
            wykonczyc konkurencje, np jak byly lodoko-pralki z Polaru to teraz Blumberg ma
            wylaczny rynek. Juz nie wspomne o wiazkach przewodow elektrycznych w
            samochodach. Czy taka Diora ktora z dnia na dzien stracila zdolnosc trawienia
            plytek obwodow drukowanych. A moze chodzi o odkurzenie starych badan i hop-sium
            nagle znajduje sie olej i gaz w jakichs trefnych lupkach ktore tylko jeden na
            swiecie umie pokruszyc czy wprzewiercic. Poki co radze poszukac na temat
            pirolizy Fischera, ch. (chociaz CHistorycznie to byl Polak w roku 1926 ktory
            tego dokonal ale gdzie by tam nazisci uCHonorowali Polaka...) wie, moze sie
            znowu przydac.
            • kagan_pl Re: The Economist o Australii 15.02.10, 17:17
              To byly tylko badania naukowe. Finansowane przez UE. Zreszta ja uwazam, ze
              kapitalizm=bezrobocie, i ze zadne zaklecia tego nie zmienia...
      • kagan_pl Re: The Economist o Australii 15.02.10, 14:10
        Bzdury piszesz, jaa zwykle, wiarus.
        W Warszawie otrzymalem tytul technika i stopnien magistra, w Melbourne MA i PhD. W Nikozji bylem Associate Professor, a w Vila Real pracuje obecnie jako Researcher, stypendysta Portugalskiej Fundacji d/s Popierania Nauki. Tylko Rzeszow sie na mnie nie poznal. Ale za to poznal sie na tym slynnym Koryfeuszu Nauki, czyli na Pawelku D., znanym dobrze z tegoz forum(a)... I czemu nie wspomniales Lodzi? Czyzby w archwach ASIS i ASIO nie bylo nic na ten temat?
        • udupi Re: The Economist o Australii 15.02.10, 16:57
          hehehehe, z Rzeszowem to i ja tez mam befstroganoof, wystarczy sie tam prejsc i
          moze sie odechciec zyc. Jednym slowem zrobili ci przysluge.
          • scholaruk Re: The Economist o Australii 15.02.10, 22:09
            Rzeszow to calkiem przyjemne prowincjonalne miasto. Tylko ta
            Pomiankowa WSIiZ jest do czterech liter...
    • kagan_pl CIA o Australii 15.02.10, 14:03
      The Economist wychwala, jak zawykle, kraje anglosaskie, te, ktore zawsze powoduja swiatowe kryzysy, przynajmniej od poczatku XIX wieku...
      «Emphasis on reforms, low inflation, a housing market boom, and growing ties with China were key factors over the course of a 17-year economic expansion that ended with the recent global financial crisis. Business and consumer confidence and high export prices for raw materials and agricultural products fueled the economy to the point of overheating in recent years, particularly in mining states. Drought, robust import demand, and a strong currency pushed the trade deficit up, while infrastructure bottlenecks and a tight labor market constrained growth in export volumes and stoked inflation through mid-2008.»
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/as.html
      Przypominam, ze ow housing market boom, napedzany kredytami, na ktore wiekszosci kredytobiorcow nie bylo stac, spowodowal obecny kryzys w USA i na swiecie. Australijska gospodarka jest jak gospodarka Arabii Saudyjskiej: opiera sie an eksporcie surowcow. Australia za zyje na kredyt, glownie otrzymywany z Chin, co sie musi zle skonczyc dla Australii...
      Australia ma $US 920 billion (31 December 2009 est.) dlugu zagranicznego, ktory sie zwieksza o $US 44 billion co roku...
    • qwardian Re: The Economist o Australii 16.02.10, 17:12

      > Oto pierwsza dziesiątka wśród ''miast najlepszych do życia''

      Jestem w tym momencie w miasteczku, którego ceny wydają się
      szokująco tanie. Moje pieniądze odzyskały wartość na wyspie
      Mindanao, gdzie za murowany hotel z klimatyzacją, normanym wystrojem
      płacę nieco powyżej 10 dolarów za dzień (60 Peso), piwko w hotelowym
      barze nieco ponad pół dolara. Jedzenie proporcjonalnie odpowiednie.
      To chyba najbliżej w życiu kiedy znalazłem obok miasta Darwin, ale
      zajęło mi dotarcie tutaj dwa dni (oszczędzałem na bilecie). Ale do
      Darwin nadal jest kawał drogi.
      Dobre życie to korzystanie z okazji kiedy się wyłania. I trochę
      odwagi, gdzie jestem dwa miesiące temu byłl stan wyjątkowy i nie ma
      oprócz mnie jednego białego z wyjądkiem pewnego poznanego Szweda. No
      i trpik do kwadratu. Bilet 2300 złotych, super okazja...
      • starywiarus The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 08:28

        Pod linkiem poniżej jest pouczająca historia 60-letniej damy z
        Adelajdy, która nielegalnie pobrała 41 tysięcy dolarów socjalu, a
        następnie zbiegła za ocean na paszporcie na inne nazwisko. Obecnie
        oczekuje w amerykanskim areszcie na powrót do Australii w
        pomarańczowej piżamie i kajdankach.

        Po powrocie odpowie przed sądem w Adelajdzie na 182 prokuratorskie
        zarzuty oszustwa, osobny za każdy przelew nieprawnie pobranego
        socjalu. Nie wszystko i nie zawsze idzie w zapomnienie.

        www.adelaidenow.com.au/fugitive-grandmother-ann-marcia-casey-facing-deportationfrom-us-on-welfare-fraud-charges/story-e6frea6u-
        1225831210398

        Ponadto, nie rżnijcie głupa, companheiro burseiro, i nie domagajcie
        się figlarnie, żeby wam pan bluff przedstawił do wglądu wyrok
        kryminalny. Sprawa nie byla kryminalna, tylko cywilna. Nikt was
        kryminalnie nie skazywał, ponieważ suma o którą chodziło nie była
        tak poważna, żeby was ścigać kryminalnie i zamknąć. Sprawa skończyla
        się na tym, że nadpłacone pieniądze kazano wam zwrócić.

        Jakeście wtedy zwrócili, to nie ma sprawy. A jak nie, to nadal jest
        sprawa, plus karne odsetki 20%, procent składany za osiem lat, czyli
        z tego jednego zdarzenia macie dzisiaj z grubsza cztery razy więcej
        długu niż wtedy. Na podobnej zasadzie we właściwym czasie sprawdzi
        się bez kłopotu, czy socjal był w porę zawiadomiony podczas
        wszystkich innych waszych fuch w kraju i za granicą.

        Żeby się wam mózg nie spocił, companheiro: za każde $1000 pobrane
        nieprawnie jest do oddania, przy standardowym karnym oprocentowaniu
        ATO = 20%

        po roku $1000+$200=$1200
        po dwóch latach $1000+$440=$1440
        po trzech latach $1000+$728=$1728
        po czterech latach $1000+$1074=$2074
        po pięciu latach $1000+%1488= $2488
        po ośmiu latach $1000+$3299=$4299
        po dziesięciu latach $1000+$5191=$6191
        po siedemnastu latach $1000+$21186=$22186


        Naturalnie, do czasu zakończenia postępowania przysługuje wam,
        companheiro, domniemanie niewinności.


        • al-kochol-8 Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 09:13
          myslalem ze sie czegos nowego dowiem na temat jakosci zycia na
          Polkuli Poludniowej ponizej hrabstwa Darwin, a ty tymczasem Wiarusie
          jak zwykle podajesz jakis zlepek nie na temat, fe
          • kagan_pl Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 14:11
            Wiarus pisze bardzo na temat. Zonacz jaka jest australijska Polonia - toz to
            prawie same wiarusy, ktore zajmuja sie glownie wzajemnym donoszeniem na siebie i
            wyludzaniem socjalu...
        • waldek.usa Pan jest bezlitosny i to mi sie podoba. 17.02.10, 10:55
          Przeciez w mysl jedynych prawodawnych i praworzadnych przepysow opracowanych
          przez mentalnosc bulbiom Kali ma prawo, a nawet obowiazek patriyyocny oszukiwac,
          krasc, robic w konia naiwnych i jakze gupich mieszkancow swiata za murem.

          Ale jezeli tym czy innym Polonusom bylo dane osiagnac sukces (tu sukces jest
          slowem non grata, bo jakze moze byc sukcesem prawozadny spokojny zywot na miare
          naszych mozliwosci w wybranej siedzibie, czyz nie Bulbiaki), to owa pretensja
          jest niczym innym, jak tylko i wylacznie wytworem naszej latarnikowej wyobrazni
          nekanem plethora problemow psychiatrycznych.

          Kellner bedzie trwal w twierdzeniu, ze czynil i czyni to, co bylo, jest i bedzie
          jego prawem do konca sprawy, a nawet poza grobowa deske. Pomimo jego
          intelektualnego zawualuowania w niczym nie rozni sie od ostatnich psubratow
          wyszczekujacych sie w kierunku naszym na tym i innymi forami.

          Kto wie, oliwa nierychliwa, ale sprawiedliwa, Kellnera AU kiedys tam dopadnie.
          Nie, ze mu tego zycze, ale jak sobie posciele, tak sie wyspi. Tu nawet nie
          chodzi o to, czy sprawa jest kryminalna, czy tez cywilna. Te dyspute
          pozostawiamy Kellnerowi, niech sie wybiela.
          Tu chodzi o fakt dysputy, ktorej by nie bylo, gdyby sie Kellner czegos tam
          obawial. Czyz nie byloby zreczniej, gdyby Kellner powiedzial, ze innocent untill
          proven guilty.

          Tu wracam do ogladania filmu Judgement at Nuremberg, na kanale MGM HD.
          • starywiarus Re: Pan jest bezlitosny i to mi sie podoba. 17.02.10, 11:24
            To jest jego jedyna szansa na poznanie Wiarusa.
            Wpadnę do niego na widzenie, żeby wiedział dlaczego siedzi.
            • waldek.usa Pan pozwoli, ze 17.02.10, 11:52
              starywiarus napisała:

              > To jest jego jedyna szansa na poznanie Wiarusa.
              > Wpadnę do niego na widzenie, żeby wiedział dlaczego siedzi.

              ► w razie takiego przypadku podrzuce pudelko hawanskich dla wieznia. Moze
              byc bez eleganckiej zapalniczki tudziez gilotynki, watpie aby Kellner byl
              afficionado/aficionado.
        • kagan_pl Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 14:04
          1. Nie pobieram nielegalnie socjalu.
          2. Nie przebywam w USA.
          3. Jesli nie bylo sprawy kryminalnej, to o co ten caly rwetes?
          4. Slusznie zauwazyle, ze formalnie, to w Australii kazdemu przysluguje domniemanie niewinnosci. A ty piszesz o mnie tak, jak bym byl kryminalnym przestepca, skazanym prawomocnym wyrokiem. Wiec uwazaj, bo za takie oszczerstwa, to ty wiarus mozesz sie znalezc za kratkami!
        • kagan_pl Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 14:09
          starywiarus napisała:
          Pod linkiem poniżej jest pouczająca historia 60-letniej damy z Adelajdy, która nielegalnie pobrała 41 tysięcy dolarów socjalu, a
          następnie zbiegła za ocean na paszporcie na inne nazwisko. Obecnie
          oczekuje w amerykanskim areszcie na powrót do Australii w
          pomarańczowej piżamie i kajdankach.
          Po powrocie odpowie przed sądem w Adelajdzie na 182 prokuratorskie
          zarzuty oszustwa, osobny za każdy przelew nieprawnie pobranego
          socjalu. Nie wszystko i nie zawsze idzie w zapomnienie.

          Tyle, ze to ty, wiarus wymysliles ten link:
          Page not found
          We could not find the page you requested. This is either because:
          * There's an error in the address or link you have entered in your browser;
          * There's a technical issue and the page has not been properly published;
          * It is an older article that has been removed from the site.
          If you believe that this is a technical error, please contact us and tell us the location of this page.

          • ontarian Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 14:44
            kagan_pl napisała:

            > Tyle, ze to ty, wiarus wymysliles ten link:
            > Page not found
            nic nie wymyslil, tylko ty niemoto poprawic linka nie potrafisz
            naucz sie w koncu prostej czynnosci
            • kagan_pl Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 15:08
              Daruj sobie te chamske ataki ad personam. Nie moja to przeciez wina, ze wiarus nie potrafi nawet wkleic linka...
              I jak z tinyurl.com/yjoyl4v wynika to chodzi tam o rzekoma kradziez paszportu i o rzekome wyludzenie obywatelstwa US of A, a nie rzekomo wyludzony socjal (pisze rzekomo, w mysl zasady "innjocent until proven guilty)...
              • ontarian Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 15:34
                kagan_pl napisała:

                > Daruj sobie te chamske ataki ad personam.
                to bylo chamskie?! hehe
                ty chyba nie wiesz co to jest chamskie
                > I jak z tinyurl.com/yjoyl4v wynika to chodzi tam o
                >rzekoma kradziez paszportu i o rzekome wyludzenie obywatelstwa US
                to tez

                > a nie rzekomo wyludzony socjal (pisze rzekomo, w mysl
                > zasady "innjocent until proven guilty)...
                czy "rzekomo" to sie dopiero okaze
                • kagan_pl Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 16:02
                  Przeciez wiadomo, ze w Australii rzadza potomkowie brtyjskich qurev i zwyklych
                  bandytow. Stad tez trudno tam oczekiwac sprawiedliwosci. Nie mniej oficjalnie
                  jest tam sie niewinnym az do zpadniecia wyroku skazujacego, mimo iz wyrok
                  jesttam zawsze de facto wydany przed nakazem aresztowania.
                  • ontarian a ty jak zwykle to swoje ciongle 17.02.10, 16:16
                    bla bla bla bla bla bla
                    • kagan_pl Re: a ty jak zwykle to swoje ciongle 17.02.10, 17:42
                      Nie musisz tego czytac ani komentowac...
                      • ontarian Re: a ty jak zwykle to swoje ciongle 17.02.10, 18:27
                        nie musze ale kce
                        lubie czasem popatrzec na twoj skopany zadek, hehe
                        • kagan_pl Re: a ty jak zwykle to swoje ciongle 17.02.10, 19:07
                          Cham jestes i tyle.
                  • bluff Re: The Lemologist o procencie skladanym 17.02.10, 16:52

                    kagan_pl napisała:

                    > Przeciez wiadomo, ze w Australii rzadza potomkowie brtyjskich qurev i
                    zwyklych
                    > bandytow. Stad tez trudno tam oczekiwac sprawiedliwosci. Nie mniej oficjalnie
                    > jest tam sie niewinnym az do zpadniecia wyroku skazujacego, mimo iz wyrok
                    > jesttam zawsze de facto wydany przed nakazem aresztowania.
                    trudno oczekiwac sprawiedliwosci?a jaka to niesprawiedliwosc cie spotkala gdy
                    zasadzili ci zwrt pieniedzy nieprawnie pobieranych jednoczesnie stypendium w
                    NSW i socialu w Victorii?sadziles,ze jak zmienisz stan to do tego nie dojda?
                    uwazales,ze jak bedziesz plakac o wydanych pieniadzach na podroz do Eu w
                    ramach nowego doktoratu(hahahahah),zaciagnietego rowniez dlugu oraz braku
                    pieniedzy na leczenie to wykrecisz sie od zwrotu? Takie twoje tlumaczenie
                    (kretactwo) to ci potomkowie qrew i zlodziei olali oczywiscie i mimo wszystko
                    masz im zwrocic ta mamone niestety.a dostawanie dodatku na wynajem pokoju
                    u "bylej" zony to tez ci sie nalezal?znany sposob na extra dodatek wsrod
                    takich czlowieczkow,kretaczy jak ty,a pozniej sie dziwia,ze takie a nie inne
                    zdanie sie wyrabia w nowym kraju o polakach.Jestes prymityw,kagan.Naukowcem to
                    jestes tylko w twojej chorej wyobrazni,najlepszy dowod to potraktowanie
                    wlasnie ciebie w twojej Ojczyznie,co znow anglosasi pochodzacy od tych tam i
                    zlodziei?w Rzeszowie,Krakowie,Cyprze tez?o Monash nie wspominam bo to przeciez
                    wiadomo kto tam rzadzi,biedny kagan niedoceniony noblista....
                    a jakiej to sprawiedliwosci
                    • bluff Re: The Lemologist o procencie skladanym 18.02.10, 20:56
                      cos nie na reke doktorku?za duzo spraw wyciagnietych?znow wyplakales u cenzra
                      ciecia straszac prokuratorami?I aby na przyszlosc tego uniknac to nie rznij
                      glupa i nie prowokuj,i tak jest tego duzo o tobie w necie,ogolnie dostepne.
    • starywiarus Re: a kto by ci tej twojej tulaczki zaazdroscil? 18.02.10, 10:33
      Głupek to jest taki, co nie potrafi linku poprawić. Twoją rowieśnicę deportują z USA za nielegalny wjazd na cudzym paszporcie i oszustwo przy uzyskiwaniu obywatelstwa USA, ale w Australii czeka ją proces ze 182 zarzutami oszustwa na socjalu.

      Polecam twojej uwadze zwlaszcza fragment:

      The fugitive's secret life unravelled last year when the Australian Federal Police were tipped off about Casey's whereabouts.

      Twoją rowieśnicę łączy z tobą także rok 1993 i upływ 17 lat, który jej nie pomógł i tobie też nie pomoże.

      ============

      .
      Fugitive grandmother Ann Marcia Casey facing deportationfrom US on welfare fraud charges
      From: AP February 17, 2010 8:24am

      A SOUTH Australian grandmother's life as a fugitive has come to an end in a US court room , with authorities taking her into custody ahead of her deportation to Adelaide to face 17-year-old welfare fraud charges.

      Ann Marcia Casey, 60, fled to the US in 1993 after stealing a friend's British passport in Adelaide.

      She boarded a plane to Los Angeles with just $800 in her pocket and assumed her friend's identity.

      Casey eventually settled in the historic Civil War township of Bamberg, South Carolina, married local man Michael Harris, took his surname and using the stolen passport, became a US citizen.

      The fugitive's secret life unravelled last year when the Australian Federal Police were tipped off about Casey's whereabouts and the US Department of Homeland Security and US Immigration and Customs Enforcement (ICE) were alerted.

      In the District Court in South Carolina last night Judge Joseph Anderson Jr sentenced Casey to one year's probation after she pled guilty to a charge of using a false identity to become a US citizen.

      Casey was immediately taken into ICE custody and will be held in the US prison system ahead of her deportation.

      In Adelaide she faces 182 counts of social security fraud.

      South Australian police believe she used the aliases Marcia Driscoll Coventry, Marcia Driscoll Hill, Marcia Hill, Marcia Bignell and Ann Peacock to illegally obtain in excess of $41,000 before she fled to the US in 1993.

      In court Casey, who worked in Bamberg as a caregiver for a man with Alzheimer's, said she was sorry for her actions.

      In an interview with South Carolina's Times and Democrat newspaper last year, Casey admitted to stealing the British passport belonging to her friend, Janette Webster, before embarking on the flight to the US.

      "I picked the passport up off her coffee table," Casey told the newspaper.

      "I'm the godmother of her twins. We've been friends since maybe 1985.

      "... I panicked and I just left the country without thinking what it could mean."

      Two of Casey's children and three grandchildren lived in the US with her. Another daughter lives in Australia.
      • ratpole Re: a kto by ci tej twojej tulaczki zaazdroscil? 19.02.10, 02:57
        starywiarus napisała:

        > In court Casey, who worked in Bamberg as a caregiver for a man with
        Alzheimer's, said she was sorry for her actions.

        Kobieta przynajmniej przeprasza, a nasz przekret Krawczyk jeszcze grozi
        prokuratorem hehe
        Oj, nie bedzie zmilowania dla ciebie Lechu.
        Odpracujesz oszustwo w kopalni uranu hehe
        • rat_canals Re: a kto by ci tej twojej tulaczki zaazdroscil? 19.02.10, 08:13
          tak, tak sciur wiemy, twoj pies hehe z toba przy nodze w drodze do wlocha juz
          odpracowuje zaleglosci u portugalki, chciales cos jesze powiedziec?
          • ontarian Re: a kto by ci tej twojej tulaczki zaazdroscil? 19.02.10, 14:40
            rat_canals napisał:

            > twoj pies hehe z toba przy nodze w drodze do wlocha juz
            > odpracowuje zaleglosci u portugalki,
            na obcych kazala ci szczekac, hehe

            > chciales cos jesze powiedziec?
            a ty jeszcze cus zaszczekac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka