Dodaj do ulubionych

Kręgosłup polskiego charakteru narodowego

29.02.04, 02:21
Kręgosłup polskiego charakteru narodowego

a. wzgarda dzieła,
b. kult nagiej egzystencji,
c. bierna dobroć nagich egzystencji
d. jałowy moralizm.
Zasady powyższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego.
Wyznaczają one odrębność polskiego profilu. Nim się chlubimy. Na podstawie
tych zasad oceniamy inne narody i utwierdzamy się w poczuciu własnej
wyższości.
Obserwuj wątek
    • Gość: Поляк indywidualizm wegetacyjny typowego Polaka IP: *.dyn.optonline.net 29.02.04, 12:47
      typ Polaka o znacznie osłabionej dynamice dążeń życiowych

      Z surowego materiału biologicznego, jakim jest każdy osobnik rodzący się i
      dojrzewający w środowisku polskim, system treści tradycyjnych kształtuje typ
      Polaka o znacznie osłabionej dynamice dążeń życiowych. jakiż to jest typ
      psychiczny? Użyłem dlań gdzie indziej nazwy: "indywidualizm wegetacyjny".
      Środowisko polskie w niezmiernie prawidłowy sposób hoduje psychikę człowieka,
      dla której określenie "indywidualizm wegetacyjny" najbardziej jest odpowiednie.
      www.toporzel.gower.pl/teksty/droga.html#Rozdz_III3
      Черты поляков
      Поляки. Какие они?
      voter.land.ru/view.php?pl=17529
      • obrazoburca Prawo buntu pokoleń 29.02.04, 18:30
        Prawo buntu pokoleń:
        "Przyjąć możemy jako pewnik, iż pierwszym buntem polskim przeciw nędzy
        istnienia była Konfederacja Barska. Szereg następnych eksplozji następuje
        regularnie co generację.
        I tak:
        r. 1768-1772 Konfederacja Barska,
        od r. 1794 Kościuszko i Legiony Dąbrowskiego,
        r. 1830-31 Powstanie Listopadowe,
        r.1863-64 Powstanie Styczniowe,
        r. 1905 Akcja bojowa P.P.S., Piłsudski.
        Jak widzimy, odstępy pomiędzy każdym wybuchem aktywności narodu wynoszą 30-40
        lat."
        • obrazoburca gorszy z was lepszy jest niż dobry cudzoziemiec :) 29.02.04, 18:55
          O polski charakter narodowy - Zadruga:
          "Mickiewicz nauczał rodaków: "Jesteście wśród cudzoziemców jako apostołowie
          wśród bałwochwalców." "Nie wszyscy jesteście równie dobrzy, ale gorszy z was
          lepszy jest niż dobry cudzoziemiec." "Nie wy macie uczyć się cywilizacji od
          cudzoziemców, ale macie uczyć ich prawdziwej cywilizacji chrześcijańskiej." I
          tak dalej, i tym podobne brednie.2)
          To zostało wydrukowane w roku 1832, świeżo po klęsce Powstania Listopadowego,
          kiedy na emigracji znalazła się tłumnie elita tego powstania. Z tej elity nie
          zaprotestował nikt. Nie znalazł się nikt, kto by nazwał autora mianem, na jakie
          zasługiwał: mianem durnia i szkodnika.
          Nie ma nic z ducha polskiego w tym mesjanizmie, ocieka on katolickim
          cierpiętnictwem. "Kościół cierpi, gdy nie cierpi" - ten dowcip oddaje istotę
          rzeczy. Porażonym klęską wrześniową Polakom przypomniał o tym specjalnym
          orędziem z dnia 30 IX 1939 roku Pius XII: "łzy dla chrześcijanina mają swą
          nadnaturalną wartość i słodycz."
          3)
          Papieżowi zawtórował biskup polowy Wojsk Polskich Józef Gawlina. W roku 1940
          jako jedno z pierwszych wydawnictw dla spragnionych słowa polskiego żołnierzy
          na obczyźnie ukazał się zeszyt Nauki Chrystusowej, organu szefa duszpasterstwa
          I Korpusu w Wielkiej Brytanii. Zeszyt ma tytuł O cierpieniu i jemu w całości
          jest poświęcony. Czytamy tam: "I dlatego Kościół z powołania swego, z natury
          swej cierpi. Nie jest rzeczą przygodną, że Kościół idzie drogą krzyżową; jest
          powołaniem Kościoła cierpieć, i dlatego Kościół bez cierpienia obyć się nie
          może. Owszem, im bardziej Kościół cierpi, tym doskonalej spełnia swoje zadanie.
          Stąd wniosek jasny, że cierpienie należy do istoty życia chrześcijańskiego. Kto
          przez łzę patrzy na świat, ten patrzy obiektywnie i ma sąd prawdziwy. Dlatego
          cierpienie jest najlepszą i najkrótszą drogą do religii i do Boga."
          Cierpienie zatem jest surowcem, z którego wychodzi bezcenny produkt: zbawienie.
          Wytwórnia, założona przed dwoma tysiącami lat, jest wciąż w pełnym ruchu i
          reklamuje się. Hasłem integrystycznej organizacji katolickiej "Opus Dei"
          jest: "Uświęcajmy cierpienie."
          4) Więc uświęcają, sami cierpią niewymownie rozjeżdżając po Polsce luksusowymi
          limuzynami. Encyklopedia katolicka, Lublin 1979, w tomie III wyjaśnia pod
          hasłem Cierpienie: "C. towarzyszące życiu każdego chrześcijanina nie jest
          pozbawione sensu. C. jest błogosławieństwem, ponieważ zapewnia wejście do
          Królestwa Bożego, lepiej pozwala dostrzec dzieła Boże i zapewnia udział w
          przyszłej chwale.W aspekcie transcendentnym c. złączone jest z działaniem
          Opatrzności Bożej w świecie i dlatego nie można go uważać za bezsensowne;
          trzeba by bowiem wtedy wykluczyć działanie Boga Stwórcy i Zbawcy, będącego
          nieskończoną miłością i mądrością."
          • starypierdola Re: gorszy z was lepszy jest niż dobry cudzoziemi 13.03.04, 14:05
            Co wy tu pieprzycie koledzy?? Caly wiek XIX bylismy terrorystami /
            palestynczykani swiata. W koncu udalo nam sie. Zdobylismy/odzyskalismy
            niepodleglosc. I teraz winimy innych za to co sami robilismy przez 125 lat???
            SP
            • filipek.us Brat Lenina - o, to był dopiero Palestyńczyk ;)) 13.03.04, 14:24
              starypierdola napisał:

              > Co wy tu pieprzycie koledzy?? Caly wiek XIX bylismy terrorystami /
              > palestynczykani swiata. W koncu udalo nam sie. Zdobylismy/odzyskalismy
              > niepodleglosc. I teraz winimy innych za to co sami robilismy przez 125 lat???
              > SP

              Jakimi tam Palestyńczykami? Niepodległość została podarowana przez Wersal.
              Przecież nie powiesz, że Piłsudski szablą odebrał, co nam obca przemoc wzięła?
              A może i powiesz.

              Dzieje bez dziejów:

              "Prawie każda z tych eksplozji jest sprzeczna z kategorią zdrowego rozsądku.
              Konfederaci barscy walczyli o wszystko oprócz tego, coby naprawdę tę wielką
              eksplozję logicznie uzasadniało. Powstanie Listopadowe było wyraźnie sprzeczne
              z polską racją stanu. Dla powstania Styczniowego znajdziemy najmniej podbudowy,
              już nie tylko logiczniej, ale wprost zgodnej z jakimśkolwiek rozsądkiem. Prawo
              buntu pokoleń, jako ślepe, nie potrzebuje się kłopotać o zgodę z logiką i
              rozsądkiem - od poprzedniej eksplozji minęło 33 lata, to wystarcza za wszelkie
              racje.
              Nic więc dziwnego, iż dla umysłów trzeźwych, badających oba powstania, nie do
              przyjęcia była alogiczność tych zjawisk; trzeba je było często tłumaczyć
              ciemnymi intrygami masonów, lub innych potencyj nieznanych."
            • jeet-yet tumiwisizm narodowy 30.01.05, 18:26
              "Czy zachodzi zwiazek, i jaki, pomiedzy zasada 'vanitas vanitatum et omnia vanitas' a nagminnie obserwowanym zjawiskiem znanym jako 'tumiwisizm'?"
              gadupa napisała:

              > Nie wiem tylko po kiego ch..a, tak sie napracowales. Mnie to wisi kolo laski.
              > Te twoje liczby i dane wsadz sobie do czapki i zasalutuj, Czeresniaku.
              starypie.. napisał:

              > Co wy tu pieprzycie koledzy?? Caly wiek XIX bylismy terrorystami /
              > palestynczykani swiata. W koncu udalo nam sie. Zdobylismy/odzyskalismy
              > niepodleglosc. I teraz winimy innych za to co sami robilismy przez 125 lat???
              > SP
          • Gość: Ян Ковальский Polska to Feniks IP: *.dyn.optonline.net 21.10.04, 00:19
            Polska to Feniks<a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=44&w=16874087&a=16889053">Polska to Feniks</a>
        • kup_pan_paszport Re: Prawo buntu pokoleń 04.09.04, 15:34
          obrazoburca napisał:

          > Prawo buntu pokoleń:
          > "Przyjąć możemy jako pewnik, iż pierwszym buntem polskim przeciw nędzy
          > istnienia była Konfederacja Barska. Szereg następnych eksplozji następuje
          > regularnie co generację.
          > I tak:
          > r. 1768-1772 Konfederacja Barska,
          > od r. 1794 Kościuszko i Legiony Dąbrowskiego,
          > r. 1830-31 Powstanie Listopadowe,
          > r.1863-64 Powstanie Styczniowe,
          > r. 1905 Akcja bojowa P.P.S., Piłsudski.
          > Jak widzimy, odstępy pomiędzy każdym wybuchem aktywności narodu wynoszą 30-40
          > lat."

          Ten wykwint, ta lekkość, ten wdzięk! Znajome Ojczyzny łono, vintage 1977, Pałac Mostowskich. Coś musimy dobrze robić, skoro was to tak denerwuje, nie, chłopaki? Serce rośnie, dusza utęskniona śpiewa, jak młotkowy się meczy na nocnej zmianie.

          „Co robią milicjanci patrolujący Forum Wojsk Łączności z Polonią na widok
          niesusznego postu«? Zaczynają go zagłuszać, powtarzając: bzzz...dety,
          wyliczanki, zasrywając board kupami postów marynistycznych ( o d. Maryny) ”.

          www.nowe-panstwo.pl/archiwum/Nr51/glowna/265_historia_zagluszanie.htm
          Jeden taki (podpisal sie: tropiciel sladow)twierdzil, ze ertes, backpacker, i jeszcze kilka osob to jedna grupa zblizona do kol UOP-u.
          >
          > Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=12548158&a=12583522
          > ala wymacała wasze IP, jak tu
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=12601713&a=12608202
          > albo tu
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=12584587&a=12636160
          > albo tam
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3957954&a=3959831
      • wami41 Re: POCALUJ POLAKA W D.... 19.05.05, 21:38
        WIESZ CO, GADZINO? POCALUJ MNIE MOCNO W D....
    • filipek.us Wszystkie wady polskiego inteligenta 29.02.04, 19:39
      O polski charakter narodowy - Zadruga:
      ""Wszystkie wady polskiego inteligenta, którym był z reguły podchorąży, leżą
      bowiem w brakach charakteru. Nasz inteligent posiada tylko w małym stopniu
      wrodzone właściwości dowódcze. Nie lubi rozkazywać, tym mniej wymagać, a już
      najmniej dopilnować wykonania swoich rozkazów i wymagań. Sam prędko rozkleja
      się."
      5)
      Temat jest daleki od wyczerpania. By zbytnio nie nużyć Czytelnika, postaram się
      liczbę stojących do dyspozycji cytatów ograniczyć. Ten oto będzie krótki:

      "Przeciętny inteligent polski, z takim czy innym dyplomem, to pożałowania
      godna istota, która do swej bezdziejowej psychiki dołącza pojęciowy dorobek
      nauki europejskiej. Bezdziejowość polska wyłącza poczucie powinności wobec
      dzieła kultury, i dzięki temu umysł, przyswajając sobie świat pojęciowy
      narzędzi techniki, humanistyki, nie chwyta istoty rzeczy, lecz tylko puste
      łupiny.""
      • filipek.us Wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać? 13.03.04, 13:37
        czy mamy ochotę wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać<a href="www.nowe-
        panstwo.pl/07_2002_miesiecznik/07_2002_rozmowa.htm"target="_blank">czy mamy
        ochotę wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać</a>
        • filipek.us Dlaczego Polacy nie lubią siebie nawzajem? 13.03.04, 13:56
          Dlaczego Polacy nie lubią siebie nawzajem?
          Pytanie postawione przez internautę z United States - California - Truckee -
          U.s. Dept. Of Agriculture - Fs

          Re: Bo jestesmy narodem 'biednym i pokrzwdzonym'!
          • filipek.us It is Poland's raison d'état 13.03.04, 14:12
            Wlodzimierz Cimoszewicz - Poland's raison d'état and the New International Environment:

            "The 'economisation' of Polish foreign policy is reflected in growing direct
            involvement of the diplomatic and consular services in measures aimed at
            boosting exports, attracting foreign investors, promoting Polish economy
            internationally, and co-operating with foreign partners. This has been an
            increasingly important trend in the activity of the entire diplomatic service,
            albeit handicaped due to the continuing dual system of representation of Polish
            economic interests abroad.
            It is to be regretted that the organisational changes in foreign economic
            service, introduced in 1999, failed to produce a transparent and effective
            system of external representation of Poland's economic interests. The
            arrangement whereby economic and trade missions are not fully subordinate to
            the Ministry of Foreign Affairs and some missions are responsible only to the
            Ministry of the Economy is not conducive to effective economisation of Polish
            foreign policy and, consequently, effective representation of Polish economic
            interests abroad. As a result, Poland's foreign economic relations are largely
            uncoupled from political relations. This stands in contrast with the practice
            followed by developed countries, including the United States and Germany, which
            have provided the model for systemic changes in Poland. It is Poland's raison
            d'état that the wealth of our political contacts be translated into tangible
            economic achievements."
            • filipek.us Czy nie wkurzasz sie jak ktos ci powie TY RUMUNIE? 13.03.04, 16:06
              Czy nie wkurzasz sie jak ktos ci powie TY RUMUNIE?:

              "Czy nie wkurzasz sie jak ktos ci powie TY RUMUNIE? Jak czesto spotykasz sie z
              takim czyms w Polsce? Czy zaczales opowiadac juz kawaly o zlych ARABACH i
              AFGANCZYKACH?

              Nie zmienisz ludzi. Niektorzy sa jak zaschnieta krowia kupa. Ja zreszta nie
              probuje. Ja opowiadam."
            • prawdziwystarywiarus Re: It is Poland's raison d'état 16.04.04, 02:26
              "It is Poland's raison d'état that the wealth of our political contacts be
              translated into tangible economic achievements."

              Translation: "Pinionchy nam tu w try miga dawać, ino dużo!"
              • filipek.us The Senate and the Polish Diaspora 16.04.04, 23:31
                Longin Pastusiak - The Senate and the Polish Diaspora:

                "The Polish diaspora is hard to pin down statistically. Estimates of its size
                vary according to the criteria chosen.1 The number of Poles and people with
                Polish roots living outside the borders of Poland is thought to be between 10
                and 17 million.

                In the first half of the 20th century the term "Polonia" was coined.2 This
                Latin word became a portmanteau designation - comprehensive but also pleasing
                to the ear - for Poles and their descendants living outside the homeland.
                However, it does not fit the situation of those Poles who without leaving their
                native land and homes found themselves living in another country, for instance
                in Lithuania, Belarus, Ukraine or Romania. Accordingly, in order to include the
                whole of the Polish diaspora, the term "trans-border Poles" has to be added to
                Polonia.

                The first bureaux set up after the recovery of independence in 1918 to deal
                with diaspora affairs were organised within the Ministry of Labour and Welfare
                or the Ministry of Foreign Affairs.3"

                [..]

                "Poland needs a strong lobby as was confirmed and paid off during its bid for
                NATO membership, while the priority now is facilitation of Poland's accession
                to the European Union. The Senate has welcomed with true satisfaction the moves
                towards integration of Polonia communities in the world and will support these.
                The diaspora's relations with the homeland should not be shaped by sympathy or
                antipathy for the current political grouping in power. We in Poland hold all
                Poles, regardless of their and our views, their and our sympathies, equally
                dear."

                [..]

                "Another parliamentary body dealing with the affairs of Polish communities
                abroad is the Sejm Committee for Liaison with Poles Abroad. Its area of
                interest covers matters relating to the links with Poland of persons of Polish
                extraction permanently or temporarily resident abroad.17 It considers current
                concerns of the diaspora itself and Polish foreign policy towards the countries
                in which these communities live."
        • filipek.us Stereotyp Polaka bałaganiarza, flejtucha i pijaka 13.03.04, 16:16
          Czy mamy ochotę wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać

          stereotyp Polaka bałaganiarza, flejtucha i pijaka: "cytuję za "Wprost": "we Francji obecny jest ciągle stereotyp
          Polaka bałaganiarza, flejtucha i pijaka... a problemem jest konieczność
          definitywnego usunięcia polskich żuli z placu Concorde, bo balustrady ogrodu
          Tuilleries były po ich wizytach obstawione długimi rzędami butelek po piwie".

          Inny polski tygodnik "Polityka" proponuje swoim czytelnikom wejście do Europy
          bez ceregieli. Po prostu na okładce pojawiła się cena we frankach francuskich.
          I tu proszę o uwagę bo jest okazja do zrobienia dobrego interesu.
          Otóż "Polityka" kosztuje albo 2,50 zł albo 15 franków. Wynika z tego, że
          podczas gdy kantory i banki polskie proponują nam za 1 złotówkę 1,66 franka,
          to "Polityka" daje nam za 1 złotówkę aż 6 franków. Widać naczelny "Polityki" ma
          zupełnie odmienne zdanie o twardości polskiej waluty niż minister Balcerowicz.
          Teraz zamiast wymieniać złotówki na franki w kantorach, kupujemy "Politykę" za
          złotówki a sprzedajemy za franki."
          • filipek.us Przejaw kompleksu niższości małego kraju 13.03.04, 17:20
            kompleks nizszosci malego kraju:

            "Proba 'adoptowania' tego sukcesu przez polskie elity jest przejawem kompleksu
            nizszosci malego kraju, ktory tak bardzo pragnie byc zauwazony i doceniony
            przez 'swiat' (co zazwyczaj oznacza Europe, USA, rzadziej Azje, a prawie nigdy
            Afryke czy Ameryke Lacinska), ze gotow jest przypisac sobie nawet niezasluzone
            zaszczyty i nieautentyczne sukcesy. Glownym elementem tego kompleksu jest
            przywiazywanie przesadnej wagi do opinii zagranicznej."
            • Gość: Meksykanin Re: Przejaw kompleksu niższości małego kraju IP: *.oc.oc.cox.net 13.03.04, 17:22
              widze ze ciebie juz tak popierdolilo za nie tylko zakladasz coraz to nowe ksywy
              ale i sam ze soba dyskutujesz
              • filipek.us Dlaczego Bóg mnie pokarał i urodziłeś się Polakiem 13.03.04, 17:37
                Gość portalu: Meksykanin napisał(a):

                > widze ze ciebie juz tak popierdolilo za nie tylko zakladasz coraz to nowe
                ksywy
                > ale i sam ze soba dyskutujesz

                Dlaczego Bóg mnie pokarał i urodziłeś się Polakiem?
    • Gość: Джон bluźnierstwo przewartościowania świętości tradycji IP: *.dyn.optonline.net 13.03.04, 20:27
      "bluźnierstwo" przewartościowania "świętości" tradycji narodowej:

      "Jasne, że ta droga była zamknięta dla wszystkich Polaków, którzy nie byli
      zdolni do zajęcia zdecydowanie krytycznego stanowiska wobec "polskości". Będąc
      produktem tejże "polskości", z czcią odnosząc się do wartości polskiego
      indywidualizmu wegetacyjnego, nie mogli z natury rzeczy zdobyć się
      na "bluźnierstwo" przewartościowania "świętości". Dopiero uzyskanie innego
      punktu oparcia pozwala nam na zasadniczą krytykę tradycji narodowej. Z tej
      krytyki rodzi się teoria polskiego charakteru narodowego i krytyczny stosunek
      do indywidualizmu wegetacyjnego i wszystkich jego pochodnych. Tu też znajduje
      się podstawa najgłębszych przewartościowań, otwierających perspektywy na
      zasadniczą odmianę nurtu dziejów polskich.
      Wzmiankowaliśmy, że indywidualizm wegetacyjny jest zagadnieniem bardzo
      głębokim. Nie jest on wcale jakimś przypadkowym zsumowaniem historycznych wad i
      błędów, jak to by chcieli widzieć nieświadomi jego obrońcy i zapalczywi
      wyznawcy. Indywidualizm wegetacyjny jako cecha polskiego charakteru narodowego
      jest przejawem najgłębszego schorzenia gatunku ludzkiego. To nie są wcale
      jakieś "wady", lecz konsekwentnie rozwinięty i uformowany stosunek do bytu
      człowieka, który uległ wspakulturowemu wykolejeniu. Oczywiście stopień
      realizacji tego wynaturzenia, czystość jego wyrazu może być niesłychanie
      różnoraka.
      Jak już o tym była mowa, pierwszą zasadą polskiego indywidualizmu wegetacyjnego
      jest poczucie, że głównym nurtem życia ludzkiego jest sycenie się szczęściem
      czystego trwania fizjologicznego. Stąd wynika odruch obronny wobec naporu
      obiektywnych zadań, które nam narzuca rytm społeczno-historyczny. Nazwałem to
      gdzie indziej "wzgardą dzieła". Niezależność od czegoś, wolność od wszystkiego,
      oto opiewany ideał życia. Na tym tylko tle może zakwitnąć druga właściwość:
      kult odosobnionej, wolnej od wszelkich obowiązków i zadań, nagiej egzystencji.
      Stąd znów wynika bezodpowiedzialny utylitaryzm, konsumpcyjny stosunek do życia.
      W środowisku, składającym się z takich jednostek, normą naczelną, pozwalającą
      na współżycie, jest tylko bierna dobroć nagich egzystencji, do niczego nie
      dążących poza lubym spokojem. Godziwym, pożądanym człowiekiem jest więc ten,
      który nic nie robi, ma mało pragnień, do niczego nie dąży; musi on odpowiednio
      organizować swoją psychikę, by zawczasu zdusić w sobie wszelkie zdrożności;
      stąd wypływa jałowy moralizm. "
    • starypierdola Filipek... 14.03.04, 03:28
      ... czy Ty masz sraczke ze robisz tyle wpisow? Czy moze masz taki
      krotki "attention span"? A moze sam nie wiesz co chcesz powiedziec??

      SP
      • filipek.us MŚCISZ SIĘ za Palestyńczyków, SPierdoło? ;) 14.03.04, 13:04
        Napisz może ze dwa zdania o rozpoznawalności ducha i mentalności Włocha,
        Francuza, Niemca i Polaka z pominięciem owłosienia tym razem wink Ciekawe, że we
        włosi/francuzi apsztyfikanci rozpatrywani
        są pod kątem specyficznych aspektów lecz brak w tym porównaniu Polaków wink)

        Nie wiedziałem, że stukasz jedynie podczas sraczki, ale rozumiem, że po prostu
        nie mogłeś nic wymyślić o Palestyńczykach i MŚCISZ SIĘ teraz he he he

        Zdobylismy/odzyskalismy/dostaliśmy w podarku he he:
        "Co wy tu pieprzycie koledzy?? Caly wiek XIX bylismy terrorystami /
        palestynczykani swiata. W koncu udalo nam sie. Zdobylismy/odzyskalismy
        niepodleglosc. I teraz winimy innych za to co sami robilismy przez 125 lat???
        SP"
        A co to takiego robiliśmy przez 125 lat, złociutki?
        Nie sądzę, że podejmiesz temat, ale kiełbasę otrzymasz tak czy owak wink
        • starypierdola Filipek 14.03.04, 13:51
          .... tak trzymaj. Jak juz zbierzesz cala ksiazke przyjme Cie na kronikarza
          rodzinnego. Warunki do wynegocjowania.
          Czuwaj!!
          SP
          • Gość: gadula Re: Filipek IP: *.sympatico.ca 14.03.04, 14:16
            Ale ostatecznie Polskem wyzwolil Gorbaczow, tylko do dzis nie wiadomo kto zajebal majontek
            PZPR ... Huszcza, Miller, Kwasnieski?
            • Gość: Щуро-Лях Polish Character and Manners through Eyes of Ameri IP: *.dyn.optonline.net 14.04.04, 21:54
              Polish Character and Manners through Eyes of American Observer - Polish Culture<a
              href="http://www.bellaonline.com/articles/art16073.asp"target="_blank">Polish
              Character and Manners through Eyes of American Observer - Polish Culture</a>
              • nocna.mara skopiowalem 15.04.04, 15:25
                One eye on the rearview mirror, but full steam ahead.
                - ten Ginter Grass to tez byl kawal ch. z Gdanska i byl polakozerca wiec chyba
                ona ma racje ze pisal to o Polakach.

                For background, you should know that I grew up in a Polish immigrant family on
                the south side of Chicago. Despite this "training," I found I was not able to
                plunge seamlessly into Polish culture when I visited Poland or when I lived
                there on two separate occasions. Sometimes, Poland would just take me by
                surprise.
                -Jackowo?




                The basic building blocks of culture " food and language " were not a problem
                for me in Poland. I was used to traditional Polish cuisine of tasty
                carbohydrates and meat, and I could converse comfortably in Polish.
                Fortunately, even back in the days of the Communist regime, I could afford
                diverse restaurants to stave off culinary boredom. Today's Poland offers many
                options for dining, especially in urban areas, so even an American who doesn’t
                like Polish cooking won’t starve.
                -No, fajnie ze taraz jest ta tania i roznorodna zywnosc. Jeszcze troche a okaze
                sie dawniej to byly same slumsy.



                My culture clashes came with the people themselves, oddly enough. Even though I
                was surrounded by Polish people growing up, the powerful American culture must
                have blunted my perception of Polish culture. When I went to Poland, I met the
                real thing.
                -pierdolnieta baba z Jackowa przezyla jakis rozczarowanie?



                When you visit Poland yourself, you might find, as I did, that people often say
                what’s on their minds. I found Poles refreshingly direct, even though they
                sometimes surprised my Midwestern sensibilities. For example, they would ask me
                how much my house cost, how old I was, and how much money I made. Tip: always
                lie.
                --No i pomoglo, nie? Czyli tak samo jak w Chicago.



                And maybe it’s just my relatives, but Polish people can be pushy.
                --Tak, to tylko Polacy sa 'pushy', bo reszta narodow sama rwala do Iraku po
                czarne torby plastykowe.

                They have strong opinions and are eager to share them.
                --Zaczynalo sie mnie wiecej tak: co ty k. wiesz....


                Pushy can be good and bad.
                -czyli nie wszystko stracone, huh?

                It’s bad if you’ve already eaten and drunk too much and here comes another
                round of something.
                --ze za duzo pija, nie?


                It’s also wonderful because I always feel so welcome coming to Poland.
                -welcome home, hon'.

                You’ll offend a Pole if you don’t eat a little of just about everything, but
                you won’t usually offend someone with a well-reasoned argument.
                ---to chyba bylo za Gierka tak....


                Well, maybe they just like to argue.
                --powiedz ze nie daja sobie wciskac kitu jak sobie wyobrazalas po czytaniu
                Michnera.

                Which leads me to another trait I have observed about the Poles. They are often
                very stubborn.
                --no, sa. Bo miedza nasza.


                I have seen them stand their ground even when faced with unquestionable proof.
                --mozga miec kazda racje, provided it's MINE.


                Even when their stubbornness creates an unbelievable disadvantage for them.
                --wiesz, ciotka, dzialas mi na nerwy. Przepisujesz Cwierciakiewiczowa czy jak?


                This is both a good and a disastrous trait for Poles, depending on the
                circumstances. They will defeat Communism but they will not ask for directions.
                --A ty je oczywiscie znasz, te directions, nie?

                Sometimes I see contradictions in the Polish character. Here are the people
                that through the centuries united for elusive freedom.
                ---lejesz ich a oni ciagle nie daja sie rolowac calkiem na plask.



                The same people can constrain themselves from freedom, with a traditional
                outlook that can sometimes be oppressive if someone really needs to be
                different.
                -sraty taty,
                • nocna.mara a tu jest wspanial strona pani Jagi-Klaehn, autork 15.04.04, 15:30
                  i
                  jaga.netfirms.com
                  • filipek.us autorką jest Mary Schumacher 15.04.04, 20:28
                    Mary Schumacher is a host of Eastern Europe for Visitors. She spent several
                    years in Poland during her professional life as a business development director
                    for a U.S. company

                    goeasteurope.about.com/mbiopage.htm
                • filipek.us Nocny Marku, tak to widzi 2-gie pokolenie emigracj 15.04.04, 20:15
                  Nocny Marku, tak Pomroczniaków widzi 2-gie pokolenie polskiej emigracji. Możesz
                  nie zgadzać się z oceną 2-giego pokolenia diaspory - mnie też wydaje się być
                  strzałem w płot wink Tym niemniej tak właśnie widzi się Tej Pani i tak to
                  przedstawiła.
                  Podobnie w poniższych linkach:
                  www.livejournal.com/users/theheathen/2001/10/07/
                  groups.yahoo.com/group/cafepoland/message/2053
                  www.livejournal.com/community/polski/2731.html?thread=39851#t39851
                  www.masterpage.com.pl/resource/culture.html
                  www.erceurope.com/poland/life_attitudes.php
    • rajchman Re: Kręgosłup polskiego charakteru narodowego 15.04.04, 15:26
      Odpowiedz mi wiec na me stare pytania:
      1) Gdzie w STARYM TESTAMENCIE jest WYRAZNIE napisane, ze Bog raczy miec syna
      z niejaka Miriam, ze ow syn bedzie mial na imie Jeszua, i ze przyjdzie na
      swiat dokladnie w owej stajence i dnia 25 grudnia roku zero albo i jeden (jak
      to wlasciwie jest?), i ze skonczy na krzyzu, a pozniej jego truchlo zniknie,
      i dokladnie jak i gdzie?
      2) Po co Bogu (Jehowie) byla Maryja (Miriam)? Przeciez jak chcial miec syna,
      to mogl w mgnieniu oka stworzyc sobie od razu dojrzalego, 30-letniego
      Jezusika. Sugerujac, iz Bog potrzebowal kobiety, aby miec potomstwo to
      straszne bluznierstwo, podwazajace wszechmoc Wszechmocnego...
      3) Po co Wszechobecnemu Bogu jakis tam "duch swiety"? Przeciez jako
      Wszechobecny, Bog nie potrzebuje zadnych pomocnikow. I znow bluznisz,
      Jerzyku, a przeciez wiesz, gdzie wyladuja bluzniercy tacy jak ty czy K.
      Wojtyla (ksywka JP2)...sad
      Upamietaj sie Jerzyku, poki nie jest jeszcze za pozno!
      Twoj Kagan


    • starywjarus Wypisz wymaluj, to jest typowy Polonus! 15.04.04, 15:32
      • Gość: ;) Re: Wypisz wymaluj, to jest typowy Polonus! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 16.04.04, 12:32
        • kup_pan_paszport Re: Wypisz wymaluj, to jest typowy "ale Meksyk". 18.04.04, 20:47
          irreversible developments?
    • Gość: Nina Psychoza ZAGROŻENIA - dzwigarem rozwoju żydów IP: *.twmi.rr.com 16.04.04, 21:55
      "Genialni" żydzi NIGDY nie przywiazywali wagi do posiadania ojczyzny i zajeło
      im to aż 2000 lat, aby w końcu ODKRYĆ że to jest powodem ich poniewierki
      poświecie oraz mieszkanie "KONTEM" na nie swojej ziemi.

      W krajach swego osiedlenia czyli tułaczki, Żydzi stanowili ZAWSZE wyraźnie
      mniejszościowe enklawy obcości religijnej, obyczajowej, organizacyjnej i
      narodowościowej.

      Powodowało to u nich poczucie STAŁEGO ZAGROŻNIA, które stwarzało z kolei silne
      WIĘZY solidarności PLEMIENNEJ i ambicje ZDOBYCIA PRZODUJACEJ roli w tych
      krajach osiedlenia. Żydzi BARDZO MOCNO się ORGANIZOWALI i tworzyli GETTA a
      nastepnie rywalizacji w handlu, nauce i kulturze z nacjami które ich OTACZAŁY.

      Żydzi DOPRACOWALI "metody" w życiu na CIĄGŁEJ emigracji, aby mieć jakiś wpływ
      na politykę wewnętrzną KOZYSTNĄ dla zycia zydowskich PLEMION.

      Faktycznie, dzięki pracowitości, dbałości o swą edukacje i WZAJEMNEMU
      wzajemnemu wspieraniu się, w krajach swojej poniewierki, w różnych epokach
      wypracowali techniki i technologę OPANOWYWANIA WŁADZY w krajach osiedlenia
      bedąc tam MARGINESEM społecznym.

      Wypracowali też techniki na KONTROLOWANIE nieżydowskich elitę społecznych w
      krajach swojego zamieszkani. Podstawową żydowska "techniką" na kontrolowanie
      nie swich krajów było KREOWANIE OPINI publicznych. Dlategożydzi bardzo dbali
      aby zawładnąć środkami informacji, nauki oraz obrotu pieniędzy.

      Na przykład we wczesnym Średniowieczu w krajach iberyjskich i włoskich
      wszystkie osrodki nauki opanowane i prowadzone były przez Żydów, nieomal na
      zasadach monopolu.

      Należały do nich: drukarstwo, kartografia, księgarstwo, bankowość, zawody
      medyczne, szynkarstwo, karczmarstwo, handel hurtowy, przewozy morskie i in.

      W aktualnym świecie praktycznie nie ma rzadnego zgrożenia dla żydów i żydzi
      zaczeli słabnąć wskótek braku spujności i solidarności, wiec żydzi stworzyli
      IDEOLOGIĘ swojego wiecznego ZAGROZENIA o nazwie "holocoust" i to jest aktualnie
      tylko siłą SKLEJANI żydów do kupy.

      SYMULOWANA psychoza ZAGROŻENIA o nazwie "holocoust" jest jak KLEJEM sklejajacym
      żydów do kupy i SUBORDYNACJI dla JEDNEGO centrum DOWODZENIA, którym obecnie
      jest American Jewish Committte.
    • Gość: dojarka kRaju Rzeczpospolita Przejściowa IP: *.dyn.optonline.net 22.11.04, 14:37
      Rzeczpospolita Przejściowa:
      > "w tym systemie klik, korupcji, nieformalnych powiązań i zakulisowych,
      > pozakonstytucyjnych układów jedno z centralnych miejsc zajmuje Aleksander
      > Kwaśniewski."
      • debunker Pain killer na dzisiejsze duperele gadupy 03.01.05, 04:13

        • lulu13 Gadupa = Goladupa = ORMO 03.01.05, 05:12
          syn Zomowca co wystrzelal gornikow w kopalni Wujek !!!!!!!
    • Gość: Штирлиц Re: Kręgosłup polskiego charakteru narodowego IP: *.dyn.optonline.net 19.03.05, 01:32
      <a href="www.nowe-
      panstwo.pl/07_2002_miesiecznik/07_2002_rozmowa.htm" target="_blank">czy mamy
      ochotę wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać</a>


      • Gość: Штирлиц wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać IP: *.dyn.optonline.net 19.03.05, 01:36
        czy mamy ochotę wyjechać z własnego kraju i do niego nie wracać

        • Gość: tow. kapelan Modlitwa krapola IP: *.dyn.optonline.net 20.03.05, 00:22
          Gdy wieczorne wstają zorze
          Zanim głowę do snu złożę
          Modlitwę moją zanoszę
          Bogu, Ojcu i Synowi
          Dopier...e sąsiadowi

          Dla siebie o nic nie wnoszę
          Tylko mu dosrajcie proszę
          Kto ja jestem?
          Polak mały
          Mały, zawistny i podły
          Jaki znak mój?
          Krwawe gały

          Oto wznoszę moje modły
          Do Boga, Marii i Syna
          Zniszczie tego sk...a
          Mojego rodaka sąsiada
          Tego wroga
          Tego gada
          Żeby mu okradli garaż
          Żeby go zdradzała stara
          Żeby mu się żona z czarnym
          I w ogóle, żeby miał marnie
          Żeby mu spalili sklep
          Żeby dostał cegłą w łeb
          Żeby miał AIDSA i raka
          Oto modlitwa Polaka

          Jeśli Polska nie zginęła
          My ją dobijemy
          Czego obca moc nie wzięła
          Sami rozgrabimy
          Jeszcze Polska
          Ojcze nasz
          Póki my żyjemy
          Nie będzie obcy pluł nam w twarz
          Sami sobie naplujemy.
          • filipek.us Re: Modlitwa krapola 19.05.05, 01:27
            Gość portalu: tow. kapelan napisał(a):

            > Gdy wieczorne wstają zorze
            > Zanim głowę do snu złożę
            > Modlitwę moją zanoszę
            > Bogu, Ojcu i Synowi
            > Dopier...e sąsiadowi
            >
            > Dla siebie o nic nie wnoszę
            > Tylko mu dosrajcie proszę
            > Kto ja jestem?
            > Polak mały
            > Mały, zawistny i podły
            > Jaki znak mój?
            > Krwawe gały
            >
            > Oto wznoszę moje modły
            > Do Boga, Marii i Syna
            > Zniszczie tego sk...a
            > Mojego rodaka sąsiada
            > Tego wroga
            > Tego gada
            > Żeby mu okradli garaż
            > Żeby go zdradzała stara
            > Żeby mu się żona z czarnym
            > I w ogóle, żeby miał marnie
            > Żeby mu spalili sklep
            > Żeby dostał cegłą w łeb
            > Żeby miał AIDSA i raka
            > Oto modlitwa Polaka
            >
            > Jeśli Polska nie zginęła
            > My ją dobijemy
            > Czego obca moc nie wzięła
            > Sami rozgrabimy
            > Jeszcze Polska
            > Ojcze nasz
            > Póki my żyjemy
            > Nie będzie obcy pluł nam w twarz
            > Sami sobie naplujemy.


            electra5 napisała:

            w wypadku Polski, rozbiory kraju mialy miejsce nie dlatego,ze Polacy byli tacy
            dobrzy a sasiedzi zli. Wynikaly one ze sprzedajnosci Polakow, kolaboracji z
            sasiadami za pieniadze i inne korzysci. Rezultatem byly rozbiory Polski,
            Pomyslcie,ze takich Kulczykow bylo przed rozbiorami Polski duzo wiecej.
            Popatrzcie na tzw. polska arystokracje. Ci wszyscy ksiazeta, ksiezniczki,
            hrabiowie itd. nie sa wymyslem polskim, malo tego na palcach jednej reki mozna
            policzyc arystokratow, ktorzy, tytuly dostali od polskiego krola Piasta czy
            Jagiellona, badz Sejmu. Cala reszta to sprzedawczyki, ktorzy zasluzyli sie albo
            carowi albo Niemcom czy Austriakom, za to ze spiskowali przeciw wlasnemu
            krajowi dostawali tytuly.
            Tradycja zdrady i sprzedawania kraju jest w Polsce dluga. Sam krol August
            Poniatowski byl kochankiem carycy Katarzyny II i mial z nia corke, za swoje
            uslugi dostal tytul krolewski (wiec nie ma co narzekac na to ,ze Polki sa
            dziwkami, panowie nie sa wcale lepsi!)Poza tym co by o Polsce nie powiedzial,
            to Wschod Europy. A ta czesc swiata, dzieki bliskosci Rosjan i Azji,
            charakteryzuje sie prymitywizmem obyczajow, brudem i powszechnie panujacym
            chamstwem. Tego niestety nikt nie zmieni, taki jest charakter narodowy. Jakos
            sie to wszystko trzymalo pod Ruskimi, kazdy udawal, ze jest dobry i
            uciemiezony przez rezim, bo to ladnie wygladalo, poza tym byl to najlatwiejszy
            sposob zwrocenia na siebie uwagi i pozniej mialo sie przywilej chodzenia w
            glorii opozycji. Nie potrzebne bylo nic:ani znajomosc polityki, ani jakas
            doglebna wiedza. Wystarczylo krzyczec donosnie, jak to w Polsce zle i jak sie
            cierpi, mozna tez bylo udzielac wywiadow dziennikarzom zachodnim i opowiadac
            roznego rodzaju banialuki o pragnieniu wolnosci. Sam opowiadajacy i opozycyjny
            gosc nie wiedzial na czym wolnosc polega ale gadal. Teraz nikt niczego nie
            udaje i jest taki, jaki jest a jaki jest widac. Nie ma co sie oklamywac, Polska
            to zacofany, prymitywny kraj na wschodzie Europy, gdzie ludzie nie lubia sie
            uczyc, sa brudni i sprzedajni, nie grzesza dobrymi obyczajami i generalnie
            odznaczaja sie daleko posunieta demoralizacja spoleczna. Ci, co wyjechali za
            komuny, kiedy jeszcze Polakow trzymano mocno za gebe po rusku, dziwia sie
            zmianom, coz moi kochani, czasy udawania i bajek rosyjskich minely a zostala
            smutna prawda.
            • karmin-cynober Re: Co to za kompleksy? 19.05.05, 02:17
              Jesli mieszkasz w innym kraju to masz okazje porownac inna mentalnosc. u
              wszystkich znajdziesz jakies wady takze nie stekaj i nie jecz. No a jak Ci pod
              komuna bylo lepiej i uwazasz ze wtedy cos sie kupy trzymalo to wprawiasz mnie w
              oslupienie.
              • filipek.us Jakieś rzeczowe argumenciki poproszę 19.05.05, 02:54
                zamiast pszenno- buracznych



                karmin-cynober napisała:

                > Jesli mieszkasz w innym kraju to masz okazje
                porownac inna mentalnosc. u wszystkich znajdziesz jakies wady takze nie stekaj i nie jecz. No a jak Ci pod
                > komuna bylo lepiej i uwazasz ze wtedy cos sie kupy trzymalo to wprawiasz mnie
                w
                > oslupienie.
                • karmin-cynober Re: Jakieś rzeczowe argumenciki poproszę 19.05.05, 03:13
                  Na co argumenciki ? Na teorie biadolenia jakim paskudnym narodem jestesmy ?
                  Korupcja jest spadkobierca komuny. Nie wiem co wtedy bylo lepiej?

                  • kup_pan_paszport Re: Jakieś rzeczowe argumenciki poproszę 19.05.05, 03:22
                    Wygląda więc na to, że nie posiadasz żadnych rzeczowych argumentów na poparcie
                    Swej tezy o Twoim pochodzeniu z Narodu Wybranego, z Przedmurza Chrześcijaństwa
                    Światowego, z Chrystusa Narodów itp.
                    A może nazywasz się Milion, bo za miliony cierpisz? hehehe
                    Czytaj lepiej Norwida i Fredrę zamiast Adama i Juliusza.
                    • karmin-cynober Re: To chyba nie do mnie. 19.05.05, 03:32
                      ja takich tez nie pisze.
                      • monsieur_ziutek_w_remizie Jesteś jako ta lelija biała 19.05.05, 03:36
                        ino Ci ta dzięcielina pała hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka