Dodaj do ulubionych

Mamy z Toronto i okolic.

19.03.04, 22:11
Czesc dziewczyny wiem, ze nas jest tu duzo, wiec moze poznamy sie blizej.
Mam na imie Agnieszka, jestem mama 2 letniego Macka i chetnie poznam inne
mamy z okolic.
Obserwuj wątek
    • gosia7704 Re: Mamy z Toronto i okolic. 20.03.04, 06:18
      Hej Agnieszkasmile

      Mam na imie Gosia i jestem mama 2.5 letniego Damianka.
      Milo mi Cie poznacsmile

      Gosia
      • gusia29 Re: Mamy z Toronto i okolic. 20.03.04, 20:25
        Czesc Gosiu!
        Jak masz troche czasu i ochote napisz do mnie na gusia@sympatico.ca.
        Mnie tez jest Cie milo poznac.
        • kulju A tu Magda 20.03.04, 21:24
          Czesc,
          A my mieszkamy w North York Toronto.
          Moj synek Adas ma juz pol roczku.
          Mozna go obejrzec na:
          www.album.com.pl/album.php?id=3733Pozdrawiam,
          Magda
          kulju@gazeta.pl
    • a.nika Re: Mamy z Toronto i okolic. 22.03.04, 22:11
      Witam wszystkie mamy.
      Zawsze zastanawialam sie jak to jest- tak duzo Polakow w Toronto, a tak naprawde
      nie ma z kim porozmawiac na forum (i nie tylko).
      Jak dlugo jestescie w Kanadzie?
      • gusia29 Re: Mamy z Toronto i okolic. 23.03.04, 05:10
        Tez sie nad tym zastanawialam i dlatego postanowilam sprawdzic jak to jest
        naprawde.
        Witam wszystkie dziewczyny (ponownie)
        Jestesmy tu juz (albo dopiero) 10 lat.
        • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 23.03.04, 15:09
          Hej dziewczyny, jest tutaj sporo watkow w ktorym wypowiadaja sie dziewczyny z
          Toronto. Trzeba sie tylko dopisac do dyskusji. I czesto sa to watki zaczete
          przez dziewczyny z innych krajow, a my sie dopisujemy po to zeby porownac nasze
          zycie z ich. I czesto gesto wychodza z tego dlugie i ciekawe dyskusje.
          Zacznijcie same jakis temat, a zobaczycie jak duzo nas tutaj jest.
          Na post czy sa tutaj mamy z Toronto odpowie pare osob ja jestem i ja tez, ale z
          tego nie wyniknie zadna ciekawa dyskusja i post umrze wkrotce smiercia
          naturalna.

          Ja juz zagladam dluzszy czas na to forum i poznalam troche fajnych dziewczyn.
          Nawet od czasu do czasu uda nam sie spotkac. A sympatie rodzily sie wlasnie
          poprzez rozne dyskusje. W pewnym momencie czlowiek dochodzil do wniosku, ze z
          ta osoba to sie fajne gada i ma sie ochote na blizsza znajomosc.

          Takze zachecam to bardziej aktywnego udzialu w forum, a zobaczycie, ze mozna
          poznac tutaj sporo osob.

          Pozdr.

          P.S. A ja jestem z Brampton (od pol roku) przedtem przez 9 lat mieszkalam w
          Toronto.
          • kecaj40 Re: Mamy z Toronto i okolic. 23.03.04, 19:57
            Cześć dziewczyny. Jetsem z Polski z Gdańska - pozdrawiam Was wszystkie. Jestem
            w 6 m-cu ciązy. W czerwcu mam termin no i będzie chłopczyk. Bardzio sie ciesze
            bo mam już 5 letnia córeczkę i fajnie jak córcia będize miała rodzeństwo.
            Chciałabym się zapytać czy w związku z powyższym macie może jakieś zbędne
            ciuszki po swoich maluchach, które chciałybyście oddać dalej na koszt odbiorcy.
            • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. 28.03.04, 04:13
              czesc
              mam na imie Edyta mieszkam w Ajax ma 4,5 miesieczna coreczke Alicje nie znam tu
              zadnych Polakow ( moj maz ma polskie pochodzenie ale urodzil sie w Kanadzie)
              bardzo chetnie nawiaze kontakt z mamami z okolicy
              pozdrowionka
    • skygirl Re: Mamy z Toronto i okolic. 27.03.04, 05:43
      Czesc!
      Mam na imie Beata. Mieszkam w Etobicoke i mam dwuletnią córeczkę Julię.
      Chętnie poznam inne mamy z okolicy i nie tylko.
      Pozdrowienia
    • monhann O niczym innym nie potrafie myslec 29.03.04, 19:38
      Nie potrafie myslec o niczym innym. Jestem mama troche juz starszych dzieci i
      jestem "otepiala" z bolu. Mala Cecylia Zhang odnaleziono martwa w Mississauga
      po pieciomiesiecznych poszukiwaniach! Jak pomysle o jej rodzicach, to nogi sie
      pode mna uginaja, co przezywaja, nie da sie tego opisac slowami. Mam nadzieje,
      ze zlapia te bestie!!!!!
      • rpg-1 Re: O niczym innym nie potrafie myslec 31.03.04, 00:07
        Czesc
        Mam na imie Renata i mieszkam w GTA a konkretnie w Keswick .
        Dlugo tu nie zagladalam tracac nadzieje ze poznam dziewczyny z malymi dziecmi
        ktore chetnie nawiaza kontakt a tu prosze ,mila niespodzianka.
        Dodam ze mam roczna corke i jestem tu 8 miesiecy .
        Oczywiscie mam nadzieje ze tem watek nie umrze i bedziemy mogly sie
        zaprzyjaznic.
        Ciesze sie ze odezwaly sie dziewczyny o ktorych istnieniu nie wiedzialam .
        Wkrotce wiosna i miloby bylo pospacerowac w towarzystwie .
        Dodam ze mam 30 lat i z wyksztalcenia jestem weterynarzem ale teraz MAMA -to
        najwazniejsze smile.
        Pozdrowienia dla wszystkich mam.
      • gusia29 Re: O niczym innym nie potrafie myslec 31.03.04, 22:52
        Czesc Monhann, jest to rzeczywiscie straszne. Jest tyle potworow o zwyklych
        twarzach wokol nas, ze nie jestesmy w stanie ich odroznic. Tez mam nadzieje,
        ze go zlapia i pojdzie do wiezienia bez izolatki, wiec bedzie "ulubiencem"
        innych panow tego z calego serca mu zycze.
        • aga_rn Re: O niczym innym nie potrafie myslec 31.03.04, 23:54
          gusia29 napisała:

          > Czesc Monhann, jest to rzeczywiscie straszne. Jest tyle potworow o zwyklych
          > twarzach wokol nas, ze nie jestesmy w stanie ich odroznic. Tez mam nadzieje,
          > ze go zlapia i pojdzie do wiezienia bez izolatki, wiec bedzie "ulubiencem"
          > innych panow tego z calego serca mu zycze.

          Not a chance sad Nie w Kanadzie.
          Zobatrz jak dbaja o Paula Bernardo co by mu sie krzywda nie stala, nie mowiac
          juz o tym w jakich warunkach "siedzi" (a raczej odpoczywa) jego zona, Karla
          Homolka sad
          Pod tym wzgledem Kanada jest niestety do d...
          AgaRN
          • rpg-1 Re: O niczym innym nie potrafie myslec 02.04.04, 05:25
            Witam jeszcze raz
            Przedstawilam sie nie wspominajac o tym watku bo boje sie o tym myslec .Od
            kiedy zobaczylam sposob porwania tej dziewczynki mam obsesje ,sprawdzam w nocy
            czy nikt nie zabral mi dziecka ...nasluchuje .Okropne to jest .W okolicy jest
            spokojnie i sasiedzi mowia ze bardzo bezpiecznie ale dla mnie to nie jest
            pociecha .Mala spi czesto z nami bo w tedy i ja spie ...
            Zycze wiezienia z najgosrszymi sadystami temu mordercy .
            Nie wybacza sie takich zeczy ,ja nie potrafie .
            • ma.pi Re: O niczym innym nie potrafie myslec 02.04.04, 15:15
              To tak jak ja, jak uslysze jakis szmer to zaraz lece sprawdzac, a sen mam
              lekki. I tak sobie mysle jak dobrze bylo mieszkac na 28 pietrze w wiezowcu,
              nikt mi by dziecka przez okno nie wyniosl. I po co ja sie przeprowadzalam???

              Ale tak naprawde to wczoraj co innego mnie zszokowalo. Podali w wiadomosciach,
              ze znalezli cialo 14-letniego chlopca, ktory zginal na poczatku grudnia. No i
              bylam zaskoczona, bo nie pamietam zeby w wiadomosciach podawali, ze on zginal.
              Pewnie podawali, ale to byla krotka migawka. O Cecili trabili caly czas a tutaj
              cisza. Od czego to zalezy. Przeciez ten chlopiec to tez dziecko. Czemu o
              zaginieciu jednego podaje sie co godzine wiadomosci w mediach a o drugim nic.
              Mniej wazne? A moze to trzeba sobie oplacic?
              Czy ktos zna odpowiedz, bo ja jestem zszokowana.

              Pozdr.
              • barrtis do ma.pi 02.04.04, 15:23
                napisałam na adres gazetowy.pozdr
              • monhann Re: O niczym innym nie potrafie myslec 02.04.04, 19:12
                Ma.pi rowniez nad tym samym sie zastanawialam. Dlaczego media trabia o jednym a
                prawie milcza o drugim. O znalezieniu ciala tego chlopca przeczytalam jedna
                wzmianke na drugiej (!) stronie w Toronto Star???

                Niestety ale w dzisiejszych czasach kazdy kto mieszka w domu potrzebuje ALARM.
                Bez tego ani rusz. Wtedy spisz spokojniej.
                • ma.pi Re: O niczym innym nie potrafie myslec 02.04.04, 20:03
                  Alarm, ale oni ponoc mieli alarm. Po drugie nie wiem czy zauwazylas, ale alarm
                  zakladaja tylko na dole domu, a u gory juz nie. No i dla "specjalistow" to
                  ponoc nic trudnego taki alarm odlaczyc. Jedyna nadzieja to taki, ze potencjalny
                  kidnaper nie jest "specjalista" od alarmu.
                  A alarm mam, ale w cudowne jego dzialanie to ja nie wierze. W samochodzie tez
                  mam, a 3 razy mi ukradli. Teraz to juz go nawet nie wlaczam, szkoda fatygi.

                  Pozdr.
    • gusia29 Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.03.04, 06:55
      Witam wszystkie mamy, dziekuje za odpowiedzi.
      No wlasnie a moze tak jak sie ociepli zrobimy sobie spotkanie nas wszystkich,
      chetnie poznam mamy i dzieciaczki. Moze byc calkiem fajnie smile
      • skygirl Re: Mamy z Toronto i okolic. 04.04.04, 07:59
        już się nie mogę doczekać aż się zrobi trochę cieplej.
        myślę że znajdziemy jakis park i kawł w pobliżu, my pogadamy, popijemy kawkę a
        nasze dzieci....to zależy smile
        Pozdrowienia
    • tora99 Re: Mamy z Toronto i okolic. 01.04.04, 06:12
      i ja sie dopisuje wink
      kasia, 30 kwietnia minie mi tu rok. mam 2 miesieczna martusie. z
      wyksztalcenia pedagog, mam nadzieje ze i tu uda mi sie kontynuowac smile a narazie
      siedze w domu gotuje sprzatam i wychowuje. a macka tez mam w domu, tak jak
      gusia, tyle ze nieco starszego wink
      pozdrawiam

      kasia
      • barrtis do tory99 01.04.04, 09:12
        Witaj,napisałam na priv.pozdr
      • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. 04.04.04, 02:33
        czesc
        tez jestem pedagogiem ,prawie dwa lata w kanadzie mam 4.5 miesieczna coreczke
        Alicje bylo by super gdy bysmy mogly sie poznac
        Edyta
        • tora99 do edytaon 06.04.04, 05:08
          a ja wlasnie odpisalam na priv.
          pozdrowienia
          • edytaon Re: do tora 09.04.04, 15:17
            czesc tora moze ja jestem zupelnie glupia ale nie mam pojecia jak ten private
            dziala
            to moj email
            napisz prosze
            l_edyta@o2.pl
    • mvictoria Do Skygirl 05.04.04, 09:56
      Mam prosbe, czy moglabys napisac cos blizej o swoim miescie - Etobicoke.
      Na razie jeszcze jestem w Polsce, ale pod koniec roku mam zamiar tam wyjechac
      (moze na stale smile).
      Z gory bardzo dziekuje.

      Victoria
      • ma.pi Re: Do Skygirl 05.04.04, 14:41
        mvictoria napisała:

        > Mam prosbe, czy moglabys napisac cos blizej o swoim miescie - Etobicoke.
        > Na razie jeszcze jestem w Polsce, ale pod koniec roku mam zamiar tam wyjechac
        > (moze na stale smile).
        > Z gory bardzo dziekuje.
        >
        > Victoria

        Etobicoke to jest dzielnica Toronto. Tak jak np. Wola czy Praga w Warszawie.
        Mieszkalam tam 9 lat i mi sie podobalo.

        Pozdr.
      • gusia29 Re: Do mvictoria 05.04.04, 20:13
        Czesc, tez mieszkam w Etobicoke juz dziesiec lat i bardzo mi sie podoba. Ja
        mieszkam w poludniowym (Skygirl tez). Bardzo lubie jezioro wiec mieszkamy
        jakies trzy minuty od jeziorka. Jest tu duzo parkow i ogolnie zielono, jest
        gdzie wyjsc z dzieciakami i w miare spokojnie. Polecam. Polnocnego Etobicoke
        prawie nie znam wiec nie moge Ci na ten temat nic powiedziec. Jak masz jakies
        jeszcze pytania to chetnie sluze.
        Gusia
        • skygirl Re: Do mvictoria 06.04.04, 06:27
          Polnocne nie jest raczej za ciekawe.
          Bea
          • mvictoria Re: Do mvictoria 06.04.04, 08:08
            Dziewczyny serdecznie dziękuję za odpowiedz. Mieszka tam moja kuzynka (daleka),
            właśnie do niej lecę ze swoją 5 letnią córeczką, będę opiekować sie jej
            synkiem. Ona mieszka na Islington Avenue w apartamencie - nie mam pojęcia czy
            to jest południowa, czy północna część Etobicoke?
            Gorąco pozdrawiam
            Victoria
            • ma.pi Re: Do mvictoria 06.04.04, 17:14
              mvictoria napisała:

              > Dziewczyny serdecznie dziękuję za odpowiedz. Mieszka tam moja kuzynka
              (daleka),
              >
              > właśnie do niej lecę ze swoją 5 letnią córeczką, będę opiekować sie jej
              > synkiem. Ona mieszka na Islington Avenue w apartamencie - nie mam pojęcia czy
              > to jest południowa, czy północna część Etobicoke?
              > Gorąco pozdrawiam
              > Victoria

              Islington Avenue ciagne sie z poludnia na polnoc. Ja kiedys tez mieszkalam przy
              Islington w apartamencie w okolicach Bloor. A moze to jakas moja stara
              sasiadka? winkwink Jezeli mieszka w tej okolicy to jest tam OK i okolica ladna.

              Pozdr.
              • gusia29 Re: Do mvictoria 06.04.04, 20:27
                Podpisuje sie pod ma.pi, ja mieszkam w okolicy Islington i Lakeshore to juz
                calkiem na poludnie (nizej sie nie da wink). Zapytaj o najblizsze skrzyzowanie i
                wtedy bedziemy mogly cos wiecej Ci powiedziec.
                • aniutka71 Mamy z okolic Toronto 13.04.04, 22:44
                  Czesc, tu Ania z Mississauga, mama Natalii (8 lat) i Konrada (4 lata). A ja tu
                  juz mieszkam prawie 17 lat. Pozdrowienia!!!!
                  • gusia29 Re: Mamy z okolic Toronto 14.04.04, 05:33
                    Witam Aniu.
                    Widze, ze pomalutku powieksza sie nam lista.
                  • skygirl Re: Mamy z okolic Toronto 14.04.04, 07:22
                    Czes Ania
                    Tu Beata z Etobicoke smile
                    • aniutka71 Re: Mamy z okolic Toronto 14.04.04, 15:39
                      Czesc dziewczyny. Musze powiedziec, ze strasznie mnie to forum (nie tylko to
                      obecne "Swiat", ale ogolnie forum) wciaga i z przyjemnoscia tu zagladam i
                      czasami pisze co nie co. "Swiat" odkrylam dopiero wczoraj, do tej pory to
                      odwiedzalam forum regionalne Radomia (moje miasto). Duzo ciekawych rzeczy
                      mozna sie dowiedziec, mieszkajac nawet za oceanem.

                      Pozdrawiam,
                      Ania smile
                      • gusia29 Re: Mamy z okolic Toronto 14.04.04, 20:47
                        No to witam aniutke w klubie uzaleznionych od forum wink
                      • skygirl Re: Mamy z okolic Toronto 15.04.04, 06:17
                        uwazaj aniutka bo nalog...ty juz chyba w niego wpadlas,,,,czy nie?
                        Pozdrowienia
                        Bitka
    • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic. 15.04.04, 16:26
      Witam i pozdrawiam wszystkie dziewczyny z Toronto i okolic - mam na imie
      Dorota. Wlasnie wczoraj minal mi 2 rok bycia w Kanadzie smile A czuje sie jak bym
      byla tu o wiele wiele dluzej smile Na to forum trafilam calkiem przypadkowo, w
      zwiazku z moimi doligliwosciami ciazowymi szukalam pewnych informaji. I tak oto
      znalazlam sie tutaj smile Oczywiscie rowniez korzystam z okazji nawiazania
      kontaktu z Polakami, bo i mnie tez nie jest latwo kogos tu poznac. Mysle, ze
      bede tu stale zagladac, zawsze to cieplej na sercu smile

      A tak przy okazji mam pytanie, czy ma ktos do odsprzedania wozek dzieciecy oraz
      krzeselko do samochodu dla niemowlaka? Jestesmy wlasnie na etapie kompletowania
      wszystkich niezbednych rzeczy dla naszego przyszlego "bejbika" smile))

      P.s do Magdy z North York - milo wiedziec, ze w tej czesci Toronto tez sa
      Polacy, bo juz myslalam ze tu nie ma nikogo. Mieszkamy tu zaledwie kilka
      miesiecy i dlatego czujemy sie troszke wyobcowani.
      Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam smile
      • skygirl Re: Mamy z Toronto i okolic. 15.04.04, 18:53
        Dorota, ja mam dziewczynke 2 latka i duzo rzeczy po niej. Więcej dzieci nie
        planuję więc część mogę sprzedać (wózek, car seat w dobrym stanie) część oddać.
        Jesli jesteś zainteresowana skontaktuj sie ze mna.
        Pozdrowienia
        Beata
        abocheneu@rogers.com
        • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic. 16.04.04, 17:27
          Beatko! Jak najbardziej jestem zainteresowana i oczywiscie skontaktuje sie z
          Toba na podany adres. Pozdrawiam
      • aga_rn Re: Mamy z Toronto i okolic. 16.04.04, 16:40
        Dorota, nadchodzi sezon "garage sales" - sobotnie ranki zarezerwuj sobie na
        przejazdzki po okolicy (pomiedzy 8 a 12 rano).
        W ten sposob mozna znalezc bardzo duzo fajnych sprzetow dla dzieci - np. w tej
        chwili my uzywamy rowerka (trojkolowca) oraz kosz basketballowy przed domem -
        dla 2.5 letniego syna. W garazu sa tez hustawki, slizgawka, mielismy wysokie
        krzeslo do karmienia i kupe innych, mniejszych zabawek.
        Oczywiscie kupic mozna tez wozki, krzeselka itp. ale to juz bedziesz miala smile
        • rpg-1 Re: Mamy z Toronto i okolic. 16.04.04, 18:52
          Wyprzedaze garazowe to fajna sprawa .Polecam tez E-bay ,ja tam kupilam sporo
          rzeczy i jestem bardzo zadowolona - to cos w rodzaju aukcji ,sa zabawki
          isprzety dla dzieci ,ubrania a nawet pampersy .Czasem mozna odbierac osobiscie
          i nie placisz za przesylke .
          Moja corka ma rok ale zostawiam wszystko dla nastepnego
          dzidzusia smile .Pozdrawiam wszystkie mamy.
          Renata
          • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic. 16.04.04, 19:55
            Haj! Dziekuje wszystkim za pomocne rady, z pewnoscia bede korzystala smile Tym
            bardziej ze ceny niektorych nowych rzeczy dla maluszkow sa naprawde
            zaskakujace. Widze ze jeszcze jest troche przede mna nauki zanim "zalapie" jak
            to wszystko sobie organizowac. O "garage sales" slyszalam ale jakos do tej pory
            nie bylam. Dziekuje Reniu za podpowiedz o E-bay.
            Pozdrowienia dla wszystkich.
            Dorota
    • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. - studia 16.04.04, 19:19
      kochane dziewczyny mysle o tym zeby zaczac tu studiowac w polsce studiowalam
      pedagogike jakie sa wasze doswiadczenia czy jest bardzo trudno
      edyta - Ajax ( na wschod od Toronto )
      • skygirl Re: Mamy z Toronto i okolic. - studia 16.04.04, 23:04
        moja bratowa studiowala w polsce pedagogike, ma dwa lata za soba i tutaj tez by
        chciala
        moze byscie sie "styknely" i cos ruszyly
        Pozdrowienia
        Beata
        • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. - studia 17.04.04, 00:04
          bardzo chetnie
          moj email
          l_edyta@o2.pl
    • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. 19.04.04, 14:35
      w srode 21 kwietnia jade do polski i strasznie sie ciesze bede wiec spogladac
      na wszystko z naszej ojczyznianej perspektywy no bede swiatkiem wejscia polski
      do uni a moja alicja poraz pierwszy zobaczy babcie i dziadka w polsce ciesze
      sie strasznie
      tak tylko chcialam sie podzielic moja radoscia
      pozdrowionka
      edyta
      • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic. 19.04.04, 17:49
        Wiem co czujesz. My lecimy 30-go czerwca i juz sie nie moge doczekac. Milej
        podrozy!
      • gusia29 Re: Mamy z Toronto i okolic. 19.04.04, 21:32
        A moj maz leci sam sad((, balam sie leciec z moim dwulatkiem samolotem tak dlugo.
        • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic. 20.04.04, 02:04
          Aniu tobie tez zycze szczesliwej podrozy , Gosiu ja trzymam kciuki za siebie ze
          moje malenstwo przespi grzecznie podroz
          pozdrowionka
          edyta
    • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 20.04.04, 02:09
      moze to troche wscibskie ale skad pochodzicie w Polsce ja z okolic Warszawy
      dokladnie Garwolin
      edyta
      • rpg-1 Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 20.04.04, 04:15
        No pieknie ! Ale moglo byc smiesznie tez mialam leciec z mala pod koniec
        kwietnia do Warszawy ,mieszkalam tuz przy granicy miasta od strony Ozarowa
        Mazowieckiego .Moglybysmy sie spotkac z Edyta w samolocie hahaha.Plany sie
        zmienily i teraz szukaja dla mnie biletu ale na poczatek czerwca ,to bedzie
        piaty lot przez "wielkie moze " dla mojej Majki .
        Juz szykuje sie na lenistwo i wielkie objadanie u moich rodzicow smile
        Renata
        • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 20.04.04, 15:59
          Renatko jak tylko bedziesz miala ochote mozemy sie kiedys spotkac w Warszawce
          na kawie
          moj email
          l_edyta@o2.pl
          pozdrowionka
          • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 20.04.04, 16:16
            Czesc wam. Ja jestem z Radomia, wiec niedaleko Warszawy (100km). W Polsce
            ladujemy 1-go lipca rano i w Warszawie zatrzymamy sie u znajomych az do
            nastepnego dnia. A potem juz w Polske: Radom, Zakopane, Kamien Pomorski
            (stamtad jest moj maz). Moja osmioletnia corka Natalia to juz weteranka w
            podrozach do Polski: ten wyjazd bedzie jej szostym (z czego beda to jej
            trzecie wakacje spedzone w Polsce). Dla mojego czterolatka zas dopiero
            drugim. Az sie nie moge doczekac.

            Pozdrawiam,
            Ania
            • skygirl Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 20.04.04, 23:12
              ja jestem z Warszawy albo "Warszawki" jak to poniektorzy nazywaja
              W Polsce bylam 2 lata temu bo mialam do wykorzystania darmowe bilety (moja
              Julcia miala prawie 4 miesiace). Nie mam tam za wiele rodziny (tesciowie)wiec
              nie mam po co jezdzic, a to kosztowna sprawa. Chociaz nie powiem zawsze jest
              fajnie. Teraz to nie wiem kiedy sie wybiore. Tym bardziej ze zawsze mile
              wspominam wakacje w Mexico i tam obowiazkowo co roku. W tym roku wybieramy sie
              razem z "aniutka" (to juz po raz drugi razem).
              Pozdrowienia
              Beata
              • tora99 Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 21.04.04, 05:05
                a ja pochodze z gostynina (pomiedzy plockiem a kutnem, malutki ok 25 tys)
                studiowalam w lodzi,a przed wyjazdem do toronto mieszkalam 2 lata w gdyni. i
                czuje sie zwiazana ze wszystkimi tymi miejscami wink)

                pozdrawiam

                kasia
                • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic.- skad pochodzicie ? 22.04.04, 18:55
                  ja wspomnieniami wracam do mojego Cieszyna, polozonego na granicy z Czechami. W
                  zwiazku z tym ze bedziemy miec "bejbika" a takze w czerwcu przyjezdza do nas
                  moja mama nie szybko zanosi sie na moj wyjazd do Polski. Mam nadzieje, ze
                  pozniej sobie odbije smile

                  pozdrawiam
                  Dorota
    • voytek74 Re: Mamy z Toronto i okolic. 22.04.04, 19:17
      gusia29 napisała:

      > Czesc dziewczyny wiem, ze nas jest tu duzo, wiec moze poznamy sie blizej.
      > Mam na imie Agnieszka, jestem mama 2 letniego Macka i chetnie poznam inne
      > mamy z okolic.

      Witam,


      Bez bicia sie przyznam ze calego watku nie przeczytalem, wiec co napisze moze
      byc dla Was powtorka:

      1) Ogolnie jestem jak najbardziej za oszczedzaniem. Nalezy odkladac na
      emeryture i na szkoly dla dzieci - edukacja to przeciez inwestycja a nie
      wydatek smile. Jest tylko jedno ale... Wiele osob ktore chce inwestowac ma jescze
      inne dlugi. Jaki ma sens inwestowanie w RESP jak niektorzy splacaja po 18% na
      kartach kredytowych? Splacanie tych kart to gwarantowana inwestycja 18%! Nie
      jest glupim pomyslem splacenie domu zanim zacznie sie inwestowac na gieldzie.
      Wiele osob martwi sie w co zainwestowac majac dziesiatki (albo i setki) tysiecy
      dlugu. Warto sie nad tym zastanowic. Jak juz wszystko spalcone (dom, samochod i
      ta wycieczka na Karaiby) to wtedy martwmy jak to zainwestowac.
      2) RESP bardzo sie ostatnio poprawily. Kiedys bylo bardzo dluzo restrykcji jak
      to mozna wydac i na kogo. Teraz mozna zalozyc RESP rodzinne - jedno na
      wszystkie dzieci w rodzinie. Jak ma sie kilka pociech to chyba jest spora
      szansa ze jeden z geniuszy na jakis uniwerek sie wybierze. Rzad doklada 20% (do
      pierwszych $2000 rocznie) czyli wychodzi dodatkowe $400. Maksimum to chyba 42
      000 na dziecko. Od podatkow tego nie mozna odpisac (jak w przypadku RRSP) ale
      oprocentowanie nie jest opodatkowane az do wyciagniecia pieniedzy. A w co
      inwestowac? To zalezy na jak dlugo. Jak macie przynajmniej 10-15 lat to ja bym
      to wsadzil w jakies duze firmy ktore od lat wyplacaja dywidendy. To nie chodzi
      o to ze sa one marne (2-3% rocznie) ale ze te dywidendy sa cos w rodzaju bonusu
      do zyskow kapitalowych. Takie na przyklad akcje bankow (stale dywidendy od
      dziesiatek lat) w ciagu ostatnich 5 lat (a wiec wliczajac recesje) zwiekszaly
      swoja wartosc o 15-20% rocznie. Czy jest to gwarantowane? Oczywiscie ze nie smile
      Jak dzieciak ma juz 12, 13 lat to ja za bardzo na gielde to bym sie nie pchal
      ale to Wasza sprawa i tolerancja ryzyka.
      3) Jezeli chodzi o mnie, to nie zainwestuje w zadne RESP dopuki nie splace
      moich dlugow z rozych szkol smile

      Pzdr
      • voytek74 Re: Mamy z Toronto i okolic. 22.04.04, 19:18
        Oj napsocilem. Ta odpowiedz jest na temat RESP...
        • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic. 24.04.04, 20:46
          Nic to, mozna sie przynajmniej czegos dowiedziec.
          • monhann2 Re: Mamy z Toronto i okolic-do Skygirl. 28.04.04, 18:05
            Skygirl, napisalam do Ciebie na priva? Czytalas?
            Pozdrawiam
    • stufka1 Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.04.04, 08:24
      Hej dziewczyny!
      Jesli mozecie to opowiedzcie mi jak znalazlyscie sie w Kanadzie?Mialyscie kogos
      z rodziny?Czy wyjechalyscie cala rodzina?Jestem zainteresowana wyemigrowaniem
      do Kanady ale nie wiem jakie mamy sznase.My tzn ja, moj maz i moja 7,5
      miesieczna corka.Zaznaczam ze nie mamy w Kanadzie nikogo z rodziny (jedynie
      jakis znajomych).Ja jestem po studiach wyzszych, moj maz ma wyksztalcenie
      srednie.Jezyk znamy "srednio"smile
      Jesli mozecie to odpiszcie mi!
      Z gory dziekuje!
      • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.04.04, 16:23
        Czesc, z tego co sie orientuje, to wcale nie jest tak latwo poprostu
        wyemigrowac do Kanady (z Polski). Ja mieszkam tu juz 17 lat (mialam 16 jak tu
        przyjechal z cala rodzina). Mozna sie starac o emigracje np. z tytulu
        wykonywanej pracy (czyli np. jezeli w Kanadzie brakuje tego typu
        pracownikow/fachowcow) albo przedstawic, ze sie ma duzo kapitalu i bedzie sie w
        Kanadzie inwestowac (ale nie gieldzie, tylko w rozwoj gorpodarczy/ekonomiczny
        Kanady), ale to tez wcale nie jest tak latwo. Jedynym realnym sposobem
        otrzymania pobytu stalego jest slub, ale to raczej nie wchodzi w rachube
        (jezeli macie przyjechac jako rodzina). Moze ktos jeszcze sie odezwie i bedzie
        mial bardziej szczegolowe informacje.

        Pozdrawiam,
        Ania
      • monhann2 Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.04.04, 17:49
        Jesli znasz angielski jako tako powinnas nie miec problemu aby zrozumiec
        informacje o emigracji do Kanady na stronie rzadowej:

        www.cic.gc.ca/english/immigrate/index.html
        Jesli bedziesz miec jeszcze jakies pytania, to smialo pytaj.
        • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.04.04, 19:48
          monhann2 napisała:

          > Jesli znasz angielski jako tako powinnas nie miec problemu aby zrozumiec
          > informacje o emigracji do Kanady na stronie rzadowej:
          >
          > www.cic.gc.ca/english/immigrate/index.html
          > Jesli bedziesz miec jeszcze jakies pytania, to smialo pytaj.


          Te informacje mozna chyba tez znalezc po polsku na stronie ambasady
          kanadyjskiej w Warszawie.

          Pozdr.
          • stufka1 Re: Mamy z Toronto i okolic. 04.05.04, 12:04
            Dzieki za informacje.A moze ktora z Was zna jakies linki do stron gdzie
            moglabym poszukac jakis ofert w pracy w Kanadzie?To zwiekszyloby nasze szanse w
            systemie punktowym.Narazie mam ich ok. 61.Brakuje jeszcze 6 o ile sie nie
            mylesmile)
            • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic. 04.05.04, 15:58
              Czesc, w tym momencie pamietam akurat dwa linki. Powodzenia.
              www.workopolis.com
              www.torontojobshop.com

              Ania
            • monhann2 Re: Mamy z Toronto i okolic. 04.05.04, 17:45
              Job bank na stronie rzadowej:

              jb-ge.hrdc-drhc.gc.ca/Intro_en.asp
              Powodzenia
      • monikaj Re: Mamy z Toronto i okolic. 05.05.04, 04:23
        Hej nie pomyśl, że chcę Cię zniechęcić ale załatwianie papierów to dopiero
        pierwszy krok do osiedlenia się w nowym kraju. Rozpoczynanie życia w nowym
        kraju nie jest łatwe, wymaga dużej determinacji: znalezienie mieszkania, pracy,
        załatwianie wszelkich formalności, poznanie nowych ludzi i tesknota za krajem i
        rodziną. Wiem bo własnie przez to przechodzę - przyjechałam do Kanady w lipcu
        zeszłego roku. Jestem w lepszej sytuacji niż Wy byście byli bo przyjechałam do
        męża, który jest tu już od kilku lat i ma ustabilizowaną sytuację zawodową.
        Kanadyjski rząd oferuje pomoc dla newcomers co jest naprawde super ale pracę
        trzeba sobie znaleźć samemu. Musicie nastawić się na to, że początki nie będą
        proste ale jeśli macie dużo silnej woli to Kanada jest naprawdę fajnym krajem
        do życia. Jeśli chcecie poczytać więcej o rozpocznaniu zycia w Kanadzie
        zajrzyjcie tutaj:
        www.settlement.org/index.html
        Jeśli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem
        Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

        PS. Słyszałam że obecnie proces załatwiania wizy jako emigrant niezależny w
        amabasadzie kanadyjskiej w Warszawie trwa ponad 3 lata sad
        • stufka1 Re: Mamy z Toronto i okolic. 05.05.04, 13:49
          Dziekuje Wam za wszystkie informacje i czekam na jeszczesmile))
          Wiem, ze "papierki" to dopiero poczatek dlugiej drogi, ale mimo wszystko
          bedziemy probowac!Jestesmy zdecydowani na 105%smileTylko nie wiemy czy nam sie
          uda.Ale moze....smile
          Pozdarawiam!
          • kinga781 Re: Mamy z Toronto i okolic. 05.05.04, 17:01
            Czesc
            Skoro zostal poruszony temat zalatwiania papierow. Czy jest jakas roznica miedzy
            zalatwianiem papierow z Polski a Kanady (chodzi mi o czas oczekiwania na
            zakonczenie procesu imigracyjnego). Staly pobyt ma byc zalatwiany na podstawie
            malzenstwa z obywatelem Kanady.
            • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 05.05.04, 17:09
              kinga781 napisała:

              > Czesc
              > Skoro zostal poruszony temat zalatwiania papierow. Czy jest jakas roznica
              miedz
              > y
              > zalatwianiem papierow z Polski a Kanady (chodzi mi o czas oczekiwania na
              > zakonczenie procesu imigracyjnego). Staly pobyt ma byc zalatwiany na podstawie
              > malzenstwa z obywatelem Kanady.


              Wiesz to moze byc roznie, szczegolnie teraz. Mysle nawet, ze jak zlozysz w
              Polsce to bedzie szybciej. Przynajmniej tak wychodzi z moich obserwacji.
              Ale to ciezko przewidziec, zalezy tez od szczescia.
              Zakladam, ze nie masz "namieszane w papierach", tzn. nie przebywalas na czarno
              na terenie Kanady.

              A gdzie jestes w tej chwili? To tez wazne. jezeli przyjedziesz do Kanady i
              tutaj wezmiecie slub, to i tak moga Ci powiedziec, ze musisz wrocic do Polski i
              tam skaladc papiery. Przynajmniej tak jest w przepisach, ale nie slyszalam,
              zeby komus kazali jechac do rodzinnego kraju.

              I jezeli Twoja sprawa jest prosta, tzn. nie masz na pienku z urzedem
              imigracyjnym to nie polecam brania prawnika w Kanadzie, bo to tylko przedluzy
              procedure i bedzie wiecej kosztowac. A wypelnienie aplikacji wcale nie jest
              trudne.

              Pozdr.
              • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic. 05.05.04, 17:49
                Czesc, wlasnego doswiadczenia nie mam, ale moj brat i bratowa tak. A wiec:
                poznali sie tutaj jednego lata, on potem wrocila do Polski (na czas oczywiscie,
                bez przedluzania wizy), ale na nastepne lato znow przyleciala do Kanady. Wtedy
                juz byl zamiar slubu. Slub wzieli 22 wrzesnia 2002 roku (ona wtedy miala caly
                czas wazna wize turystyczna) i zaraz potem zaczeli "skladac" papiery. Wzieli
                kogos w rodzaju prawnika do pomocy (to byl chyba jakis konsultant emigracyjny,
                moze tez prawnik, ale tego nie jestem pewna), nie placili duzo (ale tez w tej
                chwili nie jestem pewna ile) i ona landed immigrant dostala juz 31 marca 2003
                roku, czyli w niecale pol roku miala juz papiery. Z tego co pamietam, to
                bardzo wazne bylo to, ze slub brala wtedy, kiedy jeszcze caly czas miala wazna
                wize turystyczna (nawet jej nie musiala przedluzac, bo wiza byla polroczna), no
                i oczywiscie "nie miala na pienku" z immigration. 2003 rok to niby nie tak
                dawno, ale to juz ponad rok temu i wszystko moze sie zmienic. No i oczywiscie
                wszystko dzialo sie w Toronto.
            • monikaj Re: Mamy z Toronto i okolic. 06.05.04, 04:45
              Ja byłam w podobnej sytuacji tzn wyszłam za mąż za rezydenta Kanady a papiery
              załatwiałam w Polsce. Najpierw papiery wysłał mój obecny mąż, wtedy narzeczony
              (wtedy jeszcze było coś takiego jak wiza narzeczeńska), do Imigration w
              Kanadzie. To był marzec 2002. Odpowiedź z ich zgodą otrzymaliśmy w ciągu 4-5
              tygodni. Ja swoje papiery w Warszawie złożyłam w maju 2002. W sierpniu wysłali
              mnie na badania a miesiąc później tzn we wrześniu 2002 dostałam wizę (małżeńską
              bo w miedzyczasie był ślub). Czyli cała procedura trwała ok 7 miesiecy.
              Moja koleżanka natomiast załatwiała papiery przebywając na terenie Kanady.
              Wyszła za mąż w styczniu 2003 i zaraz złożyła podanie. Wizę dostała w sierpniu
              2003. Ponieważ w międzyczasie skończyła jej się wiza turystyczna (na której
              wjechała do Kanady) wystąpiła o jej przedłużenie i dostała bez problemu.
              Ah jedna uwaga, oczekując na wizę w Kanadzie nie można pracować i nie ma się
              prawa korzystac z OHIP, generalnie ma się tylko takie prawa jakie przysługują
              każdemu turyście na wizie turystycznej.
              Powodzenia smile
              • kinga781 Re: Mamy z Toronto i okolic. 06.05.04, 23:08
                Bardzo dziekuje za informacje. Potwierdzilo sie wiele rzeczy o ktorych
                slyszalam. Oczywiscie, ze kazdy przypadek jest inny. Ale teraz wiem przynajmniej
                jak dlugo moze to trwac. Wszystkie papiery mamy w porzadku.
                Mam nadzieje ze swieta spedze juz z mezem w Kanadzie smilesmile
    • edytaon Re: Mamy z Toronto i okolic._jestem w polsce 05.05.04, 17:52
      kochane dziewczyny jestem w polsce i jest bardzo fajnie chcialabym was bardzo
      serdecznie pozdrowic pogoda cudowna ludzie fantastyczni warszawa sie zmienila
      wszystko rozbudowuja jest naprawde bardzo europejsko wiem ze wiele z was jedzie
      na wakacje do polski zycze szczesliwej podrozy jedyny minus warszawy i okolic
      to bardzo wysokie ceny
      pozdrowionka
      edyta
      moja 5 miesieczna coreczka zniosla podroz swietnie lecialysmy lotem
      • aniutka71 Re: Mamy z Toronto i okolic._jestem w polsce 05.05.04, 17:59
        Baw sie dobrze.
        Ania
    • a.nika Re: Mamy z Toronto i okolic. 12.05.04, 16:34
      Wiem ze zawsze mozna tu znalezc pomoc i dobre slowo.
      Potrzebuje sie gdzies zatrzymac w Toronto (na ok dwa tyg). I nie mam zupelnie
      pomyslu jak sie do tego zabrac. Szukac z ogloszen w polskiej gazecie? Szukam jak
      najtanszego rozwiazania, na hotel mnie raczej nie stac. Sprawa jest raczej pilna.
      • gusia29 Re: Mamy z Toronto i okolic. 15.05.04, 23:13
        Czesc A.nika, napisalam do Ciebie na priva, bo moja kolezanka wynajmuje pokoje,
        no i myslalam, ze moze ma cos wolnego. Niestety wszystko zajete wiec tu nie
        moge Ci pomoc. Jedyne co mi przychodzi do glowy to wlasnie polska gazeta (w
        weekendy jest wiecej ogloszen o mieszkania niz w tygodniu) i tam poszukaj
        jakiegos pokoju. Mniej wiecej ceny pokojow sa od $350 do $500 na miesiac wiec
        moze ktos pojdzie Ci na reke i zgodzi sie na zaplate tylko za dwa tygodnie.
        Powodzenia.
      • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic. 17.05.04, 22:06
        A.nika ogloszenia z gazety mozesz takze na biezaco sprawdzac na internecie. Oto
        link : www.gazetagazeta.com
        Pozdrawiam i powodzenia smile
    • mkj3 Re: Mamy z Toronto i okolic. 29.05.04, 08:16
      Dziewczyny mam pytanie dotyczace dochodow - czy $30 tys na rok to duzo czy
      malo, czy wystarczy na utrzymanie trzy osobowej rodziny?

      Pozdrawiam
      m
      • kulju Re: Mamy z Toronto i okolic. 29.05.04, 16:29
        Czesc, jesli mowisz brutto to bardzo malo. Watpie czy wystarczy na utrzymanie
        rodziny. Koszt wynajecia malego mieszkania to w Toronto pewnie okolo 12 tys.rocznie.
        Ubezpieczenie samochodu to wydatek min. 1000$, bilet miesieczny na komunikacje
        miejska podobnie. Kino: 18$, teatr 50$ lub wiecej, tygodniowe zakupy dla 3 osob
        rodziny min. 50$
        Ale jesli bedziecie gdzies poza Toronto, w jakiejs malej miejscowosci, gdzie
        koszty utrzymania sa nizsze, to moze da sie przezyc.
        Pozdrawiam,
        Magda
        • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.05.04, 03:03
          Tak jak kulju juz napisala, raczej skromnie. Chociaz pewnie wyzyc sie da. Ale
          jezeli jestescie swiezo z Polski to o samochodzie w tym momencie zapomnijcie,
          bo ubezpieczeni nawet starego trupa to bedzie kwota w jedna strone nawet $200
          dolarow na miesiac (jak nie wiecej). Nie chce straszyc, ale ubezpieczenia
          samochodowe, szczegolnie dla nowych kierowcow w Kanadzie sa "crazy". A
          doswiadczenia z Polski firmy ubezpieczeniowe nie biora pod uwage.

          Pozdr,
        • voytek74 Re: Mamy z Toronto i okolic. 30.05.04, 18:43
          kulju napisała:

          > Czesc, jesli mowisz brutto to bardzo malo. Watpie czy wystarczy na utrzymanie
          > rodziny. Koszt wynajecia malego mieszkania to w Toronto pewnie okolo 12 tys.roc
          > znie.
          > Ubezpieczenie samochodu to wydatek min. 1000$, bilet miesieczny na komunikacje
          > miejska podobnie. Kino: 18$, teatr 50$ lub wiecej, tygodniowe zakupy dla 3 osob
          > rodziny min. 50$
          > Ale jesli bedziecie gdzies poza Toronto, w jakiejs malej miejscowosci, gdzie
          > koszty utrzymania sa nizsze, to moze da sie przezyc.
          > Pozdrawiam,
          > Magda


          Rodzina 3 osobowa w Ontario (2+1, jezeli dziecko ponizej 7) nie placi prawie w
          ogole podatkow smile
          Pierwsze 15-16 k rocznie jest nie opodatkowane, na nastepne 15 jest 22% podatek.
          Wiec wychodzi ze zaplaca okolo 3 k podatku ale dostana 400 zwrotu GST (rebate) i
          przy tak malych dochodach okolo 150 (jezeli pociecha pomiedzy 7-18 to troche
          mniej) miesiecznie na dziecko ( Child Tax Benefit). Wiec moze zaplaca z
          1000-1500 rocznie tego podatku...

          Sa miesciny w Kanadzie gdzie za 2500 miesiecznie mozna utrzymac ladny domek z
          ogrodkiem smile Ale nie oto chyba sie pytasz. Jak wyladujesz w jednym z wiekszych
          miast w Ontario (Toronto, Ottawa, Miss) to trzeba spokojnie liczyc $1000 na
          mieszkanie. Taniej tez mozna ale chyba nie o to chodzi jak przejezdza sie z
          dzieckiem. Oplaty (prad, woda, ogrzewanie) to nastepne 150-200. Telefon
          stacjonarny to $25 z nieograniczona iloscia rozmow miejscowych. Dzwonienie do
          Polski jest bardzo tanie. Mozna kupic karte za $10 i wychodzi dobre ponad 2
          godziny rozmowy. Na jedzenie liczylbym conajmniej $300. Mozna taniej i mozna o
          wiele drozej. No mamy juz 1500. Te pozostale 800-900 rozplynie sie Wam bardzo
          szybko. Jak zamieszkacie w Toronto to odradzam samoachod - nastepne kilkaset
          dolarow w ubezpieczeniu, naprawach (chyba nowego na takim dochodzie nie kupicie)
          i benzynie.

          Powodzenia,
          Voytek

          P.S. Kino chyba nie jest jescze $18
          ale szybko sie do tego zbliza smile Sa sztuki za $50 (i wiecej) ale
          jak ktos sie interesuje teatrem to w Toronto jest sporo za
          15-20. Podobno Toronto jest 3 najwiekszym anglojezycznym osrodkiem
          teatralnym na swiecie (po Londynie i Nowym Jorku)
          • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 01:53
            voytek74 napisał:

            > kulju napisała:
            >
            > > Czesc, jesli mowisz brutto to bardzo malo. Watpie czy wystarczy na utrzyma
            > nie
            > > rodziny. Koszt wynajecia malego mieszkania to w Toronto pewnie okolo 12 ty
            > s.roc
            > > znie.
            > > Ubezpieczenie samochodu to wydatek min. 1000$, bilet miesieczny na komunik
            > acje
            > > miejska podobnie. Kino: 18$, teatr 50$ lub wiecej, tygodniowe zakupy dla 3
            > osob
            > > rodziny min. 50$
            > > Ale jesli bedziecie gdzies poza Toronto, w jakiejs malej miejscowosci, gdz
            > ie
            > > koszty utrzymania sa nizsze, to moze da sie przezyc.
            > > Pozdrawiam,
            > > Magda
            >
            >
            > Rodzina 3 osobowa w Ontario (2+1, jezeli dziecko ponizej 7) nie placi prawie w
            > ogole podatkow smile
            > Pierwsze 15-16 k rocznie jest nie opodatkowane, na nastepne 15 jest 22%
            podatek
            > .
            > Wiec wychodzi ze zaplaca okolo 3 k podatku ale dostana 400 zwrotu GST
            (rebate)
            > i
            > przy tak malych dochodach okolo 150 (jezeli pociecha pomiedzy 7-18 to troche
            > mniej) miesiecznie na dziecko ( Child Tax Benefit). Wiec moze zaplaca z
            > 1000-1500 rocznie tego podatku...
            >
            > Sa miesciny w Kanadzie gdzie za 2500 miesiecznie mozna utrzymac ladny domek z
            > ogrodkiem smile Ale nie oto chyba sie pytasz. Jak wyladujesz w jednym z wiekszych
            > miast w Ontario (Toronto, Ottawa, Miss) to trzeba spokojnie liczyc $1000 na
            > mieszkanie. Taniej tez mozna ale chyba nie o to chodzi jak przejezdza sie z
            > dzieckiem. Oplaty (prad, woda, ogrzewanie) to nastepne 150-200. Telefon
            > stacjonarny to $25 z nieograniczona iloscia rozmow miejscowych. Dzwonienie do
            > Polski jest bardzo tanie. Mozna kupic karte za $10 i wychodzi dobre ponad 2
            > godziny rozmowy. Na jedzenie liczylbym conajmniej $300. Mozna taniej i mozna o
            > wiele drozej. No mamy juz 1500. Te pozostale 800-900 rozplynie sie Wam bardzo
            > szybko. Jak zamieszkacie w Toronto to odradzam samoachod - nastepne kilkaset
            > dolarow w ubezpieczeniu, naprawach (chyba nowego na takim dochodzie nie
            kupicie
            > )
            > i benzynie.
            >
            > Powodzenia,
            > Voytek
            >
            > P.S. Kino chyba nie jest jescze $18
            > ale szybko sie do tego zbliza smile Sa sztuki za $50 (i wiecej) ale
            > jak ktos sie interesuje teatrem to w Toronto jest sporo za
            > 15-20. Podobno Toronto jest 3 najwiekszym anglojezycznym osrodkiem
            > teatralnym na swiecie (po Londynie i Nowym Jorku)


            Wiecie co, zaskoczyliscie mnie. $300 dolarow miesiecznie na jedzenie dla 3
            osobowej rodziny? To wychodzi, ze ja jestem rozrzutna, bo na 4-osobowa rodzine
            na jaedzenie wydaje minimum $1000 miesiecznie. I wcale zadnych luksusow nie
            jadamy, po knajpach sie nie wloczymy, gotowych dan tez nie kupuje. A zakupy
            przewaznie robie w No-Frils i tygodniowo zostawiam tam ok. $200 za nabial,
            mieso, warzywa owoce, soki.


            Humm. A moze powinnam zalozyc watek pt. "Gdzie i jak robic zakupy w Toronto,
            zeby zaoszczedzic?".

            Pozdr.
            • voytek74 Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 03:56

              > Wiecie co, zaskoczyliscie mnie. $300 dolarow miesiecznie na jedzenie dla 3
              > osobowej rodziny? To wychodzi, ze ja jestem rozrzutna, bo na 4-osobowa rodzine
              > na jaedzenie wydaje minimum $1000 miesiecznie. I wcale zadnych luksusow nie
              > jadamy, po knajpach sie nie wloczymy, gotowych dan tez nie kupuje. A zakupy
              > przewaznie robie w No-Frils i tygodniowo zostawiam tam ok. $200 za nabial,
              > mieso, warzywa owoce, soki.
              >
              >
              > Humm. A moze powinnam zalozyc watek pt. "Gdzie i jak robic zakupy w Toronto,
              > zeby zaoszczedzic?".
              >
              > Pozdr.
              Alez ja sie z Toba zgadzam. Napisalem przeciez "przynajmniej" smile Nasza 3 osobowa
              rodzina zostawia w sklepach spozywczych okolo 600 miesiecznie. Mowimy tutaj
              jednak o zaciskaniu pasa i jak ktos sie bedzie z kazdym dolarem liczyl to za 300
              (a moze i nawe mniej) 3 osobowa rodzina moze sie zdrowo wyzywic.
              Pzdr.
              Voytek
          • monhann2 Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 02:29
            voytek74 napisal(a):
            "Sa miesciny w Kanadzie gdzie za 2500 miesiecznie mozna utrzymac ladny domek z
            ogrodkiem smile"
            Wiesz niekoniecznie miesciny, mysle ze sa dosc duze miasta w Kanadzie gdzie
            mozna smialo za mniej sie utrzymac splacajac przy tym wolnostojacy dom. Ceny o
            ktorych tu piszemy to ceny Greater Toronto Area, ktory to region jest jednym z
            najdrozszych w Kanadzie. To zalezy gdzie sie bedzie wydawac te 30K. W Ontario
            jest to rzeczywiscie skromny dochod ale w innych prowincjach (centralna Kanada)
            mozna smialo sie za to utrzymac. Ceny domow sa o wiele nizsze, wynajecie
            przyzwoitego mieszkania a takze ubezpieczenie samochodu, ktore to w GTA jest
            niesamowite, jak zreszta pisaly juz moje poprzedniczki. Pozdrawiam.
            • voytek74 Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 04:03
              monhann2 napisała:

              > voytek74 napisal(a):
              > "Sa miesciny w Kanadzie gdzie za 2500 miesiecznie mozna utrzymac ladny domek z
              > ogrodkiem smile"
              > Wiesz niekoniecznie miesciny, mysle ze sa dosc duze miasta w Kanadzie gdzie
              > mozna smialo za mniej sie utrzymac splacajac przy tym wolnostojacy dom. Ceny o
              > ktorych tu piszemy to ceny Greater Toronto Area, ktory to region jest jednym z
              > najdrozszych w Kanadzie. To zalezy gdzie sie bedzie wydawac te 30K. W Ontario
              > jest to rzeczywiscie skromny dochod ale w innych prowincjach (centralna Kanada)
              >
              > mozna smialo sie za to utrzymac. Ceny domow sa o wiele nizsze, wynajecie
              > przyzwoitego mieszkania a takze ubezpieczenie samochodu, ktore to w GTA jest
              > niesamowite, jak zreszta pisaly juz moje poprzedniczki. Pozdrawiam.

              A tak swoja droga to ciekawe gdzie autorka pierwszego postu chce osiasc? Moze
              wtedy bedziemy jej mogli troche bardziej pomoc? 30 K to raczej slabo prawie
              wszedzie w Kanadzie. W poludniowym Ontario to bylyby raczej bardzo cienko, ale
              nawet w mniejszych miejscowosciach nie jest to suma pozwalajaca na srednie
              zycie. Prosze zauwazyc ze srednia cena domu w calej Kanadzie przekroczyla juz
              200K. Pzdr.,
              Voytek
              • mkj3 Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 08:12
                Bardzo dziekuje za wszystkie posty.
                Wybieram sie do Etobicoke.

                Pozdrawiam
                m
                • kulju Re: Mamy z Toronto i okolic. 31.05.04, 15:31
                  Etobicoke...czyli Toronto...i to nienajtansze Toronto...
                  To chyba czas szukac lepszej pracy crying
                  Bo z tego co sie orientuje to ceny wynajecia mieszkania tam sa wysokie...
                  Te zakupy spozywcze za min. 50$ tygodniowo o ktorych pisalam to tylko najtanszy
                  chleb, mleko, jakies tam tanie mieso, zadne tam soczki, warzywka, wiec z malym
                  dzieckiem to radzilabym sie zastanowic.
                  No chyba, ze bedziecie mieszkac gdzies u rodziny i nie placic czynszu, lub
                  bardzo niski.
                  Pozdrawiam,
                  Magda
    • dornab Re: Mamy z Toronto i okolic. 22.07.04, 03:16
      Witajcie!
      Troche mnie tu nie bylo, bo wlasnie przed 3 tygodn. urodzilam synka i teraz
      jestesmy na etapie dostosowawczym do tego co sie z Nim wiaze. W zwiazku z tym
      mam pytanie; poszukuje dobrego pediatry najlepiej z North York, ale moze byc
      tez z innej czesci Toronto, najwazniejsze by byl konkretny. Jesli macie jakies
      namiary to bylabym bardzo wdzieczna o wszelkie informacje.
      Pozdrawiam wszystkich. Dorota - Papatki smile
      • kinga781 Re: Mamy z Toronto i okolic. 27.07.04, 15:46
        Gratuluje synka.

        Mam tez pytanie. Moze wiecie jak to jest z obywatelstwem dla dziecka, ktore
        urodzi sie w Polsce podczas zalatwiania PR dla mnie. Czy ono tez dostanie PR?

        • ma.pi Re: Mamy z Toronto i okolic. 03.08.04, 14:29
          kinga781 napisała:

          > Gratuluje synka.
          >
          > Mam tez pytanie. Moze wiecie jak to jest z obywatelstwem dla dziecka, ktore
          > urodzi sie w Polsce podczas zalatwiania PR dla mnie. Czy ono tez dostanie PR?
          >

          Jak dziecko sie urodzi to musisz dolaczyc do swojej aplikacji aplikacje dla
          dziecka. To pewnie wydluzy cala procedure, no i dodatkowe koszty.
          Najlepiej skontaktuj sie z ambasada, oni Ci podadza szczegoly.
          Ale jezeli Ty dostaniesz to dziecko tez.

          Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka