Dodaj do ulubionych

Podwójne obywatelstwo

20.04.04, 12:48
Witam. Jestem zainteresowana uzyskaniem niemieckiego paszportu. Mama mojego
Taty, czyli moja Babcia była rodowitą Niemką. Mój Tato nigdy nie starał się o
obywatelstwo niemieckie, ale uważamy, że teraz po wejściu do UE może się
przydać. Nie wiem od czego zacząć, jakie formalnośći załatwić, ewentualnie
gdzie uzyskać na ten temat informacje. Jeśli ktoś ma doświadczenie, będę
wdzięczna za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • artur666 zapomnij, musisz sie pojedynczym obywatelstwem. 20.04.04, 12:56
      Niemcy daja pochodzenie na 100% po linii meskej.



      makowa.panienka napisała:

      > Witam. Jestem zainteresowana uzyskaniem niemieckiego paszportu. Mama mojego
      > Taty, czyli moja Babcia była rodowitą Niemką. Mój Tato nigdy nie starał się o
      > obywatelstwo niemieckie, ale uważamy, że teraz po wejściu do UE może się
      > przydać. Nie wiem od czego zacząć, jakie formalnośći załatwić, ewentualnie
      > gdzie uzyskać na ten temat informacje. Jeśli ktoś ma doświadczenie, będę
      > wdzięczna za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam.
    • Gość: Kagan Re: Podwójne obywatelstwo IP: 213.199.192.* 20.04.04, 17:41
      Moja babcia ze strony mamy tez byla rodowita Niemka z Bawarii, ale nie dostalem
      ob. RFN bo babcia nie podpisala volkslisty. Niestety, denazyfikacja Niemiec to
      tylko mit. Uwazajmy po wejsciu do UE, zdominowanej przez Niemcy, ktore wciaz sa
      pod wplywem nazimu... sad
    • joasia1 Re: Podwójne obywatelstwo 20.04.04, 19:00
      Wszystkiego dowiesz sie w Ambasadzie albo Konsulacie Niemiec w PL.
    • jutka1 Re: Podwójne obywatelstwo 20.04.04, 19:26
      makowa.panienka napisała:

      > Mój Tato nigdy nie starał się o
      > obywatelstwo niemieckie, ale uważamy, że teraz po wejściu do UE może się
      > przydać.
      *********
      niemieckie obywatelstwo moze sie przydac PO wejsciu do Unii?

      czegos nie rozumiem?
      • Gość: VIP-1 Re: Podwójne obywatelstwo IP: *.cwshs.com 20.04.04, 19:29
        jutka1 napisała:

        > niemieckie obywatelstwo moze sie przydac PO wejsciu do Unii?
        > czegos nie rozumiem?
        zacznie sie germanizacja Europy Wschodniej
        • jutka1 Re: Podwójne obywatelstwo 20.04.04, 19:34
          Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

          > zacznie sie germanizacja Europy Wschodniej

          aaaaaa
          no chyba ze o to chodzi! smile)
          odebranie swojego, no tak wink
          • lulu13 60 lat po wojnie 20.04.04, 19:45
            a jeszcze w dalszym ciagu strasza duchy pgrobowcow hitleryzmu w Polsce.
            Duchy Volksdojczow,jeszcze sie snuja po polskiej ziemi,a co najciekawsze ze
            ludzie ktorzy z niemieckim nazizmem nigdy nic nie mieli wspolnego z racji
            urodzenia sie daleko po wojnie ,dzis chetnie przyznaja sie do wyssanych z
            palca pochodzen z listy volksdojczow,po to tylko zeby na suchy ryj dostac
            swiadczenia i inne benefity z Niemiec. Armia Radziecka i Ludowe Wojsko
            Polskie w latach 1945 -48 za malo zrobili czystki z volksdojczami i innymi
            niedobitkami z volkssturmu oraz verfwolfu ze dzis 60 lat pozniej jeszcze sie
            paletaja po polskiej ziemi, tylko patrzec kiedy zaczna sie
            pozdrawiac , 'Sieg Heil !"
            • starypierdola Do Jutki 21.04.04, 17:48
              Czytaj, czytaj:

              >>>a jeszcze w dalszym ciagu strasza duchy pgrobowcow .... jeszcze sie snuja
              po polskiej ziemi,<<<

              Teraz rozumiesz niektore z moich wpisow!!??

              SP
            • Gość: do lulu 13 Re: 60 lat po wojnie IP: *.arcor-ip.net 24.04.04, 01:36
              ale rasista z ciebie, zacznij te nauke najpierw od samego siebie.
    • plesser Re: Podwójne obywatelstwo 20.04.04, 19:53
      Niemiecka ustawa o obywatelstwie pochodzi z 1913/1914 roku. Twoj ojciec nabyl
      obywatelstwo przez urodzenie po matce tylko jesli byl dzieckiem nieslubnym.
      Jesli dziadkowie mieli slub, obywatelstwo wyprowadzac moglby tylko po lini
      meskiej. Zmienilo sie to dopiero w skutek orzeczenie Federalnego Tybunalu
      Konstytucyjnego od 31.12.1974. Byl tez okres przejsciowy, w ktorym o
      obywatelstwo starac mogli sie dyskryminowani od czasu wejscia w zycie w 1949
      niemieckiej konstytucji potomkowie Niemek.

      Kagan, volkslista z denezyfikacja nic nie ma wspolnego. Raczej z tym, co nazywa
      sie ochrona praw nabytych. Tylko Volksdeutsche spoza Rzeszy wpisani na
      Volksliste nabyli niemieckie obywatelstwo. Volkslista byla rasistowska, ale
      tego obywatelstwa demokratyczne niemcy nie mogly im juz odebrac. Tylko
      potomkowie tych osob sa wiec obywatelami z urodzenia. Volksdeutsche bez
      Volkslisty i ich potomkowie moga otrzymac niemieckie obywatelstwo tylko w
      drodze repatriacji lub naturalizacji. Repatriacje prowadzi sie zas tylko z
      terenow bylego ZSRR, od 1993 (a de facto od 1990) nie prowadzi sie jej z
      Polski.

      Analogiczne zreszta regulacje znajdziesz w polskim prawie- tylko etniczny Polak
      z azjatyckiej czesci ZSRR moze zostac repatriantem, nie Polak z Ukrainy. Nie
      wspominajac juz o znacznie bardziej rasowo wstydliwym temacie niz Volkslista,
      ktorego dzisiejsze rozwiazanie w Polsce malo z ochrona praw nabytych ma
      wspolnego- z polskim obywatelstwem Ukraincow wywiezionych do ZSRR z terenow
      dzisiejszej Polski w latach 1945- 47.
      • lulu13 volksdojcze !! vel""volkswageny" 20.04.04, 20:15
        dalej egzystuja i to jest wielki wstyd dla dzisiejszej Polski 60 lat po
        zakonczeniu wojny,znajduja sie obywatele polscy urodzeni w Polsce ,ktorzy
        podszywaja sie z powrotem pod germanska rase ,tylko po to zeby osiagnac
        korzysci materialne, tym sposobem obnazaja swoje podle i nikczemne
        charaktery,ci ludzie za 30 srebrnikow judaszowych sa w stanie diablu dusze
        zapisac,jak nisko upadla ich moralnosc i honor polaka. Wielki Wstyd !!
        • plesser co za jezyk... 20.04.04, 20:56
          Taki sam nacjonalistyczny belkot, jak ten z rozporzadzen Himmlera dzielacych
          Gornoslazakow na rozne grupy Volksliste. Wszystkie prawdziwe prawdziwki sa po
          jednych pieniadzach niezaleznie jakim sztandarem machaja.
      • Gość: Kagan "Denazyfikacja" Niemiec IP: *.e-loko.pl 21.04.04, 19:29
        plesser napisał: (...)
        Kagan, volkslista z denezyfikacja nic nie ma wspolnego. Raczej z tym, co nazywa
        sie ochrona praw nabytych. Tylko Volksdeutsche spoza Rzeszy wpisani na
        Volksliste nabyli niemieckie obywatelstwo. Volkslista byla rasistowska, ale
        tego obywatelstwa demokratyczne niemcy nie mogly im juz odebrac. Tylko
        potomkowie tych osob sa wiec obywatelami z urodzenia. Volksdeutsche bez
        Volkslisty i ich potomkowie moga otrzymac niemieckie obywatelstwo tylko w
        drodze repatriacji lub naturalizacji. Repatriacje prowadzi sie zas tylko z
        terenow bylego ZSRR, od 1993 (a de facto od 1990) nie prowadzi sie jej z
        Polski.
        K: Niemniej odmowiono mi tylko na podstawie, ze moja Babcia, pomimo iz byla
        rodowita Niemka z Bawarii, nie czula sie nazistka i odmowila podpisania
        volkslisty, przez co ja nie moge miec obywatelstwa RFN, a przestepcy wojenni,
        czlonkowie SS itp. nigdy owego obywatelstwa nie stracili. I powiedz mi, czy
        denazyfikacja Nieniec nie byla jednak mitem? Zostalem niejako ukarany (np. nie
        moglem podjac przez rok pracy w Niemzech, przez co wyjechalem z tego kraju do
        RPA i pozniej Australii i NZ) za to, ze moja Babcia, rodowita Niemka, nie
        chciala miec nic wspolnego ze zbrodniczym rezymem Hitlera. Uwazam, ze to byla
        jawna dyskryminacja ze wzgl. na poglady polityczne mych potomkow, i mam po 1
        maja 2004 zamiar oddac te sprawe do Europejskiego Trybunalu Praw Czlowieka.
        Znacie jakiegos dobrego prawnika, bo tu mozna by sporo wygrac...

        Analogiczne zreszta regulacje znajdziesz w polskim prawie- tylko etniczny Polak
        z azjatyckiej czesci ZSRR moze zostac repatriantem, nie Polak z Ukrainy. Nie
        wspominajac juz o znacznie bardziej rasowo wstydliwym temacie niz Volkslista,
        ktorego dzisiejsze rozwiazanie w Polsce malo z ochrona praw nabytych ma
        wspolnego- z polskim obywatelstwem Ukraincow wywiezionych do ZSRR z terenow
        dzisiejszej Polski w latach 1945- 47.
        K: Niemniej ja mam w sobie niemiecka krew, ktorej sie nie wstydze, bowiem moi
        przodkowie, mimo iz byli Niemcami, nie byli nigdy Nazistami... Stad uwazam, ze
        albo Niemcy powinni mi przyznac obywatelstwo, albo wyplacic odszkodowanie...
        Pozdr.



        • plesser Re: "Denazyfikacja" Niemiec 22.04.04, 00:19
          "a przestepcy wojenni,
          czlonkowie SS itp. nigdy owego obywatelstwa nie stracili. I powiedz mi, czy
          denazyfikacja Nieniec nie byla jednak mitem?"

          A co przestepstwa wojenne maja wspolnego z obywatelstwem? Prawo niemieckie nie
          przewiduje pozbawienia kogos obywatelstwa z powodu przestepstw jakich sie
          dopuscil. Podobnie zreszta polskie.
          Czy denazyfikacja byla, czy nie byla mitem z ta sprawa malo to ma wspolnego z
          problemem. O sprawach Volkslisty i jej wplywu na posiadanie niemieckiego
          obywatelstwa decydowali po wojnie sedziowie Federalnego Trybunalu
          Konstytucyjnego i Federalnego Sadu Administracyjnego przesiaknieci amerykanska
          wizja praw obywatelskich i relacji panstwo- jednostka, ktorzy okres nazistowski
          spedzili w Princton i Harvardzie na politycznej (lub rasowej) emigracji.

          "Niemniej odmowiono mi tylko na podstawie, ze moja Babcia, pomimo iz byla
          rodowita Niemka z Bawarii, nie czula sie nazistka i odmowila podpisania
          volkslisty,"
          To samo zrobil ktos w mojej rodzinie w identycznej sytuacji. Ale nie ze wzgledu
          na polityke, ale ze wzgledu na fakt, ze mial 4 synow, ktorych nie chcial
          wysylac na front wschodni. Dokonal pewnego wyboru.
          Dla etnicznych Niemcow podpisanie Volkslisty nie bylo przewaznie wielka
          deklaracja narodowa- ta bylo dla Polakow- bylo po prostu forma przyjecia
          niemieckiego obywatelstwa. Dla niektorych oczywistosc i rzecz sama przez sie
          zrozumiala, dla innych krok, a ktory nie zdecydowali sie z takich lub innych
          wzgledow, chocby przez to, ze chcieli zamanifestowac solidarnosc z polska
          spolecznoscia lub przez to (o tej grupie Niemcow sie zapomina, bo nie pasuja do
          czaro- bialej wizji swiata), ze w okresie miedzywojennym wybrali bycie
          Polakami, wiec jako neofici byli w owej polskosci dosc zdecydowani. Jeszcze
          inne rodzaje postaw dominowaly wsrod ludnosci pogranicza- Slazakow i Kaszubow.
          Kazdy dokonywal wyborow w parszywych czasach i przyjmowal obywatelstwo lub go
          nie przyjmowal.

          Nie zmienia to faktu, ze jesli Twoja Babcia byla Niemka to w okresie PRL mogles
          na tej podstawie dostac status przesiedlenca i z tej racji obywatelstwo.
          Obywatelstwo samo w sobie (dzis) Ci nie przysluguje na babcie, ale najwyzej na
          dziadka jesli byl obywatelem niemieckim.
          Wpis na Volksliste byl w prowadzonym wtedy postepowaniu jedym z wyznacznikow
          niemieckiej przynaleznosci narodowej, ale uznanie za etnicznego Niemca wcale
          nie bylo wpisem na Volksliste warunkowane. Za Niemcow uznawalo sie po wojnie
          takze niemieckich Zydow z krajow baltyckich, czy Wolnego Miasta Gdanska w
          wypadku ktorych o wpisie na Volksliste nie moglo byc mowy. Dobrego prawnika
          trzeba bylo szukac po przyjezdzie do Niemiec, teraz niestety na paszport za
          pozno, a szanse na jakiekolwiek odszkodowanie w tej sprawie- tyle moge
          powiedziec z czystym sumieniem- zadne.
          • Gość: Kagan Re: "Denazyfikacja" Niemiec IP: 213.199.197.* 22.04.04, 07:14
            plesser napisał:
            K: a przestepcy wojenni, czlonkowie SS itp. nigdy owego obywatelstwa nie
            stracili. I powiedz mi, czy denazyfikacja Nieniec nie byla jednak mitem?"
            - A co przestepstwa wojenne maja wspolnego z obywatelstwem? Prawo niemieckie
            nie przewiduje pozbawienia kogos obywatelstwa z powodu przestepstw jakich sie
            dopuscil. Podobnie zreszta polskie.
            K: nawet ludobojstwa? wola SSmanow niz antyfaszystow, i tyle...

            Czy denazyfikacja byla, czy nie byla mitem z ta sprawa malo to ma wspolnego z
            problemem. O sprawach Volkslisty i jej wplywu na posiadanie niemieckiego
            obywatelstwa decydowali po wojnie sedziowie Federalnego Trybunalu
            Konstytucyjnego i Federalnego Sadu Administracyjnego przesiaknieci amerykanska
            wizja praw obywatelskich i relacji panstwo- jednostka, ktorzy okres nazistowski
            spedzili w Princton i Harvardzie na politycznej (lub rasowej) emigracji.
            - Niemcy byli potrzebni USA w walce ze Slowianszczyzna (zimna wojna)...

            "Niemniej odmowiono mi tylko na podstawie, ze moja Babcia, pomimo iz byla
            rodowita Niemka z Bawarii, nie czula sie nazistka i odmowila podpisania
            volkslisty,"
            To samo zrobil ktos w mojej rodzinie w identycznej sytuacji. Ale nie ze wzgledu
            na polityke, ale ze wzgledu na fakt, ze mial 4 synow, ktorych nie chcial
            wysylac na front wschodni. Dokonal pewnego wyboru.
            K: I co z tego? Nie chcial pomagac Hitlerowi, jak ma babcia!

            Dla etnicznych Niemcow podpisanie Volkslisty nie bylo przewaznie wielka
            deklaracja narodowa- ta bylo dla Polakow- bylo po prostu forma przyjecia
            niemieckiego obywatelstwa. Dla niektorych oczywistosc i rzecz sama przez sie
            zrozumiala, dla innych krok, a ktory nie zdecydowali sie z takich lub innych
            wzgledow, chocby przez to, ze chcieli zamanifestowac solidarnosc z polska
            spolecznoscia lub przez to (o tej grupie Niemcow sie zapomina, bo nie pasuja do
            czaro- bialej wizji swiata), ze w okresie miedzywojennym wybrali bycie
            Polakami, wiec jako neofici byli w owej polskosci dosc zdecydowani. Jeszcze
            inne rodzaje postaw dominowaly wsrod ludnosci pogranicza- Slazakow i Kaszubow.
            Kazdy dokonywal wyborow w parszywych czasach i przyjmowal obywatelstwo lub go
            nie przyjmowal.
            K: W czaszch rzadow Hitlera wszystko bylo inaczej... crying
            CDN
          • Gość: Kagan Re: "Denazyfikacja" Niemiec CDN IP: 80.51.235.* 22.04.04, 15:59
            Koncze, bo przezx to forum ledwo zdazylem na Berlin-Wwa Express... wink
            (...) Dla etnicznych Niemcow podpisanie Volkslisty nie bylo przewaznie wielka
            deklaracja narodowa- ta bylo dla Polakow- bylo po prostu forma przyjecia
            niemieckiego obywatelstwa. Dla niektorych oczywistosc i rzecz sama przez sie
            zrozumiala, dla innych krok, a ktory nie zdecydowali sie z takich lub innych
            wzgledow, chocby przez to, ze chcieli zamanifestowac solidarnosc z polska
            spolecznoscia lub przez to (o tej grupie Niemcow sie zapomina, bo nie pasuja do
            czaro- bialej wizji swiata), ze w okresie miedzywojennym wybrali bycie
            Polakami, wiec jako neofici byli w owej polskosci dosc zdecydowani. Jeszcze
            inne rodzaje postaw dominowaly wsrod ludnosci pogranicza- Slazakow i Kaszubow.
            K: Moja Babcia byla prawdziwa Niemka, a nie tzw. Wasser Deutsche, i odmowila
            przyjecia obywateltwa nazistowskiej III Rzeszy swiadomie, przez co jednen z
            moich wujkow zginal nie jako zolnierz "rycerskiego" Wehrmachtu, ale AK
            (tragiczne Powstanie Warszawskie)... na Opolszczyznie lokalni Wasser Deutsche
            pomnika by mu nie wystawili...

            Kazdy dokonywal wyborow w parszywych czasach i przyjmowal obywatelstwo lub go
            nie przyjmowal.
            K: Tyle,ze to bardzo szczegolne czasy, i gdyby nie kleska III Rzeszy pod
            Stalingradem, to Babcia z rodzina mogliby skonczyc w jakims kacecie, i mnie by
            nie bylo na tym swiecie... sad

            Nie zmienia to faktu, ze jesli Twoja Babcia byla Niemka to w okresie PRL mogles
            na tej podstawie dostac status przesiedlenca i z tej racji obywatelstwo.
            K: Nie myslaem o tym, bo czulem sie raczej Polakiem, a przede wszystkim jedyna
            realna opcja bylo RFN, gdzie wciaz u wladzy byli byli nazisci. Jeden Willy
            Brandt nic tam nie zmenil, zreszta szybko padl ofiara prowokacji ze strony
            tamtejszych nazistow... sad

            Obywatelstwo samo w sobie (dzis) Ci nie przysluguje na babcie, ale najwyzej na
            dziadka jesli byl obywatelem niemieckim.
            K: Dziadek chyba nie byl. Ale to jest jawna dyskryminacja ze wzgledu na plec!
            jak moze byc ona tolerowana w UE?

            Wpis na Volksliste byl w prowadzonym wtedy postepowaniu jedym z wyznacznikow
            niemieckiej przynaleznosci narodowej, ale uznanie za etnicznego Niemca wcale
            nie bylo wpisem na Volksliste warunkowane. Za Niemcow uznawalo sie po wojnie
            takze niemieckich Zydow z krajow baltyckich, czy Wolnego Miasta Gdanska w
            wypadku ktorych o wpisie na Volksliste nie moglo byc mowy. Dobrego prawnika
            trzeba bylo szukac po przyjezdzie do Niemiec, teraz niestety na paszport za
            pozno, a szanse na jakiekolwiek odszkodowanie w tej sprawie- tyle moge
            powiedziec z czystym sumieniem- zadne.
            K: czyzby? a dyskryminacja ze wzgledu na plec?

    • makowa.panienka Re: Podwójne obywatelstwo 21.04.04, 11:56
      Rozpoczynając ten wątek liczyłam na rzeczowe informacje, a nie obrażanie mnie i
      mojej rodziny, zwłaszcza przez osobę, która ma nick jak stara prostytuta.
      Wszystkim innym dziękuję.
      • lulu13 prawda o volksdojczach ! 21.04.04, 19:17
        w oczy kole prawda o tych pogrobowcach Wermachtu ,SS itp . stad tyle
        zacietrzewienia na poscie, to doprawdy wielki wstyd dla Polski ze po 60
        ponad latach od wojny , rosna jeszcze jakies szuje na polskiej ziemi co chca
        sie podszywac pod germanska rase, Pytanie jest jedno tylko , co wy robiliscie
        przez dziesiatki lat w Polsce ?/ kim wlasciwie jestescie ??,gdyby np. dzis
        w Uzbekistanie byl dobrobyt i panstwo by mialo rozwiniete benefity socjalne
        to podszywalibyscie sie pod Uzbekow ??,potraficie sie sprzedac kazdemu ?/
        tylko zalezy kto ile oferuje ?? - Wstyd !
        • _czosnek_ lulu, przestan sie tak tu smarkac! 22.04.04, 00:45
          Wstyd se czlowieku tylko przynosisz.
        • Gość: Asia Re: prawda o volksdojczach ! IP: *.adsl.xtra.co.nz 23.04.04, 02:56
          lulu13 takie glupoty wypisujesz ze az przykro czytac, zawziety nacjonalista?
          mieszkajacy gdzie? smile inna miarka mierzysz siebie a inna pozostalych? no
          popatrz jak to latwo
        • Gość: grafiti Re: prawda o volksdojczach ! IP: *.ipt.aol.com 24.04.04, 04:54
          lulu13 napisał:
          > Pytanie jest jedno tylko , co wy robiliscie
          > przez dziesiatki lat w Polsce ?/ kim wlasciwie jestescie ??,

          W Polsce? No, przed wojna to nie bylo "w Polsce". To byl teren niemiecki a
          komuchy sobie to przywlascili. Prawidlowe pytanie powinno byc: co wasz Polski
          rzad robil przez dziesiatki lat na terenie Niemieckim?
        • makowa.panienka Re: prawda o volksdojczach ! 27.04.04, 13:17
          lulu13 napisał:

          , Pytanie jest jedno tylko , co wy robiliscie

          > przez dziesiatki lat w Polsce ?/ kim wlasciwie jestescie

          Teraz się pytasz kim ja właściwie jestem? Nie wiedząc kim właściwie jestem
          naubliżałaś(eś) mi. Ja póki nie wiem kto kim jest, nie oceniam go i nie wrzucam
          do jednego wora razem z innymi...
          A w Uzbekistanie nie szukałabym miejsca, bo moja Babcia nie była z Uzbekistanu,
          tylko z Bawarii. Mój dziadek Polak wrócił z robót z żoną, która nie znała słowa
          po polsku, bo się w niej zakochał, nie był takim nacjonalistą jak Ty... A tacy
          ludzie jak Ty wołali za moim Ojcem i jego rodzeństwem (którzy nie wybrali sobie
          rodziny) szwaby.
    • Gość: obywatel swiata masz przechlapane i juz IP: 62.233.165.* 22.04.04, 19:27
      bez sensu
    • donk Moze dadza ci chociaz obywatelstwo DDR. zawsze cos 22.04.04, 20:48
      NO text!

      makowa.panienka napisała:

      > Witam. Jestem zainteresowana uzyskaniem niemieckiego paszportu. Mama mojego
      > Taty, czyli moja Babcia była rodowitą Niemką. Mój Tato nigdy nie starał się o
      > obywatelstwo niemieckie, ale uważamy, że teraz po wejściu do UE może się
      > przydać. Nie wiem od czego zacząć, jakie formalnośći załatwić, ewentualnie
      > gdzie uzyskać na ten temat informacje. Jeśli ktoś ma doświadczenie, będę
      > wdzięczna za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam.
      • lulu13 duza roznica pomiedzy voklswagenami a ?? 23.04.04, 08:39
        normalnymi emigrantami udajacymi sie np do Australii czy Canady ,bo od nich
        nikt nie zada pochodzenia rasowego jak to ma miejsce z 'volksdojczami' albo
        tzw. volkswagenami a to jest duza roznica. W Australii czy Canadzie zawsze
        pozostaniesz polakiem ale nie w Rajchu wyjezdzajac na pochodzenie rasowe,
        musisz sie wtedy okreslic kim naprawde sie czujesz i jestes ,czyli albo jestes
        Helmutem albo Heniem, albo bedziesz szprechal [ szczekal] po niemiecku albo nie
        a wtedy masz przechlapane. W Australii nikt nie sprawdza dokumentow urodzenia
        babci lub dziadka i nie zada dowodow ich przynaleznosci rasowej i etnicznej i
        to jest cala roznica pomiedzy emigracja do Rajchu a do innych wolnych
        krajow ,Australia Canada itp. Nacjonalistami to wy jestescie "volkswageny" -
        Sieg Heil!
        • Gość: BeKa Re: duza roznica pomiedzy voklswagenami a ?? IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.04, 09:25
          W Niemczech - podobnie jak gdzie indziej - nikt nie żąda od emigrantów
          jakichkolwiek dowodów na jakiekolwiek pochodzenie rasowe. Podkreślam: od
          emigrantów. Niemieckie pochodzenie natomiast muszą udowodnić tzw.
          Spätaussiedlerzy, którzy w tym przypadku są niczym innym jak repatriantami, a
          więc nie emigrantami. Czyżby Polacy z Kazachstanu wracający do ojczyzny nie
          musieli udowodnić swoich polskich korzeni?
          Nikt Ci nie broni starać się o niemieckie obywatelstwo jako Polak!
        • _czosnek_ lulu, ty yebniety paranoiku! 23.04.04, 10:05
          Wyemigruj jeszcze dalej niz do USA!
          najlepiej wybierz se mala wyspe na pacyfiku.
          W USA jeszcze spotkasz Niemca i co bedzie? jeszcze ciem Niemce zjedza? buaaaaa

          Wez sie powies ty kutasie!
          • lulu13 "volkswageny" czyli Fokstroty !! 24.04.04, 00:02
            tak sie mowilo w czasie wojny na ludzi ktorzy podpisali liste volksdojczow,
            czyli "fokstroty" to tak dla niepoznanki zakamuflowane na modny wowczas taniec.
            Natomiast co do emigracji do Niemiec to takowa nie istnieje woogole, mozna co
            najwyzej starac sie o azyl polityczny ale to droga przez meke i nigdy nie
            konczace sie zalatwiania w urzedach. Niemcy skutecznie bronia sie przed
            zalewem jakichkolwiek przybyszy.Jedynie udawanie glupka czyli na "fokstrota" to
            ostatnia nadzieja dla paranoikow znad Wisly ktorym zwidzialo sie we snie ze
            pradziadek w Wermachcie zupe gotowal w kotle lub rozpalal ruszta w piecu w
            znanej miejscowosci.
        • Gość: Kathrin Re: duza roznica pomiedzy voklswagenami a ?? IP: *.arcor-ip.net 24.04.04, 01:32
          Jak ty duzo wiesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka