Dodaj do ulubionych

Polonia i my

IP: *.ym1.on.wave.home.com 14.08.01, 23:10
Jestem bardzo ciekaw, jaka opinie ma Polonia kanadyjka przebywająca na tym
forum na temat naszego życia zbiorowego w Kanadzie. Jeżeli uważasz, ze takie
życie zbiorowe jest ci niepotrzebne to proszę podaj powód. W przeciwnym razie
chciałbym usłyszeć czy obecny stan rzeczy cię zadawala i czy widzisz miejsca, w
których są potrzebne zmiany.

Jeżeli jest ci potrzeby optymizm i nie chcesz słuchać krytyki to nie bierz
udziału w dyskusji, nie wyzywaj i nie wyganiaj z kraju, który nie jest twoim
krajem. Ja ci słuchawek z głowy zrywać nie będę jak będziesz słuchał Robertsona.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert Re: Polonia i my IP: *.cas-kit.golden.net 14.08.01, 23:17
      szczerze powiedzawszy nie mam czasu na spotkania polonijne. wiem ze na koncu
      mojej ulicy mieszka polska rodzina ale tyle co mowimy sobie Hi.
      Kazdy weekend spedza z rodzina bo cale 5 dni kiedy pracuje przelatuja jak jedna
      minuta. I chyba jest mi bardzo dobrze. Spotkalem kilku polakow jak tu
      przyjechalem i kazdy tylko chcial mnie na cos naciac i kilku to sie udalo wiec
      teraz troche sie zdlala trzymam to tyle pozdrawiam robert
      • Gość: gadula Re: Polonia i my IP: *.ym1.on.wave.home.com 15.08.01, 01:39
        Wiesz, myślę, ze większość Polonii w Kanadzie ma podobne podejście do Twojego,
        co nie znaczy, ze jesteście zamknięci na życie bardziej grupowe.
        Ile można siedzieć w weekendy w domu, robić zakupy na mallu czy tez widywać się
        z kilkoma znajomymi, przy których się czujesz bezpiecznie i nie musisz patrzeć
        nikomu na ręce? Sam osobiście tęsknie za klubem gdzie mógłby posłuchać jazzu
        czy dobrego bluesa bez stania na korytarzu w kolejce. Gdzieś gdzie mógłbym
        pograć w bilard, wypić piwo i popieprzyć o dupie Marynie z dala od małolatów,
        którzy są dla mnie zbyt hałaśliwi, na który się dzisiaj robi pieniądze.
        Jestem pewien, ze znalazłby się nie jeden, który by mi powiedział, ze są
        podobne kluby w centrom. Lecz ja nie tego szukam - interesuje mnie cos, co by
        było polskie. Bez życia stadnego i pewnej tradycji jest trudno o stałego
        klienta a tym samym i o dobry biznes.
    • Gość: a psik Re: Polonia i my IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 15.08.01, 15:38
      Bylem ze znajoma (nie Polka) w polskiej knajpie na Roncesvelles zeby jej
      pokazac co to jest polska kuchnia. Byla to moja pierwsza tego typu i zarazem
      ostatnia wizyta. Oprocz klienteli na niespecjalnym poziomie (ciagle gapienie
      sie na moja znajoma) niespecjalnym jedzeniu i cieplej wodce (o piwie juz nie
      wspomne)nie wynioslismy ztamtad innych wrazen .aaaaa.... oczywiscie nie mozna
      bylo zaplacic karta kredytowa tylko gotowka tak jak to sie robi w podrzednych
      chinskich knajpach.Masz jakies informacje o porzadnych knajpach ?
      Byl tez festwial filmowy bodajze w kwietniu. Jako ze mam znajomych co o
      Kieslowskim slyszeli byli zainteresowani, zeby obejrzec co sie w polskiej
      kinomatografii dzieje. Osoba dobrze poinformowana (pani sprzedajaca bilety)
      uswiadomila mni ze filmy sa bez napisow w jezyku angielskim bo po co. Na
      miejscu okazalo sie ze tlumaczenie jednak bylo tyle ze ja tam bylem bez
      znajomych.....
      • Gość: Fazi Re: Polonia i my IP: *.tht.net 15.08.01, 16:28
        Na Roncesvalles to raczej nie chodz ze swoimi przyjaciolmi, zeby pokazac im
        polskie knajpy. Ta ulica czasy swojej swietnosci ma juz raczej za soba Poza
        kilkoma sklepami i bankiem to tak naprawde jest to chyba antyreklama Polakow w
        Kanadzie. Specjalnie pisze Polakow a nie Polonii, poniewaz ja uwazam sie za
        Polaka mieszkajacego w Kanadzie. Co do filmow polskich, to raczej maja napisy w
        jez. angielskim choc nie wszystkie. W najblizszym czasie bodajze 21, 22, 23
        wrzesnia bedzie w Toronto wyswietlana najnowsza ekranizacja powiesci H.
        Sienkiewicza "Qvo Vadis" z angielskimi napisami.
        Mnie tez brakuje polskiego klubu o jakim pisze jeden z przedmowcow. Tez chetnie
        posiedzialbym i pogadal, wypil piwo, zagral w bilard posluchal muzyki. A moze
        cos razem zorganizujemy. Co Wy na to.
        Pozdrawiam
        • Gość: Tomek Re: Polonia i my IP: 216.94.44.* 20.08.01, 22:11
          Gość portalu: Fazi napisał(a):

          > Na Roncesvalles to raczej nie chodz ze swoimi przyjaciolmi, zeby pokazac im
          > polskie knajpy. Ta ulica czasy swojej swietnosci ma juz raczej za soba Poza
          > kilkoma sklepami i bankiem to tak naprawde jest to chyba antyreklama Polakow w
          > Kanadzie. Specjalnie pisze Polakow a nie Polonii, poniewaz ja uwazam sie za
          > Polaka mieszkajacego w Kanadzie. Co do filmow polskich, to raczej maja napisy w
          >
          > jez. angielskim choc nie wszystkie. W najblizszym czasie bodajze 21, 22, 23
          > wrzesnia bedzie w Toronto wyswietlana najnowsza ekranizacja powiesci H.
          > Sienkiewicza "Qvo Vadis" z angielskimi napisami.
          > Mnie tez brakuje polskiego klubu o jakim pisze jeden z przedmowcow. Tez chetnie
          >
          > posiedzialbym i pogadal, wypil piwo, zagral w bilard posluchal muzyki. A moze
          > cos razem zorganizujemy. Co Wy na to.
          > Pozdrawiam


          Brakuje nie tylko polskiego klubu, ale takze dobrej sali koncertowej, biblioteki
          z prawdziwego zdarzenia, itd. Te luke mialo zapelnic Polskie Centrum Kultury w
          Mississauga, ale nic z tego. to tylko nastepna sala bankietowa udajaca "Centrum".
          Zupelnie nie rozumiem dlaczego poszczegolne polskie organizacje (ZPwK. SPK,
          Zwiazek Narodowy, itp) kurczowo trzymaja sie swoich wlosci, tj. budynkow nie
          przynoszacych zadnych dochodow, ani nie spelniajacych zadnej funkcji. Budynek SPK
          na Beverly, pozal sie Boze Polish Cultural Centre przy Lakeshore Blvd. park
          Padarewskiego, Place Polonaise w Grimsby to tylko kilka przykladow. Jest tych
          budynkow w Toronto i okolicy sporo, i co z tego. Czy nie mozna by wzorem Londynu
          sprzedac tego kramu i za uzyskane pieniadze postawic cos co mialoby sens. W
          Londynie wybudowano POSK i wszystkie organizacje maja tam swoje pomieszczenia
          biurowe, itp. Ale paru prezesow straciloby na prestizu, a to nieslychane.

          Wokolo Toronto nadal jest troche terenow na ktorych cos takiego mozna by
          wybudowac i sensownie prowadzic, ale po co kiedy mozna ratowac Grimsby (po raz
          kolejny) i potem sprzedac znow kilka akrow za dlugi.
          I tym sympatycznym akcentem.....
          Pozdrawiam

          Tomek
      • Gość: gadula a psika wypowiedz IP: *.ym1.on.wave.home.com 15.08.01, 17:05
        A wiec a psika wypowiedz możemy zaliczyć do grupy, dla której obecny poziom
        kultury Polonii jest raczej archaiczny i przynosi wstyd.
        Osobiście mam inne zdanie, lecz nie będę komentował Twojej wypowiedzi. Bardziej
        mnie interesują wasze odczucia, nastawienie do Polonii a niżeli prawda
        obiektywna.
        • Gość: a psik Re: a psika wypowiedz IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 15.08.01, 18:04
          Polonia to sie chyba dzieli na dwie grupy jedna co sie trzymie razem na takim
          poziomie na jakim jest im najwygodniej dla ktorej przecietny Kanadyjczyk to
          debil a pobyt w Kanadzie najwiekszym nieszczesciem a siedza tu no bo sie
          przyzwyczaili. Drugi to Polonia ktora utrzymuje zwiazki z Polska ale nie
          poprzez "posrednictwo" polonijne bo sie bardzo dobrze czuja w tym zyciu ktore
          sobie stworzyli w srodowisku kanadyjskim. Karzystaja z zycia kulturalnego
          Polonii ale na zasadzie okazjonalnej gdy pojawi sie cos ciekawego (rzadko)
          Kiedys mialem okazje rozmawiac z Anne Mroczkowski z City TV. W pwnym momencie
          temat zszedl na jej polskie pochodzenie i stosunek do srodowiska polonijnego w
          Toronto. Ona mi opowiedziala historie jak to wybrala sie ze znajomymi na
          premiere bodajze filmu "Potop" w Toronto. Nie wiem czy slyszales ale byla to
          zupelna klapa organizacyjna - wysiadl dzwiek pozniej film sie urwal nie wspomne
          ze seans zaczal sie z duzym opoznieniem - mozna powiedziac za Czernomyrdinem "
          chcielismy jak najlepiej a wyszlo jak zawsze". Niestety takie przypadki mozna
          mnozyc. Zycie Polonii nie powinno polegac na zaspokajaniu li tylko gustow
          Polakow tu mieszkajacych ale powinno umozliwic zaprezentowanie polskiej kultury
          szerszemu gronu bo zaprezentowac oprocz wiecow patriotyczno / historycznych
          jeszcz cos ma.
          • Gość: gadula Re: a psika wypowiedz IP: *.ym1.on.wave.home.com 15.08.01, 18:45
            To, o czym piszesz jest raczej brakiem pewnej symbioza z kultura i standardami
            kanadyjskimi. Przejście z jednego środowiska w drugie powoduje to, ze się
            czujesz tak a nie inaczej. Nie uważam, aby ktokolwiek prowadził działalność
            kulturalna w Kanadzie z ukierunkowaniem tylko na Polonie. To raczej brak
            środków i funduszy są główną przyczyna, ze jest tak jak jest. Środki te według
            mnie w dużej mierze zależą od naszego życia zbiorowego. Pamiętaj o tym, ze
            wielu wyjechało z Polski w poszukiwaniu za lepszym. Jeżeli przydarza ci się
            przypływ uczuć do polskości i pewnego dnia i wyrywasz się z fotela goniąc na
            Roncesvelles, aby zaspokoić swoje potrzeby i spotykasz zgoła cos odmiennego od
            tego, co oczekiwałeś czy tez tego, co masz na co dzień to trudno abyś miał inne
            odczucia. W konsekwencji jest to twój powrót do tego, od czego uciekłeś.
            Środki, jakimi dysponują organizatorzy takich czy innych imprez zależą od
            ciebie samego, którego można zobaczyć na takich imprezach tylko jak przydusi
            cię chandra, co jest konsekwencja braku dobrej organizacji życia Polonii.
        • Gość: a psik Re: a psika wypowiedz IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 15.08.01, 19:21
          Polonia to sie chyba dzieli na dwie grupy jedna co sie trzymie razem na takim
          poziomie na jakim jest im najwygodniej dla ktorej przecietny Kanadyjczyk to
          debil a pobyt w Kanadzie najwiekszym nieszczesciem a siedza tu no bo sie
          przyzwyczaili. Drugi to Polonia ktora utrzymuje zwiazki z Polska ale nie
          poprzez "posrednictwo" polonijne bo sie bardzo dobrze czuja w tym zyciu ktore
          sobie stworzyli w srodowisku kanadyjskim. Karzystaja z zycia kulturalnego
          Polonii ale na zasadzie okazjonalnej gdy pojawi sie cos ciekawego (rzadko)
          Kiedys mialem okazje rozmawiac z Anne Mroczkowski z City TV. W pwnym momencie
          temat zszedl na jej polskie pochodzenie i stosunek do srodowiska polonijnego w
          Toronto. Ona mi opowiedziala historie jak to wybrala sie ze znajomymi na
          premiere bodajze filmu "Potop" w Toronto. Nie wiem czy slyszales ale byla to
          zupelna klapa organizacyjna - wysiadl dzwiek pozniej film sie urwal nie wspomne
          ze seans zaczal sie z duzym opoznieniem - mozna powiedziac za Czernomyrdinem "
          chcielismy jak najlepiej a wyszlo jak zawsze". Niestety takie przypadki mozna
          mnozyc. Zycie Polonii nie powinno polegac na zaspokajaniu li tylko gustow
          Polakow tu mieszkajacych ale powinno umozliwic zaprezentowanie polskiej kultury
          szerszemu gronu bo zaprezentowac oprocz wiecow patriotyczno / historycznych
          jeszcz cos ma.
          • Gość: gadula Re: a psika wypowiedz IP: *.ym1.on.wave.home.com 15.08.01, 19:26
            Twoja nastawienie jest raczej konsekwencja pewnych urazów i oczekiwań, jakie
            nabyłeś będąc w Polsce. Próbujesz porównywać Polonie z Kanada, co świadczy o
            wciąż tlącej się w tobie nadziei.
            Obserwowałem kiedyś nastolatków w Kanadzie, którzy są wolni od wszelkich
            urazów, które my nabyliśmy w Polskę. Wybrałem się na Polish Day w Toronto.
            Chodząc z jednego miejsca w drugie i obserwując dym sączący się ze smażonych
            pierogów i kiełbas od czasu do czasu jacyś nastolatkowie poubierani w koszulki
            z polskimi orłami na piersi blokowali mi widok na Polskość i dym coraz bardziej
            mi dokuczający - aż dowlokłem się do estrady. Wolny od Polskości siadłem w
            cieniu czekając na Budkę Suflera. Obudził mnie zimy dreszcz od pierwszych
            dźwięku Tanga. Patrzyłem ze zdumieniem na dzieciarnie poowijaną w polskie flagi
            i wijąca się w konwulsjach po nie dopitym piwie. Pamiętam jak dziś ta
            refleksje, która mi przeszła przez myśl obserwując ich nie znających Polski
            taka, jaka ja znam, którzy tańczyli w rytm MOJEGO tanga. Zastanawiałem się czy
            ja w ich wieku, urodzony na obczyźnie, kiedykolwiek bym owiną się flaga i
            tańczył jak oni - to był chyba ten moment, w którym zawstydziłem się pierwszy
            raz na emigracji.
            • Gość: a psik Re: a psika wypowiedz IP: 192.168.1.* / *.zrpa.com 15.08.01, 23:13
              eee tam .......zadna nadzieja sie we mnie nie tli, sentymentow nie mam zadnych
              a zycie polonijne obserwuje z boku. Ale jak mnie czasami znajomi wypytuja o cos
              polskiego w Toronto to ostatnio im juz tylko wypozyczam z biblioteki kasete z
              Bolkiem i Lolkiem zeby se obejrzeli (klasyka) - nawet znajoma z Iranu to
              ogladala w dziecinstwie. smile
              • Gość: gadula Re: a psika wypowiedz IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.08.01, 17:14
                Tak, ja tez czasami wybieram się do ChineTown i mimo smrodu ryb roznoszącego
                się po ulicach jak i braku wyraźnego podziału sklepów na kategorie – wszystkie
                sklepy sprzedają wszystko, co idzie – to wracam tam.
                Ot po prostu traktuje to wszystko jako chińszczyznę.
                • Gość: XYZ ReNajpierw daj a pozniej oczekuj od innych IP: 63.94.130.* 17.08.01, 22:30
                  Oj chlopaki chlopaki z Kanady.Sami niepoprawni pesymisci co sie z Wami Tam
                  dzieje.Jedno jest pewne jak sie nie mialo przyjaciol w Polsce to i na obczyznie
                  sie ich nie znajdzie bo to niestety jedno z nielicznych na tej ziemi czego
                  kupic sie nie da!!!W kraju w ktorym mieszkam nie mamy tych dziwnych
                  problemow,spotkania co sobote tenis golf dzieciaki maja zawody w ciagu tygodnia
                  wspolne zdzieranie gardel wszystko nalezycie poukladane.Niestety zalezy to
                  tylko od jednego od szacunku blizniego swego,jak chcecie miec grono przyjaciol
                  traktujac sie nawzajem jak na tym forum.Powatpiewam abym mial z Was wszystkich
                  wybrac troje do brydza moze dwoch to i owszem by sie znalazlo ale co z ta
                  reszta???
                  Zycze Wam wiecej Optymizmu i Szacunku na forum i w Zyciu prywatnym a moze w
                  przyszlosci nie bedziecie mieli problemow z DOBRYM TOWARZYSTWEM.Pozdrawiam XYZ
                  • Gość: gadula Re: ReNajpierw daj a pozniej oczekuj od innych IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.08.01, 22:44
                    no to mamy jedna b. pozytywna wypowiedz - brawo!

                    p.s. wezmiesz mnie na golfa?
                    • Gość: XYZ Re: ReNajpierw daj a pozniej oczekuj od innych IP: *.enter.net 18.08.01, 05:09
                      Gość portalu: gadula napisał(a):

                      > no to mamy jedna b. pozytywna wypowiedz - brawo!
                      >
                      > p.s. wezmiesz mnie na golfa?
                      Jezeli wiesz do czego sluzy te dziwne zawirowanie na koncu tego patyka to
                      jestesmy umowieni,Na poczatek proponuje wersje mini nie bedziesz mial problemu z
                      doborem kija,Zapraszam i Pozdrawiam XYZ

                      • Gość: XYZ Re: ReNajpierw daj a pozniej oczekuj od innych IP: *.enter.net 18.08.01, 05:12
                        Gość portalu: XYZ napisał(a):

                        > Gość portalu: gadula napisał(a):
                        >
                        > > no to mamy jedna b. pozytywna wypowiedz - brawo!
                        > >
                        > > p.s. wezmiesz mnie na golfa?
                        > Jezeli wiesz do czego sluzy te dziwne zawirowanie na koncu tego patyka to
                        > jestesmy umowieni,Na poczatek proponuje wersje mini nie bedziesz mial problemu
                        > z
                        > doborem kija,Zapraszam i Pozdrawiam XYZ
                        Maly problem bedziesz mial chyba daleko do mnie ale to nie stanowi dla Ciebie
                        wiekszego problemu Pozdrawiam XYZ

                        • Gość: Dudus Re: Re Do sympatico Gaduly IP: 213.98.114.* 18.08.01, 16:47
                          Szanowny Kolego,tak sie zlozylo,ze odwiedzil mnie kolega szkolny z Polski.I
                          razem po obiadku postanowilismy poczytac co to tam nowego na Forum. Czytajac
                          kolegi oraz apsika i xyz dyskusje kolega moj westchnal i powiedzial"
                          chcialbym miec ich problemy" Mysle ,ze to jest optymistyczny wklad do dyskusji
                          o problemach zycia polakow e Kanadzie.Poztrawiamy
                          • gadula Re: Re Do sympatico Gaduly 18.08.01, 17:07
                            ok. wyłoniła nam się nowa grupa sympatyków/optymistów - tez dobrze, bez nich
                            byłoby smutno.
    • gadula Konkluzja 20.08.01, 15:55
      Pamiętam jeden z moich rozmówców rzucił propozycje darmowych wiz do Polski
      tylko dla członków Polonii. Powiedzmy, ze Polonia zacieśnia współpracę z Polska
      i cos takiego byłoby możliwe. Na pewno to by również wymagało zmian w
      organizacji Poloni, która by musiała stworzyć demokratyczne zasady, na których
      byśmy dokonywali wyboru do tych władz. Jeżeli pobralibyśmy kilka dolarów
      rocznie za członkostwo to by to nam pozwoliło na uniezależnienie się finansowe
      od rządu np. kanadyjskiego, mało tego mięlibyśmy finanse na działalność
      kulturowa, która obecnie ma charakter archaiczny, co (jak jeden z moich
      rozmówców powiedział) zniechęca wielu Polaków do udziału w życiu kulturalnym
      Polonii. Plącąc składki ludzie by byli bardziej zainteresowani, kto i jaki te
      pieniądze wydaje, co by zaangażowało Polanie bardziej w wyborach jak i życiu
      politycznym Polonii. Mając większe zainteresowanie Poloni zwiększyłoby się
      poparcie tej Polonii i efekty działań politycznych, co by zachęciło wielu
      zdolnych polityków, jakich mamy w Kanadzie jak i USA, którzy unikają Polonii ze
      względu na z góry przewidziane fiasko polityczne. W takim układzie utworzenie
      Polonijnego loby jest tylko formalnością. Dalej to tylko kwestia twojej
      wyobraźni...
      Reasumując, aby do czegoś takiego doszło trzeba przede wszystkim odciąć się od
      negatywnej krytyki rządu Polskiego, jaka prowadzi Polonia. Rządy i politykę w
      Polsce zostawmy Polakom, zajmijmy się własnym ogródkiem. Dlatego jest tu tak
      wielu na tym forum, którzy próbują robić komunistów z tych, którzy walczą z
      krytyką Polski ublizajac im itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka