polonus5
23.04.12, 15:36
ji
sól drogowa jest zdrowa
jajca w proszku są zdrowe
a ryba jest bardzo zdrowa
czekamy na szybkie dymisje w sanepidzie bo chyba ktoś stracił kontrolę.
i nazwy firm sprzedających lub używających tej paści poprosimy - rynek sam się wyreguluje jak mawiają kapitaliści - mamy prawo do rzetelnej informacji. bo znowu informacja na zasadzie jakaś firma jakąś rybę.
Na rynek trafiły przeterminowane o kilka lat mrożone ryby? Jest śledztwo
Czy do sklepów trafiały przeterminowane o kilka lat mrożone ryby? Jak ustaliła reporterka TOK FM, sprawą zajmują się już śledczy z Lublina. A chodzi o dużą firmę, która ma główną siedzibę na Śląsku, a w Lublinie prowadzi magazyn z mrożonymi rybami.Lubelski magazyn firmy ze Śląska formalnie od marca w ogóle nie powinien istnieć, bo firma poinformowała Powiatowy Wojewódzki Inspektorat Weterynaryjny o jego zamknięciu. Ale do inspekcji trafił anonimowy sygnał, że magazyn wciąż działa, że podjeżdżają samochody i pakują towar.
"Nie jadłam ryb, bo się napatrzyłam"
Z zeznań dwóch świadków, którzy pracowali w magazynie, w tym kobiety, która pakowała ryby, wynika, że mogły być one przeterminowane nawet o pięć lat. - Wielokrotnie pakowaliśmy rybę, której termin przydatności do spożycia dawno minął - zeznała była pracownica. I dalej: - Tak naprawdę nikt z nas nie wiedział, o ile były przeterminowane. Ja potem nie jadłam ryb, bo się napatrzyłam. Pracownicy ponoć zgłaszali ten fakt swoim przełożonym, ale nikt nie reagował. Ryby "szły" na rynek, mimo że nie nadawały się do jedzenia. Śledczy będą ustalać, gdzie trafiały: do hurtowni, małych sklepów czy marketów.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,11596675,Na_rynek_trafily_przeterminowane_o_kilka_lat_mrozone.html
twojalewareka
Rodacy spokojnie, Sanepid na pewno uzna te ryby za zdrowsze od świeżych, podobnie przecież było z solą: ta z ulic jest w porządku, a ta z solniczki powoduje nadciśnienie... Taki to piękny nasz kraj.
adalbert.13
I teraz jest pytanie, czy minister Sawicki znowu utajni dane mając na
uwadze dobro i dobrobyt prywatnej inicjatywy. Czy znowu się okaże, że
kolejny szwagier ministra czy podległych mu służb (HE,HE) sanitarnych
robi w tym byznesie. Bo mnie jakoś cały czas nie daje spokoju kwestia, kto tym ludziom:
ministrowi rolnictwa, GIS, służb (HE HE) sanitarnych i prokuratorom
dał prawo ograniczania mojego wyboru poprzez ochronę danych producentów
przetworów rolno spożywczych zawierających:
- sól asfaltową, która jest dobra ale niedobra,
- wysoko przetworzonego suszu jajecznego.
Czyim szwagrem trzeba być aby wyczyniając takie cuda jeszcze pracować na stanowisku?