Gość: Mily
IP: *.proxy.aol.com
20.03.02, 21:26
Jak to jest, ze polski uczen liceum lub student pierwszych lat studiow
prezentuje poglady podobne do tych zawartych w poscie ponizej:
"Polska jest oczywiscie krajem biednym po 200 latach geopolitycznego
niefartu.
To sie skonczylo, pozostaly problemy ekonomiczne. Ich rozwiazanie
bedzie wymagalo co najmniej jednego pokolenia, tak bylo w innych
krajach. Perspektywy na to sa wrecz rewelacyjne bo ida po linii:
UE -) Schengen -) Euro. Po pelnym dolaczeniu do ekonomii
europejskiej Polska bedzie miala takie same perspektywy rozwojowe
jak i pomoc ze strony krajow najbardziej rozwinietych."
Natomiast polski absolwent,bogatszy raptem o kilka lat zyciowego doswiadczenia,
zamiwszcza post o tresci nastepujacej:
"Zastanawiamy się z mężem nad wyjazdem z Polski na stałe. Myśleliśmy o
Hiszpanii. Z jednej strony mamy dość tej nienormalności, z drugiej
(przynajmniej ja)wahamy się. Nie wiem jak jest, gdy się wyjeżdża do obcego
kraju, jak się tam znaleźć i odnaleźć. Czy są wogóle jakieś możliwosci wyjazdu
i zdobycia pracy za granicą? Czy warto wyjeżdżać? Czy jest łatwo? Czy moze
trudniej niż np. w latach 80-tych? Boje się, ale z drugiej strony nie moge
tego odkładać w nieskończoność, bo chodzi tu głównie o dzieci" ????