Dodaj do ulubionych

Nie tylko Polonia, hehehe

10.08.04, 18:35
Zawsze jest pretensja krajowcow do Polonii, ze owa czesto postrzega Polske
jako kraj zamieszkany przez zasciankowych i nieprzyjemnych w wiekszosci ludzi.
Poczytajcie sobie zatem, drodzy krajowcy, jak was postrzegaja "prawdziwi"
zagraniczni, hehehe. Co do Polonii zas, prawda jest taka, ze nie mozecie sie
pogodzic z tym, ze ludzie urodzeni w tym samym kraju, ale przez kilkanascie
lat odzwyczajeni od polskiej specyfiki wytykaja wam ja z niesmakiem. Nie jest
tez na wykluczone, ze jednym z wazkich powodow wyjazdu wielu z tych ludzi
byla niechec and/or niemoznosc przyzwyczajenia sie do "polskiego sosu". Ktory
po 15 latach wyglada tak samo, a nawet gorzej. Przyjemnej lektury, hehehe.

P.S. Co to jest metoda Kolana? Wszyscy teraz ucza sie angielskiego w Polsce
metodom Kolana. Ja siem kiedys uczylem zwyklom metodom, i na ESL nie
chodzilem i siem nauczylem, nawet niezle, hehehe. W kazdym razie lepiej od
ertesa, buahahahaha.

OK, macie tu probkie:

"Angole mówią też, że:

1 Nigdzie i nigdy dotąd nie słyszeli, żeby tylu ludzi wciąż powtarzało, jak
bardzo są zmęczeni, jak dużo muszą pracować i ile mają problemów.

2 Polacy są bladzi i wyglądają bardzo niezdrowo, jakby mało wychodzili z
pomieszczeń i spędzali całe dnie i noce przed komputerami.

3Kiedy się Polaka o coś poprosi, najczęściej będzie on opryskliwy i gburowaty.

4 Nigdzie i nigdy dotąd nie spotkali się z taką liczbą pijanych ludzi w
centrum miasta, w biały dzień, codziennie.

5W Polsce prawie w ogóle nie ma wiatru. Powietrze stoi w miejscu i jest
nieruchawe.

6 Boją się polskich kierowców, bo to ludzie z kompleksami. Jeżdżą za szybko,
źle prowadzą i niemiłosiernie blisko podjeżdżają jeden do drugiego.

7 Nie polecaliby Polski swoim przyjaciołom homoseksualistom, bo albo
musieliby się oni tu ukrywać, albo nie mieliby życia.

8 Nie rozumieją, dlaczego mamy tyle szarych i czarnych budynków w miastach,
czy tego nie można umyć albo odmalować.

9 Polska policja na ulicach wygląda jak Robocopy - napakowane mięśniaki z
pałami, w mundurach, jakie w świecie noszą tylko siły specjalne. Dodają, że
jak widzą takich policjantów, to się nie czują bezpiecznie.

10 Polacy nie mają poczucia humoru. Ich dowcipy przeważnie są w ogóle
nieśmieszne i głupie."

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2218288.html?as=1&ias=5
Obserwuj wątek
    • lulu13 Re: Nie tylko Polonia, hehehe 10.08.04, 19:02
      zgadza sie wszystko !!!!!!! a najbardziej punkt # 1 i # 4 !!!!! to jest
      strzal w dziesiatke !!!! nic dodac nic ujac !!!!!!!!
    • Gość: VIP-1 Re: Nie tylko Polonia, hehehe IP: *.cwshs.com 10.08.04, 19:09
      punkt #4 to juz w Londynie powinni widziec, hehehe
      wszak pelno tam teraz naszych rodakow na lawkach koczuje
    • ertes I znow nasz forumowy yntelygent 10.08.04, 19:31
      sie wychyla. Frustracie wynos sie tam gdzie ostatnio zniknales.
      Nikt tych twoich pseudoyntelygentnych tekstow przyglupa nie ma ochoty czytac.
      Zostan lepiej przy bezmozgim powtarzaniu za wiarusem. Lepiej ci to idzie polacki
      tlumoku z Kanady.
      • Gość: Breslauer Re: I znow nasz forumowy yntelygent IP: *.sympatico.ca 10.08.04, 19:59
        To jest niesamowite, ze przez 15 lat nic a nic sie w mentalnosci narodu
        wybranego nie zmienilo (no chyba, ze wzrosly aspiracje na wizy
        amerykanskie).Zreszta, polskie patryjoty z forumna i tak beda uwazac, ze
        powodem nieszczesc polaczkow znad wiselki jest polonia (zaraz po Zydach,
        komunie i cyklistach):
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14792661&a=14805750
      • soup_nazi Jak tam angielski? Jak tam beczka z kalendarzem? 10.08.04, 22:47
        To na ktorym levelu teraz jestes? Nie dali cie "proposition" zebys wrocil o
        level nizej po tym eternal, burning shame jakiego tu sobie publicznie
        nastrzelales, hehehe?
        • ertes Jak tam pozyczka? 10.08.04, 22:49
          Jak ci sie placa maja pozyczke ktora olalem wyjezdzajac z Kanady?
          Ile dzis odlozyles na nia pieniazkow?
          • soup_nazi Jak tam zona? 10.08.04, 23:03
            Cieszy sie juz w sierpniu na Halloween party? Tradycyjnie przebierze sie, jak
            co roku, za akumulator, hehehe? Jak za dawnych, dobrych, wachockich czasow ?
            • ertes Milego 10.08.04, 23:07
              splacania mojej pozyczki. Dziekuje ze robisz to za mnie smile
              • soup_nazi Nie boj nic, hehehe 10.08.04, 23:13
                Znajda cie instytucje, jak wrocisz do Kanady, a raczej do Misisiagi, hehehe.
                • ertes Nie trac czasu 10.08.04, 23:18
                  tylko grzecznie splacaj moja pozyczke.
    • hermione_p hey zupa..jak bylo na urlopie? he he he :) 10.08.04, 23:57
      Troche generalizujesz w tym swoich punktach..ale niestety wiekszosc z nich jest
      prawdziwa...sad but true...
      A propos twojego P.S.
      • hermione_p aha....i jeszcze jedno.. 11.08.04, 00:14
        Slyszeliscie moze cos o tym incydencie
        • jot-23 Re: aha....i jeszcze jedno.. 11.08.04, 00:26
          hermione_p napisała:

          > Slyszeliscie moze cos o tym incydencie
          • waldek.usa Opis moze nie jest taki zly, ale... 11.08.04, 16:51
            his english sucks big time!
        • Gość: krowawkropki Re: aha....i jeszcze jedno.. IP: *.surfport24.v21.co.uk 13.08.04, 15:39
          dobrze, ze w kutnie na dworcu nie byl
          bo by polske zaskarzyl do strasburga...
      • Gość: Би-би-си hey czy wszyćkie pomroczniaki som takie gapowate? IP: *.dyn.optonline.net 11.08.04, 00:27
        nieprzytomna hermione_p napisała:

        > btw... Te punkty to na podstawie jakis statystyk, wywiadow czy tak ot?

        Pięścią w twarz. Native speakers in Poland (4):

        "Angole mówią też, że:
        ...
        Poza tym podoba im się w Polsce. Mamy dużo zieleni."
        • hermione_p ja pomroczniak? he he he 11.08.04, 00:43
          Wypraszam sobie podobnych impertynencji... i tak, nieprzytomna bo jeszcze na
          wakacjach smile)))
          • Gość: Би-би-си Re: ja pomroczniak? he he he IP: *.dyn.optonline.net 11.08.04, 01:26
            hermione_p napisała ze Ślunskich Katowic:

            > Wypraszam sobie podobnE impertynencjE... i tak, nieprzytomna bo jeszcze na
            > wakacjach smile)))

            Jechalam z czeskim biurem Firo - w polsce od kilku lat ale sie rozwija - rowniez polecam. Ale wycieczki fakultatywne mozna sobie w hotelu wykupic z polskiego biura.
          • Gość: Би-би-си ja pomroczniak? he he he version 1.2 patched up IP: *.dyn.optonline.net 11.08.04, 01:33
            > hermione_p napisała niepatriotycznie ze Ślunskich Katowic:
            >
            > > Wypraszam sobie podobnE impertynencjE... i tak, nieprzytomna bo jeszcze n
            > a
            > > wakacjach smile)))
            >
            Jechalam z czeskim biurem Firo - w polsce od kilku lat ale sie rozwija - rowniez polecam. Ale wycieczki fakultatywne mozna sobie w hotelu wykupic z polskiego biura.
            • skrynszot Re: ja pomroczniak? he he he version 1.2 patched 11.08.04, 01:35
              Jeszcze pomrocznej dorzuc skrynszota bo sie tu madrzy.
            • seinfeld Agent Ruski masz tutaj wiecej postow pomrocznej 11.08.04, 01:38
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=12325615&a=13174691
              • hermione_p buraki..he he he 11.08.04, 02:21
                A na tych wakacjach to bylam w zeszlym roku i bylo bardzo fajnie
                • waldek.usa Re: buraki..he he he 11.08.04, 17:09
                  Tak jest, mam prawo sie madrzyc, bo na wlasne oczy widzialem.
                  Z drugiej strony: gdybym napisal, jak to fantastycznie bylo np. w Grecji, to
                  nikt by nie komentowal, ale zeby miec super wakacje w Polsce...ooooo...
                  to sie paru nie spodobalo.
                  Jest to obserwacja niezlej_de, na ktorej weselu bawili sie Amerykance jak
                  nigdy, tudziez ja, i chuy malkontentom w oko, lol !
            • hermione_p niezupelnie, Raskolnikow.....lol 11.08.04, 02:13
              Madrzysz sie o Polsce a kiedy ostatnio tam byles??? Ja przynajmniej przyjezdzam
              na wakacje i moge o kraju cos powiedziec..... Ty tylko pierdolisz w cyrylicy -
              ktorej nie znam bo jestem z innego pokolenia... widac madrzejszego i nie tak
              anachronicznie podchodzacego do zycia jak "twoje" lol..... Na szczescie sa
              wyjatki.. a Ciebie mimo dlugoletniego pobytu za granica juz nic nie
              zmieni ...urodziles sie wredny i glupi i takim umrzesz, ertes smile
              • Gość: niezupełnie? he he Re: I'm so confused.....lol IP: *.dyn.optonline.net 11.08.04, 02:39
                Ja na razie chce tylko turystyczna, chce go po prostu odwiedzic. W zadnym wypadku nie chcemy brac slubu na turystycznej. Maja sytuacja jest taka : pracuje, studiuje samochodu jeszcze nie mam - wyjazd po czesci sponsoruja bogaci staruszkowie...wink Jak myslisz mam mowic w ogole konsulowi ze jade do faceta? I ze prawdopodobnie bedziemy sie starac o K1 ? Dzieki Kasiu i wszystkim za informacje, dobrze ze przynajmniej tutaj sa poinformowani ludzie. Pozdrawiam cieplo.
                **


                ""Moj glowny problem polega na tym ze : nie wiem czy lepiej mowic w konsulacie ze jade tylko do znajomych czy ze do faceta ( i ze poznalismy sie na internecie ). Ze wszystkich postow tutaj nadeslanych wynika ze nie mozna wyciagnac jednoznacznych wnioskow...sad Slyszalam ze jak powiem ze do faceta - od razu mi odmowia, ale jednak wiele osob sie przyznalo - i dostaly promese bez problemow.. I'm so confused."
                • hermione_p ha ha ha... 11.08.04, 02:44
                  I co pewnie mi jeszcze powiesz ze ja to pisalam?? lol
                  Pewnie to ja jestem vdal, malaramona, kokolores, jutka etc? lol
                  Powiedz jeszcze ze jestem ertesem to padne trupem!

                  smile))
                • hermione_p ty ertes jestes jak ogr... 11.08.04, 03:01
                  wielki, szpetny i glupi.. i masz obsesje na moim punkcie, ale go
                  on...przynajmniej jest ciekawie smile Ale moze idz odpocznij troche bo dopadnie
                  cie spadek formy eternal burning shame..lol. To musi byc trudne obslugiwac 38
                  nickow na roznych forach 24 7 ..lmao

                  Jak nie marne podszywanie sie pode mnie to wyszukiwanie jakis innych
              • filipek.us bo jestem z innego pokolenia... widac madrzejszego 12.08.04, 23:43
                hermione_p napisała, że widać, a tu nic nie widać he he he:

                > Ty tylko pierdolisz w cyrylicy -
                > ktorej nie znam bo jestem z innego pokolenia... widac madrzejszego i nie tak
                > anachronicznie podchodzacego do zycia jak "twoje" lol..... Na szczescie sa
                > wyjatki.. a Ciebie mimo dlugoletniego pobytu za granica juz nic nie
                > zmieni ...urodziles sie wredny i glupi i takim umrzesz, ertes smile

                Guardian Unlimited | Quiz | "Are you a kidult?"

                Bringing Up Adultolescents

                I found this article funny because it's customary for most people in South East Asia, Japan and Spain to live with their parents until they get married (and some never leave even after that), partly because it saves money and partly because it's nice to live with people who care about you, whether or not they're actually giving you money. (The Japanese have a better-sounding term for "adultolescents" which, unfortunately, escapes me at the moment. Sorry.)
                • megiera_lamia kolejny starszy od węgla się wychyla hehe 13.08.04, 00:29
                  mądrość POWINNA iść w parze z wiekiem, ale na tym forum mamy wiele zaprzeczeń
                  tej tezy.
                  • filipek.us wulgarna, przeważnie stara i brzydka; jędza 13.08.04, 00:37
                    kobieta mściwa, kłótliwa, zła, wulgarna, przeważnie stara i brzydka; jędza
                    • megiera_lamia :) 13.08.04, 00:49
                      Jak juz tak bardzo pragniesz genezy i analizy mojego nn podaje :

                      Megiera - jędza, wiedźma, piekielnica, sekutnica. łac. Megaera z gr. Megaira

                      Lamia - czarodziejka, czarownica, żeński demon, wampirzyca ( lol ) gr. złosliwy
                      demon, wampirzyca którą straszono dzieci, por. Horacy ( Sztuka poet., 304);
                      poemat L. Johna Keatsa ( poeta ang )

                      Kopaliński jest bardziej trafny i bogatszy niz encyklopedie smile))
                      • filipek.us zamieniła się w potwora 13.08.04, 01:00
                        megiera_lamia napisała:

                        > Jak juz tak bardzo pragniesz genezy i analizy mojego nn podaje :

                        1. Lamia w mitologii greckiej: kochanka Zeusa, która po śmierci swoich dzieci,
                        zabijanych przez zazdrosną Herę, oszalała z rozpaczy i zamieniła się w potwora
                        porywającego dzieci innym matkom
                  • filipek.us Widzisz, stara brzydka jędzo, tezą postawioną prze 13.08.04, 00:56
                    z wielebną analkę w
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14810014&a=14819355
                    był dialektyczny związek pomiędzy pokoleniem adultolecents i mądrością
                    wynikajacą z przynależności do onego pokolenia.
                    Co możemy zilustrować na użytek retardów Twojego pokroju za pomocą równanka
                    dwudziestolatek = mądry
                    trzydziestolatek = jeszcze mądry, ale już nie za bardzo
                    powyżej 30 = absolutny przygłup
                    • megiera_lamia kończ waść i wstydu sobie oszczędź :) 13.08.04, 01:07
                      Filipek to pewnie kolejne wcielenie wielebnego ertesa smile)). A tak przy okazji
                      twoje marne próby pokazania ze Twoje pokolenie nie jest umysłowo zniedołężniałe
                      jakoś niezbyt ci wychodzi więc może lepiej odpuść sobie bo skłonniśmy jeszze
                      pomyśleć że mam rację smile
                      • filipek.us Skoro już wychyliłaś się z wieloma zaprzeczeniami 13.08.04, 01:17
                        Skoro już wychyliłaś się z wieloma zaprzeczeniami, to spróbuj przynajmniej
                        sformułować jakąś choćby namiastkę wywodu, co ma węgiel do mądrości. Wiemy, żeś
                        ze Ślunska, ale na Ślunsku już ni mo węgla, jeno Balcerowicz. A jak nie
                        potrafisz bronić swoich własnych tez, to pozostań przy tematach analnych.

                        megiera_lamia napisała:

                        > mądrość POWINNA iść w parze z wiekiem, ale na tym forum mamy wiele zaprzeczeń
                        > tej tezy.
                        • moral_insanity Re: Skoro już wychyliłaś się z wieloma zaprzeczen 13.08.04, 01:29
                          Dobra, filippo, napisz jeszcze jednego durnego posta i wyobraz sobie ze
                          ostatnie slowo i racja neleza do ciebie. LOL
                          • filipek.us Połowiczna "niezupełna Polonio" he he he 13.08.04, 01:41
                            Dwa wyjazdy na dowodzik do Londyniszcza nie uczyniły jeszcze nikogo Polonusem. A życie na garnuszku u mamusi nie ułatwia wydoroślenia niezależnie od przynależności pokoleniowej he he he
                            • moral_insanity chlopie.... 13.08.04, 02:05
                              nic o nikim nie wiesz.....zywisz sie jedynie strzepami informacji z forum. Idz
                              lepiej na spacer lub zajmij sie wnukami.

                              Pozdrawiam cie.
                              • filipek.us tylko ze do mnie wjechal snowboardzista 13.08.04, 02:25
                                tylko ze do mnie wjechal snowboardzista ( ja stalam sobie z boku stoku ).
                                • hermione_p nie widze zwiazku..lol 15.08.04, 02:56
                                  za to pewnie ty widzisz he he he..nie masz co robic tylko bawisz sie w
                                  wyszukiwanie moich postow - widac nic lepszego do roboty nie masz.. smile Moze
                                  naucz sie jezdzic na nartach, snowboard, surfing - jak masz warunki a moze po
                                  prostu rowerek - zrzucic zbedne kilogramy? O moje ACL sie nie martw -
                                  zrekonstruowane i ma sie dobrze smile. Dla twojej wiadomosci - pisze tez czasem na
                                  forum English only, ksiazki i pare innych - ale nazw dokladnie nie pamietam.
                                  Przypominasz mi troche, filipku, Ertesa - rzucasz sie jak potrzaskany i bardzo
                                  chcesz sie na kims wyzyc, zemscic..ale za bardzo nie wiesz na kim i do kogo
                                  skierowac swoja glupia zlosc..lol. Nie przejmuj sie, forum ma na szczescie to
                                  do siebie ze mozesz sobie ulzyc anonimowo! smile

                                  Pozdrawiam cie i zycze milego szukania - jesli oczywiscie masz czas.. bo
                                  widzisz mi go na przyklad brakuje na takie pierdoly... jest tyle interesujacych
                                  i ciekawych rzeczy na swiecie smile
                                  • filipek.us Przypominasz mi troche, analko, kompost he he he 15.08.04, 13:11
                                    Przypominasz mi troche, analko, Compost - rzucasz sie
                                    jak potrzaskana i bardzo chcesz sie na kims wyzyc, zemscic..
                                    Ego: "For Ego, the
                                    discussion forum is all about him and his issues, and he regards discussions
                                    that stray from those topics as trivial dalliances. Although tolerant of an
                                    occasional shift in focus, Ego grows increasingly restive from extended
                                    inattention and will often provoke conflict to reestablish himself as the
                                    subject at hand. Ego dismisses with only a cursory reading any forum traffic
                                    that doesn't relate directly to him, but replies at length to everything else.
                                    Ego is one the the fiercest of all the Warriors and will fight to the death
                                    when attacked."
                                    Therapist

                                    Troller

                                    L'Enfant Provocateur: "L'Enfant Provocateur likes to stir up trouble
                                    because...because, well...just because. This species of Flame Warrior is almost
                                    always young and male - it could be just a hormone thing. "
                                    • Gość: фон Штирлиц Re: Przypominasz mi troche, analko, kompost he he IP: *.dyn.optonline.net 15.08.04, 19:09
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14161354&a=14163857
                                      • kup_pan_paszport Re: Przypominasz mi troche, analko, kompost he he 04.09.04, 20:11
                                        Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej 'kaszy i w pizde'. Cwoki pisza uporczywie
                                        • Gość: ▓▒░▓▒░▓▒░▓▒░ Re: Przypominasz mi troche, analko, kompost he he IP: *.dyn.optonline.net 25.09.04, 21:02
                                          ▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓
                                          Pięścia w twarz. Native speakers in Poland
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=14766733&a=14786490
                                          ▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓
                                          szukaj.gazeta.pl/katalog/1816462,51360.html?x=436193&slowo=Polonia
                                          www.network54.com/Forum/thread?forumid=113622&messageid=1072665410&lp=1072665410
                                          republika.pl/fmp7/studia_w_polsce.doc▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓▒░▓szalikowiec
    • prawdziwystarywiarus Niepojęte 14.08.04, 13:36
      soup_nazi napisał:

      > Zawsze jest pretensja krajowcow do Polonii, ze owa czesto postrzega Polske
      > jako kraj zamieszkany przez zasciankowych i nieprzyjemnych w wiekszosci ludzi.

      polonia.pap.com.pl/2004/08/20040813064715.html
      polonia.pap.com.pl/2004/08/20040813204144.html
      polonia.pap.com.pl/2004/08/20040813203926.html
      • Gość: czytelnik Re: Niepojęte IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 15:13
        Ojoj niepojete jak tak mozna,zamachy bombowe , morderstwa , napady , opamietaj
        sie POLONIO !
        Wstyd nam POLONIO za was!
        • Gość: kręgosłup d. jałowy moralizm. IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 15:49
          Droga rewolucji kulturowej w Polsce:
          "Jak już o tym była mowa, pierwszą zasadą polskiego indywidualizmu
          wegetacyjnego jest poczucie, że głównym nurtem życia ludzkiego jest sycenie się
          szczęściem czystego trwania fizjologicznego. Stąd wynika odruch obronny wobec
          naporu obiektywnych zadań, które nam narzuca rytm społeczno-historyczny.
          Nazwałem to gdzie indziej "wzgardą dzieła". Niezależność od czegoś, wolność od
          wszystkiego, oto opiewany ideał życia. Na tym tylko tle może zakwitnąć druga
          właściwość: kult odosobnionej, wolnej od wszelkich obowiązków i zadań, nagiej
          egzystencji. Stąd znów wynika bezodpowiedzialny utylitaryzm, konsumpcyjny
          stosunek do życia. W środowisku, składającym się z takich jednostek, normą
          naczelną, pozwalającą na współżycie, jest tylko bierna dobroć nagich
          egzystencji, do niczego nie dążących poza lubym spokojem. Godziwym, pożądanym
          człowiekiem jest więc ten, który nic nie robi, ma mało pragnień, do niczego nie
          dąży; musi on odpowiednio organizować swoją psychikę, by zawczasu zdusić w
          sobie wszelkie zdrożności; stąd wypływa jałowy moralizm.
          Indywidualizm wegetacyjny jest więc zestalonym wyrazem wspakultury w polskiej
          umysłowości. Zasady jego są następujące:
          a. wzgarda dzieła,
          b. kult nagiej egzystencji,
          c. bierna dobroć nagich egzystencji
          d. jałowy moralizm.
          Zasady powyższe stanowią kręgosłup polskiego charakteru narodowego. Wyznaczają
          one odrębność polskiego profilu. Nim się chlubimy. Na podstawie tych zasad
          oceniamy inne narody i utwierdzamy się w poczuciu własnej wyższości. Uważa się
          te zasady za tytuł do chluby jako wykładnik "prawdziwej", "humanistycznej"
          kultury, będącej przeciwieństwem "zmaterializowania", "zatracenia" osobowości,
          itd. Jednostka ludzka, hodowana w takich zasadach, musi ulec daleko idącemu
          rozstrojowi wewnętrznemu i obniżeniu dynamiki odruchów. To znów umożliwia
          doznawanie cichego szczęścia statyki i odprężenia. Jednostki zużyte, zmęczone,
          starcze, w takiej atmosferze czują się doskonale. Ich sposób doznawania życia
          można więc przyjąć jako coś typowego, "narodowego", "polskiego". Stąd płynie
          duch zadowolenia i sytego spokoju, znajdujący swój wyraz w stwierdzeniu,
          że "uczestniczyliśmy już w wytyczaniu linii Dobra powszechnego chrześcijaństwa -
          i wytyczaliśmy ją odmiennie od społeczeństw Zachodu, a zupełnie dobrze."
          (Feliks Koneczny, "Polskie Logos a Ethos", Poznań 1921, t. II, s. 293).
          Zawsze więc "Dla ogółu Polaków Polska, jako wartość wspólna wszystkim, to
          wartość kościelno-religijna, to system obrzędowy z kastą kopłańską
          inteligencji. Z punktu widzenia całości Polska to nie była wspólnota czynu
          zbniorowego, ożywiona wolą budowy szczęśliwej doli człowieka i ogarniająca
          wszystkich w poczuciu wielkości historycznego zadania i radości współtworzenia.
          W lekceważeniu materialnej cywilizacji widzi się często wyższość duchową
          Polaka." (Józef Chałasiński, "Społeczna genealogia inteligencji polskiej",
          Warszawa 1946, s. 73).
          Na takim podłożu łatwo mogło się utrwalić poczucie błogostanu, ufności w
          przyszłość i wiara w jakieś "nieprzemijające"wartości, które się reprezentuje.
          Zasadniczy rewizjonizm, sięgający do samego dna, nigdy się nie mógł zrodzić;
          przeciwieństwa u podstaw bytu zbiorowego mogły narastać bez przeszkód."
          • nocna_mara Re: d. jałowy moralizm. 14.08.04, 16:14
            bardzo fajny link, przeczytalem tekst kilka raz i zdalem sobie sprawe ze jestem
            Polakiem i nim juz chyba umre a to dlatego ze ciesze sie zyciem. Bo czyz
            sieszenie sie zyciem nie jest "...Jak już o tym była mowa, pierwszą zasadą
            polskiego indywidualizmu wegetacyjnego jest poczucie, że głównym nurtem życia
            ludzkiego jest sycenie się szczęściem czystego trwania fizjologicznego..."
            radosc zaspokojenia potrzeb fizycznych? Oczywiscie dalsze wnioski sa jak
            najbardziej sluszne i moga byc prawdziwe w stosunku do wielu ludzi zeby
            wytlumaczyc ich niechec do zajmowanai sie swoim zyciem bardziej aktywnie. Dobry
            artykul, prosze o wiecej.
        • Gość: duch żołnierski Ideał wychowawczy "dobrego Polaka" IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 16:06
          1. Ideał wychowawczy "dobrego Polaka":
          "Obojętne jest wówczas, czy taki indywidualista wegetacyjny przypadkiem losu
          został rzucony na pozycję społeczną małorolnego chłopa, czy też obszarnika,
          rzemieślnika, czy też inteligenta. Każdy z nich zachowuje się na swoim miejscu
          najpierw jako indywidualista wegetacyjny. Specyficzność sytuacji ekonomiczno-
          klasowej jest tu tylko fasadą o zupełnie drugorzędnym znaczeniu. Inteligencja
          polska pierwotnie pochodziła ze zredukowanej szlachty, dziś rzczej z warstw
          ludowych. Nie zmieniło to jednak jej zasadniczych cech. Słuszne jest
          stwierdzenie, że "Europejskość polskiej inteligencji to hedonistyczna
          konsumpcja wartości kulturalnych Europy bez aktywnego udziału w dziele
          tworzenia Europy i bez poczucia europejskiej współodpowiedzialności." (Józef
          Chałasiński, "Społeczna genealogia inteligencji polskiej", Warszawa 1946, s.
          74).
          Błędny jest natomiast wywód genealogii tych cech z polskiej szlachty. To są
          raczej cechy "dobrego Polaka" w ogóle, który był szlachcicem, ale też zupełnie
          dobrze dają się wyprowadzić z każdej innej warstwy czy klasy. Chyba by nie był
          indywidualistą wegetacyjnym, ale tym samym traci atrybuty "dobrego Polaka".
          Inna to już kwestia, że taki "dobry Polak" musiał w ciągu wieków rozwiązywać
          pewne zadania społeczne i wyrabiać sobie cechy, nie dające się wyprowadzić
          wprost z naczelnych zasad. Troska o środki uchowania ogniska "prawdziwej
          kultury chrześcijańskiej" - oto co dawało bodziec do zmian w polskim ideale
          wychowawczym. A środkiem tym był patriotyzm, formalnie odziedziczony z
          poprzedniej epoki, kiedy co innego znaczył i czemu innemu służył. Wyjaśnia to
          nam teoria perwersyjnego instrumentalizmu wspakultury.
          "Pedagogika Polski szlacheckiej i wszelkiej i wszelkie enuncjacje na temat
          wychowawcze i podkreślają zawsze podkreślają zawsze obok wychowania
          religijnego - wychowanie w duchu patriotycznym... Wychowanie patriotyczne
          dawnej Polski, przekazywane tradycją, żądało przede wszystkim, przynajmniej w
          teorii, wychowania w duchu rycersko-żołnierskim. Szlachcic - to żołnież,
          rycerz, obrońca chrześcijaństwa i ojczyzny... Ten duch żołnierski został
          właściwie w wychowaniu polskim na zawsze... Nawet w okresach zupełnego
          kwietyzmu szlacheckiego był teoretycznie utrzymywany i silnie akcentowany."
          (Stanisław Łempicki, op. cit., ss. 12, 13).
          Pamiętać należy o mechanice tego zjawiska. Patriotyzm jest odruchem obronnym
          środowiska, kultywującego chrobę i pragnącego ją uchować, nawet środkami, które
          są jej obce. Instynkt wspakultury trafnie wskazywał drogę: wykorzystanie
          bodźców właściwych prapatriotyzmowi dla własnego utwierdzenia. Posłuchajmy
          zaleceń duszpasterza młodzieży: "...śmiałość, odwaga i bohaterstwo są wielkim
          skarbem miłości, który duszpasterz może wykorzystać dla wielkich, świętych
          celów... Należy więc wpoić w młode dusze przeświadczenie, że wstydzenie się
          wiary, cnoty i pobożniści jest tchórzostwem, natomiast jest dowodem męskości,
          śmiałości i odwagi, a czasem nawet bohaterstwa - stałe wyznawanie zasad
          chrześcijańskich i stałe postępowanie w/g tych zasad. Przedstawianie więc wiary
          i życia z wiary tego punktu widzenia jako walki i bohaterstwa pociągnie
          potężnie duszę chłopca..." (Julian Piskorz, op. cit., ss. 78, 79).
          Dzięki takim podpórkom gnijącego przybytku może on trwać i swoją degenerację
          osłaniać listkiem figowym bohaterstwa "
          • nocna_mara Re: Ideał wychowawczy "dobrego Polaka" 14.08.04, 16:24
            do tego dodam ze historie pisza zwyciezcy tak wiec niewiele z tej historii
            wynika, np historia Polski pokazuje Napolena jako skonczonego idiote co wyszedl
            na mroz bez czapki i wstrzykiwal sobie w dupe rum. Hitlera pokazuja jako
            kompletnego chwieja ktory przez pomylke sie zalapal na szefa Niemiec i tez
            poszedl w mroz zeby sie oblowic niedzwiedziami. Mussolini to jakis taki
            operetkowy ch. ktory sam nie wiedzial co robi, Czesi to wiadomo, Rumuni to
            Cyganie (Cseaucsescu to byla jakas pomylka), cale NRD to byly jakies durne
            szczepy pseudo germanskie ktore podyebaly nam Budziszyn, Slask to sie rzuca nie
            wiadomo o co, ci za Bugiem to ich sprawa- chcieli to maja, do Katynia bylo nie
            jechac, Litwini to przeciez wspolpracowali z Niemcami, Krol Szwedzki i jego
            zona- po co mu to bylo, Japonczycy sa bez jaj bo najpierw ich sie szprycuje
            uranem a ci mowia ze wiatr troche powial, itp. Jak widac samopoczucie Polaka
            jest na tym tle calkiem niezle. Moral: ci sami ludzie robia stale te same bledy.
            • Gość: tow. kapelan Re: Ideał wychowawczy "dobrego Polaka" IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 16:32
              Należy więc wpoić w młode dusze przeświadczenie, że wstydzenie się wiary, cnoty
              i pobożniści jest tchórzostwem, natomiast jest dowodem męskości, śmiałości i
              odwagi, a czasem nawet bohaterstwa - stałe wyznawanie zasad chrześcijańskich i
              stałe postępowanie w/g tych zasad.
              (ks. prof. dr Julian Piskorz, op. cit., ss. 78, 79)
              • nocna_mara Re: Ideał wychowawczy "dobrego Polaka" 14.08.04, 16:58
                no, dobry zart walneliscie tow kapeluszniku. If you don't believe in god (or g-
                d, for some), then fake it. (Al Pacino in a movie Recruit))
                • Gość: Kultura Mać To nie żart, niestety. IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 17:11
                  Wczytaj się przez parę minut w teksty Wacyka (powstaniec warszawski, którego
                  ubecja tak podmęczyła, że już nigdy po więzieniu nie wziął pióra do ręki) i
                  przekonasz się, co nam Kultura Mać wpoiła w geny. I Tobie i mnie.
                  • filipek.us Re: To nie żart, niestety. 14.08.04, 17:19
                    Sprostowanie:
                    nie Wacyk lecz Jan Stachniuk

                    Gość portalu: Kultura Mać napisała:

                    > Wczytaj się przez parę minut w teksty Wacyka (powstaniec warszawski, którego
                    > ubecja tak podmęczyła, że już nigdy po więzieniu nie wziął pióra do ręki) i
                    > przekonasz się, co nam Kultura Mać wpoiła w geny. I Tobie i mnie.
                    ----------------
                    Droga rewolucji kulturowej w Polsce:
                    "Na krótko przed swym uwięzieniem w roku 1949, które położyło kres Jego
                    twórczości, Jan Stachniuk zdeponował u dra Tilgnera trzy nie wydane prace, w
                    tym maszynopis niniejszej. Dr inż. Damazy Tilgner był podówczas dyrektorem
                    Rolniczego Instytutu Badawezego przy pl. Weyssenhoffa w Bydgoszczy. W roku
                    1971, już jako emerytowany profesor Politechniki Gdańskiej dr Tilgner przekazał
                    mi owe trzy maszynopisy. Jak i pozostałe dwa, "Droga Rewolucji Kulturowej w
                    Polsce" wykonana była na lichej przebitce i była pierwopisem, a nie drugą czy
                    trzecią kopią, jak pierwotnie mylnie podawałem w mojej monografii "Jan
                    Stachniuk. - 1905-1963, Życie i Dzieło" z roku 1976, (I tom, s. 231 maszynopisu
                    znajdującego się w Bibl. Jagiell. sygn. 13/77).
                    Pierwopis ten, po przepisaniu na mojej własnej maszynie, zniszczyłem
                    pozostawiając jedynie w charakterze pamiątki 12 luźno wybranych kartek, które
                    noszą odręczne dopiski i poprawki Jana Stachniuka. Pierwopis wykonany był na
                    maszynie marki "Royal" (drobne czcionki) przywiezionej przez mego kolegę
                    zadrużanina z Anglii, Józefa Słonczyńskiego, i vręczonej Janowi Stachniukowi w
                    mojej obecności w kwietniu 1947 r. w Zabrzu. Należy sądzić, że pierwopis, który
                    znalazł się w moim ręku, sporządzony został bez kopii. Świadczyłaby o tym duża
                    ilość odręcznych dopisków i uzupełnień, których powtarzanie na kolejnych
                    kopiach byłoby zbyt uciążliwe. Chyba, że kopie, jeśli były, zostały w stanie
                    nie poprawionym zabrane w związku z aresztowaniem i spoczywają gdzieś w
                    archiwach odnośnych władz. "
                    • Gość: Kultura Mać bezstresowe dziecko tradycji - Ameryka IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 17:32
                      po odkryciu jałowości tradycji judeochrześcijańskiej, po przerażeniu się kierunkiem rozwoju swojego bezstresowego dziecka - Ameryki, również zaczynają przypominać sobie humanistyczne ujęcia kultury:
                      "Filozofia Jana Stachniuka godzi w dwa podstawowe wyznaczniki mentalności
                      polskiej.

                      Pierwszy - to płytki, pielgrzymkowo-odpustowy katolicyzm naszych mas;
                      drugi - to indyferentny religijnie relatywizm filozoficzny naszej inteligencji.

                      Stąd smutny fakt polskiej rzeczywistości: u nas nic nie jest ważne, w Polsce
                      nie ma autorytetów.
                      Społeczne tego skutki skłaniają socjologa do postawienia pytania: czy zachodzi
                      związek, i jaki, pomiędzy zasadą "vanitas vanitatum et omnia vanitas" a
                      nagminnie obserwowanym zjawiskiem znanym jako"tumiwisizm".
                      Dzisiejsze elity moralne zachodniej Europy, po odkryciu jałowości tradycji
                      judeochrześcijańskiej, po przerażeniu się kierunkiem rozwoju swojego
                      bezstresowego dziecka - Ameryki, również zaczynają przypominać sobie
                      humanistyczne ujęcia kultury. Ruchy te są na etapie odkrywania korzeni Europy
                      oraz określania podstaw etyki i filozofii panteistycznej, która wykształciła
                      narody europejskie przed inwazją chrześcijaństwa. Odwołują się do tradycji
                      Iliady, Odysei, Eddy, a nie Starego czy Nowego Testamentu.
                      Nie wiadomo dziś, jak będzie wyglądać kultura jutra, ale filozofia tej kultury
                      już jest.

                      Format A5, 88 str., ISBN 83-85559-19-1 "
                      • Gość: lin Re: do soup_nazi IP: *.proxy.aol.com 14.08.04, 17:42
                        ale za to do polskiej szkoly raczej rzadko chadzales bo robisz byki
                        ortograficzne baranku bozy.
                        • Gość: Kultura Mać Jak już komuś zwracasz uwagę, jałowy moralisto, .. IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 17:54
                          ..to przynajmniej sam pisz poprawnie

                          Gość portalu: lin napisało, co wiedziało:

                          > ale za to do polskiej szkoly raczej rzadko chadzales bo robisz byki
                          > ortograficzne baranku bozy.
                      • filipek.us Re: bezstresowe dziecko tradycji - Ameryka 22.08.04, 15:10
                        "Poland. Country Reports on Human Rights Practices - 2003 Released by the Bureau of Democracy, Human Rights, and Labor February 25, 2004"
                      • Gość: 2¢ ▼ Re: How do you do, Kagan?____________________n/txt IP: *.dyn.optonline.net 04.10.04, 12:55
        • Gość: Uncle Canuck The culture shock IP: *.dyn.optonline.net 14.08.04, 18:08
          Gość portalu: czytelnik napisał:

          > Ojoj niepojete jak tak mozna,zamachy bombowe , morderstwa , napady , opamietaj
          > sie POLONIO ! Wstyd nam POLONIO za was!

          Please tell me about the culture shock you experienced when you first arrived to Poland. Were you prepared for it?:

          Well, before I left, I asked my friends from Poland what to expect. Of course,
          they had all left when it was still Communist, and they didn't have totally
          good memories about it, but they let me know what the people would be like and
          a lot of what the culture was like.

          When I got there, I found that, superficially at least, it wasn't really hugely
          different from Canada. Oh, there were differences, but they weren't as large as
          I had prepared myself for. There were still malls and McDonald's and all the
          usual things, but I noticed differences like the fact that most cars were small
          (which is more European than specifically Polish), and that people interacted a
          bit differently.

          "Well, there were a few things that I noticed:

          1) people on the street don't smile at each other. I just sort of half-smile at
          someone automatically when I make eye contact. That got me into an interesting
          conversation or two smile

          2) men are big on kissing women's hands and letting them go first through
          doors. Not that I didn't experience that here, just not to anywhere near that
          extent. And really, the hand-kissing thing just isn't really done in North
          America unless it's jokingly smile

          3) there was a *lot* of hand shaking. Every time you met up with someone you
          knew, you'd shake hands. Every time you met someone new you shook hands (this
          is what I'm used to). People would often shake hands with every person at a
          table in a pub before sitting down.

          4) guys actually dance! This was so very different from what I'm used to here.
          I always have to physically drag my male friends onto the dance floor, often
          only succeeding after they have consumed large amounts of alcohol.

          I'd say those are the ones that I noticed most smile"
        • kup_pan_paszport patrolując Forum Wojsk Łączności z Polonią 12.09.04, 14:29
          Gość portalu: czytelnik napisał(a):

          > Ojoj niepojete jak tak mozna,zamachy bombowe , morderstwa , napady ,
          opamietaj
          > sie POLONIO !
          > Wstyd nam POLONIO za was!
          --
          Po grzyba gliniasci jeszcze tu siedzom | Autor: soup_nazi | Data: 07.05.2004 03:52

          > Ten wykwint, ta lekkość, ten wdzięk! Znajome Ojczyzny łono, vintage 1977, Pałac Mostowskich. Coś musimy dobrze robić, skoro was to tak denerwuje, nie, chłopaki? Serce rośnie, dusza utęskniona śpiewa, jak młotkowy się meczy na nocnej zmianie.
          >
          > Co robią milicjanci patrolujący Forum Wojsk Łączności z Polonią na widok niesusznego postu? Zaczynają go zagłuszać, powtarzając: bzzz...dety, wyliczanki, zasrywając board kupami postów marynistycznych ( o d. Maryny)
          >
          > Jeden taki (podpisal sie: tropiciel sladow)twierdzil, ze ertes, backpacker, i jeszcze kilka osob to jedna grupa zblizona do kol UOP-u.
          >
          > Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek
          >
          > Na niniejszym forum Wojska Łączności z Polonią i I podszywają się pod amerykańskie IP w celu uwiarygodnienia wypisywanych przez siebie bzdur przeciwko "szczuropolakom"
          >
          > Ala wymacała tu wasze IP
          >
          > Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej 'kaszy i w pizde'. Cwoki pisza uporczywie
          >
          > netname: INTER-MON | descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki | descr: 00-904 Warszawa 6 | country: PL | person: Zbigniew Swiderski | address: ul. Rakowiecka 4a | address: 00-904 Warszawa 6
          >
          > Po grzyba gliniasci jeszcze tu siedzom
          >
          > Ten wątek świadczy o Was-polaczkach
          >
          > Za dziesiec lat Polska bedzie jednym wielkim Greenpointem". I jest.
          >
          > soup_nazi napisał:
          >
          > > Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac
          > ich
          > po
          > >
          > > polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaron
          > em
          > > zamiast tradycyjnej "kaszy i w pizde". Cwoki pisza uporczywie, bo:
          > >
          > > a. i tak musza wojo odklepac
          > > b. lepiej je odklepywac tak niz lezac gdzies w blocie (karmienie wylaczni
          > e
          > > kasza)
          > > c. jak nie beda pisac to moze im sie przydarzyc punkt b
          > > d. od czasu do czasu moga sobie freely polatac za darmo na necie
          > > e. zmiane trzeba odklepac a i tak nic innego do roboty nie ma (w pokoju n
          > ie
          > ma
          > > okna, a jak jest to wychodzi na smietnik, hehehe)
          > > f. nienawidza nas serdecznie i bez namawiania, za to, ze zyjemy wygodnie
          > i
          > > dostatnio z dala od ich egzystencjalnych klopotow (np. co ugotowac jutro
          > na
          > > obiad - kota sasiada czy zablakanego jeza), ktore znowu beda ich udzialem
          > jak
          > > wyjda z woja
          > >
          > > Do tego dorzuca sie garsc kadetow czy podhujowszych, ktorzy funkcjonuja m
          > .in.
          > > na tych samych zasadach tylko pod sufitem maja wiecej (ale tez nie za duz
          > o,
          > > hehehe)
          > >
          > > Kierownikiem kolchozu jest trep komentator, ktory zwykle analyzuje, ale o
          > d
          > > czasu do czasu musi rzucic jakis zlecony temat, albo musi wypelnic
          > > swoje "quota", albo mu sie po prostu nudzi, albo gula wali za mocno po
          > zebach,
          > > wiec przychodzi troche "odreagowac"
          > >
          > > I tak to dziala ta fabryka "gliny", hehehe
          > >
          Pod jaki adresik mam przesłać honorarium za psychoanalyzem? Czy dycha wystarczy?
    • blinski Re: Nie tylko Polonia, hehehe 26.09.04, 16:35
      > Zawsze jest pretensja krajowcow do Polonii, ze owa czesto postrzega Polske
      > jako kraj zamieszkany przez zasciankowych i nieprzyjemnych w wiekszosci ludzi.


      pierwsze słyszę. krajowcy mają jakieś pretensje do polonii? krajowcy leją na
      polonię - co najwyżej pojadą do wujka czy cioci na wakacje.
      hm.. tzn. nie do końca leją - jeśli już, to im na ogół za polonię (mówię o
      amerykańskiej) jest wstyd. bo niby skąd przeciętny amerykanin wie, że polki nie
      golą nóg a polacy śmierdzą, kiedy jednocześnie wydaje mu się, że polska to
      miasto w rosji albo że leży na biegunie południowym? stąd, że ma stycznośc z
      polonią - która w większośći nie umie nic powiedzieć po angielsku, tylko używa
      jakiegoś niezrozumiałego polsko-angielskiego bełkotu. która cały czas kisi się
      we własnym sosie. która wciąż wybiera na prezesów i innych szefów róznych
      moskali i innych ciółów, którzy przynoszą tylko wstyd.
      i tak na marginesie - te uwagi to cytat z artykułu z 'df' z 'gw' o
      nauczycielach angielskiego w polsce, którzy uczą w małych miasteczkach, nie
      jest to tak jak starasz się przedstawić głos reprezentatywnej grupy anglików o
      reprezentatywnej grupie polaków.
      • Gość: Штирлиц ™ blinski, ty zboczeńcu jeden he he he IP: *.dyn.optonline.net 26.09.04, 18:52
        Wypisałeś 2893 pościków w tym roczku:

        Gazeta.pl : Forum : Moda i styl: "nie wiem
        chłopie jak ty żeś wydeliberował, że faceci wolą spódnice(obojętnie jakie) od
        spodni(obojętnie jakich). dla mnie to zupełna nowość, a już jakiś czas na
        świecie żyję; ciężko mi nie lubić spódnic, szczególnie miniówek; ale naprawdę -
        skąd ta nienawiść do spodni?"
        • blinski Re: blinski, ty zboczeńcu jeden he he he 27.09.04, 12:52
          no, trochę sę tego nazbierałosmile
          widzę że innych argumentów nie byłowink? spódnice rzeczywiście mają z polonią
          dużó wspólnego.
          smile
      • Gość: Штирлиц Pokaż konsulowi, że ogoliłeś nogi masz wizę w kies IP: *.dyn.optonline.net 26.09.04, 19:53
        Te, blinski
        ty zboczeńcu he he he
        byłeś w USA? he he he
        czy tylko film Zaorskiego oglądałeś?
        Pokaż konsulowi, że ogoliłeś nogi i masz wizę w kieszeni he he he

        Gazeta.pl : Forum : Swiat: "Czasmi mam
        wrażenie że jedyni Polacy jakich się można wstydzić to ci Którzy piszą po
        Polsku i uwarzają sie za Kogoś innego !!! Prawda jest jedna . Jestem Polakiem
        mieszkam w polsce i ja tego zmieniać niechce !!! A sprawe wiz to mam gdzieś bo
        jedynie czemu bym jechał di USA to żeby zwiedzić i wrócić do
        Polski !!! A jak mam czekac żeby dostać wize do USA to ich problem bo jako
        turysta wydam kase w Argetynie Hiszpani czy choćby Mexyku . I tyla smile !!!
        Pozdrówka dla wszytskich "
        • blinski Re: Pokaż konsulowi, że ogoliłeś nogi masz wizę w 27.09.04, 12:50
          to to chyba nie był mój post?
          nie wiem więc o co chodzi.
          nie byłem w usa, i uważam że czasem opinie polaków w kraju o polonii są mocno
          przegięte, ale ja tylko przytaczałem tą ogólną opinię - nie napisałem że się z
          nią zgadzam. choć jak słyszę o masowym popieraniu rodziny radia maryja czy
          leppera przez polonię, to zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest prawda co
          mówią - że polacy z polonii to karykatura tych w kraju.
          • prawdziwystarywiarus Masowe popieranie 27.09.04, 13:06
            blinski napisał:
            choć jak słyszę o masowym popieraniu rodziny radia maryja czy
            > leppera przez polonię, to zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest prawda
            co
            >
            > mówią - że polacy z polonii to karykatura tych w kraju.

            ===========

            Gdzie te masy, chłopcze? Olew kraju i Polonii jest wzajemny. Sprawdź w necie,
            jak znikoma liczba Polonii głosowała w wyborach, i jaki to jest odsetek tych co
            wyjechali 1980-89 (IPN mówi,że w tej fali emigracyjnej bylo ich ponad milion).

            I bardzo dobrze, że niewielu z nas się fatyguje; nie ma takiej potrzeby, byśmy
            głosując przyjmowali na siebie część odpowiedzialności moralnej za skutki
            waszych coraz dziwniejszych pomysłów krajowych. Sami te bzdury wymyślacie, bez
            naszej pomocy, no to sami będziecie tą żabę jedli, a na Polonię niczego się nie
            uda wam zwalić.

            Czy to prawda, że towarzyszowi Millerowi pokazuje się teraz w nocy Goebbels i
            chce od niego tą duszę, co towarzysz Leszek już dawno mu obiecał?

            Załatw nam, żeby Pomroczna uprościła zrzekanie się obywatelstwa polskiego, a z
            prawdziwą przyjemnością sformalizujemy ten ogólny, wzajemny olew, i pa!

            Każdy pójdzie bez żalu w swoją stronę, my się zajmiemy swoimi sprawami, a wy
            dalej będziecie mogli pławić się w nowomodnym dla was wynalazku demokracji,
            wybierać sobie nowych złodziei na złość starym złodziejom oraz na złość mamie
            odmrażać se ucho.

            W nagrodę napiszemy ci wtedy kartkę do konsulatu USA, żeby ci dali turystyczną
            wizę amerykanską. Reszta – w Twoich rękach.
            • Gość: Wadera Re: Masowe popieranie IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 27.09.04, 14:36
              Mialam dobra lekture przy porannej kawusismile
              Ale teraz zaczynam sie zastanawic:kto ja jestem?kto my jestesmy?
              Co sie rozumie przez slowo "cechy narodowe?, kultura narodu np. Greckiego.
              Do ktorej grupy Polakow mam sie zaliczyc- ja jako Polko-Poloniasmile) czy jako
              Polka z innym nalecialosciami kulturowymi czy jak?smile))
              Bo to,ze jestem z krwi i kosci Polka znad Wisly, to nikt i nic/zaden paszport/
              nie zmieni.Nawet jakby mi zabrano obywatelstwo polskie to w nowym paszporcie w
              rubryce "miejsce urodzenia"wpisze POLSKA.

              Pozdrawiam Wadera
            • blinski Re: Masowe popieranie 27.09.04, 17:03
              > Gdzie te masy, chłopcze? Olew kraju i Polonii jest wzajemny. Sprawdź w necie,
              > jak znikoma liczba Polonii głosowała w wyborach, i jaki to jest odsetek tych
              co
              >
              > wyjechali 1980-89 (IPN mówi,że w tej fali emigracyjnej bylo ich ponad milion).
              >
              > I bardzo dobrze, że niewielu z nas się fatyguje; nie ma takiej potrzeby,
              byśmy
              > głosując przyjmowali na siebie część odpowiedzialności moralnej za skutki
              > waszych coraz dziwniejszych pomysłów krajowych. Sami te bzdury wymyślacie,
              bez
              > naszej pomocy, no to sami będziecie tą żabę jedli, a na Polonię niczego się
              nie
              >
              > uda wam zwalić.


              zgadzam się z tobą. wiem, że w polonii mało ludzi uczestniczy w wyborach - bo w
              sumie czemu mieliby uczestniczyć, skoro to już ich nie dotyczy? wg. mnie prawo
              zezwalające polonii głosować w wyborach prezydenckich czy parlamentarnych jest
              idiotyczne, bo w końcu po to opuściło się kraj, by współuczestniczyć w życiu
              politycznym kraju, w którym się osiedliło.
              masz rację - źle to ująłem; masowe to złe słowo, bo wskazuje na ogromne
              zaangażowanie. wiem jedynie to co napisałem - że wśród polonii amerykańskiej
              nadal panoszy się moskal; człowiek - który chyba nie zaprzeczysz - przynosi
              polonijnym polakom (i polakom w ogóle, bo dla reszty świata wszyscy polacy to
              jeden pies) kupę wstydu. przyznam jednak, że nie wiem jak jest na ogół
              frekwencja przy wyborach wśród polonii.
              u nas wybiera się nierobów, łapserdaków, typu wymienionego przez ciebie
              millera - ale on przynajmniej nie rozpropagowuje na świecie wizerunku pole-
              katole czy polaka-ciemniaka - co jest główną przyczyną czynienia sobie z
              naszego narodu żartów. nie żeby to było dla mnie najważniejsze - ale sam
              przyznaj, że dobry wizerunek może zdziałać dużo, a zły sporo zepsuć.
              na polonię nikt nic nie zwala, bo mało kogo ona obchodzi - jeśli już, to chodzi
              właśnie o ten wizerunek polaków.

              > Załatw nam, żeby Pomroczna uprościła zrzekanie się obywatelstwa polskiego, a
              z
              > prawdziwą przyjemnością sformalizujemy ten ogólny, wzajemny olew, i pa!
              >
              > Każdy pójdzie bez żalu w swoją stronę, my się zajmiemy swoimi sprawami, a wy
              > dalej będziecie mogli pławić się w nowomodnym dla was wynalazku demokracji,
              > wybierać sobie nowych złodziei na złość starym złodziejom oraz na złość mamie
              > odmrażać se ucho.
              >

              nie za bardzo rozumiem, jaką pomroczną.. mówisz o rp? no ,aj bym wam z chęcią
              ułatwił, bo nie jestem zwolennikiem zmuszania do czegokolwiek. a zajęcie się
              swoimi sprawami uważam za najmądrzejsze, co można zrobić, a więc i tu się
              zgadzamywink
              na razie wiekiego wyboru pośród różnej maści złodziejami i burakami nie mamy,
              ale powolutku, pomalutku, to się zmieniasmile życz nam więc szczęścia, bo nie
              wierzę w twoje złe intencjesmile
              pozdrawiam
              • prawdziwystarywiarus Re: Masowe popieranie 28.09.04, 12:33
                blinski napisał:

                >
                >
                > zgadzam się z tobą. wiem, że w polonii mało ludzi uczestniczy w wyborach - bo
                w
                >
                > sumie czemu mieliby uczestniczyć, skoro to już ich nie dotyczy? wg. mnie
                prawo
                > zezwalające polonii głosować w wyborach prezydenckich czy parlamentarnych
                jest
                > idiotyczne, bo w końcu po to opuściło się kraj, by współuczestniczyć w życiu
                > politycznym kraju, w którym się osiedliło.

                DOKLADNIE TAK.


                > masz rację - źle to ująłem; masowe to złe słowo, bo wskazuje na ogromne
                > zaangażowanie. wiem jedynie to co napisałem - że wśród polonii amerykańskiej
                > nadal panoszy się moskal; człowiek - który chyba nie zaprzeczysz - przynosi
                > polonijnym polakom (i polakom w ogóle, bo dla reszty świata wszyscy polacy to
                > jeden pies) kupę wstydu.

                Cierpliwosci. Moskal ma ponad 80 lat i jest chory. Let the nature tale its
                course.


                przyznam jednak, że nie wiem jak jest na ogół
                > frekwencja przy wyborach wśród polonii.
                > u nas wybiera się nierobów, łapserdaków, typu wymienionego przez ciebie
                > millera - ale on przynajmniej nie rozpropagowuje na świecie wizerunku pole-
                > katole czy polaka-ciemniaka - co jest główną przyczyną czynienia sobie z
                > naszego narodu żartów. nie żeby to było dla mnie najważniejsze - ale sam
                > przyznaj, że dobry wizerunek może zdziałać dużo, a zły sporo zepsuć.
                > na polonię nikt nic nie zwala, bo mało kogo ona obchodzi - jeśli już, to
                chodzi
                >
                > właśnie o ten wizerunek polaków.
                >
                > > Załatw nam, żeby Pomroczna uprościła zrzekanie się obywatelstwa polskiego
                > , a
                > z
                > > prawdziwą przyjemnością sformalizujemy ten ogólny, wzajemny olew, i pa!
                > >
                > > Każdy pójdzie bez żalu w swoją stronę, my się zajmiemy swoimi sprawami, a
                > wy
                > > dalej będziecie mogli pławić się w nowomodnym dla was wynalazku demokracj
                > i,
                > > wybierać sobie nowych złodziei na złość starym złodziejom oraz na złość m
                > amie
                > > odmrażać se ucho.
                > >
                >
                > nie za bardzo rozumiem, jaką pomroczną.. mówisz o rp? no ,aj bym wam z chęcią
                > ułatwił, bo nie jestem zwolennikiem zmuszania do czegokolwiek. a zajęcie się
                > swoimi sprawami uważam za najmądrzejsze, co można zrobić, a więc i tu się
                > zgadzamywink
                > na razie wiekiego wyboru pośród różnej maści złodziejami i burakami nie mamy,
                > ale powolutku, pomalutku, to się zmieniasmile życz nam więc szczęścia, bo nie
                > wierzę w twoje złe intencjesmile


                Szczescia ci zycze, bo jak cie przywoicie potraktowac, to i porozmawiac sie z
                toba daje. Wiecej takich nam w Polsce nam trzeba. Zamelduj o postepach.


                >
                >
                >
                • filipek.us Re: Masowe popieranie postępów blinskiego 28.09.04, 21:51
                  prawdziwystarywiarus napisał:

                  > Szczescia ci zycze, bo jak cie przywoicie potraktowac, to i porozmawiac sie z
                  > toba daje. Wiecej takich nam w Polsce nam trzeba. Zamelduj o postepach.

                  Szczescia ci zycze, bo jak cie przywoicie potraktowac, to i porozmawiac sie z
                  toba daje. Wiecej takich nam w Polsce nam trzeba. Zamelduj o postepach.

                  Wiarus bierze blinskiego na słodycze.
                  A blinski zaczął przecież z wysokiego konia i nie jestem taki pewien, czy
                  zasługuje na taryfę ulgową:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14810014&a=16130728

                  A i później Pan b. droczy się jak panienka z bukiecikiem dzięcieliny:


                  ► "nie za bardzo rozumiem, jaką pomroczną.. mówisz o rp?"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14810014&a=16163258


                  ►► nie wiem więc o co chodzi.
                  nie byłem w usa, i uważam że czasem opinie polaków w kraju o polonii są mocno
                  przegięte, ale ja tylko przytaczałem tą ogólną opinię - nie napisałem że się z
                  nią zgadzam. choć jak słyszę o masowym popieraniu rodziny radia maryja czy
                  leppera przez polonię, to zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest prawda co
                  mówią - że polacy z polonii to karykatura tych w kraju.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14810014&a=16154133


                  I jak na powyższe waldek.usa oferuje odpowiedź - to blinski zamyka oczęta.


                  Trzeba pozostać przy ofercie początkowej:
                  Załatw nam, żeby Pomroczna uprościła zrzekanie się obywatelstwa polskiego, a z prawdziwą przyjemnością sformalizujemy ten ogólny, wzajemny olew, i pa! Każdy pójdzie bez żalu w swoją stronę, my się zajmiemy swoimi sprawami, a wy dalej będziecie mogli pławić się w nowomodnym dla was wynalazku demokracji, wybierać sobie nowych złodziei na złość starym złodziejom oraz na złość mamie odmrażać se ucho. W nagrodę napiszemy ci wtedy kartkę do konsulatu USA, żeby ci dali turystyczną wizę amerykanską. Reszta – w Twoich rękach.

                  z zastrzeżeniem, że zamiast łapówki w postaci zaproszenia uproszczenie
                  zrzekania się obywatelstwa polskiego może się blinskiemu zwyczajnie opłacać już
                  chociażby ze względu na koszty Strasbourga.
                  • waldek.usa Hehehe, filipek 28.09.04, 22:37
                    blinski zamknal oczeta na moja odpowiedz, gdyz wydaje mi sie byc typem
                    reformowalnym (powod do zadowolenia SW), w przeciwienstwie do przelicznych
                    zaslepiencow, ktorzy wiedza lepiej, jak sie sprawy u mnie maja, niz ja sam.
                    Blinski zaserwowal nam chetnie gloszony mit codziennej stycznosci przecietnych
                    Yankesow ze "szczuropolakimi", hehehe. Tak jak ja mialbym, qzwa, stycznosc z
                    chinolami w Chinatown. Nie mieszkam tam, jezyka nie znam, interesu nijakiego
                    nie mam, aby sie tam pchac, no chyba, ze turystycznie albo jakies danie
                    opedzlowac, moze miec boobs...
                    Takze blinski chyba zrozumial logike mojego postu, moze nawet wczul sie, i w
                    koncu dal se siana.
                    • blinski Re: Hehehe, filipek 28.09.04, 23:01
                      waldek, przeczytałem z zaciekawieniem twój post i po prostu przyjąłem do
                      wiadomoścismile po prostu nie chciałem wyrażać żadnego stosunku, czyli 'zgadzam
                      się' bądź 'nie zgadzam się', bo tak na dobrą sprawę o bliskich stosunkach
                      panujących między polonią a innymi po prostu nic nie wiem.
                      moje posty nie miały na celu nikogo obrazić, wnie chciałem wywoływać kłótni
                      bądź prowokować do wzajemnego obrzucania się błotem. najzwyczajniej w świecie
                      przedstawiłem tylko po krótce obraz polonii w oczach wielu polaków, który także
                      ukształtował moje - być może mijające się znacznie z prawdą - zdanie o niej.
                      wiesz, ja nie jestem z natury do żadnej grupy nastawiony wrogo z natury rzeczy -
                      uważam, że to nie ma sensu, bo nigdy nie ma się aż tak dużej wiedzy o jakimś
                      zjawisku, by nie mieć większej.
                      w ogóle do napisania skłoniła mnie absurdalna wypowiedź soup-nazi, dla
                      przeciętnego polaka mieszkającego w polsce (także mającego kontakty z
                      obcokrajowcami, szczególnie na uczelni) - takiego jak ja - zupełnie od czapysmile.
                      to tak gwoli wyjaśnienia.
                      smile
                      • waldek.usa Re: Hehehe, filipek 29.09.04, 16:52
                        blinski napisał:

                        > waldek, przeczytałem z zaciekawieniem twój post i po prostu przyjąłem do
                        > wiadomoścismile po prostu nie chciałem wyrażać żadnego stosunku, czyli 'zgadzam
                        > się' bądź 'nie zgadzam się', bo tak na dobrą sprawę o bliskich stosunkach
                        > panujących między polonią a innymi po prostu nic nie wiem.

                        ► dlatego wlasnie moj post, prosciej wytlumaczyc sie chyba nie da.

                        > moje posty nie miały na celu nikogo obrazić, wnie chciałem wywoływać kłótni
                        > bądź prowokować do wzajemnego obrzucania się błotem.

                        ► ludzie roznie reaguja, ja sie rozesmialem.

                        najzwyczajniej w świecie przedstawiłem tylko po krótce obraz polonii w oczach
                        wielu polaków, który także ukształtował moje - być może mijające się znacznie z
                        prawdą - zdanie o niej.

                        ► "...byc moze..." jest asekuranckie, "...mijajace sie..." jest faktyczne


                        > wiesz, ja nie jestem z natury do żadnej grupy nastawiony wrogo z natury
                        rzeczy - uważam, że to nie ma sensu, bo nigdy nie ma się aż tak dużej wiedzy o
                        jakimś
                        zjawisku, by nie mieć większej.
                        > w ogóle do napisania skłoniła mnie absurdalna wypowiedź soup-nazi, dla
                        > przeciętnego polaka mieszkającego w polsce (także mającego kontakty z
                        > obcokrajowcami, szczególnie na uczelni) - takiego jak ja - zupełnie od
                        czapysmile.
                        > to tak gwoli wyjaśnienia.
                        > smile
                        >
                        >
                        ► nie jest az tak bardzo od czapy. Punkty, jak Polacy sa widziani przez
                        obcokrajowcow, wzbudzily dyskusje, w ktorych ludzie sie z tym zgadzali. Dla
                        mnie jest to zbyt przerysowane, ale takie typy tez sie zdarzaja.
                        Pozatem, Polacy dla siebie sa codziennoscia i wielu rzeczy po prostu nie widza.
                        Ludzie z zewnatrz, my wliczeni, maja perspektywe bez polskiego pryzmatu, stad
                        nasze opinie i post soup-nazi.
                        Twoj post wskazuje na brak logicznego i analitycznego myslenia (niekoniecznie
                        twojego) spoleczenstwa polskiego, ktore to myslenie humorystycznie i obrazowo
                        wytknalem. Obrazac sie za to nie ma sensu, jezeli sie w danej sytuacji znajduje
                        i nie mysli/moze jej zmienic.

                        >
                        >
                        >
                        >
                        • blinski Re: Hehehe, filipek 30.09.04, 00:17
                          waldek.usa napisał:

                          > blinski napisał:
                          >
                          > > waldek, przeczytałem z zaciekawieniem twój post i po prostu przyjąłem do
                          > > wiadomoścismile po prostu nie chciałem wyrażać żadnego stosunku, czyli 'zgad
                          > zam
                          > > się' bądź 'nie zgadzam się', bo tak na dobrą sprawę o bliskich stosunkach
                          >
                          > > panujących między polonią a innymi po prostu nic nie wiem.
                          >
                          > ► dlatego wlasnie moj post, prosciej wytlumaczyc sie chyba nie da.
                          >

                          oczywiście, ale ty sam chyba rzadko masz tak, że po jednym poście-odpowiedzi
                          zaraz zmieniasz zdanie i przyznajesz rozmówcy rację. nie mogę ci przyznać
                          racji, bo nie mam zbyt dużego pojęcia o tym co napisałeś i po prostu nie wiem
                          ile jest w nim prawdy. nie chodzi o to, że ci nie wierzę - tak jak napisałęm,
                          przyjąłem to co napisałeś do wiadomości, to za mało?

                          > moje posty nie miały na celu nikogo obrazić, wnie chciałem wywoływać kłót
                          > ni
                          > > bądź prowokować do wzajemnego obrzucania się błotem.
                          >
                          > ► ludzie roznie reaguja, ja sie rozesmialem.

                          miło mi, że poprawiłem ci humorwink


                          > najzwyczajniej w świecie przedstawiłem tylko po krótce obraz polonii w oczach
                          > wielu polaków, który także ukształtował moje - być może mijające się znacznie
                          z
                          >
                          > prawdą - zdanie o niej.
                          >
                          > ► "...byc moze..." jest asekuranckie, "...mijajace sie..." jest faktyczne


                          nie jest asekuranckie, skąd mam wiedzieć jak jest naprawdę - twój post to tylko
                          twój punkt widzenia, tak samo mój - mój punkt. nie możemy swojego punktu
                          widzenia traktować jako absolutnej prawdy.

                          > ► nie jest az tak bardzo od czapy. Punkty, jak Polacy sa widziani przez
                          > obcokrajowcow, wzbudzily dyskusje, w ktorych ludzie sie z tym zgadzali. Dla
                          > mnie jest to zbyt przerysowane, ale takie typy tez sie zdarzaja.
                          > Pozatem, Polacy dla siebie sa codziennoscia i wielu rzeczy po prostu nie
                          widza.
                          >
                          > Ludzie z zewnatrz, my wliczeni, maja perspektywe bez polskiego pryzmatu, stad
                          > nasze opinie i post soup-nazi.

                          pisząc 'od czapy', nie miałem zamiaru kwestionowanie tego, że inni mają na
                          temat polaków niepochlebne zdanie. od czapy jest stwierdzenie, że polacy w
                          kraju mają kompleksy względem polonii, bowiem tak jak napisałem w przeważającej
                          większośći (były gdzieś chyba nawet na ten temat badania) uważają ludzi z
                          polonii za wałów; to czy słusznie czy nie, to już nie mnie osądzać - ja mogę
                          kierować się tylko wiadomościami docierającymi do mnie z mediów, jak wiesz z
                          polonią bezpośredniego kontaktu nigdy nie miałem.


                          > Twoj post wskazuje na brak logicznego i analitycznego myslenia (niekoniecznie
                          > twojego) spoleczenstwa polskiego, ktore to myslenie humorystycznie i obrazowo
                          > wytknalem. Obrazac sie za to nie ma sensu, jezeli sie w danej sytuacji
                          znajduje
                          >
                          > i nie mysli/moze jej zmienic.


                          nad tym czy się obrazić czy nie zastanowiłbym się, gdybym wiedział gdzie ten
                          brak logicznego i analitycznego myślenia polskiego wytknąłeś, bo chyba nie w
                          żadnej odpowiedzi na mój postsmile?
                          • Gość: Штирлиц polacy w kraju uważają ludzi z polonii za wałów IP: *.dyn.optonline.net 30.09.04, 22:13
                            A to żeś amerykę odkrył he he he:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=9910324&a=10776652
                            Niech się wobec tego od Polonii odczepią. Niech se posłuchajom
                            mp3.wp.pl/p/strefa/posluchaj/hifi,25030.html
                            Niech przestaną czytać wała Mrożka.

                            Niech noszą ciuchy krajowe
                            - a moje ciuchy z ny są bez zarzutu, o czym donosiłem wcześniej.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=16202032&a=16245937
                            wiesz c.k., cokolwiek by nie mówić o ameryce, to ciężko by sobie wyobrazić
                            życia bez niej - wyziera praktycznie z każdego zakątka, obojętnie - objawiając
                            się w czymś dobrym czy też złym.
                            ja stosunek do ameryki mam taki: po prostu jest i już, można sobie krzyczeć i
                            tupać, a i tak nie ograniczy się jej wpływu, bo jest (jak bardzo by się nie
                            rzucać) najważniejszym i najistotniejszym państwem na świecie.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=15991791&a=16085314
                            blinski (он был очень вежливым разведчикомwink napisał:
                            > pisząc 'od czapy', nie miałem zamiaru kwestionowanie tego, że inni mają na
                            > temat polaków niepochlebne zdanie. od czapy jest stwierdzenie, że

                            polacy w kraju mają kompleksy względem polonii, bowiem tak jak napisałem w
                            przeważającej większośći (były gdzieś chyba nawet na ten temat badania)
                            uważają ludzi z polonii za wałów; to czy słusznie czy nie, to już nie mnie
                            osądzać - ja mogę kierować się tylko wiadomościami docierającymi do mnie z
                            mediów, jak wiesz z
                            > polonią bezpośredniego kontaktu nigdy nie miałem.

                            --
                            - Штирлиц, скажите пожалуйста...
                            - Пожалуйста,- охотно откликнулся Штирлиц - он был очень вежливым разведчиком.
                            • blinski Re: polacy w kraju uważają ludzi z polonii za wa 01.10.04, 00:33
                              heh, zawsze w swoich postach dajesz jakiś miks z linków i strzępów wypowiedzi,
                              zamiast samemu napisać o co ci chodzi - bo niestety, nie zrozumiałem, co do
                              tego mają moje komentarze z forum 'moda'?
                              kto ma się od polonii odczepić, skoro nikt się jej nie czepia? o polonii nikt
                              nie rozmawia, co najwyżej 'hamerykański polak' występuje w jakichś dowcipach.
                              po prostu jak ktoś już się zapyta 'co sądzisz o polonii amerykańskiej?', dużó
                              osób odpowie 'w większości to wałki'. nikt się jej nie czepia, bo nie ma ona
                              żadnego wpływu na życie codzienne w polsce.
                              i nie rozumiem, co ty masz do mrożka?
                              • Gość: gdzieś chyba nawet były gdzieś chyba nawet na ten temat badania IP: *.dyn.optonline.net 01.10.04, 01:06
                                Jak się pisze, że były gdzieś kiedyś chyba nawet na ten temat badania, to
                                wypada przylinkować. Nie? W przeciwnym razie popełniasz "jakisiowanie" (vide
                                Wańkowicz - Melchior zresztą). Jakisiowanie jest nieodłącznym elementem tzw.
                                standardowej argumentacji polskiej ad libitum (vide Макс Отто фон Штирлицwink. Za
                                pomocą jakisiowania można dowieść nawet tzw. aksjomatu Włodzimierza Wolańskiego.

                                blinski wystukał:
                                zawsze i wszędzie i o każdej dobie w swoich postach dajesz jakiś miks z linków
                                i strzępów wypowiedzi, zamiast samemu napisać o co ci chodzi

                                masz bez linków he he he
                                sam se tera poszukaj, skoro tak chciałeś he he he
                                • blinski Re: były gdzieś chyba nawet na ten temat badania 01.10.04, 09:22
                                  nie zrozumiałeś mnie, nie mam ci za złe wklejanie linków. ale często (akurat u
                                  ciebie) nie wiem do czego się one odnoszą i czemu mają służyć, bo w większości
                                  są zupełnie nie na temat. rozumiem, gdy ktoś pisze 'to jest tak i tak, uważam
                                  tak i tak, tu masz linka', i sam tak robię gdy mi zależy na tym, by dodatkowo
                                  potwierdzić moje słowa.
                                  ale w twoich postach po prostu nie mogę się połapać.
                              • filipek.us kto ma się od polonii odczepić, skoro nikt się jej 01.10.04, 01:28
                                blinski napisał:

                                > heh, zawsze w swoich postach dajesz jakiś miks z linków i strzępów
                                wypowiedzi,
                                > zamiast samemu napisać o co ci chodzi - bo niestety, nie zrozumiałem, co do
                                > tego mają moje komentarze z forum 'moda'?
                                > kto ma się od polonii odczepić, skoro nikt się jej nie czepia? o polonii nikt
                                > nie rozmawia, co najwyżej 'hamerykański polak' występuje w jakichś dowcipach.
                                > po prostu jak ktoś już się zapyta 'co sądzisz o polonii amerykańskiej?', dużó
                                > osób odpowie 'w większości to wałki'. nikt się jej nie czepia, bo nie ma ona
                                > żadnego wpływu na życie codzienne w polsce.
                                > i nie rozumiem, co ty masz do mrożka?
                                >


                                SalonNiezaleznych.org :: View topic - Warszawski kon trojanski w Bialym Domu

                                Redakcja
                                Expatpol.com Warszawa
                                Ul. Emilii Plater 53, 00-113 Warszawa, Polska

                                Tel. +48 (22) 456 11 31
                                Fax. +48 (22) 520 89 10
                                Wydawca: Marcin Suszczewski
                                Mobile: +48 607 678 908
                                Email: wydawca@expatpol.com

                                Expatpol.com Chicago
                                4801 N. Peterson Avenue, Suite 308 Chicago, Il. 60646, USA

                                Ph./fax. +1 (773) 205 5980
                                Wydawca: Wojciech Minicz
                                Email. hpravinia@aol.com
                                Expatpol - Warszawski portal Polonii - usunął następujący niewygodny komentarzyk :
                                Going back to point No. 2 of the Agenda, a good way of increasing the number of
                                qualified Polish Americans in public office would be to prevent the government
                                of Poland from disqualifying our people from obtaining security clearance by
                                selling them Polish passports. This problem particularly affects the recent
                                wave of post-Solidarity immigrants, who may be too sentimental, too naive, or
                                too passive to resist the pressure of the government of Poland and may
                                inadvertently destroy their own careers or jeopardize the careers of their
                                children. I don't believe that we need any "affirmative action" for Polish
                                American politicians and I don't think that the goal of increasing the number
                                of qualified Polish Americans in public office will be helped by engaging in
                                blatant lobbying efforts on behalf of the government of Poland. Such
                                transparent lobbying for foreign interests will not gain the trust or the
                                respect of the public and will only discredit those who believe that they can
                                fool anyone by attaching the words "Polish American" to a shopping list of a
                                corrupt and incompetent foreign government. Which is what I sincerely hope will
                                happen to the authors of the Agenda, as I would not like to see such biased
                                individuals in the government of my country.
                                • blinski Re: kto ma się od polonii odczepić, skoro nikt si 01.10.04, 09:52
                                  nie wiem więc kto zarządza tym portalem, skoro usuwa się zwykłe komentarze,
                                  niezawierające obelg, przekleństw ani nie będące spamem - tylko po prostu
                                  niezgadzające się (wygląda na to) z poglądami admina czy jeszcze tam kogo
                                  innego.
                                  nie znam się na sprawach polonii, choć ciężko mi uwierzyć że polakom w ameryce
                                  polski paszport aż tak bardzo przeszkadza w czymkolwiek, bo nie mogą spokojnie
                                  przejść security clearance (nie wiem jak to dokładnie powinno być po polsku).
                                  no ale to osobny temat.
                                  nadal nie rozumiem, co to miało do mojego posta, idziesz chyba tylko tobie
                                  znanym tokiem myślowymsmile że niby czepianie się polonii w polsce polega na
                                  usunięciu przez jakiegoś kolesia postu, który mu się nie podobał? no idea.
                                  • Gość: Штирлиц Raczej nie jestem zaskoczony twoim tokiem IP: *.dyn.optonline.net 01.10.04, 11:24
                                    blinski napisał:
                                    > nie wiem, nie wiem, nie wiem
                                    • blinski Re: Raczej nie jestem zaskoczony twoim tokiem 01.10.04, 12:08
                                      piękne, piękne, ale co to ma do mnie i mojego pytania? poza tym odpowiedż
                                      chciałem usłyszeć raczej od filipka.
      • waldek.usa Blinski, nie sluchaj Maksia Golonki 27.09.04, 17:57
        blinski napisał:

        > > Zawsze jest pretensja krajowcow do Polonii, ze owa czesto postrzega Polsk
        > e
        > > jako kraj zamieszkany przez zasciankowych i nieprzyjemnych w wiekszosci l
        > udzi.
        >
        >
        > pierwsze słyszę. krajowcy mają jakieś pretensje do polonii? krajowcy leją na
        > polonię - co najwyżej pojadą do wujka czy cioci na wakacje.
        > hm.. tzn. nie do końca leją - jeśli już, to im na ogół za polonię (mówię o
        > amerykańskiej) jest wstyd. bo niby skąd przeciętny amerykanin wie,


        ► przecietny Amerykanin nie ma o tym pojecia


        że polki nie
        >
        > golą nóg a polacy śmierdzą, kiedy jednocześnie wydaje mu się, że polska to
        > miasto w rosji albo że leży na biegunie południowym? stąd, że ma stycznośc z
        > polonią


        ► stycznosc w jaki sposob i po jaka cholere, Greenpoint jest
        samowystarczalny


        - która w większośći nie umie nic powiedzieć po angielsku, tylko używa
        > jakiegoś niezrozumiałego polsko-angielskiego bełkotu. która cały czas kisi
        się
        > we własnym sosie. która wciąż wybiera na prezesów i innych szefów róznych
        > moskali i innych ciółów, którzy przynoszą tylko wstyd.
        > i tak na marginesie - te uwagi to cytat z artykułu z 'df' z 'gw' o
        > nauczycielach angielskiego w polsce, którzy uczą w małych miasteczkach, nie
        > jest to tak jak starasz się przedstawić głos reprezentatywnej grupy anglików
        o
        > reprezentatywnej grupie polaków.
        >
        >
        >
        >
        ► przecietny Amerykanin ma kontakt z Polonia w, np., mojej osobie, gdyz
        jestesmy sasiadami, zakupy robimy w tym samym supermarkiecie i monopolowym,
        oraz dzielimy sie wspolnym kotem w chinese restaurant.
        Na Greenpoincie badz inkszym Jackowie koty, smiem twierdzic, miaucza po polsku.

        Od czasu do czasu wysylane sa tam oddzialy policji w riot gear, gdyz "w remizie
        jest sobotnia zabawa", zas tlumaczowi sadowemu wpadnie pare tysiaczkow w
        poniedzialek.
        Bez znajomosci polskiego tam nie masz co szukac.
        Najodwazniejsi mieszkaja na skraju, zaraz przy murze i sa zrodlem info z
        Zewnatrz, reszta jest zdana na Maksia Golonkie i Nowy Dziennik.

        Jest to oczywiscie gruba przesada, ale tak to dziala.
        • Gość: Штирлиц Metodyka dokształtu kRajowca (czyli takiego odrzut IP: *.dyn.optonline.net 28.09.04, 22:47
          ..owca z eksportu, któren obcokrajowca widział li tylko na szklanym ekranie)

          Blinski najprawdopodobniej nie słyszał nigdy o Golonce.
          Dokształt należałoby chyba zacząć od spojrzenia kRajowego na artykulik.
          Załączam ponad 300 pościków z innych forów:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=14766733&s=0
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=14766733&a=14813033
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10432&w=12944767&a=14797423
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=14166631&a=14792509
          • blinski Re: Metodyka dokształtu kRajowca (czyli takiego o 28.09.04, 23:09
            nie, nie słyszałem o goloncesmile z resztą który krajowiec słyszał.
            co do wypowiedzi o tym artykule - wiesz jak to jest z polakami, bo sam nim
            jesteś: po skrajnościach panie, po skrajnościachsmile
            czyli 95% wypowiedzi w rodzaju 'no tak, mają rację, straszne buraki z nas'
            albo 'a niech sp..ają jak im się nie podoba, ja uważam że jest wporzo'smile
            a nic nie jest takie proste i bezdyskusyjne..
            • Gość: Штирлиц wiesz jak to jest z Polakami, bo sam nim jesteś IP: *.dyn.optonline.net 29.09.04, 00:02
              blinski napisał:

              > wiesz jak to jest z polakami, bo sam nim jesteś:

              Wypraszam sobie podobne insynuacje:

              " Na mocy jednostronnego rozporzadzenia Komisariatu Ludowego wszyscy
              mieszkancy terenow zajetych przez Rosje sowiecka, we wrzesniu 1939 roku zostali
              w listopadzie '39 pozbawieni obywatelstwa polskiego i zmuszeni do przyjecia
              obywatelstwa sowieckiego. Dotyczy to takze, na mocy zmian w ustawie mieszkancow
              Wilna i okolic przylaczonych do Litwy, a potem do Rosji. Rozporzadzenie to
              CIAGLE jest WAZNE i RP przestrzega jego jak oka w glowie nie uznajac osob z
              zajetych terenow za Polakow.(51% owczesnego panstwa polskiego i 49 % owczesnej
              ludnosci Polski). Polacy, nawet w 3-im pokoleniu mieszkajacy w krajach
              zachodnich sa przez wladze RP traktowane jako obywatele polscy i nierzadko sa
              poddawani upokarzajacym procedurom przy przekraczniu granicy RP.
              Smutne to, ze Polakow ze wschodu ciagla wladza traktuje jako obywateli II
              sortu.
              Ciekawy przypadek odnotowno ostatnio. W czerwcu /lipcu 2004 wybral sie na
              wycieczke po Europie moj znajomy. Odwiedzil Niemcy i pociagiem przyjechal do
              Polski. Sprawdzajac jego austarlijski paszport straznik graniczny zdziwiony
              trudnym, acz polskim nazwiskiem zadal pytanie , kiedy Pan wyjechal z Polski.
              Odpowiedz byla piekna polszczyzna: nigdy prosze Pana, bo ja urodzilem sie na
              wschodzie, przed 1939, a facet wyglada na nie wiecej niz 50 i obywatelstwa
              polskiego pozbawil nas Stalin. Rozmowa byla dluzsza bo SG poinformowal, ze moze
              sie starac o polski paszport.
              Ciekawe , ze stosowane sa podwojne miary Polakom mieszkajcym w Rosji i innych
              nie oferuje sie takiej mozliwosci, ale gdy t5ylko taki Polak pojawi sie w AU,
              USA, NZ lub w Kanadzie natychmiast otwiera sie przed nim mozliwosc
              potwierdzenia obywatelstwa i otrzymania paszportu RP."
              • blinski Re: wiesz jak to jest z Polakami, bo sam nim jest 29.09.04, 10:20
                obywatelstwo jedna sprawa, dusza - drugasmile
                mam nadzieję że już tą insynuacją nie czujesz się obrażonywink
                • Gość: Штирлиц Z duszą to jeszcze bardziej śliska sprawa IP: *.dyn.optonline.net 29.09.04, 11:13
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=11067621&a=11071274
                  • blinski Re: Z duszą to jeszcze bardziej śliska sprawa 29.09.04, 12:48
                    bardzo trafne spostrzeżenia, muszę przyznać.
                    pozwól więc, że zapytam - uważasz, że z polakami łączy cię jedynie język?
                    • prawdziwystarywiarus Re: Z duszą to jeszcze bardziej śliska sprawa 29.09.04, 15:49
                      blinski napisał:

                      > bardzo trafne spostrzeżenia, muszę przyznać.
                      > pozwól więc, że zapytam - uważasz, że z polakami łączy cię jedynie język?
                      >
                      >


                      Nie, nie tylko, są jeszcze dobre wspomnienia o miejscach i ludziach. Zilustruję
                      ci anegdotą:



                      - Babciu, kiedy był najszczęśliwszy czas w babci życiu?
                      - A to była, moje dziecko, okupacja hitlerowska.
                      - ???
                      - Bo widzisz, moje dziecko, ja wtedy bylam młoda i zakochana.



                      Gdyby nie podobne sentymenta, sam dałbym sobie siana
                      z utrzymywaniem biegłości językowej w jezyku polskim.

          • waldek.usa & & #35; 1064;& & #35; 1090;& & #35; 1080;& 01.10.04, 15:06
            moj post obrazowo i logicznie wyjasniajacy glupote mitu o przecietnym
            Amerykaninie zadajacym sie ze "szczuropolakami"...na porzadku dziennym...nie
            zostanie zrozumiany.
            No do cholery kto moze blinskiemu oczy otworzyc, jak nie Polonus nie z
            Greenpointu, ale z mainstream american life?????
            Wszystkie konczyny mi opadly na widok tego belkotu, potega pomrocznej
            propagandy jest zdumiewajaca.

            Salwa smiechu.

            • blinski Re: & & & #35; 35; 1064;& & & #35; 35; 109 01.10.04, 15:41
              bywam na innych forach często ale nigdy nie miałem tam NIEUSTAJĄCEGO poczucia
              braku zrozumienia czegokolwiek. sory, ja w ogóle nie rozumiem o czym większość
              z was pisze - do kogo jest dany post, na co odpowiada, jak dane informacje czy
              linki mają się do tego co poprzednik napisał.. jawi mi się to jako jeden bełkot.
              n. twój post, waldek - nie wiem tak naprawdę do kogo - do mnie, do kolesia
              podpisującego się cyrylicą (nie znam, nie mogę więc odczytać nicka)? po
              rozkładzie drzewka wypadałoby że do niego, ale treść mi w ogóle nie pasuje.
              oczy mi otworzyć - ale na co? o jakim bełkocie mówisz? i o jakiej propagandzie?
              piszesz 'wyjaśnijącego głupotę mitu o przecięztnym amerykaninie zadającym się
              ze szczuropolakami' - to jest w ogóle jakiś podobny mit? ja o niczym podobnym
              nie słyszałem.
              • waldek.usa Re: & & & & #35; 35; 35; 1064;& & 01.10.04, 16:40
                blinski napisał:

                > bywam na innych forach często ale nigdy nie miałem tam NIEUSTAJĄCEGO poczucia
                > braku zrozumienia czegokolwiek. sory, ja w ogóle nie rozumiem o czym
                większość
                > z was pisze - do kogo jest dany post, na co odpowiada, jak dane informacje
                czy
                > linki mają się do tego co poprzednik napisał.. jawi mi się to jako jeden
                bełkot

                ► a to ciekawostka, bo my tu wszyscy swietnie sie rozumiemy. Moze
                dlatego, ze nie jestesmy w Pomrocznej, hehehe.


                > .
                > n. twój post, waldek - nie wiem tak naprawdę do kogo - do mnie, do kolesia
                > podpisującego się cyrylicą (nie znam, nie mogę więc odczytać nicka)? po
                > rozkładzie drzewka wypadałoby że do niego, ale treść mi w ogóle nie pasuje.
                > oczy mi otworzyć - ale na co? o jakim bełkocie mówisz? i o jakiej
                propagandzie?

                ► o tym :

                "bo niby skąd przeciętny amerykanin wie, że polki nie golą nóg a polacy
                śmierdzą, kiedy jednocześnie wydaje mu się, że polska to miasto w rosji albo że
                leży na biegunie południowym? stąd, że ma stycznośc z polonią - która w
                większośći nie umie nic powiedzieć po angielsku, tylko używa jakiegoś
                niezrozumiałego polsko-angielskiego bełkotu. która cały czas kisi się
                we własnym sosie."


                ► blinski, rusz neuronami i przeczytaj, cos sam napisal.
                Jak Yankes moze miec stycznosc z kims, kto nie mowi po angielsku?
                Po jaka cholere polazlby do tego "wlasnego sosu", skoro komunikacji nie bedzie?
                Na migi beda konwersowac?
                Idz do zoo i wdaj sie w dyskusje z malpa, potem wroc tu i zdaj mi relacje.
                Daj mi konkretna odpowiedz.

                >
                > piszesz 'wyjaśnijącego głupotę mitu o przecięztnym amerykaninie zadającym się
                > ze szczuropolakami' - to jest w ogóle jakiś podobny mit? ja o niczym podobnym
                > nie słyszałem.
                >
                >
                ► Nie slyszales, ale napisales.
                Dobry jestes, hehehe, znakomity.

                Blinski, tak szczerze; co ty, qzwa, bierzesz???

                Apropos twojego komentarza mojej wizyty w Polsce:
                wyobraz sobie, ze lekarka w pogotowiu...800 PLN, co prawda pare lat temu, ale
                tylko 800. I wiesz co, ta lekarka to moja znajoma, mieszkamy w Bostonie, stad
                sie znamy.
                Jeszcze jedno, forum Praca jest dla mnie bardziej wiarygodne niz ty, sorry
                misiu.
                Oj blinski, popraw sie i nacieraj skronie, krazenie poprawi sie i neurony rusza
                do akcji.
                >
                >
                >
                >
                >
                • blinski Re: & & & & & #35; 35; 35; 35; 106 01.10.04, 17:43
                  > ► a to ciekawostka, bo my tu wszyscy swietnie sie rozumiemy. Moze
                  > dlatego, ze nie jestesmy w Pomrocznej, hehehe.

                  całkiem możliwe. jestem przyzwyczajony do chaosu - w końcu mieszkam w polscesmile;
                  to przeszło moje oczekiwania. czy polacy po opuszczeniu kraju jeszcze
                  bardziej 'chaosieją'smile?


                  > ► blinski, rusz neuronami i przeczytaj, cos sam napisal.
                  > Jak Yankes moze miec stycznosc z kims, kto nie mowi po angielsku?
                  > Po jaka cholere polazlby do tego "wlasnego sosu", skoro komunikacji nie
                  bedzie?
                  > Na migi beda konwersowac?
                  > Idz do zoo i wdaj sie w dyskusje z malpa, potem wroc tu i zdaj mi relacje.
                  > Daj mi konkretna odpowiedz.


                  teoretycznie może mieć styczność, i dlatego (tak mi się zawsze wydawało)
                  postrzega polaków jako coś około małp - o ile w ogóle jakoś postrzega, tzn.
                  słyszał o tym co to 'polska'. teraz, przy okazji naszego uczestnictwa w
                  operacji irackiej pewnie parę procent więcej już wie. to tylko stereotyp, ale
                  skoro wg. jakichś tam badań amerykanom przeciętnie ciężko było wymienić więcej
                  niż 3 europejskie kraje, to czemu akurat polska miałaby być jednym z nich?
                  ty być może lepiej znasz amerykanów ode mnie, bo masz z nimi bezpośredni
                  kontakt - ale zawężony pewnie tylko do jednej grupy, tzn. do tych z którymi
                  prowadzisz interesy.


                  > > piszesz 'wyjaśnijącego głupotę mitu o przecięztnym amerykaninie zadającym
                  > się
                  > > ze szczuropolakami' - to jest w ogóle jakiś podobny mit? ja o niczym podo
                  > bnym
                  > > nie słyszałem.
                  > >
                  > >
                  > ► Nie slyszales, ale napisales.
                  > Dobry jestes, hehehe, znakomity.


                  nie skojarzyłem, że chodziło ci o to. nie miałem na myśli tego zadającego się z
                  polakami, ale amerykanina w ogóle. ci, co się zadają wiedzą m/w jak jest, to
                  jest inna sprawa.


                  > Blinski, tak szczerze; co ty, qzwa, bierzesz???

                  nic, i to jest chyba mój błądsmile powinienem się w coś zaopatrzyć przed wejściem
                  na to forumsmile.



                  > Apropos twojego komentarza mojej wizyty w Polsce:
                  > wyobraz sobie, ze lekarka w pogotowiu...800 PLN, co prawda pare lat temu, ale
                  > tylko 800. I wiesz co, ta lekarka to moja znajoma, mieszkamy w Bostonie, stad
                  > sie znamy.
                  > Jeszcze jedno, forum Praca jest dla mnie bardziej wiarygodne niz ty, sorry
                  > misiu.
                  > Oj blinski, popraw sie i nacieraj skronie, krazenie poprawi sie i neurony
                  rusza
                  >


                  to poczytaj sobie raport ministerstwa finansów. informuję, że reżim się już
                  jakiś czas temu skończył i wątpliwe, by raport był kłamliwy i wyssany z palca.
                  pielęgniarka w polsce niestety niezasłużenie zajmuje sam dół, jeśli chodzi o
                  płace - a sam dół to co innego niż średnia płaca. np. tramwajarz w warszawie
                  dostaje 2200 na m-c (bez sensu że 2 razy więcej od warszawskiej pielęgniarki,
                  ale tak jest).
              • prawdziwystarywiarus Rozpatrz hipoteze robocza, blinski 01.10.04, 17:15
                Blinski, rozpatrz sobie hipoteze robocza, ze masz do czynienia z ludzmi
                znacznie inteligentniejzymi i obytymi w zyciu od siebie. Duzo wiecej czytac
                powienienes, w tym takze SF, gdzie wielu wizjonerow juz dawno przewidzialo
                pojecie 'distributed entity'. Przeciez nie wiesz nawet, z ilu ludzmi masz do
                czynienia, odpowiadaja na twoje posty byty wirtualne na trzech kontynentach
                naraz, liczba twoich interlokutorow wynosi od zera do nieskonczonosci. No i
                jeszcze troche pokory, ze sie nie zjadlo wszystkich rozumow z tego powodu, ze
                Jan III ocalil Wieden, i troche wyobrazni, bo za dwa-trzy lata sam mozesz
                walczyc o zycie w Sydney, Toronto albo Nowym Jorku, i dogadamy sie znakomicie.
                A WKP(b) to naturalnie Wszechrosyjska Komunistyczna Partia (bolszewikow),
                ktorzy dlatego tak sie nazywali, ze w ruchu socjal-rewolucyjnym poznego XIX i
                wczesnego XX wieku byli w mniejszosci.
                • blinski Re: Rozpatrz hipoteze robocza, blinski 01.10.04, 17:46
                  ależ mi pokory nie brak. w inteligencję rozmówców też nie wątpię. ja po prostu
                  zadaję pytania.
            • Gość: Штирлиц mamy prawo uznawać się za potęgę duchową :-0)))))) IP: *.dyn.optonline.net 09.10.04, 13:58
              Oto wykładnia polskiej mentalności by narody Unii mogły je podziwiać i cieszyć się ich złożonością:

              "Choć nie jesteśmy potęgą gospodarczą, mamy prawo uznawać się za potęgę
              duchową. Staniemy się kolejnym członkiem wielkiej rodziny europejskiej i -
              wzbogacimy ją! Naszym sąsiadom możemy zaoferować swe tradycje, gościnność,
              doświadczenia, osiągnięcia w dziedzinie sztuki i nauki. Polacy mogą dać
              przykład Europejczykom jako naród, dla którego więzi rodzinne odgrywają ogromną
              rolę. Nasze obyczaje powinny zainteresować narody Unii. Nie po to, by je
              przejęły, lecz by mogły je podziwiać i cieszyć się ich złożonością i bogactwem -
              wraz z nami.

              Autor: Katarzyna Maj"
              • blinski Re: mamy prawo uznawać się za potęgę duchową :-0) 10.10.04, 14:23
                o k...a, co za pie..eniesmile dawno takich głupot nie czytałem i nie sądziłem że
                ktoś w polsce może na poważnie tak pisać.. choć pozostaje mieć nadzieję, że
                babce płacili od tekstu i musiała coś napisać, choćby to były najwymyślniejsze
                pierdoły; bo brzmi to jak jakaś prl-owska propaganda.
                a nasze obyczaje mogą chyba zainteresować narody unii tylko po to, by mieć
                powody do drwin.
                • Gość: Otto von Stirlitz Możesz se babkę sam zatrudnić he he he____________ IP: *.dyn.optonline.net 10.10.04, 14:40
                  blinski napisał:
                  > babce płacili od tekstu i musiała coś napisać
                  --
                  wulkan pomysłów i energii:

                  " WOLONTARIAT

                  wolontariusz lub wolontariuszka szuka organizacji
                  wulkan pomysłów i energii


                  pomogę organizacji, pedagog,studentka psychologii, wolontariat na terenie
                  Warszawy i okolic.

                  Ostatnia modyfikacja: 2004-09-23, 09:28


                  Redakcja portalu www.ngo.pl nie odpowiada za treść ogłoszeń.

                  Miejsce: Warszawa
                  Data wydarzenia: 2004-09-22 do 2004-12-22
                  Organizator: Katarzyna Maj
                  Adres:
                  tel.: 606 48 59 48,
                  majkasia@poczta.onet.pl

                  autor: Katarzyna Maj
                  źródło: ngo
                  2004-09-23, 09.28 "
                • Gość: Штирлиц Masz tu następnego ksenofoba, blinski IP: *.dyn.optonline.net 11.10.04, 00:48
                  Mam cichą nadzieję, że mu nie płacisz wierszówki wink

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=14810014&a=16575213
                • lulu13 gadupa = goladupa 03.01.05, 05:14
                  idzcie do golejdupy albo gadupy on wam wszystko wytlumaczy !!! ,to jest jedyny
                  mundry i oswiecony na tym forum !!
              • debunker apoloniusz ma prawo uznawać się za potęgę duchowną 28.01.05, 23:48
                Gość portalu: Штирлиц napisał(a):

                > Oto wykładnia polskiej mentalności by narody Unii mogły je podziwiać i cieszyć się ich złożonością:
                >
                > "Choć nie jesteśmy potęgą gospodarczą, mamy prawo uznawać się za potęgę
                > duchową. Staniemy się kolejnym członkiem wielkiej rodziny europejskiej i -
                > wzbogacimy ją! Naszym sąsiadom możemy zaoferować swe tradycje, gościnność,
                > doświadczenia, osiągnięcia w dziedzinie sztuki i nauki. Polacy mogą dać
                > przykład Europejczykom jako naród, dla którego więzi rodzinne odgrywają
                ogromną
                >
                > rolę. Nasze obyczaje powinny zainteresować narody Unii. Nie po to, by je
                > przejęły, lecz by mogły je podziwiać i cieszyć się ich złożonością i
                bogactwem
                > -
                > wraz z nami.
                >
                > Autor: Katarzyna Maj"
          • waldek.usa Sztirlic, powyzszy post jest do ciebie 01.10.04, 15:15

            • blinski Re: Sztirlic, powyzszy post jest do ciebie 01.10.04, 15:43
              heh, nie przeczytałem tego postu od razusmile
              a więc częśc niejasności z mojego poprzedniego posta się wyjaśniłasmile ale
              pozostaje reszta.
              • waldek.usa Re: Sztirlic, powyzszy post jest do ciebie 06.10.04, 18:42
                blinski napisał:

                > heh, nie przeczytałem tego postu od razusmile
                > a więc częśc niejasności z mojego poprzedniego posta się wyjaśniłasmile ale
                > pozostaje reszta.
                >
                >

                ► siem zastanawiam co to jest reszta, jezeli jest mozliwa???
                >
                >
                >
                • Gość: Штирлиц Re: Sztirlic, pretensja o brak hipokryzji he he he IP: *.dyn.optonline.net 10.10.04, 13:45
                  Gazeta.pl : Forum : Gazeta Wyborcza

                  Byla u mnie wczoraj w Londynie na kolacji Szkotka, ktora wraca po trzech latach
                  nauczania w Polsce do Edynburga. Najbardziej jest wstrzasnieta powszechnoscia
                  antysemitzymu w Polsce - "bezwstydnego, bezklasowego, bezinteresownego" jak nam
                  opowiadala. Mowila, ze w gronie Polakow wystarczy poruszyc jakikolwiek temat, a
                  zaraz i tak zejdzie na to jak wstretni sa Zydzi. Opowiadala tez, ze do Krakowa,
                  w czasie jej pobytu przyjechal wybitny aktor Ben Kinglsley (on gral Ghandy'ego
                  u Atteborough). Juz w lobby hotelowym uslyszal antsyemicka uwage pod swoim
                  adresem wygloszona w "pigeon English" . Kiedy porosil w recepcji aby go
                  uwolnbiono od tego antysemity, recepcjonistka byla zdumiona, "bo przeciez Pan
                  nie jest Zydem, czytalam o tym w gazecie". To jej sam Kingsley opowiadal
                  (powiedzial, ze nigdy juz do tego kraju nie pojedzie, tak byl zniesmaczony)
                  Szkotka mowila tez, ze nie sposob Polaka zapytac "How are you?", poniewaz
                  Polacy nie rozumieja, ze jest to powitanie typu "Milo pana zobaczyc" tylko
                  natychmiast zaczynaja opowiadac o swoich klopotatch i chorobach. Mowila tez, ze
                  jest "appaling" stosunek do gejow i lesbijek - ze nawet w duzym
                  miejscu wszyscy sie musza ukrywac. Mielismy niezly seans przy stole. I nie bylo
                  jak tej Polski bronic. Taka wlasnie jest. Slowemj -nasza Annabel z ulga wracala
                  do siebie po trzech latach wygnania.



                  • Re: Wlasnie po rozmowie ze Szkotka.. IP: *.acn.waw.pl


                  Swoją drogą to takie nagłe strzały obcego w twarz to specjalność południa
                  Polski.

                  Co do Szkotki i bronienia Polski - jej sie po prostu nie podoba jak w Polsce
                  jest, ale nie ma co z tego robic problemu. Ja nie znoszę tego, że w Anglii puby
                  zamykają o 23, że we Włoszech wszystko jest na jutro a w Austrii musi być
                  gemu:tlich. Hiszpańskie, a zwłaszcza portugalskie rozkłady jazdy pociagów sa
                  kompletnie nieczytelne. Piszę tu o rzeczach ktore znam z autopsji - i
                  przedstawiciele żadnego z w/w narodów nie uwazali za dyshonor że mi sie cos u u
                  nich nie podoba.

                  Antysemityzm tak naprawdę jest wszędzie, tylko u nas tak otwarty, więc tak
                  naprawdę pretensja jest o brak hipokryzji.
                  • ponury_pyton Re: Sztirlic, pretensja o brak hipokryzji he he h 10.10.04, 23:55
                    -jakie jest ulubione danie bialorusinki przebywalacej w Polsce?
                    -danie dupy!
                    • Gość: Ян Ковальский Re: Czy jestesmy narodem pijaczkow? IP: *.dyn.optonline.net 15.10.04, 00:20
                      bartpogoda.net | fotoblog blog fotografia: "CZYM SOBIE Polacy zasluzyli na taka opinie? Czy
                      jestesmy narodem pijaczkow? Czy spozywamy kazdy alkohol w zasiegu reki? Nie
                      znamy umiaru? Kochamy wodki, piwa, wina, likiery, czekoladki z nadzieniem,
                      syroopki, wode brzozowa, koniaki, samogony, smirnofy i absolutne finlandie?
                      Nigdy nie odmawiamy? Mamy glowy jak setka ruskich alkoholikow? I zawsze pijemy
                      do konca?

                      Sam nie wiem. Ale od poczatku podrozy, kazdy (prawie) co sie ze mna styka ma
                      takie wyobrazenie. Wychodzi to po paru zdaniach. POLSKA - Papa, Papiez, Wodka -
                      tylko gdzie jest ta Polska? Aaa.. w Rosji!"
    • maxxim NAZI QUTASIE CO PISZESZ TO SAME NARZEKANIA 11.10.04, 01:04
      Wale emigracyjny mieszkasz wiele lata poza Polska a ciagle jestes zasciankowy i
      nieprzyjemny i narzekasz na rodakow. Nic sie wiec nie zmieniles od momentu jak
      byles walnietym polaczkiem w Polsce.

      "Codze krytykujecie a swojego nie znacie"



      soup_nazi napisał:

      > Zawsze jest pretensja krajowcow do Polonii, ze owa czesto postrzega Polske
      > jako kraj zamieszkany przez zasciankowych i nieprzyjemnych w wiekszosci ludzi.
      > Poczytajcie sobie zatem, drodzy krajowcy, jak was postrzegaja "prawdziwi"
      > zagraniczni, hehehe. Co do Polonii zas, prawda jest taka, ze nie mozecie sie
      > pogodzic z tym, ze ludzie urodzeni w tym samym kraju, ale przez kilkanascie
      > lat odzwyczajeni od polskiej specyfiki wytykaja wam ja z niesmakiem. Nie jest
      > tez na wykluczone, ze jednym z wazkich powodow wyjazdu wielu z tych ludzi
      > byla niechec and/or niemoznosc przyzwyczajenia sie do "polskiego sosu". Ktory
      > po 15 latach wyglada tak samo, a nawet gorzej. Przyjemnej lektury, hehehe.
      >
      > P.S. Co to jest metoda Kolana? Wszyscy teraz ucza sie angielskiego w Polsce
      > metodom Kolana. Ja siem kiedys uczylem zwyklom metodom, i na ESL nie
      > chodzilem i siem nauczylem, nawet niezle, hehehe. W kazdym razie lepiej od
      > ertesa, buahahahaha.
      >
      > OK, macie tu probkie:
      >
      > "Angole mówią też, że:
      >
      > 1 Nigdzie i nigdy dotąd nie słyszeli, żeby tylu ludzi wciąż powtarzało, jak
      > bardzo są zmęczeni, jak dużo muszą pracować i ile mają problemów.
      >
      > 2 Polacy są bladzi i wyglądają bardzo niezdrowo, jakby mało wychodzili z
      > pomieszczeń i spędzali całe dnie i noce przed komputerami.
      >
      > 3Kiedy się Polaka o coś poprosi, najczęściej będzie on opryskliwy i gburowaty.
      >
      > 4 Nigdzie i nigdy dotąd nie spotkali się z taką liczbą pijanych ludzi w
      > centrum miasta, w biały dzień, codziennie.
      >
      > 5W Polsce prawie w ogóle nie ma wiatru. Powietrze stoi w miejscu i jest
      > nieruchawe.
      >
      > 6 Boją się polskich kierowców, bo to ludzie z kompleksami. Jeżdżą za szybko,
      > źle prowadzą i niemiłosiernie blisko podjeżdżają jeden do drugiego.
      >
      > 7 Nie polecaliby Polski swoim przyjaciołom homoseksualistom, bo albo
      > musieliby się oni tu ukrywać, albo nie mieliby życia.
      >
      > 8 Nie rozumieją, dlaczego mamy tyle szarych i czarnych budynków w miastach,
      > czy tego nie można umyć albo odmalować.
      >
      > 9 Polska policja na ulicach wygląda jak Robocopy - napakowane mięśniaki z
      > pałami, w mundurach, jakie w świecie noszą tylko siły specjalne. Dodają, że
      > jak widzą takich policjantów, to się nie czują bezpiecznie.
      >
      > 10 Polacy nie mają poczucia humoru. Ich dowcipy przeważnie są w ogóle
      > nieśmieszne i głupie."
      >
      > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2218288.html?as=1&ias=5
      • Gość: cudze chwalicie "Codze krytykujecie a swojego nie znacie" IP: *.dyn.optonline.net 11.10.04, 01:12
        so.pwn.pl/slowo.php?co=cudze--
        Przyjemniaczek się odezwał he he he
        --
        maxxim napisał:

        > Wale emigracyjny mieszkasz wiele lata poza Polska a ciagle jestes zasciankowy
        i nieprzyjemny i narzekasz na rodakow. Nic sie wiec nie zmieniles od momentu jak
        > byles walnietym polaczkiem w Polsce.
        >
        > "Codze krytykujecie a swojego nie znacie"
        --
        Тем не менее Вы можете

        Po ch.j taki tepak jak maxxim wyemigrowal z Polski aby caly czas zyc problemami
        Polski z odleglosci 3 tys kilometrów kwadratowych.
        Im dluzej siedzi w Rajchu tym wiekszego swira dostaje.
        Przejedz sie tepy maxximie do Polski chociaz w odwiedziny bo zyjesz starymi
        czasami a nowych nie panimajesz robaku emigracyjny.

        Nie wiem, wyjechalem tez z Polski i nie rozumie takich burakow. A moze to
        poprostu choroba psychiczna maxxima. Stuknieci przeciez nie wiedza ze sa
        stuknieci.
        __________
        zazdrosny maxxim napisał:
        ► Tak, tak do dzisiaj chce mi sie wyc ze smiechu bo na tej samej liscie Niemcy
        ► zajely 20 miejsce. A ja bym wolal mieszkac w Niemczech niz na dupie swiata.
        ► Mieszkalem w Kanadzie ktora przez 7 kolejnych lat byla na 1 miejscu na swiecie
        ► a zycie bylo tak samo do dupy jak bedac teraz na czwartym. Za to zazdroszcze
        ► mojej rodzinie ktora mieszka w 11 tej Szwajcarji.
        ► maxxim is a lost case

      • soup_nazi Re: NAZI QUTASIE CO PISZESZ TO SAME NARZEKANIA 11.10.04, 06:13
        maxxim napisał:
        > ciagle jestes zasciankowy i
        > nieprzyjemny i narzekasz na rodakow.

        Hehehe, gliniak, to siem nazywa projekcja.
        • debunker gadupku QUTASIE ty antysemito obrzezany 03.01.05, 04:17

    • Gość: Штирлиц Re: Nie tylko Polonia, hehehe IP: *.dyn.optonline.net 24.02.05, 00:17
      paszporty.blogspot.com/2005/02/rzd-w-warszawie-dziaa-na-szkod-polonii.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka