glory
16.08.04, 13:50
Kolega zadzwonil do mnie dzisiaj po poludniu..
Gadu ,gadu , oczywiscie poruszylismy temat polityki , pieknych kobiet i
olimpiady.
"Ale nasi dobrze ida. Juz maja cztery zlote medale" , kolega zapial do
sluchawki. Ze co!! Kiedy?. Kto?!!!. Serce zaczelo mi bic jak szalone.
Polska zdobywa zloto w Atenach!!.
No tak.
Kolega oczywiscie uzyl slowa "nasi" indyfikujac Australijczykow jako
zdobywcow zlotych medali.
Juz pare razy moi znajomi uzyli slowa nasi ale w znaczeniu jako tubylcy. W
tym wypadku australijczycy.
Mnie to troche denerwuje, albo raczej smieszy kiedy nasz rodak (nie wazne ile
lat mieszka w kraju -raju,) mowi "O, Nasi".
Sam mieszkam na emigracji ponad 20 lat ( wiecej niz polowa mojego
zycia).Podziwiam sportowcow z calego swiata , ale mowic "nasi" o sportowcach
z innego kraju niz Polska jakos mi nie pasuje.
A moze jestem w bledzie?.
Jakie sa wasze opinie o naszych mowiacych nasi (tu niech kazdy doda nazwe
kraju w ktorym przebywa).