Dodaj do ulubionych

wypadek samochodowy w USA

IP: 62.233.173.* 01.04.02, 13:26
dlaczego w USA przy spowodowaniu zwyklej stluczki ma sie sprawe w sadzie? czy
to cos na ksztalt polskiego kolegium i nie nalezy sie tego obawiac? czy tez
szukac adwokata? podpowiedzcie prosze, zupelnie nie orientuje sie w przepisach
amerykanskich. dzieki
Obserwuj wątek
    • drapieznik Re: wypadek samochodowy w USA 01.04.02, 13:32
      kochany m,

      dobrze, ze sie zapytales. Nie ignoruj tej stluczki. Uwazam sie za eksperta
      praktyka od prawa w tym rowniez mam szeroka praktyke w wypadkach samochodowych.
      Moglbym na ten temat godzinami ale mowie to po to, zebys zrozumial, ze NIE MAM
      WYKSZTALCENIA PRAWNICZEGOI I CIERPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      A tak na temat: OSTROZNIE, m!!!!!!!!!!

      Podaj detale -nie chce sie wypowiadac na 120 przypadkow a kazdy moze byc inny.
      Sprawa wyglada bardzo trywialnie a moze sie skonczyc bardzo zle.



    • Gość: m Re: wypadek samochodowy w USA IP: 62.233.173.* 01.04.02, 13:49
      najechanie na tyl samochodu. nikt nie jest ranny, ani pijany
      • drapieznik Re: wypadek samochodowy w USA 01.04.02, 14:40
        lepiej, ale za malo:

        1. Czy na pewno najechalas, czy zostalas popchnieta? Kto mowi, ze najechalas:
        klient, ty tak myslisz, czy swiadkowie? Czy tez ciagle szukaja jego tylnego
        zderzaka?
        2. Skad wiesz, ze nikt nie jest ranny? Facet mogl pojsc po wypadku do szpitala
        i zglosic, ze mu odpadly trzy kregi.
        3. Czy masz poprzednie wypadki w kartotece?
        4. Jakiej marki byly samochody?
        5. Czy jego samochod byl sluzbowy czy prywatny? Czy twoj?
        6. Czy byl sam czy z jakas mloda dziewczyna ktora nie wygladala na jego zone a
        byl zonaty?? Czy tez byl z mlodym chlopcem ktory nie byl jego synem, a jest
        zonaty?
        7. Czy on ma swiadkow? Czy ty masz swiadkow? Czy sa swiadkowie?
        8. Co mowia jego swiadkowie, co mowi twoj swiadek, co mowia swiadkowie
        9. Czy masz kopie raportu?
        10. Czy bylo jakies przeszukanie samochodu i cos innego znaleziono? Czy tylko
        chodzi o te stluczke? Czy [pies obwachiwal twoje auto? Czy ciebie?
        11. Dlaczego najechalas? Czy noga sie obsunela, zagapilas sie, czy pilas flaki
        po drodze ze sklepu polskiego??? Czy byl to samochod marki FORD???
        12. Kim z zawodu jest ten cholerny matol ktorego najechalas?
        13. Podejrzewam, ze nie masz brata w FBI.
        14. Co temu drugiemu kierowcy powiedzialas? Czy przepraszalas kogos? Co
        powiedzialas policjantowi? I co jest napisane w raporcie?
        15. Czy sie klocialas, mowilas, smialas, zartowalas, itd. Czy ten klient to
        robil? Czy klient byl grzeczny, normalny, czy tak jak ludzie z forum Wiadomosci
        Dnia?
        16. Czy wzieli cie na badanie krwi, czy bylo to w dzien czy w nocy? Czy na
        swiatlach?
        17. W jakim rejonie sie to stalo? Czy jest to rejon znany z jakiegos powodu?
        Czy stale obsuwa sie tam komus noga na pedale gazu/hamulca? Czy jest to czarna
        dzielnica, czy jest to biala dzielnica, czy klient byl czarny, czy ty jestes
        biala, czy policjant byl czarny, czy swiadkowie sa czarni czy tez trafilo im
        sie tego dnia byc bialymi?
        18. Czy swiadkowie byli homoseksualistami a policjant nie czy na odwrot? Czy
        policjant byl X, a klient Y?
        x=Zyd, Polak, Hiszpan, Arab=y, ale nie zawsze. Czy byla to baba w ciazy, corka
        gliniarza? Czy gdzies dzwonila z komorki?
        19. Czy probowalas dac lapowke?
        20. Jaka byla pogoda tego dnia?
        21. Co sie u niego 'stluko'. W dzisiejszych samochodach stluczka moze byc i
        trzy kola.
        22. jak dlugo jestes w tym ubezpieczeniu - zakladam, ze papiery mialas w
        porzadku.
        23. Czy masz pieniadze, tak przy najlepszym ukladzie gwiazd dla ciebie,
        powiedzmy $1000, ktore mozesz puscic z dymem, czy sa to pieniadze dla potomka
        na mleko?
        24. Czy 'czysta kartoteka' w ubezpieczeniu, biorac pod uwage, ze moga
        podwyzszyc twoja stawke na 5 lat, jest warta $1000. Podwyzka, zaleznie od
        twojej kartoteki, bedzie, powiedzmy mniej niz $1000. Czy stac cie wydac $1000
        na koszty, zeby tej podwyzki nie bylo, chociaz wynik nie jest gwarantowany?
        25. Pamietaj, ze jutro mozesz jechac i wyrzniesz np. w limuzyne 10 metrowa a
        naprawa srodka bedzie kosztowala $30,000. Po tym drugim wypadku podwyzsza ci
        tak ubezpieczenie ze lepiej przesiasc sie na rower.
        26. Czy nie daj boze, bylo to w NYC/NJ???? Jezeli tak, to pomnoz ten $1000
        powyzej przez ilosc plam na sloncu tego dnia.

        To nie jest taki proste jak widzisz.

        Masz kilka mozliwosci jak ten dylemat rozwiazac ale aby wybrac rozwiazanie
        optymalne potrzeba jest wiecej informacji.

        Czy to nie bylo przypadkiem na skrzyzowaniu, swiatla sie zmienily, klient
        ruszyl ty tez, nagle klient sie zatrzymal bo nie byl pewien czy warto jechac na
        zielonym? Ten klient to pewnie byla klientka.
        • meteo Re: wypadek samochodowy w USA/DRAPIEZNIK 01.04.02, 15:53
          Qurwa, facio wink
          Ze tobie sie chce *AZ TYLE* stukac wink
          Happy Passover anyway smile
          • roseanne Drapieznik pisze z sensem 01.04.02, 16:00
            pomijajac koleinosc i ilosc pytan
            Do sadu ciagaja cie lub idziesz sam, gdy cos komus nie gra.
            - wymuszenie wyplaty ubezpieczenia
            - nie wiadomo czyja wina
            - jak masz jakis wpis w katroteke, masz gorsze szanse
            itd, itp
            • drapieznik Roseanne 01.04.02, 16:25
              cos mi sie widzi, ze my nigdy nie powinnsmy miec ze soba wypadku...
              • Gość: roseanne spoko IP: *.sympatico.ca 01.04.02, 18:25
                ja nie jezdze, nie udalo mi sie dostac "prawka" - dwukrotnie :o)
          • drapieznik Meteo 01.04.02, 16:24
            zgadzam sie z toba, ze jest to skomplikowany temat a dla nowicjuszy szokujacy.
            Szalom tobie tez.
            • Gość: Mirko April Fool's Day u "Twojego" prawnika... IP: 65.206.44.* 01.04.02, 17:16
              Wezwanie do sądu na okoliczność wypadku nie odbywa się zazwyczaj na gębę.
              W 99 wypadków na 100 jest to od razu napisane na mandacie.
              Tamże też jest napisane - mniej lub bardziej zwięźle (czytelnie) z jakiego
              powodu jest mandat i z jakiego powodu do sądu.
              Może to być jedno zdanie typu "failure to stop/ failure to observe traffic" lub
              jakiś paragraf.
              W 99 wypadkach na 100 wezwanie do sądu jest spowodowane złym stanem kierowcy
              (chcieli Cię wziąść na badanie krwi i odmówiłeś, co najczęściej - w zależności
              od Stanu - AUTOMATYCZNIE oznacza uznanie za "pod wpływem") lub jego papierów
              czyli brakiem jednego lub więcej: 1.Ważnego prawa jazdy (DL) 2.Ważnej polisy
              3.Ważnej rejestracji.

              W n.p. New Jersey za odmowę poddania się badaniu krwi lub braku ważnej polisy
              sąd zabierze Ci (także fizycznie!) prawo jazdy na rok.

              Za dzień-dwa od wypadku będzie można w miejscowym komisariacie dostać kopię
              raportu. Tam z kolei nie będzie raczej napisane czyja była wina i nawet czyje
              samochody, ale będzie napisane jak sytuacja wyglądała jak już kurz opadł.

              P.S. Jednym z trywialnych powodów wysłania Cię do sądu może być n.p. kompletny
              brak szans policjanta spisującego raport - na jakiegokolwiek porozumienie się z
              Tobą. On "keine sprechen Polski" a Ty "niczewo nje ponimajut pa English".

              Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć możesz albo iść do prawnika ($500-%2500 w
              wypadku "pod wpływem") i/albo napisać coś więcej.
    • Gość: m Re: wypadek samochodowy w USA IP: 62.233.173.* 01.04.02, 17:17
      dzieki za wszytskie odpowiedzi. wiecej szczegolow nie znam (na razie), bo to
      nie ja uczestniczylam w wypadku a znajomi. tyle ze zaintrygowal mnie wlasnie
      fakt wyznaczenia im daty sadu. po co? w Polsce wystarczyloby przyznanie sie do
      winy, jakis mandat za spowodowanie wypadku i odszkodowanie z ubezpieczalni i
      koniec. a tam ....?? z tego co wiem to kartoteke maja czysta i w ogole
      okolicznosci wypadku byly calkiem normalne, zwykle najechanie na tyl, jakich
      wiele, kierowca sie po prostu zagapil w malym korku. wiec po co ten sad?
    • Gość: m do Mirko IP: 62.233.173.* 01.04.02, 17:21
      dzieki. prawo jazdy, dokumenty auta byly OK, nikt nie proponowal badan wiec i
      oni nie odmawiali, DUI odpada, ale byc moze to co napisales, oni slabo po
      angielsku, a policjant slabo po polsku. ale zeby zaraz biednych ludzi do sadu???
      • drapieznik Re: do Mirko 01.04.02, 17:31
        niektore stany maja obligatoryjne wezwanie do sadu. W tym wypadku bylo to
        najechanie. Policja wie lepiej, ze to co twoi znajomi uwazaja ("nic sie nie
        stalo") moze sie zmienic za godzine na zejscie smiertelne. Przy okazji sad
        zarobi $80 oplat. Najechanie jest dosyc wredna sprawa i trudno sie z tego
        wywinac.
      • Gość: Mirko Biednych ludzi do sądu? IP: 65.206.44.* 01.04.02, 17:31
        A może oni nie biedni?

        Możemy tu 100 lat pisać i nijak nie dojdziemy dlaczego wzywają ich (a raczej
        tylko nieuważnego kierowcę) do sądu: za brak komunikatywności, kompletnego
        ubrania, zielonej karty, ubezpieczenia czy prawa jazdy?

        Pytasz: dlaczego wzywają. Pytanie jest dobre, ale nikt nie mający wglądu w ten
        ich kwitek z napisem "traffic ticket" na to nie odpowie.
        Jeszcze raz: POWINNO TO BYĆ W JAKIŚ SPOSÓB NAPISANE NA MANDACIE.
        • Gość: Mirko Najechać niechcący? IP: 65.206.44.* 01.04.02, 17:46
          W New Jersey NAJCZEŚCIEJ za puknięcia i zagięty zderzak nie wzywają do sądu a
          winę CZĘSTO rozkłada się na OBIE poszkodowane strony.

          Więc jeszcze (kolejny i ostatni) raz:
          bez informacji W JAKIM TO BYŁO STANIE/ MIEŚCIE ORAZ wyczytania co jest napisane
          na mandacie (lub mandatach, bo może być więcej niż jeden, za n.p. pasy,
          ubezpieczenie czy obojetnie co) możemy sobie gdybać do momentu aż ten wątek
          przekroczy 1000 "postów" i spadnie z krawędzi serwera w nicość cyfrowej
          przepaści.

          Założenie:
          do sądu nie wzywa się za brudne pazury. Nawet w Alabamie.
          • drapieznik Mirko - WZYWA SIE. 01.04.02, 17:48
            zaleznie od stanu. Sa np. stany ze dostajesz 30 dni kicia za przekroczenie
            25mph przy szkole.
          • Gość: AbpPaetz Re: Murzyni w Alabamie= duze penisy,z autopsji IP: *.bredband.skanova.com 01.04.02, 18:37
            Moze duzy korzen,ogon to spowodowal,odwiedzilem tam jedno seminarium i.....
    • Gość: m Re: wypadek samochodowy w USA IP: 62.233.173.* 01.04.02, 17:39
      wiec czy powinni sie bac? czy bedzie to jedynie rutynowa rozprawa, zakladajac
      ze okolicznosci sa jasne, dokumenty OK itd??
      jeszcze male pytanko, sa tam na czarno, czy to cos zmienia? czy moga to jakos
      odkryc w tym sadzie?
      dziekuje bardzo za pomoc smile)
      • drapieznik Re: wypadek samochodowy w USA 01.04.02, 17:45
        sa na czarno. Zapomnij co napisalem. Niech sie nie boja i ida na rozprawe.
        Zaplaca mala kare $100 i po strachu.
        • Gość: m Re: wypadek samochodowy w USA IP: 62.233.173.* 01.04.02, 17:48
          drapieznik, nabijasz sie, czy mowisz powaznie?
          • drapieznik POWAZNIE 01.04.02, 17:49
            • Gość: m Re: POWAZNIE IP: 62.233.173.* 01.04.02, 17:51
              no jak by byli obywatelami to powinni sie bac wiecej? nic z tego nie
              rozumiem.... no ale dzieki, dzieki.
              • Gość: Mirko Re: POWAZNIE IP: 65.206.44.* 01.04.02, 17:58
                Gość portalu: Mirko napisał:

                > W New Jersey NAJCZEŚCIEJ za puknięcia i zagięty zderzak nie wzywają do sądu a
                > winę CZĘSTO rozkłada się na OBIE poszkodowane strony.
                >
                > Więc jeszcze (kolejny i ostatni) raz:
                > bez informacji W JAKIM TO BYŁO STANIE/ MIEŚCIE ORAZ wyczytania co jest
                napisane
                >
                > na mandacie (lub mandatach, bo może być więcej niż jeden, za n.p. pasy,
                > ubezpieczenie czy obojetnie co) możemy sobie gdybać do momentu aż ten wątek
                > przekroczy 1000 "postów" i spadnie z krawędzi serwera w nicość cyfrowej
                > przepaści.
                >
                > Założenie:
                > do sądu nie wzywa się za brudne pazury. Nawet w Alabamie.

                drapieznik napisał:

                > zaleznie od stanu. Sa np. stany ze dostajesz 30 dni kicia za przekroczenie
                > 25mph przy szkole.

                Kolega Drapieżnik wypuszcza Cię w maliny a Ty z kolei nie potrafisz/ nie chcesz
                napisać gdzie to było i dlaczego - więc też wypuszczasz nas w maliny usiłując
                się dowiedzieć czegokolwiek pocieszającego za friko i anonimowo.
                • Gość: 1szlachc Re: Drapiezniku chorujesz na maniakalis-depresiwa IP: *.bredband.skanova.com 01.04.02, 18:33
                  Ja tez kocham ale psychiatrie,twoj przyklad wykracza poza zwykle pieniactwo.
                • Gość: Casey Re: POWAZNIE IP: *.proxy.aol.com 01.04.02, 18:36
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):

                  > Gość portalu: Mirko napisał:
                  >
                  > > W New Jersey NAJCZEŚCIEJ za puknięcia i zagięty zderzak nie wzywają do sąd
                  > u a
                  > > winę CZĘSTO rozkłada się na OBIE poszkodowane strony.
                  > >
                  > > Więc jeszcze (kolejny i ostatni) raz:
                  > > bez informacji W JAKIM TO BYŁO STANIE/ MIEŚCIE ORAZ wyczytania co jest
                  > napisane
                  > >
                  > > na mandacie (lub mandatach, bo może być więcej niż jeden, za n.p. pasy,
                  > > ubezpieczenie czy obojetnie co) możemy sobie gdybać do momentu aż ten wąte
                  > k
                  > > przekroczy 1000 "postów" i spadnie z krawędzi serwera w nicość cyfrowej
                  > > przepaści.
                  > >
                  > > Założenie:
                  > > do sądu nie wzywa się za brudne pazury. Nawet w Alabamie.
                  >
                  > drapieznik napisał:
                  >
                  > > zaleznie od stanu. Sa np. stany ze dostajesz 30 dni kicia za przekroczenie
                  >
                  > > 25mph przy szkole.
                  >
                  > Kolega Drapieżnik wypuszcza Cię w maliny a Ty z kolei nie potrafisz/ nie chcesz
                  >
                  > napisać gdzie to było i dlaczego - więc też wypuszczasz nas w maliny usiłując
                  > się dowiedzieć czegokolwiek pocieszającego za friko i anonimowo.

                  Jeszcze jest inne wyjscie. Jesli na mandacie podany jest numer lub rodzaj
                  wykroczenia a wiadomo ze nie ma szansy sie obronic, zglosic sie do miejscowego
                  urzedu/sadu zaplacic kare, a wowczas odpadnie doplata za koszta sadowe.
                • Gość: roseanne strefa szkolna IP: *.sympatico.ca 01.04.02, 18:43
                  Gość portalu: Mirko napisał(a):


                  > drapieznik napisał:
                  >
                  > > zaleznie od stanu. Sa np. stany ze dostajesz 30 dni kicia za przekroczenie
                  >
                  > > 25mph przy szkole.
                  >
                  > Kolega Drapieżnik wypuszcza Cię w maliny


                  W Kanadzie do jednych z najgorszych "przestepstw drogowych". za ktore dostaje sie
                  najwiecej punktow karnych jest przekroczenie szybkosci w strefie szkolnej (40
                  km/godz) i nie zatrzymanie sie za hamujacym autobusen szkolnym

                  • Gość: Mirko Re: strefa szkolna IP: 65.206.44.* 01.04.02, 19:26
                    Gość portalu: roseanne napisała:


                    > W Kanadzie do jednych z najgorszych "przestepstw drogowych". za ktore dostaje s
                    > ie
                    > najwiecej punktow karnych jest przekroczenie szybkosci w strefie szkolnej (40
                    > km/godz) i nie zatrzymanie sie za hamujacym autobusen szkolnym
                    >

                    I słusznie, że tępią, tylko że nie o tym był (jest?) wątek. Było o tym, że jedni
                    wjechali w kufer drugim. I nic nie było o żadnym szkolnym autobusie. Wiadomo
                    tylko, że "gdzieś w USofA", że mają iść do sądu, nie wiedzą dlaczego, że mają
                    fest-cykora, bo nie mają papierów bo są nielegalnie, nie za wiele rozumieją z
                    tego co się wokół nich odbywa i ze Światem zewnętrznym komunikują się za pomocą
                    tajemniczego osobnika "m."

                    • roseanne watek.... 01.04.02, 20:12
                      watek, jak kazdy na tym forum dawno zboczyl z tematu.
                      Pierwsze pytanie bylo dlaczego po wypadku ciaga sie po sadach.
                      odpowiadalam na to pytanie.
                      Potem ktos rzucil, ze za przekroczenie szybkosci w strefie szkolnej mozna
                      kierowce uciupic (wsadzic do pierdla).
                      Ktos komus cos zarzuca, ktos komus cos wyjasnia.
                      A wszyscy w kolo maja ubaw .
                      Niech zyje april fool's day.
                      :o)
                      • drapieznik Roseanne 01.04.02, 20:51
                        to forum mi sie bardzo podoba. zaleznie od stanu.
              • drapieznik Re: POWAZNIE 01.04.02, 21:16
                Przychodzi babcia do lekarza i mówi:
                - Panie doktorze mam taki problem. Cały dzień „popierduję” sobie... To znaczy
                chciałam powiedzieć puszczam gazy. No ale właściwie nie jest to takie straszne
                bo w ogóle ich nie słychać i nie śmierdzą. Powiem panu, że odkąd weszłam do
                pana gabinetu zdążyłam już puścić 20 o przepraszam 21 razy, ale pan i tak tego
                nie zauważył bo one są super cichutkie i absolutnie bezwonne. Prosiłabym jednak
                by pan mi coś zapisał bo to takie krępujące. Lekarz bez słowa wyciąga długopis
                i wypisuje receptę.
                - Proszę brać te pastylki 3 razy dziennie i zgłosić się do mnie za tydzień.
                Za tydzień przychodzi babcia znowu i mówi:
                - Panie doktorze! Całkowita tragedia! Wprawdzie nadal są całkowicie bezgłośne,
                to jednak śmierdzą potwornie.
                - No tak, jak na razie przywróciłem pani węch, teraz musimy popracować nad
                słuchem.
    • Gość: m Re: wypadek samochodowy w USA IP: 62.233.173.* 02.04.02, 00:27
      dzieki za wszytskie odpowiedzi.
      nie jest tak ze "oni" posluguja sie mna. ja sobie stukam z Polski i po prostu
      bardzo mnie zaintrygowala cala ta sprawa, ale bardziej z czystej ciekawosci,
      anizeli z checi dowiedzenia sie czegokolwiek dla nich.
      i naprawde dziekuje wszytskim ktorzy mieli ochote mi odpisac.
      pozdrawiam serdecznie
      Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka