Dodaj do ulubionych

Korupcja panuje w Australii

IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.09.04, 11:58
Nie dosc, ze Australia jest paskudna (90% obszaru to pustynia albo
polpustynia, nad Australia sie leci godzinami z szybkoscia prawie 1000km/h a
w dole tylko nagie skaly i piasek - jesli nie jestes geologiem, to nie ma na
co spojrzec - jechales Transaustralian (Indian Pacific) z Perth do Adelaidy:
calymi dniami nic, tylko polpustynia i nedzne osady co kilkaset km, tak
nedzne, ze najbiedniejszy Polak by na nie nie splunal), to jest to najlepiej
urzadzony kraj dla tych, co kradna. Melbourne University zostal np. niedawno
okradziony przez b. rektora tak, ze studenci na nim NIE maja dostepu do
komputerow, bo nie ma na nie pieniedzy... sad W Polsce jest to zas obecnie
standard - ja od studentow wymagalem, aby prace pisemne byly z komputera
(wydruk albo email), a na Melbourne Uni studenci wciaz oddaja recznie pisane
kartki papieru, bo nie maja dostepu do komputerow...Co mowic zas o
biedniejszych uczelniach... Na Monash nie maja nawet na usuniecie azbestu z
budynkow, gdzie ucza sie tysiace studentow... A wybory nic nie zmienia, bo w
tutejszym wiekszosciowym, jednomanadatowym systemie mamy praktycznie one
party state, tyle, ze lewe skrzydlo radzacej monopartii nazywa sie labor,
prawe liberal-national, a centrum democrats... Najlepszy przyklad to
wiktorianski premier Bracks (falszywe nazwisko, naprawde jest arabskie - jak
w Polsce, tyle ze tam zydzi udaja Polakow a tu Arab udaje "majta") - niby z
labor, ale polityke ma w 99% taka sama jak jego poprzednik, liberal Kennett,
ten co dal kumplom licencje na platna autostrade przez srodek miasta...
Takiej korupcji, jaka panuje w Australii, w Polsce nie bylo i (miejmy
nadzieje) nigdy nie bedzie...
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: Anty Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.nsw.bigpond.net.au 01.09.04, 12:30
      zaskoczyles mnie z tym premierem. Tak wiec mamy drugiego 'etnika' na naczelnym
      stanowisku stanowym w OZ.. poprzednim byl Nick Greiner, byly premier NSW, Zyd
      (Chazar) wegierski
      • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.09.04, 13:16
        Greiner byl koszerny, a wiec z "nadludzi", stad bylo o tym wiadomo, bo byc
        zydem w Australii to nalezec do jej wlascicieli... A Bracks? No coz, moze i
        semita, ale z tych gorszych semitow... Glupi zreszta jak but, stad toleruja go
        na tym stolku, jako usluznego idiote, z ktorym big biznes i zydzi moga robic co
        chca...
        • Gość: Down Under... Re: Korupcja panuje w Australii IP: 203.122.101.* 03.09.04, 15:43
          Co nie dopuscili ciecia do zlobu, a tak chcial...byc dyplomata. Jestem ciekawy
          jak to to wyglada. Czasami slysze polski na ulicy i kiedy spojrze na tych ludzi
          to ogarnia mnie szok. Widze cherlawych...porownujac z dorodna mlodzieza w
          polsce... To jest australisjka polonia - ta co bazgroli na tym forum -
          kiladziesiat osob. Wiekszosc zyje normalnie to jest dostatnio, nie zawraca
          sobie d... z tym forum. Zintegrowalo sie w tlumie i sobie chwali.Tych kilku
          cieci przedstawia australie jak trzeci swiat, dlaczego nie wracaja do polszy?
          Korupcja - co za wydziwianie - nawet porownuje z ciemnogrodem - gdzie
          rozkradziono wszystko i mali ludzie powoli zdyhaja - UE wysyla ryz zeby
          przezyli - cieciu nie odkrywasz ameryki, gdybys mogl tez bys kradl.
          Tylko miedzy polsza a australia jest duza roznica. Standard zycia tych ktorzy
          pracuja jest wysoki, nie musza dorabiac. Ja kasuje do reki co tydzien $1500 i
          sobie chwale, wolny czas klub i gym i co roku wyjazd. To jest ten kraj i ludzie
          co nie traca czasu na forum.
          • Gość: VIP-1 Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.cwshs.com 03.09.04, 15:55
            Gość portalu: Down Under... napisał(a):

            > to ogarnia mnie szok. Widze cherlawych...porownujac z dorodna mlodzieza w
            > polsce... To jest australisjka polonia - ta co bazgroli na tym forum -
            ty tez bazgrolisz na tym forum
            wiec to tak, jakbys siebie opisywal

            > pracuja jest wysoki, nie musza dorabiac. Ja kasuje do reki co tydzien $1500 i
            widze, ze i Australia ma swego salcesiaka, hehehe
          • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 05.09.04, 08:13
            Jestes meska qurva, czy sprzdajesz "speed" pod szkolami? Aby dostawac tyle na
            reke, musialbys byc tzw. executive, a wtedy zasuwalbys od 5 rano do 11 wieczor,
            i nie mial czasu na zabawe na forum...
            • Gość: Down Under... Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.ains.net.au 05.09.04, 10:11
              I am not only one among poles. My taking compare to other professionals is not
              higher - can be considered in the lower range. You instead on wasting time on
              this forum put your ass - skill on market. You will see how much it's worth.
              Spreading a liers beacouse you have fucked up is not fare particularly to
              potential migrants.
              • Gość: Antypod Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.nsw.bigpond.net.au 05.09.04, 11:03
                ucz sie ortografii, bo na gramatyke to juz chyba za pozno
              • larson Re: Korupcja panuje w Australii 05.09.04, 11:12
                Gość portalu: Down Under... napisał(a):

                > I am not only one among poles. My taking compare to other professionals is
                not

                sprobuj po angielsku. Moze zrozumiemy.
              • Gość: gienia Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.olsztyn.mm.pl 06.09.04, 00:36
                a ja sie martwilam, ze moj angielski jest za slaby na australie, hehehehe
              • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 06.09.04, 12:32
                Po jakiemu to mialo byc?
              • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.hlc.unimelb.EDU.AU / *.hlc.unimelb.EDU.AU 08.09.04, 08:00
                Larson:I am not only one among poles. "nie jestem jedyny wsrod slupow"
                My taking compare to other professionals is not higher - can be considered in
                the lower range. "moje branie porownac innymi profesjonalistami nie jest wyzsze
                - moze byc uwazane w nizszej randze"
                itp itd
    • Gość: olenka Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 06.09.04, 01:09
      Nic dziwnego. Korupcja panuje chyba wszedzie, a na pewno w tzw. "cywilizowanym
      swiecie". Oz choc zadupie to jednak nie trzeci swiat. Najlepiej powiedzialyby
      nam o tym umierajace z glodu afrykanskie dzieci.
      Mnie osobiscie malo interesuje co sie w Australii dzieje bo sama Au mnie malo
      interesuje. Wolny czas poswiecam na myslenie jakby z tad wyjechac nie
      rozbijajac przy tym rodziny. Moj maz jest z tych co widza ogromny potencjal w
      tym kraju a dla tesciow to raj na ziemi. Zostalam sama na polu bitwy ale latwo
      sie nie poddam smile

      Pozdrawiam.
      Ola
      • pia.ed Re: Korupcja panuje w Australii 06.09.04, 08:25
        Olenko, po ilu latach pobytu w Australii chcesz wyjechac?
        I czy masz jakies zabezpieczenie w Polsce gdybys wrocila (pomijam tu sprawe
        Twego malzenstwa)?
        Mieszkam poza granicami kraju, choc duzo blizej niz Ty.
        Ale w Polsce nie mam juz do czego wracac, juz nie mowiac o tym ze z Polski juz
        dawno "wyroslam" i czuje sie tam obco.
        • Gość: olenka pia.ed IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 06.09.04, 10:44
          Narazie jestem tutaj 3 lata, ewentualny powrot za kolejne 2 lub 3.
          Wracac mam do kogo (rodzice, brat i reszta rodziny, przyjaciele, znajomi itd.)
          A czy po co to jeszcze niewiadomo. Dostalam propozycje pracy na mojej uczelni.
          Pytanie czy poczekaja na mnie jeszcze te pare latek (maz musi skonczyc studia)?

          Moj maz po 25 latach emigracji ma podobne odczucia do ciebie.
          Ola
        • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 06.09.04, 12:36
          Ja sie zas obco czuje w Australii, bo to kraj zdobyty "ogniem i mieczem", po
          bestialskim wymordowaniu 90% tubylcow... I ten rasizm: wszedzie ci daja do
          zrozumienia, ze jestes niemile widziany, bo mowisz z europejskim akcentem.
          Oczywiscie, aby zdac sobie z tego sprawe, trzeba dobrze znac angielski, i znac
          roznice miedzy "pole" (biegun, slup) a "Pole" (Polak)...
          • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 06.09.04, 13:06
            A jak dlugo juz w tej Australii jestes i czy myslales kiedys o powrocie?

            Moj angielski jest raczej kiepski i czuje sie z tym jeszcze gorzej bo nie
            zawsze rozumiem czy juz mnie obrazili czy jeszcze nie wink
            Na kursie angielskiego czy w srodowiskach wielorasowych jest ok. Niestety od
            typowych Ozi wyczuwam pewna niechec. Po pierwszym moim wydukanym zdaniu koncza
            rozmowe z milym wymuszonym usmiechem i oddalaja sie do swoich australijskich
            kumpli.
            A moja sasiadka wyzwala mnie od polskiej dziwki i czegos tam jeszcze ale byla
            wtedy po kilku piwach wiec sie pewnie nie liczy.

            Poz. Ola
            • Gość: olenka Kagan IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 06.09.04, 13:07
              Tak mialo byc. Sorry.
              • Gość: Kagan Re: Kagan IP: *.hlc.unimelb.EDU.AU / *.hlc.unimelb.EDU.AU 08.09.04, 07:54
                Nie poddawaj sie tak latwo!
            • larson Re: Korupcja panuje w Australii 06.09.04, 14:55
              > Po pierwszym moim wydukanym zdaniu koncza
              > rozmowe z milym wymuszonym usmiechem i oddalaja sie do swoich australijskich
              > kumpli.

              no to chyba niezle? Bo to oni musza sie zadawac z australijskimi kumplami, a
              nie Ty, a chyba trudno o cos nudniejszego niz australijski kumpel (no, chyba ze
              nowozelandzki)?
              • Gość: kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.hlc.unimelb.EDU.AU / *.hlc.unimelb.EDU.AU 08.09.04, 07:56
                ja mowie plynnie, ale nigdy nie chcialem nasladowac ockerskiego akcentu, wiec
                zadnego kontaktu z angolami tu nie mam, jak 99.9% imigrantow z krajow
                nieangielskojezycznych...
                • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 10.09.04, 08:39
                  Stad atakuja ich ambasady...
                • sajjitarius Re: Korupcja panuje w Australii 10.09.04, 21:01
                  Ty to na prawde jestes psychiczny. Nie utrzymujesz zadnego kontaktu z angolami
                  bo nie chcesz nasladowac ich akcentu. Poza tym oczywiscie mowisz po angielsku
                  biegle i masz swietne kwalifikacje. Wiec moze to ze nie przyjmuja Cie nigdzie
                  do pracy w AU to nie dlatego, ze Angole dyskryminuja Ciebie, ale Ty
                  dysrkyminujesz ich, do czego sam sie przyznajesz. Moge zapytac, po co Ci
                  doskonala znajomosc angielskiego, skoro odmawiasz kontaktow z angolami ?

                  To tak jakbym ja nauczyl sie biegle japonskiego, po czym pojachal do Japonii,
                  ale odmowil nawiazywania kontaktow z Japonczykami, bo nie bede przeciez
                  nasladowac ich sposobu mowienia, a potem narzekal, ze zli Japonce nie poznali
                  sie na moich talentach i nie pozwolili mi zarzadzac Sony !
                  • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: 61.29.98.* 12.09.04, 10:18
                    W Japonii cudzoziemiec nie ma zadnych szans. Widac, ze noic nie wiesz o Japa.A
                    dyskryminacja ze wzgledu na inny akcent, na dodatek bardziej poprawny, to
                    specjalnosc australijska. A nie szukam kontaktow z angloaustralijczykami, bo
                    oni oceniaja czleka wedlug akcentu, to sa najgorsi rasisci jakich znam...
                    • sajjitarius Re: Korupcja panuje w Australii 12.09.04, 19:44
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > W Japonii cudzoziemiec nie ma zadnych szans. Widac, ze noic nie wiesz o
                      Japa.A
                      > dyskryminacja ze wzgledu na inny akcent, na dodatek bardziej poprawny, to
                      > specjalnosc australijska. A nie szukam kontaktow z angloaustralijczykami, bo
                      > oni oceniaja czleka wedlug akcentu, to sa najgorsi rasisci jakich znam...

                      Widac wiele zes pojal z mojego postu...ale nie dziwie sie bos psychiczny...ni
                      wiem jak jest w Australii ale wiem jak jest w Kanadzie, USA i UK. Jesli w
                      Australii jest podobnie, to dyskryminacja o ktorej piszesz istnieje tylko w
                      Twojej glowie !
                      • Gość: Kagan Re: Korupcja panuje w Australii IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 12:54
                        Czyscicieli kibli nawet w Australii nie dyskryminuja...
      • starypierdola O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? 10.09.04, 08:42
        I czemu? I dokad?

        Zawsze mozesz przyjechac do Kalgoorlie; w koncu juz wiesz gdzie to jest! smile))

        SP
        • Gość: olenka Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 11.09.04, 10:02
          Z Au oczywiscie. I zaraz wszyscy wyzwia mnie od idiotki ale chce wracac do
          Polski. Tam moze i syf, moze i pomroczna ale przynajmniej moja wlasna a w
          Australii czuje sie obco.
          • Gość: Kagan Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: 61.29.98.* 12.09.04, 10:15
            Syf jest gorszy w Australii. W Polsce raju nie ma, ale jest czysciej niz w OZ,
            ludzie mimo wszystko milsi a sklepy ladniejsze i lepiej zaopatrzone i z
            nizszymi cenami. O robote zas tak samo trudno jak w Australii...
            • Gość: olenka Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 13.09.04, 01:01
              Ale tu jest bezterminowy zasilek dla bezrobotnych i zasilek na dziecko. To nie
              luksus ale przezyjesz. I duzo mniej zlodziejstwa i bezpieczniejsze szkoly...
              I co z tego kiedy czuje sie w Au fatalnie. Moje poczucie wlasnej wartosci
              pieprznelo o beton z wielkim hukiem. Jestem uparta i chce wracac.
              • Gość: Spirytus Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.09.04, 01:07
                > Moje poczucie wlasnej wartosci pieprznelo o beton z wielkim hukiem

                po prostu nie uczestniczysz w wyscigu emigranckich szczurow, ot co
              • august2 Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? 13.09.04, 01:11
                ..a mozna wiedziec ile lat zyjesz
                na emigracji?
                • Gość: olenka Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 13.09.04, 01:25
                  Tylko trzy albo az trzy.
              • Gość: Kagan Re: O., co znaczy "stad"?? Brisbana? Au?? IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 12:43
                Postaraj sobie zalatwic Disability Pension. Jak dostaniesz tzw. serious
                disability, to bedziesz mogla bezterminowo wyjechac za granice, i beda ci
                placic. Szkoly zas w Australii wcale nie sa bezpieczne, i to niezaleznie czy te
                drogie, czy tez tanie, czyli panstwowe. W najdrozszych tez sa dragi i bulling,
                tyle, ze lepiej ukryte, aby nie zaszkodzic reputacji a wiec zyskom... Tu dolar
                jest krolem, a w jego imie robi sie znacznie gorsze swinstwa i przekrety niz w
                Polsce...
                Pozdr.
    • Gość: olenka Studia dla... IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 13.09.04, 01:11
      ...obcokrajowcow?
      3 letni "Bachelor of Animation" kosztuje w Brisbane 20 tys dolcow rocznie dla
      studentow z zagranicy. Moj maz jako obywatel Au ma kredyt studencki czyli Heks
      (pisownia z sufitu). Bedzie splacal po studiach. Tyle, ze jemu wychodzi 10 tys
      za caly program. Nie trzeba byc geniuszem, zeby zorietowac sie, ze obcokrajowcy
      uniwersytetowi bardziej sie oplacaja. Narazie jest ich okolo 60 % na roku.
      Niedlugo bedzie pewnie 90.
      A Ozi jesli dobrze nie posmaruja beda pielegnowac koty we wlasnych ogrodkach.
      I kto bedzie rzadzil Australia?
      • Gość: pzm bez paniki... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 13.09.04, 03:00
        'normalne miejsca' sa fundowane i zagwarantowane przez 'generalne fundusze'
        uniwersytetu.

        tak ze nie ma strachu ze zaprzestana oferowac miejsca bo im sie 'nie oplaca' smile
        \tak samo te bardzo drogie $100,000 i wiecej miejsca sa dla tych co im zabraklo
        kilku punktow;
        te mijesca i tak by nie powstaly, gdyby nie ci co chca placic...

        a wiec - bez paniki...

        pzdr.

        Pawel z Melb.
        • Gość: olenka Re: bez paniki... IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 13.09.04, 04:10
          Ok.

          smile

          • Gość: Kagan Re: bez paniki...? IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 12:53
            NIE OK, bo co to za lekarz, ktorego jedyna kwalifikacja jest posiadanie
            bogatych rodzicow, co mu kupili za gotowke dyplom?
            • Gość: olenka Re: bez paniki...? IP: *.fitzg2.qld.optusnet.com.au 14.09.04, 04:26
              Racja Kagan. O tym nie pomyslalam. Oboje z mezem mamy artystyczne zawody i w
              naszej branzy strachu nie ma (chyba, ze jakis koles z kasa i ukladami odbierze
              nam kontrakt). Ale wolalabym nie spotykac na swej drodze np: pilotow z
              dyplomami za pieniadze brrr.
              • Gość: Kagan Re: bez paniki...? IP: 203.221.209.* 15.09.04, 13:10
                Pilota egzaminuja, na szczescie, w miare niezalezni egzaminatorzy (bylem
                pilotem - co prawda tylko amatorem, ale zasady sa podobne i dla zawodowcow,
                tyle, ze egzaminy sa znacznie trudniejsze). A lekarzy egzaminuja ci sami
                profesorowie, co sprzedaja im wczesniej dyplomy za 100 tys. dolarow. Juz wole
                polskie szpitale niz australijskie, gdzie zarazaja pacjentow "mad cow disease".
                Pozdr.
                Kagan
        • Gość: Kagan Re: bez paniki...? IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 12:51
          A ja raczej bym wpadl w panike, bo w kapitalizmie jak za cos placisz, to to
          zadasz. Jak zaplacisz z gory 100 tys. dolarow za dyplom lekarza, to go zechcesz
          odebrac. I pozniej beda tu leczyli tacy "medycy", ktorych jedyna kwalifiakcja
          bylo posiadanie zamoznych rodzicow. Albo pomysl, ze bedzie ciebie bronic
          adwokat, co tez z gory zaplacil za studia... Horror...
          Cos wiem na ten temat, bo sa wyrazne naciski, aby ulgowo traktowac studentow
          placacych z gory... Tyle, ze na moim wydziale to najwyzej "wyprodukuja" marnego
          humaniste, a ten zbyt wiele szkod nie wyrzadzi. Ale taki lekarz czy inzynier od
          budowy mostow, co sobie kupil dyplom... Lepiej nie myslec... sad

      • Gość: Kagan Re: Studia dla... IP: *.lib.unimelb.edu.au 13.09.04, 12:47
        Kazdy legalny imigrant moze dostac te pozyczke z HECS. Sztuka, aby jej nie
        splacac, stad najlepiej zrobic studia, a pracowac za granica, chocby w NZ. A ci
        studenci, ktorzy placa z gory, maja zagwarantowane dyplomy, a wiec obnizaja juz
        i tak niski poziom studiow w Australii. Pogorszyl sie on tragicznie od czasu,
        jak tu studiowalem, a bylo to zaledwie 10 lat temu (ale jeszcze za labor, przed
        cieciami Howarda)...
        Pozdr.
        • Gość: Kagan Re: Studia dla... IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.09.04, 14:08
          Tyle, ze poziom tutejszych uczelni jest coraz nizszy...
        • Gość: Mirek Re: Studia dla... IP: 210.21.235.* 17.09.04, 12:48
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          'Kazdy legalny imigrant moze dostac te pozyczke z HECS.'

          Tak, ale ostatnio zmienili przepis dla tych co przyjechali po 1996 (nie jestem
          pewien) i jezeli nie wezmiesz australijskiego obywatelstwa po dwoch latach
          pobytu i wciaz masz wize stala - to nie dostaniesz HECS'u. Cos w tym stylu, ale
          radze sprawdzic. Zona miala ten problem.

          Rowniez zgadzam sie z Kaganem, ze najlepiej jest wyjechac po studiach z
          Australii. Ja i moj brat tak zrobilismy. Nie chodzi o nie splacanie HECS'u -
          ale o lepsza praca i stanowisko, lepsze otoczenie a co za tym idzie kontakty
          towarzyskie i zycie generalnie - bardziej urozmaicone. Czlowiek nie czuje sie
          jak obywatel drugiej kategorii. No i na koniec - placa jest tez lepsza smile i
          doswiadczenie zawodowe bogatsze.

          Mirek
          • Gość: Kagan Re: Studia dla... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 18.09.04, 08:40
            Tak, cos tam pozmieniali, aby Nowozelandczycy nie brali masowo tych pozyczek,
            po czym wracali do siebie. Ale to nic nie zmieni, mozna miec przeciez teraz
            tyle obywatelstw, ile sie da. Ja mam np. 3 (Polska, Australia i RPA), a moge
            miec latwo jeszcze Z NZ, tylko po co...
            Co do reszty to oczywiscie zgoda w 100%. Gdyby nie dzieci w Australii, co maja
            tu boy in girl friendow i (na razie) prace, to dawno by mnie tu nie bylo...
            Pozdr.
    • Gość: Jadzia Kogan, ty OŚLE co robisz jeszcze w Australi ? IP: *.twmi.rr.com 15.09.04, 04:03
      Przyjedz tutaj do USA to zobaczysz jak KUPUJE sie władze, ustawy, decyzje, a te
      ŁAPÓWKI płacą przede wszystkim te tzw. "fundacje" czyli OLIGARCHOWIE finasowi
      dają "dary" dla "fundacji", a zaraz potem ta "fundacja" daje "nagrode" dla
      urzedników państwowych "za dobrą" pracę lub "działaność" za to że załatwiła
      np. umorzenie sprawy w sądzie lub za to ze "obniżyła podatek" jakiemuś
      OSZUSTOWI co fabrykuje papiery ze ma same straty ale jest miliarderem itp.

      Przecież OLIGARCHA finasowy nie może dawać bezposrednio "nagradzać" urzednika
      panstwowego, wiec po to wspiera utworzenie "fundacji" charytatywnej(sić!) aby
      stwarzac pozory ze NIE MA KORUPCJI.

      Teraz METODY ZŁODZEJSKIE się zmieniły i te różne "usługi polityczne" płaci
      sie WIELKĄ FORSĘ za FASADĄ tych tzw. "fundacji" i "istytucji
      harytataywnych".

      Tym "fundacjom"(sić!) i "istytucjom harytatywnym" daje FORSĘ MAFIA czyli
      tzw. "spąsorzy"(sić!).

      Ten cały proces pt. "harytatywny" płacenia za "usługi polityczne" aby
      DECYDOWAĆ o dycyzjach administracji panstwowej JEST WŁASNIE
      KORUPCJA !!! (za plecami publiki)

      Zupełnie niedawno OLIGARCHA FINASOWY w USA żyd Soros powiedział jednemu
      dzienikarzowi coś takiego:

      "We współczesnej 'demokracji', w której każdy rząd musi obecnie liczyć się z
      DWOMA elektoratami:

      1. Obywatelami danego kraju który TEORETYCZNIE (za kampanie wybrczą placą
      MAFOZI) wybiera władze i partę rzadzacą.

      2. Aktorami rynku daleko wykraczającego poza granice państwa... czyli KAPITAŁ
      PONADNARODOWY, który jest POZA zasięgiem władzy państwa, tzn. DECYZJE
      przenoszą się ze sfery polityki do sfery kto POSIADA KAPITAŁ...."

      ROZUMIECIE TERAZ kto jest AUTENTYCZNYM DECYDENTEM w państwie ?

      Na tym polega KORUPCJA w Ameryce.



      • Gość: Kagan Re: Kogan, ty OŚLE co robisz jeszcze w Australi ? IP: 203.221.209.* 15.09.04, 13:06
        Oslem nie jestem, i wiem co sie dzieje w USA i kto tam rzadzi. Bylem w USA rok,
        pracowalem jako analityk w firmie TARGET (ta od supermarketow), wiec wiem jak
        sie robi interesy w USA i kto naprawde rzadzi USA: kompleks militarno-
        przemyslowo-finansowy, czyli szefowie Forda, GM, GE, a prezede wszystkim
        anonimowi, glownie "koszerni" bankierzy z Wall Street i rownie anonimowi
        szefowie firm naftowych, powiazani z Bushami (synem i tatusiem). Reka reke
        myje. Ala ja jestem ob. Australii, wiec mnie tez obchodzi korupcja w Australii.
        Niemniej dzieki za ciekawe informacje o USA, ale watpie czy dojda one do
        Polakow, wciaz zauroczonych "Hameryka"... Wiadomo, ze wszystko sie w USA
        zalatwia przez tzw. fundacje: Radio "Wolna" Europa i paryska "Kultura" tez byly
        finansowane nie bezposrednio przez CIA, ale przez fundacje kontrolowane przez
        fikcyjne firmy zalozone przez CIA...
        Pozdr.
        "osiol" Kagan wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka