Dodaj do ulubionych

Potrawy swiazeczne!

24.10.04, 13:59
Czesc Wam!
Zblizaja sie swieta i moze warto pomyslec co zaserwowac w wigilie i swieta.
Ja i moj maz pochodzimy z roznych zakatkow Polski wiec na wigilie sa potrawy
z moich i jego ston.
Np. barszcz czerwony z uszkami
pierogi z grzybami
ryba smazona
sledz w smietanie
kapusta z grochem i grzybami
makowki
Ciekawa jestem jak u Was wyglada kolacja wigilijna i jakie potrawy sie
spozywa w swieta.Bardzo bym chciala urozmaicic jadlospis.
Moze pochwalicie sie waszymi wyprobowanymi przepisami.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • poleczka2 Re: Potrawy swiazeczne! 24.10.04, 15:21
      Ja zawsze robię to samo w Wigilię:
      zupa rybna na odpadkach z karpia
      karp smażony, ziemniaki i kapusta z grzybami
      na deser sztrucla makowa lub placek z makiem
      pierniczki lukrowane które robię przed świętami
      Na kolejne dni świąt robię pierożki w kapustą i grzybami serwowane z barszczem
      (z kartonu przywiezionego z Polski). Chciałabym też zrobić śledzie w śmietanie
      ale nikt nie będzie tego jadł oprócz mnie.
    • lolka11 A co z.... 25.10.04, 08:40
      A co z salatka jarzynowa???? Bez niej, nie da rady obchodzic swiat...u nas
      przynajmniej.

      Dorota
      • jagienkaa Re: A co z.... 25.10.04, 11:25
        u nas sałatka dopiero na drugi dzień na Świątecznie śniadanie...
        u mnie w rodzinie każdy przygotowuje coś innego, jedna babcia inne smakołyko,
        druga inne, a moja mama coś pośrodkusmile...ja osobiście tylko raz zrobiłam
        wigilię tutaj i to raczej z tych produktów co są dostępne a nie co bym chciała
        (hehe tutaj w Anglii karp jest rybką niejadalną).
        W tym roku na szczęście jestem w Polsce na Święta więc się najemsmile
        • mgna Niejadek 29.10.04, 23:54
          Ja mam problem. Moj maz nie lubi (wiekszosci) polskiego jedzenia! Wiec tradycje
          chcac utrzymac wyprobowuje rozne polskie dania z nadzieje ze cos jemu
          posmakuje. Do tej pory na liscie "smaczne" jest zurek (barszczu nie lubi - choc
          przepysznie mi wychodzi) i kielbasa polska (ktorej na Wigilje nie podam!) i
          tyle. Zapomnialam ze zje golabki z suszonymi grzybami. Pomocy dziewczyny, czy
          moze ktoras z was ma wyprobowana potrawe (stosowna na Wigilje) ktora moze
          posmakowac komus kto nie lubi burakow, pierogow, uszek, kapusty kiszonej,
          grochu...? Z gory dziekuje za propozycje.
          • ewunia_uk Re: Niejadek 30.10.04, 00:10
            mgna napisała:

            > Ja mam problem. Moj maz nie lubi (wiekszosci) polskiego jedzenia!

            To moze jakas rybe smazona? Moj tez nie przepada za wszystkim, co zawiera
            kapuste, ale rybe lubi. Tutaj w Anglii zwykle robie lososia albo cod (to chyba
            jest dorsz po polsku?).

            Poza tym zupa grzybowa (moj ojciec pochodzi z Wielkopolski i u nas w domu jadlo
            sie grzybowa). Nawet sobie przywiozlam w tym roku suszone prawdziwki z polski.

            Robie jeszcze pieczarki nadziewane - takie to nie jest co prawda typowo polska
            potrawa, ale mojej angielskiej czesci rodziny bardzo smakuje.

            W Wigilie sa moje urodziny, wiec tradycyjnie co roku schodzi sie sporo ludzi,
            ale sami obcokrajowcy, tzn Anglicy i Hiszpanie, wiec podaje to, co wszystkim
            smakuje, jednoczesnie starajac sie zachowac jako-tako tradycje wigilijna,
            glownie ze wzgledu na dzieci (no i na mnie oczywiscie!).
            • mgna Re: Niejadek 30.10.04, 00:48
              Czesc Ewuniu,

              U nas w rodzinie zdecydowalismy utrzymac w Wigilje polskie tradycje, a w
              pierwszy dzien swiat angielskie (w pierwsze swieta razem spedzone balowalismy w
              NYC wiec o gotowaniu nie bylo mowy, zreszta nie wiedzialam jak. W drogie swieta
              mielismy chinszczyzne i tak sie zalamalam iz w swieta chinskie jem ze zabralam
              sie do gotowania, poraz pierwszy w zyciu). Niestety problem w tym iz w zeszle
              swieta (pierwszy raz urzadzilam Wigilje) okazalo sie iz mezowi wiele
              wigilijnych dan nie smakuje. Tak, ryba jest stosowna na Wigilje. Jest
              przepyszna King-Klipper z Poludniowej Afryki lub Orange z Pacyfiku (choc jej
              wole nie kupowac. Jest to deep sea fish wiec w jej lowieniu wiele innych
              zyjatek umiera niepotrzebnie). Ale co mam podac do ryby? Ziemniaki i ...? Jak
              przyzadzic ziemniaki? Chyba nie mash-potato? Czy nie kiszona, biala kapuste
              stosownie na Wigilje podawac do stolu?

              Uwielbiam zupe grzybowa, ale raz porbowalam i mi nie wyszla, wiec sie
              zniechecilam. Jak ty to robisz Ewuniu?

              W mojej polskiej rodzinie (pochodzimy z Galicji) na Wigilje zawsze bylo 12 dan.
              Zurek i barszcz, wiele wegetarjanskich rodzajow pierogow, ryba, groch z
              kapusta, rozne slodkosci ktorych nazw juz niepamietam (kilka bylo z makiem, ach
              tak mak z kluskami i makowiec).

              Na wiosne chyba mezulka zapoznam (nareszcie) z Polska. Mam zamiar wyslac jego
              do restauracji w Krakowie typu "Chlopskie Jadlo" - jesli nadal istnieje i na
              jajecznice nad Czarnym Okiem (mmmm, pycha smile ).

              Ile wy dan przygotowujecie na Wigilje?
              • eballieu Jak Niejadek bedzie w Polsce, w GAlicji 26.11.04, 17:21
                Wiec jesli niejadek jest nie do konca przekonany do polskich smakow, to
                Chlopskiego Jadla go nie prowadz. Potraktuj go bardziej subtelnie i zabierz do
                Wierzynka. Doskonale jedzenie i nie tylko tradycja i reklama, ale i doskonala
                jakosc!!! Ja tam ciagnelam wszystkich odwiedzajacych mnie w Polsce
                obckrajowcow, WLochow, Belgow, Niemcow, Francuzow i byli zawsze zachwyceni. A
                drink z miodu pitnego jaki robia na rozruszanie, nie ma sobie rownych.
                • mgna Re: Jak Niejadek bedzie w Polsce, w GAlicji 26.11.04, 19:23
                  Tak, w Wierzynku jadam (i tam tez wezme mezulka, rowniez w Wentzl poniewaz
                  uwielbiamy kuchnie francuska; ich foie gras na pewno mezulkowi posmakuje), ale
                  ich potrawy nie sa typowo Polskie (choc masz racje tam kazdemu smakuje i jest
                  przyjemnie i prywatnie, duza sala malo stolow). Wiec dlatego Chlopskie Jadlo
                  jest stosowniejsze. Masz jednak racje lepiej nie wrzucac jego w wir wody i
                  zaczac od bezpieczniejszej kuchni...moze w tej kolejnosci: Wentzl, Wierzynek,
                  Sala Tetmajerowska u Hawelka, Pod Aniolami, Krew i Roza, i Chlopskie Jadlo).

                  Powracajac do Swiat: u nas Wigilja jest Polska (wiec bez miesne dania, co mi i
                  synkowi odpowiada super) a Pierwszy Dzien Swiat jest angielski, wiec kaczka,
                  bazanty i dziczyzna. Nowy Rok zas jest kawiarowo (zwlaszcza na sniadanie z
                  jajeczkami, mmmm pycha smile ) szampanowy i na obiad dania z frutti di mare.

                  Nic nadal nie ustalilam co bede przyzadzac na Wigilje (oprocz zup, ryby i
                  golabkow)
          • agata_21_51 Re: Niejadek 26.11.04, 14:19
            my naszczescie tez bedziemy w polsce juz 3 wigilii i sylwestra bym tu nie
            zniosla.Moj John uwielbia polskie zarcie choc karpia jeszcze nie jadl,ale ryba
            po grecku mu bardzo smakowala.(moja ulubiona wigilijna potrawa)a takto to chyba
            juz nic cudacznego nie ma jest winko z dziadka spizarki i kompot z suszu
            ktorego nie znosze i oczywiscie tradycyjne wigilijne potrawy i salatki.
            jesooo az zglodnialamsmile) pozdrawiam Agata&Loui
        • poleczka2 Re: A co z.... 31.10.04, 15:24
          A dlaczego karp jest niejadalny? Ja od lat zamawiam od facia w lokalnym sklepie
          rybnym i jest zawsze wyśmienity, jak w Polsce.
          • jagienkaa Re: A co z.... 31.10.04, 16:25
            dla Polaków jest jadalny, dla ANglików niewink oni dla sportu sobie karpie łowią,
            bo to są tzw błotne rybkiwink
            jakiś wędkarz mi to tłumaczył, zresztą jak człowiek poszuka w necie to naprawdę
            się okazuje że nikt tego nie je. Ja miałam kłopot z zakupem karpia w Anglii.
            • eballieu Kto je karpia 26.11.04, 16:56
              Belgowie, Francuzi, polacy. I inne z rodziny karpiowatych tez
    • farpakon Re: Potrawy swiazeczne! 01.11.04, 11:46
      czesc kokolores,
      ty chyba pochodzisz ze slaska? u nas jada sie podobny zestaw. uwielbiam makowki! ja robilam juz kilka razy wigilie tutaj, bazujac na produktach przywiezionych z polski lub kupionych w pol sklepach. poniewaz u mojego meza jadalo sie troche inczej, to oprocz zestawu wymienionego przez ciebie pojawiaja sie tez pierogi ruskie(robie je juz za jednym zamachem), zupa grzybowa, karp w galarecie (albo inna ryba), no i oczywiscie kutia.
      rok temu byl podobny watek z przepisami, polecam, bo sama korzystalam!
      a tak poza tym, to co wy tak juz swiatecznie. ja dopiero przyjechalam z polski, objedzona polskim jedzonkiem i na razie mysle jak tu zrzucic troche sadelka...
      pozdrowienia przedswiateczne
      • kokolores farpakon!! 08.11.04, 22:12
        He,he!Ale Cie zmylilam tymi makowkami.Moj maz jest z Katowic ,a ja "Gorolka"!!
        Pozdrawiam.
        • mgna Do Kokolores 08.11.04, 23:48
          Kokolores jakie potrawy przyzadzaja Gorale w Wigilje? Moze ktoras z nich
          posmakuje mojemu mezulkowi?
          • kokolores Re: Do Kokolores 09.11.04, 01:00
            Hej ja nie jestem z gor!! He,he!!Tu chodzilo o "gorolke"(tak nazywaja slazacy
            wszystkich z poza slaska),tak sie mowi jak sie pisze!! ,a nie guralke(nie mam
            niestety "o" z kreska").Ja jestem z Lubelszczyzny!!
            Mam znajonych w gorach,chetnie zapytam o jakies "insze" przepisy!!
            smile)))))))))))))))))
            • mgna Do Kokolores 09.11.04, 01:16
              Och, przepraszam nieznam dialektu slaskiego. Jesli mozesz to z zainteresowaniem
              czekam na przepisy - nie tylko od Gorali smile Jak juz wspominalam na liscie
              swiatecznych dan mam tylko zupe grzybowa, zurek (wegetarjanski), golabki i rybe
              smarzona... a tradycja jest przynajmniej 12 dan podawac.
    • mamamon Do Mgna 01.11.04, 12:06
      Czesc,
      Chlopskie Jadlo jest, a nawet jest ich kilka: tradycyjnie na Sw. Agnieszki, ale
      tez i na Sw. Jana oraz na Grodzkiej, oprocz tego jest cala masa restauracji,
      miedzy innymi moja ulubiona galicyjska: CK Dezerterzy na Brackiej. Tak wiec
      bedziecie mogli przebierac w jadlodajniach. Jesli zas chodzi o zupe grzybowa,
      to ja robie tak: mocze suszone grzyby, a jesli nie mam czasu, to gotuje. Osobno
      gotuje wywar albo warzywny, albo miesny, do ugotowanego wywaru wlewam wywar
      grzybowy bez grzybow. Mozna doprawic smietana, jesli ktos lubi.
      Pozdrawiam,
      m,
      • mgna Re: Do Mamamon 01.11.04, 19:36
        Dzieki, Pamietam ze na Grockiej (blizej Rynku niz Wawela) byla staropolska
        restauracja w piwinicy, ustruj niczym lochy lub "izby" w zamku. Tez pyszne
        jedzonko, nie pamietam jak sie nazywala... To dobrze ze Chlopskie Jadlo jest;
        mam nadzieje ze nadal smakolyki szykuja tak jak napoczatku i nadal muzykanci
        graja chlopskie piosnki? Zawsze tam zabieralam moich znajomych z Ameryki i
        Angli i szalenie im tam smakowalo i zawsze usmielismy sie co niemiara probujac
        przetlumaczac slowa piosenek ludowych. Wiec MUSI posmakowac i mojemu mezulkowi.
        Jesli nie, to ja sie poddaje! Dziekuje za przepis zupy grzybowej. smile Czy to
        jest litr wywaru warzywnego i litr wywaru grzybowego? Pozdrowienia, tez "M" smile
        • mamamon Do Mgna 01.11.04, 20:30
          Pewnie masz na mysli "Krew i Roze' tez Kosciuszki,ktora teraz stala
          sie "Chlopskim". A jesli chodzi o wywar to ja zawsze robie na oko (generalnie
          nic nigdy nie odmierzam), ale grzybowego jest na pewno znacznie mniej, mysle,
          ze mniej wiecej polowa, jedna trzecia w stosunku do warzywnego (ale za to jest
          bardzo mocny - duzo grzybow).
          Pozdrawiam,
          m.
          • mgna Re: Do Mamamon 01.11.04, 21:51
            Tak, Krew i Roza!

            Jeszcze raz dziekuje za przepis smile Wiec na Swieta bedzie zurek i zupa grzybowa
            jako dwa pierwsze dania. Z pozostalych suszonych grzybow zrobie golabki.
            Smazona rybe z czyms sama niewiem czym. To tylko cztery dania, osiem wiecej
            musze wymyslic. :}

            Zgaduje ze tez jestes z Krakowa?
        • jagienkaa Re: Do Mamamon 01.11.04, 23:15
          ja robię grzybową troche inaczej, ale to trzeba mieć dobre grzyby i dość dużo
          ich(mi wysyła babcia).
          Moczę grzyby na noc w dość dużej ilości wody, na drugi dzień po prostu dolewam
          do tego wywar warzywny i łyżkę masła (na oko, żeby wyszły 3 talerze) - może być
          z kostki, gotuję ok pół godziny, dodając do tego całą cebulę i kminek. Po pół
          godzinie dolewam śmietany bądź zasmażki ze śmietaną i dodaję też lane kluski.
          • mgna Re: Do Mamamon 01.11.04, 23:23
            Czejsc Jagienko, to tez latwy przepis (takie lubie smile - rzadna ze mnie
            kucharka, niestety). Suszone grzyby kupuje w Barbakanie (z Polski) lub we
            wloskim sklepie. Dziekuje, tez taka spruboje.

            A kto wie jak sie gotuje zupe kminkowa? Pamietam ze w dziecinstwie bardzo ja
            lubialam.
    • mamamon Do Mgna 02.11.04, 14:06
      Spora czesc zycia tam spedzilam i mam nadzieje wrocic, bo bardzo tesknie.
      Goraco polecam CK Dezerterow!
      Ja na szczescie mam meza Polaka, ktory uwielbia polska kuchnie. U mnie na
      Wigilii jest:
      barsz z uszkami (maz robi ostry, klarowny barsz, ja uszka)
      zupa rybna (maz)
      zupa grzybowa (maz)
      karp smazony (ja)
      karp w galarecie (ja)
      pierogi z kapusta (ja)
      ciasto orzechowe (mama)

      W tym roku wigilia w Polsce w gorach i juz nie moge sie doczekac!
      Pozdrawiam,
      m.
      • edytais Super szybka zupa grzybowa 08.11.04, 16:42
        Ja mam sposob na niemoczenie grzybow smile Robie z suszonych grzybow proszek
        mlynkiem do kawy. Wtedy nie musze niczego moczyc i tylko dodaje proszek jako
        przyprawe (my lubimy go duzo!) Nie musimy wtedy planowac zupy grzybowej dzien
        wczesniej...
    • vase Re: Potrawy swiazeczne! 08.11.04, 17:53
      Boze! Jak tak czytam to znowu mi sie chce do Polski jechac! Niestety w tym roku
      postanowilismy na swieta nie jechac.
      Moj maz tez nie przepada za swiatecznymi potrawami. Ja pochodze z Krakowa i u
      nas zawsze byly:
      -barszcz z uszkami
      -siemionka
      -karp smazony
      -karp w galarecie (nie zawsze)
      -chalka (chyba)(taki chleb "pleciony")
      -kluski z makiem
      -groch z kapusta
      -kompot z suszonych sliwek
      -noi oczywiscie mnostwo slodkosci (serniki, makowce, orzechowce, ciasta
      drozdzowe (specjalnosc mojego taty), rolady)
      Ciekawa jestem czy ktos z Was zna te zupe siemionke? Robi ja od lat moj
      dziadzius. Jest to zupa z siemienia konopnego, (konopii), lekko slodkawa (ja
      jej nie lubie), a moj maz mowi, ze to zupa ze sznurka.
      Jeszcze tu na "obczyznie" nie robilam prawdziwej polskiej wigilii, moze w tym
      roku mi sie uda. Raz tylko (zanim poznalam meza) gotowalysmy z kolezanka
      barszcz, polepilysmy uszka, a zamiast karpia - panierowanego dorsza smile I tez
      bylo smile (Najbardziej to ten barszczyk z uszkami. Mniam! Mniam!)
      Podobnie jak jedna z Was pisala, chcemy polaczyc tradycje polska z angielska. I
      tak w wigilie dzielimy sie oplatkiem, zasiadamy do kolacji (chcialabym ja robic
      typowo polska), a w 1 dzien swiat - pieczony kurczak, albo kaczka (maz nie lubi
      indyka) (z jakims tam sosem cranberries) plus warzywka - czyli typowy rost
      dinner. Acha, oczywiscie xmas pudding (mezowi sie kojarzy z dziecinstwem)
      Jak sobie zdazymy do swiat kupic stol, to moze zasiadziemy po ludzku do tej
      wieczerzy. (Na razie jadamy na coffee table, albo na kolanach - siedzac na
      sofie) A powiedzcie jakie jeszcze znacie angielkie potrawy swiateczne?
    • kokolores Re: Potrawy swiazeczne! 25.11.04, 23:51
      www.polonia.org/wigiliatradycja.htm
      bozenarodzenie.w.interia.pl/przepisy.htm
      Moze sie przydac.
      Juz niecaly miesiac dziewczyny(i chlopaki)!!
      :o)
      • mgna Re: Potrawy swiazeczne! 26.11.04, 00:32
        Wielkie dzieki, Kokolores! Wydrukowane i bede studjowac...Tak przygotowan wiele
        przed Swietami smile
        • jagienkaa Re: Potrawy swiazeczne! 26.11.04, 16:34
          ja mam szczęście że jadę do Polski na Święta, naprawdę przyda mi się trochę
          odpoczynku, dobrego jedzonka i miłej atmosfery!!! ja kocham Święta. Ale w
          Polsce, Tutaj okropnie zawsze płaczę jak zostajęwink
          • eballieu Swieta po staropolsku i belgijsku 26.11.04, 17:16
            Najpierw: dziewczyny z Londynu polecam Wam Borough Market(stacja metra London
            Bridge). Jest tam wszystko i nawet wiecej niz w Polsce. Grzyby z calego swiata.
            Dziczyzna, miesko od przepiorek po dzika. Ryby wybór taki, ze w Polsce tylko w
            Warszawie w delikatesach najlepszych. Jak juz traficie na ten Market, to nie
            powiecie juz nigdy ze w Angli nie ma dobrego jedzenia.
            U mnie wigilia i swieta w Anglii. Przyjezdza rodzina. Mama jest szczesliwa bo
            kulinarnie powrocimy do polskich, starych tradycji. Bedzie bazancik,
            przepiorki, z dziczyzny tez skorzystamy: sarenki fileciki z konfitura z
            cebulki. Tradycje mieszamy, bo maz jest nie polski. Wiec Wigilie zaczniemy w
            jego tradycji lamka szmapana z ostrygami. Pozniej na stol wiedzie pasztet
            ardenski z konfiturka z cebuli na cieplym tosciku podany, po nim dumny barszcz
            czerowny z uszkami, po nim muszle swietego Jakuba i wreszcie czas na danie
            glowne przepiorki (mama moja cala szczesliwa, bo one w Polsce zniknely ze
            sklepow), ktore nadziejemy winogronami. Do nich podam jablka lub gruszki
            zapiekane. Na koniec bedzie troche roznego sera, nie zabraknie oscypka, a na
            deser cos z rodzinnych stron mojego ojca: sekacz. To bedzie prezent dla niego,
            bo nawet z litewskiego sklepu go zdobede, wiec "zbaranieje"! Wszystko bedzie
            swiezo przygotowywane, tuz przed podawaniem. Bo to przeciez swieto! Po kolacji
            pewnie lykniemy po kieliszku polskiej i belgijskiej dobrze zmrozonej wodki,
            zeby sie ladnie trawilo.
            A mama przywiezie makowca i keksa.
            • eballieu Wierzynek w Krakowie 26.11.04, 17:28
              Jeszcze raz napisze to, bo jest to miejsce specjalne. Na specjalne okazje,
              dania doskonale, najwyzsza jakosc. A na spotkanie towarzyskie z grupa
              znajomych, to oczywiscie Chlopskie Jadlo.
              • kokolores Re: Wierzynek w Krakowie 26.11.04, 20:15
                Chlopskie jadlo tez mi sie spodobalo i maja smaczne potrawy.
                W Wierzynku jak dla mnie za sztywno ,ale kto co lubi!
                Ja polecam restauracje "Balaton" ,rowniez w Centrum.
                • mgna Re: Wierzynek w Krakowie 28.11.04, 23:01
                  Balaton - tam niebylam, ale wstapie. Czy polecasz na lunch czy na obiad lepiej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka