Australia Dwa tez sie zrobila dluuuuga
a wlasnie myslalem zeby napisac cos co zacytowalem z jednego z postow...
Przedwczoraj mielismy ,,parapetowe" (kupilismy dom) i sie zgadalo:
,,co nam sie podoba".
Tu ludzie naprawde chetni sa do pomocy...
Kiedys na Great Ocean Road z gapiostwa zajechalem silnik...
Stoimy - odludzie, 2-ga w nocy...
Jeszcze dobre pare lat temu, nie mielimy mobila (

dla nie-kangurow ,,telefou
komorkowego

).
Przejezdajacy tubylec zatrzymal sie, zadzwonil po RACV (automobilklub - swietny
deal dla kazdego) i... czekal z nami przez ok.1,5 godz. zeby byc pwewnym ze
RACV przyjechalo!!!
Marek, nasz znajomy mial podobne zdarzenie.
braklo mu benzyny. Poslal syna z przejezdnym tubylcem po benzyne, i tamten (po
przywiezieniu juniora) czkal az Marek odpali i ruszy...
Szczerze mowiac w podobnych sytuacjach my zwykle bysmy tylo zadzwonili, albo
porzucili kogos po benzyne (w najlepszym razie). Ale czekanie az przyjedzie
pomoc czy samochod odpali...
A co mi sie nie podoba:
aroganckie korporacje
1. Telstra.
Po upadu One-tel zglosilismy sie do Telstry - WYRAZNIE POWIEDZIALEM ze nie chce
przenosic rozmow miedzynarodowych (Alphacall byl znacznie tanszy).
A oni co?
przeniesli do siebie...
Dwa razy drozej!
ale to dopiero poczatek.
najpierw - odkrecenie tego.
Pierwsza rozmowa - obiecali anulowac swoj priorytet (wymuszone przjecie romow)
i zredukowac cene do poziomu konkurecji (,,match the price")
Ale.. nie zrobili tego.
Druga rozmowa (i ze trzy dodatkowe) - wypieraja sie wczesniejszej oferty,
zwalaj na nas.
dlugo nie odpowiadali na skarge, a potem przyslali ,,grozbe": placic, albo
rozlaczymy telefon!"
Dopiero przez ACCC (ochrona konsumenta) odzyskalismy nadplacone pieniadze: a
wlasciwie obietnice
W rozmowie ze mna (po interwencji ACCC) obiecali zwrocic pieniadze czekiem, to
samo napisali do ACCC.
Ale - nie oddali.
Tyle ze dali kredyt na konto.
niby niewiele, ale wolalbym miec pieniadze na swoim koncie, a nie finasowac
wielka korporacje...
2. Optus: przenosimy kabel i TV do nowego domu (20 kwiet.).
kabel: daja na dwa rachunki: stare konto i ,,nowe konto".
I w OBU kaza placic za maj z gory! a jak przegapisz, ze zostalo naplacone za
10 dni kwietnia i nie kazesz przeniesc na nowe konto to Twoja strata...
(niby tylko $12, ale...)
3. TV: wprowadzili ,,Statement fee".
oplata za wystawienie rachunku!!!
(pamietam bylo cos takiego w opowiesciach K.Maya bylo takie cudo.
Ale jako dowod rozpasania w czasch ,,goraczki zlota"...
4. TXU - elekrycznosc ,,disconection fee" - plac, za to ze juz nie chcesz byc
ich klientem (wprowadzoen od roku)...
OK - nie jest zle w tej Au, te rzeczy sa drobne i nijak sie maja do ludzkich
tragedii, ale.. wkurzaja!
was nie?
pozdrowko
PawelD