Gość: Stary
IP: 203.37.115.*
01.03.01, 02:43
Wiceminister spraw wewnetrznych i administracji RP Piotr Stachanczyk powiedzial
we wtorek 27 lutego 2001 nowojorskiemu "Nowemu Dziennikowi":
"P. Stachańczyk obiecał również, że inaczej niż niektóre kraje europejskie
Polska w dalszym ciągu będzie tolerować podwójne obywatelstwo. MSWiA nie
zamierza też karać osób, które je posiadają, utratą obywatelstwa polskiego."
Dziekujemy, o wielki bwana! MSWiA nie zamierza nas karac! Hurrraaa!!!
Cieszymy sie wszyscy tu na emigracji, ze minister Stachańczyk obiecal
przestrzegac Konstytucji RP (Art. 34. ust.2: Obywatel polski nie może utracić
obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie.) A juz sie balismy, ze
MSWiA uniewazni Konstytucje.
Ludzki pan z tego ministra: jak my bedziemy grzeczni, to on bedzie Konstytucji
przestrzegal. Co prawda tylko czesciowo. Ale, jak juz jestesmy dzis tak laskawi
dla Konstytucji RP, to moze jednak pojdziemy o krok dalej, panie ministrze?
W art.34 ust.2 brak klauzuli "szczegoly okresla ustawa", zatem kazdy moze sie
zrzec obywatelstwa RP na wlasna prosbe, bez zadnych dodatkowych warunkow.
Skad zatem, zamiast prostego oswiadczenia woli (jak np. przy zrzekaniu sie
obywatelstwa USA) wzielo sie wymaganie przez Konsulat fury surrealistycznych
zaswiadczen, wlasnorecznie napisanego zyciorysu i wysokich oplat przed laskawym
udzieleniem (albo nie) zgody Prezydenta RP na ten krok?
Czyzby pan minister selektywnie interpretowal Konstytucje? Nie, to niemozliwe,
przeciez pan Stachańczyk jest z zawodu prawnikiem...
Stary