Dodaj do ulubionych

Absurd absurdow?????

11.01.05, 18:57
Niedawno na naszym podforum byla dyskusja jak to Polka Polce niezyczliwa
jest. Akurat ta dyskusja byla dla mnie zrozumiala, bo mozna sie bylo
przyczepic do sposobu myslenia pewnych osob, ale tutaj nie wiem jak Wy ale ja
zwatpilam w swoje zdrowie psychiczne.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=19332701&v=2&s=0
Ciekawe co mnie jeszcze zaskoczy na tym forum? :o)

Pozdr
Obserwuj wątek
    • jagienkaa Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 19:04
      zaraz, czy ja dobrze rozumiem? czy autorka ma za złe komuś że chodzi do dwóch
      lekarzy?! i co z tego? (nie czytam wszystkich postów bo mi tu Dominik przełącza
      na Teletubisie).
      • ma.pi Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 21:02
        jagienkaa napisała:

        > zaraz, czy ja dobrze rozumiem? czy autorka ma za złe komuś że chodzi do dwóch
        > lekarzy?! i co z tego? (nie czytam wszystkich postów bo mi tu Dominik
        przełącza
        >
        > na Teletubisie).

        No wlasnie ja tez tak zrozumialam. A glowny problem to ponoc to, ze kogos tam
        stac na prywatnego lekarza a osmiela sie chodzic do panstwowego. I nie wazne
        jest to, ze placi skladki na ubezpieczenie zdrowotne i mu sie poprostu nalezy
        taka wizyta tak samo jak autorce watku. I nie chodzi tutaj o nielegalnych
        imigrantow ktorzy naciagaja kogos.

        Pozdr.
    • kokolores :)) 11.01.05, 20:02
      Biore poprawke ,ze jest to forum dla kobiet w ciazy ,a te "mysla"(sa oczywiscie
      wyjatki!) troche inaczej(HORMONY),he,he!
      Pozdr.
    • mama5plus Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 21:02
      ma.pi, nie lapie tej chryi surprised
      Ale przeciez babka tez placi ubezpieczenie panstwowe
      to co ma nie korzystac? Jak ze nieuczciwe?
      Paranoja albo czegos nie wiem.
      • ma.pi Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 21:04
        mama5plus napisała:

        > ma.pi, nie lapie tej chryi surprised
        > Ale przeciez babka tez placi ubezpieczenie panstwowe
        > to co ma nie korzystac? Jak ze nieuczciwe?
        > Paranoja albo czegos nie wiem.

        No wlasnie, ja zaczelam watpic w swoje zdrowie umyslowe bo tez nie lapie.
        No i chyba nie wszystko mozna tlumaczyc hormonami ciazowymi. ;o)
    • ewunia_uk Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 21:03
      Tez sie usmialam wink)))

      Co mnie najbardziej rozbawilo, chodzenie do dwu lekarzy wywolalo o wiele
      wieksze oburzenie i oskarzenia o nieuczciwosc, niz watki o kobitkach
      wydebiajacych zwolnienie lekarskie w zupelnie prawidlowo rozwijajacej sie
      ciazy "zeby sobie poleniuchowac". Dla mnie przyzwyczajonej do "zachodniej"
      etyki pracy taka hierarchia wartosci to jest jakis twilight zone wink
      • basiak6 Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 21:24
        Ewunia, dokladnie to samo o tych zwolnieniach pomyslalamsmile Pamietam bedac w
        ciazy zle sie czulam kiedy wzielam jeden dzien chorobowego bo sie zle czulam, a
        kolezanka z Polski dziwila sie ze nie wiecejsmile
        Ciekawy watek swoja droga, czyli powinnam sie wstydzic ze cala ciaze chodzilam
        do NHS i dodatkowo smialam pojsc na usg i test potrojny prywatnie do BUPA?smile)))
        • jagienkaa Re: Absurd absurdow????? 11.01.05, 22:05
          jak mogłaś!!! a fe!wink
        • eballieu mi tez sie dostalo za prywatna wizyte 11.01.05, 22:43
          Nie przejmu sie tym ze bylas na prywatnej wizycie - rob tak zeby Tobie bylo
          dobrze i zebys ty sie dobrze czula. I jesli widze post kogos w stylu "szukam
          pediatry polskiego dla mojej dzidzi, bo Anglik mnie juz z rownowagi
          wyprowadza", to jesli znam jakiegos pediatre to odpowiadam. Bo rozumie to ze
          czyjes poczucie bezpieczenstwa jest w tym momencie najwazniejsze i na nic
          tlumaczenie ze NHS jest git.
          Ja tez bylam na prywatnym USG z kilku roznych powodow. Niektore z nich sa na
          tyle osobiste,ze nie mam ochoty ich poruszac. Ale tez mi sie dostalo, bo
          napisalam post na forum, o tym ze jest kolejne sprawdzone miejsce, ktore ja
          moge polecic. Dla tych ktore oczywiscie chca i szukaja tego typu info
          Pozdrawiam
      • ma.pi Re: Absurd absurdow????? 01.02.05, 21:28
        ewunia_uk napisała:

        > Tez sie usmialam wink)))
        >
        > Co mnie najbardziej rozbawilo, chodzenie do dwu lekarzy wywolalo o wiele
        > wieksze oburzenie i oskarzenia o nieuczciwosc, niz watki o kobitkach
        > wydebiajacych zwolnienie lekarskie w zupelnie prawidlowo rozwijajacej sie
        > ciazy "zeby sobie poleniuchowac". Dla mnie przyzwyczajonej do "zachodniej"
        > etyki pracy taka hierarchia wartosci to jest jakis twilight zone wink


        A propo zwolnien lekarskich w ciazy - to tego chyba jeszcze w kinie nie
        grali ;o)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=19832112&a=19904362
        Pozdr.
        • ewunia_uk ZUS 01.02.05, 21:40
          ma.pi napisała:

          >> A propo zwolnien lekarskich w ciazy - to tego chyba jeszcze w kinie nie
          > grali ;o)
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23762&w=19832112&a=19904362

          Hehe: "Firma mi nie płaci tylko
          ZUS, a ja nie muszę siedzieć w domu. "

          Nie wiadomo, czy sie smiac czy plakac. No i jak ten kraj ma sie posunac do
          przodu. Jedyny kraj w Europie, gdzie wsrod ludnosci w wieku produkcyjnym
          wiecej osob pobiera zasilek, niz pracuje.

          No i wiekszosc ciezarnych na zwolnieniu.
          • ewap_mama_alexa Re: ZUS 02.02.05, 03:00
            No to Wam dodam moja opowiesc. Byc moze juz kiedys pisalam o tym, ale najwyzej
            powtorze. Rodzilam w Polsce, choc tego nie planowalam. Alex wyrywal sie na
            swiat duzo za wczesnie i nie zdazylam wrocic do Stanow. Lezalam cztery dni w
            jednym szpitalu, potem porod i trzy dni w innym, tam Alex spedzil poltora
            miesiaca, z czego miesiac w inkubatorze. W obydwu szpitalach zglaszalam ze nie
            mam polskiego ubezpieczenia, tylko zagraniczne. No problem. Z pierwszego
            dostalismy rachunek, do rozliczenia z ubezpieczeniem. Z drugiego szpitala
            rachunku nigdy nie dostalam, mimo ze kilka razy sie o niego upominalam. Najpierw
            wydawalo sie ze panie w biurze nie bardzo wiedza co z tym fantem zrobic, w koncu
            kiedy po raz kolejny sie tam zglosilam, ktos zapytal po co tak sie upieram przy
            tym rachunku. Troszke sie zdziwilam, ale tlumacze ze to dla ubezpieczenia. A po
            co skoro Kasa chorych placi. Ja na to, ze nie placi, bo ja owszem zrejestrowalam
            sie w Kasie kiedys, ale zaraz potem przestalam pracowac, wyjechalam z kraju i
            nigdy zadne skladki nie byly placone, wiec mi sie nie nalezy. Panie na to, ze
            one i tak wyslaly moje papiery do Kasy, Kasa nie zaprotestowala, wszystko
            przeszlo czyli po sprawie. I nijak nie moglysmy sie dogadac, czemu ja sie
            czepiam, skoro rachunki zaplacone. Dlaczego nie chce zeby to Kasa placila, wszak
            to Kasy wina ze maja balagan. Za ktoryms podejsciem, kiedy ja nadal upieralam
            sie ze chce zeby to ubezpieczenie placilo, za mnie i za dziecko, panie daly mi
            do zrozumienia zebym przestala glowe zawracac, bo skoro jestem polska obywatelka
            to za porod i pobyt w szpitalu zaplaciloby Ministerstwo, jakby Kasa nie mogla. A
            dziecko przez pierwsze trzy miesiace zycia ma opieke bezplatna. Koniec i kropka.
            I do nikogo nie trafialy argumenty, ze ja nie potrzebuje pieniedzy ani od Kasy
            ani od Ministerstwa. Ze nie prosilam zeby mnie uszczesliwiac tym na sile.
            Nie wiem, czy to perspektywa zalatwiania czegos z ubezpieczeniodawca
            obcojezycznym podsunela im takie rozwiazanie, czy nie chcialo sie glowy zawracac
            troche nietypowym przypadkiem. Czy moze kompletny brak wyobrazni, przeciez te
            pieniadze mogly przydac sie komus innemu. Szpital mogl dostac zwrot kosztow z
            mojego ubezpieczenia, te moje trzy dni z porodem to male piwo, ale poltora
            miesiaca opieki nad wczesniakiem to juz troche wiecej. A w Kasie byloby na co
            innego, dla kogos innego. Ale komu by sie chcialo zawracac glowe takimi
            drobiazgami. Przeciez to "panstwowe pieniadze".
            Do tej pory czuje niesmak po tej sprawie.
    • goonia Re: Absurd absurdow????? 15.01.05, 22:56
      tam sie chyba jedna dziewczyna urawala z choinki, albo nie mieszka w Polsce, a
      chyba nie jest w ciazy i poprostu zazdrosci, ze ktos ma z czym do lekarza isc.
      ja i tak nie bardzo rozumiem w czym problem.
      akurat w moim przypadku nieraz brakuje tej mozliwosci pojscia na konsultacje
      czy badanie prywatnie a tu taka awantura o to, ze sie ma wybor. obled.
    • kingaolsz Re: Absurd absurdow????? 16.01.05, 12:33
      No rzeczywiscie jestem zdziwiona.
      "Znam" Maretine z forum i zawsze miala bardzo realistyczne i madre podejscie
      do wielu spraw, tym bardziej jestem zaskoczona.
      Inna sprawa, ze to jest dziewczyna "po przejsciach" i wielu bitwach ze sluzba
      zdrowia, wiec moze miec inne spojrzenie na sprawy kosztow leczenia itp.
      Czasem u ludzi, ktorzy zyja w dlugim stresie pozniej najmniejsza drobnostka
      (np. czyjes podejscie do lekarzy) moze wywolac burze.

      Dla jasnosci, tez uwazam, ze nie ma nic zlego w chodzeniu do 2 lekarzy.

      Pozdr
      Kinga
    • kerstink Re: Absurd absurdow????? 02.02.05, 08:21
      Moze nie wszystko czytalam, ale wydaje mi sie, ze tam zdecydowana wiekszosc osob
      nie potrafi zrozumiec problem autorki, wiec w czym rzecz ?

      Ja z kolei kazdym razem jestem przerazona z powodu chorego NFZ. Az strach tu
      powaznie zachorowac, bo moze sie okazac, ze termin na wizyte mam za 3 miesiace
      (u specjalisty w ramach NFZ jest to normalne).

      Kerstin
      • ma.pi Re: Absurd absurdow?-to jeszcze jeden kwiatek :o( 17.03.05, 14:02
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=21741397&v=2&s=0

        Czy ktos jest w stanie to zrozumiec?

        Pozdr.
        • rpg-1 Re: Absurd absurdow?-to jeszcze jeden kwiatek :o( 17.03.05, 15:23
          Czesc
          Ja to chyba rozumiem ...Nie tak dawno wyjechalam i doskonale pamietam takie
          tEksty czy oceny .
          Otoz bedac w ciazy chodzilam do panstwowej lekarki ,USG ,robilam wszystki
          badania - no moze z malym wyjatkiem bo zalezalo mi na czasie .Bylam
          ubezpieczona wiec dlaczego nie ?
          Wiele razy gdy ktos mnie o to zapytal wywolalo to zdziwienie :"panstwowo a co
          nie stac was na prywatnego ????"
          Pytam ze niby dlaczego prywatnie lepiej skoro ja lubie swoja lekarke ,wieze w
          jej wiedze ,nie czekam w kolejce ,sprzet dobry ,czysciutko ,nowy budynek ITD.
          Zawsze slyszalm ze prywatnie to lepiej sie stara itd
          Po prostu po latach socjalizmu zachlysnelismy sie PRYWATNYM ZAWSZE LEPSZYM.
          Jak ktos ma pieniadze to idzie prywatnie a jak juz tam idzie to POLAK ZA DUMNY
          ZEBY sie prosic u panstwoego.
          Ta grupa ktorej nie stac na prywatnego lekaza obuzala sie na tych ktozy mimo ze
          ich stac to zajmuja miejsce w kolejce na badania i czekaniu na wyniki ( bez
          nich byloby przeciaz dzien szybcie j).
          Srednio przy tym kogokolwiek obchodzi czy masz prawo czy nie ,mozesz isc tam to
          idz i nie wracaj smile))).
          Ot Polska rzeczywistosc i wzajemna symatia .
          Nauczylam sie nie komentowac i brac co moje .
          Polak pogadac sobie musi !!
          • ma.pi Re: Absurd absurdow?-to jeszcze jeden kwiatek :o( 17.03.05, 16:30
            W sumie masz racje, tylko, ze czesto sie slyszy, ze ci panstwowi lekarze olewja
            pacjentow i dlatego ludzie wola chodzic prywatnie, bo tam ten sam lekarz za
            pieniazki skacze kolo pacjenta na rzesach. No ale to juz tylko zalezy od
            czlowieka jak traktuje swoja prace. Dla mnie takie podejscie jest nieuczciwe,
            ale pewnie duzo osob wykorzystuje sytuacje jaka jest teraz w polskiej sluzbie
            zdrowia.

            No ale jak rozumiec ta ostatnia dyskusje. Szpital nie zapewnia znieczulenia bo
            NFZ nie zwraca za niego oplat. No dobra to jestem w stanie zrozumiec, brak
            pieniedzy. No i porod to nie operacja da sie przezyc bez.

            Ale dlaczego zabrania pacjentka prywatnej uslugi anestozjologa, za ktora
            zaplaci z wlasnej kieszeni - tego juz pojac nie moge.

            I o co niby te procesy przeciwko szpitalowi? O to, ze pozwolil jednak na
            prywatna usluge? Nie kumam tego punktu absolutnie. Kto komu i za co wytacza
            proces?

            Pozdr.
            • rpg-1 Re: Absurd absurdow?-to jeszcze jeden kwiatek :o( 17.03.05, 17:11
              Szpital nie daje znieczulenia bo drogo ,w Polskiej sluzbie zdrowia krucho z
              pieniedzmi wiec nie bardzo sie buntowalam na to bo porod rodzinny czyli
              oddzielna sala i znieczulenie za dodatkowa oplata rozumialam .
              "
              Ale dlaczego zabrania pacjentka prywatnej uslugi anestozjologa, za ktora
              > zaplaci z wlasnej kieszeni - tego juz pojac nie moge."

              Chyba czegos nie doczytalam ,przed porodem przejzalam oferte wszystkich
              warszawskich szpitali i ich cenniki dodatkowe .W
              kazdym byla pozycja "znieczulenie "-ok 500ZL.
              W wielu dodatkowa mozliwosc wykupienia poloznej czy lekaza na czas
              porodu ,czasem oddzielny pokoj.
              W sumie naprawde szeroka gama uslug dodatkowch .

              Nasz polozna tlumaczyla ze ona wtedy dostaje procet sumy a reszte szpital,to sa
              jej "nadgodziny "oplacone przez nas .
              Wszystko zgodnie z prawem i przepisami .Dostalismy rachunek .

              Znieczulenie mozna wziasc zawsze (o ile faza porodu jest odpowiednia ),nie
              trzeba tego ustalac .Anastezjolog jest w szpitalu 24godz i jak jest potrzeba to
              natychmniast przychodzi.
              Moje kolezanki rodzily w innych duzych miastach i bylo tak samo ,czasem taniej .
              Zapewne male osrodki moga miec gorsza oferte ,czesto ludzie nie maja pieniedzy
              i takie extra wydatki przewyzszaja ich mozliwosci wiec szpitale z braku
              chetnych nie wprowadzaja tego.
              Nie wszystkie maja menadzera czy zaradnego dyrektora ktory wygospodaruje
              pieniadze ,zrobi odzielne sale ,zapewni mozliwosci wyboru itd.

              Smutne ,smutne ...
              LEKAZE SA ROZNI ,jedni przeslizgaja sie przez studia inni naprawde ucza zawodu.
              Mojego meza siostra ma doktorat i drugi stopien specjalizacji,pracuje w
              instytucie i prywatnie .
              Szkoda jej ludzi wiec proponuje zeby przyszli do instytutu bo tam maja wizyte
              ze skladki (darmowa ) a ....oni sie boja ze tam ich przyjmie gorzej itd

              Na poczatku sie smiala z tego ,teraz ja to wkurza ,poglad ze "prywatnie
              lepij "wyrobili jej koledzy .
              Na szczescie sa wyjatki .
              Panstwowo mialam tez pediatre ,i to nawet nie w Warszawie tylko poza bo mialam
              blizej i nie z "korkami " a cieszyla sie dobraa renoma .
              Dla mnie najlepsza byla zmiana ze mozna nalezec gdzie sie chce .
              Zrobilismy rodzinny rekonesans i poprzenosielismy sie do roznych placowek .Np
              moi rodzice do Warszawy mimo ze mieszkaja kolo niej ,pracuja w Warszawie wiec
              uznali ze latwiej im tam .
              Rodzice mojego meza - odwrotnie -przeniesli sie do malego miasteczka bo tam im
              bylo wygodniej dojechac ,tez nie czekali ,spokojniej ,ciszej ,nie tak wielu
              pacjetow .

              Tak samo z rodzinnym -nie byli zadowolenie to zmienili na innego .

              Gorzej w malych miejscowosciach gdzie nie ma wyboru ...

              Jak sobie to podsumuje to albo mialm szczescie albo potrafilam wybrac dobrze
              ludzi .

              Teraz zmagam sie z Kanadyjskimi lekazami ,2minutowa obsluga ,czekaniem po 2
              godziny i mysle sobie "ojej jak tam jest wszystko dobrze zorganizowane "

              Tutaj po 3 wizytach i USG nikt mnie nawet nie zapytal czy biore Kwas
              foliowy ,nie mowiac o tym na co mam zwracac uwage itd ..
              Po godzinnych wizytach w poprzedniej ciazy gdzie mnie maglowano i wychodzilam z
              pekiem ulotek mysle sobe ze mnie moje szczescie opuscilo smile))))

              No dobra tak zle nie jest .Mam ciazowa zwyzke humoru i optymizmu .


              • ma.pi Re: Absurd absurdow?-to jeszcze jeden kwiatek :o( 17.03.05, 19:20
                rpg-1 napisała:

                > Szpital nie daje znieczulenia bo drogo ,w Polskiej sluzbie zdrowia krucho z
                > pieniedzmi wiec nie bardzo sie buntowalam na to bo porod rodzinny czyli
                > oddzielna sala i znieczulenie za dodatkowa oplata rozumialam .
                > "
                > Ale dlaczego zabrania pacjentka prywatnej uslugi anestozjologa, za ktora
                > > zaplaci z wlasnej kieszeni - tego juz pojac nie moge."
                >
                > Chyba czegos nie doczytalam ,przed porodem przejzalam oferte wszystkich
                > warszawskich szpitali i ich cenniki dodatkowe .W
                > kazdym byla pozycja "znieczulenie "-ok 500ZL.

                Dzisiaj podalam linka do dyskusji jak to we Wroclawiu zabronili znieczulenia
                prywatnie (przynajmniej tak wynika z tej dyskusji). I to mnie zdziwilo.

                Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka