prawdziwystarywiarus
18.02.05, 03:37
Kagan, zamiast mamrotać pod nosem przekleństwa i mroczne aluzje, ty po prostu
opublikuj ten haniebny donos, co to ci zwichnął obiecującą karierę naukową,
abyśmy wszyscy mogli poznać bezsensowność stawianych ci zarzutów, wyrazić ci
współczucie i potępić donosicieli.
Zaczynam miec wrazenie,ze ten donos jest mityczny, ze nikt na ciebie nie
donosil, a z Monash Uni wylano cie po prostu za plycizne intelektualna i
ogolna konfliktowsc w pracy. Jak chcesz uchodzic za ofiare przesladowania, to
udowodnij, ze jest inaczej.
Visiting Professor? In your dreams. Visiting Professor to jesteś, jak cię
zaproszają do Oxfordu albo na konferencję laureatów Nagrody Nobla. Niestety,
zawsze kiedy poprawiasz na głowie biret i masz rozpocząć wykład, dzwoni
budzik, i budzisz się z nieprzyjemnym uczuciem wilgoci, z powodu ręki
zanurzonej aż po ramię w nocniku.