sylwek07
16.03.05, 21:12
Przesyłana w paczce lalka z sex shopu spowodowała ogłoszenie alarmu bombowego
na poczcie w niemieckim Chemnitz. Pracownicy wystraszyli się, gdy pakunek
zaczął w pewnej chwili wibrować i wydawać dźwięki - podała tamtejsza policja.
Wezwana policja sprowadziła na pocztę nadawcę paczki. Okazało się, że powodem
alarmu było elektryczne urządzenie, zamontowane we wnętrzu naturalnych
rozmiarów lalki.
Nadawca wyjaśnił policji, że wysyłał pakunek do firmy handlowej jako zwrot
wadliwego towaru, gdyż lalka włączała się w nieodpowiednich momentach.
Problem rozwiązano, wyjmując z lalki baterie.