Dodaj do ulubionych

Znowu kilka śmiesznych pytań o USA...

15.06.02, 16:11
Jestem młodym i zdesperowanym człowiekiemsmile
Poważnie, to myślę o opuszczeniu tego miłego kraju i udaniu się do Stanów.
Niedługo skończę studia, a sytuacja w Polsce nie napawa mnie zbyt wielkim
optymizmem.
Chciałbym dowiedzieć się o kilku rzeczach od was, bo jeśli nie wy, to kto?smile
Jak w ogóle wygląda sytuacja w Stanach, czy jest u was zjawisko bezrobocia?
Czy przylatując tam, zostanę na lodzie juz w pierwszych dniach pobytu, czy mam
szansę otrzymać jakąś pracę? Teraz na 2-3 miesiące, nieważne gdzie, w
przyszłości, moze na całe życie?...
Co pradodawcy w USA wymagają od "przyjezdnych", jakichś szczególnych
certyfikatów językowych, dyplomów obsługi komputerów itp.? Czy można uzyskać je
jeszcze w Polsce, czy tylko w USA?
A taki banał jak Prawo Jazdy. W USA jest pewnie ponowny egzamin, nie dają
raczej nowego w zastaw za stare, polskie Prawo Jazdy?
Po jakim czasie mam szansę na podjęcie legalnej pracy? Co trzeba zrobić, żeby
się zarejestrować? Są tam jakieś "pośredniaki", które oferują pracę?
W którymś z wątków ktoś napisał, iż kościoły i parafie są dobrym punktem do
rozpoczęcia kariery.
Czyli kierować się od razu tam?

Wiem, że dla wielu te pytania mogą byc śmieszne, ale postawcie się w sytuacji
studenta z kraju o bezrobociu sięgającym prawie 20%...
Dzięki za wszystkie odpowiedzi!

Sektor
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.06.02, 16:29
      Gratuluje odwagi... tylko czekac jak hAmerykanske hieny rzuca sie ze swoja
      lacina na to by udzielic Ci rozbudowanych i BARRRDZO madrych odpowiedzi...
      baaaa!!!!!!!!!!!!! by tego bylo malo, to i pewnie w tym watku udzial wezmie
      niejaki THEEND z UK.... to BARRRDZO MILY i jakze MADRY czlowiek... sluchaj sie
      go a napewno nie zginiesz w zyciu...

      pozdrowienia dla THEEND'e i reszty tym podobnych osobnikow.

      bastard


      P.S. czy moze udajesz sie w tym roku do USA ??? Czyzbys byl kolejnym
      uczestnikiem W&T ??? pozdrawiam
      • Gość: zybi Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: 130.68.2.* 15.06.02, 16:39
        Kupcie sobie ksiazke na stronie -PORADNIK Sukces- to sie dowiecie wiecej. Nawet
        po polsku jest napisane i za drobna oplata wszystkiego sie dowiecie.

        • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 16:44
          Nawet po Polsku jest? Jak to się dokładnie nazywa?
          Pzdr.
        • Gość: aniutek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 15.06.02, 16:46
          a bez oplaty odwiedz strone
          www.us-immigration.org/
          www.ins.usdoj.gov/graphics/index.htm
          czy www.nowydziennik.com
          lektura tego forum rowniez dostarczy ci wielu informacji, porad ect. dowiesz sie co to jest
          green card, co robi nielegalny emigrant, gdzie mieszka i pracuje, ile zarabia /przecietnie/
          - wejdz w wyszukiwanie na forum, szukaj postow podpisanych Mirko- on ma najlepsze info, lub
          watkow o emigracji do USA.
          I nie badz leniwy - z tego co piszesz nie wiesz NIC wiec do roboty,
          pozdrawiam smile
          • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 16:50
            Do Aniutki:
            Dziękuję, tak, właśnie przegladam posty, Ty, Mirko i jeszce kilka osób
            przeczycie wizerunkowi Polaka-zawistnika, jaki nie wiedzieć czemu, utarł się w
            świecie.
            Dzięki, zaczynam poszukiwania!
            Pzdr.
            • aniutek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 17:53
              sektor napisał(a):

              > Do Aniutki:
              > Dziękuję, tak, właśnie przegladam posty, Ty, Mirko i jeszce kilka osób
              > przeczycie wizerunkowi Polaka-zawistnika, jaki nie wiedzieć czemu, utarł się w
              > świecie.
              > Dzięki, zaczynam poszukiwania!
              > Pzdr.
              Dzieki smile
      • Gość: Jurek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.246.104.80.Dial1.NewYork1.Level3.net 16.06.02, 03:10
        Student tak wszystkich do jednej beczki nie wzucaj bo jak sam zauwazylem niektorzy na Twoje pytania duzo dali
        dobrych odpowiedzi - a ze jest paru co internet uzywaja aby sie dowartosciowac to niestety nie zaweza sie do
        Polonii... Pozdrawiam i zycze milego pobytu w Nowym Jorku.

        A teraz na temat... mysle ze najlepiej bys zrobil robiac wlasnie jak Student - korzystajac z tego ze jestes
        jeszcze studentem i przyjezdzajac wlasnie z jakim programem jak np Work&Travel czy tez podobnym. Prawda
        jest to ze prace z tych programow nie sa cyms nadzyczajnym ALE... Masz troche uproszczone poczatki - drugie
        masz przez ten czas pozwolenie na prace - wiec znalezienie czegos dodatkowego nie bedzie problem takim jak
        bys byl bez papierow ... rodzaj tez pracy bedzie sie tez roznil - znajac jezyk majac papiery bedac np.
        informatykiem mozesz sie zalapac do czegos lepszego niz pracowanie np. na budowie gdzie papiery nie sa
        sprawdzane ale z tego powodu i place sa wiecej niz polowe nizsze.

        Piszesz ze jestes informatykiem?... wiec inny jeszcze sposob to przed ukonczeniem szkoly jeszcze zacznij
        sprawdzac ofery prac na kontrakt jest dosc sporo na net-cie firm ktore wlasnie sie w tym specjalizuja
        (oczywiscie nie mowie o tych ktore kaza sobie placic z obojetnie jaka fatyge - prawdziwe firmy nie biora od ciebie
        kasy a wrecz przeciwnie pomagaja w zalatwieniu wizy i czesto oplacaja podroz na rozmowy kwalifikujace).

        Co do prac - to w Nowym Jorku nie jest super ale tez nie jest kompletnie tragicznie - jest zastuj w tym roku ktory
        przewidywany jest jeszcze na pewnie do konca tego roku. Ale zauwazalne juz sa zmainy na lepsze, wiec
        dlatego nie jest az tak tragicznie.

        Co do pomocy ze strony organizacji, parafii, ludzi - to raczej na to nielicz zabardzo ... dlatego jak jestes
        zdecydowany zrob to z glowa z planem w reku i to wtedy da Tobie sukces.

        Pozdrawiam i zycze powodzenia.
        • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 16.06.02, 09:57
          Ciekawie Jurku piszesz, faktycznie, jest tyle możliwości, że bez konkretnego
          planu nic się nie osiągnie. Ale jak jest właśnie duży wybór możliwości
          działania, wtedy są problemy z podjęciem właściwej decyzji.
          Mam ciężki temat do przemyśleń, pozdrawiam!
          • Gość: Jurek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.246.108.20.Dial1.NewYork1.Level3.net 17.06.02, 23:39
            Mysle ze mozesz cos teraz robic (jak to robi student) i zobaczyc troche (oczywiscie patrzac sie z pewnym
            przymrozeniem oka) ... to takze da Tobie stempelek i kartoteke ze byles i bez problemu wrociles (co ulatwi w
            przyszlosci), lub puzniej po szkole (ale nigdy nie jedz w ciemno) na jakies kontrakty - ktore nie tylko gwarantuja
            prace legalna na jakis tam okres ale takze daja mozliwosci ze pracodawca zechce dobrego pracownika
            sponsorowac aby ten otrzymal staly pobyt i pracowal na stale. ODRADZAM bardzo mocno przyjazdu w tzw.
            ciemno lub na jakies lewe obietnice, w takich przypadkach realia sa takie ze kasa sie szybko konczy i
            wyksztalceni lapia za lopate... Wiec troche wytrwalosci z glowa i do przodu!
            Pozdrawiam z Nowego Jorku.
    • Gość: zybi Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: 130.68.2.* 15.06.02, 16:31
      Dobry czlowieku i TY.
      W Polsce utarlo sie przekonanie ze
      - oni daja
      - oni sa winni
      - oni mysla za czlowieka

      w USA jest odwrotnie niz w Polsce
      - ludzie sami decyduja
      - ludzie sa wolni
      - robia co chca

      wracajac do twoich pytan
      - nikt nic nikomu nie daje
      - kazdy moze robic to co chce
      • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 16:41
        Tak, w tym roku, ale nie W&T, na początku tylko W, jak dobrze pójdzie, to
        następnie Tsmile
        Powodzenia w NY, ja celuję w Boston, też swojskie (podobno) miasto.
        Pzdr.
        • Gość: zybi Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: 130.68.2.* 15.06.02, 16:56
          jaki masz problem z napisaniem
          slow "PORADNIK SUKCES" na wyszukiwarce YAHOO.
          Lub z dopisaniem 3 liter WWW przed tym haslem
          www.poradniksukces.com/
          • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 17:04
            Nie miałem problemu, w każdym razie thx za link...
    • Gość: Joasia Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.02, 18:00
      Jak Twoj poziom wiedzy zawodowej podobny jest do poziomu wiedzy o sytuacji na
      swiecie to lepiej wyjezdzaj gdziekowlwiek a nie zasmiecaj Polski.
      A moze to wina polski medi ktore w ostatnich 10-ciu latach przekazywaly
      wizerunek "USA=RAJ NA ZIEMI"
      • aniutek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 18:15
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > Jak Twoj poziom wiedzy zawodowej podobny jest do poziomu wiedzy o sytuacji na
        > swiecie to lepiej wyjezdzaj gdziekowlwiek a nie zasmiecaj Polski.
        > A moze to wina polski medi ktore w ostatnich 10-ciu latach przekazywaly
        > wizerunek "USA=RAJ NA ZIEMI"
        heheheheh najsmieszniejsze jest to , ze USA to jest raj na ziemi tylko trzeba UMIEC to
        wykorzystac /nie $$$$ nie spadaja z drzew smile /
        • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 20:09
          "Wiedzy zawodowej"? Nie rozumiem, czyli jakiej? Skąd ja mam wiedzieć, jak
          załatwia się pracę w USA, skoro nawet w Polsce nie można się raczej w tym
          elemencie dokształcić? Dlatego pytałem.
        • Gość: zybi Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: 130.68.2.* 15.06.02, 20:13
          Jest taki artysta fotografik Ryszard Horowitz , zrobil zdjecie nowojorskiej
          promenady Park Ave. I widac dokladnie ze ta ulica jest pokryta $$$$$. Widocznie
          w NYC $$$(dolary)$$$ leza na ulicy.

          Poprostu wystarczy przeczytac wczesniej - PORADNIK SUKCES -
          wystarczy wczesniej sie przygotowac z jezykiem
          wystarczy wczesniej wiedziec cos o kraju gdzie sie przyjezdza.
          a SUKCES jest w zasiegu reki,

          jezeli lubisz wlasna prace to juz masz klucz do szczescia
          jezeli zrobisz troche lepiej od innych to juz jestes gosc
          Amerykanie lubia dobra robote i nawet dobrze za nia placa.

          Tyle tylko ze Polacy dziwnie mysla:
          -------otrzymać jakąś pracę? --------
          +++++++ a kto ma ci dac prace
      • Gość: kk Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.06.02, 20:27
        Gość portalu: Joasia napisał(a):

        > Jak Twoj poziom wiedzy zawodowej podobny jest do poziomu wiedzy o sytuacji na
        > swiecie to lepiej wyjezdzaj gdziekowlwiek a nie zasmiecaj Polski.
        > A moze to wina polski medi ktore w ostatnich 10-ciu latach przekazywaly
        > wizerunek "USA=RAJ NA ZIEMI"

        masz racje, ta ciagla propaganda jak jest latwo i kolorowo za granica... Ludzie
        zamiast sie starac i inwestowac swoja energie w SWOJ kraj, ktory dal im
        wyksztalcenie i 80% szansy na bycie zatrudnionym (to niemalo przeciez), chca
        latwiej i szybciej. Egoizm i tyle. Niech te smieci juz wyjada, niech sobie buduja
        domy z basenami i zwiedzaja swiat, kij im w oko! Oni wszyscy sa tepi, zelezy im
        tylko na pieniadzach, a nie na wartosciach. Trzymajmy sie razem, moze nawet da
        sie uniknac wejscia do Unii.
        • aniutek Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 20:34
          Gość portalu: kk napisał(a):

          > Gość portalu: Joasia napisał(a):
          >
          > > Jak Twoj poziom wiedzy zawodowej podobny jest do poziomu wiedzy o sytuacji
          > na
          > > swiecie to lepiej wyjezdzaj gdziekowlwiek a nie zasmiecaj Polski.
          > > A moze to wina polski medi ktore w ostatnich 10-ciu latach przekazywaly
          > > wizerunek "USA=RAJ NA ZIEMI"
          >
          > masz racje, ta ciagla propaganda jak jest latwo i kolorowo za granica... Ludzie
          >
          > zamiast sie starac i inwestowac swoja energie w SWOJ kraj, ktory dal im
          > wyksztalcenie i 80% szansy na bycie zatrudnionym (to niemalo przeciez), chca
          > latwiej i szybciej. Egoizm i tyle. Niech te smieci juz wyjada, niech sobie budu
          > ja
          > domy z basenami i zwiedzaja swiat, kij im w oko! Oni wszyscy sa tepi, zelezy im
          >
          > tylko na pieniadzach, a nie na wartosciach. Trzymajmy sie razem, moze nawet da
          > sie uniknac wejscia do Unii.

          adres: *.dsl.lsan03.pacbell.net - hehehehehehhehe adres z Polski centralnej ; )

          • Gość: kk u caught me ; ) IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.06.02, 20:45
            aniutek napisał(a):
            > adres: *.dsl.lsan03.pacbell.net - hehehehehehhehe adres z Polski centralnej ; )
            >

    • Gość: kk Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 15.06.02, 20:44
      pisze co wiem, bardzo wycinkowo ale mam nadzieje ze tez pozytecznie:

      > Jak w ogóle wygląda sytuacja w Stanach, czy jest u was zjawisko bezrobocia.

      Nie przejmuj sie bezrobociem. Jak po 2 latach przerwy w zatrudnieniu znalazlam
      prace w miesiac, no sweat. Na pewno latwiej niz w Polsce.

      > Czy przylatując tam, zostanę na lodzie juz w pierwszych dniach pobytu, czy mam
      > szansę otrzymać jakąś pracę? Teraz na 2-3 miesiące, nieważne gdzie, w
      > przyszłości, moze na całe życie?...

      W pierwszych dniach/tygodniach pobytu bedziesz na lodzie, poczatki sa trudne, bo
      nie masz papierow, historii kredytowej itp. Potem jest coraz latwiej.

      > Co pradodawcy w USA wymagają od "przyjezdnych", jakichś szczególnych
      > certyfikatów językowych, dyplomów obsługi komputerów itp.? Czy można uzyskać je
      > jeszcze w Polsce, czy tylko w USA?

      W USA jest duzo tanich kursow wszelkiej masci (za semestr Web Design 7h/dziennie
      zaplacilam cos z $50... ale w prywatnej szkole mozna zaplacic i 10x tyle).
      Najlepiej zalapac jakas prace zeby miec z czego zyc, i chodzic sobie popoludniami
      lub w weekendy do szkoly.

      Pracodawcy nie pytaja o certyfikat jezykowy, niektore szkoly/uniwerki wymagaja
      egzaminu. Wszystko latwe do przeprowadzenia tutaj, jak zajdzie potrzeba.

      > A taki banał jak Prawo Jazdy. W USA jest pewnie ponowny egzamin, nie dają
      > raczej nowego w zastaw za stare, polskie Prawo Jazdy?

      Polskie prawko jest wazne przez jakis czas, zaleznie od stanu (CA to 6 czy 12
      mcy). Moga byc trudnosci z wyrobieniem amerykanskiego jesli nie masz Social
      Security Number lub Tax Identification Number.

      > Po jakim czasie mam szansę na podjęcie legalnej pracy? Co trzeba zrobić, żeby
      > się zarejestrować? Są tam jakieś "pośredniaki", które oferują pracę?

      To bedzie najtrudniejsza sprawa. Stosunkowo szybko stac cie bedzie na rozne
      pierdoly typu tv, samochod, ok miejsce do mieszkania. Czesc ludzi zyje tu latami,
      juz na niezlym poziomie, ale ciagle nielegalnie.

      Jedna z mozliwosci to chyba pojscie do college'u i 6 m-cy przed dyplomem
      znalezienie firmy-sponsora, ktora wystapi o zielona karte. Naprawde to niewiele
      wiem w tym temacie.

      > W którymś z wątków ktoś napisał, iż kościoły i parafie są dobrym punktem do
      > rozpoczęcia kariery. Czyli kierować się od razu tam?

      Kariera to na pewno nie, ale jakas tam praca. Na budowie moze. No i rozne
      praktyczne info, adresy do prawnikow znajacych sie na Green Card itp. Warto zajsc
      chocby po to zeby sobie wypozyczyc "Rejs" jak tesknota zlapie wink

      Zycze powodzenia. Twoja energia, inicjatywa, szukanie info dobrze wroza na
      przyszlosc. Trzymaj sie!
      • sektor Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 23:13
        Dzięki serdeczne!
        Jak się już urządzę zaproszę wszystkich do mojego luksusowego bungalowu z
        jacuzi, czy jak to tam się pisze, sauną, basenem i miejscem dla kucykasmile)
        Thx, pzdr!
        • fiasco Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... 15.06.02, 23:20
          sektor napisał(a):

          > Dzięki serdeczne!
          > Jak się już urządzę zaproszę wszystkich do mojego luksusowego bungalowu z
          > jacuzi, czy jak to tam się pisze, sauną, basenem i miejscem dla kucykasmile)
          > Thx, pzdr!

          plektor..zmiluj sie i zatancz..jak juz sie urzadzisz to zrozumiesz ze to nie o to
          chodzi..szkoda ze zajmnie ci to 20 latek..ale chuj.jakies potomki nadaja
          sens..ponoc..wiec sie staraj..bo na czeskiej granicy..mrrowy wyciagaja
          sporo ..ale zyja w stressie..
          • ro-bert Do fiasco 16.06.02, 01:15
            A ja myslalem, ze to ma byc "theend" w pozytywnym tego slowa znaczeniu a Ty
            tutaj z fiaskiem wyjezdzasz?

            ro-bert
        • Gość: burak Re: Znowu kilka śmiesznych pytań o USA... IP: *.proxy.aol.com 16.06.02, 17:06
          sektor napisał(a):

          > Dzięki serdeczne!
          > Jak się już urządzę zaproszę wszystkich do mojego luksusowego bungalowu z
          > jacuzi, czy jak to tam się pisze, sauną, basenem i miejscem dla kucykasmile)
          > Thx, pzdr!

          Nim do tego dojdzie przyjacielu
          wiekszosc z nas bedzie 6 feet under
          a moze ty do nas dolaczysz nim do tego dojdziesz?
          kto wie zycie plata figle.
    • Gość: student SPROSTOWANIE... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.06.02, 10:04
      moj post w tym watku, w ktorym wspominam o hAmerykanskich hienach, oczywiscie W
      ZADEN SPOSOB nie odnosi sie do tych, ktorzy okazali mi zyczliwosc i pomoc !!!!
      Mysle, ze te osoby nie odebraly tego w ten sposob i wiedza, ze nie dotyczy to
      ich wlasnie...Nie chce wymieniac z imienia-nicka, gdyz moglbym kogos pominac...

      Natomiast mialem na mysli cala zgraje, jakze ograniczonych i pustoglowych
      typkow, ktorzy w wiekszosci pochodza wlasnie z USA, Kanady i UK(pozdrowienia
      dla THEEND, czy jakkolwiek to cos sie nazywa) !!!!Takze Tobie Jurlu dziekuje i
      to bardzo... bylem mile zaskoczony, gdyz zanim otworzylem Twoje posty, z
      przekonania pomyslalem, ze pewnie kolejny na mnie sie wyzywa...

      Zatem jesli kogos (KOGO W OGOLE NIE MIALEM NA MYSLI) urazilem, BARDZO
      PRZEPRASZAM :o)

      pozdrowienia dla WSZYSTKICH ZYCZLIWYCH mi osob...

      reszta na drzewo.

      bastard
      • Gość: theend99 Re: SPROSTOWANIE... IP: 213.78.106.* 16.06.02, 10:19
        Gość portalu: student napisał(a):

        > moj post w tym watku, w ktorym wspominam o hAmerykanskich hienach, oczywiscie W
        >
        > ZADEN SPOSOB nie odnosi sie do tych, ktorzy okazali mi zyczliwosc i pomoc !!!!
        > Mysle, ze te osoby nie odebraly tego w ten sposob i wiedza, ze nie dotyczy to
        > ich wlasnie...Nie chce wymieniac z imienia-nicka, gdyz moglbym kogos pominac...
        >
        > Natomiast mialem na mysli cala zgraje, jakze ograniczonych i pustoglowych
        > typkow, ktorzy w wiekszosci pochodza wlasnie z USA, Kanady i UK(pozdrowienia
        > dla THEEND, czy jakkolwiek to cos sie nazywa) !!!!Takze Tobie Jurlu dziekuje i
        > to bardzo... bylem mile zaskoczony, gdyz zanim otworzylem Twoje posty, z
        > przekonania pomyslalem, ze pewnie kolejny na mnie sie wyzywa...
        >
        > Zatem jesli kogos (KOGO W OGOLE NIE MIALEM NA MYSLI) urazilem, BARDZO
        > PRZEPRASZAM :o)
        >
        > pozdrowienia dla WSZYSTKICH ZYCZLIWYCH mi osob...
        >
        > reszta na drzewo.
        >
        > bastard

        no wiec pozytywnie..gdziekolwiek wyjezdzasz to moze to byc jak z bielska do
        cieszyna..prysz i pestka..tylko leki na bok..i stwierdzenie przed samym
        soba..moze to odbyc sie pod budka w parku..z jabolem na lawce..gdziekolwiek..ze
        nie koniecznie masz mniejszego chuja niz Bill..
        potem pryszcz..przed soba jednak nie uciekniesz..i co cie gna i gdzie..mnie kurwa
        gna od lat..dojrzalem w wieku 2-paru lat..przejabene..lepiej sie oszukiwac niz
        czytac ciorana..dla potymnych ..nie moich zaznaczam..wypinam sie na
        prokreacje..nie na sekswink))
        acha najwazniejsze..wstydu Polsce nie przynosic..i godnie splacac wyrzuty
        sumienie..ze nie jest sie radnym w malym miasteczku w poludniowej Polsce.. i ze
        sie kurwa rozbudowywanie gazownie gdzies zapodzialo..kontrowersyjne bzdury? czy
        najczystsza madrosc gorali znad morza..a moze warchlakow w przylbicy..czy moze
        perly przed wieprze..czy tez ja cie a ty ciebie pieprze..paranoja czy
        zycie..swiat czy solar system..tarkowski czy jarmusch czy kto..kurwa..jak to jest
        wszystko mozliwe..czy sa tu jacys specjalisci..moze byc ksiadz..
        • Gość: zybi Re: SPROSTOWANIE...do theend99 IP: 130.68.2.* 16.06.02, 16:04
          O czym czlowieku piszesz ??????,
          przyznam sie szczerze ze mam skonczona szkole podstawowa ale ni jak cie
          zrozumiec nie moge.
          Co ty chcesz powiedziec ?????,
          moze ja powinienem jaka ina szkole skonczyc to bym moze pojal o co tobie
          chodzi.
          Ze wulgaryzmow uzywasz
          to widac , slychac i czuc- jestes z miasta....
          • sektor Studencie... 16.06.02, 17:59
            ...na jaki Camp wyjeżdżasz? Może ten z Columbusa? Nawet ciekawa ofertę maja.
            Mógłbyś podać jakieś przybliżone warunki, bo mnie niewątpliwie zainteresowałeś.
            To faktycznie mógłby być dobry wstęp przed właściwym wyjazdem do USA.
            Raz jeszcze pozdrawiam i nie przynieś wstydu rodakomsmile)
            • Gość: student Re: Studencie... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.06.02, 18:31
              witam...
              niestety nie jade na CAMP'a.. ale na Work & Travel... a to chyba ( wedlug
              mojego mniemania ) roznica... Jade z guliwera - www.guliwer.edu.pl

              znajdziesz tam wszystkie szczgoly na jakich jedzie sie z GULIWERA.

              pozdrawiam
              • sektor Re: Studencie... 17.06.02, 23:32
                Dzięki. Nie patrzyłem szczegółowo, wszedłem na szybko, ale nawet interesująca
                oferta. Dzięki, zaznajomię się z tym jutro.
                Pzdr.
      • Gość: Jurek Re: SPROSTOWANIE... IP: *.246.108.20.Dial1.NewYork1.Level3.net 17.06.02, 23:53
        Dzieki! Co do Columbia to okolice moga byc troche nieciekawe - ale jest dobre polaczenie Subway-em z reszta
        swiata. Proponuje min. Time Square dniem ale i takze noca (no wieczoremwink do Middletown NJ autobus z 42st
        8av. bedzie najlepszym wyjsciem bo najblizej dowiezie - Informacji jest kilka w tym duzym terminalu wiec pytajac
        sie o autobusy do New Jersey lub Jersey line Bus powinny pokierowac Cie w dobrym kierunku (nie jestem pewny
        ale ShortLine i GrayLine chyba tez dojezdzaja). Co do kart/map subway/bus lokalnych to metrocard
        (subway/bus) oraz mapy mozna otrzymac z wiekszasci przystankow subway (mapy sa zadarmo).

        Pozdrawiam i zycze duzo przyjemnych wrazen.
        • Gość: student Re: SPROSTOWANIE... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.06.02, 02:57
          Gość portalu: Jurek napisał(a):

          > Dzieki! Co do Columbia to okolice moga byc troche nieciekawe - ale jest dobre
          > polaczenie Subway-em z reszta
          > swiata. Proponuje min. Time Square dniem ale i takze noca (no wieczoremwink do M
          > iddletown NJ autobus z 42st
          > 8av. bedzie najlepszym wyjsciem bo najblizej dowiezie - Informacji jest kilka w
          > tym duzym terminalu wiec pytajac
          > sie o autobusy do New Jersey lub Jersey line Bus powinny pokierowac Cie w dobry
          > m kierunku (nie jestem pewny
          > ale ShortLine i GrayLine chyba tez dojezdzaja). Co do kart/map subway/bus lok
          > alnych to metrocard
          > (subway/bus) oraz mapy mozna otrzymac z wiekszasci przystankow subway (mapy sa
          > zadarmo).
          >
          > Pozdrawiam i zycze duzo przyjemnych wrazen.

          Dziekuje Jurku...

          Odnosnie Columbia... bede tam tylko jedna noc, gdyz organizator wlasnie tam
          zalatwil nocleg.... natomiast dwie kolejne noce chcemy spedzic w jakims
          HOSTEL'u... a jest ich troche w calym NY.

          Druga sprawa - nie Middletown, a MILLTOWN !!! takie miasteczko istnieje... ale
          wydaje sie byc jakas dziura...

          DZIKI raz jeszcze za wszelkie informacje...

          pozdrawiam

          bastard

          • Gość: jot-23 Re: SPROSTOWANIE... IP: *.dyn.optonline.net 18.06.02, 03:05
            Gość portalu: student napisał(a):

            MILLTOWN !!! takie miasteczko istnieje... ale
            > wydaje sie byc jakas dziura...
            >

            raz zybi probowal...ale go zmyles smile mapy pokazuja 6 Milltownow w NJ, masz
            powiat albo ZIP code tego twojego milltown? zeby nie bylo niespodzianek pozniej.
            • Gość: student Re: SPROSTOWANIE... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.06.02, 03:10
              Milltown - Zip code: 08850

              Zybi dostal w mailu nazwe, ale stwierdzil, iz pomylilem sie smile ostatnio napisal
              do niego, ale ECHOOOOOO.... wiec....

              pozdr.

              P.S. J-23 Tobie rowniez dziekuje... jakas mi umknelo by do Ciebie napisac maila
              w odpowiedzi na Twojego smile
              Jutro sie pozbieram i napisze troche wiecej a mailu...

              pozdr.
              • Gość: student http://www.milltownnewjersey.com/ IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.06.02, 03:15
                www.milltownnewjersey.com/
                • Gość: Casey Re: http://www.milltownnewjersey.com/ IP: *.proxy.aol.com 18.06.02, 03:56
                  Gość portalu: student napisał(a):

                  > <a href="http://www.milltownnewjersey.com/"target="_blank">www.milltownnewjerse
                  > y.com/</a>

                  Miasto male, ale dobry dojazd Turnpikem. Zreszta czasami trudno zauwazyc gdzie
                  miasto sie zaczyna a gdzie konczy.
                  Polnocne New Jersey jest jak jedno miasto.
              • Gość: jot-23 Re: SPROSTOWANIE... IP: *.dyn.optonline.net 18.06.02, 03:17
                Gość portalu: student napisał(a):

                aaaa, to nie jest zle...bedziesz w zasiegu bezposredniego dzialania WSOU 89.5

                www.wsou.net ktory zamrozil spora czesc NJ w polowie lat 80-tych i trzyma
                do dzisiaj... nie zdziw sie jesli po paru tygodniach poczujesz chec zakupu
                koszulki Iron Maiden.
    • Gość: janusz PORADA IP: *.try.wideopenwest.com 18.06.02, 05:12
      Musisz znac jezyk, jezeli chcesz pracowac jak profesjonalista.
      Jezeli znasz jezyk idz na Monster.com, zarejestruj sie lub przeszukaj oferty
      pracy. Szukaj rowniez na hotjobs.com i wielu innych.

      Aby tu pracowac bedziesz musial miec wize H-1, ktora musi sponsorowac
      pracodawca, lub czesto agencja posrednictwa. tak, dobrze jest miec znane
      certyfikacje i przetlumaczony notarialnie dyplom. Mozesz tez zrobic
      nostryfikacje dyplomu - to pomoze.

      Jezeli jestes programista, to rynek sie powoli otwiera i wkrotce zaczna sie
      lowy.

      Powodzenia.

      janusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka