dorota1974kr
24.03.05, 15:22
I znowu na mnie spada ta przyjemność, na dodatek w tym roku w większym
gronie. Chciałabym by mój stół wyglądał smakowicie i wiosennie. Uwielbiam
pielęgnować tradycję, zwłaszcza, że Olivia teraz jest z nami.
Zabieram się więc za gotowanie (na szczęście porządki skończyłam.
Postanowiłam przygotować tradycyjnie żurek (mama zakisisła mi zakwas,
zobaczymy co z niego wyjdzie), talerz z zimnymi mięsami i wędlinami, do tego
ćwikła, wiosenny jogurtowy sos i chrzan - do wyboru dla każdego. Oczywiście
jakaś sałatka wiosenna, nadziewane jaja, a ze słodkości mazurek orzechowy,
baba kakaowa, pascha z mascarpone. Planuję też upiec kminkowe bułeczki. Nie
mam tylko pomysłu na jakieś mięsne danie na ciepło, na nadziewany schab nie
mam ochoty, indyk kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem, może wy macie jakiś
pomysł?
Będę oczywiście malować z Olivią pisanki.
Rozszalałam się w tym roku, ale dla mnie święta to niesamowite
wydarzenie, zwłaszcza gdy mogę je spędzić z rodziną. Tu na angielskiej ziemi
trochę inaczej się do tego podchodzi, a ja chciałabym by moja córka miała
choć namiastkę zapachów, smakowitości i tej atmosfery polskiej biesiady, tego
co ja pamiętam z mojego domu.
Ciekawe jak wy do tego podchodzicie, czy też malujecie jajka?