Gość: alka
IP: *.oc.oc.cox.net
19.06.02, 02:47
Szybko korzystam z chwilowej obecnosci na tym forum specjalistow od przysmakow.
(Roseanne, Renka, Don i byc moze inni nieznani mi blizej amatorzy dobrych
rzeczy)
Jadlam we Wloszech najwspanialsze lody mego zycia o nazwie rownie pieknej SUPPA
INGLESE.
Do dzis nie wiem, co w nich bylo.Byly waniliowe ale z jakimis nieregularnymi
rozowawymi 'wstawkami'. Smak--tez przedziwny i trudny do opisania.
Co to bylo za cudo?
Jakby ktos z jasnie oswieconych kulinarnie osob podrzucil mi domysl, to moze
natrafilabym na ich slad pod inna , nawet mniej piekna nazwa.