Dodaj do ulubionych

Krew na rękach papieża

IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 02:44
Tak to widzi profesor z Manchesteru Terry Eagleton:
“Jego pontyfikat stanowił jedną z największych katastrof w dziejach
chrześcijaństwa od czasów Karola Darwina.”

www.guardian.co.uk/pope/story/0,12272,1451750,00.html

Krew na rękach papieża

Jan Paweł II został papieżem w 1978 roku, to znaczy wówczas, gdy zmierzch
emancypacyjnej polityki lat sześćdziesiątych przechodził w czarną noc ery
Reagana i Thatcher. Kiedy zniżkowa tendencja ekonomiczna z początku lat
siedemdziesiątych zaczęła się dawać we znaki, świat zachodni dokonał
zdecydowanego przesunięcia na prawo, zaś przemiana nieznanego polskiego
biskupa z Karola Wojtyły w Jana Pawła II stanowiła fragment owej szerszej
transformacji. Kościół katolicki przebył właśnie swoistą wersję buntu lat
sześćdziesiątych, zwaną Drugim Soborem Watykańskim, po czym nastał czas, by
pohamować wybujałe dążenia lewicowych mnichów, rozśpiewanych sióstr zakonnych
i latynoamerykańskich katolickich marksistów. Ich postawa brała się z
dziedzictwa papieża Jana XXIII, który zdaniem katolickich konserwatystów był
w najlepszym razie wariatem, a w najgorszym – radzieckim agentem.

Do tego zadania potrzeba było kogoś dobrze wytrenowanego w zimnowojennych
taktykach. Jako prałat z Polski, Wojtyła wywodził się prawdopodobnie z
najbardziej reakcyjnego bastionu kościoła katolickiego, gdzie rzewnemu
kultowi Maryi towarzyszyły nacjonalistyczny ferwor i zażarty antykomunizm.
Lata kontaktów z polskimi władzami komunistycznymi sprawiły, że tak jak inni
polscy biskupi, przyszły papież stał się wytrawnym politycznym kombinatorem.
Owo podejście przekształciło polski kościół w strukturę czasami trudną do
odróżnienia od stalinowskiej biurokracji. Obie instytucje były zamknięte,
dogmatyczne, skłonne do potępień i hierarchiczne, a przy tym przesiąknięte
mitem i kultem jednostki. Tak się jednak złożyło, że – jak wielu wrogów,
będących w istocie swoimi lustrzanymi odbiciami – uwikłały się one w
śmiertelną walkę, toczoną o duszę polskiego ludu.

Świadomi, jak mało mogą zyskać na dialogu z polskim reżimem, biskupi nie byli
skłonni wysłuchać – wzorem Rowana Williamsa – obu stron teologicznego
konfliktu, jaki rozgrywał się wówczas w kościele powszechnym. Podczas wizyty
w Watykanie, jeszcze zanim został papieżem, autorytarny Wojtyła przeraził się
na widok kłótni teologów. To nie tak się miały sprawy nad Wisłą! ZAchowawcze
skrzydło Watykanu, które od początku nienawidziło ustaleń Drugiego Soboru i
robiło wszystko, by je unieważnić, spoglądało teraz na Polaków w poszukiwaniu
zbawienia. Kiedy tron Piotrowy został opuszczony, konserwatyści schowali do
kieszeni swoją niechęć do papieża spoza Włoch i wybrali takowego po raz
pierwszy od 1522 roku.

Usadowiwszy się na tronie, Jan Paweł II zabrał się do niweczenia osiągnięć
Drugiego Soboru. Wybitni teologowie liberalni otrzymywali od niego reprymendy
i musieli się kajać. Do jego najważniejszych celów należało z powrotem skupić
w papieskich rękach całą władzę, która wcześniej została zdecentralizowana i
oddana lokalnym kościołom. We wczesnym kościele, laicy obu płci wybierali
swoich własnych biskupów. Drugi Sobór nie szedł tak daleko, ale obstawał przy
doktrynie kolegialności, czyli przy tym, że papież nie powinien być
postrzegany jako capo di tutti capi, ale jako pierwszy wśród równych.

Jan Paweł II nie uznawał jednak równości z nikim. Od swoich pierwszych lat
jako biskup, wyróżniał się nader wygórowaną opinią na temat swoich zdolności
intelektualnych i duchowych. Graham Greene pokpiwał sobie, iż pewnego dnia w
gazetach pojawi się nagłówek „Jan Paweł II kanonizował Jezusa Chrystusa”.
Biskupi byli wzywani do Rzymu by wysłuchać rozkazów, nie zaś na braterskie
konsultacje. Honorowano frankistów i zbzikowanych mistyków ze skrajnej
prawicy, podczas gdy wyzwoliciele z Ameryki Łacińskiej otrzymywali jedynie
połajanki. Autorytet papieża okazał się na tyle niepodważalny, że przełożony
hiszpańskiego seminarium zdołał przekonać swoich studentów, iż ma osobiste
pozwolenie od papieża, by ich masturbować.

Rezultatem skupienia całej władzy w Rzymie była infantylizacja lokalnych
kościołów. Przedstawiciele kleru stali się niezdolni do wykazania
jakiejkolwiek inicjatywy bez nerwowego spoglądania, co na to święta centrala.
Właśnie w momencie, gdy lokalne kościoły były najmniej zdolne podejść
dojrzale do kryzysu, wybuchł skandal z molestowaniem seksualnym dzieci. W
odpowiedzi Jan Paweł II zapewnił lukratywne stanowisko w Rzymie biskupowi,
który uporczywie tuszował szokujące fakty.

Jednakże największą zbrodnią tego pontyfikatu nie było ani przyłożenie ręki
do ukrywania nadużyć seksualnych kleru, ani neandertalskie podejście Jana
Pawła II do kobiet. Jak na ponurą ironię, Watykan przeklął – jako „kulturę
śmierci” – prezerwatywy, dzięki którym niezliczone rzesze katolików z krajów
rozwijających się mogłyby uniknąć straszliwej śmierci w wyniku AIDS. Papież
idzie po wiekuistą odpłatę obarczony winą za te wszystkie zgony. Jego
pontyfikat stanowił jedną z największych katastrof w dziejach chrześcijaństwa
od czasów Karola Darwina.

Terry Eagleton is professor of cultural theory at Manchester University
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Re: Krew na rękach papieża IP: *.sympatico.ca 16.04.05, 03:25
      Niezla bzdura, szczegolnie ostatni fragment uwidacznia kompletny brak wiedzy.
      Poza tym rozni profesorowie pisza rozne pierdoly, czego dowodem jest powyzszy
      tekst. Pan profesor powinien sie zajac badaniem literatury a nie polityczno-
      spoleczna ocena JPII.
      www.art.man.ac.uk/english/staff/te/
      • jadro Re: Krew na rękach papieża 16.04.05, 04:09
        to co napisalas wlasnie uwidacznia twoj kompletny brak wiedzy
        • bialo_czerwona Jadro/Pole 16.04.05, 05:18
          jadro napisała:

          > to co napisalas wlasnie uwidacznia twoj kompletny brak wiedzy

          hmmm ... jezeli to jest wszystko co masz na ten temat do powiedzenia to szkoda
          twojego czasu
          • Gość: Pole Wstapilas w bialoczerwone Jadro ciemnosci IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.04.05, 06:47
            Pole
    • Gość: KD Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.81.* 16.04.05, 03:45
      Bardzo madry artykul
      • Gość: MIC Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.81.* 16.04.05, 04:13
        Tez tak uwazam, krotko wezlowato, na temat i na dodatek widac, ze facet ma duza
        widze na temat papiestwa. Dziwne,ze kobiety tak staja w obronie Papieza, on je
        wcale nie traktowal, dla niego one nie istnialy......jednym slowem kompletne
        zacofanie....
        • bialo_czerwona Re: Krew na rękach papieża 16.04.05, 05:22
          Gość portalu: MIC napisał(a):

          > Tez tak uwazam, krotko wezlowato, na temat i na dodatek widac, ze facet ma
          duza
          >
          > widze na temat papiestwa. Dziwne,ze kobiety tak staja w obronie Papieza, on
          je
          > wcale nie traktowal, dla niego one nie istnialy......jednym slowem kompletne
          > zacofanie....

          Wiedza? To jednostronne dywagacje.
    • maly_kazio_wielka_draka Re: Krew na rękach papieża 16.04.05, 04:25
      Wygladasz na inteligentnego czlowieka Po blizszym przyjrzeniu sie, uwazam ze masz
      racje i jestes najwybitniejszym pacjentem na swoim oddziale.
    • Gość: do Pole Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.74.* 16.04.05, 19:52
      Ten artykul - nic dodac nic ujac, sadze, ze wiekszosc swiatlych ludzi ma
      podobne jak i autor poglady na temat Papieza. Polacy jednak wola inna wersje.
      Uwazaja, ze sam Pan Bog cudownym objawieniem nakazal kardynalom wybrac Polaka,
      bo jest to narod najlepszy na swiecie, wybrancy. A jaka prawda, kazdy wie!
      Ciemnota ze Wschodniej Europy, gdzie lekarze dla zysku morduja chorych w
      karetkach pogotowia, poslowie nagminie siedza w wiezieniach a politycy
      przypominaja kacykow ze Srodkowej Afryki.
    • Gość: RobinHood Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.92.* 16.04.05, 22:22
      Pole, jestes wyjatkowym szczesciarzem, ze nie mieszkasz w Polsce! Tam wszyscy
      obdarli by cie chetnie ze skory, za to tlumaczenie. Do Papieza obecnie sie
      wszyscy w Polsce modla, juz jest swietym, bez kanonizowania. Jakakolwiek
      krytyka spotyka sie z goraca i bardzo nieciekawa dla krytykanta reakcja. Nie
      mysl, ze tak zachowuja sie ludzie prosci, o nie, tak zachowuje sie kwiat
      polskiej inteligencji ludzie wyksztalceni sa w wielkim stresie, bo umarl wielki
      Polak. Odznaczyl sie tym, ze pomogl Walesie wprowadzic Polske w odchlanie
      ciemnosci, w ktorych obecnie tkwi. A o to przeciez chodzilo. Poza tym odznaczal
      sie tym, ze jezdzil po swiecie i odprawial msze. Glodni sie tym nie najedli ale
      za to zostali poblogoslawieni przed smiercia z glodu. To zawsze cos. Wszystko
      to zostalo oczywiscie nagrane na DVD, niech sobie wierni zobacza i doznaja
      blogoslawionych dreszczy. Najpierw jednak musza sobie te DVD kupic, bo wszystko
      przeciez kosztuje i kosciol musi z czegos zyc. Chomeini tez tak robil ale
      poniewaz byl muzulmaninem wiec jego sie o to potepialo. Twoje tlumaczenie jest
      niestety malo przydatne w tym kraju, gdzie 90% ludzi wierzy w cuda,
      nadzwyczajne objawienia inne czarne magie. I jak mowie, jest to przewaznie
      kwiat polskiej inteligencji. Strach pomyslec w jakim stanie umyslu sa ci,
      ktorzy kwiatem nie sa. Nie dziw sie wiec bracie, ze kraj twoich przodkow
      zamiast ci podziekowac za to tlumaczenie bedzie cie namietnie opluwal. Wszak
      kwiat polskiej inteligencji nie moze zniesc, ze ich kolejny bozek jest
      krytykowany. Kwiat polskiej inteligencji, posiadajacej komputery jest
      ciemny ,zabobonny i zacofany do granic niemozliwosc. Nie jest w stanie myslec
      samodzielnie(czego odzwierciedleniem jest polska polityka i ludzie, ktorych oni
      do tej polityki wybieraja)a jak juz probuje, to wychodza z tego jedynie
      nieprawdopodone nieszczescia narodowe. Wiec Pole postarales sie nadaremnie.
    • Gość: Mm Re: Krew na rękach papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:47
    • Gość: Jur Re: Krew na rękach papieża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 14:49
      Autorem artykułu jest prawdopodobnie profesor idiotologii na wydziale
      Poprawności Politycznej.
      • Gość: RadioWE Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.74.* 17.04.05, 15:55
        To ty tak myslisz a jak wiadomo duzo z tego polskiego myslenia nie wynika.
        Wystarczy otworzyc polskiego gazety i widac tam rozdete, nicnie mowiace
        artykuly o ostatnim Papiezu.
    • Gość: Gosia Re: Krew na rękach papieża IP: *.sympatico.ca 17.04.05, 19:45
      Polacy co nie chca mienic sie Polakami ale odczepic sie od polskosci nie
      potrafia, pisza na polskich forach w polskim jezyku, bezprawnie krytykuja
      wszystko co ich samych rowniez dotyczy bo nie sa w stanie wykorzenic z siebie
      zakompleksionego czlowieczka, pluja, obrazaja, uzywaja wulgaryzmow i nie
      potrafia byc obiektywni ani tolerancyjni. Jedno wielkie gowno.
      • Gość: KD Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.78.* 18.04.05, 02:53
        Dlatego tu jestesmy, bo jestesmy Polakami. Ale nie lubimy ciemnoty, ktora ty
        reprezentujesz w calej pelni. Ciemnota jednak uwaza, ze ma monopol na
        ocenianie, kto jest dobrym Polakiem a kto nie. Widze, ze rzad Kanady naprawde
        jest liberalny. Powinien wszystkie takie ciemne ciotki jak ty pogonic do
        roboty, zabrac pomoc socjalna, bo nic nie robicie i wam prawdziwy czarny polski
        zajob rosnie. Jak nie biedziesz miala czasu na lezenie krzyzem w kosciele, to
        ci bardzo dobrze wyjdzie na zdrowie.
        • Gość: Gosia Re: Krew na rękach papieża IP: *.sympatico.ca 18.04.05, 02:58
          Do Twojej wiadomosci JESTEM ATEISTKA no i nie jestem ciotka, jak do tej pory
          Nie chce mi sie z toba gadac
    • Gość: haha Terry Eagleton-"Marks" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 19:54
      Napisał taką piękną książkę, dla prawdziwego komunisty piekny prezent. Może Pan
      sobie ją kupic panie Pole na przecenie po 6 $ . Jakoś nie ma na nią chętnych, haha.
      Szkoda, że nie pomyślałem o Panu i nie kupiłem w końcu lat osiemdziesiątych
      dzieł Lenian -były za grosze w każdej księgarni. Można było brać na kilogramy.
      www.frontlist.com/detail/0415923778
      • Gość: KD Re: Terry Eagleton-"Marks" IP: 207.134.78.* 18.04.05, 03:00
        Skoro facet napisal ksiazke o Marksie tym bardziej trzeba mu wierzyc co pisal o
        Papiezu z kolchozu. Wiedzial co pisal. Znal temat i sposob rozumowania
        kolchoznikow.
    • ozpol On jest jeden ktory to glosi, a to dziwne 19.04.05, 08:44
      ..ze duzo "profesorow" korzysta z okazji zeby w tym momencie zablysnac
      przywalajac nieboszczykowi.
      To co on pisze o koncetracji wladzy papieskiej nie jest orginalne i odkrywcze.
      Jest to temat walkowany od lat przez wrogow kosciola lub "reformatorow"
      koscielnych.
      Dziwi mnie tylko ze czepiaja sie Kosciola choc nie sa Katolikami.
      Kosciol to tez instytuacja ktora musi sie rozwijac i byc odpowiednio kierowan i
      taka role dostal Wojtyla i dobrze sie z niej wywiazal.
      Co do argumentow na temat prezerwatyw czy roli kobiet w kosciele to moge
      powiedziec ze jest to najglupszy, zalosny kwik tych co nie maja nic dobrego do
      powiedzenia na temat Papieza.
      To tak jakby obciazac Szefa ONZ za dziury na drodze w Sydney.
      Paiez moze sobie takei racje glosic bo TO jest zgodnie z Jego Religijnoscia ale
      rzady danych krajow mogly i moga pomoc ludzia w walce z AIDS i rozdac
      prezerwatywy zadarmo ..a tego nie zrobily. Nie slyszalem zeby inne religie sie
      wychylily.
      Moze w Polsce byl amok papieski ale nalezy tez miec zrozumienia kto przywala i
      komu i dlaczego.
      Swiat i tak sie toczy, bedzie sie toczyl swoim zyciem nie zaleznie od tego kto
      bedzie siedzial w Rzymie i ile pomnikow papieskich stanie w Polsce.
      Dla mnie takie teksty sa przykladem braku ludziego szacunku dla blizniego w tak
      smutnej chwili.
      Czas pokaze kto mial racje ...pan "profesor" czy Rzym
      • asiaasia1 Re: On jest jeden ktory to glosi, a to dziwne 19.04.05, 23:30
        ".ze duzo "profesorow" korzysta z okazji zeby w tym momencie zablysnac
        przywalajac nieboszczykowi."
        DOKŁADNIE tak .
        zgadzam się tylko z fragmentem o prezerwatywach i AIDS .
      • eeeee1 Re: On jest jeden ktory to glosi, a to dziwne 21.04.05, 10:07
        obaliles dwa argumeny a co z pozostalymi?
        a argument o tuszowaniu skandali seksualnych?
        a argument o tym ze JPII zatuszowal skandal w banku watykanskim, zeby nie wyzlo
        na jaw ze kilkunastu biskupow uczestniczylo w calkiekm niezlym przekrecie
        finansowym ktorego by sie nawet Bagsik nie powstydzil?
    • Gość: Jan Paweł II Re: Krew na rękach papieża IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 19.04.05, 09:02
      Jan Paweł II - "Do sosny polskiej"
      -
      Sosna przywieziona przez górali osadzona została w ogrodzie
      watykańskim,niestety uschła.

      Gdzie winnice,gdzie wonne pomarańcze rosną,
      Ty domowy mój prostaku - zakopiańska sosno
      Od matki i sióstr oderwana rodu,
      Stoisz sieroto pośród cudnego ogrodu.

      Jakże tu miłym jesteś gościem mego oka.
      Oboje doświadczamy takiego wyroku.
      I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka,
      I mnie tu w cudzej ziemi czas życia ucieka.

      Czemuś choć cię starania czułe otoczyły,
      Nie rozwinęła wzrostu,utraciła siły?
      Masz tu przecież i słońce i rosy wiośniane,
      A przecież twe gałązki bledną pochylone.

      Więdniesz,usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny,
      Nie ma dla ciebie życia - bo nie ma ojczyzny...
      Drzewo wierne!Nie zniesiesz wygnania,tęsknoty!
      jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty - a padniesz martwa,
      Obca ziemia cię pogrzebie
      Drzewo moje!Czy będę szczęsliwszy od ciebie?




    • Gość: MAASS Re: Krew na rękach papieża IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 19.04.05, 12:08
      www.counterpunch.org/maass04092005.html
      Pope-a-Dope: John Paul II, the Death of a Reactionary
      By ALAN MAASS, Chicago, Illinois
      The media haze of encomiums and rosy reminiscences about Pope John Paul II can't change what the man was in real life--a hard-line right-winger who saw his mission as defending the most backward institutions and traditions of the Catholic Church.

      Obituaries for John Paul--born Karol Wojtyla--mentioned his humble beginnings in Poland, then governed by a so-called communist government that repressed the Catholic Church. Named pope a few years before the Solidarnosc general strike of 10 million workers in Poland, John Paul was seen as an advocate of freedom and democracy--an image that the U.S. government and its Cold War allies happily promoted.

      Less talked about was how John Paul provided Washington with a trump card against the development of what was known as "liberation theology" in Latin America--where people associated with the church, including leading priests and bishops, championed the struggles of workers and the poor.

      The pope occasionally criticized U.S. imperialist ventures, like the recent invasion of Iraq. But he was always far more an ally than opponent, and he used his quarter-century reign to reassert the Vatican's role as a bastion of reaction.

      In church doctrine, John Paul was mainly known for halting the moderate reforms initiated by the Second Vatican Council--and insisting on the most conservative possible attitude on such questions as abortion and birth control.

      The pope cracked down on dissenters from the church's anti-choice stance. Even contraception remained beyond the pale--the equivalent of genocide, in the Pope's fundamentalist view. For John Paul, sex was only allowed between a husband and wife, and then solely for the purposes of procreation. Obviously, this "papal teaching" is widely ignored among even faithful Catholics, but it was typical of John Paul's cobwebbed views.

      Among the predecessors he looked to most was Pope Pius IX, a megalomaniac who reigned during the 19th century, and whose Syllabus of Errors condemned democracy, freedom of the press and the belief in human progress.

      John Paul was a longtime supporter of the secretive Opus Dei movement, with its rituals of corporal mortification and ties to European fascists--and the less well-known Legion of Christ, another ultra-conservative and equally cult-like organization that believes most Catholics have deserted the faith. All the pundits and academic experts who talk about the backwardness of Islam should take another look at the strange practices and proscriptions associated with Catholicism.

      When the U.S. church was exposed for harboring sexual predators among its priests, John Paul's Vatican helped organize the cover-up, refusing to admit that anything about the workings of the church contributed to the scandal. Even a right-winger like former Oklahoma Gov. Frank Keating, a member of the National Review Board of Catholic Lay People, which authored one report on the priest scandal, was forced to resign after he compared the Church hierarchy's methods of concealing sexual abuse to those of La Cosa Nostra.

      Karl Marx wrote that religion is "the heart of a heartless world, and the soul of soulless conditions." For most followers, Christianity and Catholicism offer comfort in an unjust world. Church figures like the pope are associated with a system of ideas that helps people cope in the here and now, and gives them hope of a better world in the afterlife. That's why so many Catholics can claim to be believers, even while living lives that are wholly opposed to the church's musty dogma on issues like sexuality.

      Likewise, some social activists take inspiration from their Catholicism--with its Biblical injunctions to stand up for the downtrodden--in organizing against war and for social justice.

      But as an institution, the Catholic Church has always been on the side of the exploiters and oppressors--as probably the richest and most powerful institution throughout the last millennium, and a chief prop of an unjust system to this day. From the Crusades to conquer Muslim lands, to the Inquisition that tortured Jews and dissenters, to collaborating with Nazis during the Holocaust, the Catholic Church hierarchy has maintained itself by accommodating to the ruling class of the day.

      John Paul II stood squarely in that tradition. He doesn't deserve to be remembered as a hero who opposed tyranny, but as a reactionary who did his utmost to preserve an institution built on bigotry, intolerance and injustice.

      Alan Maass is the editor of Socialist Worker. He can be reached at: alanmaass@sbcglobal.net
      • Gość: KD Re: Krew na rękach papieża IP: 207.134.93.* 19.04.05, 13:33
        well written article.
      • ozpol Komunista !! a ile krwi oni maja 20.04.05, 06:30
        To jest piekne i jak malo nie niespodziane..Socjalista uzyty w kresleniu obrazu
        Papieza..to tak jakby Gebbelsa poprosic o recenzje "Skrzypka na Dachu" czy
        innego zydowskiego tworcy.
        Kosciol i religia rzadza sie takimi samymi prawami jak polityka i ideologie
        polityczne.
        Jesli nie znajda poparcia w ludziach to upadna i sadze, ze Tow Socialiscie
        niewsmak ze ludzie wybieraja Kosciol Katolicki a nie Kosciol Socjalistyczny.
        Wiecej takich artykulow a radosc biedzie wieksza.
    • Gość: rumpelwalksmasters Profesor aktywiista-agitator IP: *.nyc.res.rr.com 20.04.05, 04:14
      Ja bym napisal, ze destruktywna polityka lat szescdziesiatych znalazla swoj
      koniec z chwila wyboru Reagana i Thatcher. Wtedy znowu wyszlo slonce.
      Profesor ma sieczke we lbie zamiast mozgu. Ale czego spodziewac sie po
      zapoznionym komuniscie.
      • Gość: Kagan Re: Profesor aktywiista-agitator IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 20.04.05, 11:44
        Dzieki wyborowi Wojtyly na papieza slonce zaszlo na stale w Polsce dla
        jej ponad 3 milionow bezrobotnych... sad
        • Gość: ER Re: Profesor aktywiista-agitator IP: 207.134.83.* 21.04.05, 06:34
          Wlasnie ,wlasnie. Ten profesor wcale nie jest socjalista ale osoba badajaca ten
          problem, swietnie zdaje sobie wiec sprawe, co sie dzieje w Polsce i dlaczego. A
          papiez byl zacofany i autorytatywny, nie znosil sprzeciwu i nie umial
          zreformowac kosciola. Dobrze o tym pamietac zanim zaczniecie krytykowac tego
          profesora.
          • Gość: haha Re: Profesor aktywiista-agitator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 13:23
            On nie jest socjalistą, on jest komunistą.
            Najśmieszniejsi są tacy komuniści jak on; dostają grubą kasę jako profesorki i
            mądrują się jak dobrze w komunie jest. Proponuję wysłać profesorka do KRL-d na
            stypendium na rok i mu przejdzie.
            A swoją drogą coś widzę, ze dużo ormowców dostało paszporty w PRLu i dalej
            chcieliby komuny w Polsce.
            • Gość: ER Re: Profesor aktywiista-agitator IP: 207.134.78.* 23.04.05, 02:57
              Tylko ty, neoplus z Polski, jeden prawicowiec nietkniety komunistyczna idea
              mieszkasz w Polsce. Jak to sie stalo, ze sie uchroniles od komunistycznego
              myslenia? Ano powiem ci, przeskoczyles z Lenina na Papieza i madrzysz sie.
              Wy tam w tej Polsce wierzycie w swiatki, cuda i modlicie sie do Papieza, bo nic
              nie jest w Polsce tak dobrze widziane jak kult jednostki. Glupis jak taba w
              rogu ale nie martw sie, wszyscy w tej Polse tacy sami. Zapatrzone w sobie
              glupki a rezultat tego waszego myslenia widac ... wybierzcie sobie jeszcze raz
              Kwasniewskiego i dbajcie zeby nie schudl.
              • Gość: Kagan Re: Profesor aktywiista-agitator IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 25.04.05, 10:02
                Dobre! smile
    • soup_nazi Papiez papiezem, ale ty, Kagan, nie dosc, ze sam 21.04.05, 06:36
      jestes psychiczny, to jeszcze kolegow tu przyprowadzasz, hehehe
      • Gość: Pole Zupowaty Nazisto, ugotuj ty sobie czernine IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.04.05, 11:53
        najedz sie i przestan mieszac pojecia... Pole is Pole
        • Gość: KD Re: Zupowaty Nazisto, ugotuj ty sobie czernine IP: 207.134.95.* 22.04.05, 13:19
          to ludzie jeszcze jedza te wstretna zupe. Kto ja wymysli? Toz to istny horror.
          Powinna sie nazywac nie czarnina ale wampirzyca.
          • Gość: Pole to ludzie jeszcze jedza te wstretna zupe? IP: *.nsw.bigpond.net.au 22.04.05, 14:31
            tylko w Kanadzie, eg Soup Nazi
            • Gość: Kagan Re: to ludzie jeszcze jedza te wstretna zupe? IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.04.05, 13:10
              W Watykanie tez! To byla przeciez uroczysta zupa Hitlerjugend!
    • Gość: brzytwa Eagleton to czerwony zbzikowaniec n/t IP: *.pcz.czest.pl 22.04.05, 14:29
      Na Kube z nim.
      • Gość: DD Re: Eagleton to czerwony zbzikowaniec n/t IP: 207.134.78.* 23.04.05, 02:59
        Nie bardzo, a na Kube to powinni wywiezc polowe Polski, w koncu ciagle jeszcze
        placzecie za komuna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka