Dodaj do ulubionych

Czy jest ktoś kto mieszka w Indiach??

21.05.05, 09:32
Hej
Mój mąż jest obecnie na 8 miesięcznej delegacji w Bangalor, w sierpniu na rok
jadę do niego razem z córkami (10lat i 4 latka). Byłam tam juz u niego sama w
kwietniu na dwa tygodnie. Ale teraz nie wiem jak to będzie z dziećmi, czy
zaszczepić je, niby do Indii żadne szczepienia nie są obowiązkowe, ale....
Może ktoś ma doświadczenie? Nie wiem jak to będzie ze szkołą, niby na tym
osiedlu strzeżownym jest szkoła międzynarodowa, ale czy zaliczą córce 4 klasę
potem w Polsce?
Dorota
Obserwuj wątek
    • eballieu Re: Czy jest ktoś kto mieszka w Indiach?? 21.05.05, 11:08
      Polecam fora dla eksapatow:
      www.expatexpert.com
      www.expatriatpress.com
      www.exspatspouse.com (to moze byc cos dla ciebiesmile) - strona miedzynarodowa dla
      rodzin i zon ekspatowsmile
      www.expatforum.com
      Moze tu znajdziesz troche Brytyjczykow, ktorzy zyja w indiach:
      www.globalnetwork.co.uk - to strona dla Brytyjczykow, ktorzy mieszkaja za
      granica.
      Znamy jedna wloska rodzine, ktora w ciagu ponad 20 lat przemieszczania sie po
      swiecie pol roku spedzila na kontrakcie ekspackim w Indiach. Nie bede Cie
      zalamywac - to kraj w ktorym ponoc trzeba sie przyzwyczaic do widocznych
      dysproporcji spolecznych. Ale zawsze mozna to traktowac jako nowe doswiadczenie.
      Zycze Ci powodzenia! NA pewno bedzie interesujaco!
      Po powrocie do Belgii znajomych dzieci mialy zaliczona szkole polska -
      publiczna 9uczyly sie w niej trzy lata), bo ich rodzice nie chcieli posylac
      swoich dzieci do amerykanskich miedzynarodowych szkol w Warszawie. Mysle ze
      wiele zalezy od indywidulanej sytuacji i chyba bym sie nie bala o zaliczenie
      roku w szkole. A nawet jesli nie zalicza roku (choc szansa mala), to przygody i
      doswiadczenia dzieciom Waszym nikt nie odbierze.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Ela ekspatkasmile
    • pati.zop78 Re: Czy jest ktoś kto mieszka w Indiach?? 21.05.05, 12:15
      moj maz pochodzi z Pakistanu. byc moze we wrzesniu odwiedzimy jego rodzine.
      nasza health visitor radzila mi zaszczepic siebie i malucha. nigdy nie wiadomo
      co moze sie wydazyc. wystarczy ze dziecko zje nieumyte jablko kupione gdzies na
      bazarze.
      o szkole bym sie nie martwila. nawet jesli rok przepadnie. ile polskich dzieci
      ma okazje odwiedzic tak egzotyczny dla nas kraj.
      zycze milego pobytu
      • cassadaga5 Re: Czy jest ktoś kto mieszka w Indiach?? 21.05.05, 15:25
        Moja koleżanka była w Indiach bo mąż jest dyplomatą i tak wyszło ze musiała
        pomieszkać w Indiach. Tragedia!Brud smród i ubóstwo! Radzę nie pic żadnej wody
        niezakreconej,jedzenie myć jak najczęśćiej i ZASZCZEPIC SIEBIE I DZIECI!!!
        Koniecznie!
        Nie chcę cie denerwować, ale ona ciągle chorowała wraz z synem na jakieś
        choroby tropikalne. Makabra. My europejczycy nie jesteśmy uodpornieni na
        klimaty tropikalne i różne zarazki z tym związane. Jechanie z małymi dziecmi do
        takiego tropiku to duże ryzyko wg. mnie. Pozdrawiam.
        • dorcia.w Wiem jak tam jest 21.05.05, 15:42
          byłam przez dwatygodnie, mój mąż jest już 5 miesięcy. O wodzie wiem. Owoce w
          Polsce trzeba również myć.
          Bedziemy mieszkac na strzezonym osiedlu, gdzie mieszkaja głównie obcokrajowcy.
          I nie wszedzie jest smród i brud. W restauracjach również jadłam i nic mi nie
          było. Mój mąż jest cały czas zdrowy.
          Indie są piękne i niezwykłe. Zalezy gdzie była Twoja koleżanka, ja jadę do
          Bangalore, jest to miasta gdzie jest mnóstwo ogromnych firm zagranicznych. Ze
          wzgledu na klimat, który jest super. Nie ma wilgoci i temeperatura jak na Indie
          umiarkowana.
          • cassadaga5 Re: Wiem jak tam jest 21.05.05, 17:07
            Skoro wszystko wiesz to po co pytasz??? Granica jest otwarta dla wszystkich.
            Masz ochotę z dzieciakami ryzykować to ryzykuj. Ona była rok i swoje przeżyła.
            • dorcia.w Dlaczego jestes taka nerwowa 21.05.05, 17:11
              I tak reagujesz, nie każdy choruje w Indiach. Tak jak pisałam mój maz nie
              choruje. Po prosztu trzeba wiedzieć co jeść i gdzie.
              A głównie pytałam o szkołę i o szczepienia, bo każdy lekarz twierdzi inaczej.
              Są różne rejony Indii te gorsze i te lepsze.
              I napewno nic nie ryzykuję. To nie pustynia Afryki, i nie pustkowie. <ieszka
              tam mnóstwo obcokrajowców.
              Dorota
              • eballieu jeszcze o ekspatach 21.05.05, 18:05
                A dla kobiet podrozujacych tak jak ty, informacji, wsparcia, o roznych
                przedsiewzieciach, inspiracjach udziela organizacja Woman Abroad.
                Dr. BArbara Achaetti chyba nadal jej przewodzi. Napisz na
                freeissue@womanabroad.com ze jestes zainteresowana i wytlumacz swoja sytuacje,
                na pewno sie odezwa.
                Twoja sytuacja wbrew temu co mysla inni nie jest az taka wyjatkowa. Byc moze
                Indie sa wyjatkowe, bo jak wiesz zyje sie w zamknieciu troche, ale... jak mawia
                prof. Morawski i prof. Friske - ubustwa sie nie zlikwiduje i jest czescia tego
                swiata.
                Zycze najlepszego. I tez bym pojechala, chociaz chorowalam po wizycie w
                Wietnamie. Teraz po prostu bym wiedziala ze nosic tylko bawelniana bielizne i
                ubrania i nie kapac sie nawet w luksusowych basenachsmile No chyba ze niektore
                kobitki sa odporne na zakazenia.
                Ach skontaktuj sie z Instytutem Chorb Tropikalnych w W-wie. Chociaz jestem
                pewna, ze juz wszystko wiesz. Blagam nie bierz tylko przez rok antybiotyku na
                malarie - wyjalowienie totalne organizmu, a wiem ze niektorzy lekarze w Polsce
                tak wlasnie zalecajasad
                Powodzenia raz jeszcze. Jestem pewna ze bedzie ciekawie.

              • cassadaga5 Re: Dlaczego jestes taka nerwowa 21.05.05, 21:14
                Zupełnie nie czytasz co piszę.Napisałam ci jakie są doświadczenia w takich
                krajach.Jeśli nie umiesz tego docenic to już twój problem, ale nie pytaj skoro
                wiesz lepiej, albo pytaj konkretnie o co ci chodzi.
                • rozyczko Re: Dlaczego jestes taka ..... niemila ??? 21.05.05, 21:32
                  • dorcia.w Re: Dlaczego jestes taka ..... niemila ??? 21.05.05, 21:49
                    Nie potrzebuję rad w stylu nie jedź, bo ryzykujesz. Napisałm że byłam już tam.
                    Chodziło mi o sosoby , które były z dziećmi uczącymi sie w Indiach, chodzacymi
                    tam do szkół.
                    Można uniknąć tam choroby, a przede wszytskim bedziemy mieć dom i będę gotować
                    sama, więc nie ma problemu.
                    Nie wiem co przezyła Twoja koleżanka, ale napewno duże znaczenie ma region
                    Indii, jest to ogromny kraj, a klimat zmienia się co 200 kilometrów.

                    • mrufkaa Re: Dlaczego jestes taka ..... niemila ??? 21.05.05, 22:33
                      Siostra mojego meza jest tam w tej chwili na uniwersytecie. Jest zachwycona
                      miastem, nauczyla sie krowom schodzic z drogismile)) Fakt, ostatnio na cos
                      zachorowala, ale to nie koniec swiata...
                      Niestety nic nie wiem o szczepieniach dzieci, bo to nastolatkasad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka